Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpremierowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedpremierowo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 sierpnia 2026

[140/26] - 2078.: "Córki Żywiołów" Tom IV - "Córka Wody" - przedpremierowo

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
PREMIERA
12.08.2026r.


"Córka Wody"
Cykl: Córki żywiołów
Tom czwarty
Dorota Gąsiorowska

„jeśli uczynisz coś z serca, porzuć wątpliwości”

Morze fascynuje swoją przestronnością, szumem fal i nieprzeniknioną głębią. Nawet nasze Bałtyckie, które nie należy może do najpiękniejszych kolorystycznie, ma w sobie niezwykłą siłę przyciągania. Wiele osób traktuje morze jako bazę do wypoczynku, ale są też tacy, których fascynuje to, co kryje się pod jego powierzchnią – tajemnica, nieprzewidywalność i siła natury, której nie sposób do końca okiełznać. I chyba właśnie dlatego morze tak często staje się bohaterem opowieści, tak jak w książce „Córka Wody”. Najczęściej jest ono dodatkiem do dziejących się wydarzeń. Tutaj staje się pełnoprawnym bohaterem pokazując swoje piękno, ale też potęgę. Szumi, uspokaja, a jednocześnie zdaje się coś szeptać. Niesie w sobie wspomnienia, sekrety i historie, których nie da się łatwo wyjaśnić.

To kolejna historia z serii „Córki Żywiołów”, w której granica między tym, co można wyjaśnić rozumem, a tym, co podpowiada intuicja, zaczyna się zacierać. W tej historii fale stają się czymś więcej niż elementem nadmorskiego krajobrazu. Przypominają, że natura ma własny język, a pewnych rzeczy nie zawsze można dostrzec, posługując się wyłącznie logiką. Bo przecież fale, podobnie jak uczucia, potrafią być jednocześnie kojące i niszczycielskie. Mogą przynieść ukojenie, ale mogą też porwać nas w zupełnie nieznanym kierunku.

W każdym z dotychczasowych tomów tej serii autorka zabierała nas w odległą przeszłość, która miała znaczący wpływ na życie bohaterki żyjącej w czasach współczesnych. Jednak tym razem cofamy się najdalej ze wszystkich części, bo aż do epoki wczesnominojskiej zwanej też wczesno kreteńską, która istniała od ok. 3000 p.n.e. do ok. 2000 p.n.e.

Tam, w niewielkiej osadzie żyje Nilaya, córka rybaka, która od narodzin naznaczona jest ostracyzmem społeczeństwa zamieszkującego nadmorską wioskę. Powodem takiej sytuacji jest jej wygląd odróżniający się od innych, ale też tragiczne wydarzenie, które miało miejsce w dniu, gdy dziewczynka przyszła na świat. Zwraca uwagę swoją jasną skórą o perłowym odcieniu i kobaltowymi oczami, ale nikt nie wie, że posiada też umiejętności, które wykraczają poza zwykłe pojmowanie otoczenia. Jej fascynacją i żywiołem jest morze, podobnie jak drugiej bohaterki o imieniu Lea, która żyje w czasach nam współczesnych.

Obie dziewczyny dzieli zatem czas, ale łączy bardzo wiele, a szczególnie miłość do wody i muzyki. Zarówno Nilaya, jak i Lea mają piękny głos, ale dla każdej z nich ten dar oznacza coś innego. Dla Nilayi śpiew staje się sposobem porozumiewania się z morzem i naturą, czymś niemal mistycznym, czego nie potrafią zrozumieć otaczający ją ludzie. Dla Lei muzyka jest z kolei częścią jej życia zawodowego – to dzięki niej zdobyła popularność i uznanie, ale z czasem właśnie świat, który przyniósł jej sukces, zaczyna ją przytłaczać. Zmęczona jego blaskiem i presją, postanawia uciec do Gdańska, a wyniku pewnych wydarzeń, niespodziewanie dla siebie, leci na Kretę, szukając ciszy, spokoju i równowagi. Przeznaczenie i trudne do wyjaśnienia sytuacje sprawiają, że trafia do miejscowości Bali, która otacza ją swoim niemal mistycznym klimatem. Nie przypuszcza, że właśnie tam rozpocznie się historia, która zmusi ją do zmierzenia się z przeszłością i własnymi lękami.

Te dwa wątki, są głównymi motywami całej powieści, które biegną obok siebie i pozornie nie mają ze sobą niewiele wspólnego, poza tym, że łączy ich postać Bogini Matki i fascynacja morzem. Wkrótce tych podobieństw zaczyna być więcej, a my poznajemy niesamowicie wciągającą opowieść otoczoną magią, mistycyzmem, sekretami sięgającymi swoimi korzeniami w przeszłość, a przy tym możemy poczuć wiele emocji, podziwiać wspaniałe, piękne krajobrazy i odkrywać uroki natury, która stanowi tło, w postaci nadmorskich krajobrazów.

Pani Dorota Gąsiorowska ponownie zabrała mnie w niezwykły klimat cyklu „Córki Żywiołów”, a ja po raz kolejny dałam się wniknąć opowieść, w której magia, przeznaczenie i kobiece losy splatają się w baśniową, a zarazem bardzo realistyczną opowieść. Jest to bowiem historia, którą można zaliczyć do gatunku reality fantasy, gdyż akcja toczy się w prawdziwych miejscach. Autorka udowadnia, że potrafi mistrzowsko kreować atmosferę epok i miejsc – od współczesnego Gdańska po rozgrzaną słońcem Kretę, od codzienności bohaterów po ich spotkania z tym, co niewytłumaczalne i tajemnicze. Nie brakuje wątku romantycznego, sensacyjnego i mistycznego, które razem tworzą wciągającą opowieść o kobietach, które podążają za swoim przeznaczeniem.

Wniknęłam w powieść „Córka Wody” z łatwością, wtapiając się w świat stworzony przez autorkę i bez problemów wyobrażając sobie sceny, które opisuje w zniewalających, działających na wyobraźnię słowach. Nie ma w tych opisach nic zbędnego. To powieść niebanalna, pełna magii, tajemnic i emocji. Dorota Gąsiorowska po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć historię, która wciąga od pierwszych stron, a jednocześnie skłania do refleksji nad przeznaczeniem, kobiecą siłą i więzią człowieka z naturą. Z żalem rozstaję się z tą serią, która dostarczyła mi niesamowitych doznań ocierając się o to, co niewidzialne, a jednak obecne w życiu każdego z nas.


Recenzja tomu I: "Córka Ziemi"
Recenzja tomu II: "Córka Powietrza"
Recenzja tomu III: "Córka Ognia"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
 



Wydanie: I
Data premiery: 12.08.2026r.
Ilość stron: 624
Wymiary: 140 x 205 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8427-250-3
Wydawnictwo: Znak Literanova
Moja ocena: 6/6



poniedziałek, 27 kwietnia 2026

[75/26] - 2013.:"Lost Hope"

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Premiera
30.04.2026r.



"Lost Hope"
Karolina Witkowska

"Miłość wyzwala w nas 
niepohamowane pokłady siły"

Czasem najtrudniejszą walką, jaką musi stoczyć człowiek, jest ta o własną godność i prawo do normalności. Zwłaszcza wtedy, gdy ktoś, kto miał kochać i chronić, okazuje się największym zagrożeniem. Historia bohaterki w powieści „Lost Hope” pokazuje, że ludzie nie zawsze są tacy, jakimi wydają się na początku, a droga do odzyskania siebie bywa pełna bólu, lęku i nieoczywistych wyborów. Ci, których nazywa się „porządnymi”, potrafią skrywać najciemniejsze oblicze, natomiast ci, którzy na pierwszy rzut oka budzą niepokój, czasem okazują się jedynymi, którzy wyciągają rękę w chwili, gdy świat wali się w gruzy.


Hope Davidson była przekonana, że odnalazła coś, o czym marzy większość ludzi – miłość dającą poczucie bezpieczeństwa, zrozumienia i prawdziwej bliskości. Zamiast tego trafiła w pułapkę relacji, która stopniowo odbierała jej wolność, godność i kontrolę nad własnym życiem. Gdy zaczyna wierzyć, że nie ma już dla niej ratunku, na jej drodze pojawia się Manson Harper – mężczyzna równie niebezpieczny, co fascynujący. Bezwzględny, dominujący i przyzwyczajony do życia według własnych zasad, pomaga jej wydostać się z koszmaru, ale  zamiast tego wciąga ją w rzeczywistość, w której przetrwanie wymaga siły, a zaufanie jest luksusem, na który niewielu może sobie pozwolić. Okazuje się, że to nie koniec kłopotów, bo niełatwo wyrwać się że szponów tyrana.


"Lost Hope" to debiut pani Karoliny Witkowskiej, która zwraca uwagę na ważne zagadnienia dotyczące przemocy kobiet. O tym, że jest to pierwsza wydana powieść autorki jest chwilami wyczuwalne, chociażby w dialogach, które czasami wypadają zbyt mało wiarygodnie i brzmią nienaturalnie, ale też przemiana bohaterki nie zawsze jest przekonująca. Następuje wprawdzie stopniowo, ale nie wszystkie sytuacje wydawały się realne.

Mimo tych niedoskonałości widać jednak ogromny potencjał, zarówno w sposobie budowania napięcia, jak i w umiejętności kreślenia mrocznego, emocjonalnego tła.  Ważnym elementem tej historii jest sposób, w jaki autorka pokazuje psychiczne konsekwencje przemocy. Świetnie oddaje stan emocjonalny i psychiczny bohaterki – jej zagubienie, strach, ale też stopniowo rodzącą się determinację, by zawalczyć o samą siebie. 


Hope, mimo wyrwania z piekła, wciąż nosi w sobie „wgrany program” ofiary przemocy. Jej ciało i umysł reagują szybciej, niż jest w stanie to świadomie kontrolować. Panika pojawia się nawet wtedy, gdy ktoś podnosi głos nie ze złości, lecz z zaskoczenia; gdy ktoś wykonuje gwałtowny ruch, choć nie ma zamiaru jej skrzywdzić. Kilkuletnie znęcanie się nad nią wypracowało w niej automatyczne mechanizmy obronne — odruch cofania się, zamierania, przepraszania za coś, czego nie zrobiła. Autorka bardzo trafnie oddaje te reakcje, pokazując, że trauma nie znika w momencie zmiany otoczenia. Pokazuje, że można uciec z miejsca, w którym doświadczyło się przemocy, ale nie da się tak łatwo uciec od tego, co zostało zapisane w psychice.

Relacja z Mansonem Harperem wprowadza do tej historii zupełnie nową dynamikę – nie jest to typowe „ocalenie”, a raczej wejście w kolejny skomplikowany układ, w którym granice dobra i zła nie są oczywiste. To sprawia, że czytelnik pozostaje w ciągłym napięciu, nie do końca wiedząc, komu można zaufać i jakie konsekwencje przyniesie każdy kolejny wybór bohaterki.

W tym momencie powieść z obyczajowego charakteru stopniowo skręca w rejony mafijne, co sprawia, że można ją podzielić na dwie wyraźne części, chociaż formalnie nie zostało to zaznaczone. Fabuła nabiera nabiera jeszcze bardziej intensywnego charakteru, gdyż wchodzimy w świat mafijnych układów, niebezpieczeństw i brutalnych zasad, gdzie liczy się siła, lojalność i bezwzględność. Akcja przyspiesza, pojawia się więcej zagrożeń zewnętrznych,  emocji, dynamiki i napięcia. 


„Lost Hope” to opowieść o kobiecie, która musi nauczyć się żyć na nowo, choć jej ciało i umysł wciąż pamiętają każdy krzyk i każdy cios. Hope udało się zmienić otoczenie, ale nie potrafiła w jednej chwili zmienić siebie. Wciąż drży, gdy ktoś podnosi głos. Wciąż zamiera, gdy ktoś wykonuje szybki ruch,  przeprasza za rzeczy, których nie zrobiła. Jest więc w tej historii wiele autentycznych reakcji, zachowań  i sytuacji, które ukazują obraz ofiary przemocy. 

Autorka nie łagodzi rzeczywistości, nie próbuje jej upiększać, tylko pokazuje jej brutalność wprost, co dla wielu odbiorców może być zarówno atutem, jak i wyzwaniem. Wnika bardzo sugestywnie zarówno w stan emocjonalny ofiary, jak i daje poczuć sposób funkcjonowania osoby ze skłonnościami do niekontrolowanej agresji.  Pokazuje, że ucieczka od oprawcy to dopiero początek walki,  bo najtrudniej uciec od tego, co zostało zapisane głęboko w psychice. To mroczna, intensywna historia o przemocy, psychicznej destrukcji i próbie odbudowania siebie po latach życia w strachu. Pani Karolina Witkowska  stworzyła opowieść pełną emocji, napięcia, intensywności i nieoczywistych relacji, która zostaje w umysłach na dłużej i zmusza do zastanowienia się, jak niewiele potrzeba, by czyjeś życie zmieniło się w koszmar… i jak wiele siły trzeba, by z niego wyjść.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data wydania: 30.04.2026r.
Ilość stron: 348
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-68129-21-2
Wydawnictwo: Orzeł
Moja ocena: 5/6

środa, 26 listopada 2025

[201/25] - 1913.: "Bracia Marchetti" #2 - "Piękna i Egzekutor"

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
PREMIERA 28.11.2025r.


"Piękna i Egzekutor"
Seria: Bracia Marchetti
Tom drugi
Karina Majsterek

„Cudownie jest budzić się obok kogoś, 
na kim co zależy.”

W życiu często bywa tak, że prędzej czy później samo daje nam znać, iż to ono wytycza reguły gry. Możemy planować, możemy wierzyć, że mamy kontrolę, ale w pewnym momencie okazuje się, że los ma wobec nas własne zamiary. Szczególnie wyraźnie widać to wtedy, gdy spotykają się dwie osoby, które – choć wydają się od siebie tak różne – są sobie przeznaczone. Wtedy zaczyna się emocjonalny taniec: jedno zamknięte na miłość, drugie czekające na kogoś, z kim mogłoby stworzyć więź. Taką właśnie parę poznajemy w drugiej odsłonie trylogii Bracia Marchetti – w powieści „Piękna i Egzekutor”.


Egzekutorem jest Lotario Marchetti – młodszy brat Salvatore, znanego jako Diabeł z Palermo. Lotario nie bez powodu nosi przydomek „Egzekutor”: bez wahania wykonuje rozkazy Cosa Nostry, eliminując tych, którzy stają na drodze mafijnej rodziny. To postać mroczna, bezwzględna, budząca respekt i strach. Spotkaliśmy go już w pierwszym tomie, „Służąca Diabła”, gdzie Marissa Fiorucci – na rozkaz Camorry – miała go uwieść. Kiedy prawda wyszła na jaw, ich relacja przerodziła się w gniew i niechęć. Wydawało się, że to koniec, ale los nie pozwolił im o sobie zapomnieć.

Marissa Fiorucci, przyrodnia siostra Giny Rinaldi (narzeczonej Salvatore), przylatuje do Palermo, by rozpocząć nowy rozdział swojego życia. To właśnie wtedy jej ścieżka ponownie krzyżuje się z Lotario. Choć oboje próbują walczyć z tym, co ich łączy, napięcie między nimi narasta.

Lotario to typ sadystyczny i psychopatyczny – ale tylko wobec wrogów. Wobec Marissy jest brutalny, zaborczy, traktuje ją jak swoją własność, a jednocześnie nie dopuszcza do siebie myśli, że mógłby naprawdę kochać. Kobiety są dla niego jednorazowe, obojętne, pozbawione znaczenia. Nigdy nie pozwalał, by któraś wtargnęła do jego zimnego serca. A jednak – jak to zwykle bywa – wszystko trwa do czasu, aż pojawi się ta jedna, odpowiednia osoba.

Marissa Fiorucci to bohaterka, która wnosi do powieści zupełnie inny ton. Choć jej życie nie było łatwe, wciąż pragnie bliskości i miłości. Jest świadoma zagrożeń, jakie niesie ze sobą świat mafii, ale nie rezygnuje z własnych marzeń. Jej relacja z Lotario to nieustanna walka – między pragnieniem a rozsądkiem, między namiętnością a strachem. To właśnie ona staje się katalizatorem przemiany Egzekutora, choć droga do tego jest długa i bolesna.


Pierwszy tom serii o braciach Marchettich, zatytułowany "Służąca Diabła", był debiutem literackim Kariny Majsterek. Już wtedy autorka zwróciła moją uwagę dynamicznym stylem i umiejętnością budowania napięcia. Nic więc dziwnego, że z ogromną ciekawością sięgnęłam po kontynuację, zastanawiając się, czy uda jej się utrzymać poziom i ponownie porwać czytelnika w świat pełen emocji, niebezpieczeństw i mafijnych rozgrywek. Zawsze istnieje obawa, że drugi tom nie dorówna pierwszemu, że zabraknie świeżości, że historia straci impet. Jednak w przypadku „Pięknej i Egzekutora” nic takiego nie miało miejsca. Wręcz przeciwnie – kontynuacja okazała się równie wciągająca, spójna i intensywna jak debiut, a momentami nawet bardziej dojrzała i dopracowana. Autorka pisze odważnie, z pazurem i bez zahamowań. Jej styl jest ekspresyjny, pozbawiony zbędnych opisów, a jednocześnie pełen emocji. Widać, że cała historia została przemyślana i zaplanowana – nic nie jest tu przypadkowe. Nawet jeśli niektóre sceny wydają się mało realne, nie odbiera to powieści uroku. Wręcz przeciwnie – dodaje jej charakteru, bo w świecie mafii granica między prawdopodobnym a nierealnym jest płynna.

Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, ale autorka umiejętnie przeplata perspektywy bohaterów. Dzięki temu czytelnik poznaje zarówno myśli Lotario, jak i emocje Marissy. To sprawia, że łatwiej zrozumieć ich wewnętrzne rozdarcie – on walczy z uczuciem, ona próbuje odnaleźć się w świecie, który jest dla niej obcy i niebezpieczny.


W „Pięknej i Egzekutorze” nie brakuje także postaci znanych z pierwszego tomu. Salvatore i Gina Rinaldi wciąż odgrywają ważną rolę, choć tym razem schodzą na drugi plan. Obok nich pojawia się Dazio Rizzi – przyjaciel braci Marchetti – oraz Sophie Marchetti. Trzeci brat, Giorgio, pozostaje jeszcze w cieniu, ale autorka wyraźnie przygotowuje grunt pod jego historię. W rozmowach bohaterów Giorgio pojawia się coraz częściej, co sugeruje, że w ostatniej części trylogii to właśnie on stanie się głównym bohaterem.

Nową, ciekawą postacią jest Riccardo Marchetti. Autorka zdradza w posłowie, że to właśnie on będzie bohaterem nowej serii. Już teraz widać, że Riccardo ma potencjał, by stać się jedną z najbardziej intrygujących postaci w całym uniwersum. Zresztą, premiera pierwszego tomu tej serii – „Bestia z Nowego Jorku” – miała miejsce 22 września 2025 roku.

Największą siłą tej powieści są emocje. Lotario i Marissa to para, która nie powinna być razem – a jednak los wciąż ich do siebie prowadzi. On – brutalny, zimny, niezdolny do miłości. Ona – pełna nadziei, pragnąca bliskości. Ich relacja to nieustanna walka między pragnieniem a strachem, między namiętnością a rozsądkiem.

Autorka pokazuje, że nawet w świecie mafii, gdzie liczy się siła, lojalność i bezwzględność, uczucie potrafi znaleźć drogę. Miłość w tej powieści nie jest łatwa ani romantyczna w klasycznym sensie. Jest trudna, bolesna, pełna sprzeczności. Ale właśnie dlatego wydaje się tak prawdziwa.

„Piękna i Egzekutor” to książka, która wciąga od pierwszych stron. Karina Majsterek udowadnia, że potrafi tworzyć historie pełne napięcia, emocji i nieoczywistych bohaterów. Choć Lotario budzi kontrowersje, trudno oderwać się od jego postaci. Marissa natomiast jest jak światło w mroku – delikatna, ale jednocześnie silna. On nie spodziewał się, że ten blask rozjaśni jego duszę, co pokazuje, że uczucie może pojawić się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy. Miłość potrafi bowiem skruszyć najbardziej zatwardziałe serce. Skorupa, która je otacza może pęknąć wówczas, gdy znajdzie się ktoś, kto potrafi je poruszyć.

Recenzja tomu I: "Służąca Diabła"


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 28.11.2025r.
Ilość stron: 476
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-230-9
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 5+/6




poniedziałek, 22 września 2025

[161/25] - 1874.: "Między cieniem a domem"

PATRONAT OAZY RECENZJI

Niedawno, bo 13 września 2025 roku premierę miała książka "Między cieniem a domem" w formie e-booka. Teraz, już za chwilę, bo 

23 września 2025 roku, 

ukaże się wersja papierowa, a więc można to uznać za główną premierę, stąd moja 

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


"Między cieniem a domem"
Krzysztof Piotr Łabenda

„Miłość jest najważniejsza w życiu. 
To z niej będziemy rozliczani na końcu naszej drogi.”


Pan Krzysztof Łabenda powraca na wydawniczą scenę po trzech latach od swojej ostatniej książki „Niewyjaśnione tajemnice”, prezentując czytelnikom nową powieść zatytułowaną „Między cieniem a domem”. Wielu z nas pamięta jego wcześniejsze dzieła, takie jak: „Pierścionek z cyrkonią”, „Wzgórze Młynarza”, „Origami dwojga istnień i psa”, „Smocze skarby” czy „Miasteczko Pomroka” — książki, które miałam przyjemność poznać kilka lat temu.

Tym razem autor zabiera nas do małej kaszubskiej miejscowości o nazwie Boża Wola, gdzie Adam Żabiński – samotnik i policjant, próbujący odnaleźć spokój po wcześniejszych przejściach, które poznajemy w dalszych rozdziałach. Choć zmienia otoczenie, przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, a prowincja okazuje się równie bezwzględna i niepokojąca. Poznajemy bohatera w dniu jego czterdziestych piątych urodzin, gdy siedzi na tarasie ze swoim psem Otto i dokonuje dogłębnego rachunku sumienia. Z emocjonalnym namaszczeniem opisuje swoje otoczenie, mieszkańców ulicy oraz uprzedzenia, które kształtują lokalną społeczność.

Boża Wola, położona nad rzeczką Łupiną i otoczona lasem, została przedstawiona z niezwykłą dbałością o szczegóły. Autor nie tylko pokazuje przestrzeń, ale pozwala ją poczuć — z jej klimatem, emocjami i napięciami.

„Mieszkańcy Bożej Woli w gruncie rzeczy nie byli złymi ludźmi, ale ze strachu woleli unikać wszelkich kłopotów. Miasteczko terroryzowała bowiem grupka młodych ludzi nazywających siebie „Bractwem Czystej Polski”. Ta niezbyt liczna banda ksenofobów, nacjonalistów i płytkich, prymitywnych katolików trzymała w garści zarówno szefa posterunku policji, jak i proboszcza.”

Zanim pojawi się typowa fabuła z akcją i dialogami, Adam dzieli się z nami swoją historią, przemyśleniami i drogą do obecnego momentu. Ten rozbudowany wstęp, choć zajmuje kilkadziesiąt stron, jest wart uwagi, bo pozwala zrozumieć, dlaczego bohater tak bardzo pragnie spokoju. Poznajemy jego rodziców, karierę w policji, życiowe rozczarowania i marzenia. To swoiste wprowadzenie buduje atmosferę tęsknoty za spokojem i rodzinnym szczęściem, którego Adamowi zawsze brakowało.


Krzysztof Łabenda kreśli historię swojego bohatera z dużą wrażliwością, realistycznie przedstawiając współczesny świat. W małej społeczności Bożej Woli ukazuje przekrój charakterów zdominowanych przez fałszywą pobożność, zakłamanie, korupcję, rasizm i fanatyzm. Strach paraliżuje mieszkańców, którzy wolą unikać kłopotów. Miasteczko terroryzuje grupka młodych ludzi nazywających się „Bractwem Czystej Polski”, jest to więc banda ksenofobów i nacjonalistów, która kontroluje lokalną społeczność do tego stopnia, że nawet policja sobie z nimi nie potrafi, albo też nie chce poradzić. Jedną z ich ofiar jest sąsiadka Adama, Sara, która wychowuje czteroletniego synka Piotrusia z autystyczną osobowością. Dla miejscowych stanowi obiekt drwin i nękania, tylko dlatego, że jest samotną matką. Jednak nie to jest dla nich najgorsze. Sara wychowuje bowiem chłopczyka o ciemnej karnacji skóry, gdyż jego ojciec jest Afroamerykaninem, z którym niestety, nie udało się kobiecie ułożyć życia. Sprawy nie ułatwia też proboszcz, który swoje „trzy grosze” dokłada do i tak trudnej i ciężkiej atmosfery wobec tego tematu.

„Między cieniem a domem” wymyka się prostym klasyfikacjom gatunkowym. Łączy w sobie elementy literatury obyczajowej, kryminału, romansu, eseju filozoficznego, a nawet onirycznego, tworząc wielowarstwową opowieść o człowieku zranionym, wykluczonym, szukającym szczęścia i miejsca w świecie. Emocji nie brakuje, zwłaszcza w drugiej połowie powieści, gdy napięcia narastają, a małomiasteczkowa atmosfera nie pozwala na spokojne życie.

Autor stworzył pełnokrwiste postaci, które odgrywają ważne role w życiu Adama. Każda wnosi coś istotnego — doświadczenie, lekcję, przestrogę. Szczególnie kobiety znacząco wpływają na jego wybory, zarówno te żyjące, jak i te, które są już „po Drugiej Stronie”, jak matka Adama, nawiedzająca go w snach od lat.

Relacja z Baśką – zawodową partnerką - została przedstawiona z lekkością i humorem, bez popadania w sentymentalizm. Ich przyjaźń to przykład zdrowych relacji damsko-męskich, opartych na szczerości, lojalności i wzajemnym wsparciu. Adam doskonale wie, że zawsze można na nią liczyć zdając sobie sprawę, że dla niego jest ona nietykalna. Ma bowiem męża i dzieci, z którymi Adam czuje się jak w rodzinie i nie raz przekonał się, że „Bas” to kobieta silna, inteligentna i pomocna.


Styl prozy pana Łabendy łączy literacką wrażliwość z reporterską precyzją. Autor pisze o codzienności głęboko, niebanalnie, z dystansem i emocją. Narracja w pierwszej osobie nadaje tekstowi intymność i autentyczność. Adam opowiada o sobie bez zahamowania, komentując rzeczywistość z ironią, dosadnie, skłaniając tym do refleksji. Jego sposób narracji przypomina momentami gawędę, gdy Adam zwraca się czasami wprost do czytelnika, wtrącając dygresje, własne spostrzeżenia, cytując dialogi, budując atmosferę bliską rozmowie przy kawie lub kieliszku.

Język powieści jest bogaty, opisowy, sugestywny, okraszony ironią i refleksyjnością, ale też bezpośredni w ocenie ludzkich charakterów. Autor łączy surowość z delikatnością, narrację osobistą z literacką głębią. W fabule nie brakuje napięć, nie tylko związanych z pracą policjanta, ale też z wydarzeniami dnia codziennego. Są też wątki bardziej osobiste, intymne, ale pokazane w bardzo sensualnym klimacie.

„Między cieniem a domem” to dojrzała, pełna refleksji opowieść o samotności, pamięci, trudnych relacjach i potrzebie bliskości. Krzysztof Łabenda tworzy portret mężczyzny, który mimo życiowych rozczarowań nie traci wrażliwości. Pokazuje, jak nienawiść może zawładnąć ludzkim życiem, ale też że los bywa przewrotny — czasem najbardziej nielubiani okazują się najbardziej pomocni.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorem i bardzo dziękuję mu za zaufanie

Wydanie: I
Data premiery e-booka: 13.09.2025r.
Data premiery wersji papierowej: 23.09.2025r.
Ilość stron: 304
Rozmiar PDF: 1,3 MB
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-976416-2-4
Wydawca: Selfpublishing
Moja ocena: 5/6

źródło: fanpage autora na FB

poniedziałek, 4 sierpnia 2025

[132/25] - 1845. - "Szalone Porto"

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Premiera 06.08.2025r

źródło zdjęcia: wikipedia.org

„Szalone Porto”
Jolanta Kosowska

"Wszystko w naszym życiu dzieje się dla czegoś. 
Nic nie dzieje się niepotrzebnie. 
Wszystko ma swój sens"


W każdej ze swoich powieści Jolanta Kosowska zabiera nas w pełną emocji podróż, osadzoną w malowniczych zakątkach świata. Tym razem kierunek wyprawy to Portugalia, a konkretnie tajemnicze, pełne kontrastów Porto — miasto, które w powieści „Szalonym Porto” staje się nie tylko tłem wydarzeń, ale ich pełnoprawnym bohaterem.

Martyna Zwolińska planowała podróż poślubną do Porto ze swoim narzeczonym Michałem. Od roku przygotowywała się do tej wyprawy, ucząc się języka portugalskiego u Clary Any Pirery Rocco Jabłońskiej, która od ponad pięćdziesięciu lat mieszka w Krakowie i z pasją przekazuje wiedzę o kulturze i języku swojej ojczyzny.

W dniu, w którym poznajemy obie kobiety, Martyna oznajmia, że nie będzie już uczęszczać na lekcje, gdyż ślub został odwołany, a wyjazd — anulowany. Michał zawiódł bowiem jej zaufanie, więc wszystkie wspólne plany legły w gruzach, a Martyna musi zmierzyć się z bolesną rzeczywistością. Ulegając jednak namowom Clary i przyjaciółki, niedoszła panna młoda decyduje się na samotną wyprawę do Porto, by tam uleczyć swoje serce.

Clara udostępnia jej swoje mieszkanie w Porto, a Martyna wkrótce po przyjeździe zaczyna dostrzegać w mieście coś więcej niż turystyczne piękno. Spacerując, zauważa ślady obecności nieznajomego mężczyzny, którego identyfikują jako wnuka Clary, Davida. Wkrótce spotyka tajemniczego bezdomnego, którego nietypowy wygląd ją intryguje. To Gaspar David Pereira Pinto — postać, która szybko odegra kluczową rolę w jej życiu.

Porto okazuje się miastem pełnym kontrastów. Na tle narastającego niepokoju i tajemniczych wydarzeń, Martyna odkrywa, że Gaspar wcale nie jest tym, za kogo go uważała — a cała historia jest grą pozorów, której prawdziwe znaczenie objawia się dopiero pod koniec powieści. Niepozorna, pełna emocji podróż bohaterki do Porto staje się dla niej nie tylko próbą ucieczki od przeszłości, lecz także doświadczeniem, które zmienia postrzeganie ludzi, miasta i samej siebie.

„Szalone Porto” to opowieść, która zaskakuje zwrotami akcji, głębią emocji i nieoczywistym obrazem portugalskiej metropolii, takiego, jakiego nie znajdziemy w przewodnikach turystycznych. To powieść, która wciąga nie tyle wydarzeniami, co atmosferą, przesłaniem i siłą drobnych gestów.

Porto nie jest w tej powieści jedynie tłem. To żywe, emocjonalne miejsce, które pulsuje kontrastami: zabytki obok slumsów, bezdomność tuż przy turystycznych atrakcjach. Historię wyróżnia sposób pokazania miasta Porto i okolic. Autorka nie skupia się tylko na zabytkach, znanych miejscach, o jakich można przeczytać w folderach turystycznych, ale prowadzi nas w nieznane zakamarki miasta, pokazując ludzi, życie w mieście, smaki, obyczaje, jej ciemne i dobre strony. To jest niewątpliwie ogromny atut powieści „Szalone Porto”, w której poznajemy miasto z perspektywy nieznanej turystom, docieramy do miejsc, które nie trafiają na foldery promocyjne, ale oddają jego prawdziwy, często bolesny rytm. To właśnie dzięki temu powieść nabiera głębi i autentyczności, czyniąc z Porto bohatera drugiego planu, który tka emocjonalne tło dla całej historii. 

„Szalone Porto” to nie tylko opowieść o uzdrawiającej sile podróży, ale też historia z wyraźnym przesłaniem społecznym. Porusza temat bezdomności, samotności, miłości i nadziei – wszystko w oprawie pulsującego, nieoczywistego Porto. Autorka znakomicie ukazuje kontrasty Porto, miasta pełnego sprzeczności, czasami niebezpieczne, czasami nieodgadnione, ale mające w sobie magię, która do niego przyciąga.

Powieść zdecydowanie wyróżnia się spośród twórczości autorki i może śmiało zostać zaliczona do lekkiego thrillera z nutą obyczajowej głębi. Narrację uzupełniają losy osób, które Martyna spotyka po drodze: Francisco, Sara, Manuela… Każda z tych postaci wnosi do fabuły swoją własną historię, a wspólnie tworzą poruszający obraz ludzkich doświadczeń, które przywiodły ich do obecnego miejsca. Choć nie wszystkie są osobami bezdomnymi, ich losy splatają się z głównym tematem marginalizacji i samotności. To ważna lekcja, by nie patrzeć powierzchownie na drugiego człowieka, bo w każdym z nich kryje się jakaś opowieść.

„Szalone Porto” to nie tylko opowieść o miłości i tajemnicy, ale także głęboka refleksja nad ludzką kondycją. Autorka pokazuje, jak niewiele potrzeba, by dostrzec człowieka w drugim człowieku, by zareagować na czyjeś nieszczęście, wyciągnąć pomocną dłoń. Przestrzega przed ocenianiem innych powierzchownie, przypominając, że każdy ma swoją historię, swoje traumy i powody, dla których znalazł się w takim, a nie innym miejscu. To ważne przesłanie, które wybrzmiewa z każdej strony tej powieści.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 
Wydanie: I
Data premiery: 06.08.2025r.
Ilość stron: 286
Wymiary: 130x210mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-010-7
Wydawca: Zaczytani
Moja ocena: 6/6

źródło zdjęcia: wikimedia.org

środa, 30 lipca 2025

[131/25] - 1844. - „OOBE. Życie realnym mitem”

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
POD PATRONATEM OAZY RECENZJI


„OOBE. Życie realnym mitem”
Robert Noble

„Świat należy do tych, 
którzy mają odwagę go odkrywać.”

Czy rzeczywistość to mit, a mit to najgłębsza prawda? Co to znaczy "żyć realnym mitem"? Robert Noble zaprasza nas do świata poza ciałem, poza schematami, poza tym, co oczywiste. Nowa książka Roberta Noble pt.: „OOBE. Życie realnym mitem” to zaproszenie do wewnętrznej podróży, w której rzeczywistość nie kończy się na zmysłach. Dodatkową zachętą jest piękne wydanie wyróżniające się zszywanymi brzegami oraz okładką, której grafika mieni się żywymi, energetycznymi barwami.

OOBE, czyli Out of Body Experience — doświadczenie wyjścia poza ciało — stanowi rdzeń książki, ale autor nie ogranicza się do analizy technik czy teorii. Robert Noble nie proponuje zestawu ćwiczeń czy duchowej recepty. Świat w książce nie jest tłem — jest przestrzenią żywą, reagującą, pełną znaków. Śledzimy nie tylko rozwój wydarzeń, lecz także wchodzimy w medytacyjny dialog z treścią. Nie jest to zatem kolejny poradnik na ten temat, lecz duchowa opowieść, która nie poucza, ale prowadzi.


Głównym wątkiem jest w niej relacja z samym sobą i ukazaniu wartości, które powinny stanowić dla nas drogowskazy prowadzące do nieskazitelności, jaka cechuje Czarowników, ale też do punktu, w którym nie szukamy już „prawdy”, ale przestajemy być jej niewolnikami. Nauczycielami jest nie tylko Nagual Julian, którego poznaliśmy już we wcześniejszej książce Roberta Noble pt.: „Nagual Julian”, ale też inni Czarownicy, u których autor pobiera lekcje robi kolejne kroki ku własnemu rozwojowi. Pojawiają się różne postacie, które za każdym razem czegoś go uczą, a przy okazji uczą też nas. To pokazuje, że każde spotkanie ma znaczenie — jeśli tylko potrafimy je dostrzec. Snuje opowieść o życiu kształtowanym nie przez teorie opisywane w poradnikach czy przekazywane przez Nauczycieli, lecz przede wszystkim poprzez nasze bezpośrednie doświadczenia. Wyłania się wniosek, że to, co uznajemy za codzienne, może być bramą do świata, w którym każde spotkanie ma znaczenie, a każdy gest rezonuje w naszej duchowej przestrzeni.


Robert Noble jest tu autentyczny. Nie udaje nikogo, jest świadomy swoich wad, niedoskonałości i popełnianych błędów. Nie stroni przy tym od mistycznych odniesień ani filozoficznego tonu, ale też nie popada też w ezoteryczną przesadę. Przekazuje nam swoją wiedzę, którą już posiada i tę, którą dopiero zdobywa, ale nie sprawia wrażenia kogoś lepszego, mądrzejszego i wszystkowiedzącego. Jego sposób przedstawiania swoich przeżyć pokazuje proces zrozumienia poprzez pobierane lekcje wyłaniające się z poszczególnych spotkań i sytuacji. Podkreśla tym samym, że w naszym życiu wszystko ma znaczenie, a prawdziwa wiedza opiera się na doświadczeniu, praktykowaniu, słuchaniu swego wnętrza, a nie jedynie szukaniu gotowych rozwiązań.

Książka porusza się płynnie między formą eseju, poetyckiej medytacji, beletrystycznej fabuły oscylującej na granicy snu i jawy. Nie ma w niej jednej, chronologicznie ułożonej linii czasowej. Jej struktura składa się z różnych epizodów niepowiązanych ze sobą, a raczej będącą zbiorem różnych wydarzeń wziętych z życia autora. W ten sposób skłania nas do refleksji, wyciągania własnych wniosków, pobudza do przemyśleń i dostrzegania tego, co nam umykało.

Książka „OOBE. Życie realnym mitem” to nie tylko zapis duchowej podróży, lecz transformująca opowieść o przebudzeniu, śnieniu i wyjściu poza granice codzienności. To propozycja dla osób, które czują, że rzeczywistość ma więcej warstw, niż pokazuje to powierzchnia świata. Z pewnością zadowoli ona tych, którzy nie szukają instrukcji, ale inspiracji, ale też tych, którzy są gotowi kwestionować schematy i wejść na terytorium nieskończonych możliwości postrzegania świata. Dla jednych może to być zatem tekst otwierający oczy i prowokujący do głębokich refleksji, dla innych — wyzwanie, wymagające skupienia, dojrzałości duchowej i gotowości na konfrontację z samym sobą.


„OOBE. Życie realnym mitem” to coś więcej, niż autobiograficzna opowieść o swojej ścieżce duchowej, ale też zapis duchowej alchemii, którą najlepiej smakować fragment po fragmencie. Robert Noble skłania nas do zatrzymania się na chwilę, przyjrzenia różnym aspektom własnego życie, ujrzenia wszystkiego w z innej perspektywy. To więc także przewodnik po świecie, w którym wszystko jest możliwe. Otrzymujemy nie tylko wiedzę, lecz zaproszenie do jej przetworzenia. Ważne jest, by wyciągnąć z niej to, co dla nas jest ważne, by jej przekaz dotknął naszej duszy, uświadomił, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. Nauki Naguala są kierowane do Roberta, ale są w jego słowach wskazówki dla każdego. Uświadamia, że to, co znamy, w czym tkwimy i funkcjonujemy to iluzja narzucona nam przez określone wychowanie, środowisko, narzucone normy i ograniczenia. Jako istoty duchowe jesteśmy zdolni do niesamowitych rzeczy. Autor nie przekonuje, by mu wierzyć, gdyż on sam należy do sceptyków. Najlepszym poznaniem są własne doświadczenia i docieranie do prawdy w swój indywidualny sposób. Namawia, by podczas czytania obserwować swoje myśli, reakcje ciała i emocje, bo to one są dla nas wskazówkami, co rezonuje z naszym wnętrzem. Można to zawrzeć w trzech słowach: Czytaj powoli. Śnij świadomie. Przeżywaj głęboko.

Książkę dziękuję autorowi i wydawnictwu IRN


Wydanie: I
Data premiery: 04.08.2025r.
Ilość stron: 288
Okładka: miękka
Wymiary: 210 x 150 mm
ISBN 978-83-945678-8-0
Wydawnictwo: IRN
Moja ocena: 6/6


wtorek, 20 maja 2025

[92/25] - 1805. - "Ostatni krzyk mody", czyli piąte spotkanie z Winklerem

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
PREMIERA 21 MAJA 2025r.


"Ostatni krzyk mody"
Cykl: Tomasz Winkler
Tom piąty
Beata Dębska, Eugeniusz Dębski

Tomasz Winkler po raz pierwszy pojawił się w powieściach duetu Dębskich w 2021 roku, gdy ukazała się książka pt.: „Dwudziesta trzecia". Niedługo później wydano dwie kolejne części: „Zimny trop” i „Szwedzki kryminał”, a rok później powstała część czwarta zatytułowana „Śmierć druga”. Teraz, po prawie trzech latach, autorzy powracają do swojego bohatera w najnowszym kryminale pt.: „Ostatni krzyk mody”.

Tym razem Tomasz Winkler i jego charyzmatyczna babcia Roma ponownie wkraczają do akcji, mierząc się ze sprawą, która wywróci ich codzienność do góry nogami. To, co z początku wydaje się prostym śledztwem, okazuje się zaskakująco skomplikowane, pełne sekretów, które sięgają daleko w przeszłość.

Ostatniego dnia lipca babcia Roma odbiera telefon od swojej dawnej znajomej, Antoniny Danzer, dziś emerytowanej modelki, którą niedawno spotkała na Cmentarzu Żołnierzy Wyklętych. Ich znajomość sięga lat 60., kiedy Roma pracowała jako radca w oddziale dolnośląskim Mody Polski. Antonina Giambattista vel Danzer, niegdyś znana jako Stasielska oraz Panzerfaust, była jedną z top modelek, których kariera pozwoliła wyrwać się z szarej rzeczywistości PRL-u. Jednak za sukcesem kryły się decyzje, które nie zawsze były czyste i moralne. Dziś, mieszkając we wrocławskim Borku, wśród artystów i ekscentryków, Antonina musi stawić czoła przeszłości, która niespodziewanie wraca i nie przebiera w środkach.

Kobieta zwraca się więc za pośrednictwem Romy o pomoc wiedząc, że jej wnuk jest w stanie rozwiązać sprawę. Tomasz Winkler razem z Iwą Jurek, mimo pewnych obaw, decydując się dać starszej pani ochronę. Wkrótce przekonują się, że groźby i szantaż to dopiero początek zawiłej sprawy, a  przeczucie Winklera, że wszedł prosto w misternie utkaną sieć manipulacji, prowadzi do wielu dramatycznych sytuacji. Z kolei Antonina przekonuje się, że  przeszłość nie daje o sobie zbyt szybko zapomnieć i nawet po wielu latach potrafi brutalnie wtargnąć w teraźniejszość.

Nazwisko Dębscy zawsze przyciąga uwagę, gdy pojawia się ich nowa powieść i za każdym razem nie zawodzą. Tym razem także pokazują swój kunszt pisarski, oferując historię, która łączy klasyczny kryminał z wątkami obyczajowymi. Autorzy zabierają nas w podróż do lat 60., gdzie zaczynają się korzenie sprawy, rozgrywającej się we współczesności. 

„Ostatni krzyk mody” to książka, która początkowo rozwija się spokojnie, by szybko nabrać tempa i wciągnąć czytelnika w niepokojące wydarzenia. Choć nie znajdziemy tu brutalnych opisów ani makabrycznych scen, napięcie rośnie z każdą stroną. Kryminał, sensacja, a nawet elementy thrillera, to wszystko przeplata się wzajemnie i wraz  z osobistymi dylematami bohaterów i subtelnym humorem, łagodzi ciężar dramatycznych wydarzeń. 

Spotkanie z Romą, Winklerem, Iwą i bohaterami znanymi z wcześniejszych części to miła odmiana po wielu kryminałach epatujących mrocznym klimatem. Ich spektakularny powrót to prawdziwa gratka dla czytelników, którzy śledzili ich wcześniejsze przygody. Spotkanie z nimi to jak odnalezienie się wśród bliskich, których jedyną wadą jest to, że a dużo palą i często sięgają po alkohol. To jednak krąg dobrze znanych nam osób, z którymi czujemy się swobodnie.  Ponowne zanurzamy się w rozmowach i relacjach pełnych ironii, błyskotliwych dialogów i ciepłych relacji. Tym razem jednak los rzuca im wyjątkowo trudne wyzwanie.

Okładka odbiega swoim wyglądem od poprzednich, które miały podobną, spójną formę graficzną, dlatego nie skojarzyłam od razu tej książki „Ostatni krzyk mody” z cyklem o Tomaszu Winklerze. Dopiero opis nawiązuje do tej postaci i okazuje się, że to kolejna odsłona historii z nim w roli głównej.
Czy ostatnia?
Finał na to nie wskazuje.
I mam nadzieję, że tym razem autorzy nie dadzą nam tak długo na nią czekać.

Recenzja tomu I  "Dwudziesta trzecia."
Recenzja tomu II "Zimny trop"
Recenzja tomu III "Szwedzki kryminał"
Recenzja tomu IV "Śmierć druga" 

Książkę przeczytałam w ramach współpracy
z PRart Media Bogna Piechocka
i wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 21.05.2025r.
Ilość stron: 312
Wymiary: 135 x 210 mm
Okładka miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8380-263-3
Wydawnictwo: Agora
Moja ocena: 5/6


środa, 19 marca 2025

[49/25] -1762. - "Pokochaj mnie wreszcie!" - przedpremierowo

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


"Pokochaj mnie wreszcie!"
Agnieszka Łepki

„Każda chwila jest tylko jedna 
i drugiej nie będzie.”

Istnieje powiedzenie, że nie ma kobiet brzydkich, są tylko zaniedbane, ale też przekonanie, że kobietom ładnym żyje się lepiej. W powieści „Pokochaj mnie wreszcie” pani Agnieszki Łepki, te stereotypy zostają rozebrane na czynniki pierwsze za pomocą dwóch bohaterek: Kamili Głowacz i Niny Jefmańskiej.

Kamila Głowacz, która nie jest wprawdzie zaniedbaną kobietą, ale należy do tych pań, o których można powiedzieć, że nie grzeszą urodą. Nie to co jej siostra bliźniaczka, Nina Jefmańska. Patrząc na siostry, nikt by nie mógł powiedzieć, że urodziły się jedna po drugiej, bo nie są do siebie podobne ani z urody, ani z charakteru. To sprawia, że Kamila nie przepada za siostrą i nie stara się utrzymywać z nią kontaktów zbyt bliskich. Jest jeszcze inny powód tej niechęci. Nina nie może narzekać na zainteresowanie płci przeciwnej, natomiast Kamili tej atencji brakuje, a już najbardziej ze strony męża, Norberta.



Kamila jest oddana matką, ale jako żona, zmaga się z poczuciem niedowartościowania wynikającym z braku uwagi ze strony męża. On wciąż ignoruje jej potrzeby emocjonalne i fizyczne, robiąc co tylko może, by uniknąć jakiegokolwiek zbliżenia do własnej żony, a już szczególnie tych seksualnych. W tym momencie uwidocznione są kobiece potrzeby, obalając mit, mówiący o tym, że to żonę boli głowa, gdy mąż ma ochotę na łóżkowe figle. Nina też nie ma szczęścia w miłości, o czym świadczy jej niedawny, burzliwy rozwód. Nie może jednak narzekać na chętnych panów do łóżka. Trudniej znaleźć kogoś na stałe. Nina pragnie ułożyć sobie życie na nowo, więc w tym celu rejestruje się na portalu randkowym. I tak jest u Kamili, która niestety, nie może liczyć na męża pod względem uczuciowym, gdyż Norbert to mężczyzna o niskich, a właściwie zerowych potrzebach seksualnych. W przeciwieństwie do żony, która jest gotowa zrobić wszystko, by w końcu mąż spojrzał na nią pożądliwym wzrokiem.

Jednym słowem, a raczej zdaniem: siostry dzieli niemal wszystko – od wyglądu po charakter i doświadczenia życiowe – ich historie splecione w fabule są świadectwem uniwersalnych problemów związanych z relacjami, akceptacją siebie oraz presjami społecznymi. Natomiast łączy je jedno: obie potrzebują miłości. Mają też różne życiowe doświadczenia, ale próbują coś zmienić w życiu, co nie jest łatwym przedsięwzięciem.

Autorka porusza w tej wielowątkowej historii wiele tematów wziętych prosto z życia, co świadczy o jej znakomitej umiejętności obserwacji świata i przenoszenia tych spostrzeżeń na papier. Jednym z takich wątków są problemy Justynki, czternastoletniej córki Kamili. Dziewczyna przeżywa swoje pierwsze miłosne uniesienia, ale także pierwsze gorzkie rozczarowania. Pani Łepki w tym wątku świetnie ukazuje, jak ważne jest, aby ofiary takich sytuacji nie milczały. Ukrywanie problemu nie tylko pogłębia cierpienie osoby poszkodowanej, ale także daje sprawcom poczucie bezkarności, co może prowadzić do kolejnych nadużyć.

Historia Justynki jest mocnym przypomnieniem, że otwarta rozmowa, wsparcie rodziny i szybkie działanie są kluczowe w takich sytuacjach. To także ważny apel do rodziców, aby budowali z dziećmi relacje oparte na zaufaniu, dzięki czemu młodzi ludzie będą mieli odwagę mówić o swoich problemach, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli.

Pani Agnieszka Łepki posługuje się stylem lekkim, chociaż dużo w nim tekstu opisowego, ale w tym przypadku jest to uzasadnione. Nie są to tylko słowa, które mają jedynie zwiększyć objętość książki, ale są wypełnione potrzebnymi informacjami, by historia była zrozumiała i pełna. a jednocześnie pełnym emocji, co sprawia, że czytelnik z łatwością angażuje się w losy bohaterek. To również prowokuje do refleksji nad tym, jak często nasze wyobrażenia o cudzym szczęściu mogą być mylne. Książka wciąga, zmusza do zastanowienia się nad rolą bliskości i kobiety w związkach oraz nad tym, jak ważne jest wzajemne zrozumienie i akceptacja. W ciekawy sposób poruszanych jest wiele życiowych zagadnień, pokazując że często jest tak, że to, co widzimy na zewnątrz, często skrywa głębsze dramaty i pragnienia. Kamila jest przykładem, że nie raz patrząc na czyjeś życie wysnuwamy różne wnioski, oceniając czy jest ono udane, czy wręcz przeciwnie. Natomiast Nina reprezentuje tę część kobiet, których uroda nie jest gwarancją, że ich życie jest łatwe i usłane różami. Na plan pierwszy w tej historii wyłania się samotność w związku i potrzeba bliskości. A losy bohaterek pokazują, że warto zawalczyć o siebie, zamiast tkwić w relacjach niedających szczęścia. Zakończenie ich perypetii poprowadzone jest tak, że bez problemu można uznać je za ostateczne, ale też otwiera się furtka do kontynuacji  losów Kamili i Niny. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce


Wydanie: I
Data premiery: 21.03.2025
Ilość stron: 404
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8373-610-5
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 6/6


Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (65) fantastyka religijna (2) fantasy (35) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (15) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (5) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (132) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (121) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (14) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (60) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (39) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (33) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (539) polski autor (664) polskie książki (585) poradnik (186) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (3) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (88) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (2) powieść z elementami grozy (4) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (6) praca z energią (13) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (15) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (3) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (356) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (40) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (15) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (8) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (56) thriller kryminalny (17) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (88) turystyka (15) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (61) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (24) zdrowie (295) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)