![]() |
żr. zdjęcia na tło: pl.dreamstime.com |
"Kołysanka dla Ady"
Arleta Tylewicz
Numer wydania: I
Data wydania e-booka: 15.08.2022r.
Liczba stron: 383
Format: MOBI, EPUB, PDF
Rozmiar: 2.1 MB
ISBN 9788381662949
Wydawnictwo: E-bookowo
Ocena: 5/6
W dzisiejszych realiach życia młodym ludziom trudno jest sobie wyobrazić w życie bez gadżetów, nowoczesnego sprzętu, transportu i innych współczesnych udogodnień. Jest to dla nich czymś archaicznym, niewyobrażalnym i trudnym do zrozumienia. A tak było czasach PRL-U, do których zabiera nas autorka książki „Kołysanka dla Ady” dając możliwość poczucia atmosfery tamtych dni. Wraz z tym wątkiem przeplatają się wydarzenia mające miejsce w teraźniejszości, dzięki temu mamy okazję porównać dwa różne światy.
Powieść zabiera nas do Poznania, gdzie mieszka Zosia, która jakiś czas temu ukończyła dziennikarstwo, ale potem stwierdziła, że nie jest to zajęcie dla niej, więc zaczęła pracę w jednym z wydawnictw literackich, gdzie pełniła funkcję redaktorki. Od kilku lat mieszka razem ze swoim narzeczonym, Rafałem, który cały czas namawiał ją na wyjazd do Holandii na stałe. Ona jednak nie podchodziła do tego pomysłu z entuzjazmem, ale teraz stwierdziła, że czas na zmianę, więc jest gotowa przystać na propozycję chłopaka. Tego dnia, gdy ją poznajemy, rzuciła pracę w wydawnictwie i z optymistycznym nastawieniem wraca do domu, by przygotować ukochanemu uroczystą kolację i obwieścić mu swoją decyzję. Niestety, plan ten nie przebiega tak, jak sobie to ułożyła, gdyż nagle odkrywa, że Rafał ma romans. Po początkowym szoku, Zosia postanawia na nowo ułożyć sobie życie zaczynając od spełnienia marzenia, jakim od zawsze było napisanie powieści. Na swoją debiutancką powieść wybiera historię swojej mamy Adrianny, która decyduje się na opowiedzenie córce o czasach, gdy była młodą kobietą pełną pasji i marzeń. Między matką i córką istnieje silna więź i jest to widoczne w ich relacjach, ale okazuje się, że niektóre tajemnice Ada chowała głęboko w swojej pamięci.
„Kołysanka dla Ady” to opowieść o dwóch kobietach, których życie przypadło na zupełnie odmienne czasy, ale podejmowane decyzje, problemy i chęć korzystania z uroków młodości okazują się bardzo podobne. Ich dzieje poznajemy na trzy różne sposoby. Fabuła złożona została w dwóch głównych wątkach, które wzajemnie się przeplatają, zabierając nas w przeszłość, ale też pokazując to, co dzieje się obecnie w życiu Zosi. Uzupełnieniem są listy pisane do Adrianny przez ukochanego mężczyznę, gdy pracowała na zamku w Rydzynie przy odnawianiu zabytkowych polichromii. Ten motyw stanowi dodatkowy walor tej historii, gdyż przybliża nam świat sztuki pod kątem konserwatorskim. Ten wątek ukazujący charakter pracy przy zabytkowych malowidłach jest niezwykle ciekawy i realistczny, gdyż pani Arleta Tylewicz jest z zawodu pozłotnikiem, więc w opisach widać profesjonalizm i znajomość tematu.
W tej powieści możemy obserwować prace grupy studentów w latach 80. XX wieku prowadzone na zamku w Rydzynie, ale też w dawnym NRD, dokąd wiodą też ścieżki zawodowe Adrianny, a konkretnie do Poczdamu, gdzie uczestniczy w konserwacji kompleksu pałacowego i parku Sanssouci w Neue Kammern. W ten sposób zestawia ze sobą dwa światy z tamtych czasów, pokazując różnice między polskimi realiami i niemieckimi.
Akcja historii Adrianny dzieje się w latach 80. XX wieku, więc nie mogło zabraknąć motywu związanego ze strajkiem w Gdańsku czy przemianami ustrojowymi, gdyż autorka zamieściła niektóre znane fakty, które doprowadziły do obalenia komunizmu w Polsce. Zanim jednak do tego doszło, ludzie prowadzili normalne życie, uczyli się, studiowali, podejmowali pracę, spotykali się towarzysko i przede wszystkim potrafili funkcjonować bez dzisiejszych gadżetów. Nie wszystko wprawdzie było tak, jak nie raz można dziś usłyszeć w mediach, gdy mowa jest o czasach PRL-u, chociażby mit, że na pólkach niczego nie było. Nie mogę się też zgodzić chociażby z tym, że „rozwody się w tamtych czasach nie zdarzały”, o czym mówi w pewnym momencie Adrianna, opowiadając o sobie.
Na tym tle rozgrywają się dwa główne motywy opowiadające o perypetiach matki i córki, o ich ważnych decyzjach, realizowaniu marzeń i poszukiwaniu szczęścia. Jednym z głównych motywów fabuły jest miłość do dwóch mężczyzn i decyzja, czy pozostać w Polsce, czy wyemigrować zagranicę. Do niemalże samego końca autorka skrupulatnie ukrywa tożsamość ojca Zosi, pozostawiając nam możliwość odgadnięcia, kogo wybrała Adrianna. Zrobiła to bardzo zgrabnie i skutecznie, chociaż moje podejrzenia okazały się słuszne. Poza drobnymi nieścisłościami, powieść dosyć wiarygodnie przybliża charakter minionych czasów i jest bardzo dobrze napisaną historią z przemyślaną fabułą i jej konstrukcją. Autorka stworzyła romantyczną historię o miłości, przyjaźni, relacjach międzyludzkich, ujmując to wszystko w piękne słowa, a przy okazji zafundowała nam nostalgiczną podróż w czasie.
![]() |
źr. zdjęcia: lubimyczytac.pl |
Egzemplarz książki otrzymałam od portalu
Zastanowię się nad tą książką Mirko. Brzmi ciekawie, niegdyś sięgałem więcej po tego typu książki :-) . Pozdrawiam po zabieganym poranku :-) .
OdpowiedzUsuńJaka piękna okładka. Bardzo mocno przykuwa uwagę.
OdpowiedzUsuńBrzmi intrygująco. W wolnej chwili postaram się mieć na uwadze ten tytuł.
OdpowiedzUsuńMyślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać.
OdpowiedzUsuńTwoja recenzja Mirko brzmi bardzo ciekawie i zachęcająco. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń