czwartek, 30 kwietnia 2020

Na mojej półce - nowości

Kilkanaście dni temu pisałam o tym, że otrzymałam od Wydawnictwa Psychoskok trzy książki w formacie PDF. Dziś dotarły  do mnie te same tytuły ale już w wersji papierowej. To ogromna przyjemność móc je trzymać w dłoniach, gdyż każda z tych książek wygląda pięknie w realu. TUTAJ o nich trochę więcej.



wtorek, 28 kwietnia 2020

577. - "Dom minimalisty"


Dom minimalisty. 
Pokonaj bałagan i ciesz się uporządkowanym życiem
Joshua Becker

Wydanie: I
Data wydania polskiego: 11. 03. 2020 
Rok wydania amerykańskiego: 2018
Liczba stron: 264
Wymiary: 140 x 208 mm
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Septem
Tłumaczenie: Joanna Sugiero
Tytuł oryginału: The Minimalist Home: A Room-by-Room Guide to a Decluttered, Refocused Life

„Mając mniej, zyskujemy szansę, żeby nasze życie stało się bogatsze.“

Minimalizm postrzegany jest najczęściej jako styl aranżacji wnętrz, który charakteryzuje się bardzo prostą formą i oszczędnością mebli w danym pomieszczeniu. Całkiem inne spojrzenie na to zagadnienie rzuca autor książki pt.: „Dom minimalisty“.

źr. zdjęcia:
www.becomingminimalist.com
Joshua Becker i jego rodzina wprowadzili do swojego życia minimalizm ponad 6 lat temu. Od tamtego czasu jego życie uległo zmianie i zaczęło biec nowymi torami. Odnalazł swoją pasję i dzięki minimalistycznemu podejściu do swojego otoczenia, stał się jednym z wiodących ekspertów we współczesnym ruchu prostoty. Dziś jest założycielem i redaktorem serwisu „Beccoming Minimalist“, w ramach którego inspiruje do poprawy jakości życia dzięki pozbywaniu się niepotrzebnych rzeczy. Prowadzi też organizację non - profit „The Hope Effect“, która zmienia sposób, w jaki świat dba o sieroty. Obecnie mieszka w Peoria z żoną i dwójką małych dzieci.

„W minimalizmie nie chodzi o wyrażanie swoich artystycznych preferencji ani o gloryfikowanie pustki, lecz o transformację własnego domu, której następstwem będzie transformacja całego życia.“

Książka zwróciła moją uwagę swoim tytułem, gdyż akurat jestem na etapie wprowadzania zmian w moim życiu, więc pojawiła się na portalu Sztukater w odpowiednim dla mnie momencie. Sięgając po ten poradnik spodziewałam się wskazówek dotyczących urządzania poszczególnych pomieszczeń w domu. Okładka nawiązuje doskonale do tytułu, gdyż widać na niej nieskomplikowaną grafikę, bardzo prostą i oszczędną w kolorach. Można by wnioskować, że otrzymamy garść informacji na temat urządzania domu właśnie w minimalistycznym stylu. Nic bardziej mylnego, gdyż z błędu wyprowadza nas podtytuł, sugerując iż na kartach książki znajdziemy porady jak pokonać bałagan i uporządkować swoje życie.


Uwielbiam oglądać różne programy remontowe, w których właściciele otrzymują swoje wnętrza w nowej odsłonie i aranżacji. Niejednokrotnie budzi się wówczas u mnie refleksja, jak długo uda się utrzymać domownikom wygląd pomieszczeń, który został przedstawiony w programie. Często przed metamorfozą ich domy czy mieszkania wyglądają dramatycznie, więc czy po remoncie coś się zmieni? Autor myśli podobnie i uważa, że problem leży w tym, że wiele osób nie potrafi utrzymać porządku. Często gromadzimy wokół siebie wiele rzeczy, które są nam zbędne. Skuszeni reklamą, modą czy promocją, sięgamy po kolejny gadżet, sukienkę, sprzęt czy mebel, bez którego do tej pory sobie radziliśmy. Zdarza się, że potem zalegają one nam na półkach lub w pokoju, zajmując niepotrzebnie miejsce i w efekcie tworząc bałagan. W pewnym momencie pojawia się problem którą z tych rzeczy zostawić a których ostatecznie się pozbyć. Z pewnością nie jedna osoba zna ten problem przy porządkowaniu swoich przestrzeni. 

„posiadanie mniejszej liczby rzeczy daje większą radość, niż jest w stanie nam dać gromadzenie kolejnych przedmiotów“



Autor podpowiada w jaki sposób uporządkować swoją przestrzeń w prostych krokach. Przedstawia zalety ruchu minimalistycznego, jego zasady i pokazuje ich praktyczne zastosowanie. Zwraca uwagę na to, że mamy wokół siebie zbyt dużo niepotrzebnych rzeczy, które rozpraszają naszą uwagę, blokują płynny przepływ energii, zabierają czas oraz pochłaniają nasze zasoby finansowe. Inspiruje poprzez liczne historie wzięte z własnego doświadczenia, listy, porady i świadectwa osób, które opisują jak zmieniło się ich życie po zastosowaniu metody Beckera. Odpowiada też na wiele pytań, które są mu często zadawane na spotkaniach i wykładach. Pokazuje zupełnie nowe znaczenie słowa „minimalizm“, które nie jest związane z żadnym sposobem dekorowania wnętrz lecz raczej ze stylem życia.

„Dom minimalisty“ to coś więcej niż tylko praktyczny poradnik o sprzątaniu. To przede wszystkim książka skłaniająca nas do działania, by dokonać transformacji we własnym domu a tym samym w nas samych. Joshua Becker spisał w niej to, czego nauczył się o minimalizmie, pomagając spojrzeć na nasze otoczenie w nowy sposób, by stopniowo, systematycznie wprowadzać do niego ład, porządek a przy tym nową jakość życia.


Doradza od czego zacząć, prowadząc nas przez poszczególne pomieszczenia naszego domu bądź mieszkania. Podpowiada jak ułożyć plan spraw do załatwienia, zrealizować własną wizję i wytyczyć cele związane z odpowiednim zagospodarowaniem przestrzeni.  Zamieszcza mnóstwo rozwiązań, które mają na celu pomóc wyzwolić w nas kreację i nauczyć utrzymywania porządku w naszej przestrzeni. Przegląd i oczyszczanie poszczególnych stref mieszkalnych ułożył według stopni trudności, od najłatwiejszego do najtrudniejszego. Przyglądamy się każdemu pomieszczeniu, zaczynając od salonu, pokoju rodzinnego, sypialni poprzez pokój gościnny, łazienkę aż po kuchnię, jadalnię, pracownię i ogród. Zaglądamy do szaf, schowków, przedsionków i pralni analizując każdy zakamarek, przyglądając się poszczególnym przedmiotom zgromadzonym przez lata. 

Wiedza przedstawiona została w sposób uporządkowany i bardzo przystępny, w konkretnym, jasnym i zrozumiałym stylu. Porady nie dotyczą tylko domów lecz także mniejszych lokali mieszkalnych. To świetna propozycja dla każdego, kto pragnie uporządkować swoją przestrzeń ale nie potrafi zmotywować się do porzucenia swoich rzeczy. Nie ma tu znaczenia wielkość przestrzeni, którą dysponujemy. Ważne, byśmy zaczęli wdrażać plan jej porządkowania, gdyż wówczas łatwiej jest wprowadzić zmiany w naszym życiu a my uzyskamy większy spokój i równowagę. 

Książkę przeczytałam dzięki portalowi:


środa, 22 kwietnia 2020

Majowa zapowiedź z Wydawnictwa Psychoskok


Wigilia Dnia Zmarłych
Filip Zając

DATA PREMIERY: 22.05.2020
KATEGORIA: Fantasty, horror, romans surrealistyczny
WYDAWCA: Psychoskok
TŁUMACZENIE: NIE
JĘZYK ORYGINAŁU: polski
ISBN 978-83-8119-592-8
EAN 978-83-8119-592-8
OPRAWA: Miękka
FORMAT: 140 x 200 mm
ILOŚĆ STRON: 226
CENA DETALICZNA: 37,90
Niezwykła historia, w której refleksja o degradacji człowieczeństwa miesza się z wątkiem miłosnym i fantastycznym.

Współczesny świat dla wielu może wydawać się demoniczny. A gdyby tak zatrzymać się na chwilę i na wszystko popatrzeć z dystansu?

Oskar po rozstaniu z dziewczyną udaje się do pubu. Jego uwagę przyciąga troje młodych ludzi. Wrażliwy i sentymentalny chłopak w wyniku niespodziewanego zwrotu akcji wciągnięty zostaje w przerażające widowisko, stając się jednym z członków gangu. 

„Fantastyczna czwórka” pojawia się na balu, na którym nie brakuje również Marylin Monroe, Markiza de Sade, czy nawet Winstona Churchilla…

Książka trzymająca w napięciu i wpływająca mocno na wyobraźnię.

Zróżnicowani, zadziorni, prowokujący i nieco groteskowi bohaterowie.

Tutaj wszystko może się zdarzyć. 


poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Na mojej półce: "Miłość do rzeczy niedoskonałych"


Dzięki Klubowi Recenzenta nakanapie.pl oraz wydawnictwu Bellona do mojej biblioteczki trafiła dziś książka "Miłość do rzeczy niedoskonałych". Znany na świecie nauczyciel medytacji zen zebrał w niej swoje przemyślenia na temat nauki postrzegania świata i samego siebie z większym współczuciem. Tutaj moja recenzja a poniżej - jedno z przesłań:

Naucz się wyrażać, co czujesz,
i nie zamartwiaj się tym.
To umiejętność życiowa równie ważna jak
nauka czytania. Bez niej
narasta niezadowolenie, wybuchają sprzeczki,
a relacje mogą eksploatować niczym wulkan.



sobota, 18 kwietnia 2020

576. - "Kwantowa dusza"


Kwantowa dusza
dr Christine Mann, dr Frido Mann

Wydanie: I
Rok wydania polskiego: 2019
Rok wydania amerykańskiego: 2017
Liczba stron: 248
Wymiary: 14,5 x 20,5 cm
Oprawa: miękka 
Tytuł oryginału: Es werde Licht: Die Einheit von Geist und Materie in der Quantenphysik
Redakcja: Mariusz Warda
Skład: Anetta Piechowska
Projekt okładki: Anetta Piechowska
Tłumaczenie: Kamila Wysocka

Wszystkie religie, sztuki i nauki
są gałęziami tego samego drzewa.
– Albert Einstein

Religia i nauka często mijały się w swoich poglądach na świat. Dogmaty stworzone przez kapłanów często były hamulcem dla rozwoju świadomości i naukowych odkryć. Autorzy książki „Kwantowa dusza“ próbują pokazać, że te dwie dziedziny mogą wzajemnie się wspierać.

Dr Frido Mann, urodzony w 1940 r. w Monterey w Kalifornii, przez wiele lat pracował jako psycholog kliniczny w Münster, Lipsku i Pradze. Ukończył studia muzyczne, teologię katolicką i psychologię. Obecnie mieszka w Monachium, gdzie pracuje jako niezależny pisarz.

Dr Christine Mann jest córką fizyka Wernera Heisenberga. Wcześnie zajęła się związkami między fizyką a teologią. Po kilku semestrach studiów teologicznych w Tybindze i Heidelbergu przeszła na studia pedagogiczne i psychologiczne, by ostatecznie otworzyć szkolną praktykę psychologiczną.


Książka zawiera materiał pozwalający prześledzić zmiany, jakie zachodziły na przestrzeni dziejów w podejściu do nauk przyrodniczych, zjawisk astronomicznych i świadomości. Pod tym względem jest to niezwykle wciągające i interesujące, gdyż nie każdy zdaje sobie sprawę z transformacji jaką ludzkość przeszła od początków swego istnienia. Nie jest to opracowanie naukowe, lecz raczej zebrane tematy, które w nowy sposób postrzegamy dzięki fizyce kwantowej.

„fizyka kwantowa jest fizyką możliwości“

Głównym tematem książki jest pokazanie przełomu jaki dokonał się dzięki odkryciom fizyki kwantowej w dziedzinie nauk przyrodniczych i wynikających z nich transformacji w naszej świadomości, zwłaszcza w temacie jedności ducha i materii. Na przestrzeni wieków istniały różne teorie związane z tym zagadnieniem. 


Autorzy wykazują, że umysł i materia stanowią nierozerwalną jedność. Na podstawie odkryć fizyki kwantowej i uznanych autorytetów wyjaśniają na czym polega rewolucyjność tych odkryć i jakie to ma znaczenie dla nas jako ludzkości. Przytaczają wiele przykładów ze swojego życia, zwłaszcza te, które związane są z ojcem Christine Mann, Wernerem Heisenbergiem. Cytują jego wypowiedzi, odkrycia i poglądy związane z naszym istnieniem i fizyką kwantową. 

Swoją książką pragną pokazać, że w świecie nauki, jeszcze nie tak dawno, dominowało materialistyczne spojrzenie na naturę. W niedalekiej przeszłości postrzegano duchowe wartości oddzielone od materii. Duży wpływ na sposób myślenia i postrzeganie rzeczywistości miał Kościół, który nie dopuszczał nowych odkryć do głosu. Pokazują też, że wielu naukowców swoje opinie uzależnia od światopoglądu istniejącego w danym środowisku, dlatego trudno jest nie raz przebić się z nowymi teoriami. Omawiają znaczenie odkryć techniki kwantowej w naszym społeczeństwie, nakreślają relacje istniejące w różnych okresach naszych dziejów pomiędzy religią i nauką, analizują wzajemne oddziaływania między mózgiem a świadomością z punktu widzenia fizyki kwantowej oraz przedstawiają nowe teoretyczne podstawy fizyki kwantowej XX i XXI wieku. Poruszają sprawy związane z naszą egzystencją, zastanawiają się nad pojęciem duszy, wolnej woli, życia po śmierci, intuicji i wiele innych.


Przedstawione zagadnienia skłaniają do przemyśleń i dodają świeżości do utartych schematów myślowych. Mamy możliwość prześledzić przebieg rewolucji kwantowej i odkryć w sobie rolę obserwatora naszej rzeczywistości. 

Nie jest to lektura, którą czyta się szybko, gdyż wymaga otwartego spojrzenia na zagadnienia, które zostały nam wpojone przez stulecia. Autorzy posługują się przystępną formą przekazywania swojej wiedzy opierając ją na najnowszych badaniach, które skłaniają się do holistycznego charakteru natury i istoty informacji kwantowej. Ta ostatnia odgrywa istotną rolę w rozwoju naszej świadomości oraz tego, co nas otacza. Wszelkie zagadnienia wyjaśniają obrazowo, działając a wyobraźnię. Nie używają naukowych formułek czy długich opisów badań naukowych, dzięki czemu tekst nie jest nużący. 

„Kwantowa dusza“ nie jest rozprawą na temat naszej duszy rozumianej wprost, lecz pokazanie, że obecnie fizyka kwantowa odgrywa znaczącą rolę w naszym życiu. To na pewno interesujący materiał dla tych, którzy pragną zrozumieć procesy zachodzące wokół nas na poziomie materialnym, mentalnym i duchowym.

Książkę przeczytałam dzięki portalowi:

Mistrz grozy powraca! - zapowiedź


28 kwietnia 2020 r 
odbędzie się premiera nowej książki Stephena Kinga – „Jest krew”. 

Moja recenzja ukaże się po przeczytaniu książki a na razie zamieszczam notkę redakcyjną.

"Jest krew" to zbiór 4 wyjątkowych minipowieści. Wśród nich znajdziecie różne odsłony prozy Stephena Kinga – zarówno tę straszną, jak i tę nostalgiczną. Która przypadnie Wam do gustu najbardziej? Mam nadzieję, że dacie mi znać!

Mistrz grozy powraca w wielkim stylu

Czytelnicy kochają powieści Stephena Kinga, ale i jego opowiadania - zawsze mocne i zapadające w pamięć - są prawdziwą mroczną ucztą dla zmysłów. "Jest krew…" to cztery nowe, znakomite opowieści, które z pewnością staną się równie sławne jak "Skazani na Shawshank".

King po raz kolejny pokazuje pełnię swojego kunsztu. W tytułowej noweli Holly Gibney, ulubiona bohaterka czytelników (znana z trylogii o Billu Hodgesie i z "Outsidera"), musi stawić czoło swoim lękom i być może kolejnemu outsiderowi - tym razem w pojedynkę. "Telefon pana Harrigana" opisuje międzypokoleniową przyjaźń, która trwa po grób… a nawet dłużej. "Życie Chucka" ilustruje ideę, że każdy z nas posiada wiele osobowości. A w "Szczurze" niespełniony pisarz boryka się z ciemną stroną swojej ambicji.

W styczniu 2021 roku mała wyściełana koperta zaadresowana do detektywa Ralpha Andersona doręczona zostaje jego sąsiadom, państwu Conradom. Rodzina Andersonów jest na długich wakacjach na Bahamach, skąd mają wrócić trzeciego lutego, i Conradowie zgodzili się do tego czasu odbierać ich pocztę. Kiedy Ralph otwiera przesyłkę, w środku znajduje pendrive’a nazwanego "Jest krew", co prawdopodobnie nawiązuje do starego dziennikarskiego powiedzenia "Jest krew, są czołówki". Pendrive zawiera dwie rzeczy. Jedna to katalog ze zdjęciami i spektrogramami dźwięku.

Drugą jest rodzaj raportu, czy może raczej pamiętnik mówiony sporządzony przez Holly Gibney, z którą detektyw prowadził śledztwo rozpoczęte w Oklahomie, a zakończone w teksaskiej jaskini.

Sprawa ta nieodwracalnie zmieniła sposób, w jaki Ralph Anderson postrzega rzeczywistość. Ostatnie słowa swojego raportu Holly nagrała 19 grudnia 2020. Mówi zdyszanym głosem:

"Zrobiłam, co w mojej mocy, Ralph, ale nie wiem, czy to wystarczy."

"Pomimo wszystkich moich przygotowań istnieje możliwość, że nie wyjdę z tego żywa. Gdybyśmy mieli nigdy więcej się nie zobaczyć, chcę, żebyś wiedział, jak wiele twoja przyjaźń dla mnie znaczyła. Jeśli mimo wszystko zginę, a ty postanowisz dokończyć to, co zaczęłam, proszę, bądź ostrożny. Pamiętaj, że masz żonę i syna." [moja recenzja]

Stephen King jest autorem ponad 60 światowych bestsellerów. Ostatnio ukazały się m.in. "Instytut", "Outsider", "Śpiące królewny" (napisana wspólnie z synem, Owenem Kingiem) oraz Trylogia o Billu Hodgesie – "Pan Mercedes" (nagrodzona Edgar Award dla najlepszej powieści), "Znalezione nie kradzione" i "Koniec warty".

Za zasługi dla literatury amerykańskiej w 2018 roku otrzymał nagrodę PEN America Literary Service Award, a w 2014 roku państwowe odznaczenie National Medal of Arts. Mieszka w Bangor w stanie Maine ze swoją żoną, pisarką Tabithą King.


niedziela, 12 kwietnia 2020

575. - "List"


List.
Tom I
cykl: Pamiętaj o mnie
Anna Karpińska

Wydanie: I
Kategoria: Literatura polska
Data wydania: 20.02.2020
ISBN: 978-83-8169-237-3
Format: 125 x 195mm
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Redaktor prowadzący: Michał Nalewski
Redakcja: Ewa Charitonow 
Korekta: Katarzyna Kusojć, Maciej Korbasiński
Projekt okładki: Sylwia Turlejska
Zdjęcia na okładce: © Elena Schweitzer/Trevillion Images

„los bywa pokrętny. Nigdy nie wiadomo, skąd przywieje szczęście.“

Życie składa się z wielu wyborów i od nich zależy, jak wygląda nasza codzienność. Bywają też takie decyzje podjęte w przeszłości, które nie dają spokoju, mimo upływu lat. Przekonała się o tym bohaterka książki pt.: „List“

źr. zdjęcia: lubimyczytac.pl
Anna Karpińska - autorka poczytnych książek obyczajowych, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Ukończyła politologię na Uniwersytecie Wrocławskim, uczyła studentów, była dziennikarką, wydawała książki, prowadziła firmę. Siedem lat temu porzuciła dotychczasowe życie zawodowe, całkowicie oddając się pisaniu powieści. Ma męża, trójkę dorosłych dzieci i troje wnucząt. Mieszka w Toruniu, weekendy spędza na wsi, przynajmniej raz w roku podróżuje gdzieś dalej, by naładować akumulatory. 

Gdy poznajemy Małgorzatę, wydaje się być szczęśliwą żoną i matką. Jej syn Jasiek właśnie przygotowuje się do studniówki i matury, Zosia chodzi do szkoły a najstarsza córka, Zuza pracuje od półtora roku w Warszawie. Życie płynie jej przy boku przystojnego męża, z którym zna się od dzieciństwa. Jednak im dalej wchodzimy w jej historię, przestaje być już różowo i pojawiają się rysy mające swoje korzenie w przeszłości. Wówczas pewna dramatyczna decyzja i okoliczności sprawiły, że zamiast posłuchać szeptu serca, uległa głosowi rozsądku.

Wśród wielu obowiązków narzucanych jej przez Rafała, spełnia się jako pisarka. Niestety, jej kolejna powieść powstaje z dużym trudem, gdyż brakuje pomysłu na dalsze rozdziały. Na szczęście wena twórcza pojawia się z dużym impetem w momencie, gdy Małgorzata otrzymuje pewnego dnia list od swojego tajemniczego czytelnika. 
Książka zwróciła moją uwagę piękną okładką oraz opisem redakcyjnym, który m.in. zapowiadał, że: „Ta historia zostanie z Tobą na długo. Emocje skradną Ci serce, jak i bohaterka, którą najlepiej zrozumie jedynie druga kobieta“. I faktycznie tak się stało, gdyż różnorodnych emocji w niej nie brakuje. Historia wzrusza, irytuje, wywołuje niepokój ale i intryguje. 

Niestety nie miałam okazji ocenić jakości wydania, gdyż otrzymałam powieść w formacie e-booka. Na pewno zwraca uwagę szata graficzna okładki, która utrzymana jest w niebieskiej tonacji. W jej centrum widnieje stosik listów pisanych tradycyjnie, związanych sznurkiem, w który zostały wsunięte kwiatowe akcenty. To nawiązuje do jednego z wątków, który stanowi ważny element historii.
Akcja powieści osadzona jest głównie w Toruniu ale odwiedzamy też Maltę, gdzie mieszka siostra Małgorzaty - Michalina Fabuła toczy się na dwóch a właściwie na trzech płaszczyznach: teraźniejszości i przeszłości oraz na kartach powieści, która powstaje spod pióra głównej bohaterki. Przeplatają się one wzajemnie w kolejnych rozdziałach, ujawniając coraz więcej szczegółów sprzed ponad 20 lat życia bohaterki i jednocześnie opowiadając o bieżących jej problemach. Korespondencja pod postacią listów, jest jedną z osi, wokół której ścielą się wątki, dodając Małgorzacie skrzydeł i podtrzymując ją na duchu. Swoje pragnienia i nostalgię za utraconą w przeszłości miłością, przenosi na swoją bohaterkę, która jest jej alter ego. Ale o tym wie tylko ona... 

Dzięki narracji pierwszoplanowej możemy śledzić sposób myślenia i emocje targające Małgorzatą. Jej postawa nie raz mnie irytowała, ale z drugiej strony rozumiałam jej tok myślenia, tym bardziej, że jej mąż to mistrz manipulacji i kamuflażu. Miałam wrażenie, że autorka nałożyła na swoją bohaterkę zbyt dużo ograniczeń, nie pozwalając jej na większą swobodę i realizowanie swoich pragnień. Małgorzata nie ma wsparcia ani u Rafała ani ze strony apodyktycznej matki czy teściowych. Jedynym głosem, który próbuje ją otrzeźwić jest jej siostra Michalina mieszkająca na Malcie. 

To opowieść pełna emocji, które nie pozwalają o sobie zapomnieć. Dzięki niej możemy zajrzeć w umysły wielu kobiet podobnych do Małgorzaty, które nie potrafią zawalczyć o siebie, zdominowane są przez środowisko, rodzinę czy małżonka, któremu trudno  się sprzeciwić. Czytając o perypetiach Gośki, kibicowałam jej, by w końcu obudziła się z letargu i zaczęła szanować siebie. 

Książkę przeczytałam bez znużenia i szybko przebrnęłam przez 465 stron. Trochę poczułam się zawiedziona, gdy dotarłam do końca książki, gdyż akcja pozostaje niedopowiedziana ale wiem, że ma być drugi tom perypetii Małgorzaty i już nie mogę się go doczekać. "List" stanowi bowiem pierwszy tom nowego cyklu "Pamiętaj o mnie". Drugi tom, wkrótce ukaże się pod tytułem "Postscriptum" w wydawnictwie Prószyński i S-ka.

Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu:

książka do kupienia m.in: Inverso, Bonito, Świat Książki, Empik i innych

środa, 8 kwietnia 2020

Nowe książki na mojej półce


Dziś do mojej biblioteczki trafiło sześć nowych tytułów, które otrzymałam od portalu Sztukater. Głównie są to różnego rodzaju poradniki i jedna powieść. Z kolei od Wydawnictwa Psychoskok otrzymałam trzy powieści w formie PDF. Taką praktykę przyjęło wiele wydawnictw, więc na razie musimy cieszyć się taką formą lektury.


W powieści "Wielkie włoskie wakacje" poznajemy Klaudię i Karolinę, które spędzają lato, podróżując po Włoszech. Pewnego dnia uwagę Klaudii, studentki historii sztuki, przyciąga piękna kołatka na bramie jednego z domów w Asyżu. Nieznana siła popycha ją w głąb podwórza i do wnętrza domu, gdzie jej oczom ukazuje się obraz z dymiącym Wezuwiuszem. Klaudia, choć nigdy nie była w Asyżu, jest pewna, że już kiedyś widziała ten obraz, podobnie jak cały dom i podwórze. Postanawia iść za głosem serca i odwiedzić Pompeje. Wkrótce okaże się, że w tę samą stronę podąża ktoś jeszcze, a dziewczyna słyszy jego kroki… [moja recenzja]

"Dom minimalisty" to książka, która jest praktycznym poradnikiem domowego i życiowego minimalisty. Znajdziemy tu wskazówki, od czego zacząć i jak uprościć wygląd mieszkania. Oczyścimy przestrzeń we wszystkich pomieszczeniach w swoim domu. Zajrzymy do każdej szuflady, szafy i schowka. Zlikwidujemy "łapacze kurzu" i wieczny bałagan na biurku. Nauczymy się oceniać, co należy zostawić, a czego lepiej się pozbyć. Prędko się przekonamy, że usunięcie nadmiaru rzeczy nie tylko uwalnia od bałaganu, ale również pomaga otworzyć się na życie i czerpać z niego radość - skupić się na tym, co jest dla nas najistotniejsze!
Na stronach książki "Oczyszczanie limfy" znajdziemy kompletne informacje na temat limfy, której funkcje są na przykład stosunkowo nieznane w porównaniu z krwią. Chłonka, czyli limfa, to naturalny płyn tkankowy będący częścią osocza krwi. Pełni ważne funkcje w organizmie człowieka, ale jej nieprawidłowe krążenie bywa także podstawą wielu problemów zdrowotnych.

Autorka opisuje wszystkie naturalne terapie i techniki, które okazały się skuteczne w podstawowej detoksykacji limfatycznej i oczyszczaniu limfy. Obejmują one terapię roślinami leczniczymi, homeopatię, sole Schusslera, specyficzne oczyszczanie limfy, stosowanie wody, redukcję stresu, dietę czy umiarkowane ćwiczenia.
Książka "Kwantowa dusza" rzuca zupełnie nowe światło na powstanie konfliktu na linii wiara-nauka analizując:

• rozwój obserwacji natury i nauk przyrodniczych w poprzednich epokach,
• astronomię jako umiejętność kapłanów w przedchrześcijańskim antyku,
• zdroworozsądkowe badanie i filozofię natury w Starożytnej Grecji,
• mroki wczesnochrześcijańskiej wrogości względem nauk przyrodniczych,
• chrześcijańskich teologów znajdujących się na celowniku dawnej kościelnej cenzury,
• „Księgę natury” względnie „Księgę nieba” jako rozszerzenie boskiego objawienia,
• materializm i determinizm w klasycznej fizyce,
• kartezjańskie rozdzielenie ducha i materii,
• teorię względności jako otwieranie się na nowy obraz świata. [moja recenzja]

W książce "Nerki i pęcherz" znajdziemy opis kompleksowej terapii naturopatycznej, która obejmuje pomocne sugestie dietetyczne, leki roślinne (berberys, pokrzywa, zielona herbata i ortosyfon), niezwykle skuteczne ozonowane oleje roślinne (rizole) oraz odkwaszanie organizmu. Nerki stanowią centrum kontrolujące inne narządy, takie jak kości, zęby, genitalia i uszy. Oznacza to, że jeśli występują zaburzenia w narządach dodatkowych, należy najpierw zbadać narząd główny. [moja recenzja]

"Nowoczesna czarodziejka" to pełna humoru historyczna wyprawa do świata tych, które w dawnych wiekach parały się czarami. To także opowieść o ich następczyniach – nowoczesnych czarodziejkach, silnych, mądrych i samodzielnych kobietach, które z czułością spoglądają w przeszłość i dbają o tradycję, chętnie korzystają z osiągnięć nowoczesności, a równocześnie pamiętają, że naszą wspólną powinnością jest zadbanie o to, by świat, który zostawimy naszym dzieciom, był przynajmniej tak piękny jak ten, który odziedziczyliśmy.
Powędrujemy ścieżkami naszych magicznych przodkiń, poszperamy w starych kufrach, by odnaleźć nie tylko miłosne czary i zaklęcia praprababek, ale też przypomnieć sobie, na czym polega odwieczna potęga kobiecości. Znane i lubiane kobiety sukcesu podzielą się z Tobą własnymi doświadczeniami, a w tle pojawiać się będzie przepiękna Opolszczyzna, pełna miejsc przepełnionych magią. [moja recenzja]

W świecie, w którym rządzi pieniądz i pozycja społeczna socjopaci przyjmują maski, żyjąc wśród nas i kreując się na dobroczyńców. Projekty rządowe, badania, niezwykłe moce – coś co brzmi zupełnie abstrakcyjne może się stać rzeczywistością. A może już jest, tylko nie zauważamy tego, żyjąc w wykreowanej przez garstkę ludzi, bawiących się w bogów, rzeczywistości, nie mając pojęcia o tym, że jesteśmy tylko marionetkami w rękach szaleńców?

Alexandra wybudza się ze śpiączki po wypadku nie pamiętając kim jest i jak znalazła się w szpitalu. Z pomocą przyjaciółki próbuje odzyskać wspomnienia, lecz z każdym dniem znajduje coraz więcej niepasujących elementów w jej opowieściach. Tajemnicze zapiski w starym dzienniku Alex wzbudzają w niej dodatkowe podejrzenia, a niejasne przeczucie, że musi komuś pomóc nie daje spokoju. Na własną rękę szuka więc odpowiedzi, a to co znajduje jest szokujące.

Losy Alex to mieszanka niebezpieczeństwa, ogromnej odpowiedzialności, trudnych wyborów i wytrwałości. Tu nic nie jest oczywiste, a nawet jeśli takie się wydaje, to potrafi niejednokrotnie zaskoczyć. [moja recenzja]

Zbyszek zostaje niesłusznie oskarżony o zabójstwo Jagody Borkowskiej.
Odbywając wyrok, zgłębia więzienne obyczaje, uczy się specyficznego slangu i walki o przetrwanie.

Mimo krzywdzącego wyroku nie poddaje się, chcąc dowieść prawdy. Z racji tego, że jest malarzem pasjonatem, zamierza wykorzystać ten talent nawet za kratkami. Jego inteligencja, spryt i urok osobisty pozwalają mu na więcej, niż mają inni. Organizuje spotkania resocjalizujące, podczas których zyskuje sobie uznanie i prestiż w więziennej społeczności. Dzięki Zbyszkowi, osadzeni zbliżają się do sztuki. Jedni mówią, że szczerze kochają malarstwo, a inni tylko udają, by wyrwać się z celi i przez cały dzień obcować z kulturą.
Czy artystyczny plan będzie miał rację bytu?

[moja recenzja]

XXI wiek, to teoretycznie czas, gdy poziom wiedzy o świecie i o człowieku osiągnął wysoki poziom rozwoju. Tymczasem prawda okazuje się zupełnie inna. Wizja naszej rzeczywistości zdominowana jest przez poglądy wyłącznie materialistyczne oraz utarte schematy przekazywane przez środowisko, w którym dorastamy. W świetle wielu relacji i badań naukowych wiemy, że życie nie kończy się po śmierci, istnieją inne wymiary egzystencji oraz istoty, a rzeczywistość materialna na głębszym poziomie ma charakter metafizyczny. Materialistyczne podejście do świata sprawiło, że ludzkość zatraciła wiedzę na temat własnej wyższej natury. Pogoń za dobrami materialnymi przysłoniła nam prawdziwe wartości, sprowadziła na drogę pozornego dobrobytu. 

Książka "W poszukiwaniu źródła" ukazuje blokady percepcyjne wytworzone przez materialistyczną cywilizację XXI wieku. Na podstawie konkretnych dowodów wykazano, że człowiek, to istota wielowymiarowa, a świat wokół nas jest tylko pozornie fizyczny. Publikacja zabiera nas w podróż po różnych wymiarach rzeczywistości pokazując, że nie jesteśmy jedynymi mieszkańcami wszechświata. Brak równowagi w dzisiejszym świecie wynika z niezrozumienia roli człowieka na Ziemi, o której o dziwo wiedzieli nasi przodkowie. [moja recenzja]

wtorek, 7 kwietnia 2020

574. - "Syn biskupa"


Syn biskupa
Kelly Irvin

Wydanie: I
Data wydania polskiego: 05.03.2020 r.
Data wydania w USA: 29. 09. 2015 r
ISBN 978-83-8169-263-2
Format: 135 x 210mm
Liczba stron: 384
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginału: Bishop’s son
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Projekt okładki: Laura Klynstra
Opracowanie wersji polskiej: Ewa Wójcik
Zdjęcie na okładce: © Joanna Czogala/Arcangel Images
Redaktor prowadząca: Milena Rachid Chehab
Redakcja: Joanna Habiera
Korekta: Katarzyna Kusojć, Grażyna Nawrocka
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska

Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani 
do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie.
Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest.
Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, 
przez wszystkich i we wszystkich.
- List do Efezjan, 4:4-6

Wychowanie w określonej społeczności, która jest zamknięta na świat zewnętrzny sprawia, że w pewnym momencie powstaje wewnętrzny konflikt u tego, kto pragnie żyć według własnych pragnień. Z jednej strony taka osoba chce zachować się lojalnie wobec najbliższych. Z drugiej - serce wyrywa się do zupełnie innego życia. Z tego rodzaju dylematem muszą się zmierzyć bohaterowie książki pt.: „Syn biskupa“

źr. zdjęcia: amazon.com
Kelly Irvin - bestsellerowa autorka kilkunastu powieści dla kobiet, w tym serii Amish of the Bee County. Pracowała jako dziennikarka, specjalistka od PR i tłumaczka. Mieszka w Teksasie z mężem, dwojgiem dzieci i trójką wnucząt.

Miesiąc temu poznałam bohaterów należących do wspólnoty amiszów, z którymi spędziłam niezwykły czas przy okazji lektury książki pt.: „Syn pszczelarza“. Zabrała mnie ona w świat pełen tradycji opartej na słowie bożym i podporządkowanej jego przykazaniom. Z bohaterami poznanymi w tej powieści mogłam spotkać się ponownie w drugiej części pt.: „Syn biskupa“ Tym razem śledzimy losy Leili, młodszej siostry Debory, której miłosne perypetie poznaliśmy w części pierwszej. 

Mija półtora roku od momentu, gdy rodzina Lantz’ów przybyła do południowego Teksasu i osiedliła się wśród amiszów w Bee County. Ich życie zmieniło się w tym czasie całkowicie i pokazało, że możemy snuć swoje plany, ale Gott ma czasami dla nas zaskakujące scenariusze. 


„Syn biskupa“ nawiązuje swoją szatą graficzną do poprzedniego tomu. Na pierwszym planie została umieszczona postać młodej dziewczyny, która stoi na tle złocistego pola i wieczornego słońca. Niestety, tym razem nie mogłam cieszyć się papierowym wydaniem ze względu na zaistniałą sytuację pandemii, więc mogę się tylko domyślać, że w rzeczywistości okładka zachwyca wyglądem i jakością, tak jak to miało miejsce przy  książce "Syn pszczelarza"

„Ludzie, którzy się kochają, są w stanie wiele poświęcić“

Po przeczytaniu pierwszych stron sądziłam, że autorka skupi się na zupełnie innym problemie,  związanym z Abigail i jej nowym mężem, Mordechajem. Jej córka - Leila często wspomina swojego zmarłego ojca i nie do końca wyobraża sobie, by ktokolwiek mógł go zastąpić. Jednak ten wątek zszedł na nieco dalszy plan, ustępując miejscu dylematom sercowym bohaterki, która staje przed wyborem: Czy posłuchać głosu serca, czy może pozostać wiernym rodzinnej tradycji i porządkowi zwanego wśród amiszów Ordnungiem, życiem we wspólnocie a życiem w mieście z ukochanym. Jej postać nie od razu wzbudziła moją sympatię, ale z czasem wyzwoliła pozytywne odczucia.  


Leila kocha swoją rodzinę, codzienne obowiązki ale też pragnie miłości i romantycznych przeżyć. Wśród społeczności amiszów nie ma zbyt dużo młodych osób, syn biskupa Jessie i jego kuzyn Will w niej sympatię. Wybór między nimi jest trudny. Will jest gwarancją bezpieczeństwa, gdyż paluje zająć się gospodarką i pielęgnować tradycje obowiązujące wśród amiszów.

Jessie Glick pragnie wolności, spełnienia swoich pragnień i podążać za swoim powołaniem. Ma okazję poznać życie, które go pociąga, widzi dla siebie określoną rolę ale wie, że realizacja jego planów wiąże się z wyrzuceniem go poza wspólnotę. 

Autorka doskonale oddała emocje, które dosięgają bohaterów sprawiając, że integrujemy się z nimi przeżywając ich problemy i dylematy. Śledzimy ich losy z kilku punktów widzenia, gdyż została zastosowana narracja trzecioosobowa. 

Ta część ma nieco inny klimat niż część pierwsza pt.: „Syn pszczelarza“, która wprowadziła nas w ich świat i toczyła się w kręgu amiszów. Natomiast „Syn biskupa“ pokazuje zupełnie inne oblicze tej społeczności, które nie dopuszcza do jakichkolwiek zmian w swoim życiu. To powieść, w której fabuła balansuje między dwoma światami. Jeden oparty na tradycji, a drugi na nowoczesności. Nie brakuje w niej emocji, różnorodnych sytuacji i dylematów związanych z wiarą, tradycją oraz różnicami pokoleniowymi.


Fabuła wciąga od pierwszej strony nie pozwalając na nudę. Autorka dotyka przy okazji istotnych zagadnień związanych z praktykowaniem miłości do Boga i życia według jego woli. Na przykładzie amiszów i angielskiej wspólnoty religijnej skłania do refleksji nad różnicami w postrzeganiu wiary. Obie grupy wierzą bowiem w tego samego Boga ale zupełnie inaczej interpretują słowa zapisane w Biblii. 

„Czy nie rozumiesz, że to, w co wierzymy, wcale się od siebie nie różni? (...) Różni się sposób, w jaki praktykujemy.“

Amisze wyłaniają się tu jako grupa, która nie potrafi wyjść poza swoje przekonania i spojrzenia na rzeczywistość w bardziej nowoczesny sposób. Starsi członkowie wspólnoty nie wyobrażają sobie życia w innych warunkach, niż zostali wychowani przez swoich rodziców.Wszelkie odmienne przekonania uznają za grzech, pychę czy ignorancję. Często zwracają się do Boga ale z drugiej strony nie mają skrupułów, by wyrzucić z domu najbliższą osobę. To, co dla ludzi spoza wspólnoty jest normalnym zachowaniem, dla nich stanowi grzech i brak pokory. Natomiast młodzi są bardziej otwarci na nowości i udogodnienia cywilizacyjne. 

Kelly Irvin doskonale potrafi wczuć się w sytuację kreowanych przez siebie postaci, nadając im charakterystyczne cechy, dzięki którym są one wyraziste, o określonej, bogatej osobowości. To sprawia, że szybko zżywamy się z bohaterami powieści, żałując że dotarliśmy do końca tej historii. Na szczęście nie jest to ostatnie z nimi spotkanie, gdyż w przygotowaniu jest trzecia część serii „W krainie amiszów“ pod tytułem „Syn siodlarza“.

CZĘŚĆ I "Syn pszczelarza" - recenzja

Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu:

można ją kupić m.in. na stronie wydawnictwa Prószyński i S-ka. 
oraz w księgarni INVERSOEMPiK, Świat Książki, Bonito i innych.