„Rei”
Seria: Keisuke Kurokawa
Tom drugi
Monika Fudali
„Błędy są naturalną częścią naszego życia”
Horrory to gatunek literatury, po który sięgam niezbyt często, chyba że coś przyciągnie moją uwagę. Tak było z serią z udziałem Keisuke Kurokawa, który był głównym bohaterem pierwszej części pt.: „Kumulacja”. Jej autorka, pani Monika Fudali pasjonuje się kulturą japońską i to wyraźnie czuć w jej opowiadaniach. Zresztą, gdy ją poznałam na Dniach Fantastyki we Wrocławiu, była ubrana w piękne kimono. Opowiedziała mi wówczas w skrócie o swoich dwóch książkach, czym obudziła moją ciekawość. Zarówno „Kumulacja”, jak i drugi tom serii „Rei” należą do powieści z działu horroru, to są one inne, niż typowe dzieła tego gatunku. Nie są one nastawione na wywoływanie jedynie strachu, lecz kryje się w nim głębszy sens i klimat japońskiej tradycji i wierzeń.
Pierwszy tom pt.: „Kumulacja” składał się z trzech rożnych opowiadań, które łączyła postać Keisuke Kurokawy, specjalisty od zwalczania zjawisk paranormalnych. Na treść książki „Rei” - drugiej części serii, składa się dziewięć krótkich nowelek. Tutaj też łącznikiem jest Keisuke, ale też pojawia się Naoko, która widzi to, co jest ukryte dla innych osób. Posiada dar widzenia mrocznych istot niewidzialnych, które próbują zawładnąć ciałem, bądź się nim żywią.
Pewnego dnia, gdy jest w barze dostrzega młodą kobietę, w której ciele już wzrasta groźny byt. Mówi to na głos do dziewczyny, ale ona nie daje temu wiary, co jest charakterystyczne dla wielu osób, którzy słyszą o czymś, czego fizycznie nie widać.
Tymczasem do Japonii przylatuje Keisuko Kurokawa, który mieszka w Anglii, ale teraz postanowił spędzić urlop u swojej ukochanej babci Megumi. Babcia jest kobietą, która ma niezwykłe dary ponadzmysłowe, a jej umiejętności nie raz pomogły ludziom w sytuacji, które trudno pojąć. Są to sprawy związane ze światem niewidzialnym dla przeciętnego człowieka, ale ona potrafi sobie poradzić z zagrożeniami pochodzący minie z tego świata. Jej postać nie była obecna w pierwszym tomie serii, ale Keisuke nie raz korzystał z jej rad. Teraz możemy poznać ją lepiej i docenić jej mądrość oraz wiedzę.
Z tego, co zdążyłam się dowiedzieć, tytuł książki „Rei” w języku japońskim oznacza ducha, duszę lub nadnaturalną obecność. To doskonale współgra z treścią, bo to swoisty leksykon japońskich demonów, których charakterystyczną cechą jest chęć zawładnięciem ludzkim ciałem. I to dosłownie. W „Kumulacji” nieprzyjazne byty były efektem działania człowieka, który sprowadzał je nieświadomie do swojego otoczenia. Teraz poznajemy takie, które nie czekają na „zaproszenie”, tylko same z siebie atakują, wnikają, zawłaszczają ludzkim ciałem. I to dosłownie.
Pani Monika Fudali pisze w sposób niezwykle plastyczny, barwny, sugestywny, bawiąc się słowami i naszymi zmysłami. Opisy funkcjonowania bytów, ich działania, energii i wyglądu wpływa na naszą wyobraźnię bardzo mocno. Przy okazji przekazuje wiele informacji o japońskich obyczajach, tradycji i świata niewidzialnego. Dużym plusem tego wydania są wyjaśnienia od autorki niektórych słów, zwrotów, zwyczajów i terminów, zamieszczone u dołu strony. Dzięki temu treść jest bardziej zrozumiała i przejrzysta.
Autorka idealnie wyważyła proporcje między poetyckością opisu a surowością lęku, sprawiając, że potworność zyskuje tu własną, mroczną estetykę. To realistycznie napisana powieść, w której słychać niemal każdy dźwięk i odnieść wrażenie nadciągania czegoś niebezpiecznego i niespodziewanego. Dla przeciwwagi do takiej ilości zła, pojawiaj się też dobra energia, która obecna jest na początku spotkania Keisuke z babcią i jest klamrą dla tej antologii japońskich demonów.
"REI” to horror osobliwy, skierowany do tych, którzy w literaturze grozy szukają unikalnego klimatu świata realistycznego, ale też paranormalnego. Autorka świetnie czuje się w taki, gatunku, ukazując też charakterystyczne cechy j-horroru. Nie ma na celu wywoływania niepokojących wrażeń tanimi chwytami, lecz raczej powolnie sączy krople strachu, pozostawiając w głowie trwały ślad.
Recenzja tomu I "Kumulacja"
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem i autorką
Data premiery: 14.03.2026r.
Ilość stron: 264
Wymiary: 135 x 205 mm
Okładka: miękka
ISBN 978-83-980098-1-2
Wydawnictwo: Lingua Mortis
Moja ocena: 6/6
Ilość stron: 264
Wymiary: 135 x 205 mm
Okładka: miękka
ISBN 978-83-980098-1-2
Wydawnictwo: Lingua Mortis
Moja ocena: 6/6





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli któryś z komentarzy nie jest widoczny, proszę o cierpliwość. System bloggera czasami wrzuca komentarze do zatwierdzenia.
Każda recenzja to moje subiektywne odczucia! Wasze mogą być zupełnie inne i zawsze jestem ciekawa Waszych opinii.
Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą.
Wpisy o charakterze spamu oraz z reklamami firm lub produktów będą usuwane.