Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 września 2026

[150/26] - 2088.: "Rok w Londynie"



"Rok w Londynie"
Elle Kennedy

„serce nigdy nie prowadzi nas na manowce”

Zasady są po to, by je łamać. Tak przynajmniej mogłaby powiedzieć bohaterka książki „Rok w Londynie”, która, wyjeżdżając do angielskiej stolicy, nie spodziewała się, że już na początku swojej przygody będzie musiała zmierzyć się z kilkoma pokusami.

Dziewiętnastoletnia Abbey Bly wyjeżdża na rok do Londynu, by wreszcie poczuć trochę niezależności i uwolnić się spod nadopiekuńczych skrzydeł ojca. Gunner Bly, słynny były muzyk rockowy, doskonale zna realia życia i wciąż obawia się o bezpieczeństwo córki. Z pewnością nie byłby więc zachwycony, gdyby dowiedział się, że zamiast zapowiadanych współlokatorek Abbey zamieszkała z trzema przystojnymi chłopakami. Jeden z nich, Jack, od razu skrada jej serce, ale szybko okazuje się, że w mieszkaniu obowiązuje jedna ważna zasada – żadnych romansów między współlokatorami. Łatwo się domyślić, że jej przestrzeganie nie będzie takie proste.

Wkrótce Abbey poznaje również Nate’a – charyzmatycznego basistę, który niesamowicie ją przyciąga. Jest tylko jeden problem – ma dziewczynę. Jakby tego było mało, na jej drodze pojawia się młody lord Benjamin Tulley. Ich znajomość zaczyna się dość niewinnie, od rozmowy o rodzinie chłopaka, jednak szybko okazuje się, że może mieć ona związek z pewną tajemnicą, którą Abbey przypadkowo odkrywa. Jest ona związana z niewielkim portretem pięknej dziewczyny, o której nikt nie potrafi powiedzieć kim ona jest i dlaczego znalazła się w posiadłości Tulleyów. Abbey kupuje portret wystawiony podczas wyprzedaży majątku Tulleyów. Postanawia włączyć swoje znalezisko do programu studenckiego badania naukowego.

Elle Kennedy należy do grona moich ulubionych pisarzy zagranicznych. Zawsze z ciekawością sięgam po jej kolejną książkę, a mam ich za sobą przeczytanych kilkanaście. Z reguły obraca się ich akcja wokół kampusu, życia studenckiego i miłości, nieoczywistej, trochę skomplikowanej, więc nie brakuje emocji. Podobnie jest w powieści „Rok w Londynie”, w której bohaterka dostaje szansę studiowania w angielskiej stolicy, więc ponownie autorka osadza swoją opowieść w akademickim środowisku. Tym razem autorka zabiera nas poza amerykański kampus, jak to bywa w jej powieściach i muszę przyznać, że ta zmiana miejsca była dla mnie bardzo ciekawa i nadała fabule świeżości. Mamy tutaj typowe dla pani Kennedy motywy, czyli grono młodych ludzi, studenckie życie, przyjaźń, zauroczenia i skomplikowane relacje, a do tego dołącza sprawa tajemnicy, która do końca intryguje.

Ponownie autorka sprawiła, że świetnie bawiłam się przy jej lekturze, z zainteresowaniem śledząc kolejne działania Abbey. Obserwujemy rozwój wydarzeń z jej perspektywy, więc mamy poczucie towarzyszenia w kolejnych krokach prowadzonego przez nią śledztwa. Ten wątek przeplata się z perypetiami uczuciowymi bohaterki, która zostaje postawiona przed wyborami dyktowanymi przez serce. Dzięki temu książka nie jest typowym romansem tylko kolejnym romansem, ale historią, która miała jeszcze jedną zagadkę do rozwiązania.

Elle Kennedy po raz kolejny udowodniła, że potrafi stworzyć romans, który czyta się szybko i z przyjemnością. Nie brakuje tutaj chemii między bohaterami, humoru, przyjaźni i oczywiście uczuć, które nie zawsze pojawiają się w odpowiednim momencie. A dodanie do tego tajemnicy związanej z portretem i rodziną Tulleyów sprawiło, że historia nabrała dodatkowego smaku. Było romantycznie, momentami zabawnie, ale również intrygująco. I choć Abbey miała w Londynie przestrzegać pewnych zasad, szybko przekonała się, że z uczuciami nie da się tak łatwo wygrać. Bo zakazy są po to by je łamać, a żadne zakazy nie powstrzymają miłości.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery: 04.08.2026r.
Data premiery oryginału: 13.02.2024r.
Ilość stron: 520
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tłumaczenie: Aleksandra Weksej
Tytuł oryginału: Girl Abroad
ISBN: 978-83-8335-882-6
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


poniedziałek, 31 sierpnia 2026

[149/26] - 2087.: "Cienie w Lustrzanej"


"Cienie w Lustrzanej"
Monika Cieluch

„Chcąc przywrócić duszę zabytkom, 
trzeba najpierw poznać ich przeszłość."

Wchodząc do jakiegokolwiek starego dworku nie raz zastanawiam się, jakie historie mogłyby mi opowiedzieć. Mają w sobie coś niezwykłego, coś czego nie możemy namacalnie dotknąć, ale bardziej poczuć zmysłami. Z pewnością ich ściany pamiętają znacznie więcej, niż mogłoby się nam wydawać. W każdym zakamarku, pod warstwą starej farby, za drzwiami dawno nieużywanych pomieszczeń mogą kryć się historie ludzi, którzy przed laty byli częścią tego miejsca. Istnieje przecież powiedzenie, że ściany mają pamięć, której nawet czas nie zawsze potrafi zatrzeć. Czasem wystarczy jedno odkrycie, aby to, co przez lata pozostawało ukryte, ponownie ujrzało światło dzienne. Tego rodzaju nostalgiczne refleksje pozostawiła u mnie książka „Cienie w Lustrzanej”, w której minione dramaty domagają się wydobycia prawdy ukrytej w murach dworku.

Liwia Radecka jest ambitną, młodą konserwatorką zabytków, która wykonuje ten zawód z pasją. Została wybrana sposób wielu kandydatów, by odrestaurować willę zbudowaną na przełomie XIX i XX wieku. Dworek nazwany Willą Lustrzaną, nie cieszy się mieszkańców Borka Starego dobrą opinią, gdyż uważają, że kryje w sobie tragiczną historię i starszy tam sam diabeł. A do tego obecny właściciel, to Niemiec. Jest nim Matthias Berg, który pragnie odrestaurować zniszczony czasem budynek. Wydaje się, że Liwia nie będzie miała z tym większych problemów, tym bardziej, że od pierwszej chwili jest pod wrażeniem piękna dworku. Szybko okazuje się jednak, że za warstwami kurzu kryje się coś znacznie więcej niż ślady minionych lat. Willa przechowuje sekrety, których nikt nie wydobył na światło dzienne. Liwii udaje się to stopniowo, jakby duchy tego miejsca wspomagały w jej poszukiwaniach.

Jednym ze śladów z przeszłości jest pamiętnik zaczynający się datą 2 września 1939 roku, w którym poznaje dramat rodziny mieszkającej w Borku Starym, widziany oczami młodej, żydowskiej dziewczyny, Lei. Losy jej rodziny poznajemy w osobnych rozdziałach, które zostały opatrzone datami, zabierające nas do czasów wojny.


Miałam już okazję poznać kilka książek pani Moniki Cieluch i każda z nich była niesamowitą historią. I podobnie jest w powieści „Cienie w Lustrzanej, ale ona gromadzi w sobie jeszcze więcej emocji, które towarzyszą nam nieustannie - zarówno przy poznawaniu losów rodziny Rosenfeld, jak i przy wydarzeniach dziejących się współcześnie. Historia Rosenfeldów, ich dramat i to, co wydarzyło się w czasie wojny, nadają całej powieści dodatkowego ciężaru. Szczególnie mocno wybrzmiewa tutaj temat pamięci, winy i odpowiedzialności za czyny poprzednich pokoleń. Autorka połączyła te dwie przestrzenie czasowe pokazując, że przeszłość wciąż jest żywa i nadal ma wpływ na teraźniejszość.

Fascynujące było przy tym obserwowanie pracy konserwatora zabytków, odkrywanie tego, co niewiadome, składanie wszelkich śladów w jedną historię łączącą pokolenia. Każde odkrycie przez Liwię kolejnych śladów dawnych wydarzeń, sprawiało, że chciałam wiedzieć coraz więcej. Wydawało się, że willa sama prowadzi ją śladami swojej przeszłości, pokazując kolejne elementy układanki, które przez lata pozostawały ukryte. Im bardziej zagłębiałam się w historię Willi Lustrzanej, tym mocniej czułam, że nic nie jest tutaj takie, jak mogłoby się początkowo wydawać. Lustra, które od początku są ważnym elementem tej opowieści, nabierają niemal symbolicznego znaczenia. Odbijają nie tylko to, co znajduje się przed nimi, ale mam wrażenie, że są również odbiciem przeszłości, której nie udało się wymazać. Tego, co zostało przemilczane, ukryte i wyparte z pamięci.

„Cienie w Lustrzanej” to powieść o pamięci, która potrafi przetrwać mimo upływu czasu i śladach pozostawionych przez ludzi, o których historia mogła zapomnieć. Ale też o miłości, która nie miała szansy w pełni się rozwinąć, tylko dlatego, że byli z innej narodowości. Wyłaniająca się z przeszłości opowieść jest poruszająca, wnikająca w umysły, emocjonalna i przenikająca wrażliwą duszę. 

To właśnie klimat tej książki najbardziej mnie urzekł. Tajemniczy dwór, stare lustra, ukryte dokumenty, wspomnienia i cienie przeszłości tworzą historię, która ma w sobie coś eterycznego i melancholijnego. Czytając, miałam wrażenie, jakbym razem z Liwią przemierzała kolejne pomieszczenia willi, zaglądała w jej zakamarki i próbowała odczytać zapisane w nich wspomnienia. Willa Lustrzana staje się tutaj czymś więcej niż tylko starym budynkiem przeznaczonym do odrestaurowania. Jest niemym świadkiem wydarzeń, które domagają się, aby w końcu ktoś je usłyszał i poznał prawdę. Bo "czasem życie daje drugą szansę - nie po to, by naprawić przeszłość, ale by móc lżej oddychać w przyszłości."

Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem 


Wydanie: I
Data premiery: 15.07.2026r.
Ilość stron: 336
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 210 x 135 mm
ISBN: 978-83-8430-371-9
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Moja ocena: 6/6

sobota, 11 lipca 2026

[125/26] - 2063.: "Rodzina Tylczyńskich" - Tom II "Skąd ta nienawiść między wami?"


"Rodzina Tylczyńskich"
Tom drugi
"Skąd ta nienawiść między wami?"
Monika Klara Krajniak

"Prawdziwa siła nie polega na nieomylności,
Lecz na odwadze, by naprawiać własne błędy."

Zawsze jestem zdania, że szczera rozmowa to dobra droga do wyjaśnienia sobie wątpliwości, nieporozumień, dojścia do zgody. Niestety, nie zastosowała tego bohaterka książki „Skąd ta nienawiść między wami?”. To tytułowe pytanie słyszą często od rodziny i znajomych Piotrek Tylczyński i Ada Mróz. Kiedyś wydarzyło się coś, co ich poróżniło, a raczej spowodowało, że dziewczyna całkowicie zmieniło swoje nastawienie wobec przyjaciela.

Z pierwszego tomu pt.: „Jesteście tylko przyjaciółmi” wiemy, że życie rodziny Tylczyńskich związane jest z niewielką wsią Dąbrowa. Tutaj nic się nie ukryje, każdy zna każdego, a do tego mieszkańcy potrafią spędzać ze sobą czas na organizowanych imprezach. Często są one albo u Tylczyńskich, albo u Cieszyńskich. Pani Krajniak bardzo dobrze oddała charakter Dąbrowy, pokazując jej sielski, piękny charakter i klimat. Rodzina Tylczyńskich zyskała u mnie sympatie od razu, gdyż ich dom zawsze wypełniony jest śmiechem, rozmowami, czasami kłótniami, ale całość otacza ciepła, rodzinna atmosfera. Maria i Wojciech Tylczyńscy wychowali ośmioro dzieci: Roberta, Piotra, Emilię, bliźniaki Melę i Patryka, młodsze bliźniaczki Michalinę i Agnieszkę oraz najmłodszego Leona. To rodzina pełna różnorodnych charakterów, energii i wzajemnego wsparcia. Zawsze się u nich coś dzieje i nie ma czasu na nudę. Pierwszy tom poświęcony był Meli Tylczyńskiej i Danielowi Cieszyńskiemu, którzy odkryli przed sobą uczucia, których się po sobie nie spodziewali.

W drugim tomie serii autorka skupia się przede wszystkim na najstarszym z rodzeństwa - Piotrku i Adriannie, dziewczynie z sąsiedztwa, która na wymiany studenckiej opuściła rodzinną wieś. Kiedyś łączyła ich przyjaźń, tak jak Melanię i Daniela. Jednak teraz, od ponad dziewięciu lat Adrianna nie potrafi spokojnie i bez złości być obok Piotrka. Szkopuł w tym, że on nie rozumie co się stało, że dziewczyna zieje wobec niego nienawiścią. Gdy teraz, po roku nieobecności, Ada wraca do Dąbrowy, chłopak widzi, że nic się nie zmieniło. Los płata im jednak figla, bo ich ścieżki łączą się niespodziewanie poprzez to samo miejsce pracy. Okazuje się, że o wymarzone stanowisko będą musieli rywalizować.

„Skąd ta nienawiść między wami?” to drugi tom serii o rodzinie Tylczyńskich, który tym razem został zbudowany na motywie od nienawiści do miłości. Trudno mi było zrozumieć Adriannę, które nie wyjaśnia powodów swojej wrogości do Piotrka, lecz wciąż okazuje mu niechęć. Chłopak nie rozumie o co jej chodzi. Nie pamięta bowiem momentu, kiedy to się zaczęło, próbuje zrozumieć dziewczynę i poznać prawdę. W tym momencie byłam całkowicie po stronie Piotrka, gdyż uważam, że należało mu się wyjaśnienie. Gdy w końcu poznałam wydarzenia, które spowodowały negatywne nastawienie dziewczyny do przyjaciela, byłam jeszcze bardziej pewna, że rozmowa byłaby jak najbardziej odpowiednia. Adrianna niepotrzebne przez tyle lat pielęgnowała w sobie uczucie nienawiści i nie potrafiła wyjść poza jej granice, by dopuścić do głosu serce ani rozsądek.

Bardzo podobało mi się natomiast sposób ukazania przez autorkę napięcie między bohaterami. Nakreśliła je bardzo sugestywnie, wyraźnie tak, że czuć było buzujące emocje. Wspólna praca i rywalizacja o to samo stanowisko sprawiły, że byli skazani na swoje towarzystwo. Każde spotkanie wywoływało kolejne emocje, a pod wzajemną niechęcią coraz wyraźniej zaczynało kryć się coś więcej. Dzięki temu z zainteresowaniem śledziłam rozwój ich relacji i byłam ciekawa, czy w końcu uda im się zostawić przeszłość za sobą. Zrobiło się jeszcze bardzie ekscytująco i emocjonalnie, gdy Ada staje w obliczu niebezpieczeństwa. Ten motyw wprowadza do fabuły element zagrożenia i pokazuje, że wróg czasami nie jest tam, gdzie myślimy, że jest. W ten sposób los pokazuje jej kto kim jest i kogo należy się obawiać. 

„Skąd ta nienawiść między wami?” to świetna kontynuacja pierwszej części o rodzinie Tylczyńskich, która pozostawia po sobie wrażenie uczestniczenia w życiu bohaterów i mieszkańców wsi. Relacja Ady i Piotrka to jeden z motywów, wokół których toczy się fabuła. Łączą się z nim inne wątki, które ciągną się od pierwszego tomu serii, ale też dołączają do nich inne kwestie. Dzięki temu całość jest bogata w wydarzenia i poruszane zagadnienia. Autorka pokazuje w niej, jak bardzo brak szczerej rozmowy potrafi skomplikować życie i jak trudno zaufać na nowo. Trwanie przy swoim uporze, unoszenie się dumą, niechęć wyjaśnienia sytuacji prowadzi do wielu nieporozumień, więc czasami warto zawalczyć o prawdę i dać drugiej osobie szansę na wyjaśnienie dawnych wydarzeń. Wówczas można zobaczyć wszystko w zupełnie innym świetle i odkryć, co jest prawdą, a co jedynie wyobrażeniem o tym, co się widziało i słyszało.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery: 21.05.2026r.
Ilość stron: 360
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 135 × 208 mm
ISBN 978-83-8293-365-9
Wydawnictwo: Videograf
Moja ocena: 6/6


poniedziałek, 18 maja 2026

[89/26] - 2027.: "Perswazje"


"Perswazje"
Jane Austen

„dobre towarzystwo to towarzystwo ludzi mądrych; 
ludzi światłych, którzy potrafią prowadzić rozmowę.

Dzieła Jane Austen często określane są jako ponadczasowe, ponieważ łączą w sobie wnikliwą obserwację życia społecznego z uniwersalnymi tematami miłości, wyborów i konsekwencji ludzkich decyzji. „Perswazje” to jedna z tych powieści, które należą do klasyki literatury angielskiej i wciąż pozostają aktualne mimo upływu czasu. To ostatnia powieść tej pisarki, która. jest inna niż jej wcześniejsze książki. Po raz pierwszy została wydana w 1817 roku, czyli już po śmierci pisarki. Autorka pokazuje w niej bardzo dojrzałe spojrzenie na miłość, związki między ludźmi i to, co dzieje się w środku bohaterów, ale też kreśli obraz ówczesnej angielskiej arystokracji.


Główną bohaterką powieści jest Anne Elliot — kobieta łagodna, wrażliwa i obdarzona dużą umiejętnością obserwacji otoczenia. W momencie rozpoczęcia fabuły ma 27 lat, a więc już ma małe szanse wyjścia za mąż. Jej sytuacja rodzinna nie jest łatwa — bliscy nie darzą ją szczególną sympatią, Osiem lat temu, będąc jeszcze młodą dziewczyną, Anne zakochała się w kapitanie Fredericku Wentworthie. Ich relacja była jednak wystawiona na próbę przez różnice społeczne i finansowe. Pod wpływem presji rodziny oraz przyjaciółki, która uznała, że mężczyzna nie ma wystarczającej pozycji, Anne zerwała zaręczyny. Ta decyzja okazała się dla niej bardzo bolesna i na długo wpłynęła na jej życie — od tamtej pory żyła z poczuciem straty i niespełnionej miłości. Z czasem role się odwracają, gdyż to rodzina Elliotów traci finansowe bezpieczeństwo. Ojciec, Sir Walter Elliot, swoją próbnością i rozrzutnością doprowadza do tego, że rodzina musi opuścić rodową posiadłość Kellynch Hall i zamieszkać w Bath. Okazuje się, że Kellynch Hall wynajmuje admirał Croft, którego żona jest jedyną siostrą kapitana Fredericka Wentwortha, który zrobił karierę w marynarce wojennej i teraz wraca jako człowiek majętny, odnoszący sukcesy i pewny siebie. Anne postanawia go unikać, ale i tak los stawia ich na swojej drodze w Bath.


Spotkanie Anne i Wentwortha staje się początkiem emocjonalnej konfrontacji z przeszłością. Oboje muszą zmierzyć się z dawnymi uczuciami, żalem oraz dumą, która nie pozwala im łatwo otworzyć się na nowo. W tle tej historii Austen przedstawia społeczeństwo angielskiej arystokracji XIX wieku, gdzie ogromną rolę odgrywają opinia publiczna, status majątkowy i konwenanse społeczne.

Jednym z ciekawszych atutów powieści jest subtelny i bardzo wnikliwy obraz psychologiczny bohaterów. Anne Elliot wyróżnia się spośród innych bohaterek Austen. Nie jest impulsywna ani romantycznie naiwna, lecz dojrzała, cicha i refleksyjna. Jej emocje są ukazane w sposób delikatny, ale bardzo autentyczny, co sprawia, że łatwo możemy się z nią utożsamić. Równie interesująca jest postać Wentwortha, który z osoby odrzuconej i zranionej staje się człowiekiem sukcesu, ale wciąż nosi w sobie ślad dawnych uczuć.

Powieść porusza wiele uniwersalnych tematów, takich jak wpływ presji społecznej na decyzje jednostki, siła dumy, znaczenie czasu w dojrzewaniu emocjonalnym oraz pytanie o to, czy prawdziwa miłość może przetrwać lata rozłąki. Austen pokazuje, że choć społeczeństwo często kieruje się rozsądkiem i statusem, to uczucia i tak pozostają jednym z najważniejszych elementów ludzkiego życia.


Książkę czytało mi się wolno, gdyż styl pani Austen ma charakter w większości opisowy. Pisarka posługuje się językiem subtelnym, pełnym ironii i trafnych obserwacji społecznych. Dialogi są naturalne, chociaż jak na dzisiejsze czasy, mogą wydawać się nieco archaiczne. Fabuła toczy się spokojnie, niespiesznie, bez gwałtownych zwrotów, ale napięcie emocjonalne rośnie stopniowo, prowadząc do satysfakcjonującego zakończenia.

„Perswazje” to poruszająca opowieść o drugiej szansie na miłość oraz o tym, jak trudne może być pogodzenie się z przeszłością. To także historia o dojrzewaniu, dumie i sile uczuć, które potrafią przetrwać nawet długie lata rozłąki. Powieść skłania do refleksji nad tym, jak łatwo ulegamy wpływom innych i jak ważne jest, by podejmować decyzje zgodne z własnym sercem.

Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem 


Data premiery tej edycji: 11.03.2026r.
Pierwsze polskie wydanie: 1962
Pierwsze wydanie angielskie: 1817r.
Ilość stron: 288

Okładka: twarda
Wymiary: 145×205 mm
Tytuł oryginału: Persuasion
Tłumaczenie: Anna Przedpełska-Trzeciakowska
ISBN 978-83-8241-199-7
Wydawca: Wydawnictwo MG
Moja ocena: 4/6


środa, 22 kwietnia 2026

[71/26] - 2009.: "Rodzina Tylczyńskich" - Tom I: "Jesteście tylko przyjaciółmi?"


"Rodzina Tylczyńskich"
Tom pierwszy
"Jesteście tylko przyjaciółmi?"
Monika Klara Krajniak

„Czasami trzeba pozwolić sobie na odejście,
żeby móc pójść dalej, 
choć to niełatwe.”

Sagi rodzinne zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem czytelników, gdyż pozwalają zanurzyć się w świecie bohaterów na dłużej, śledzić ich codzienność, relacje i przemiany, które zachodzą na przestrzeni wielu lat. Możemy obserwować ich wzloty, upadki, zwyczaje, zwykłe dni i te drobne momenty, które składają się na coś znacznie większego. Powieść „Jesteście tylko przyjaciółmi?” doskonale oddaje ten klimat, otwierając drzwi do świata państwa Tylczyńskich i pozwalając nam spędzić z nimi wiele intensywnych, pełnych emocji miesięcy.

Rodzina Tylczyńskich od pokoleń mieszka w niewielkiej wsi Dąbrowa, gdzie każdy zna każdego, a żadne tajemnice nie pozostają w ukryciu i nic się nie ukryje. W ich domu zawsze panował gwar, śmiech i ciepło, bo Maria i Wojciech wychowują ośmioro dzieci. Robert, Piotr, Emilia, bliźniaki Mela i Patryk, młodsze siostry bliźniaczki Michalina i Agnieszka oraz najmłodszy Leon – tworzy barwną, pełną energii mozaikę charakterów. Każde z rodzeństwa wnosi do opowieści coś własnego, a ich obecność nie jest jedynie tłem, lecz integralną częścią przedstawionej historii. Wspólne rozmowy, drobne konflikty, wsparcie i ciepło rodzinnego domu budują atmosferę, która sprawia, że czujemy się jak gość przy ich stole. 

Wchodzimy w fabułę w momencie, gdy Melania wraz ze swoim bratem bliźniakiem Patrykiem przygotowują się do imprezy urodzinowej, gdyż razem kończą osiemnaście lat.  Jest to wydarzenie, na które szykuje się cała rodzina oraz sąsiedzi, w tym państwo Ciesielscy, którzy mają trójkę dzieci: Asię, Daniela i Dominika.

Tytułowe pytanie „Jesteście tylko przyjaciółmi?” pada często od znajomych, braci i sióstr w stronę Meli Tylczyńskiej i Daniela Cieszyńskiego, którzy znają się „od kołyski” i od zawsze uwielbiają przebywać w swoim towarzystwie. Mają swoje ulubione miejsca, znają wszelkie swoje sekrety, wiedzą, że mogą w każdej chwili na siebie liczyć. Do tej pory nie wyobrażali sobie, że kiedykolwiek mogliby się rozstać. Niestety, taki czas nadchodzi, bo Melania jest właśnie w maturalnej klasie, a starszy od niej o rok Daniel wkrótce ma wyjechać do Gdańska na studia. To ich pierwsze rozstanie i do tego bardzo długie, więc emocje, które dotąd pozostawały w cieniu, zaczynają nabierać nowego znaczenia.

Nowe środowisko Daniela pochłania go bez reszty, a dotychczasowa więź z Melą zostaje wystawiona na próbę. Gdy nagły wypadek burzy spokój obu rodzin, oboje muszą zmierzyć się z bólem, winą i uczuciami, które przez lata spychali na dalszy plan. W tym czasie w życiu Meli pojawia się Adam – ktoś, kto wprowadza do jej codzienności świeże spojrzenie i nieoczekiwaną energię, zmieniając dynamikę wszystkiego, co dotąd wydawało się pewne. Jego obecność przyspiesza moment, przed którym Mela i Daniel uciekali, przekonując samych siebie, że nic się nie zmienia.

Spędzamy z rodziną Tylczyńskich kilkanaście miesięcy, obserwując ich wspólnie życie, towarzysząc im w codziennych obowiązkach, małych radościach i większych troskach. Autorka z niezwykłą dbałością oddaje rytm życia dużej rodziny, w której każdy dzień przynosi coś nowego, a jednocześnie wszystko opiera się na niezmiennym fundamencie opartym na wzajemnej miłości i lojalności. Widzimy, jak razem jedzą posiłki, jak wspierają się w szkolnych i życiowych wyzwaniach, jak kłócą się o drobiazgi i jak szybko potrafią się pogodzić. To właśnie ta codzienność sprawia, że historia nabiera autentyczności. Pani Monika Krajniak nie idealizuje rodziny, ale pokazuje ją w pełnym spektrum - z bałaganem, zmęczeniem, śmiechem, wsparciem i emocjami, które pulsują między rodzeństwem. Widać, jak silne więzi łączą Tylczyńskich, jak bardzo są dla siebie oparciem i jak ich obecność wpływa na rozwój Meli. Jednocześnie uczestniczymy aktywnie w ludowych obyczajach, tradycyjnych świętach i wiejskich zabawach, co dodatkowo uzupełnia bieg zdarzeń.


„Jesteście tylko przyjaciółmi?” to pierwszy tom o rodzinie Tylczyńskich, a jednocześnie niezwykle udany debiut pani Moniki Klary Krajniak. Jej styl i sposób prowadzenia swojej opowieści w ogóle nie sprawia wrażenia początkującej pisarki. Zaskakuje dojrzałością, wrażliwością i umiejętnością uchwycenia codzienności w sposób niezwykle sugestywny. Z wyczuciem i lekkością tworzy przestrzeń pełną ciepła, codziennych trosk i radości ukazując wiejskie życie. Nie ma tu wprawdzie rozbudowanych opisów prac polowych czy gospodarskich, ponieważ nie one stanowią oś tej historii. Jej sercem są bohaterowie, ich relacje, wybory i codzienne życie, które nadają wsi Dąbrowa autentyczność i ciepło. Historia rozwija się naturalnie, bez pośpiechu, pozwalając wybrzmieć emocjom i relacjom, które kształtują bohaterów na progu dorosłego życia. 




Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


 

Wydanie: I
Data premiery: 26.03.2026r.
Ilość stron: 368
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 135 × 208 mm
ISBN 978-83-8293-353-6
Wydawnictwo: Videograf
Moja ocena: 6/6

wtorek, 7 kwietnia 2026

[63/26] - 2001.: „End of the Road”


„End of the Road”
A.P. Mist

„jeśli traci się nadzieję, to nie ma już niczego”

Doświadczenia, które zbieramy w ciągu naszego życia, kształtują nas w sposób nieunikniony. To one sprawiają, że albo idziemy przez życie pewnie, z uśmiechem i odwagą, jakby dodawały nam skrzydeł, albo wręcz przeciwnie — przygniatają nas swoim ciężarem i zamykają na świat. Szczególnie istotny jest okres pierwszych kilkunastu lat życia, kiedy dopiero uczymy się, czym są relacje, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. To właśnie wtedy formują się nasze wartości, sposób postrzegania rzeczywistości oraz to, jak radzimy sobie z emocjami i trudnościami. Doskonale jest to wykorzystane w książce „End of the Road”, w której losy jednego z bohaterów pokazują, jak ogromny wpływ na dorosłe życie mają trudne doświadczenia z przeszłości.


Aradia wraca do Hideout, by odnaleźć spokój i ciepło, które pamięta z dzieciństwa. Logan natomiast od lat próbuje zapomnieć o tym, co go złamało, i żyje tak, jakby każdy kolejny dzień miał być tylko powtórką poprzedniego. Ich pierwsze zetknięcie jest niepozorne, wręcz zwyczajne, ale to właśnie ono uruchamia lawinę zmian, których żadne z nich się nie spodziewa.

Logan Shaw to mężczyzna o duszy altruisty, który mając kilkanaście lat doświadczył tak ogromnego cierpienia, które wypaliło w nim przekonanie, że niesienie pomocy oznacza ból i cierpienie. Dziś, jako trzydziestotrzyletni mężczyzna jest cieniem dawnego siebie — kiedyś pełen życia, życzliwy i odważny, stanowił wzór dla innych, bronił słabszych i był postrzegany jako lokalny bohater.


Z kolei dla Aradii małe miasteczko Hideout jest miejscem, z którym wiążą się najlepsze wspomnienia. Po skończeniu studiów dziewczyna postanawia wrócić do dziadka, by znów poczuć klimat, za którym tęskniła przez lata spędzone w wielkim mieście. Planuje spędzić u niego rok, pomóc mu w małym sklepie budowlanym i dopiero wtedy zdecydować, jaką drogę życiową wybrać. Wszystko wydaje się proste do momentu, gdy dziadek prosi ją o dostarczenie paczki z narzędziami do domu na końcu leśnej drogi — zadania, które nieoczekiwanie staje się początkiem czegoś znacznie większego.

Aradia od początku bardzo przypadła mi do gustu. Jest w niej coś świeżego i autentycznego. Ma w sobie mieszankę odwagi, spontaniczności i naturalnej pewności siebie, co sprawia, że trudno jej nie polubić. Nie daje się łatwo przestraszyć ani zbić z tropu gburowatemu Loganowi, którego w dzieciństwie nazywała swoim bohaterem. Im dalej w fabułę, tym bardziej doceniałam jej determinację i upartość. Gdy poznaje tajemnicę mężczyzny z końca leśnej drogi, nie wycofuje się, choć jego chłód i zniechęcająca postawa mogłyby skutecznie odepchnąć każdego. To właśnie jej upór, wrażliwość i gotowość do zrozumienia drugiego człowieka sprawiają, że zaczyna odgrywać w jego życiu rolę, której on sam się nie spodziewał.


Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie między bohaterami, bez pośpiechu, stopniowo, pozwalając bohaterom na wzajemne oswajanie się, na powolne zdejmowanie kolejnych warstw nieufności. Dzięki temu relacja Aradii i Logana nie jest sztuczna ani wymuszona; przeciwnie, rozwija się naturalnie, w rytmie małego miasteczka, gdzie każdy gest ma znaczenie, a każde słowo odbija się echem.

Ogromnym atutem książki jest sposób, w jaki autorka oddaje emocje. Nie opisuje ich powierzchownie, lecz jakby wywraca na drugą stronę duszę człowieka, ukazując to, co w nim tkwi. Pokazuje je od środka, tak jakbyśmy zaglądali prosto do wnętrza bohaterów. Dotyczy to zarówno Logana, jak i Aradii, a dzięki naprzemiennej narracji pierwszoosobowej czuć je dogłębniej, mocniej, wyraźniej. Przeżywałam z nimi wszelkie wzloty i upadki, niepewność, strach, złość, smutek, rozpacz, zapadanie się w sobie, ale też te ciche momenty ulgi, rodzącego się uczucia i nadziei, które pojawiają się wtedy, gdy ktoś zaczyna powoli wracać do życia.


Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy anglojęzycznego tytułu, które może zniechęcać czytelników. Ja również nie mogę zrozumieć, dlaczego pisarki często stosują taki zabieg. Jednak w moim przypadku jest to dla mnie kwestia drugorzędna, o ile powieść jest godna uwagi. A taką historią jest ta, która została ujęta w „End of the Road”.  

To przejmująca, naładowana emocjami opowieść o mężczyźnie, który wciąż nosi w sobie ból nastoletniego chłopaka sprzed siedemnastu lat. I o dziewczynie, która widzi w nim dobroć i szlachetne serce, nawet wtedy, gdy on sam nie potrafi już w nie uwierzyć. Jego wewnętrzne blizny wciąż krwawiące, bolące, nieopatrzone, niezaleczone, niczym nieuśmierzane, nadal w nim tkwią i wpływają na każdy aspekt jego życia. Aradia robi wszystko, by dotrzeć do miejsc, które Logan ukrywa przed światem, i delikatnie, krok po kroku, opatrzyć jego rany, ale i jej wytrzymałość powoli się kończy, bo sama zmaga się ze słabościami swego organizmu.

Pani A.P Mist napisała powieść, która chwyta za serce, wgryza się a nasze umysły i dusze, targając nimi, niczym huraganowy wiatr, który może uciszyć tylko uzdrawiająca siła miłości. miłość. Pokazuje, że tylko ona potrafi uratować przed samotnością, przed utknięciem w bólu, przed życiem w cieniu własnej przeszłości.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 



Wydanie: I
Data premiery: 26.02.2026
Data premiery e-booka: 27.02.2026r.
Rozmiar EPUB: 1,3 MB
Ilość stron wersji drukowanej: 310
Wymiary: 143 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8290-911-1
Wydawnictwo: WasPos
Moja ocena: 6/6


wtorek, 24 marca 2026

[57/26] - 1995.: "Miasta miłości" Tom II - "Rzym na chwilę"


"Rzym na chwilę"
Seria: Miasta Miłości
Tom drugi
Weronika Jaczewska

„Miłość potrafi być wspaniała… to najlepsze uczucie na świecie. 
Ale równocześnie potrafi sprawiać ból, jak nic innego.”

Czasem po trudnych doświadczeniach składamy sobie obietnice, które mają być ostateczne. „Już nigdy”, „więcej nie”, „to był ostatni raz”. Życie jednak lubi wystawiać takie deklaracje na próbę i udowadniać, że nie wszystko da się zaplanować ani zamknąć w sztywnych ramach. Stawiamy granice, by ochronić się przed kolejnym rozczarowaniem, a potem przychodzi codzienność i bardzo szybko je weryfikuje, pokazując, że rzeczywistość rzadko przejmuje się naszymi postanowieniami, o czym przekonała się bohaterka książki "Rzym na chwilę".


Victoria Stelmach po bolesnym rozstaniu z narzeczonym podejmuje decyzję, która ma ją uchronić przed kolejnym zranieniem: postanawia już nigdy się nie zakochać. Paradoks polega na tym, że zawodowo tworzy romantyczne historie z obowiązkowym happy endem. Od momentu osobistej porażki nie jest jednak w stanie napisać ani jednego zdania. Twórcza blokada szybko przeradza się w poważny problem, bo pisanie było dla Victorii czymś więcej niż pracą: stanowiło sposób na porządkowanie emocji i ucieczkę od codziennych rozterek. Gdy cierpliwość wydawnictwa się kończy, redaktorka stawia ultimatum: to ostatnia szansa na wywiązanie się z umowy i uniknięcie konsekwencji finansowych.

Rozwiązaniem ma być trzymiesięczny pobyt w Rzymie, który z założenia powinien pomóc Victorii odzyskać równowagę i dystans. Zamiast ciszy i skupienia trafia jednak na sąsiada, który od pierwszej chwili skutecznie wytrąca ją z równowagi. Kiedy następnego dnia poznaje jego zupełnie inne, eleganckie oblicze, sytuacja zaczyna się komplikować. Z czasem okazuje się, że pierwsze wrażenia bywają mylące, a niewinny układ oparty na udawaniu pary niesie ze sobą znacznie więcej emocji, niż obie strony były gotowe przyznać. Przecież to miał być tylko Rzym. I tylko na chwilę.

„Rzym na chwilę” to trzecia książka pani Weroniki Jaczewskiej, którą miałam okazję przeczytać, i kolejny dowód na wyraźny rozwój jej warsztatu. Debiutancka powieść „Niegrzeczny prezes” wciągnęła mnie pomysłem, choć nie była pozbawiona niedociągnięć. Z każdą kolejną powieścią widać jednak coraz większą swobodę w prowadzeniu narracji, naturalniejsze dialogi i lepiej przemyślaną konstrukcję fabularną. Te zmiany były zauważalne już w „Na zawsze Paryż”, a w najnowszej książce wybrzmiewają jeszcze wyraźniej.

Przede wszystkim pani Jaczewska świetnie nakreśla emocje i wewnętrzne rozterki postaci. Victoria jest bohaterką, z którą łatwo się utożsamić, a jej zagubienie, ironiczne podejście do rzeczywistości i próby trzymania uczuć na dystans wypadają wiarygodnie i nie są przesadzone. Również jej rzymski sąsiad nie sprowadza się do roli typowego bohatera romansu. Relacja między nimi rozwija się stopniowo, w rytmie rozmów, drobnych gestów i wspólnie spędzanego czasu.



Ogromnym atutem powieści jest także Rzym, jako nie tylko tło, ale urokliwe miejsce akcji. Autorka umiejętnie oddaje klimat miasta: jego tempo, kontrasty i codzienność, dzięki czemu  bez trudu przenosimy się na włoskie ulice i place. To właśnie ta przestrzeń sprzyja zmianom, refleksjom i podejmowaniu decyzji, które bohaterowie początkowo chcieli odłożyć „na później”.

Wiodącym tematem jest lęk przed zranieniem i problem z ponownym zaufaniem, ale także toksyczne relacje rodzinne. Powieść pokazuje, jak istotne bywa wyjście poza strefę komfortu - czasem dosłownie, poprzez wyjazd do innego kraju, a czasem symbolicznie, poprzez odwagę zmierzenia się z własnymi emocjami.

„Rzym na chwilę” stanowi drugą część serii, która nie doczekała się oficjalnej nazwy, ale ja określiłam ją mianem „Miasta miłości”. Każda powieść opowiada osobną historię osadzoną w innym europejskim mieście. Można więc czytać je niezależnie, bo nie łączą się fabularnie, mają innych bohaterów i zupełnie odmienny klimat nawiązujący do charakteru miejsca akcji. Tym razem jest to klimat włoski. Jedynym wspólnym elementem pozostaje miasto, które wpływa na emocje bohaterów i staje się tłem dla ich wyborów.

To bardzo dobrze napisany, pełen emocji, namiętności i sensualnej chemii romans z erotycznym zabarwieniem, które dodaje całości pikanterii. Nie jest to jednak powieść przeładowana scenami intymnymi, a te, które się pojawiają, są napisane ze smakiem, bez wulgaryzmów czy anatomicznych szczegółów. Pani Jaczewska ponownie ujawniła swój pisarski talent, dzięki któremu potrafi oddać wzajemną fascynację i przyciąganie w sposób sugestywny, pozwalając nam naprawdę wczuć się w przeżycia bohaterów. To historia, która przypomina, że czasem trzeba ruszyć w drogę — nawet niechcianą — by spotkać coś lub kogoś naprawdę ważnego. A dokąd ta droga zaprowadzi i jak się skończy, zależy już tylko od nas.

Tytułowy Rzym staje się tu miejscem sprzyjającym zmianom, przestrzenią, w której bohaterka na nowo uczy się słuchać siebie i pozwala sobie na uczucia, przed którymi wcześniej uciekała. Autorka subtelnie sugeruje, że to właśnie oderwanie od znanej codzienności może otworzyć nas na relacje, których nie bylibyśmy w stanie dostrzec, pozostając w bezpiecznych, dobrze znanych ramach. I że zakończenie jakiegoś rozdziału naszego życia i jego dalszy ciąg zależy tylko od nas.



Recenzja tomu I "Na zawsze Paryż"

Książkę przeczytałam, dzięki księgarni Bonito 
i portalowi Dobre Chwile
na którym znajduje się moja recenzja w trochę innej wersji.


Wydanie: I
Data premiery: 27.10. 2025r.
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 448
Wymiary: 135 x 210 mm
ISBN 978-83-8380-276-3
Wydawnictwo Wydawnictwo Ale!
Moja ocena: 5/6

wtorek, 17 marca 2026

[51/26] - 1989.: "Jutro może być za późno"


"Jutro może być za późno"
Katarzyna Grzebyk

„Istnieje tylko to, o czym pamiętamy”

Często mówimy, że coś zrobimy jutro. Odkładamy słowa, decyzje i uczucia, wierząc, że czas będzie dla nas łaskawy. Jednak życie potrafi brutalnie przypomnieć, że "Jutro może być za późno". To też tytuł, która pokazuje to w sposób wyjątkowo przejmujący, splatając ze sobą dwie historia, które początkowo biegną obok siebie, by później zazębić się w sposób nieoczywisty, a jednocześnie bardzo poruszający.


Fabuła rozpoczyna się mocnym, dramatycznym prologiem osadzonym w 1940 roku w Strzyżowie. Już na pierwszych stronach czytelnik zostaje skonfrontowany z brutalnością wojny — sceną, która wstrząsa i nadaje ton całej historii. To właśnie wtedy pojawia się motyw klątwy, dotycząca kamienicy, w której doszło do przejmującej tragedii.

Następnie przenosimy się do współczesności, do Gdańska, gdzie poznajemy Malwinę, która właśnie pragnie zmienić swoje życie i uciec od bolesnej przeszłości. Los kieruje ją do małej miejscowości - Strzyżów, gdzie owianą złą sławą kamienicę i otwiera w niej kwiaciarnię.  Mieszkańcy miasteczka omijają to miejsce szerokim łukiem, więc Malwina wpada na pomysł, by do każdego bukietu dołączać dobrą wróżbę. Jej życie zaczyna powoli wracać na właściwe tory, aż pewnego dnia w drzwiach kwiaciarni staje ktoś, kto nieświadomie otworzy drzwi do przeszłości sprzed ponad osiemdziesięciu lat. 

Ale to nie jedyna osoba, która pojawia się w życiu Malwiny. Obok kogoś związanego z tragiczną historią Ignacego i Sary pojawia się również ktoś zupełnie nowy, ktoś, kto powoli, cierpliwie i z wyczuciem zaczyna leczyć jej zranione serce. Ta postać wnosi do powieści ciepło, nadzieję i delikatne światło, które stopniowo rozprasza mrok przeszłości. Dzięki temu współczesny wątek nie jest jedynie odbiciem dawnych wydarzeń, ale staje się opowieścią o odradzaniu się, o drugiej szansie i o tym, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć spokój i bliskość.


Drugą warstwą powieści jest historia Ignacego jedenastoletniego chłopca, który zakochuje się w Sarze, córce fotografa. Ich uczucie jest niewinne, delikatne, pełne dziecięcej nadziei. Pani Grzebyk z ogromną czułością oddaje emocje młodego bohatera: niepewność, zachwyt, tęsknotę, pierwsze drżenie serca. To jedna z najpiękniejszych części książki, bo pokazuje, jak kruche jest to, co wydaje się nam oczywiste — dzieciństwo, bezpieczeństwo, przyszłość. Niestety, wojna przychodzi szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać, i rozdziela młodziutkich zakochanych na zawsze. 

Autorka opowiada dwie niezwykle wzruszające i życiowe historie, które początkowo biegną obok siebie, jakby nie miały ze sobą nic wspólnego. Z czasem jednak zaczynają się zazębiać w sposób szczególny, nieoczywisty, a jednocześnie bardzo poruszający. To właśnie w tym splocie przeszłości i teraźniejszości tkwi największa siła powieści. Pani Grzebyk pokazuje, że losy ludzi — nawet tych, którzy nigdy się nie spotkali — mogą być ze sobą nierozerwalnie związane. Przeszłość nie znika, nie rozpływa się w czasie. 

W tej historii nie tylko główni bohaterowie są ważni. Autorka z dużą wrażliwością kreśli także postacie drugoplanowe — mieszkańców Strzyżowa, ludzi, którzy noszą w sobie pamięć o dawnych wydarzeniach, ale też własne lęki, uprzedzenia i traumy. To sprawia, że świat przedstawiony jest pełny, wiarygodny i żywy. Śledzimy losy Malwiny i Ignacego, ale też zanurzamy się w codzienność miasteczka, które istnieje naprawdę, tak jak niektóre miejsca wymienione w książce. Z kolei historia  jest fikcją literacką, ale na tyle wiarygodną, że mogłaby wydarzyć się naprawdę. 


Styl pani Katarzyny Grzebyk ma w sobie emocjonalny klimat, dzięki któremu wnikamy w historią całkowicie. Potrafi jednym zdaniem oddać atmosferę chwili, a jednym obrazem, cały ból bohaterów. Jej język jest prosty, ale nie banalny; ciepły, ale nie przesłodzony. Dzięki temu książkę czyta się z dużą przyjemnością, a jednocześnie z rosnącym napięciem. Wciągnęłam się w tę historię od pierwszych stron i z ciekawością śledziłam losy bohaterów — zarówno tych pierwszoplanowych, jak i drugoplanowych, którzy wcale nie są tu jedynie tłem.

Muszę jednak przyznać, że w trakcie lektury brakowało mi większej przejrzystości w oznaczeniach czasowych. Gdyby nie opis na okładce, trudno byłoby jednoznacznie ustalić, kiedy dokładnie dzieją się poszczególne sceny. Jedyną wyraźną datą jest ta z prologu. Później przeskoki między czasami bywają nagłe, a retrospekcje — nieoznaczone. Wątek Malwiny szczególnie mnie zmylił: najpierw widzimy ją pakującą się do wyjazdu, a w kolejnym rozdziale nagle trafiamy do sceny w szpitalu, która okazuje się wydarzeniem sprzed roku. Dopiero po chwili można to poskładać.


Mimo tych drobnych minusików, powieść "Jutro może być za późno" to historia złożona z kilku warstw, pełna emocji, smutku, wzruszeń, ale też ciepła i nostalgii. Pani Grzebyk pięknie splata przeszłość z teraźniejszością, pokazując, że uczucia, nawet te uśpione,  potrafią przetrwać czas. To historia o pamięci, o ranach, które nie zawsze widać, i o tym, że czasem trzeba wrócić do miejsca naznaczonego bólem, by odnaleźć siebie. A także o tym, że los lubi splatać ludzkie drogi w najmniej spodziewanych momentach. To książka, która zostaje w myślach na długo, nie tylko dzięki emocjom, ale także dzięki świadomości, że takie historie mogły wydarzyć się naprawdę. Pani Grzebyk przypomina nam, jak ważne jest „tu i teraz”, by nie odkładać słów, uczuć i decyzji na później. „Co masz zrobić jutro, zrób dziś”, bo czasami naprawdę jutro może być za późno, by nie stracić czegoś ważnego.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery 10.02.2026 r.
Ilość stron: 320
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 140x205 mm
ISBN 978-83-8335-769-0
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 5/6

środa, 4 marca 2026

[41/26] - 1979.: "Zagubieni w mroku"


"Zagubieni w mroku"
Joanna Jax

„Ponure tajemnice potrafią połączyć ludzi bardziej, 
niż akt małżeństwa.”

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wyjazd do Berlina Wschodniego nie był tak prosty jak dziś. W ogóle opuszczenie kraju wymagało pozwoleń, kontroli i zgody władz, a granica była realną barierą, nie metaforą. Warto o tym pamiętać w czasach, gdy przynależność do Unii Europejskiej daje nam swobodę podróżowania, pracy i nauki — możliwości, o których pokolenie żyjące w 1969 roku mogło jedynie marzyć. Wówczas Berlin od ośmiu lat przecięty jest murem, który stał się symbolem podzielonej Europy i życia w permanentnym napięciu. W Niemieckiej Republice Demokratycznej oficjalna propaganda mówi o stabilizacji i socjalistycznym porządku, lecz codzienność mieszkańców wyznaczają cenzura, kontrola i wszechobecna obecność Stasi. W państwie, w którym rozmowy prowadzi się półgłosem, a przeszłość bywa tematem niewygodnym, zadawanie pytań o wojenne losy konkretnych osób może okazać się niebezpieczne.


Właśnie w taką rzeczywistość wprowadza nas pani Joanna Jax w powieści „Zagubieni w mroku”. Wyjazd z Polski do NRD w 1969 roku nie był zwykłą podróżą służbową ani spontaniczną decyzją o zmianie otoczenia. Oznaczał kontrolę dokumentów, meldunki, ograniczoną swobodę i świadomość, że każdy cudzoziemiec znajduje się pod baczną obserwacją. W takim kontekście półroczny staż Ewy Zakrzewskiej w renomowanej pracowni projektowej w Berlinie Wschodnim staje się czymś więcej niż zawodową szansą — jest wejściem w świat, w którym prawda ma swoją cenę.

Ewa Zakrzewska mieszka w Zamościu z mężem Krzysztofem, z którym łączy ją już tylko wspólne mieszkanie. Nie widzi sensu w rozwodzie, skoro i tak musieliby dzielić ten sam lokal. Kiedy jednak otrzymuje szansę półrocznego stażu w renomowanej pracowni projektowej w Berlinie Wschodnim, pojawia się przed nią możliwość wyrwania się z dotychczasowego życia. Tuż przed wyjazdem Ewa składa obietnicę swojej przyjaciółce, Helenie, że spróbuje dowiedzieć się czegoś na temat faszystowskiego zbrodniarza, który stać za zniknięciem jej brata, Maćka. Zadanie, pozornie proste, okazuje się być trudnym wyzwaniem, gdy każde pytanie, ciekawość, zbieranie informacji jest podejrzane w świecie, w którym nie wiadomo, komu można zaufać.


„Zagubieni w mroku” to opowieść o poszukiwaniu prawdy o swoim pochodzeniu, realiach życia w powojennej rzeczywistości i komunistycznych które wciąż odciskały piętno na ludzkich wyborach, uczuciach i tożsamości. Autorka umiejętnie wykorzystuje historyczne tło, czyniąc z Berlina Wschodniego niemal równorzędnego bohatera powieści. Atmosfera podejrzeń, przemilczeń i lojalności wymuszonych przez system doskonale współgra z prywatnym śledztwem Ewy, próbującej rozwikłać zagadkę związaną z wojenną przeszłością i zaginięciem dziecka sprzed lat. W realiach NRD pytania o dawnych nazistów czy o losy rodzin nie są wyłącznie osobistą sprawą i mogą stać się politycznym zagrożeniem.

Autorka pokazuje też wojnę, ale z innej perspektywy: nie z pola walki, lecz z tego, co działo się poza frontem, w domach zwykłych ludzi. Echo wojny pobrzmiewa w decyzjach, lękach i tożsamościach bohaterów. Pokomplikowała ludzkie losy, zmieniła porządek świata, rozdzieliła rodziny i zweryfikowała wartości do tego stopnia, że czasem nie wiadomo już, kim są nawet najbliższe osoby. Ten wątek jest obecny w powieści i przeplata się z wydarzeniami bieżącymi, dzięki temu poznajemy przeszłość bohaterów i dramat ludzi rozdzielonych przez wojnę. 


Świetnie zostały oddane emocje, ale też klimat i realia powojennych lat, których echo wciąż jest obecne, mimo upływu ponad dwudziestu lat. Wnikamy z łatwością w atmosferę niepewności, lęku i zagubienia, a jednocześnie bardzo sugestywnie możemy poczuć codzienność Berlina Wschodniego, który jest miastem żyjącego w cieniu Stasi, gdzie jedno nieopatrzne słowo może uruchomić bezlitosną machinę systemu. Szczególnie poruszające są wątki dzieci poddanych germanizacji, oderwanych od biologicznych rodziców i zmuszonych do życia z nową tożsamością. To zagadnienie wyjawia się stopniowo, wraz z odkrywaniem tajemnic i poznawaniem rodzinnych sekretów. 

Na tym tle rodzi się miłość, naznaczona demonami przeszłości, skomplikowanymi relacjami, intrygami i rodzinnymi zależnościami. Uczucie, choć początkowo nie zapowiadało się dobrze, naznaczone nieufnością i lękiem rozwija się w miłosną relację, której finał trudno było przewidzieć. Zakochani muszą zmierzyć się z ciężarem przeszłości, efektem podejmowanych decyzji będących granicą między lojalnością wobec władzy i tym, co czuje serce.

Pani Joanna Jax stworzyła poruszającą, wielowymiarową historię, w której tytułowy mrok dotyczy nie tylko ludzkich sumień, ale również systemu, w którym światło prawdy bywa niepożądane. To mrok zdolny zdusić najgorętsze uczucia, rozerwać więzi, które wydawały się nierozerwalne, i wystawić na próbę to, co najcenniejsze. A jednak to właśnie w tym trudnym czasie najmocniej widać, jak wielką wartość ma prawda i jak trudno zniszczyć więzi oparte na miłości.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 12.02.2025r.
Ilość stron: 368
Wymiary: 135 × 208 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8293-349-9
Wydawnictwo: Videograf
Moja ocena: 5/6

Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (34) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (14) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (131) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (59) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (37) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (31) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (530) polski autor (660) polskie książki (573) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (80) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (354) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (39) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (55) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (87) turystyka (14) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (60) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)