środa, 30 kwietnia 2025

[81/25] - 1794. - "Byle dalej od Wszeborowa" - Tom II


"Byle dalej od Wszeborowa"
seria: Leśniczówka Wszebory
Tom drugi
Joanna Tekieli

"Przeszłości  nie zmienisz i szkoda czasu na takie myślenie. Możesz tylko wpłynąć na to, co dziś."

Pierwsza część cyklu o Wszeborowie, pt.:  „Leśniczówka Wszebory”, pozostawiła mnie z mieszanymi uczuciami. Intrygująca fabuła sprawiła, że zanurzyłam się w jej świecie, lecz zakończenie nie było dla mnie w pełni satysfakcjonujące. Niezmiernie się ucieszyłam, gdy otrzymałam kontynuację, ale moja radość okazała się przedwczesna, bo "Byle dalej od Wzeborowa" to zupełnie inna historia i bohaterka. 

Bohaterką jest Kasia, właścicielka apteki we Wszeborowie, którą poznaliśmy przy okazji śledzenia losów Oli. Już wówczas dowiedzieliśmy się, że czuje się ona źle w małym, wiejskim środowisku. Męczą ją wścibscy sąsiedzi, monotonia codzienności, brak perspektyw na lepsze życie i  możliwości spełnienia marzeń.   W tajemnicy i bez zbędnych pożegnań wyrusza przed siebie swoim zielonym trabantem w kolorowe kwiatki zostawiając za sobą wszystko, co znane. Przekazuje swój los w ręce Wszebory – postaci z miejscowej legendy, której motyw powraca w powieści jedynie jako wspomnienie.


„Byle dalej od Wszeborowa” nie ma dynamicznej akcji, czy nagłych jej zwrotów, zaskakujących, emocjonujących wydarzeń.  To całkowicie inna opowieść niż „Leśniczówka Wszebory”. Fabuła po prostu się snuje, dając wrażenie podążania w nieokreślonym kierunku.   Kasia spotyka bowiem na swojej drodze różnych ludzi, mija wioski, miasteczka i miasta. W niektórych zatrzymuje się tylko na chwilę, a w niektórych na dłużej, a w jednym z nich nawet na kilka miesięcy. Autorka nie wymienia żadnych nazw mijanych miejsc, stosuje ogólniki, ale za to ładnie opisuje krajobrazy, dźwięki natury i wewnętrzne rozterki bohaterki. Pokazuje też, jak niewiele trzeba, by uszczęśliwić innych, pomóc drugiemu człowiekowi i odmienić jego los. Okazuje się, że każde spotkanie jest ważne i każdy człowiek ma znaczenie, a pojawienie się Kasi w danym miejscu jest tego dowodem. 

W tej części zabrakło mi tej szczególnej atmosfery niewiadomego i niewytłumaczalnego ocierającego się o magię,  jaka towarzyszyła mi przy czytaniu powieści  "Leśniczówka Wszebory". Owszem, pojawia się wątek Wszebory i jej legendy, ale jedynie jako element snów, więc nie miałam poczucia czegoś niezwykłego. W tle przewija się motyw spadku, który Kasia otrzymała po swoim zmarłym wujku. Pozostawił on po sobie kolekcję kosztownej biżuterii. Jej pochodzenie pozostaje okryte tajemnicą, ale ten wątek nie wnosi jakiejś sensacji, czy konkretnych wyjaśnień.  Choć jest ciekawy, nie został wyraźnie zaakcentowany i nie odgrywa kluczowej roli w fabule. Jest raczej jednym z elementów podróży bohaterki, gdyż dzięki uzyskanym pieniądzom ze sprzedaży klejnotów i nieruchomości, dziewczyna może spełniać swoje zachcianki, ale  też pomagać innym innym, a takich okazji nie brakuje. 



„Byle dalej od Wszeborowa” można zaliczyć do powieści drogi,  zarówno w dosłownym, jak i metaforycznym sensie. Zawiera ciekawe refleksje na temat poszukiwania siebie, jej narracja jest w dużej mierze opisowa, co sprawia, że momentami staje się nużąca. 

Największą zagadką pozostaje jednak sama Kasia, która marzyła o domku nad morzem, ale kiedy w końcu staje przed jego ogromem, zaczyna odczuwać lęk, który towarzyszy jej przez większą część książki. Z czasem zaczyna też dostrzegać wartość swojej rodzinnej wsi, uświadamiając sobie, że  mimo swoich wad dawała  pewne poczucie bezpieczeństwa. 

Tytuł doskonale oddaje charakter powieści, bo faktycznie Wszeborowa jest tu bardzo mało, a właściwie tylko pojawia się w refleksjach bohaterki. W sumie nie jest to zła książka, gdyż ma ona swój refleksyjny  klimat ukazujący ważne wartości życiowe, a do tego styl autorki jest malowniczy i dobrze oddający rozterki Kasi. Jej celem nie jest konkretne miejsce, lecz samo poszukiwanie wolności, przestrzeni, gonienie za marzeniami i lepszym życiem. Dowiaduje się w tej podróży więcej o sobie,  dostrzega, co jej sprawia radość, czego oczekuje od życia, w jakich warunkach czułaby się najlepiej. Można tu przywołać powiedzenie: „Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”, które może być dobrym podsumowaniem tej historii.  Ostatecznie książka pozostawia otwarte zakończenie, sugerując możliwość powrotu do opowieści z Wszeborowem w tle.

Recenzja tomu I "Leśniczówka Wszebory"

Książkę przeczytałam, dzięki księgarni
i portalowi


Wydanie: I
Data premiery: 26.02.2025r.
Ilość stron: 368
Wymiary:
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8402-008-1
Wydawnictwo: Filia
Moja ocena: 4/6


wtorek, 29 kwietnia 2025

[80/25] - 1793. "Mężczyzna, który rozmawiał z hienami"


"Mężczyzna, który rozmawiał z hienami"
Przemysław Piotrowski

„Afryka jest mistrzynią w wykorzystywaniu ludzkich słabości i wyciąganiu z człowieka pierwotnych instynktów.”

Wydawać by się mogło, że w kryminałach pokazano już wszystko, a wymyślenie czegoś nowego jest niemal niemożliwe. Jednak książka „Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” dowodzi, że wciąż można zaskoczyć czytelnika, nawet jeśli dostrzega się znane schematy fabularne. Jako całość, wraz z nietypowym zakończeniem, tworzy jednak kryminalną opowieść nadającą nową jakość gatunkowi.

Bernard Dubois to nazwisko nosi po matce i używa podczas pobytu za granicą, natomiast  w Polsce jest znany jako Bernard Krawiec. Pracuje jako detektyw, głównie tropiąc niewiernych małżonków, choć jego kompetencje sięgają znacznie dalej. Niewielu wie, że jest także specjalistą od zachowań behawioralnych i tworzenia profili psychologicznych. Mieszkał kiedyś w Afryce, gdzie jako nastolatek zaprzyjaźnił się z Mosesem Onyango, który po latach namawia go do powrotu do Kenii. Bernard ma poprowadzić nie do końca legalne safari dla grupy polskich turystów.

Ostatni raz był w tym rejonie 25 lat temu, zostawiając za sobą trudne wspomnienia, dlatego nie chce tam wracać. Jednak dług wdzięczności wobec przyjaciela nie pozwala mu odmówić. Zadanie wydaje się proste: chodzi o nadzorowanie grupy polskich turystów podróżujących przez afrykańskie tereny. Okazuje się to jednak frustrujące, ponieważ influencerzy ignorują zasady bezpieczeństwa i dobrego wychowania. Wkrótce sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy kilka dni po ich przyjeździe Bernard, Moses i tropiciel śladów natrafiają na martwe ciało naruszone przez dziką zwierzynę. Detektyw podejmuje się odnalezienia sprawcy, ale nadchodząca pora deszczowa i zerwanie pobliskiej tamy znacząco utrudniają śledztwo.


Najpierw zostajemy wprowadzeni w sytuację, poznajemy bohaterów i okoliczności, a potem zostajemy skonfrontowani z brutalną zbrodnią. Następnie rozpoczyna się śledztwo oparte na dedukcji, spostrzegawczości i intelekcie, którego kulminacja przypomina styl Herkulesa Poirota.

Prolog wprowadza mocny akcent, ale początek powieści sprawia wrażenie klasycznej opowieści podróżniczo-obyczajowej. Ta scena otwierająca jest jedynie preludium do przyszłych dramatycznych wydarzeń. Następujące po niej rozdziały cofają czytelnika o osiem dni, ukazując kolejne zdarzenia prowadzące do punktu kulminacyjnego. Autor wyraźnie dzieli fabułę na trzy części, lecz równie dobrze można spojrzeć na nią przez pryzmat etapów przed morderstwem, samej zbrodni oraz po jej popełnieniu. To właśnie ta ostatnia część, pełna napięcia i psychologicznej głębi, wydaje się najbardziej intrygująca. Perspektywa Bernarda dodaje wydarzeniom intensywności, a my mamy szansę samodzielnie analizować tropy. Jednocześnie poznajemy przeszłość detektywa, która teraz nieoczekiwanie do niego powraca.


Tytuł „Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” kryje w sobie dwuznaczność – odnosi się zarówno do zwierząt, jak i do zachowań ludzi, będących kluczowym elementem powieści. Bohaterowie stanowią grupę, której daleko do moralności, a ich priorytetem są zyski generowane przez media społecznościowe. Liczba lajków i obserwatorów decyduje o podejmowanych ryzykownych działaniach, prowadzących ich na granicę bezpieczeństwa. Świat, w którym „najlepiej sprzedaje się chamstwo i głupota” jest niezrozumiały dla pokolenia Bernarda i Mosesa i trudny do zaakceptowania.

Przemysław Piotrowski doskonale oddaje atmosferę safari, używając dynamicznych, szczegółowych opisów afrykańskiej fauny i flory. Wprowadza również wciągające śledztwo, które początkowo wydaje się niemożliwe do rozwiązania. Napięcie narasta stopniowo – początkowo subtelnie, lecz w tle wyraźnie pobrzmiewają niepokojące odgłosy natury: śmiech hien, ryk lwów, wycie małp. Autor zręcznie splata swoje obserwacje dotyczące współczesnego świata, ludzkiej natury i ludzi żyjących wirtualnym życiem, nieświadomych realnych zagrożeń. Przekazuje również ciekawostki na temat afrykańskiej kultury, tradycji oraz społeczności, ukazując zarówno piękno kenijskich krajobrazów, jak i pułapki czekające na nierozważnych turystów.


„Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” to świetnie skonstruowany thriller, inspirowany klasyką gatunku, co autor sam przyznaje w posłowiu. Autor pragnął stworzyć kryminał osadzony we współczesnym świecie, lecz w zamkniętej przestrzeni, pozbawionej nowoczesnych metod śledczych. Cel ten został osiągnięty doskonale – poczucie nieustannego zagrożenia towarzyszy czytelnikowi aż do finału.

Fabuła skutecznie wciąga nas w świat niebezpiecznej przygody, bezwzględnej natury i skomplikowanych ludzkich motywacji, ale przede wszystkim w dynamiczne, nietypowe śledztwo, zaskakując nietypowym zakończeniem. Zręcznie zostały splecione elementy klasycznego kryminału z nowoczesnymi realiami, tworząc historię pełną napięcia, refleksji i brutalnej szczerości. To opowieść, która nie tylko dostarcza emocjonujących zwrotów akcji, ale także skłania do zastanowienia się nad granicami moralności, iluzją współczesnej rzeczywistości i tym, jak daleko ludzie są w stanie się posunąć dla własnych celów, a sprawiedliwość może mieć różne oblicza.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery 09.04.2025r.
Ilość stron: 344
Wymiary: 210 x 135 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8382-500-7
Wydawnictwo: Czarna Owca
Moja ocena: 6/6


poniedziałek, 28 kwietnia 2025

[79/25] - 1792. - "Princess of death" #1


"Princess of death"
Tom piewrszy
Aniela Mey

„nie można odciąć się od miłości, 
ona sama do nas przyjdzie 
prędzej czy później”

Rodzina kojarzy się nam z bezpiecznym środowiskiem, które powinno wpływać na nas pozytywnie, dając poczucie stabilizacji i szczęśliwe dzieciństwo. To właśnie styl wychowania, relacje z rodzicami, pierwsze sukcesy i porażki, a także kontakty z rówieśnikami kształtują sposób, w jaki komunikujemy się ze światem i budujemy relacje. Każdy z nas ma swoje unikalne doświadczenia z dzieciństwa, lecz życie bohaterów książki "Princess of Death" wykracza daleko poza to, co większość ludzi mogłaby sobie wyobrazić.


Gabriella Costello i Victor Ferro od najmłodszych lat zaznali brutalności świata. W czasie, gdy ich półki powinny uginać się pod ciężarem dziecięcych zabawek, a w ich życiu powinni dominować troskliwi i wspierający dorośli, oni dorastali w rzeczywistości, gdzie bezwzględność była jedyną akceptowalną formą przetrwania. Ich dzieciństwo nie było tym, które wspomina się z nostalgią – było surowe, bezlitosne i pełne bólu. Dziś oboje należą do świata mafii, są jednymi z najbardziej zatwardziałych, pozbawionych skrupułów ludzi w swoich strukturach. Choć ich rodziny od lat toczą krwawe wojny, nadszedł czas na rozejm, który ma być przypieczętowany aranżowanym małżeństwem między Victorem a Gabriellą.

„Princess of Death” to druga powieść Anieli Mey, tym razem osadzona w mrocznym świecie ludzkiej psychiki, ukształtowanej przez bolesne doświadczenia. Nie miałam okazji przeczytać jej debiutanckiej książki Fast Drive, ale ta opowieść zdecydowanie wywołała we mnie mieszankę skrajnych emocji – od niedowierzania po zaangażowanie.

Historia Gabrielli i Victora jest poruszająca, wciągająca, lecz momentami trudna do zaakceptowania pod względem prawdopodobieństwa – szczególnie jeśli chodzi o ich dzieciństwo. Czytałam o ich losach z mieszanką zdziwienia i refleksji nad tym, jak wielką siłę ma przeszłość w kształtowaniu przyszłości.

Od pierwszych stron Gabriella skutecznie mnie do siebie zniechęciła swoją arogancją. Nie ma w niej ani krzty empatii czy litości. Jest brutalna, bezwzględna, przekonana o własnej wyższości. Jednocześnie trudno odmówić jej siły – musiała nauczyć się funkcjonować w męskim świecie, gdzie kobieta często jest traktowana przedmiotowo i lekceważąco. W tej rzeczywistości nie mogła sobie pozwolić na słabość. Victor wypada na jej tle nieco lepiej, choć i on ma krew na rękach. Jako mężczyzna ma łatwiejszą pozycję, ale szybko zauważa, że największym wyzwaniem w jego życiu okazuje się nie bezwzględna rzeczywistość mafii, lecz jego świeżo poślubiona żona – kobieta zupełnie inna od tych, które znał do tej pory.


Zabrakło tu jednak głębszej ewolucji bohaterów – pozostają brutalni i zamknięci w swoich mechanizmach przetrwania, bez większej wewnętrznej przemiany. Może zmienia się coś w ich relacji, ale trudno nazwać to prawdziwym rozwojem postaci. W realnym świecie takie osobowości są wynikiem psychicznych deformacji, i zarówno Gabriella, jak i Victor idealnie wpisują się w ten schemat. Choć ich dzieciństwo ukształtowało ich obecne postawy, nie próbują się z nimi zmierzyć ani sięgnąć po jakąkolwiek zmianę – akceptują swoje role bez cienia autorefleksji.

Styl autorki pozostawia pewien niedosyt – mimo że to jej druga książka, wciąż czuć pewne niedociągnięcia w narracji. Powtarzające się określenia bohaterów poprzez kolor włosów („blondwłosa piękność”, „czekoladowa piękność”, „wyszczerzony brunet”, „czarnooki”) mogą z czasem nużyć, zamiast budować pełniejsze portrety postaci. Niektóre sytuacje pozostają niejasne, niedopowiedziane, podobnie jak niektóre osoby, które pojawiają się w fabule – momentami brakowało większego rozwinięcia i wyjaśnienia ich roli.

Mimo tych drobnych minusów "Princess of Death" to powieść, którą czyta się szybko i intensywnie, bo autorka sprawnie oddaje emocje bohaterów i napięcie ich interakcji. To mocny mafijny romans, który odbiega od typowego schematu „okrzesania” męskiej postaci pod wpływem miłości. Zamiast tego mamy bohaterów, którzy pozostają wierni swoim surowym charakterom, pozwalając sobie jedynie na krótkie chwile refleksji nad własnymi czynami. Powieść skłania do zastanowienia się, jak wielki wpływ mają na nas doświadczenia z przeszłości. W przypadku Gabrielli i Victora dzieciństwo nie stało się fundamentem, który daje stabilizację – wręcz przeciwnie, pozostaje ciężarem, który ich definiuje. Na ich przykładzie autorka pokazuje, że nikt nie rodzi się złym człowiekiem, każdy ma czystą kartę wraz z przyjściem na ten świat. To właśnie doświadczenia zbierane od najmłodszych lat kształtują charakter, decyzje i postrzeganie świata.

Na okładce nie ma informacji, że to pierwszy tom serii, o czym dowiadujemy się dopiero na końcu, widząc napis „Koniec części I”. Historia Gabrielli i Victora ma w tej części swoją wyraźną strukturę i finał, ale jednocześnie zawiązuje się nowy wątek z postaciami, które tutaj pełniły drugoplanową rolę. Jestem ciekawa jak on się rozwinie i czym jeszcze autorka mnie zaskoczy.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 20.02.2025r.
Ilość stron: 414
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8373-527-6
Wydawnictwo: Novae Res
Moja ocena: 5/6


niedziela, 27 kwietnia 2025

[78/25] - 1791. - "Leśniczówka Wszebory" - #1


"Leśniczówka Wszebory"
Tom pierwszy
Joanna Tekieli

„Drzewa i kamienie nauczą cię tego,
czego nie usłyszysz od mistrzów.”
-św. Bernard z Clairvaux

Matka Natura obdarzyła nas pięknem lasów, gór, rzek, pól, łąk, dolin i wielu urokliwych zakątków. Niestety, wyraźnie zauważalna jest niszczycielska siła człowieka, który doprowadził do tego, że dziś musimy walczyć o zatrzymanie destrukcyjnych zmian klimatycznych. To jedno z ważniejszych wątków, jaki przewija się w książce "Leśniczówka Wszebory" napisanej przez panią Joannę Tekieli, która nie ukrywa swojej miłości do przyrody, co widać w opisach piękna górskich szlaków i uroków lasów, które są nie tylko tłem jej powieści jednym z kluczowych elementów budujących klimat historii. Już wcześniej miałam okazję zapoznać się ze stylem autorki w powieści „Szlak Srebrnych Mgieł”, który skradł moje serce. 


„Leśniczówka Wszebory” również ma w sobie pewną magię, tajemniczą aurę i sekrety, o czym przekonuje się Ola Czarnecka, która przez 11 lat pracowała jako copywriterka w firmie założonej przez Bartka – kolegę ze studiów. Kraków był jej domem, a stabilna posada dawała poczucie niezależności. Wszystko zmienia się w dniu, gdy Bartek bez słowa wyjaśnienia porzuca firmę i wyjeżdża za granicę. Ola zostaje bez pracy, a przekonanie, że rynek obfituje w oferty, szybko okazuje się złudne – znalezienie zatrudnienia z dobrymi warunkami nie jest tak proste, jak się mówi.

W tym miejscu autorka kieruje naszą uwagę na realia polskiego rynku pracy. Sytuacja Oli może być bliska wielu osobom, które nagle tracą stabilizację. Jak poradzić sobie w takiej chwili? Ola, próbując znaleźć nowe źródło utrzymania, trafia na ogłoszenie w magazynie „Nasze góry i lasy”.  Ktoś poszukuje osoby do wytyczenia i opisania szlaków turystycznych. Nie mając innego wyjścia, podejmuje się zadania, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo zmieni to jej życie.

Okazuje się, że jej miejsce pracy to leśniczówka, w której ma dzielić przestrzeń z gburowatym właścicielem i jego wesołym synkiem oraz ogromnym psem o imieniu Brego i dwoma leniwymi kotami o hipnotyzującym, niebieskim spojrzeniu: Cezarem i Kleopatrą.


Powieść "Leśniczówka Wszebory" jest wciągająca od początku, a tworząca się fabuła przypomina typową literaturę obyczajową. To jednak się zmienia, gdy bohaterka przyjeżdża do Wszeborowa, a to co dzieje się wokół niej,  pokazane zostało w narracji trzecioosobowej.  Jednak  najczęściej widzimy punkt widzenia Oli i jej wrażenia. 

Zaletą tej powieści jest z pewnością wartka akcja i opisy urokliwych szlaków. Sielskość krajobrazu zaburza pojawienie się kryminalnego wątku i problemów, związanych z jednym z mieszkańców wsi. Do tego dochodzą niewyjaśnione zdarzenia, jakby wykraczające poza ludzką percepcję oraz słowiańskie mity, jakimi żyją mieszkańcy. 

Pod płaszczykiem opowieści o perypetiach bohaterów kryje się przesłanie związane z bezmyślnym wycinaniem drzew, niszczeniem przyrody i problemem budowania architektonicznych inwestycji w zalesionych miejscach kosztem natury. Powstaje pytanie, czy człowiek ma prawo do zmian w naturze? Czy rozwój powinien odbywać się bez uszczerbku dla środowiska? Ten temat przewija się w rozmowach i rozważaniach bohaterów pozostawiając nam pole do refleksjach. Warto zastanowić się, czy można wkomponować plany jakiegoś projektu urbanistycznego w jakiś teren, bez szkód dla przyrody.

Jest jednak coś, co pozostawia niedosyt. Zabrakło mi bardziej rozwiniętego wątku związanego z relacją między Olą i Andrzejem. Druga sprawa, która mnie nie usatysfakcjonowała to zakończenie. Gdy dotarłam do ostatniej strony, poczułam zaskoczenie i lekkie rozczarowanie, gdyż  historia urywa się nagle, pozostawiając wiele wątków bez wyjaśnienia. Mam więc nadzieję, że w drugim tomie pt.: "Byle dalej od Wszeborowa" autorka wróci do pozostawionych motywów, zwłaszcza tych związanych ze słowiańskimi wierzeniami, a przede wszystkim relacją Andrzeja i Oli.


Mimo tych braków „Leśniczówka Wszebory” to książka, którą warto przeczytać. Nie tylko ze względu na wciągającą fabułę i wartką akcję, ale przede wszystkim ze względu na wyjątkowy klimat – pełen tajemnicy, piękna przyrody i emocji. Przyroda, mitologia i wątek kryminalny Powieść jest pełna pięknych opisów przyrody, które oddają jej nieokiełznaną potęgę i kojący charakter. Obok tego pojawia się wątek słowiańskich mitów i legend związanych z Wszeborami – element niezwykle intrygujący, choć mógłby zostać bardziej rozwinięty.

To idealna lektura dla miłośników powieści obyczajowych, w których rzeczywistość przeplata się z historią, nieuchwytną magią natury i kryminalnym wątkiem.


Recenzja pojawiła się w nieco innej wersji na portalu Dobre Chwile

Książkę przeczytałam, dzięki księgarni
i portalowi



Daty kolejnych edycji: 27.01.2021r., 22.01.2024r., 26.02.2025r.
Ilość stron: 360
Wymiary: 135 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8357-969-6
Wydawnictwo: Filia
Moja ocena: 5/6


sobota, 26 kwietnia 2025

[77/25] - 1790. - "Hawajska miłość" #1


"Może to właśnie miłość"
Seria: Hawajska miłość
Tom pierwszy
Lilly Lucas

„Przyzwolenie na miłość 
nigdy nie jest kiepskim pomysłem.”

Do wakacyjnych, letnich dni pozostało jeszcze kilka tygodni, a wielu z nas już teraz tęskni za podróżami, słońcem i beztroskim czasem. Na szczęście już teraz możemy poczuć ten klimat, czytając – sięgając po książkę „Może to właśnie miłość.", która jest pierwszą częścią trylogii "Hawajska miłość".



Każda z części skupia się na innych bohaterach, ale ich wspólnym tłem są malownicze Hawaje. Główna bohaterka pierwszego tomu, Louisa Herzog-Riggs, to dwudziestojednoletnia mistrzyni niemieckiego tenisa, której karierę brutalnie przerywa kontuzja. Jej życie obraca się wokół tenisa i nie potrafi sobie wyobrazić, że mogłaby nie uprawiać tego sportu. Już jako nastolatka osiągnęła bardzo wiele, co podkreślają fragmenty artykułów zamieszczonych na początku książki, zamiast klasycznego prologu. To właśnie z nich dowiadujemy się, że podczas zawodów w Nowym Jorku młoda tenisistka straciła szansę na finał US Open, ponieważ doznała poważnej kontuzji. Aby wrócić do pełnej sprawności, zostaje zawieszona na rok i przechodzi rekonwalescencję. Za namową rodziców przyjeżdża na Hawaje, na wyspę O’ahu, gdzie jej matka chrzestna – Kay – prowadzi szkołę tenisa.

Na wyspie Louisa poznaje Vince’a Greenfielda – sympatycznego, przystojnego surfera. Wraz ze swoją siostrą Laurie mieszka w domu, który kiedyś pełnił rolę pensjonatu. Odziedziczyli go po poprzednim właścicielu, Jimie Kamakahi, który był bliskim przyjacielem ich rodziny. Teraz Vince próbuje przywrócić nowy blask budynkowi, planując wznowienie działalności pensjonatu. Niestety, nie wszystkim się to podoba – zwłaszcza Kay, która od początku budziła moją niechęć. Wykazuje się złośliwością, niezrozumieniem i gderliwością, sprawiając wrażenie osoby, która uprzykrza życie innym, zamiast ich wspierać.

Natomiast Vince coraz bardziej fascynuje Louisę i to z wzajemnością. Ogromną zaletą ich relacji jest umiejętność rozmawiania ze sobą, bez obrażania się, fochów i złości. Od razu wyjaśniają sobie nieporozumienia, próbują zrozumieć siebie nawzajem i daną sytuację. Louisa uczy się przy okazji innego stylu życia nakierowanego nie tylko na dyscyplinę, ale też podchodzenia z radością do tego, co się robi. Pojawia się jednak problem, który trudno im będzie rozwiązać: ona ma być na wyspie tylko 6 miesięcy, a potem musi wrócić do siebie, do Monachium na zawody US Open. A to oznacza rozłąkę i związek na odległość.


„Może to właśnie miłość” to jedna z tych powieści, które czyta się z uśmiechem i pozytywnym nastawieniem. Nie brakuje tu emocji, ale są one subtelne i rozwijają się stopniowo, bez nagłych zwrotów akcji. Autorka w pięknym stylu przedstawia romantyczną historię, podkreślając uroki życia na wyspie. Zestawia postać osoby, której jedynym celem jest osiąganie sukcesów, z kimś, kto po prostu czerpie radość z każdej chwili i spełnia swoje marzenia.

Opisy w książce sprawiają, że można poczuć się jak na wakacjach – niemal czuć bryzę oceanu, gorący piasek pod stopami i szum fal. To zasługa Lilly Lucas, której styl jest lekki i przyjemny w odbiorze. Autorka unika wulgaryzmów i odważnych scen erotycznych, zamiast tego z czułością i zachwytem maluje przed nami Hawaje, ich urok i piękno.

To niewątpliwie jeden z największych atutów tej powieści, w której obserwujemy rozwój wydarzeń z perspektywy Louisy. Dziewczyna nie potrafi się wyluzować nawet w tak cudownym otoczeniu, bo wciąż myśli o powrocie do gry i zawodach. Tymczasem Vince, choć charyzmatyczny i atrakcyjny, ma swoje tajemnice i dobrze wie, jak może skończyć się ślepe dążenie do kariery. Podobało mi się, że ich relacja rozwijała się w sposób naturalny, spokojny, bez przesadnej dramaturgii, choć nie brakowało wyzwań.


„Może to właśnie miłość” to lekka i przyjemna powieść w stylu romansu Young Adult, która przenosi nas na słoneczne Hawaje i oferuje romantyczną historię z nutą sportowych wyzwań. Można przy niej poczuć się jak na wakacjach, rozkoszować się pięknymi opisami białych plaż, wyobrazić sobie spektakularne zachody słońca i kibicować bohaterom w osiąganiu ich celów – a także w zdobywaniu odwagi, by być ze sobą. To otulająca ciepłem, przytulna historia o lecie, miłości, młodzieńczych marzeniach i odnajdywaniu własnej drogi. Idealna lektura nie tylko na wakacje, ale na każdą chwilę, gdy potrzebujemy romantycznej, pozytywnej historii z nutą sportowej pasji w tle.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery: 26.03.2025r.
Premiera niemiecka: 01.07.2024r.
Ilość stron: 336
Wymiary: 135x215 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-68383-11-9
Tytuł oryginalny: This Could Be Love
Tłumacz: Anna Wziątek
Moja ocena: 6/6


piątek, 25 kwietnia 2025

"Cienie w mroku" - Tom II - zapowiedź


Już jutro, czyli 26 maja - premiera drugiej części trylogii "Cienie w mroku" pt. "Projekt 1002", której autorem jest Wojciech Kulawski. W pierwszej odsłonie dał nam mnóstwo emocji i pozostawił z jeszcze większymi. Jestem ogromnie ciekawa, co wydarzy się dalej!

Oto opis z książki:

W mroku czają się cienie martwych i żyjących. Nie wiesz, które z nich są groźniejsze.

Wydarzenia, które rozegrały się w Jaworznie, odcisnęły swe piętno na psychice podkomisarza Mateusza Dafnera, informatyka Tomka Wetlińskiego i jego partnerki Kasi. Czy w odzyskaniu równowagi pomoże im nieoczekiwana propozycja złożona przez Nadię Ukwiał, naczelnik specjalnej jednostki policji przy Komendzie Wojewódzkiej w Katowicach? Nowa praca wydaje się nie tylko doskonałym remedium na traumy, ale także szansą na zrozumienie prawdziwego podłoża zbrodni popełnianych przez jaworzyńskiego „rzeźbiarza”. Czy jednak na pewno? Czy przypadkiem cała trójka nie stanie oko w oko z jeszcze większym złem?

Ma ono swoje korzenie w działaniach, jakie zostały podjęte w czasach głębokiego PRL-u, a jeszcze dziś żyją uczestnicy tamtych zdarzeń bądź ich potomkowie. Ówczesne zło wcale nie odeszło do lamusa. Zatacza kolejne kręgi, żywiąc się ludzką złością, podłością i chciwością.



A tak pisałam o części pierwszej: "Rzeźbiarz kości":

Tą pierwszą częścią autor zaostrzył mój apetyt na kolejne części, chociaż aż się boję, co może mi jeszcze zaserwować, po tym, jak zakończył ten pierwszy tom i pozbawił życia osoby, o których bym nie spodziewała się, że tak skończą. Zmierzając ku ostatniej stronie miałam wrażenie, że wszystko się uspokaja, mimo że jeszcze nie poznaliśmy odpowiedzi na niektóre pytania. Już miałam nadzieję, że badana sprawa zmierza ku końcowi, a tu nagle ostatnia fraza pozostawia mnie z myślą pytaniem: „Naprawdę???”

Tuż po zamknięciu ostatniej strony jestem w osłupieniu, oszołomieniu, rozgoryczeniu, złości i w stanie, który wprawia w niedowierzanie, z bijącym z niepokoju sercem i burzą emocjonalną, która po prostu wywala wszelkie korki gwarantujące spokój. To sprawia, że czekam na kontynuację z podekscytowaniem i niepewnością tego, co może się wydarzyć, a znając twórczość pana Wojciecha Kulawskiego, może wydarzyć się wszystko.

czwartek, 24 kwietnia 2025

[76/25] - 1789. - "Wygrywa pierwsze kłamstwo"


"Wygrywa pierwsze kłamstwo"
Ashley Elston

„lepszy znajomy diabeł, niż obcy”

Jak wiadomo, kłamstwo ma krótkie nogi – prędzej czy później wyjdzie na jaw. Ludzie oszukują z różnych powodów: ale czy takie działanie można usprawiedliwić? W książce „Wygrywa pierwsze kłamstwo” jest ono elementem gry i walki o przetrwanie. Pokazuje jednak, że kłamstwo ma swoją cenę i nie tylko główna bohaterka stosuje manipulacyjne sztuczki, by osiągnąć swój cel. Najważniejsze pytanie brzmi: czyje kłamstwo faktycznie wygra?

Evie Porter doskonale wie, że najlepsze kłamstwo to takie, które jest najbliższe prawdy. Z pozoru jej życie wygląda perfekcyjnie. Mieszka w uroczym miasteczku, ma dobrze płatną pracę i kochającego chłopaka, wymarzony dom z białym płotem i ogrodem, grupę przyjaciół. Doskonale wie, że każdy ruch musi być przemyślany, każde słowo idealnie dopasowane do roli, którą odgrywa. Jej nowa misja miała być prosta, ale szybko okazuje się, że cel, jakim jest Ryan Sumner, nie jest łatwy do rozszyfrowania ani podatny na manipulacje. Ale jest jeden haczyk: Ona sama jest kłamstwem, fałszywą, misternie stworzoną tożsamością na potrzeby wykonania kolejnego zlecenia, bo Evie Porter nie istnieje.

Problem pojawia się, gdy na jednym z przyjęć, na które udaje się jako towarzyszka Ryana, pojawia się kobieta nosząca jej prawdziwe imię i nazwisko. U opanowanej zawsze bohaterki wkrada się niepokój i powstaje pytanie, dlaczego ktoś przejął jej tożsamość? Czy to przypadek, czy początek gry, w której zasady zmieniają się w każdym momencie? Jedno jest pewne: błędne posunięcie może sprawić, że przeszłość dopadnie ją szybciej, niż się spodziewa. Teraz musi być o krok przed tym, co zostawiła za sobą, ale też musi przewidzieć kolejny ruch przeciwnika.


Ashley Elston do tej pory pisała książki dla młodzieży, więc „Wygrywa pierwsze kłamstwo” jest jej debiutem w gatunku dla dorosłych. Czytałam ją z rosnącym zaciekawieniem i wieloma pytaniami, gdyż nie raz zostałam zaskoczona rozwojem sytuacji. Początek jest nieco zawiły i mało zrozumiały – słabo nakreślone postacie i sytuacja sprawiają, że potrzeba czasu, aby wejść w fabułę. Jednak im dalej, tym wszystko staje się bardziej poukładane i logiczne.

Początek był trochę zawiły i mało zrozumiały, gdyż słabo zostały nakreślone postacie i sytuacja, ale im dalej, tym wszystko stawało się bardziej poukładane i logiczne. Autorka sprytnie ukryła to, co ważne, odsłoniła to, co powinniśmy wiedzieć w danym momencie wplatając w to scenki z przeszłości bohaterki. Stworzyła przy tym interesujące, wyraziste postacie, spośród których Evie zachwyca swoją umiejętnością dedukcji, planowania, spostrzegawczością i opanowaniem w trudnych sytuacjach. To właśnie z jej perspektywy śledzimy całą historię, co pozwala wniknąć w jej myśli, emocje i motywacje, czyniąc jej losy jeszcze bardziej angażującymi.

Nie od razu polubiłam dziewczynę o imieniu Evie za jej wyrafinowane działanie wobec Rayana i mieszkańców miasteczka. Jednak z czasem doceniłam jej inteligencję, spryt i umiejętność planowania z wyprzedzeniem, by być krok przed przeciwnikiem. W pewnym momencie dziewczyna zauważa, że jest elementem jakiejś gry i nie do końca wszystko jest takie na jakie wygląda. To kolejny świetny zwrot w fabule, które złożona jest z kilku nitek łączących się ze sobą. Im bardzie rozwijamy ten kłębek tajemnic, tym bardziej zanurzamy się w gęstą atmosferę wydarzeń prowadzących do pułapki tworzonej przez kogoś, o kim nikt nie wie, jak wygląda i naprawdę się nazywa. Okazało się, że nie tylko ona coś ukrywa i prowadzi swoją grę. Pojawiają się nowe warstwy fabuły, wychodzą intrygujące fakty, coraz więcej dowiadujemy się o przeszłości Evie Porter, poznajemy jej prawdziwe nazwisko i życie.


„Wygrywa pierwsze kłamstwo” to dobrze napisany thriller, która wciąga od pierwszych stron i prowadzi do ekscytującego końca. Powieść ma w sobie wiele niepokojących momentów, które wzmagają napięcie i sprawiają, że trudno przewidzieć dalszy rozwój wydarzeń. Można ją zaliczyć do lekkich thrillerów, w których do samego końca nie wiadomo, jakie decyzje podejmie bohaterka i co wydarzy się w kolejnych scenach.

Atutem jest dynamicznie rozwijająca się fabuła, chociaż nie pędzi zbyt szybko, ale wciąż utrzymuje napięcie i niepewność. Autorka prowadzi naszą uwagę przez labirynt niedopowiedzeń, fałszywych tropów i ukrytych motywacji, sprawiając, że nic nie jest oczywiste. Umiejętnie buduje atmosferę, wplatając liczne zwroty akcji, prowadząc nas różnymi zawiłymi drogami, by w finale całkowicie zaskoczyć rozwiązaniem sprawy.

Choć „Wygrywa pierwsze kłamstwo” to dobrze skonstruowana powieść, finał pozostawia pewien niedosyt. Sprawia wrażenie otwartego, jakby autorka pozostawiła sobie furtkę do kolejnej historii z tymi bohaterami. Mimo to, ten thriller zmusza do refleksji i zostaje w pamięci długo po zakończeniu lektury. Po przeczytaniu pierwszego thrillera Ashley Elston jestem pewna jednego – jej nazwisko stanie się dla mnie gwarancją wciągającej i dobrze skonstruowanej historii.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery 15.04.2025 r.
Data premiery niemieckiej: 02.01.2024 r.
Ilość stron: 368
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginału: First Lie Wins
Tłumacz: Agnieszka Brodzik
ISBN 978-83-8335-500-9
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 5/6


środa, 23 kwietnia 2025

[75/25] - 1788. - "Przekleństwo amuletu"


"Przekleństwo amuletu"
Kinga Jesman

„Zło potrafi zaatakować, 
kiedy się go zbyt gorliwie szuka.”

Od wieków ludzie poszukiwali sposobów na wpływanie na swój los – chronienie się przed nieszczęściem, przyciąganie powodzenia czy odpieranie złych mocy. W różnych kulturach amulety stały się symbolem nadziei, sposobem na walkę z niepewnością oraz próbą odnalezienia poczucia kontroli w świecie, który często wydaje się chaotyczny i nieprzewidywalny. Niektórzy noszą je w przekonaniu, że rzeczywiście mają magiczne właściwości, inni traktują je jako mentalne wsparcie, coś, co dodaje otuchy w trudnych chwilach i pomaga zachować wiarę w lepszą przyszłość.


W powieści „Przekleństwo amuletu” jeden z takich magicznych przedmiotów nie jest jedynie rzeczą, lecz kluczem do wydarzeń, które wykraczają poza ludzką percepcję. Autorka napisała intrygującą, niepokojącą i wypełnioną emocjami historię, w której bohaterka gubi się w tym, co się wokół niej dzieje.

Autorka od wielu lat mieszka w Dubaju, więc doskonale zna panujące tam zwyczaje, tradycje i przekonania, co nadaje powieści wyjątkowego realizmu i autentyczności. Zabiera nas w świat owiany mitami, pokazując, jak niewiele wiemy o arabskiej kulturze, jej głęboko zakorzenionych wierzeniach oraz rytuałach związanych z amuletami.

Prolog należy do Gamili, która w kilku słowach przybliża swoją historię, lecz celowo unika szczegółów. Wiadomo jedynie, że przeszła przez dramatyczne wydarzenia, a obecnie prowadzi podwójne życie pod zmienionym imieniem. Twierdzi, że znalazła schronienie w „najwspanialszym muzułmańskim kraju”, lecz im więcej dowiadujemy się o jej losach – jak również o perspektywie jej współlokatorki – tym bardziej zaczynamy poddawać tę opinię w wątpliwość.

Przez pozostałą część fabuły śledzimy wszystko poprzez narrację Zainab, która rok wcześniej zamieszkała z Gamilą, nie mając pojęcia o jej prawdziwej tożsamości i przeszłości. Przez kilkanaście miesięcy dzieliły codzienność, lecz dopiero gdy Gamila nagle znika, Zainab zaczyna rozumieć, że jej przyjaciółka skrywała znacznie więcej, niż mogła przypuszczać. 

Z jednej strony „Przekleństwo amuletu” intryguje i przyciąga uwagę, zmuszając nas do podążania za wydarzeniami. Z drugiej – niektóre wątki rozwijają się zbyt szybko, a inne pozostają niedopowiedziane, przez co finalnie nie wszystko zostaje wyjaśnione. Kinga Jesman zgrabnie wplata motyw oddziaływania amuletu, ale też ale nadaje mu nieco demonicznego znaczenia, niemającego nic wspólnego z prawdziwym jego działaniem ochronnym. Tajemniczości dodaje mroczna organizacja, która wydaje się powiązana z evil eye, ale też pojawiające się niewyjaśnione zdarzenia, czy dziwni osobnicy.


Historia zaginięcia Gamili pozornie otrzymuje rozwiązanie, lecz epilog całkowicie burzy ten obraz, pozostawiając uczucie niedosytu i niepewności. Choć książka sprawia wrażenie jednotomowej opowieści, jej zakończenie ma otwarty charakter, pozostawiając miejsce na dalszą interpretację. Rozczarowujący może być także wątek romansu, który zostaje ledwie zaznaczony, a zanim zdąży się rozwinąć, zostaje urwany, nie pozostawiając czytelnikowi satysfakcji.

Jednym z największych atutów powieści jest tło wydarzeń – autorka przybliża czytelnikom kulturę arabską, ukazując zarówno jej piękno, jak i skomplikowane zasady rządzące społeczeństwem. Szczególnie interesujące są informacje dotyczące amuletów, ich historii i roli w wierzeniach różnych kultur.

„Przekleństwo amuletu” to powieść, której bliżej do thrillera sensacyjnego, niż obyczajowej. Pełno w niej tajemnic, napięcia i mistycznej atmosfery, która skłania do refleksji nad wiarą, przeznaczeniem i wpływem tradycji na ludzkie życie. Mimo pewnych niedociągnięć w fabule, książka angażuje, prowokuje do myślenia i oferuje ciekawy wgląd w kulturowe aspekty związane z talizmanami. Powieść pokazuje, że nadajemy przedmiotom różne znaczenie, a ich wpływ na nasze życie zależy często od naszej wiary i przekonań. Czasem to, w co wierzymy, może prowadzić nas do prawdy… lub sprowadzać na niebezpieczną ścieżkę.


Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Wydanie: I
Data premiery: 26.03.2025r.
Ilość stron: 304
Wymiary: 135 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8329-766-8
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Moja ocena: 4/6



Gatunki

E - booki (73) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (70) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (2) eseje (8) ezoteryka (63) fantastyka religijna (2) fantasy (29) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (127) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (42) literatura motywacyjna (22) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (208) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (13) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (116) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (12) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (57) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (45) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (31) podróże (9) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (28) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (494) polski autor (655) polskie książki (532) poradnik (178) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (8) porady (1) powieść (145) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (39) powieść jednotomowa (62) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (29) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (12) praktyka duchowa (13) praktyki magiczne (1) przesłania (13) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (3) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (341) romans LGBT (2) romans New Adult (11) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (38) romans i magia (6) romans i sensacja (37) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (12) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (12) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (156) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (74) thriller (52) thriller kryminalny (14) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (40) trailer (1) trylogia (83) turystyka (10) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (56) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (291) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)