Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dawne wierzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dawne wierzenia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 lipca 2025

[126/25] - 1839. - "Gdy ucichną dęby"

POD PATRONATEM OAZY RECENZJI


"Gdy ucichną dęby"
Aleksandra Palasek

„Nasi bogowie karzą za złe uczynki, ten Bóg każe całe życie żałować swoich decyzji i pokazywać, jak wielką skruchę się w sobie trzyma.”

W prastarych puszczach być może rosną jeszcze dęby, które pamiętają dawno minione czasy. Rosną sobie od wielu wieków i gdyby wsłuchać się w ich szum, być może opowiedziałyby nam nie jedną historię. Być może taką, jaką spisała autorka książki „Gdy ucichną dęby” o Gniewku i Sławie, którym nie dane było być razem przez całe życie. . Aleksandra Palasek stworzyła poruszającą powieść, która balansuje między miłością a przetrwaniem, między światłem wewnętrznym a ciemnością otaczającej rzeczywistości. Zabiera nas w podróż do wczesnego średniowiecza — epoki duchowego rozdarcia, kulturowych przemian i brutalnej codzienności.

To czasy, gdy chrześcijaństwo coraz bardziej wnika w ziemię naszych przodków niszcząc brutalnie wszystko, co było ważne wcześniej, ale duch starego świata nie daje o sobie zapomnieć. Autorka nie boi się brutalności, ale traktuje ją z narracyjną dojrzałością.


Na tle tej brutalnej rzeczywistości rozgrywa się przejmująca historia Gniewka i Sławy — dwójki młodych ludzi, których los połączył w chwili narodzin, a później okrutnie rozdzielił. Ich relacja, początkowo pełna niewinności, zostaje wystawiona na najcięższą próbę, gdy los postanawia ich rozdzielić. Coś, co nigdy nie miało się wydarzyć, zmienia ich życie o sto osiemdziesiąt stopni. W świecie, gdzie handel ludźmi jest powszedni, a zasady moralne właściwie nie istnieją, przetrwanie wymaga siły nie tylko fizycznej, lecz także duchowej.

Autorka z wyjątkową wrażliwością i literackim wyczuciem przedstawia dramat jednostki w zderzeniu z bezlitosną historią. Ukazuje chrystianizację nie jako triumf wiary, lecz jako bolesne ścieranie się światów wiary naszych przodków z narzuconą doktryną. Tło historyczne jest bogate i zróżnicowane: akcja dzieje się zarówno na ziemiach Polan, jak i wśród duńskich wikingów. Nie stroni od pokazania cierpienia, samotności i psychicznego rozdarcia. Stworzeni przez nią bohaterowie są pełnokrwiści, niedoskonali, poddani próbom, które wymagają od nich nie tylko fizycznego przetrwania, ale duchowej walki o resztki człowieczeństwa. Dzięki subtelnie prowadzonej narracji, czytelnik nie tylko śledzi ich losy, ale wręcz czuje ich ból, lęk i wewnętrzne rozdarcie.


Styl pisarski autorki wyróżnia się plastycznością i wyrazistością. Opisy są sugestywne, często brutalne, ale nigdy nieprzesadne. Dialogi brzmią naturalnie, a psychologiczne portrety bohaterów, zwłaszcza ich wewnętrzne rozdarcia, lęki i chwile załamania — przekonują swoją prawdziwością. Pani Palasek nie idealizuje postaci, lecz pozwala im być słabymi, zagubionymi, a przez to głęboko ludzkimi. Gniewko i Sława są nie tylko ofiarami swoich czasów, ale też lustrem, w którym odbijają się lęki, nadzieje i załamania człowieka tamtej epoki. Sposób narracji prowadzony w trzeciej osobie jest plastyczny i naturalny, dialogi brzmią autentycznie, a struktura powieści prowadzi nas przez kolejne warstwy cierpienia, miłości i duchowej walki.

Miałam problem z osadzeniem tej historii w czasie, bo:  w powieści występuje Otton I jako cesarz niemiecki, wiec Bolesław (jeszcze nie Chrobry) był wówczas dzieckiem, a nie dorosłym mężczyzną, jak to jest w fabule. W czasach Ottona I, realnym władcą Polski, a właściwie państwa Polan, był Mieszko I, ojciec Bolesława. Z kolei Harald Sinozęby,  który również ma w tej opowieści swoje miejsce, rzeczywiście panował w tym samym okresie, co Otton I, ale z kolei nie był współczesny Bolesławowi jako władcy.

Wniosek: Niektóre elementy historyczne budzą zastrzeżenia, ale to można traktować jako licentia poetica, czyli świadomy zabieg artystyczny, pozwalający na stworzenie alternatywnego obrazu epoki. Nie jest to bowiem kronika, ani historyczne opracowanie, lecz opowieść z krwi i kości, której celem nie jest rekonstrukcja, lecz refleksja nad tym, do czego zdolny jest człowiek, nawet ten, który nazywa siebie chrześcijaninem.


„Gdy ucichną dęby” to nie tylko wzruszająca historia miłości i rozdzielenia. To opowieść o walce z samym sobą, o cenie człowieczeństwa, o duchowej podróży przez świat, który zapomniał, czym jest współczucie. Pani Aleksandra Palasek nie tylko opowiada historię, lecz zmusza do konfrontacji z pytaniami o tożsamość, wiarę i cenę człowieczeństwa, ale też rozbieżność między tym, co głoszą wyznawcy Chrystusa i tym, co czynią. Ich czyny nie mają nic wspólnego z dobrocią, miłosierdziem, współczuciem czy łagodnością. To stanowi wyraźne tło w powieści. Chrystianizacja nie jawi się tu jako świetlista droga ku zbawieniu, ale jako brutalny proces, których pochłania wiele istnień niezgadzających się na taką transformację.

Autorka zestawia słowiańskie i nordyckie wierzenia z narzucanym chrześcijaństwem, pokazując duchową walkę, jaka toczy się nie tylko w społeczeństwie, ale i w duszach jednostek. Stawia tym samym pytania o tożsamość i wiarę, ale też pokazuje rozbieżność między tym, co głoszą wyznawcy Chrystusa, a tym, jak postępują. Ich czyny często przeczą ideałom dobroci, miłosierdzia, współczucia czy łagodności — i to właśnie te kontrasty czynią historię tak boleśnie prawdziwą.

Nie zdradzę zakończenia, jeżeli napiszę, że nie takiego finału się spodziewałam i to jest najsłabszy punkt tej historii. A jednak, mimo tego rozczarowania, nie sposób odmówić tej powieści siły przekazu. „Gdy ucichną dęby” nie jest historią, którą się tylko czyta. To opowieść, która rezonuje długo po zamknięciu książki, zmusza do zadawania pytań o własne korzenie, o to, co tracimy w imię postępu i jaką cenę płacimy za cywilizację.

Dęby milkną, ale wciąż słychać ich echo. To echo rozdzierającej tęsknoty za utraconym światem, w którym miłość, wierzenia i człowieczeństwo nie były jeszcze towarem ani politycznym narzędziem. Pani Palasek przypomina, że historia to nie tylko daty i imiona, ale przede wszystkim emocje zapisane w ciałach, duszach i opowieściach takich jak ta. Ta książka jest jak szum starego drzew: nie zawsze jednoznaczny, czasem chropowaty, ale niosący coś więcej niż słowa. I właśnie dlatego warto się w niego wsłuchać.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 09.07.2025r.
Ilość stron: 252
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 205 x 143 mm
ISBN: 978-83-8290-755-1
Wydawnictwo: WasPos
Moja ocena: 4,5/6


sobota, 19 kwietnia 2025

Post nietypowy, bo przedświąteczny - o Wielkanocy inaczej


Wiadomo, że korzenie dzisiejszej Wielkanocy tkwią w słowiańskich tradycjach, ale znacząco się różnią.  Jare Gody to pradawne święto Słowian, które celebrowało nadejście wiosny, budzenie się przyrody i triumf życia nad zimowym zastojem i przypadało 21 marca. Było to czasem przejścia, odrodzenia i oczyszczenia, a jego znaczenie wykraczało daleko poza zwykłe obserwowanie zmieniających się pór roku. Ogień, woda, słońce i ziemia były kluczowymi elementami tych obchodów, a ich znaczenie odnosiło się do cyklu życia, płodności i harmonii ze światem natury.

Kościół, chcąc wyplenić dawne obyczaje, przejął wiele zwyczajów i obrzędów, nadał im nowe znaczenie i włączył do chrześcijańskich obrzędów. I dziś znamy je jako Wielkanoc - obchodzone w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Łatwiej było dostosować istniejące rytuały do nowych reguł, niż odzwyczaić ludzi od głęboko zakorzenionych przekonań.   

Wielkanoc niesie za sobą chrześcijańskie przesłanie o zmartwychwstaniu, podczas gdy Jare Gody koncentrowały się na cykliczności przyrody, jej odrodzeniu i wzroście.


Dla Słowian okres budzenia się przyrody do życia po długiej zimie był zawsze czasem magicznym, przypisywanym siłom nadprzyrodzonym, które według dawnych wierzeń panowały nad światem. Ważnym momentem była równonoc wiosenna, do której przygotowywano się z pietyzmem, wierząc, że to, co złe, odeszło wraz z zimowymi miesiącami. Teraz, gdy dni stają się coraz dłuższe, może być już tylko lepiej.

Był to szczególny i magiczny okres, który w dawnych wierzeniach stanowił jedno z najważniejszych świąt. U Słowian obchodzono Jare Gody, u Celtów – Ostarę, nazwaną tak od imienia Bogini Wiosny, u Wikingów Eostre lub Ostarę, a także Alban Eiler, co oznaczało „Światło Ziemi”.


Aby wspomóc Matkę Naturę w tym procesie, wykonywano szereg rytuałów, które miały odpędzić zimę i obudzić siły natury do odrodzenia. Okres między kwietniem a czerwcem obfitował w wiele magicznych obrzędów. Sprzątano domy, wymiatano kąty brzozową miotełką, usuwając wraz z kurzem stare energie na zewnątrz. Wejścia do domów przystrajano młodymi gałązkami drzew, takich jak lipa, brzoza, buk czy grab. Popularnym elementem dekoracyjnym wnętrz był tatarak.



Wiele tradycji związanych z Jarymi Godami odnajdujemy w dzisiejszych zwyczajach wielkanocnych, a jednym z nich jest malowanie jaj. 

Słowianie malowali jaja już w IX wieku, a najstarsze znalezione pisanki pochodzą z X wieku i zostały odkryte na miejscu dawnego słowiańskiego grodu na wyspie Ostrówek (Opolszczyzna).

Jajko dla naszych przodków było symbolem życia i narodzin. Zwyczaj malowania jajek znany był już w III wieku p.n.e., a jego korzenie sięgają Persji (dzisiejszego Iranu). Był to powszechny rytuał wszystkich wierzeń pierwotnych, nawiązujący do symboliki odradzającego się życia i sił witalnych. Malowanie jaj miało wymowę magiczną i było domeną kobiet. Dbano, aby do izby w tym czasie nie wszedł mężczyzna, ponieważ wróżyło to nieszczęście.

Rodzaj malowanych jaj zależał od metody ich wykonania:

Kraszanki – jajka gotowane w naturalnych barwnikach, uzyskiwanych z roślin i minerałów.
Pisanki – jajka, na których najpierw rysowano wzory roztopionym woskiem, a następnie zanurzano je w barwniku.

Do zdobienia skorupek używano naturalnych materiałów, takich jak igły drzew, słomki, drewniane patyczki, koziki czy szydła.

Kolory pisanek miały swoje symboliczne znaczenie:

Czerwień i biel – duchy domowe, opiekuńcze.
Czerń i biel – duchy ziemi.
Zieleń – odrodzenie przyrody i miłość.
Brąz – rodzinne szczęście

Życzę Wam zatem wspaniałego czasu z energią Matki Ziemi!
Niech ten piękny czas przyniesie Wam siłę i radość.
Niech budząca się przyroda obdarzy Was zdrowiem i witalnością,  
A stare troski odejdą wraz z zimowymi wichrami.
Niech wiosenne słońce rozświetli Wasze dni, 
Miłość i harmonia niech wypełnią Wasze serca,
I niech duchy przodków czuwają nad Waszym szczęściem.


czwartek, 11 maja 2023

1370. - "Mity nordyckie"


"Mity nordyckie"
Mateusz K. Sawczyn

Wydanie: I
Data premiery: 12.04.2023 r.
Liczba stron: 368
Wymiary: 210 x150 mm
Okładka: twarda
ISBN: 978-83-8222-743-7
Wydawnictwo: SBM
Moja ocena: 6/6

„Ten, kto rozumem się nie chwali, ale ostrożny pozostaje milczy roztropnie, uszu używa, aby usłyszeć, a oczu, by widzieć, ten pośmiewiskiem nie będzie i głupców wśród mądrych rozpozna.”

Każdy naród ma swoją odrębną kulturę, a tym samym posiada dawne opowieści o czasach przodków i ich życiu. Jednym z bardziej ciekawych legend są mity związane z kulturą skandynawską. Każdy, kto interesuje się runami, a tym samym Wikingami, słyszał o Odynie, Thorze, Mimirze, Lokim czy Frei. Do mnie te historie przyszły wraz z runami, gdyż poznając ich znaczenie nie można ominąć związanych z nimi bogów i o powieści o nich. Z reguły mity są przytaczane w podręcznikach związanymi poznawaniem runicznego futharku, a legendę o Odynie zna każdy runista. Teraz te wszystkie bardziej lub mniej znane mity możemy mieć w jednym miejscu, dzięki książce pt.: „Mity nordyckie”, w której autor podjął się niełatwego zadania uporządkowania dostępnych przypowieści opierając się na dawnych przekazach, dokumentach, poematach i zapisach. Udało mu się odtworzyć świat dawnych Bogów, których dzieje układają się w sposób chronologiczny i klarowny.


Zaczynamy poznawać mity od momentu, gdy we wszechświecie istniała tylko Otchłań Ziejąca, zwana Ginnungagap, w której kipiała pradawna magia. Nie było wówczas niczego. Ani księżyca, ani słońca, ani morza czy piasku, żadnych stworzeń znanych nam przestrzeni. Było tylko nieprzenikniona ciemna przepaść, która graniczyła z dwoma krainami śmiercionośnych żywiołów. Na północy położony był Niflheim z nieprzeniknioną mgłą i straszliwym zimnem. Tam można było usłyszeć szum wydobywający się z jadowitego źródła zwanego Hwergelmir, czyli „Kipiący Kocioł", z którego wypływało jedenaście lodowatych rzek zwanych Eliwagar. Na południu istniało królestwo Muspell, w którym rządził potężny olbrzym ognia, Surtr. Pewnego dnia dostrzegł on pewną postać wyłaniającą się z ciemnej brei…


Co było dalej, tego nie zdradzę, ale zachęcam do osobistego poznania tych fascynujących opowieści. Książkę czyta się niczym dobrą powieść fantasy, pełną niesamowitych przygód, stworów, bogów i bogiń, magii, bitew i intryg. Zawarte są w nich ponadczasowe wartości, mądrości i przekazy ukryte w historii nordyckich legend. Mity spisane w formie beletrystycznej pozwalają bez problemów poznawać kolejne epizody zebrane w siedem części. Opowieści ułożone zostały od momentu powstania świata aż po słynny Ragnarök. Ułatwieniem w rozeznaniu się w położeniu poszczególnych krain jest mapka zaprezentowana na jednej z wklejek oprawy, więc można łatwo wyobrazić sobie ówczesny układ geograficzny. Na końcu książki znajdziemy natomiast Glosariusz, czyli alfabetycznie wymienionych bogów i różnych postaci, co stanowi pewien rodzaj podsumowania oraz daje możliwość przypomnienia sobie kto jest kim.

Bardzo pozytywne wrażenie robi jej wydanie, gdyż została ona oprawiona w solidną, twardą okładkę ze zszywanymi brzegami. Całość jest w tonacji czarno-białej, ale ozdobiona rysunkami wykonanymi przez pana Marcina Kot. Są one ozdobą dla każdego rozdziału, a swoją grafiką nawiązują do charakteru publikacji i poszczególnych tematów opowieści.


W ostatnich latach zapanowała moda na poznawanie czasów Wikingów, a tym samym kultury i wierzeń ludów północy, którzy pobudzają wyobraźnię twórców dzieł filmowych bądź literackich. To oczywiście za sprawą serialu o tym niesamowitych ludziach, ale też powieści, jakie pojawiają się na naszym rynku. Często w nich są przedstawiane historie, które są mocno naciągane, koloryzowane, by uatrakcyjnić przekaz opowieści, więc warto też sięgnąć do opracowań, które przybliżą tamten czas dokładniej. Wprawdzie nie jest to zupełnie możliwe, gdyż wiele przekazów niknie w mrokach dziejów, ale i tak dosyć sporo przekazów pozostało w legendach i poematach. Dzięki temu możemy ponownie wniknąć w miniony świat, który za pomocą takich książek jak „Mity nordyckie” ożywają w naszych umysłach dając świadectwo dawnych wierzeń i kultury przodków.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl




sobota, 15 kwietnia 2023

1349. - "Boruta" Tom II


"Boruta"
Seria: Bastard
Tom drugi
Marcin Sobieralski

Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 04.01.2023r.
Liczba stron: 374
Wymiary: 121x195
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8313-255-6
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 6/6

„Ludzie są wszędy. 
Dobrzy, źli lubo najczęściej coś pomiędzy niemi.”

Słowo "Boruta” kojarzy się nam jednoznacznie ze słynnym diabłem z Łęczycy, ale nie przy powieści pt. „Boruta”, gdyż to imię pewnego młodego człowieka, który wskutek wcześniejszych wydarzeń znalazł się w nieciekawej sytuacji. Okładka książki od razu wskazuje nam, że ta historia będzie działa się w zamierzchłych czasach.


Boruta nazywany synem Nikogo, albo po prostu bękartem, znalazł się w opałach i teraz poznajemy go w momencie, gdy jest więziony w niewielkim loszku na Zawodziu na kaliskich włościach Lechosława. Tam zostaje upokarzany, bity, sponiewierany, że aż dziw, że nadal żyje.  Z opresji wybawia go Jaśko zwany Małym ze swoją drużyną, gdy Boruta jest prowadzony do Kruszwicy, by tam, jako niewolnik pracować w warzelni soli. Uratowany młodzieniec dołącza do drużyny Jaśka, ale wolność  nie uwalnia go od koszmarów, ale tym razem sennych, w których na nowo przeżywa wydarzenia z przeszłości. Wkrótce dowiaduje się, że są one efektem rzuconej klątwy, więc postanawia, że dowie się, kto ją na niego rzucił.  Najpierw jednak chce odzyskać swój miecz zwany Darem, więc musi udać się w rodzinne strony do Grodziszczka. Jaśko niechętnie na to przystaje, gdyż jego celem jest Kraków, ale wyraża zgodę na plany Boruty.


Na początek muszę zaznaczyć, że jest to druga część powieści "Bastard", czego nie wiedziałam sięgając po "Borutę". Opis wskazywał na odrębną opowieść. W treści są nawiązania do wcześniejszych wydarzeń, ale nie wpływają one znacząco na zrozumienie bieżących zdarzeń, więc z czytaniem nie miałam problemów. Plusem powieści jest plastyczne oddanie mroku średniowiecza, z jego surowymi zasadami, ale też zderzenie świata dawnych bogów z wprowadzaną brutalnie nową wiarą. Trudno jednoznacznie określić czas akcji, ale prawdopodobnie ma ona miejsce w pierwszej połowie XI wieku, gdyż jest już po najeździe Brzetysława I Czeskiego, które miało miejsce w 1038 lub w 1039 roku. Realne wydarzenia przeplatają się z mistycznymi, ocierając się o fantasy, co wzbogaca opowieść.

Autor oparł swoją powieść o słowiańskie mity, legendy, wierzenia, ale też wplótł wydarzenia, o których piszą dawne kroniki i współczesne opracowania naukowe. Ciekawie poprowadził fabułę, w której dominują fikcyjne zdarzenia, chociaż nie raz wspomina wydarzenia, które miały miejsce w naszych dziejach. Używa przy tym zwrotów w ich pierwotnej formie, więc nie zawsze od razu wiadomo, o kogo chodzi. Wszelkie niejasności, ale też niektóre fakty historyczne, zwroty dawne nazewnictwo, czy powołanie się na konkretne źródło wiedzy umieszczone zostały w przypisach u dołu strony. To wszystko razem sprawia, że z chęcią zagłębiamy się w tę historię, w której nie brakuje przygód, perypetii sercowych i magii.


„Boruta” to powieść przygodowa osadzona w czasach pierwszych Piastów, napisana bez zbędnych dialogów i opisów, a wszystko przekazane w przystępnym językiem stylizowanym na średniowieczną mowę. To lekka opowieść o perypetiach młodego człowieka, który przeżywa różne przygody, by dostrzec to, co ważne. W ciągu tej podróży okazuje się, że dawni wrogowie są przyjaciółmi a dawni osoby uważane za przyjaciół stają się wrogami.  Mamy, zatem fikcyjną opowieść zabierającą nas w realia wczesnego średniowiecza, ale też przybliżenie niektórych zdarzeń z dziejów powstawania naszego państwa, ale też ukłon w stronę naszej rodzimych wierzeń, jakimi są nasze słowiańskie korzenie.

źr. profil autora na FB
Marcin Sobieralski ukończył Uniwersytet Łódzki, a obecnie mieszka w Zgierzu. Jest fanem haevy metalu, gier i dobrej literatury. Zadebiutował w 2020 roku powieścią „Bastard”.


Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



wtorek, 28 lutego 2023

1320.- "Stopy aniołów"


Stopy aniołów
Karolina Barwicz

Numer wydania: I
Data wydania: 30.11.2022r.
Liczba stron: 526
Wymiary: 140 x 215 mm
Oprawa: miękka ze skrzydłami
ISBN 978-83-962026-0-4
Wydawnictwo: HerTimePublishing
Ocena: 5/6

„Magia jest pajęczyną… niewidzialną siecią powiązań pomiędzy niebem i ziemią, człowiekiem i naturą, światem żywych i umarłych, ludzi i aniołów.”

Na świecie jest wiele tzw. miejsc mocy, zwanych też czakramami ziemi, które emanują niesamowitą, pozytywną energią mającą korzystne działanie na ludzki organizm. Na całym świecie jest ich 160. Do jednego z takich niezwykłych miejsc przybywa bohaterka debiutanckiej książki pani Karoliny Barwicz pt.: „Stopy Aniołów”, która powstała dzięki fascynacji i zainteresowaniom autorki. Od wielu lat jest ona zakochana w Italii, której jest wierna do dziś.

Wkraczamy w akcję książki, gdy jest czerwiec roku 913 p.n.e. Jesteśmy świadkami jakiegoś tajemniczego obrzędu odbywającego się w grocie mieszczącej się na półwyspie Gargamo, po czym przenosimy się do roku 2019, również na Gargamo, a dokładniej do Mattinaty, do którego podąża Ines.


Ines jest początkującą dziennikarką, która pisze artykuły do ezoterycznej gazety „Po drugiej stronie”. Poza dyplomem dziennikarskim zdobyła też certyfikaty z numerologii, astrologii Majów i kursu kreatywnego pisania. Fascynuje ją świat duchowy i poprzez ten pryzmat postrzega codzienność, często zastanawiając się nad charakterystyką dnia lub osobowości czerpiąc wiedzę z kalendarza Majów i numerologii. Jej mama dosyć wcześnie opuściła ziemskie życie, a ojciec nie sprostał roli rodzica, gdyż pozostawił małą Ines pod opieką babki Alicji. Po jej śmierci Ines znajduje tajemniczą pocztówkę z życzeniami urodzinowymi od swojego ojca. To motywuje ją, by udać się w rodzinne strony i odszukać swoją prawdziwą duchową tożsamość. Wraz z przybyciem na półwysep Gargamo wkracza na ścieżkę osobistego poznania, co wywołuje szereg niesamowitych zdarzeń.


Sięgnęłam po tę powieść z kilku powodów. Pierwszy to okładka, która przyciąga subtelnymi kolorami, a drugi to temat przewodni, jakim jest świat wierzeń dawnych kultur. Jest on ściśle związany z zainteresowaniami bohaterki, co pokrywa się z zainteresowaniami autorki i są one obecne w fabule. Każdy rozdział toczący się w obecnych czasach określony jest pod kątem potencjału danego dnia z punktu numerologicznego i kalendarza Majów.

Nie od razu wniknęłam w tę atmosferę, gdyż początek był zbyt mało klarowny i trudność sprawiało rozeznanie się w dziejącej się sytuacji. Wszystko dzieje się jakby w zwolnionym tempie prowadząc leniwie przez kolejne rozdziały. Autorka bardziej skupiła się na przekazaniu piękna Gargano, związanych z nim tradycji, mitów, przemyśleń Ines niż dynamice fabuły. Celebruje każde słowo tworząc magiczną otoczkę związaną z dawnymi wierzeniami, które eksponują siłę i moc kobiecą zaklętą w wizerunkach przedchrześcijańskich bogiń i czarownic. Z tego względu jest to powieść, która zawiera mnóstwo długich opisów, w których autorka przekazuje nam wiele pozytywnych wrażeń zmysłowych, estetycznych, barwnych pisząc nie raz w sposób niemal poetycki. Wydarzenia realne zderzają się z mistycznymi doznaniami przybierając charakter oniryczny, więc czasami nie wiadomo, czy coś dzieje się na jawie, czy we śnie. A przy tym obecny jest włoski klimat, czar urokliwych zakątków Gargano, miejsc pełnych historii, zabytków i mistycznej, tajemniczej otoczki.


Pani Karolina Barwicz jest certyfikowanym facylitatorem soulcollage®, a z wykształcenia filologiem, ale też miłośniczką antropologii religii i kultów Starej Europy oraz świętej geografii Ziemi. Swoje zainteresowania wykorzystuje w swoim projekcie AngelsFeetProject oraz w debiutanckiej powieści „Stopy Aniołów”. Książka powstała pod wpływem wrażeń, jakie wywarł na niej półwysep Gargano, a zwłaszcza jedno z miejsc, do którego przybywają turyści z całego świata. Chodzi o grotę Archanioła Michała znajdującej się na szczycie Monte Sant’Angelo. Magia tego sanktuarium i związane z nim legendy były podstawą do stworzenia fikcyjnej opowieści, ale bazującej na autentycznych miejscach.

Autorka wykreowała dawny świat podążając za podpowiedziami swojej intuicji, tworząc święte miejsca starych kultur, pragnąc w formie beletrystycznej przekazać wiedzę o minionych czasach. Pokazuje jednocześnie, że nie odszedł on zupełnie, a jedynie został zapomniany przez wiele wieków i teraz przyszedł czas, by odkryć go na nowo. Autorka nazwała swoją książkę „pamiętnikiem duszy”, gdyż opowiadając o dawnych wierzeniach i tworząc niemal magiczną podróż w czasie, pokazuje przenikające się światy rzeczywisty z duchowym, miała wrażenie, jakby zapisywała obrazy tkwiące w jej duszy.

Egzemplarz książki otrzymałam od portalu





niedziela, 12 lutego 2023

1307. - "Księga czarów Baby Jagi i słowiańskie praktyki magiczne"


Księga czarów Baby Jagi 
i słowiańskie praktyki magiczne
Jak tworzyć amulety ochronne i talizmany, pleść wieńce z ziół, robić zaczarowane motanki oraz pracować z duchami lasu
Madame Pamita

Numer wydania: I
Data wydania polskiego: 10.11.2022r.
Data wydania angielskiego: 8.04.2022 r.
Liczba stron: 336
Wymiary: 165 x 240 mm
Oprawa: miękka
ISBN 978-83-8301-163-9
Tytuł oryginału: Baba Yaga's Book of Witchcraft: Slavic Magic from the Witch of the Woods
Tłumaczenie: Kamila Knockenhauer
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Miejsce wydania: Białystok
Ocena: 6/6


„Pamiętajcie o naszej magii. 
Nasze drogi nie mogą zostać zapomniane”.

Podziwiamy inne kultury, przyjmujemy zwyczaje pochodzące z obcych tradycji, nosimy amulety wzięte z dalekich krajów, a zapominamy o rodzimych korzeniach, jakim są nasze słowiańskie zwyczaje, obrzędy i magiczne praktyki. Niektóre z nich przypomina nam autorka książki „Księga czarów Baby Jagi”, w których możemy poznać słowiańskie praktyki nie tylko magiczne, ale też zwyczaje, które do dziś są obecne w naszej ludowej obrzędowości.


Dawno temu pewna kobieta i mężczyzna o dobrych sercach prowadzili w małej wiosce swój sklepik. Żyło im się dobrze i spokojnie w przytulnym domu. Mieli wszystko, by cieszyć się dostatnim życiem. Do szczęścia brakowało im tylko dziecka. Aż w końcu, po wielu latach, na świat przyszła śliczna dziewczynka, którą nazwali Wasylina. Z każdym rokiem dorastania jej uroda rozkwitała, a jej serce emanowało czystą życzliwością i miłością do ludzi, zwierząt, roślin i Matki Natury. Pewnego dnia jej mama zachorowała i nie mogła towarzyszyć córce w domowych obowiązkach, więc Wasylina sama musiała wykonywać każdą pracę, co nie było dla niej niczym uciążliwym. Niestety pewnego dnia ukochana matuszka umiera. Po kilku latach ojciec ponownie ożenił się z kobietą,  która miała już swoje dzieci. Jak łatwo się domyśleć, szczęśliwy czas dla Wasyliny się skończył. Ta część przypomina nieco bajkę o Kopciuszku, ale nią nie jest, bo dalsze losy Wasyliny różnią się od znanej baśni przede wszystkim tym, że pobrzemiewają w niej motywy wierzeń słowiańskich.


„Księga czarów Baby Jagi” to połączenie formy beletrystycznej z poradnikiem, gdyż każdy rozdział rozpoczyna się od krótkiej bajki, której wątek nawiązuje do tego, o czym w kolejnym akapicie będzie opowiadać Baba Jaga. Dzieli się ona swoją mądrością zdobytą od kilku pokoleń przodków, swojej mamy, babuszki i potężnej magię „wszystkich kości wszystkich babuszek, które zaprowadziły mnie aż do pierwszej z nich, Baby Jagi”

Warto zauważyć, że całość została wydana w dużym formacie, na dobrym, białym papierze, na którym tekst wydrukowano wyraźnie. Dominuje w nim kolor czerwony, którym oznaczone są ramki wzorowane na ukraińskich motywach, oraz tekst opowiadający o losach Wasyliny. Jej historię autorka napisała wzorując się na słynnej baśni pt.: „Wasylisa Piękna.” Poznajemy jej dzieje stopniowo, wnikając w dawny świat naszych przodków i ucząc się współgrać z naturą, wykorzystując jej dary.


Każdy rozdział opatrzony jest na początku urokliwą ilustracją wykonaną przez artystkę Sarę Koncilję pochodzącą ze Słowenii, a  po niej następuje kolejny odcinek opowieści o Wasylinie, po której głos zabiera Baba Jaga.  Dzieli się ona swoją wiedzą na dany temat w sposób bardzo przystępny, dając wrażenie, jakbyśmy siedzieli obok niej i słuchali jej opowieści. 

Ostatnia część każdego rozdziału należy do autorki, czyli Madame Pamity, która odnosi się do omawianego zagadnienia przywołując swoje wspomnienia z dzieciństwa oraz przekazując wiedzę swoich przodków, wiele wskazówek i informacji, ucząc tworzenia piękna wokół siebie, przyjaznych energii i przywołując klimat dawnych dni. Wprowadza w słowiańskie tradycje, omawia dokładniej temat wiodący danego rozdziału i uczy jak wykorzystać tą wiedzę. W ten sposób poznajemy magię słowa, zaklęć, wyszywanek, poszczególnych ściegów i motywów krzyżykowych, moc uzdrawiania motanki, jak ją zrobić i zastosować. Dowiadujemy się, kim jest Domownik, jakie mądrości ma nam do przekazania i jak zadbać o domowe duszki, kim jest Lisownik, kim Vidma i wielu innych ciekawostek, które możemy wprowadzić w swoje życie. Uczymy się zrobienia domowego ołtarzyka, talizmanów, tworzenia inskrypcji, zaklęcia i rytuałów, dzięki którym obudzimy w sobie ducha własnej Baby Jagi.


„Księga czarów Baby Jagi” to niezwykła publikacja o słowiańskich wierzeniach i praktykach, którą czyta się niczym dobrą baśń, zabierającą nas do minionego świata, o którym warto pamiętać. Bez naszych przodków i dawnej wiary nie byłoby dzisiejszej kultury. Madame Pamita pięknie przekazała mnóstwo ciekawych informacji o ukraińskiej kulturze, tradycjach i wiedzę, która była dawniej przekazywana ustnie. Ta wiedza odeszła wraz nastaniem chrześcijaństwa, ale dzięki takim książkom jak „Księga Baby Jagi”, możemy ponownie sięgnąć po informacje o symbolice i tradycji wschodnioeuropejskiej, która jest także elementem naszych wierzeń i są obecne do dziś.


Autorka sprawia, że wnikamy w atmosferę jej opowieści, mając możliwość usiąść razem z mądrymi kobietami, które swoją wiedzę przekazywały z pokolenia na pokolenie. Każdy z nas ma albo miał babcię, ale dzisiejsze babcie nie mają tej magii w sobie, która obecna była w nich poprzez wiedzę opartą na dawnych wierzeniach i zwyczajach. Opowieści zawarte na kartach tej książki dają możliwość wniknięcia w stare obyczaje, poczucia magii obecnej w nas i wokół nas, gdy siedzimy obok Baby Jagi słuchając jej bajania, a może niebajania.

źr. zdjęcia: amazon.com
Madame Pamita – tarocistka, przewodniczka duchowa i nauczycielka. Czarownica ukraińskiej diaspory. Właścicielka sklepu spirytystycznego Madame Pamita’s Parlour of Wonders. Jest gospodynią programów Hoodoo How To, cotygodniowego Magicznego Q&A Tea Party oraz podcastu Magic and the Law of Attraction.


Egzemplarz książki otrzymałam od portalu Sztukater








poniedziałek, 31 października 2022

1222. - "Czas bogini" Tom I


"Czas bogini"
Cykl: Słowiański szlak 
Tom pierwszy
Ewa Kassala

Wydanie: I
Premiera: 24 sierpnia 2022 r.
Liczba stron: 328
Wymiary: 150 × 230 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Sonia Draga
Moja ocena: 5/6

„Na odnalezienie siebie potrzebny jest przede wszystkim czas. Trzeba pozwolić posklejać się popękanemu sercu. Niczego nie należy przyspieszać.”

W przypadku naszej przedchrześcijańskiej rzeczywistości i pierwszych wieków powstawania naszego państwa, trudno mówić o wiarygodności, gdyż nie ma dostatecznych dowodów na temat wielu wydarzeń. Początki naszego państwa nikną w mrokach dziejów, dlatego tak trudno jest ukazać to, co działo się wówczas w nowopowstającym państwie. Stwarza to okazję tworzenia swobodnych opowieści, dla których tłem są czasy naszych przodków. Jedną z autorek, która zmierza się z przeszłymi zdarzeniami jest Ewa Kassala, która wydobywa na światło dzienne dawne zwyczaje przypominając o naszych słowiańskich, przedchrześcijańskich korzeniach w swojej książce „Czas bogini”.


Patrząc na cudowną okładkę i tytuł od razu można się spodziewać, że będzie to opowieść o sile kobiet. I tak faktycznie jest, ale została ona przedstawiona w niezwykle magiczny, czasami mistyczny sposób, gdyż zwraca uwagę na świat bogiń i kapłanek. Prolog wprowadza nas w taki nastrój, gdy w noc przesilenia, „gdy na kilka nocy otwierały się bramy światów, a bogowie chętniej odkrywali przed śmiertelnikami swoje tajemnice” pewna kapłanka stojąc w Świętym Kręgu widzi przerażającą wizję. Czuje, że zbliża się coś nieuniknionego, coś co na zawsze zmieni znany świat, zmiecie z powierzchni ziemi posągi bogów, a wraz z nimi starą wiarę ojców. 

Pani Ewa Kassala w swoim końcowym słowie zdradziła kulisy swojej pracy nad książką, która wymagała przejrzenia mnóstwa dokumentów, filmów, rozmów z ludźmi badającymi nasze dzieje. Podkreśliła, że „W powieściach, które tworzę, wiarygodność historyczna jest dla mnie ważna”. Tymczasem autorka nieuprawnienie nadinterpretuje źródła, które podaje u dołu stron przy niektórych zdarzeniach. W żaden sposób poważny historyk nie byłby w stanie w ten sposób interpretować tych źródeł, co powoduje, że jest to wyłącznie autorska wymyślona hipoteza o tamtych czasach mająca niewiele wspólnego z rzeczywistością. 


I tu muszę się odnieść odrobinę do kwestii wydarzeń, które w dziejach Polski są do końca niewyjaśnione i poznane, gdyż nie ma na ich temat źródeł pisanych. Jednym z takich wzbudzających, a tym samym kontrowersyjnych tematów jest tzw. Chrzest Polski”, a raczej chrzest Mieszka nazwanego później Pierwszym i jego ludzi. 

Na dzień dzisiejszy nadal nie wiemy, kto go ochrzcił, gdzie odbyła się ta uroczystość i jak ona wyglądała. Tymczasem w powieści jest wyraźna sugestia związana z Poznaniem. Podobne kontrowersje budzi stołeczność tego miasta, a tymczasem wiadomo, że to właśnie w Gnieźnie powstał potężny gród jeszcze za czasów Mieszka, a po nim Bolesław Chrobry rozbudował założenie grodowe, które stanowiło w tamtym czasie ważne miejsce na ówczesnej mapie państwa gnieźnieńskiego wraz z funkcjonującym palatium na Ostrowie Lednickim, gdzie odnaleziono misy chrzcielne z połowy X wieku, w latach 80. XX wieku przez ekipę pani prof. Klementyny Żurowskiej. To wskazywałoby, że także tutaj mógł się odbyć chrzest Mieszka I, ale o żadnym miejscu nie można mówić w ramach pewności, co często robią poznańscy badacze. 

Siedziba Mieszka I i Bolesława Chrobrego mieszcząca się na Ostrowie Lednickim jest bardzo dobrze udokumentowana w wielu przekazach historycznych w przeciwieństwie do budowli poznańskiej, o której żadne historyczne źródła nie wspominają. Z tego powodu zdecydowana większość historyków popiera hipotezę chrztu Mieszka I na Ostrowie Lednickim, mimo że nie zachowały się żadne przekazy wskazujące na umiejscowienie tej uroczystości w jakimkolwiek miejscu, a nawet już wielu historyków podważa datę tego wydarzenia. W związku z tym jest to jedna z tajemnic nadal nierozwiązana i w żadnym wypadku nie można jednoznacznie wskazywać żadnego miejsca, a już na pewno nie Poznania. 


"Czas bogini" to powieść, która bardziej jest świadectwem działania kobiecej energii wyrażanej poprzez postacie bogiń strzegących Świętego Ognia w Chramie na Świętej Górze. Poprze niezwykle plastyczne, rozległe i barwne opisy łatwo możemy wyobrazić sobie ówczesny świat naszych przodków. Jednocześnie pokazuje, że pomimo upływu wielu wieków, niektóre problemy są cały czas obecne, bez względu na okres, w którym żyjemy. Zdrada, miłość, seks, pożądanie, wykorzystywanie władzy do swoich celów, relacje międzyludzkie, wiara i nadzieja pokładane w boski plan. 

To powieść z wciągającą fabułą z magicznym klimatem, pokazująca świat dawnych wierzeń, przywołująca starych, zapomnianych bogów i boginie, ale też nasze słowiańskie wierzenia. Fabuła podzielona została na trzy części: "Czas Siemomysła", "Czas strażniczki" i "Czas Mieszka". Nie można jej jednak traktować jako świadectwo tamtych czasów, a bardziej opowieść inspirowaną klimatem minionych wieków. 

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z księgarnią
oraz portalem, na którym znajduje się moja recenzja 


Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (33) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (14) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (131) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (59) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (37) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (31) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (529) polski autor (660) polskie książki (572) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (80) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (354) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (39) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (55) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (86) turystyka (14) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (60) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)