Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 czerwca 2026

[100/26] - 2038.: "Spoglądając z góry widzisz więcej"

TO JEST 


RECENZJA W 2026 ROKU!


„Spoglądając z Góry, 
widzisz więcej”
Damian Legendziewicz

„Prawdą jest obraz rzeczywisty, niezamglony naszymi naiwnymi oczekiwaniami, które tylko wszystko zniekształcają.”

Sięgając po książkę „Spoglądając z Góry, widzisz więcej” byłam zaintrygowana opisem, sugerującym historię z paranormalnym motywem, z którym musi mierzyć się młody człowiek. Wciąż bowiem w naszym społeczeństwie funkcjonuje sceptyczne podejście do ludzi z takimi umiejętnościami. Ten wątek od razu mnie zaintrygował, więc miałam nadzieję, na ukazanie wewnętrznych , emocjonalnych dylematów bohatera dorastającego w konserwatywnym społeczeństwie. Tymczasem okazało się, że autor nakreślił jedynie ten element, a bardziej skupił się na pokazaniu w skrócie kolejnych etapów życia Pawła, który odkrył w sobie pewne zdolności, ale nie wybrzmiało to zagadnienie mocno. Potraktował ten motyw raczej jako punkt wyjścia niż fundament opowieści. Owszem, dar Pawła jest obecny, jak i dziwne czasami zdarzenia, ale nie stanowi centrum jego życia ,przynajmniej nie w takim stopniu, jakiego można by się spodziewać. Zamiast głębokiego wejścia w psychikę dziecka, które widzi rzeczy niewidzialne dla innych, dostajemy skrócony przegląd kolejnych etapów jego życia, od wieku ośmiu lat aż po niemal czterdziestkę. To szeroki zakres czasowy, ale przedstawiony w sposób bardzo skondensowany.


Obserwujemy życie bohatera i jego wewnętrzne rozterki, ale też relacje rodzinne i koleżeńskie. Chłopak dorasta w rodzinie patologicznej, w której często dochodzi do awantur, w których obecny jest alkohol i przemoc. Jest świadkiem scen, których dziecko nie powinno doświadczać. Próbuje ogarnąć i zrozumieć to, co widzi i czuje. Gdy go poznajemy jest uczniem II klasy szkoły podstawowej, więc ma osiem lat. Pół roku temu wydarzyło się coś, co rozbudziło jego dziecięcą ciekawość. Tego dnia zmarł jego dziadek. W momencie, gdy oddał on ostatnie tchnienie. Pawełek dostrzega nad jego ciałem dziwną, tajemniczą istotę w bieli unoszącą się w powietrzu.


Z czasem historia zaczyna też nabierać wyraźnie religijnego tonu. Pojawiaj się motyw prowadzenia przez Boga staje się coraz bardziej widoczny, aż w pewnym momencie zaczyna dominować nad wątkiem paranormalnym. Nie jest to samo w sobie wadą – dla wielu czytelników może to być wręcz wartość – ale nie do końca współgra z tym, co sugerował opis. Do tego dochodzą jakieś dziwne wizje związane z zagładą, czy wybuchem wojny i nie wiadomo, o jaką wojnę chodzi. Nie jest podany żaden czas, w którym dzieje się ta historia, więc trudno odnieść ją do jakiegokolwiek okresu. Natomiast autor przekazuje wiele własnych spostrzeżeń, która mają na celu skłonić nas do przemyśleń nad życiem i wartościami, które powinny wyznaczać nam drogę.


"Spoglądając z góry, widzisz więcej" to opowiadanie, które jest debiutem pana Legendziewicza. Widać, że ma pomysł, wrażliwość i ma coś do powiedzenia – to czuć w każdym rozdziale. Brakuje jednak literackiego rozmachu, wgłębienia się emocjonalnego w osobowość bohatera. Książka, liczy zaledwie 140 stron, co sprawia, że wiele wydarzeń jedynie muska powierzchnię. Ma w sobie niewykorzystany potencjał i ciekawy pomysł, ale zabrakło mi głębszej analizy psychologicznej bohatera obdarzonego niezwykłym darem, więc mam odczucie niedosytu.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 22.04.2026
Wymiary: 121x195 mm
Ilość stron: 140
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8423-438-9
Wydawnictwo: Novae Res
Moja ocena: 3/6


wtorek, 26 maja 2026

[94/26] - 2032.: "Sen na grzbiecie żółwia"


"Sen na grzbiecie żółwia"
Paweł Nosa

„przypadki bywają najdokładniej 
zaplanowane przez los”

W każdym z nas drzemie wewnętrzne dziecko, które wymaga naszej uwagi. Zbiera ono doświadczenia od początku naszego życia i przechowuje je w najskrytszych zakamarkach naszej duszy. To nasze wewnętrzne dziecko wpływa na sposób, w jaki budujemy relacje, reagujemy na odrzucenie, przeżywamy samotność czy postrzegamy samych siebie. Choć z biegiem lat tłumimy jego głos pod ciężarem obowiązków, oczekiwań i społecznych ról, ale ono nigdy całkowicie nie znika. Czeka, aż poświęcimy nu swoją uwagę, a do tego potrzebna nam jest odwaga. Opowiadanie pt.: „Sen na grzbiecie żółwia” w niezwykle subtelny sposób przypomina, że zrozumienie własnego wewnętrznego dziecka bywa pierwszym krokiem do odzyskania spokoju, poczucia własnej wartości i emocjonalnego ukojenia.


Bohaterką książki jest Zuzia, która rodzi się jako wcześniak, a to okazuje się być momentem kluczowym dla jej dalszego życia. Pierwsze kilka lat to dla Rodziców trudny czas, gdyż dziewczynka często choruje i wymaga zwiększonej troski. Okazało się to dla Mamy i Taty trudnym wyzwaniem i próbą dla ich związku. Niestety, tej lekcji życiowej nie zdali. Często dochodziło między nimi do kłótni i jak to pięknie ujął autor: "Słowa roztrzaskiwały się w powietrzu; słowa, które kiedyś potrafiły pieścić delikatnie i żarem tęsknoty, teraz zostały przewrócone na drugą stronę i rozsiewały trujące oblicze", a "Dom się zmieniał, a pusta cisza, która z każdym dniem bardziej gęstniała, dusiła mnie i w jakiś nieokreślony sposób odgradzała od tętniących intensywnym życiem rówieśników"

Tytuł książki „Sen na grzbiecie żółwia” mnie zaintrygował, tak jak opis na okładce. Są zapowiedzią czegoś zarazem mitycznego, sennego, jak i delikatnego. Żółw od zawsze kojarzony jest z długowiecznością, mądrością, stabilnością i ochroną, a to sugeruje, że opowieść może dotykać tematów związanych z poszukiwaniem własnego miejsca w świecie, który kruszy się pod ciężarem samotności i niewypowiedzianych emocji.

Zuza żyje w przekonaniu, że jest niedoskonała i jakby niedokończona, gdyż urodziła się za wcześnie. naznaczona błędem pośpiechu narodzin. Jej ukochanym towarzyszem jest pluszowy żółw, którego otrzymała od Babci. Ona zawsze jej powtarzała: „Zaśnij skarbie. Sen to najlepsze lekarstwo” W pewnym momencie przenosimy się wraz z bohaterką w świat snu, w którym wraz z ogromnym żółwiem rusza w podróż poprzez krainy złożone z tego, czego nie dostrzegała w swoim życiu.

I tu muszę dodać, że ta chwila nie została jasno opisana, bo następuje ona, gdy Zuza ma już 18 lat. I nie ma chociażby króciutkiego wprowadzenia, że we śnie ma ona sześć lat.  To jedno z moich zastrzeżeń (żeby nie było za słodko). Drugim jest zakończenie, które pozostawia wprawdzie wiele dla naszej wyobraźni, ale ja wolę bardziej klarowne finały, tak, bym nie miała wątpliwości, co się wydarzyło.


„Sen na grzbiecie żółwia” to krótka, skondensowana, kameralna, metaforyczna opowieść o samotności, poszukiwaniu własnej wartości i wewnętrznej przemianie. Autor prowadzi najpierw nakreśla nam życie Zuzi, jej stan emocjonalny i psychiczny, który dzieje się w realnym świecie. Nie ma imion, poza imieniem dziewczynki, nie ma te z wymienionego miejsca akcji. Jest Mama, Tata, Babcia i są przede wszystkim nakreślone dosyć wyraźnie emocje bohaterki. Cała historia jest jakby ściśnięta na 129 stronach. Biorąc pod uwagę, że jest to wydanie w małym formacie i czcionką o normalnej wielkości, jest to krótkie opowiadanie, ale treściwe. Nie ma w nim zbędnych słów, czy rozwlekania jakiegoś tematu. Do tego autor używa bardzo ładnego, literackiego języka, który skłaniający do uważniejszego czytania, zatrzymywania się nad znaczeniami i emocjami ukrytymi między słowami. Dzięki temu książka ma niezwykle intymny, melancholijny, refleksyjny i mistyczny klimat.

Pan Paweł Nosa robi to w sposób czarujący i barwny, opisując wydarzenia, emocje, ludzi i świat wnikając w naszą wyobraźnię. Tworzy narrację pełną poetyckich metafor i emocjonalnych obrazów, w której słowa nabierają materialnego ciężaru, cisza potrafi dusić, a emocje przenikają przestrzeń niczym żywe organizmy. To język wymagający uważności — skłaniający do wolniejszego czytania, zatrzymywania się nad znaczeniami i emocjami ukrytymi między słowami. Dzięki temu książka ma niezwykle intymny i melancholijny klimat.


„Sen na grzbiecie żółwia” to opowieść, która zaprasza do tego, by każdego dnia przystanąć na chwilę i zapytać siebie: co jest mi potrzebne, żeby żyć pełniej i spokojniej? Ta historia przypomina nam, że każdy z nas ma czas, gdy świat jest zbyt trudny. Czasem coś boli, czasem nie widzimy światła. Ale to właśnie wtedy jest szansa na zmianę. W tych dniach nasze wewnętrzne dziecko, choć wciąż czuje ból, może pokazać nam drogę, jak się uleczyć. Musimy być delikatni dla siebie, patrzeć uważnie i być gotowi, by szczerze spojrzeć w głąb siebie.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorem

Wydanie: I
Data premiery: 01.12.2025r.
Ilość stron: 136
Okładka: miękka
Wymiary: 190 x 13o mm
ISBN: 978-83-978316-0-5
Wydawnictwo: Self publishing
Moja ocena: 5/6


niedziela, 17 maja 2026

[88/26] - 2026.: „Wystarczy kochać”


„Wystarczy kochać”
Kinga Kalinowska

„żeby żyć tak naprawdę, pełnią życia, 
wystarczy kochać”

„Nic dwa razy się nie zdarza” — pisała Wisława Szymborska, jednak życie czasami potrafi zaskakiwać i pokazywać, że nawet po trudnych doświadczeniach można jeszcze odnaleźć szczęście, spokój i miłość. Taki właśnie motyw pojawia się w „Wystarczy kochać”, krótkiej opowieści o codzienności, wspomnieniach i nadziei na nowy początek.

„Wystarczy kochać” to licząca zaledwie 84 strony historia o miłości, poszukiwaniu szczęścia oraz próbie odnalezienia sensu życia mimo trudnych doświadczeń. Główna bohaterka, Kinga, jest czterdziestoczteroletnią kobietą po rozwodzie, która ma za sobą nie zawsze łatwe wspomnienia. Mimo tego nie traci wiary w miłość i uważa, że czasem naprawdę wystarczy kochać, by życie stało się prostsze, spokojniejsze i bardziej wartościowe.

Kinga mieszka w Olsztynie i pracuje jako lektorka języka hiszpańskiego oraz pilotka zagranicznych wycieczek. Jej codzienność związana jest więc z częstymi podróżami, poznawaniem nowych ludzi i ciągłym ruchem. Ma dorosłą córkę Martę, która podobnie jak matka uwielbia podróżować i rzadko bywa w domu. Co ciekawe, mimo rozwodu bohaterkę i jej byłego męża nadal łączą dobre relacje, co pokazuje dojrzałe podejście do życia i rodzinnych więzi. Kinga sprawia wrażenie kobiety pogodzonej ze swoją codziennością, wdzięcznej za to, co posiada i nastawionej do świata z dużą życzliwością oraz spokojem.


Historia rozpoczyna się w momencie, gdy bohaterka przygotowuje się do kolejnego wyjazdu. Podczas pakowania walizki stopniowo opowiada o swoim życiu, pracy, przeszłości, dzieciństwie oraz różnych doświadczeniach. Każda kolejna rzecz wkładana do bagażu staje się pretekstem do wspomnień i krótkich refleksji, dlatego pierwsze rozdziały mają spokojny, bardzo osobisty i wspomnieniowy charakter. Akcja rozpoczyna się w lipcu 2015 roku, a następnie, po kilku krótkich rozdziałach, przenosi się do października.

Kluczowym wydarzeniem, do którego fabuła dochodzi dopiero niemal w połowie książki, jest wyjazd Kingi do Malagi. Bohaterka wyjeżdża do Hiszpanii, aby zaopiekować się domem swojej przyjaciółki ze studiów, która wraz z mężem planuje wyjazd do Włoch. Pobyt w Maladze okazuje się dla niej nie tylko zmianą otoczenia, ale również początkiem nowej znajomości. To właśnie tam poznaje Jerzego, z którym zaczyna spędzać coraz więcej czasu, a ich relacja stopniowo się rozwija.

Ze względu na niewielką objętość książki cała historia została przedstawiona w dużym skrócie. Fabuła ma głównie charakter opisowy i momentami przypomina relację z wydarzeń lub osobiste wspomnienia. Nie ma tutaj rozbudowanych dialogów ani wielowątkowej akcji. Najważniejsze pozostają emocje, refleksje oraz kolejne etapy życia bohaterki. Styl narracji jest prosty, spokojny i bardzo bezpośredni, więc całość sprawia momentami wrażenie pamiętnika albo osobistych zapisków.

Interesującym elementem jest fakt, że główna bohaterka nosi to samo imię i nazwisko co autorka — Kinga Kalinowska. Może to sugerować autobiograficzny charakter historii lub przynajmniej inspirowanie się własnymi doświadczeniami. Warto również wspomnieć, że jest to debiut autorki, co częściowo tłumaczy prosty styl narracji i kameralny charakter tej opowieści.


„Wystarczy kochać” ma w sobie potencjał na pełnowymiarową powieść, jednak w obecnej formie przypomina raczej szkic lub zarys większej historii, który aż prosi się o rozwinięcie. Zabrakło mi głębszego wejścia w poszczególne sytuacje oraz lepszego poznania postaci pojawiających się w życiu bohaterki. W wielu momentach czułam, że poszczególne sceny mogłyby zostać bardziej rozbudowane, a relacje między bohaterami pogłębione. Jest w niej dużo motywów proszących się o rozwinięcie, chociażby depresja jej byłego męża, która doprowadziła do rozwodu, czy praca jako pilot wycieczek, o której poczytałabym więcej, gdyż sama jestem związana z branżą turystyczną. Autorka prowadzi narrację bardzo skrótowo, przez co wiele wątków zostaje jedynie zasygnalizowanych, zamiast naprawdę wybrzmieć i zostać rozwiniętych. W efekcie otrzymujemy bardziej emocjonalny szkic niż pełną, literacko nasyconą opowieść.

Odkryłam też, że to opowiadanie miało już swoją premierę w 2016 roku jako "Ja to mam szczęście", i wówczas autorka ujawniła, że napisała ją pod pseudonimem, a zebrane historie sa nie tylko o niej, ale też jej bliskim. Szkoda więc, że autorka  bardziej nie poszerzyła tej historii.  Byłaby  z pewnością pełniejsza i emocjonalna. A tak - w tak krótkiej wersji brakowało mi większych emocji i mocniejszego zaangażowania w przedstawiane wydarzenia. Miałam raczej wrażenie przyglądania się kolejnym epizodom z życia Kingi niż prawdziwego uczestniczenia w jej historii. To trochę tak, jakby szybko jechać samochodem przez nieznaną okolicę i jedynie pobieżnie spoglądać na mijane miejsca oraz ludzi, zamiast zatrzymać się i lepiej ich poznać. Widać, że autorka ma pomysł na historię i potrafi tworzyć ciepły, spokojny klimat, jednak całość kończy się zdecydowanie zbyt szybko. Mam wrażenie, że gdyby pani Kinga Kalinowska zdecydowała się wrócić do tej historii i bardziej ją rozbudować, mogłaby powstać interesująca, obyczajowa powieść o dojrzałej miłości, podróżach i odnajdywaniu siebie na nowo. Tym bardziej, że w jej stylu pisania widać potencjał, który warto rozwijać.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 07.04.2026r.
Ilość stron: 86
Wymiary: 121x195 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8313-942-5
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 3/6


wtorek, 3 lutego 2026

[27/26] - 1965.: "Gdzieś pomiędzy"


"Gdzieś pomiędzy"
Sonii_Marie

„najlepszą drogą do prawdy 
jest odkrywanie jej samemu”


Czasami sięgamy po książkę z nadzieją na wciągającą historię, pełną emocji, tajemnic i bohaterów, z którymi chcielibyśmy przeżyć ich losy. Nie zawsze opis na okładce oddaje jednak to, co faktycznie znajdziemy w środku. Tak jest w przypadku „Gdzieś pomiędzy” Sonii_Marie – powieści, która zaczyna się obiecująco, ale ostatecznie pozostawia mieszane wrażenia. Początek był dobry, pełen potencjału i ciekawych tropów, ale im dalej, tym większe było moje rozczarowanie.

Kate zawsze spoglądała na życie innych z zazdrością, począwszy od tego jak żyją aż po to jak się ubierają, wyglądają, co robią. czuła się niespełniona, ale też miała w sobie ogromny głód życia. Całe dotychczasowe swoje życie spędziła w małym domku z widokiem na góry w miejscowości Concord w Massachusets. Nie znała swoich rodziców a wychowująca ją ciotka Marry nie chciała na ich temat nic zdradzić. Pewnego dnia jej przyjazny świat nagle się burzy po tym, jak nagle umiera ciotka, której śmierć nie wygląda na naturalną. Porządkując jej rzeczy znajduje szpitalną opaskę z datą 5 maja 1982 roku, ale zamiast imienia ciotki, jest Celia Brown. Poszukując informacji na ten temat trafia na ślad sióstr Brown z Nowego Jorku. Kate postanawia tam polecieć. 


„Gdzieś pomiędzy” Sonii_Marie mogłoby być bardzo dobrą opowieścią o poszukiwaniu tożsamości, spełnianiu marzeń, konfrontacji z przeszłością i miłości, gdyby autorka bardziej wgłębiła się w postacie i w dziejące się wydarzenia. Narracja sprawia wrażenie pospiesznej, jakby Sonii_Marie przebiegała po wydarzeniach, nie zatrzymując się tam, gdzie powinna. Postacie nie zostają dostatecznie pogłębione, a ich relacje, osobowości i emocje jedynie się zarysowują, ale nigdy naprawdę nie wybrzmiewają. Przez to trudno zaangażować się w losy bohaterów, a opowieść nie wzbudza silniejszych emocji. W efekcie powieść pozbawiona jest akcji i wyrazistych zwrotów fabularnych. Tajemnice, które powinny napędzać narrację, zostają rozwiązane zbyt łatwo i bez emocjonalnego ciężaru.


Kate, główna bohaterka, również nie wzbudziła mojej sympatii ani zrozumienia w żadnym momencie. Jej zachowanie bywa nielogiczne i niespójne z deklarowanymi celami. Decyzja o wyjeździe do Nowego Jorku w celu rozwiązania rodzinnej zagadki zapowiadało dynamiczną, być może nawet sensacyjną historię, a jednak przez długi czas Kate po prostu nic nie robi. Pojawia się też wątek romansu, bo bohaterka poznaje w czasie podróży samolotem,  Mata, który był na pogrzebie ciotki, ale Kate nigdy o nim wcześniej nie słyszała. W trakcie rozmowy proponuje jej pracę w restauracji w Nowym Jorku, ale tutaj także Kate nie podejmuje od razu działań. Brakuje też śledztwa, poszukiwania śladów czy napięcia, a większość sekretów zostaje ujawniona w zwykłych rozmowach, bez budowania dramaturgii i napięcia. 

„Gdzieś pomiędzy” to opowiadanie liczące 195 stron, które zapowiadało się jako historia z bardzo ciekawym punktem wyjścia, a nawet z kryminalnym wątkiem, który też rozmył się i zbyt łatwo został wyjaśniony. Całość sprawia wrażenie zbyt słabo rozbudowanej i momentami powierzchownej fabuły, choć wyraźnie widać, że pomysł mógł udźwignąć znacznie większą psychologiczną głębię. Zarys takiego kierunku pojawia się dopiero w dwóch ostatnich, krótkich rozdziałach i to właśnie one pokazują, w jaką stronę ta opowieść mogłaby się rozwinąć.


Gdyby podobne wątki przewijały się przez całą historię, a emocje bohaterów zostały mocniej zaakcentowane i pogłębione, lektura byłaby zdecydowanie bardziej satysfakcjonująca. Autorka ma bowiem wyczucie tematów i interesujące pomysły, dlatego chciałabym zobaczyć je w bardziej rozbudowanej formie, może w dłuższej, dojrzalszej powieści, która dałaby przestrzeń na rozwój postaci i relacji.

Zamiast wyraźnego, mocnego finału otrzymujemy jednak zakończenie, które pozostawia poczucie niedosytu i dezorientacji. Historia urywa się w momencie, w którym powinna najmocniej wybrzmieć, co sprawiło, że musiałam wrócić do ostatnich stron, by upewnić się, że to już naprawdę koniec. To rozczarowanie wynika nie ze złego pomysłu, lecz z niewykorzystanych możliwości, które ta opowieść bez wątpienia w sobie miała.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery: 14.01.2026
Ilość stron: 204
Wymiary: 121x195 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-181-4
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 3/6


poniedziałek, 16 czerwca 2025

[109/25] - 1822. - „Żywioły” - Tom I - "Woda i ziemia"



„Woda i ziemia”
Cykl „Żywioły”
Tom pierwszy
John Boyne

„Żywioły – woda, ziemia, ogień, powietrze – są naszymi największymi przyjaciółmi, ożywiają nas. Karmią, ogrzewają, dają życie, a jednocześnie spiskują, by nas zabić na każdym kroku.”


Książka pt.: „Woda” i "Ziemia" zawiera dwa różne opowiadania, które zostały ujęte w jednym tomie i należą do serii zatytułowanej "Żywioły". W wersji angielskiej zostały wydane w osobnych tomach. W wersji polskiej wydawnictwo Replika zdecydowało się na ujęcie w jednym tomie od razu dwóch historii, co uważam za dobry pomysł.

Bohaterką pierwszego z nich jest Vanessa Carvin, która przybywa na wyspę uciekając z Dublina. Pierwsze, co robi to zmienia swoje imię i nazwisko na Willow Hale oraz wygląd. Zamierza prowadzić samotne życie i w ten sposób uciec przed przeszłością. To jednak okazuje się trudne, bo podjęte wówczas decyzje mają swoje konsekwencje. Wyspa wydaje się doskonałym miejscem, by przemyśleć sobie to, czego doświadczyła i znaleźć sposób, by odnaleźć spokój.

Od pierwszych stron fabuła wciąga nas w świat Willow spokojnym rytmem, bez nagłych zwrotów akcji, a mimo to wsiąkamy w jej historię, gnani przez ciekawość. Nie od razu wiadomo, co stoi za decyzją kobiety i jej wyborami. Wiemy jedynie, że to coś strasznego, coś, co spowodowało, że postanowiła uciec na wyspę.

W drugim opowiadaniu, zatytułowanym „Ziemia”, poznajemy dwóch znanych piłkarzy, którzy stają przed sądem, oskarżeni o napaść seksualną. Jeden z nich, Evan Keogh, wraca myślami do przeszłości, próbując zrozumieć, jak znalazł się w tym miejscu. Odkąd opuścił swój dom na wyspie, jego życie stało się iluzją, pełnym kłamstw i sprzeczności. Był utalentowanym piłkarzem, ale jego prawdziwym marzeniem było zupełnie coś innego. On pragnął malować.

„Woda” i „Ziemia” to opowiadania mają w sobie duży ładunek emocjonalny, ale też mroku, traumatycznych wspomnień, bólu i cierpienia. Autor bez zahamowań, bardzo wyraziście i dogłębnie obnaża naturę ludzką, pokazując ciemniejszą stronę człowieczeństwa, które poruszają emocjonalnie i wnikają w nasz umysł, więc trudno o nich zapomnieć. Tytułowe żywioły mają nie tylko fizyczne aspekty, ale też symboliczne, które odkrywamy w trakcie czytania.

Woda w historii Willow reprezentuje społeczne normy, które zmuszają jednostkę do przystosowania się kosztem własnej autentyczności. To wszechobecna, ale dystansowana siła, od której bohaterka próbuje się uwolnić. Natomiast ziemia pełni w życiu Evana rolę nie tylko fizycznego elementu, ale też metaforycznego symbolu jego przeszłości i prób odnalezienia siebie. Jest obecna w jego obrazach, wypełnia przestrzeń boiska pod jego stopami, osadza się w nozdrzach i pozostaje pod paznokciami. Nieustannie mu towarzyszy – niczym echo przeszłości, które plami jego wysiłki w poszukiwaniu własnej tożsamości. Jego opowieść skupia się na skomplikowanej plątaninie relacji, w której nie znajduje schronienia. Jego wybory ograniczają się do zdrady najbliższego kolegi lub własnego poczucia moralności. W świecie, gdzie władza należy do bezwzględnych i drapieżnych postaci, Evan pozostaje bez kontroli nad własną ścieżką.

Pan John Boyne w tych dwóch krótkich formach zawarł wszystko, to co jest istotne, jeżeli chodzi o człowieczeństwo i dokonywane wybory mające wpływ na nasze życie. Nie stosuje zbędnych opisów, a te, które są mają sens i są idealnie wpasowane w fabułę. Ogromnie jestem ciekawa opowiadań „Ogień” i „Powietrze” po tym, co autor zaserwował w pierwszych dwóch historiach.

Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem 


Wydanie: I
Data premiery wersji polskiej drukowanej: 11 marca 2025r.
Data premiery angielskiej opowiadania „Woda”: 02.11.2023r."
Data premiery angielskiej opowiadania „Ziemia” 18.04. 2024 r
Data wydania ebooka: 10.03.2025r.
Rozmiar pliku ePub: 1MB
Rozmiar pliku Mobi: 2.8MB
Wymiary książki: 130x200 mm
Oprawa: miękka
Ilość stron: 320
Przekład: Ewa Ratajczyk
Tytuł oryginału: Water/Earth
ISBN: 978-83-68364-16-3
ISBN Ebooka: 978-83-683-6455-2
Wydawnictwo: Replika
Moja ocena: 5/6


wtorek, 6 września 2022

1177. - "Przyjaciółka"


"Przyjaciółka"
Anna Pasternak
Wydanie: I
Data premiery: 19 sierpnia 2022
Wymiary: 121x195 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wydawca: Novae Res
Liczba stron: 116
Moja ocena: 4/6



„Trzeba chcieć zmian 
i je wprowadzić w życie.”

Przyjaźń, tak jak miłość i wiele innych relacji ma różne oblicza. Często takie bliskie znajomości trwają wiele lat, ale też nie mają szans przetrwać próby czasu. Jest przyjaźń między kobietami, mężczyznami, między kobietą i mężczyzną, dorosłym i dzieckiem, rodzicami i dziećmi, ale też bywa taka, o której napisała pani Anna Pasternak w swoim opowiadaniu pt.: „Przyjaciółka”.


Basia ma niespełna osiemnaście lat, mieszka w Opolu z rodzicami, których często nie ma w domu. Spędza czas w gronie przyjaciół i znajomych, korzystając z życia, biorąc udział w imprezach, zdarza się, że sięga po alkohol, papierosy, a nawet narkotyki. Jej bardzo bliską psiapsiułką jest Hania, z którą wzajemnie zwierzają się ze swoich trosk, przeżytych wrażeń, uczuć i zmartwień.

Gdy zaczynałam czytać tę książkę o niewielkiej, 114-stronicowej objętości, spodziewałam się zwykłej historii o tych dwóch serdecznych koleżankach, których relacja zostanie zaburzona z jakichś powodów. I tak się wszystko zaczynało, gdyż chodziło o chłopaka, w którym obie się zakochały. Wszystko zaczęło się zmieniać, gdy na ich drodze pojawił się Grzesiek zwany Spikem, student Politechniki Wrocławskiej na wydziale architektury

Jednak dosyć szybko zaczął wkraczać w tę opowieść inny wątek, wraz z którym słowo „przyjaciółka” zaczęło nabierać zupełnie innego, bardziej symbolicznego znaczenia. Każdy ma czasami tego rodzaju „przyjaźń”, która posiada niszczącą siłę, gdy odniesiemy ją do dręczących nas chorób i dolegliwości.


„Przyjaciółka” to krótkie opowiadanie, którego tytuł nabiera zupełnie innego brzmienia w kontekście poruszanego, głównego zagadnienia. Autorka w prostych, niewyszukanych słowach opowiada o relacjach między młodymi ludźmi ukazując ich wewnętrzne rozterki i spojrzenie na dziejącą się sytuację ich oczami. W tym celu zastosowała narrację pierwszoosobową oddając głos nie tylko Basi, ale też innym, ważnym osobom w tej historii. Szkoda, że nie pokusiła się o szerszą formę literacką, by jeszcze lepiej wniknąć w relacje z Grześkiem, czy Marcinem i ukazać bardziej dogłębnie walkę o normalność. Mimo tak oszczędnego sposobu snucia historii, udało się autorce oddać stan psychiczny głównej bohaterki, wewnętrzne blokady, spojrzenie na siebie, tok myślenia i motywy postępowania.


Fabuła jest bardzo zwięzła, przemykająca po mniej ważnych aspektach opowiadania, by zwrócić uwagę na problem, który dotyczy wielu młodych, często nastoletnich osób niepotrafiących zaakceptować siebie takimi, jakimi są. Treść opowiadania napisanego przez debiutującą pisarkę skierowana jest głównie do młodych ludzi wchodzących w dorosłość, którzy w pogoni za szczupłą sylwetką wkraczają na ścieżkę, z której trudno zawrócić. Nie jest to historia dynamiczna i zbyt rozbudowana, ale z pewnością tego rodzaju opowieści są potrzebne, zwłaszcza, w dzisiejszym świecie, w którym obowiązujące trendy, modę, sposoby odżywiania, wizerunek, sposób bycia wytyczają media społecznościowe, presja społeczna i postrzeganie drugiego człowieka, zwracając uwagę na jego wygląd, a nie charakter.

Anna Pasternak urodziła się w 1987 roku w Opolu, w którym ukończyła Uniwersytet Opolski oraz Szkołę Główną Handlową. Obecnie mieszka w Warszawie, ale wcześniej trzy lata trzy lata spędziła w Rotterdamie. Do niedawna pracowała w dużych korporacjach, pełnych wielu ciekawych osobowości. Nie lubi opowiadać o sobie, ale za to jest świetną słuchaczką, która nie wydaje osądów. Z doświadczeń innych wyciąga własne wnioski. Weganizm, joga i medytacja pozwalają jej żyć w harmonii z otoczeniem oraz w zgodzie z własnymi przekonaniami. Dzięki ich praktykowaniu zachowuje zdrowie psychiczne i fizyczne. Od niedawna zafascynowana urokami Wrocławia, który uznaje za jedno z najpiękniejszych miast w Polsce. Marzy o własnym domku w Bieszczadach – odskoczni od zgiełku wielkiego miasta.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:




poniedziałek, 22 sierpnia 2022

1164. - "Hotelowa klątwa"


Hotelowa klątwa
Potęga myśli
Tadeusz Daniel Kurman

Wydanie: I
Data premiery: 26 maja 2022 r.
Wymiary: 140 x 200 mm
Okładka: miękka
Wydawnictwo: Psychoskok
Moja ocena: 4/6

„Bardzo często scenariusz życia został już napisany, a my go tylko realizujemy, często my piszemy go sami, w sposób negatywny lub pozytywny.”

O potędze umysłu napisano wiele poradników, które wykazują, jaką ogromną moc sprawczą mają nasze myśli. Często tego rodzaju publikacje są napisane zbyt poważnie i wielu osobom mogą sprawić trudność w zrozumieniu tego fenomenu. Autor książki "Hotelowa klątwa. Potęga myśli" postanowił przybliżyć ten temat w nietypowy sposób, gdyż ujął go w formie fabularnej opowieści.

Książka składa się z dwóch części. Pierwsza to poradnik bioenergetyczny, w którym autor zamieścił kilka wskazówek dotyczących osiągnięcia tego, czego pragniemy i dotarcia do celu, który sobie wyznaczyliśmy. Jest to krótki, skondensowany materiał dotyczący zagadnienia potęgi umysłu, w których autor przekazuje swoje przemyślenia i doświadczenia w tym temacie, ujmując zagadnienia w dwóch głównych tematach. Pierwszy ma charakter przedmowy wprowadzającej w zagadnienie, w którym pan Kurman pokazuje kolejne kroki, które powinniśmy podjąć, by zacząć świadomie wykorzystywać potęgę myśli. Są to etapy pomagające zdobywać wiedzę, wiarę, pewność w  podejmowaniu działań. Podpowiada jak odprężyć ciało, koncentrować i odprężyć umysł, wizualizować cele i kontrolować emocje. 

Część druga tego krótkiego materiału porusza temat religijności, a dokładniej modlitwy, gdyż większość ludzi kojarzy ten element rozwoju tylko i wyłącznie z kościołem, a tymczasem autor uświadamia jej szerszy aspekt i podpowiada, w jaki sposób wykorzystać siłę modlitwy do dokonania pozytywnych zmian w życiu. Wskazuje nam drogę pracy nad sobą poprzez zwracanie uwagi na swoje myśli. Nie jest to wbrew pozorom poradnik motywacyjny albo kolejna książka pokazująca, jak żyć, lecz publikacja, która ma na celu pokazać mechanizmy działające w życiu każdego z nas.


Pan Tadeusz Kurman zadedykował swoją książkę wszystkim, którzy są rozczarowani życiem, czy też zagubieni lub chorzy, pozbawieni nadziei na pozytywną odmianę losu i pragną coś zrobić, by mieć satysfakcję z życia. Jest przekonany, że jego książka może uświadomić wiele kwestii i zachęcić do rozwoju osobistego. Kieruje ją do osób ciekawych świata, myślących niezależnie i otwartych na wiedzę. Uważa, że dzięki temu, o czym pisze w swojej publikacji, może pomóc odmienić życie pokazując, w jaki sposób wykorzystać można potęgę umysłu i jak utrzymać zmiany na dłużej.

Po tym teoretycznym i praktycznym wykładzie na temat siły myśli, docieramy do części drugiej książki, która ma charakter beletrystyczny, w którym poznajemy historię pewnej pani komisarz, czyli opowiadania pt.: „Hotelowa klątwa”. Po raz pierwszy spotkałam się z takim połączeniem w jednej publikacji, w której zawarte zostały dwa odrębne materiały o różnym charakterze.


Tytuł opowiadania wskazuje na jakąś przygodową fabułę, a tymczasem jest to lekka opowieść o charakterze obyczajowo – romansowym z delikatną domieszką kryminalną. Poznajemy panią komisarz Grażynę Kowalską, która ma za sobą bolesną przeszłość. Wydarzenia, które miały miejsce w młodości bohaterki wpłynęły na jej decyzję o wstąpieniu do policji, gdyż jednym z motywów tego wyboru było ujęcie sprawcy gwałtu i wyrównanie krzywd za lata samotnego wychowywania córki. Teraz Grażyna stoi u progu zakończenia służby i na zbliżającej się gali ma otrzymać podziękowanie i odznaczenie za zasługi w policyjnej służbie. W tym samym komisariacie pracuje też jej córka Marta, z którą ma jechać na uroczystość pociągiem. W pociągu, wśród pasażerów Grażyna spotyka swego gwałciciela z przeszłości i teraz ma ona możliwość w końcu wyrównać rachunki.


„Hotelowa klątwa” to niezbyt skomplikowana historia, chociaż początkowe dialogi nieco utrudniają w rozeznaniu, o co chodzi, ale potem, gdy już zaczyna się właściwy wątek, wszystko zmierza dosyć szybko do finałowych scen. To opowiadanie zajmuje tylko 170 stron, ale na jej kartach dzieje się dosyć bogata fabuła nietuzinkowa, w której autor zawarł też zagadnienia poruszane we wstępnej, teoretycznej części. Opowiadanie nie ma rozdziałów, a jej treść spisana została jednym ciągiem, przerywanym jedynie krótkimi odstępami między poszczególnymi epizodami. Narracja trzecioosobowa pozwala poznawać historię z różnych stron, a przez to otrzymujemy szerszy obraz sytuacji. 

To opowieść, którą czyta się dosyć szybko, z lekkością, czasami z uśmiechem, gdyż forma jest bardzo prosta, bez zbędnych opisów i momentami humorystyczna. Jedynie niektóre dialogi wydają się trochę sztuczne i niezwiązane z akcją, lecz to także ma swój urok, gdyż pokazują one osobowość rozmówców. W dysputach ujęte są też niektóre wydarzenia mające znaczenie dla ciągłości fabuły. Autor, posługując się lekkim stylem i przystępną formą, przemycił w swoim opowiadaniu własną wiedzę o potędze umysłu, pokazując, że gdy zmienimy sposób postrzegania, może wiele zmienić się w naszym życiu, gdyż wszystko, czego doświadczamy w ciągu jego trwania, zależne jest wyłącznie od nas i od sposobu naszego myślenia.

Tadeusz Daniel Kurman pochodzi z Tomaszowa Mazowieckiego. Od wczesnych lat życia  interesował się wiedzą tajemną i zjawiskami paranormalnymi. W latach 80-tych rozpoczął naukę w Studium Psychotroniki, a potem dzięki wiedzy zdobytej w studium udzielał porad z dziedziny terapii naturalnej, duchowej a dzięki astrologii i tarotowi również porad życiowych, partnerskich, finansowych, itp. Jego pierwsze wiersze były pisane do szuflady, dopiero w 2006 roku ukazały się w biuletynie ,,Wywierzysko”. W roku 2008 został członkiem Klubu Literackiego "Estawela" i razem z klubem zaczął wydawać dalsze swoje pozycje. Wraz z Beatą Goździk wydał tomik wierszy pod tytułem „Oblicza Miłości”. Pisze nie tylko książki, ale posiadając duszę satyryka tworzy wiersze satyryczne, fraszki, monologi, skecze, piosenki, które wystawia w organizowanych wieczorkach i programach poetycko-satyryczno-muzyczno-kabaretowych.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:


piątek, 1 kwietnia 2022

1041. - "Tajemniczy świat Witka" Tom II

 Pod patronatem Oazy Recenzji

Recenzja przedpremierowa


Autyzm i sekrety przodków
seria: Tajemniczy świat Witka
Tom II
Daria Kacprzak

Premiera 5 kwietnia 2022 roku

Wydanie: I
Oprawa:  miękka
Wymiary:: 148x210 mm
Ilość stron: 70
Wydawca: Psychoskok

„Nie zawsze miłość polega na otoczeniu kogoś opieką, wspieraniu w trudnych momentach oraz angażowaniu się w rozwiązywanie czyichś problemów. Czasami miłość przejawia się w braku działania i pozostawieniu spraw własnemu biegowi”

W 2020 roku ukazała się niewielka książeczka „Tajemniczy świat Witka", w której poznaliśmy sympatycznego sześcioletniego chłopca, który z pozoru nie różni się od swoich rówieśników, lecz przy bliższym poznaniu można zauważyć, że jego zachowanie i sposób bycia znacząco odstaje od innych. Witek jest bowiem dzieckiem z autyzmem, więc trudno mu odnaleźć się w tzw. „normalnym” świecie. Teraz możemy spotkać się z nim ponownie w drugiej części zatytułowanej „Tajemniczy świat Witka. Autyzm i sekrety przodków”.



Rozpoczęcie nauki w szkole podstawowej dla każdego siedmiolatka jest stresującym doświadczeniem. Dla Witka zmiana otoczenia, szkolne zasady zachowania, zdobywanie wiedzy jest czymś abstrakcyjnym i trudnym do zrozumienia. Zarówno rodzinę, jak i nauczycieli czeka sporo wysiłku, by uczeń taki, jak Witek mógł czuć się dobrze wśród swoich kolegów i koleżanek. Nie jest to łatwe zadanie, gdyż chłopiec ma trudności w nawiązywaniu kontaktów i trudno mu dostosować się do wymogów stawianych przez zwyczaje panujące w szkole. Na szczęście Witek ma starszego brata, który wykazuje się ogromną odpowiedzialnością i dojrzałością. Postawa Mańka, jego podejście do brata i umiejętność znalezienia z nim kontaktu przewyższa nie jednego dorosłego.


W części drugiej „Autyzm i sekrety przodków” fabuła skupia się na dwóch tematach: rozpoczęciu nauki Witka w szkole podstawowej, oraz wizycie u sędziwej ciotki Leokadii, która skrywa pewną rodzinną tajemnicę. Jest ona nam opowiadana przez Mańka, starszego brata Witka. Maniek zaczyna naukę w klasie czwartej i na szczęście ma to miejsce w tej samej szkole. To daje mu możliwość nadzorowania Witka i opiekowania się nim w czasie przerw.

Jednocześnie autorka porusza kilka ważnych kwestii. Jedna z nich dotyczy asymilacji Witka w nowym otoczeniu, co wiąże się w trudnościami związanymi z systemem edukacyjnym w naszych szkołach. Przy okazji autorka daje praktyczne wskazówki gronu pedagogicznemu, pokazując w jaki sposób radzić sobie z problemami w nauce u dziecka autystycznego. Pokazuje, że wymaga to zaangażowania, zrozumienia, empatii i często po prostu dobrej woli, by pomóc uczniowi zintegrować się z grupą i przystosować do szkolnych warunków. Wyłania się tu smutna prawda, że polskie placówki nie są dostatecznie przygotowane na tego rodzaju doświadczenia, gdyż często brakuje odpowiedniego zorganizowania szkolnych zajęć z uwzględnieniem dzieci wymagających szczególnej troski.

Drugim zagadnieniem jest sytuacja osób starszych, którzy są samotni i wymagają często pomocy w codziennych czynnościach. W takiej sytuacji znalazła się ciotka Leokadia, siostra babci Witka. Starsza pani długo dawała sobie sama radę, ale przyszedł czas, gdy potrzebna była specjalistyczna pomoc medyczna i fachowa opieka, dlatego pani Leokadia postanowiła zamieszkać w domu opieki. Dla mamy Witka jest to rozwiązanie trudne do zaakceptowania, gdyż w naszym społeczeństwie cały czas funkcjonują błędne stereotypy na ten temat. Okazuje się, że ciocia przechowuje w swoim sercu pewną tajemnicę rodzinną, która zaważyła na jej życiu i teraz, postanawia ją wyjawić rodzinie Witka i Mańka.


„Tajemniczy świat Witka” to seria skierowana zarówno do dzieci, jak i dorosłych. Każda z części stanowi oddzielną całość, więc można je czytać osobno. Ich niewielka objętość i komunikatywny styl pisania pozwala na zrozumienie przekazu i opowiedzianej historii nawet przez najmłodszych czytelników.

Pani Daria Kacprzak pisze bardzo prosto, jasno i przystępnie, kierując swoje słowa do każdego, tak by dotarły one zarówno do starszych, jak i młodszych czytelników. Dodatkowym walorem są czarno-białe rysunki wykonane przez Ewę Pogłodzińską-Wierzchowską podobnie, jak to miało miejsce w części pierwszej

Tom drugi serii „Tajemniczy świat Witka” to opowiadanie, które pomaga wniknąć w umysł dziecka autystycznego, pokazując sposób jego postrzegania świata. To, co dla każdego z nas jest czymś normalnym, dla dziecka z autyzmem stanowi dyskomfort i nie raz koszmarne doświadczenie. W dzisiejszych szkołach jest tendencja do tworzenia klas integracyjnych, które mają na celu współistnienie dzieci zdrowych z tymi, które wymagają większej uwagi i pracy z nimi. W swoim opowiadaniu autorka pokazuje, jakie problemy spotykają rodziców, ale też nauczycieli i placówkę szkolną. Jednocześnie wyłania się wniosek, że wystarczy odrobina chęci, by każde dziecko w szkole czuło się dobrze.

źr.zdjęcia: psychoskok.pl
Daria Kacprzak to młoda pisarka, autorka książek dla dzieci i młodzieży. Od wielu lat zajmuje się nauczaniem i terapią osób ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi oraz niepełnosprawnością, a swoje doświadczenie wykorzystuje w pracy twórczej. Zadebiutowała w 2013 roku książką „Siła przetrwania”. Rok później powstała opowieść „Wymarzony dom”. 


Książka jest już dostępna w przedsprzedaży w sklepie Tylko Relaks

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



Gatunki

E - booki (74) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (30) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (129) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (210) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (14) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (58) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (45) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (33) podróże (10) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (29) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (513) polski autor (656) polskie książki (552) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (145) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (40) powieść jednotomowa (72) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (349) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (38) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (158) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (53) thriller kryminalny (14) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (41) trailer (1) trylogia (84) turystyka (11) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (57) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)