Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans sportowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą romans sportowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 lipca 2026

[126/26] - 2064.: "Jacksonville Rays" - Tom III "Pucking Wild"


"Pucking Wild"
Seria: Jacksonville Rays
Tom trzeci
Emily Rath

„Wszyscy mamy jakąś przeszłość”

Z reguły przyjęło się, że w związku to mężczyzna jest starszy od kobiety. Gdy jest odwrotnie i to z dużą różnicą wieku, wówczas wzbudza to sensację, a nawet słowa krytyki. Tymczasem miłość nie zna ograniczeń i czasami puka do serc osób nie zwracając uwagi ile mają lat. Tak stało się z parą będąca bohaterami książki „Pucking Wild”, która jest kontynuacją serii „Jacksonville Rays”. W pierwszych dwóch tomach poznaliśmy Rachel Price a wraz z nią jej przyjaciółkę Tess Owens, która pojawiła się epizodycznie, ale już wówczas zawiązał się wątek, który teraz został bardziej rozwinięty. To w „Pucking Around” poznała w zabawnych okolicznościach Ryana Langley’a.

Tess Owens to bohaterka, której nie sposób nie kibicować. Po zakończeniu toksycznego małżeństwa próbuje zbudować swoje życie od nowa, ale przeszłość nie pozwala jej o sobie zapomnieć. Nie jest jeszcze wolna, ale ma nadzieję, że wkrótce to nastąpi. Prawie były mąż pozostawił po sobie znacznie więcej niż złe wspomnienia. Zostawił w niej nieufność, strach i przekonanie, że szczęście może zostać jej w każdej chwili odebrane. To kobieta silna, która miała odwagę odejść, zacząć od nowa i zawalczyć o własne szczęście. Bardzo podobało mi się to, że autorka nie sprowadziła jej wyłącznie do roli zranionej kobiety po przejściach. Dodatkowo reprezentacja bohaterki plus size została przedstawiona naturalnie i bez nachalnego podkreślania tego aspektu.

Ryan Langley początkowo wydaje się dokładnym przeciwieństwem Tess. Jest młodszy, pewny siebie, odnosi sukcesy zawodowe i wygląda na człowieka, który nie ma większych problemów. Jednak bardzo szybko okazuje się, że jego największą siłą nie jest talent sportowy, lecz dojrzałość emocjonalna. Od samego początku wie, że chce być częścią życia Tess. Nie dlatego, że jest dla niego wyzwaniem, ale dlatego, że naprawdę dostrzega w niej wyjątkową osobę. To właśnie ten aspekt jego charakteru najbardziej mnie zachwycił. W świecie romansów pełnym aroganckich, dominujących bohaterów Ryan wyróżnia się swoją cierpliwością i empatią.

Fabuła opiera się tym razem na odwróconej różnicy wieku, gdyż Ryan jest młodszy od Tess o 11 lat. Autorka pokazuje, że wiek nie zawsze idzie w parze z emocjonalną gotowością. Ryan, mimo swoich dwudziestu dwóch lat, często wykazuje więcej cierpliwości i stabilności niż niejeden starszy bohater romansów. Nie jest idealny, ale dzięki temu nie wydaje się sztuczny i zbyt słodki. Jego pozycja gwiazdy hokeja wiąże się z określonymi oczekiwaniami i presją, a związek z kobietą starszą od niego również wymaga od niego odwagi i pewności siebie.

Z początku mogło się wydawać, że będzie to zwykła opowieść o miłości, ale pojawienie się Troya Owensa, z którym Tess jest w separacji wprowadza element thrillera i pokazuje, jak destrukcyjne mogą być toksyczne relacje. Jego narcystyczna i toksyczna obsesja na punkcie żony dodaje całości pewnego rodzaju dramatyzmu. Sprawia, że dla zafascynowanych sobą Tess i Ryana jest to rodzaj próby, na jaką wystawia ich życie. 

Autorka stworzyła bohaterów, którzy mają swój charakter, osobowość, nie są płaskimi pionkami w historii. Tess i Ryan to para mająca swoje problemy, lęki i doświadczenia, które wpływają na każdą ich decyzję. Ich uczucie nie pojawia się nagle i nie rozwiązuje wszystkich problemów jak za dotknięciem magicznej różdżki. Rozwija się stopniowo, wraz z kolejnymi rozmowami, wspólnymi chwilami i trudnościami, które muszą pokonać.

Oczywiście nie zabrakło również gorących scen i z tym trzeba się liczyć, sięgając po tę serię. Są one odważne i szczegółowe, czasami mogą nawet wzbudzać konsternację. Zajmują one dosyć sporo miejsca, ale pokazują, że seks nie jest czymś złym. Dozwolone jest w nim wszystko, na co godzą się zakochani. Niewątpliwie podkreśla rosnącą bliskość i zaufanie między Tess a Ryanem, którzy odkrywają i poznają siebie na różne sposoby. 

Dodatkowym plusem, który bardzo mnie ujął jest pojawienie się postaci z poprzednich dwóch części serii "Jacksonville Rays". To sprawia, że mamy wrażenie jednej całości, dlatego ważne, by znać poprzednie tomy. Jednak, nawet nie znając ich, nie ma problemu w odnalezieniu się w tej historii, gdyż autorka przypomina niektóre wcześniejsze wydarzenia. Dodatkowo zadbała o komfort czytelnika, gdyż na początku wymienia wszystkie postacie występujące w książce. Podaje nie tylko ich imiona i nazwiska, ale też kto jest kim, jaka rolę pełni, a nawet przy głównych bohaterach wymienia ich znaki Zodiaku. 

"Pucking Wild" to znacznie więcej niż tylko romans hokejowy i erotyczny. To przede wszystkim opowieść o wzajemnym zrozumieniu, cierpliwości i procesie leczenia ran, które nosi się w sobie przez lata. Dzięki emocjonalnej głębi bohaterów, naturalnie rozwijającej się relacji i ważnym tematom poruszanym między wierszami, była to dla mnie historia, niezwykle wciągająca. Pokazuje, że autentyczne szczęście jest na wyciągnięcie ręki, nawet jeśli droga do niego bywa wyboista. Gorąco polecam każdemu, kto szuka historii z sercem, pasją i odrobiną sportowych emocji.


Recenzja tomu I "Jacksonville Rays"
Recenzja tomu II "Jacksonville Rays"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy
z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery polskiej: 19.05.2026r.
Data premiery wersji oryginalnej: 5.12.2023.
Ilość stron: 656
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginalny: Pucking Wild
Tłumaczenie: Marta Piotrowicz-Kendzia
ISBN: 978-83-8335-839-0
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6

piątek, 27 marca 2026

[59/26] - 1997.: "Miłość na lodzie"


"Miłość na lodzie"
Jennifer Iacopelli

"Są w życiu ważniejsze rzeczy od wygrywania."

W tym roku na platformie Netflix, dokładnie 22 stycznia 2026 roku, zadebiutował pierwszy sezon serialu „Miłość na lodzie”. Produkcja powstała na podstawie powieści, która w Polsce ukazała się pod tym samym tytułem również w 2026 roku. Oryginalnie historia ta została wydana w 2022 roku w języku angielskim jako „Finding Her Edge”, a jej ponowne, odświeżone wydanie trafiło do księgarń w grudniu 2025 roku już jako zapowiedź nadchodzącej ekranizacji. 


Bohaterką historii zawartej w powieści "Miłość na lodzie" jest szesnastoletnia Adriana Russo wychowana w rodzinie, która w świecie łyżwiarstwa figurowego uchodzi za niemal legendarną. Jej ojciec to złoty medalista olimpijski, a najstarsza z sióstr — Elisa — przygotowuje się do igrzysk w Pekinie, gdzie wszyscy spodziewają się jej triumfu. Zdobycie złotego medalu mogłoby rozwiązać poważne problemy finansowe lodowiska Kellynch House w Wielkim Bostonie. Przez lata rozrzutności ojca i Elisy zarówno ten obiekt, jak i dom Russo stoją na krawędzi utraty. W desperackiej próbie ratowania sytuacji ojciec decyduje się przyjąć pod swój dach konkurencyjną drużynę juniorów, udostępniając im swoją przestrzeń treningową. Dodatkowo godzi się na realizację reality show, które ma śledzić przygotowania Elisy i przyciągnąć uwagę sponsorów. Niejako rykoszetem zainteresowanie widzów uderza też w Adrianę i Braydena, którzy zaczynają być postrzegani nie tylko jako para na lodowisku, ale też poza nim. 


Wśród zawodników przyjeżdżających do Kellynch House jest Freddie O’Connell — były partner Adriany i jej pierwsza miłość. Ich współpraca zakończyła się dwa lata wcześniej, gdy Adriana nagle wystrzeliła w górę i zaczęła przewyższać go wzrostem. W łyżwiarstwie figurowym różnica ta okazała się kluczowa: uznano, że Freddie nie będzie w stanie wykonywać z nią trudniejszych elementów, dlatego dziewczyna — choć z ciężkim sercem — musiała zmienić partnera na wyższego, czyli Braydena Elliota. Teraz jednak wszystko wygląda inaczej. Freddie po dwóch latach nie przypomina już tamtego chłopaka — urósł, nabrał siły i pewności siebie. To on przewyższa ją wzrostem, a dawne, niewypowiedziane emocje wracają ze zdwojoną siłą. Ich wspólne treningi stają się pełne napięcia, tęsknoty i żalu za tym, co mogło się wydarzyć, a nigdy nie dostało swojej szansy.

Fabuła opiera się na dwóch dobrze znanych motywach: udawanym związku oraz drugiej szansie, ale ujęte w nieco odmienny sposób. Szczególnie ten pierwszy został rozegrany w ciekawy, mniej oczywisty sposób. Nie wynika on bezpośrednio z decyzji bohaterów, lecz z okoliczności i presji mediów społecznościowych, co nadaje mu bardziej współczesny charakter.

W tym wątku autorka bardzo trafnie pokazuje, jak ogromną siłę mają media społecznościowe — jak potrafią kreować wizerunek, budować napięcie i jednocześnie wywierać presję na bohaterach, którzy w pewnym momencie zaczynają grać role nie tylko na lodzie, ale i poza nim.


Historia prowadzona jest wyłącznie z punktu widzenia Adriany, dzięki czemu łatwo wczuć się w jej emocje i sposób myślenia. Z drugiej strony daje to poczucie pewnego braku — szczególnie w momentach, gdy relacje zaczynają się komplikować. Aż prosi się o to, by na chwilę zobaczyć wydarzenia oczami Braydena czy Freddiego i lepiej zrozumieć ich reakcje. Szczególnie zbyt płasko został pokazany Freddie, który pozostaje przez dłuższy czas w cieniu Braydena. Brak innych perspektyw sprawia, że niektóre wątki nie wybrzmiewają tak mocno, jak mogłyby. Mimo to czytało mi się tę historię lekko i z wieloma emocjami.

Na duży plus zasługują opisy jazdy figurowej. Autorka bardzo obrazowo przedstawia układy taneczne na lodzie, więc bez problemu można je sobie wyobrazić. Nie skupia się wyłącznie na pokazaniu techniki, ale również zwraca uwagę na emocjach towarzyszących występom, dzięki czemu naprawdę można poczuć, co dzieje się na lodzie razem z bohaterami.

Połączenie sportowej rywalizacji, młodzieżowych emocji i wątku romantycznego sprawia, że „Miłość na lodzie” wpisuje się w dobrze znany, ale wciąż lubiany schemat historii o dorastaniu. Autorka prowadzi fabułę w dynamicznym tempie, a wyraziste postacie sprawiają, że już od pierwszych stron łatwo zanurzyć się w świat łyżwiarskich treningów, presji zawodów i skomplikowanych relacji rodzinnych.



Książkę przeczytałam, dzięki współpracy 
z Bonito.pl i serwisem Dobre Chwile


Wydanie: I
Data premiery: 28.01.2026 r.
Data premiery amerykańskiej. 8 lutego 2022 i 2 grudnia 2025
Ilość stron: 304
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 135 x 205 mm
Tytuł oryginału: Finding Her Edge
Tłumaczenie: Aleksandra Nowakowska
ISBN: 978-83-271-7023-1
Wydawnictwo: Time4YA
Moja ocena: 5/6


poniedziałek, 26 stycznia 2026

[19/26] - 1957.: "Campus Diaries" Tom II "Zasada Dixon"


"Zasada Dixon"
Seria: seria: Kampusowe dzienniki
Tom drugi
Elle Kennedy

„Życie jest zbyt krótkie, żeby nie robić wszystkiego, na co tylko ma się ochotę”

Znane powiedzenie, że kto się czubi, ten się lubi, doskonale pasuje do dwójki bohaterów książki „Zasada Dixon”. Diana Dixon i Shane Lindley zdecydowanie nie należą do osób, które od pierwszego spotkania pałają do siebie sympatią. Ona uważa go za podrywacza, lekkoducha i imprezowicza, z którym nie zamierza wchodzić w żadne relacje wykraczające poza absolutne minimum. Problem polega na tym, że unikanie Shane’a jest praktycznie niemożliwe – jego najlepszym przyjacielem jest Luke Ryder, obecnie mąż Gigi Graham, przyjaciółki Diany.

Historię tej dwójki mieliśmy już okazję poznać w pierwszej odsłonie serii „Kampusowe dzienniki”, zatytułowanej „Efekt Grahama”, dlatego powrót do tego świata jest jednocześnie znajomy i przyjemny. Wątek Diany pojawiał się tam w tle – już wtedy było wiadomo, że odziedziczyła po zmarłej ciotce mieszkanie na nowym osiedlu Meadow Hill w Hastings, do którego miał wprowadzić się również Shane. W pierwszym tomie zarysowana została także relacja Diany z Percym, który wówczas był jej chłopakiem. W drugiej odsłonie serii Diana staje się główną bohaterką, a Percy jest już jej byłym partnerem.

Pojawiają się również znajome twarze z serii „Off-Campus”: Graham Garrett, John Tucker czy Logan. Choć nie grają oni pierwszych skrzypiec, ich obecność sprawia, że historia staje się pełniejsza i bardziej wiarygodna, a relacje między bohaterami układają się w spójną całość.


Diana jest dziewczyną ambitną, pewną siebie, niepoddającą się przeciwnościom losu. To lato intensywne, bo poza dwoma posadą kelnerki w lokalnej knajpie i prowadzeniem zajęć na obozie dla cheerleaderek, przygotowuje się do konkursu tańca. Do tego pojawia się Percy, który absolutnie nie potrafi pogodzić się z rozstaniem, skutecznie wystawiając jej cierpliwość na próbę. Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje, jest nowy sąsiad do mieszkania obok wprowadza się Shane, który ją irytuje na każdym kroku. Diana ustala więc jasne zasady: żadnych głośnych imprez, żadnych cheerleaderek i – co najważniejsze – trzymać się od niej z daleka.

Ich relacja od początku opiera się na słownych potyczkach, wzajemnych uszczypliwościach i napięciu, które mocno iskrzy. To właśnie te dialogi są jedną z największych przyjemności płynących z lektury. Pani Kennedy świetnie balansuje między humorem a emocjami, a chemia między bohaterami budowana jest stopniowo i bardzo naturalnie.

Szybko okazuje się jednak, że Shane nie jest tym, za kogo Diana go uważa. Po rozpadzie rok temu wieloletniego związku odreagowywał to licznymi seksualnymi, jednorazowymi przygodami, ale dochodzi do wniosku, że ma dość przelotnych znajomości. Stwierdza, że „w głębi serca zawsze był długodystansowcem”. Niespodziewanie jego była dziewczyna ponownie pojawia się w jego życiu, co daje mu nadzieję, na odbudowanie relacji, a Lindey ma dla niego niemiłą niespodziankę, bo przyjeżdża ze swoim obecnym chłopakiem. Bez zastanowienia się Shane informuje ją, że też jest z kimś, a tym kimś jest jego urocza sąsiadka, czyli Diana Dixon. Ten układ układ okazuje się równie korzystny dla Diany, która w ten sposób próbuje ostatecznie odciąć się od Percy’ego. Problem w tym, że udawane uczucia bardzo szybko zaczynają wymykać się spod kontroli, a granica między grą a rzeczywistością zaczyna się zacierać.


„Zasada Dixon” to romans z dobrze zbudowanym, wielowymiarowym tłem. Przede wszystkim widoczny jest barwny świat studentów i hokeistów, pełen drużynowych żartów, charakterystycznych osobowości i kampusowego chaosu. Istotną rolę odgrywa również środowisko taneczne — przygotowania do konkursu, nauka choreografii oraz emocje związane z rywalizacją. Dopełnieniem tej przestrzeni jest życie sąsiedzkie na osiedlu Meadow Hill, które dostarcza dodatkowej rozrywki. Lokatorzy są wyraziści, specyficzni i bardzo dbający o własny komfort psychiczny — od irytującego Niala, któremu przeszkadza najmniejszy hałas, po wciąż uciekającą kotkę Lucy należącą do pani Priyi. Z czasem okazuje się, że to, co początkowo wydaje się wadą, nabiera uroku i znaczenia, a wścibskość sąsiadów staje się źródłem humoru i nieoczekiwanego wsparcia.


Pierwszą połowę książki czyta się lekko, z uśmiechem, skupiając się na zadziorności i powolnym przełamywaniu uprzedzeń między Dianą i Shane’em. Druga część jest zdecydowanie bardziej dynamiczna i emocjonalna. Na scenę wkracza Percy, który próbuje odzyskać Dianę, pokazując swoją toksyczną i niebezpieczną stronę. Wtedy historia nabiera ciężaru, a lekka komedia romantyczna zaczyna splatać się z trudniejszymi tematami: strachem, manipulacją i próbą odzyskania kontroli nad własnym życiem. Pani Kennedy nie ucieka od emocji, ale też nimi nie przytłacza, zachowując bardzo dobrą równowagę między powagą a lekkością.

„Zasada Dixon” to z pozoru lekka historia, która mimo humorystycznego tonu nie unika problemów o znacznie poważniejszym charakterze ani moralnych dylematów. Przede wszystkim wyłania się temat stawiania oporu toksycznej relacji oraz trudności w odcięciu się od przeszłości, pokazując, jak cienka bywa granica między kontrolą a manipulacją. Pojawiają się również wątki związane z przekraczaniem granic, które w społecznym odbiorze mogą być uznane za kontrowersyjne, zwłaszcza gdy dotyczą upodobań seksualnych jednej z postaci drugoplanowych. Autorka pokazuje, że nie boi się takich zagadnień, stawiając pytania o granice akceptacji, wolność wyboru i moralność rozumianą jako coś indywidualnego, a nie narzuconego z góry. Dzięki temu „Zasada Dixon” nie jest jedynie lekkim romansem opartym na motywie udawanego związku, lecz historią, która skłania do refleksji i pokazuje, że nawet w pozornie prostej opowieści można poruszyć tematy wymagające uważności i dojrzałości emocjonalnej.

Recenzja tomu I: "Efekt Grahama"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 



Wydanie: I
Data premiery w Polsce: 04.11.2025r.
Data premiery oryginału: 14.05.2024r.
Ilość stron: 592
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginału: The Dixon Rule
Tłumaczenie: Maria Kabat
ISBN: 978-83-8335-692-1
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


poniedziałek, 8 września 2025

[153/25] - 1866.: "My" - Tom II


"My"
Tom drugi
Elle Kennedy, Sarina Bowen

„Miłość to przyjaźń podsycana ogniem”

Miłość to piękne uczucie, które rządzi się swoimi prawami. Niestety nie zawsze jest akceptowana, bo duża część społeczeństwa nie potrafi zaakceptować inności. W świecie tak męskiego sportu, jakim jest hokej, wydaje się to jeszcze bardziej trudne, gdyż tam każdy gest jest analizowany, każda emocja oceniona a uczucie między dwoma mężczyznami staje się nie tylko sprawą serca, ale też ryzykiem zawodowym.

Ryan Wesley i Jamie Canning, których poznaliśmy w pierwszej odsłonie ich historii pt.: „On” przekonali się o tym boleśnie. Byli na etapie wzajemnego poznawania się, niepewności i wątpliwości. W drugim tomie pt.: „My” ich związek jeszcze nie wyszedł z cienia, ale wokół wyraźnie gromadzą się chmury, z których nie wiadomo, kiedy spadnie deszcz i nadejdzie wraz z nimi burza.

Po pięciu miesiącach od rozpoczęcia kariery w NHL, Ryan Wesley rozgrywa sezon marzeń. Spełnia swoje zawodowe ambicje, a prywatnie wraca co wieczór do domu, do Jamiego – swojego chłopaka i najlepszego przyjaciela. Niby nie ma w tym nic dziwnego, a jednak ich związek musi pozostać tajemnicą, bo ujawnienie tego faktu grozi medialną burzą, która mogłaby zniszczyć wszystko, co zbudowali na lodzie.

Nieczęsto zdarza się, by kontynuacja dorównała pierwszej części. Jeszcze rzadziej – by ją przewyższyła emocjonalnie, narracyjnie i tematycznie. A jednak druga część hokejowej dylogii to emocjonalna petarda, która pokazuje, że miłość w cieniu reflektorów NHL może być równie piękna, co bolesna. To nie jest jedynie kolejna opowieść o zakazanej miłości , lecz historia o tym, jak trudno być sobą, gdy świat oczekuje, że będziesz kimś innym.

To, co zwraca uwagę najmocniej, to nie dramatyzm sytuacji, lecz jej codzienność. Autorki nie epatują sensacją – zamiast tego pokazują, jak wygląda życie w ukryciu: brak wspólnych wyjść, unikanie spojrzeń, ciągłe napięcie. To nie jest romans w blasku fleszy, to miłość w cieniu, która musi walczyć o każdy oddech.

Książka pt.: „My” to nie tylko romans lecz przede wszystkim opowieść o odwadze, o walce z ograniczającymi normami społecznymi i próbie bycia sobą wbrew wszelkim przeszkodom. Duet pisarski pań Bowen i Kennedy nie idzie na skróty, wręcz po mistrzowsku balansuje między emocjonalną głębią a lekkim humorem. Nie boją się poruszać trudnych tematów i opisywać śmiałych scen intymnych. Ich opowieść jest jak dobrze rozegrany mecz, w którym nie brakuje napięcia, emocji, niespodziewanych zwrotów akcji, ale też momentów ciszy, spokoju, radości, uniesienia, które mówią najwięcej niż słowa.

Bohaterowie nie są idealni, ale właśnie przez to tak bardzo wydają się prawdziwi. Spojrzenie na wszystko z podwójnej perspektywy jeszcze bardziej uwydatnia to, co oboje przeżywają. To pozwala zrozumieć ich motywacje, lęki, nadzieje. Autorki wykreowały wspaniałe postacie nie tylko główne, ale też drugoplanowe. Prym wśród nich wiedzie Blake, który postrzegany jest jako ktoś nachalny, męczący, ciekawski, a nawet irytujący, a to on w pewnym momencie staje się najbardziej tolerancyjnym i pomocnym kumplem. Uzupełnia ten obraz styl językowy - dynamiczny, młodzieżowy, pełen slangu i naturalnych zwrotów. To świetnie ukazuje poszczególne postacie, układając rozmowy odpowiednio do wieku bohaterów. Dialogi zostały bardzo dobrze rozpisane, nie sprawiają wrażenia sztuczności, czy niewłaściwie dobranych słów. Nie miałam wrażenia, że są to wymiany zdań bez sensu, zbędne lub niedojrzałe. Obserwowanie wzajemnej relacji opartej na trosce o drugiego partnera, zrozumieniu i empatii nie raz mnie poruszyło.

Doskonale zestawione zostały ze sobą opinie otoczenia po ujawnieniu prawdy o Jamie’m i Wesleyu. Pokazują zarówno jak powinno się ich traktować, co świetnie widać po osobach najbliższych Jamiego, ale też są osoby, które wykazują zupełnie odwrotną postawę. To powieść, która została wydana w odpowiednim momencie, gdy dużo się mówi o LGBT+ traktując ludzi z tego kręgu tak, jakby wymagali terapii. Tymczasem autorki świetnie pokazują, że miłość ma ograniczeń. Pojawia się bez względu na to, kto ile ma lat, jakiej jest płci czy rasy. Widzi tylko serce, drugiego człowieka, który zasługuje na uwagę i na to, by być kochanym.

Recenzja tomu I "ON"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery: 24.06.2025 r.
Premiera angielska: 28.03.2017r. i 30 listopada 2021r.
Ilość stron: 328
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 140x205mm
Tytuł oryginalny: Us
Tłumacz: Ewa Helińska
ISBN 978-83-8335-596-2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


sobota, 18 stycznia 2025

[11./25] -1724. "Serce w grze"


"Serce w grze"
Justyna Wnuk
Najlepsze rzeczy w życiu nie przychodzą łatwo,
trzeba się o nie postarać.”
Miłość. Jedni w nią wierzą i pragną jej doświadczyć w swoim życiu i to takiej na całe życie, a są i tacy, jak bohaterka książki „Serce w grze”, która nie uznaje jej obecności i nie pragnie związku na stałe. Już wkrótce przekonuje się, że miłość przychodzi w różny sposób, a chyba nie spodziewała się, że u niej da o sobie znać walnięciem w nos z łokcia.

Aida Manzano jest młodą pisarką romansów, ale już zyskała sobie sympatię czytelników. Nikt nie wie jak naprawdę się nazywa, bo tworzy pod pseudonimem, a oficjalnie pracuje w kolekturze. 

Na ten mecz nie chciała iść, ani na żaden inny. Z prostego powodu: ona po prostu nie cierpi piłki nożnej, a więc, wiadomo, nie znosi też piłkarzy. Zastajemy ją mimo to w trakcie meczu, gdy na trybunach kibice szaleją, ale nie Aida. Ona się nudzi i prawie usypia, co oburza przyjaciółkę, Katalinę Montes, która przyszła tutaj dla swojego chłopaka, który gra w drużynie piłkarskiej. Aida jest tu tylko dlatego, że ona ją o to błagała. Gdy w końcu mecz dobiega końca, dziewczyna rusza z tłumem do wyjścia i nagle, ni stąd ni zowąd otrzymuje mocny cios, na co reaguje słowotokiem wypełnionym złością. Nie wie, że ma przed sobą gwiazdę FC Barcelony, uwielbianego przez fanów piłkarza, Nikomede Leara Aragona Verte.

Miałam już okazję poznać książki pani Justyny Wnuk, a właściwie jej dylogię „Sabatia”, którą debiutowała dwa lata temu, a dokładnie 25 stycznia 2023 roku. Teraz autorka powraca z nowym tytułem, jednotomowym i w zupełnie innym stylu. „Sabatia" była romansem mafijnym, natomiast „Serce w grze”, jak sugeruje tytuł i okładka, to romans sportowy, a do tego dziejący się na tle rozgrywek w piłkę nożną, co nie często zdarza się w powieściach tego typu.


Nieźle się bawiłam obserwując przepychanki słowne między Aidą i Niko, które okraszone są sarkazmem, zabawnymi ripostami i nasycone chemią, jaka od początku tworzy się między nimi. Polubiłam ich od razu, co u mnie jest rzadkością, gdyż z reguły postać kobieca ma irytujące cechy. Tutaj Aida jedynie na początku podnosiła mi ciśnienie, gdy podejmowała decyzje oparte jedynie na chęci zaspokojenia seksualnych pragnień. A takie ma, gdy spotyka się co jakiś czas ze swoim byłym już chłopakiem, Dario Diaza, nie zauważając, że on traktuje ją bez szacunku, wykorzystując ją jedynie, jako łatwą dziewczynę do łóżkowych akcji bez zobowiązań. Tutaj autorka pokazuje, jak nieopatrznie można wpakować się w kłopoty, traktując seks, jako główny element relacji. Jak świat światem, bez względu na obyczaje i zmiany światopoglądowe w relacjach damsko-męskich, w tej kwestii niewiele się zmieniło. Zawsze znajdą się faceci typu Dario, którzy będą traktować takie kobiety jak Aida z lekceważeniem i przedmiotowo, określając je w jednoznaczny sposób, którego nie będę tu przytaczać. Postać Dario nadaje tej powieści pewnej drapieżności i poczucia zagrożenia, więc fabuła staje się bardziej urozmaicona i nie skupia się jedynie na miłości między głównymi bohaterami. 

Bo to, że miłość da tu sobie znać, można było się spodziewać. Aida i Niko, po pierwszym spięciu, w końcu dochodzą do porozumienia. Dziewczyna daje szansę rozwinąć się swemu uczuciu do przystojnego piłkarza, bo to po jej stronie zostało podjęcie kroków w tym kierunku. Niko od początku jest pod jej wrażeniem i szuka wszelkich sposobów, by dziewczynie zaimponować i przekonać ją do siebie. Bardzo podobała mi się jego pomysłowość i determinacja, która w końcu zostaje nagrodzona, co nie dziwi w tego rodzaju powieściach. Nie brakuje oczywiście scen erotycznych, ale nie są one rażące i przeładowane, lecz jedynie uzupełniają fabułę dodając jej trochę pikanterii. Są też tajemnice, które w odpowiednim momencie się wyłaniają, ale też dylematy związane z życiowymi zakrętami losu i przeszłością. Wprawdzie nie od razu wiemy o niej wszystko, ale stopniowo wyłania się z burzliwej i namiętnej relacji bohaterów, pokazując, że do wygrania meczu o serce trzeba nie raz obrać rozsądną i zdecydowaną taktykę.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 06.11.2024r.
Ilość stron: 406
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8373-369-2
Wydawnictwo: Amare
Moja ocena: 6/6

wtorek, 3 grudnia 2024

[180./24]. 1695. - "Maple Hills" Tom I: "Icebreaker"


"Icebreaker"
Seria: Maple Hills
Tom pierwszy
Hannah Grace

„Żaden związek, przyjaźń, czy cokolwiek innego
nie przetrwa braku szczerości.”

Romanse sportowe mają swoich zwolenników i ja sięgam też po tego rodzaju literaturę od czasu do czasu. Można zauważyć, że w takich powieściach tłem dla fabuły jest najczęściej hokej. Natomiast nie spotkałam jeszcze książki, w której sportowym wątkiem byłaby jazda figurowa na lodzie, a tak się dzieje w pierwszej odsłonie serii „Maple Hills” zatytułowanej „Icebreaker”.

Anastasia Alien jest ambitną, młodą dziewczyną, która ma jeden cel: występ w łyżwiarskiej reprezentacji kraju. To sprawia, że każdy wolny czas spędza na lodowisku ćwicząc ze swoim partnerem łyżwiarskim, Aaronem Carlislem. Aaron jest najlepszym łyżwiarzem figurowym na Uniwersytecie Kalifornijskim mieszczącym się w Maple Hills. Ta miejscowość jest miejscem akcji w przeważającej części fabuły.

Anastasia ma luźne podejście do związków, które traktuje bez zobowiązań i tylko po to, by rozładować seksualne napięcie. W tym celu od czasu do czasu spotyka się z Ryanem Rothwellem, który ma podobne podejście do relacji damsko-męskich. Wszystko zmienia się niebawem, gdy droga kariery Anastasii łączy się z drogą kariery Nathana Hawkinsa. A to dlatego, że lodowisko, na którym ćwiczą hokeiści, zostało zniszczone, więc pozostaje im trenować na jedynym lodowisku, które należy do zawodników łyżwiarstwa figurowego.

Nathan Hawkins studiuje medycynę sportową, a od roku jest kapitanem drużyny hokejowej. Nie dało się go nie lubić, mimo że nie jest nieskazitelny, ale ujmował swoją troskliwością, spostrzeżeniami, rozsądkiem, mądrym podejściem do życia i sportu. Jego wewnętrzne rozterki, przemyślenia i nieugiętość w zdobyciu Anastasii były ujmujące i rozbrajające.

Anastasia to kolejna bohaterka, które mnie denerwowała swoim zachowaniem, dziecinnymi reakcjami, nieadekwatnymi do sytuacji. Boczy się o bzdury, ma pretensje o sprawy, które można rozwiązać poprzez chociażby rozmowę i wysłuchanie drugiej strony. Problemem zatem jest u niej komunikacja i zrozumienie drugiej osoby.


Książkę czytało mi się dosyć szybko, gdyż lubię takie historie, w której spotykają się dwa zadziorne charaktery. Wprawdzie czasami niektóre dialogi i sytuacje były irytujące, podobnie, jak zachowania głównej bohaterki, ale w sumie spędziłam przy niej kilka miłych godzin. Fabuła nie pędzi jak wariatka, ale stopniowo wprowadza nas w świat hokeistów i łyżwiarzy figurowych. Poznajemy ich trud i wkład w to, by na zawodach i meczach pokazać się od jak najlepszej strony. Wymaga to wielu wyrzeczeń, samozaparcia, dyscypliny i ćwiczeń, by osiągnąć zamierzony cel. Jednak z niektórymi rygorystycznymi zaleceniami trzeba uważać i ta kwestia wyłania się z tej historii. Chodzi przede wszystkim o zbyt restrykcyjne wymagania utrzymania odpowiedniej sylwetki. Tutaj chodzi o zachowanie wagi ciała, która pozwoli lepiej wykonywać figury na łyżwach. Jednak w życiu, dotyczy to także osób, które za wszelką cenę chcą być szczupłe stosując zbyt drastyczne diety, unikając niektórych potraw, byle tylko nie przytyć. Nie zdają sobie sprawy, jak bardzo sobie szkodzą takim podejściem, podobnie jak Anastasia, która ściśle przestrzega narzuconego programu żywieniowego. To jeden z trudnych tematów zawartych w tej powieści, co czyni ją wartą poznania.

Opis na okładce w skrócie przybliża jedynie niewielki fragment fabuły, gdyż sytuacja w niej opisana to zaledwie niewielki fragment tego, co dzieje się na kartach książki. Zanim do niej dochodzi, mija sporo czasu i właściwie od tego momentu zaczyna być bardziej ekscytująco. Nie brakuje też erotycznych wstawek, które można pominąć. Nie ma na szczęście ich zbyt wiele, ale gdyby nieco je skrócić, z pewnością książka byłaby chudsza. Poza tym Pani Hannah Grace nie jest mistrzynią opisywaniu tego rodzaju scen, gdyż zabrakło mi tzw. „chemii” między bohaterami.


Fabuła obfituje w spore grono osób, o których autorka opowiada wraz z poszczególnymi wątkami związanymi z głównymi postaciami. Ich punkt widzenia obserwujemy w narracji naprzemiennej, a oni z kolei przybliżają nam swoich kolegów, przyjaciół i rodzinę. To sprawia, że jest dużo opisowych partii materiału, zwłaszcza w początkowych rozdziałach, więc trudno mi było skupić się na jakimś jednym wątku i nawet zastanawiałam się, o czym właściwie jest ta opowieść. To kształtuje się później. 

„Icebreaker” została wydana w pięknej oprawie, usztywnionej i ze szytym grzbietem. Do tego brzegi kartek są bawione, które złożone razem uwypuklają rysunek łyżwiarskiego obuwia. Początkowo jest nieco chaotycznie, zbyt obszernie o osobach drugoplanowych, ich sytuacji, ale też nie wszystko jest jasne. Autorka ma bowiem manię pokazywania jakiejś sytuacji, ale nie od razu wyjaśnia czego ona dotyczy, kto z kim rozmawia i w jakim otoczeniu coś się dzieje. Wychodzi to kilkanaście wersów dalej, ale było to dla mnie dezorientujące. Na szczęście w dalszej części już akcja płynie szybciej, a wydarzenia są bardziej wciągające.

To kilkuwątkowa historia poruszająca ważne kwestie związane ze środowiskiem sportowym i studenckim. Autorka opowiada w niej m.in. o umiejętności współpracy, ale też o przyjaźni, transformacji swoich priorytetów, ale też o tym, że miłości nie da się zaplanować. Ona przychodzi w nieoczekiwany sposób, niezapowiedziana i potrafi cierpliwie czekać na swój czas.

Tom II "Wildfire"
Tom III "Daydream"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem:


Wydanie: I
Data premiery bez barwionych brzegów: 1.08.2023r.
Data premiery z barwionymi brzegami: 03.09.2024r.
Data premiery angielskiej edycja I: 23.08.2022r.
W oprawie zintegrowanej ma 512 stron
W oprawie miękkiej ze skrzydełkami: ma 450 stron
Wymiary: 140x205
Tłumacz: Aleksandra Szymił
ISBN 978-83-8335-398-2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 5/6




niedziela, 24 listopada 2024

[174./24]1689. - "Off-Campus" Tom IV - "Cel"


"The Goal. Cel."
Seria: Off-Campus
Tom czwarty
Elle Kennedy

„Nieważne, ile masz zer na koncie. 
Każdy z nas cierpi. I każdy kocha. 
 Jesteśmy tacy sami.”

Z pewnością każdy z nas ma w otoczeniu kogoś, kto wzbudza od razu niechęć i raczej nie pragniemy z tą osobą zawierać jakichkolwiek znajomości. Ja tak miałam z bohaterką książki „The Goal. Cel”, która także w swoim otoczeniu nie ma dobrej opinii i zbyt wielu przyjaciół.

Nic dziwnego, bo Sabrina James to osoba pełna tajemnic, ale i kontrowersyjnych zasad. Pozornie podchodzi lekko do życia, korzysta z niego w sposób bardzo swobodny, ale w efekcie jest kobietą mocno stąpającą po ziemi. Ma swój wytyczony plan, by osiągnąć wymierzony cel, a jest nim ukończenie college’u, potem studia na wydziale prawa i znalezienie dobrze płatnej posady w renomowanej kancelarii prawniczej. W ten sposób chce wyrwać się z dotychczasowego środowiska i domu, z którym nic ją nie łączy, poza traumatycznymi doświadczeniami. Droga do celu nie jest jednak łatwa, gdyż nie ma na to środków finansowych, więc Sabrina podejmuje się niezbyt satysfakcjonujących zajęć, by spełnić marzenia. Do tego niepotrzebne są jej stałe związki, a na jednorazowy seks zawsze znajduje chętnych. I ten plan z pewnością by się powiódł, gdyby nie spotkała Johna Tuckera.

Tę parę poznaliśmy już we wcześniejszych częściach serii "Off-Campus". Tucker ujmował swoją osobowością, spokojem, szczerością, zrównoważeniem, umiejętnością przyrządzania dla współlokatorów pysznych dań i opanowaniem.


By lepiej poznać te dwie osoby, fabuła czwartej części „Off-Campus” cofa nas w czasie do chwili, gdy Tucker dostrzega w barze Sabrinę. Ta scena zaistniała w „The score. Podbój”, więc przez większość powieści pojawiają się sytuacje i dialogi, która są znajome, ale pokazane zostały okoliczności od strony Tuckera i Sabriny. Ich naprzemienna narracja towarzyszy nam przez cały czas, pokazując to, czego nie wiedzieliśmy wcześniej, więc wydarzenia przeplatają się z epizodami z „The score.” Jestem pełna uznania dla autorki, że nie pogubiła się w tej historii i potrafiła umiejscowić w odpowiednim momencie poszczególne wydarzenia, które doskonale uzupełniają historię, którą w tle wówczas śledziliśmy.

To opowieść o samotności w tłumie, zwłaszcza dotyczy to Sabriny, która nie może narzekać na towarzystwo, ale ze swoimi problemami jest sama ze sobą. Jej uroda i sposób bycia zachęca do zawierania znajomości, zwłaszcza z mężczyznami, natomiast kobiety patrzą na nią z niechęcią i zawiścią. U mnie Sabrina też nie zaskarbiła sobie sympatii, ale z zupełnie innych powodów. Było mi jej żal, gdy poznałam jej przeszłość i to, jak wygląda naprawdę jej życie, ale z drugiej strony nie mogłam zrozumieć jej podejścia do niektórych spraw. W domu nie może liczyć na wsparcie, gdyż mieszka z babcią i obleśnym ojczymem, więc nie mając innego wyjścia, zawsze wraca do swojego rodzinnego miejsca, z którym nie czuje się związana uczuciowo. Niewiele osób wie, w jakich warunkach spędza czas poza pracą i kampusem. Ze swoimi dążeniami, problemami musi radzić sobie sama. Poznając ją od tej strony, było mi jej żal, ale najczęściej mnie do siebie zniechęcała. 

Ona sama mówi o sobie, że jest „jędzowata, zestresowana i mieszka w rynsztoku.” Dodałabym do tego, że ma luźne podejście do seksu. Można ją określić nawet, jako erotomankę, bo nigdy nie idzie do łóżka dwa razy z tym samym facetem. Jasno określa warunki i ściśle się tego trzyma. Z reguły takie nastawienie do życia mają męscy bohaterowie książek, ale wówczas patrzymy na to z nieco innym dystansem, niż w przypadku kobiet. Sabrina ma opinię kobiety łatwej, z którą spała większa część hokeistów i studentów. Wie czego chce, a czego nie chce zdobyć i jest przekonana, że Tucker nie jest tym, który przebije się przez jej barierę i nie złamie jej zasad gry. Wkrótce życie pokazuje, że w pojedynkę trudno jest pokonywać przeszkody, ale też dziewczyna przekonuje się, że nie wszystko można w życiu zaplanować.

Tucker nie jest typem, który łatwo rezygnuje. Wykazuje wobec niej troskę i chęć zaopiekowania się, ale z kolei ona nie zamierza łamać swoich zasad i wiązać się z kimkolwiek na stałe. On dostrzega w niej coś, czego nie widzą inni. Nie zważa na to, co o niej mówią jego współlokatorzy, znajomi i przyjaciele. Słucha tylko swego serca.

Czwartą i niestety już ostatnią część serii „Off-Campus” czytało mi się fantastycznie, podobnie jak pozostałe tomy. Pani Elle Kennedy pisze w sposób bardzo lekki, więc ja po prostu pochłaniam jej książki za każdym razem, gdy mam okazję sięgnąć po którąś z nich. Uwielbiam styl, prowadzenie poszczególnych wątków, tworzonych bohaterów i sytuacje, w które są wrzucani. Daje możliwość poczucia tego, co przeżywają poszczególne osoby, zarówno ci pierwszoplanowi, jak i pojawiający się w tle. Tetralogia „The-Campus” została wznowiona i uzupełniona spin-off'em pt.: „Efekt Grahama”, co razem stanowi doskonałe zestawienie i wciągającą historię o przyjaźni, życiowych perypetiach, ambicjach i miłości, która nie zawsze od razu zostaje zauważona i doceniona.

Recenzja pierwszego tomu I "The Deal. Układ."
Recenzja pierwszego tomu II "The Mistake. Błąd"
Recenzja tomu III "The score. Podbój"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Zysk i S-ka

Wydanie II: 01.10.2024r.
Wydanie I: 09.02.2017r. 31.05.2022r.
Premiera wersji oryginalnej: 26.09.2016 r
Ilość stron: 442
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 140x205 mm
Tytuł oryginału: The goal
Tłumaczenie: Anna Mackiewicz
ISBN: 978-83-8335-370-8
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6

wtorek, 5 listopada 2024

[165./24] 1680. - ""Pucking Around" Tom II


"Pucking Around"
Seria: Jacksonville Rays
Tom drugi
Emily Rath

„Budowanie solidnych fundamentów na piasku wymaga cierpliwości i czasu.”

Tak jak pisałam przy recenzji pierwszego tomu serii „Jacksonville Rays”, dobrze się stało, że wydawnictwo Zysk i S-ka wydało dwa tomy pierwszej części w krótkim odstępie czasu, bo mogłam od razu kontynuować poznawanie tej wciągającej historii. Razem tworzą całość i trudno byłoby mi czekać na ciąg dalszy zbyt długo, po tym jak skończył się tom pierwszy. A tak, mam od razu po skończeniu pierwszej części mogłam sięgnąć po jej kontynuację.

Tom II "Pucking Around" zaczyna się w momencie, w którym się skończył tom pierwszy. Trudno jest powiedzieć cokolwiek o fabule, by nie zdradzić za dużo. Napiszę tylko tyle, że trochę lepiej poznajemy w nim intrygującego Ilmariego, co mnie ogromnie cieszy, gdyż jego postać od początku wzbudzała sympatię i fascynowała. Milczący, zdystansowany, mrukliwy, nieszukający towarzystwa i najczęściej widziany z książką w czasie wolnym, a do tego bardzo skuteczny bramkarz. 

Pierwsza część serii: "Jacksonville Rays"  ujętej w dwóch tomach to zatem dobrze napisany, bardzo ekspresyjny i gorący erotyk z problemami osobistymi, sportowymi i rozgrywkami hokejowymi w tle. Dwa tomy pochłonęłam w ciągu dwóch wieczorów! To zasługa świetnego stylu autorki, niezwykle barwnego, pozwalającego na wczuwanie się w emocje bohaterów, ich problemy, przemyślenia i punkt widzenia. 


Sceny tzw. pikantne mnie nie raziły, gdyż owszem autorka dosyć szczegółowo je opisuje, ale według mnie robi to z pewną dozą finezji nie tracąc przy tym pikantnego języka z minimum wulgaryzmów. Może nie wszystkie ekscesy erotyczne mi odpowiadały, ale tak, jak pisałam wcześniej, jeżeli dzieje się to za zgodą wszystkich stron i bez wyrządzania krzywdy, to jest to sprawa tych osób.

Poza tym autorka ujmuje uczucia, przeżycia, odczucia, emocje w niemal poetyckich zwrotach, na przykład „W jego ramionach czuję się jak światło gwiazd i światło ognia jednocześnie, zimna i gorąca, odległa i tak samo obecna”. Są oczywiście drobne mocniejsze słowa, ale mnie ujęło takie literackie podejście do erotyki. Oddaje piękno chwili bycia ze sobą, cieszenia się ze wspólnego czasu, poddawaniu się uczuciu i czerpaniu z życia, ile się da, a przede wszystkim realizowania swoich pragnień, bez względu na to, co sądzą o tym inni. 

Bohaterowie "Pucking Around" zdają sobie sprawę, że społeczeństwo nie będzie w stanie zrozumieć tego, w jakiej są sytuacji, co ich łączy i że im to pasuje. Jest tak, jak mówi Rachel w pewnym momencie: „Istnieje cały świat fanów hokeja, którzy nas nie zrozumieją. Staną się bezlitośni i okrutni, będą chcieli na zniszczyć”.

I uważam, że nie dotyczy to tylko świata hokeja, ale każdego środowiska. Mam wrażenie, że autorka napisała historię, która wprawdzie wydaje się mało realna, ale powstała po to, by skłonić nas do refleksji i postawić sobie pytanie, jak byśmy zareagowali na tego rodzaju wiadomości o kimś znanym, czy mniej popularnym. Bardzo mi odpowiadał pogląd Imariego "Marsa" Kinnunena w sprawie seksu, gdy stwierdza, że Finowie mają zupełnie inne, bardziej tolerancyjne podejście do tego rodzaju relacji, więc nie widzi nic złego w tym, co robią.

Uważam, że wśród literatury erotycznej, powieść „Pucking Around” to jedna z lepszych książek, jaką miałam okazję przeczytać z tego gatunku. W końcu ktoś dobrze podszedł do tematu, który w naszym życiu pełni ważną rolę, ale wciąż jest tematem tabu dla znacznej części naszego społeczeństwa. Nie chodzi w niej tylko o stronę erotyczną, ale o coś więcej, co widać w drugiej części. Mam na myśli hejt, ocenianie innych tylko dlatego, że prowadzą życie po swojemu.

Dobrze wie o tym Rachel, bo ona w przeszłości doświadczyła dziennikarskiej nagonki, podobnie jak jej brat. I tu podkreślona jest rola rodziny, która zawsze jest gotowa stanąć murem za sobą, bez względu, czego to dotyczy. Związek, jaki tworzą bohaterowie też jest trudny do przyjęcia przez społeczeństwo. Autorka pokazała na przykładzie bohaterów jak ludzie reagują na tego typu relacje. To, że musza trzymać swój związek w sekrecie jest świadectwem tego, jak ludzie podchodzą do nich i co sądzą. Pokazane jest to i tak bardzo łagodnie i niezbyt drastycznie, gdyż myślę, że gdyby taka historia zdarzyła się naprawdę, wówczas byłoby prawdopodobnie większy szum. Trudno mi na przykład, wyobrazić sobie, jak by to było w naszych polskich realiach, gdyby wyszły takie fakty na jaw. Wiele opinii jest nakręcanych przez katolickie kręgi, ludzi wychowanych na tradycyjnych wartościach, nieprzyjmujących inności i tego, że ktoś może mieć zupełnie odmienne poglądy i preferencje seksualne. Jest to też swoisty apel o tolerancję, gdyż każdy ma prawo żyć według swoich zasad, o ile nie szkodzi drugiemu człowiekowi.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy
z wydawnictwem Zysk i S-ka


Wydanie: I
Data premiery polskiej: 30.07,2024 r.
Data premiery wersji oryginalnej: 20 marca 2023 r.
Ilość stron: 388
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginalny: Pucking Around
Tłumaczenie: Marta Piotrowicz
ISBN: 978-83-8335-319-7
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6

sobota, 2 listopada 2024

[163./24] 1678. - "Pucking Around" Tom I


"Pucking Around"
Seria: Jacksonville Rays
Tom pierwszy
Emily Rath

„Czasami to, co jest w najlepszym interesie drużyny, nie zawsze jest w najlepszym interesie zawodnika.”

Romanse sportowe cieszą się popularnością i są częstym tłem dla historii o miłości. Chyba najpopularniejszą dyscypliną w tym gatunku jest futbol amerykański i hokej, gdyż kojarzą się one silnymi osobowościami i atrakcyjnymi zawodnikami, więc pobudzają wyobraźnię nie jednej pisarki. Przy takiej ilości tego rodzaju opowieści, trudno spodziewać się, by zostało stworzone coś oryginalnego, a jednak udało się to pani Emily Rath, która powieścią „Pucking Around” rozpoczyna serię o drużynie „Jacksonville Rays”.

Zaczynając czytać "Pucking Around" nie spodziewałam się, że wszystko rozwinie się w takim kierunku. mimo, że początek to prequel, który wprowadza wątek erotyczny i pokazuje, jaki będzie charakter tej powieści, Zaczyna się jak typowy romans, od spotkania i wspólnie spędzonej nocy. Od razu widać, że autorka postawiła napisać erotyk, gdyż od pierwszych stron pikantna fala wylewa się w dużych ilościach. I nie są to sztampowe, prostackie opisy przypominające instruktaż lub anatomiczny wygląd części ciała, lecz działające na wyobraźnię sceny ukazujące sugestywnie to, co przeżywają bohaterowie.


Dwa miesiące temu Rachel Price była w Seatle na weselu swojego brata bliźniaka Harrisona. W trakcie imprezy jej radość została zgaszona przez niepomyślną wiadomość związaną z odmową przyjęcia do programu stażowego Barkley, na który bardzo liczyła. Przyjęcie do niego wiązało się z szansą na rozwinięcie jej kariery w fizjoterapii sportowej. Topi zatem smutki w hotelowym barze, w którym jest narażona na zaczepki siedzących tam żeglarzy. Z opresji ratuje ją przystojny Jake Compton, który był umówiony ze swoją siostrą bliźniaczką Amy, ale ona nie dotarła z powodu odwołanego lotu. Pozostały mu więc dwa dni do powrotu do swego miasta, natomiast Rachel już następnego dnia musi wracać do siebie. Jednak teraz postanawiają wykorzystać pozostały im czas jak najlepiej.

Nie wiedzą o sobie właściwie nic, jedynie to, że łączy ich niesamowita chemia, której dają upust podczas jednej, niesamowitej nocy. Ona nie wie, że Jake jest jednym z najlepszych obrońców NHL, a on nie ma pojęcia, czym zajmuje się Rachel. Nie znają nawet swoich imion. Nocne godziny okazują się gorące, namiętnie, intensywne i niezapomniane, do tego stopnia, że oboje nie potrafią o sobie zapomnieć. Ona nazywa go Tajemniczym Chłopakiem, a on ją – Tajemniczą Dziewczyną z Seatle. Los ponownie łączy ich ścieżki w sposób zupełnie niespodziewany i w równie nietypowy sposób dla romansów rozwija się ich relacja, gdyż wkrótce okazuje się, że w drużynie Jakcsonville Rays jest jeszcze dwóch mężczyzn godnych uwagi Rachel. Jednym z nich jest Caleb Sanford, pracownik techniczny drużyny Raysów, oraz Ilmari „Mars” Kinnunen, potężnej budowy bramkarz zwany Niedźwiedziem.

Pierwsza odsłona serii pt: „Pucking Around” została wydana w nietypowej formie, gdyż ukazała się w Polsce dwóch częściach, które razem tworzą zamkniętą historię. W wersji angielskiej została wydana w jednym tomie i liczy sobie 756 stron. Na szczęście w polskiej edycji wydawnictwo podzieliło tę historię na dwie części. Uważam, że był to doskonały pomysł, gdyż wydana w jednym tomie w wersji polskiej miałaby aż 900 stron! Nie wiadomo jeszcze, jak będzie z kolejnymi księgami, gdyż w formie oryginalnej druga część serii ma 636 stron, a trzecia – 686, więc prawdopodobnie u nas ukażą się też po dwa tomy każdej historii.


Nic dziwnego, że są one tak obszerne, bo autorka poświęca dużo stron opisom łóżkowym zabawom kochanków. Pisze odważnie i bez zahamowania o seksie, ale wbrew pozorom, powieść nie jest nim przeładowana, chociaż jeżeli pojawiają się tego rodzaju epizody, to zajmują one nawet kilkanaście stron i stąd też jest taka objętość tej części serii. Pokazuje w ten sposób, że w tym obszarze naszego życia nie ma żadnych ograniczeń, o ile kochankowie wyrażają na to zgodę. Poza tym uświadamia, że nie wszyscy podchodzą do seksu tak samo, gdyż każdy w tym obszarze ma swoje preferencje. Jedni lubią klasycznie, po tzw. bożemu, a inni pozwalają sobie na swobodne uruchomienie swojej wyobraźni. Z pewnością jest to zupełnie coś innego wśród romansów sportowych, gdyż w żadnym nie spotkałam się z takim podejściem do relacji i tego rodzaju powiązaniach między głównymi bohaterami. 

Poza warstwą erotyczną toczy się historia ukazująca różne problemy głównych bohaterów, więc można skupić się tylko na tym aspekcie powieści,  jest nim hokej. Nie jestem ekspertką i fanem hokeja, ale uważam, że pani Emily Rath ma pewne pojęcie o tym sporcie i jego regułach gry, co wykazuje w opisach meczów, przygotowań i pojawiających się dylematów. Podobnie jest z tematem medycyny sportowej, która jest drugą warstwą stanowiącą tło dla pojawiających się wydarzeń na pierwszym planie. Wartością dodaną jest zatem możliwość zajrzenia na zaplecze techniczne i medyczne, stanowiące ważny aspekt każdej dyscypliny sportowej. Bez odpowiedniej opieki żaden zawodnik nie jest w stanie funkcjonować. Podkreśla przy tym, jak ważna jest zespołowa współpraca, gdyż żaden z zawodników nie jest sam na lodowisku i zawsze powinien pamiętać, że zawsze może liczyć na kolegów.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy 

z wydawnictwem Zysk i S-ka


Wydanie: I
Data premiery polskiej: 28.05.2024r
Data premiery wersji oryginalnej: 20 marca 2023 r.
Ilość stron: 520
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginalny: Pucking Around
Tłumaczenie: Marta Piotrowicz
ISBN: 978-83-8335-246-6
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


Gatunki

E - booki (75) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (30) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (130) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (211) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (58) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (34) podróże (11) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (30) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (515) polski autor (658) polskie książki (556) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (145) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (40) powieść jednotomowa (75) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (350) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (38) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (158) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (53) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (41) trailer (1) trylogia (85) turystyka (12) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (57) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)