Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WasPos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WasPos. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 czerwca 2026

[107/26] - 2045.: "Focus Love"


"Focus Love"
A.P Mist

„Życie jest sumą podejmowanych 
przez nas decyzji”

Współczesne społeczeństwo wciąż zbyt często okazuje brak tolerancji wobec tego, co odbiega od przyjętych „ideałów”. Jednym z najbardziej bolesnych przykładów jest podejście do osób z nadwagą, które nierzadko stają się obiektem ocen, żartów i wykluczenia. Zamiast zrozumienia i akceptacji, spotykają się z krytyką i etykietowaniem, które potrafi na długo zniszczyć ich poczucie własnej wartości. Właśnie ten trudny i wciąż aktualny problem staje się tłem dla historii przedstawionej w „Focus Love”, pokazując, jak głęboko słowa i zachowania innych mogą wpłynąć na życie człowieka.


Gdy pięć lat temu osiemnastoletnia wówczas Hazel Bryant wyjeżdżała z rodzinnego Ferry Pass była zupełnie inną osobą. Zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Od dziecka czuła się źle w swoim środowisku, bo od zawsze była pośmiewiskiem wśród rówieśników, a nawet tzw. „najbliższych” osób, zwłaszcza brata i jego kumpli. I to tylko dlatego, że miała problem z nadwagą. Jedynym, który zawsze stawał w jej obronie był Caleb Vanzo, ale wówczas ona tego nie dostrzegała. Nie wiedziała też, że dla niego jest najpiękniejszą osobą na ziemi, gdyż on widział nie tylko jej zewnętrzny wygląd, ale też charakter i piękno wewnętrzne.


Teraz, po kilku latach nieobecności, postanawia wrócić do Ferry Pass. To już jednak nie jest ta sama Hazel, co kiedyś. Nosi w sobie pamięć dni, gdy jako dziecko wciąż była szykanowana. Nie potrafi wyjść ze swojej strefy żalu i niechęci wobec tych, którzy ją wówczas niszczyli. Nawet wobec Caleba trudno jej od razu okazywać jakiekolwiek pozytywne uczucia. On jednak nie poddaje się zbyt łatwo, bo widzi, że wraz ze zmianą wizerunku, dziewczyna zatraca prawdziwą siebie.



Piękna okładka książki „Focus Love” przywołuje na myśl jakąś kolejną opowieść o miłości, jakich wiele. Nic bardziej mylnego, bo pani Mist potrafi pisać zarówno o uczuciach, jak i problemach, które borykają bohaterów. Porusza zawsze jakieś trudne tematy, więc i tym razem tak się stało. Pod swoją pisarską lupę wzięła tym razem problem otyłości, z którą zmaga się Hazel. 

Dziewczyna przez prawie całe życie była widziana tylko przez to, jak wygląda. Ludzie śmiali się, mówili złośliwe rzeczy, a ona czuła się gorsza od innych. Nie potrafiła zaakceptować siebie. Patrzyła na swoje odbicie w lustrze, ale nie widziała siebie, lecz patrzyła  tak, jak patrzyli na nią inni. Ten problem w książce budzi najwięcej uczuć, ponieważ pokazuje, jak bardzo słowa i zachowania ludzi mogą zmienić młodą osobę.


„Focus Love” skłania do refleksji nad tym, jak wielką odpowiedzialność ponosimy za słowa kierowane do innych ludzi. To przejmująca opowieść o konsekwencjach wieloletniego odrzucenia, o zaburzonym postrzeganiu własnego ciała oraz o tym, jak trudno odbudować poczucie własnej wartości, gdy przez większość życia słyszało się, że nie jest się wystarczająco dobrym. 

Autorka pokazuje, że zmiana wyglądu nie jest w stanie automatycznie uleczyć starych ran. Choć bohaterka wraca do Ferry Pass odmieniona zewnętrznie, nadal nosi w sobie ból, poczucie krzywdy i brak zaufania do ludzi. To bardzo ważny przekaz, ponieważ uświadamia, że kompleksy i traumy nie znikają wraz z utratą kilogramów. Najtrudniejsza walka toczy się bowiem w ludzkiej głowie i sercu.


Nie jest to zatem zwykła historia o miłości, lecz przede wszystkim opowieść o psychicznym cierpieniu, które sprawiało, że dziewczyna czuła się źle w swoim ciele. Autorka w bardzo mocny sposób przekazuje, jak nadwaga oraz brak akceptacji ze strony innych może wpłynąć na życie. 

Książka zachwyca nie tylko swoim wyglądem, które zrobiło na mnie dobre wrażenie od pierwszej strony, ale też całkowicie wniknęłam w emocje bohaterów. Szczególnie jeżeli chodzi o Hazel, której  historia uświadamia, że najgłębsze blizny często pozostają niewidoczne dla innych.  Trudno pozostać obojętnym wobec tego, jak ona się czuje, jak bardzo nie wierzy w siebie i trudno jej zaufać komukolwiek. Blizny pozostawione przez brak akceptacji mogą być niewidoczne dla oka. Autorka napisała historię, pokazującą, że ciało może się zmienić, ale serce potrzebuje znacznie więcej czasu, by przestać krwawić. To poruszająca opowieść, która przypomina, że prawdziwe piękno nigdy nie powinno być mierzone powierzchownością, zewnętrznym wizerunkiem, lecz tym, kim jesteśmy jako ludzie.



Książkę przeczytałam w tamach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 26.04.2026r.
Ilość stron: 326
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN ISBN: 978-83-8290-939-5
Wydawnictwo: WasPos
Moja ocena: 6/6






poniedziałek, 11 maja 2026

[84/26] - 2022.: "Trzy kroki we mgle"


"Trzy kroki we mgle"
Natalia Kulpińska

„Życie jednak nie jest z zasady proste,
a błędy, które się kiedyś popełniło, 
lubią się mścić.”

Czasem w życiu przychodzi taki moment, kiedy idziemy jakby we mgle — powoli, ostrożnie, niepewni, czy stawiany krok prowadzi nas naprzód, czy może wcale nie ruszamy z miejsca. Mgła potrafi otulić, ale też zagłuszyć to, co najważniejsze. Zniekształca kształty, tłumi dźwięki, sprawia, że nawet dobrze znane ścieżki wydają się obce. A jednak właśnie w takiej półprzezroczystej, chłodnej zasłonie często kryją się odpowiedzi, których nie potrafimy znaleźć w pełnym świetle dnia. To wrażenie błądzenia, szukania drogi, stawiania kolejnych kroków mimo strachu i niepewności idealnie oddaje klimat powieści "Trzy kroki we mgle", po którą sięgnęłam tym razem.


Akcja powieści rozgrywa się w niewielkim szkockim miasteczku Hillside. Tam właśnie mieszka Hope Hill, której życie pozornie wygląda na spokojne i ciche. Ona sama prowadzi mały pensjonat, który dostała po swoich dziadkach, hoduje owce i pracuje też w lokalnej policji. Czuje silny związek z tym miejscem i nazywa je domem. Wielu mieszkańców, w tym jej rodzice, zdecydowało się wyjechać i zacząć nowe życie gdzie indziej, lecz ona nie potrafi opuścić rodzinnego miejsca, które kocha. Towarzyszą jej wierny pies Karma oraz kruk Zazu, którzy dodają tej historii uroku i charakteru.

Na pierwszy rzut oka życie Hope wydaje się uporządkowane, jednak pod powierzchnią kryje się wiele bólu i napięcia. Kobieta od dłuższego czasu tkwi w toksycznym związku z Anthonym, który skutecznie odbiera jej spokój i poczucie własnej wartości. Choć zdaje sobie sprawę, że relacja ją niszczy, trudno jej podjąć decyzję o definitywnym rozstaniu. Dodatkowo wciąż wracają wspomnienia związane z Emmettem Andersonem, jej dawną miłością, który przed laty złamał jej serce i bez słowa wyjechał do Londynu, zrywając kontakt ze wszystkimi.


Fabuła nabiera tempa w chwili, gdy Hope postanawia zawalczyć o siebie i zakończyć destrukcyjny związek. Wtedy jej życie zaczyna się gwałtownie komplikować. Powrót Emmetta po ośmiu latach nieobecności wywołuje lawinę emocji i pytań, pojawia się tajemnicza choroba, dochodzi do niespodziewanej śmierci, a sama Hope zostaje uwikłana w sprawę morderstwa. Na szczęście okazuje się, że Emmett jest dziś cenionym i skutecznym detektywem śledczym, który nie zamierza zostawić jej samej z problemami. Razem próbują odkryć prawdę ukrytą w dawnych wydarzeniach, pozostawionych notatkach i sekretach mieszkańców Hillside.


To kolejna książka autorki, po którą sięgnęłam właściwie bez większego zastanowienia. Jej wcześniejsze powieści: „Paper Birds” oraz „His Game, Her Rules”, bardzo mi się podobały, dlatego byłam ciekawa, jak poradzi sobie z historią utrzymaną w nieco innym klimacie. Już od pierwszych stron czuć atmosferę szkockiej prowincji, gdzie mgła, deszcz i sekrety mieszkańców tworzą idealne tło dla historii o trudnej przeszłości, stracie i próbie odzyskania kontroli nad własnym życiem. Autorka bardzo sprawnie łączy tutaj kilka gatunków. To jednocześnie romans, dramat obyczajowy i historia z wyraźnie zarysowanym wątkiem kryminalnym. W porównaniu z wcześniejszymi książkami jest zdecydowanie bardziej niepokojąco. Pojawia się więcej napięcia, emocjonalnych konfliktów oraz tajemnic, które dotyczą nie tylko uczuć, ale również win, przemilczeń i trudnej przeszłości.

Bardzo lubię styl autorki, ponieważ prowadzi zawsze fabułę w lekki, naturalny sposób, bez przesadnego dramatyzmu. Wszystko dzieje się płynnie, sceny przechodzą jedna w drugą niemal niezauważalnie, a emocje bohaterów wypadają wiarygodnie. Dzięki temu nawet spokojniejsze momenty nie nużą, a całość wciągnęła mnie od pierwszych stron.


Muszę jednak przyznać, że sama Hope początkowo trochę mnie irytowała. Szczególnie w scenach, gdy Emmett próbował wyjaśnić wydarzenia z przeszłości, a ona reagowała głównie złością i pretensjami. Miałam wrażenie, że momentami uparcie nie chce dopuścić do siebie prawdy i zamiast rozmowy wybiera atak. Wpisuje się taką postawą w typowe bohaterki romansów, które nie chcą rozmawiać, wolą pomijać temat i unikać znienawidzonej osoby. Z drugiej strony trudno się temu całkowicie dziwić. Lata spędzone w toksycznym związku i życie w ciągłym napięciu mocno wpłynęły na jej sposób myślenia i relacje z innymi. To, co wydarzyło się przed laty między nią a Emmettem, można było częściowo przewidzieć, jednak Hope bardzo długo nie potrafiła odpuścić dawnych urazów i dopuścić do siebie głosu serca.

Dużym atutem tej powieści jest umiejętne wyważenie wszystkich elementów. Romans nie dominuje nad fabułą, kryminał nie przytłacza, a wątki obyczajowe nadają historii autentyczności. Autorka potrafi budować napięcie, ale jednocześnie nie rezygnuje z cieplejszych momentów i subtelnego humoru. Dzięki temu „Trzy kroki we mgle” to nie tylko opowieść o miłości, drugiej szansie, tajemnicach i szukaniu prawdy, ale także historia o odzyskiwaniu siebie, odwadze i próbie uporządkowania życia po latach bólu. To książka pokazująca, że czasem trzeba przejść przez własną mgłę, by w końcu zobaczyć, co naprawdę jest ważne.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery: 24.03. 2026r.
Ilość stron: 324
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 205 x 140 mm
ISBN: 978-83-8290-925-8, 9788382909258
Wydawnictwo: WasPos
Moja ocena: 5/6

wtorek, 7 kwietnia 2026

[63/26] - 2001.: „End of the Road”


„End of the Road”
A.P. Mist

„jeśli traci się nadzieję, to nie ma już niczego”

Doświadczenia, które zbieramy w ciągu naszego życia, kształtują nas w sposób nieunikniony. To one sprawiają, że albo idziemy przez życie pewnie, z uśmiechem i odwagą, jakby dodawały nam skrzydeł, albo wręcz przeciwnie — przygniatają nas swoim ciężarem i zamykają na świat. Szczególnie istotny jest okres pierwszych kilkunastu lat życia, kiedy dopiero uczymy się, czym są relacje, zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. To właśnie wtedy formują się nasze wartości, sposób postrzegania rzeczywistości oraz to, jak radzimy sobie z emocjami i trudnościami. Doskonale jest to wykorzystane w książce „End of the Road”, w której losy jednego z bohaterów pokazują, jak ogromny wpływ na dorosłe życie mają trudne doświadczenia z przeszłości.


Aradia wraca do Hideout, by odnaleźć spokój i ciepło, które pamięta z dzieciństwa. Logan natomiast od lat próbuje zapomnieć o tym, co go złamało, i żyje tak, jakby każdy kolejny dzień miał być tylko powtórką poprzedniego. Ich pierwsze zetknięcie jest niepozorne, wręcz zwyczajne, ale to właśnie ono uruchamia lawinę zmian, których żadne z nich się nie spodziewa.

Logan Shaw to mężczyzna o duszy altruisty, który mając kilkanaście lat doświadczył tak ogromnego cierpienia, które wypaliło w nim przekonanie, że niesienie pomocy oznacza ból i cierpienie. Dziś, jako trzydziestotrzyletni mężczyzna jest cieniem dawnego siebie — kiedyś pełen życia, życzliwy i odważny, stanowił wzór dla innych, bronił słabszych i był postrzegany jako lokalny bohater.


Z kolei dla Aradii małe miasteczko Hideout jest miejscem, z którym wiążą się najlepsze wspomnienia. Po skończeniu studiów dziewczyna postanawia wrócić do dziadka, by znów poczuć klimat, za którym tęskniła przez lata spędzone w wielkim mieście. Planuje spędzić u niego rok, pomóc mu w małym sklepie budowlanym i dopiero wtedy zdecydować, jaką drogę życiową wybrać. Wszystko wydaje się proste do momentu, gdy dziadek prosi ją o dostarczenie paczki z narzędziami do domu na końcu leśnej drogi — zadania, które nieoczekiwanie staje się początkiem czegoś znacznie większego.

Aradia od początku bardzo przypadła mi do gustu. Jest w niej coś świeżego i autentycznego. Ma w sobie mieszankę odwagi, spontaniczności i naturalnej pewności siebie, co sprawia, że trudno jej nie polubić. Nie daje się łatwo przestraszyć ani zbić z tropu gburowatemu Loganowi, którego w dzieciństwie nazywała swoim bohaterem. Im dalej w fabułę, tym bardziej doceniałam jej determinację i upartość. Gdy poznaje tajemnicę mężczyzny z końca leśnej drogi, nie wycofuje się, choć jego chłód i zniechęcająca postawa mogłyby skutecznie odepchnąć każdego. To właśnie jej upór, wrażliwość i gotowość do zrozumienia drugiego człowieka sprawiają, że zaczyna odgrywać w jego życiu rolę, której on sam się nie spodziewał.


Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie między bohaterami, bez pośpiechu, stopniowo, pozwalając bohaterom na wzajemne oswajanie się, na powolne zdejmowanie kolejnych warstw nieufności. Dzięki temu relacja Aradii i Logana nie jest sztuczna ani wymuszona; przeciwnie, rozwija się naturalnie, w rytmie małego miasteczka, gdzie każdy gest ma znaczenie, a każde słowo odbija się echem.

Ogromnym atutem książki jest sposób, w jaki autorka oddaje emocje. Nie opisuje ich powierzchownie, lecz jakby wywraca na drugą stronę duszę człowieka, ukazując to, co w nim tkwi. Pokazuje je od środka, tak jakbyśmy zaglądali prosto do wnętrza bohaterów. Dotyczy to zarówno Logana, jak i Aradii, a dzięki naprzemiennej narracji pierwszoosobowej czuć je dogłębniej, mocniej, wyraźniej. Przeżywałam z nimi wszelkie wzloty i upadki, niepewność, strach, złość, smutek, rozpacz, zapadanie się w sobie, ale też te ciche momenty ulgi, rodzącego się uczucia i nadziei, które pojawiają się wtedy, gdy ktoś zaczyna powoli wracać do życia.


Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy anglojęzycznego tytułu, które może zniechęcać czytelników. Ja również nie mogę zrozumieć, dlaczego pisarki często stosują taki zabieg. Jednak w moim przypadku jest to dla mnie kwestia drugorzędna, o ile powieść jest godna uwagi. A taką historią jest ta, która została ujęta w „End of the Road”.  

To przejmująca, naładowana emocjami opowieść o mężczyźnie, który wciąż nosi w sobie ból nastoletniego chłopaka sprzed siedemnastu lat. I o dziewczynie, która widzi w nim dobroć i szlachetne serce, nawet wtedy, gdy on sam nie potrafi już w nie uwierzyć. Jego wewnętrzne blizny wciąż krwawiące, bolące, nieopatrzone, niezaleczone, niczym nieuśmierzane, nadal w nim tkwią i wpływają na każdy aspekt jego życia. Aradia robi wszystko, by dotrzeć do miejsc, które Logan ukrywa przed światem, i delikatnie, krok po kroku, opatrzyć jego rany, ale i jej wytrzymałość powoli się kończy, bo sama zmaga się ze słabościami swego organizmu.

Pani A.P Mist napisała powieść, która chwyta za serce, wgryza się a nasze umysły i dusze, targając nimi, niczym huraganowy wiatr, który może uciszyć tylko uzdrawiająca siła miłości. miłość. Pokazuje, że tylko ona potrafi uratować przed samotnością, przed utknięciem w bólu, przed życiem w cieniu własnej przeszłości.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 



Wydanie: I
Data premiery: 26.02.2026
Data premiery e-booka: 27.02.2026r.
Rozmiar EPUB: 1,3 MB
Ilość stron wersji drukowanej: 310
Wymiary: 143 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8290-911-1
Wydawnictwo: WasPos
Moja ocena: 6/6


niedziela, 18 stycznia 2026

[13/26] - 1951.: "Dwór na wrzosowiskach"


"Dwór na wrzosowiskach"
Andrzej F. Paczkowski

„Nie zawsze to, co wydaje się dobrym, 
jest właśnie takie. 
Zło często przybiera piękną formę.”

Zakazany owoc zawsze kusi najbardziej. Im częściej słyszymy ostrzeżenia, im więcej pojawia się niedopowiedzeń i szeptów, tym silniejsza staje się potrzeba odkrycia prawdy. Taką granicą dla bohatera książki „Dwór na wrzosowiskach”, którą nie wolno przekroczyć były tytułowe wrzosowiska, przed którymi był ostrzegany od najmłodszych lat. Wraz z jego historią autor zabiera nas do dziewiętnastowiecznej Kornwalii, a dokładnie do posiadłości Mount Edgcumbe House, w której wychowuje się Cameron Archer w urokliwym otoczeniu przyrody i życzliwych ludzi. 

Poznajemy go, gdy w mając szesnaście lat doświadcza pasma nieszczęść. Jego spokojne i szczęśliwe dotąd życie zostaje gwałtownie przerwane przez śmierć matki, lady Minty. To wydarzenie staje się katalizatorem całej opowieści i początkiem bolesnego dojrzewania bohatera. Już od pierwszych rozdziałów wyraźnie czuć, że tragedia ta nie jest jedynie osobistą stratą, lecz otwiera drzwi do mrocznych rodzinnych sekretów, przed którymi Cameron przez lata był chroniony. Bohater opowiada nam o tym z perspektywy czasu, o czym świadczą zdania wieszczące, że to, co dopiero ma nadejść, na zawsze odmieni jego życie i zmusi go do zmierzenia się z prawdą, przed którą tak długo był chroniony.


Tytułowy dwór na wrzosowiskach staje się jednym z najbardziej intrygującym elementem książki, wokół którego krąży wiele niewiadomych. To miejsce owiane złą sławą, obecne w ostrzeżeniach i przepowiedniach, a jednocześnie nieodparcie przyciągające bohatera. Działa jak zakazany owoc. Im więcej przestróg, tym silniejsza pokusa, by przekroczyć granicę. Wątek mistyczny, związany z pewną przepowiednią, dodatkowo wzmacnia poczucie fatalizmu. Cameron z czasem zapomina o jej słowach, choć to właśnie one mogłyby uchronić go przed częścią dramatycznych wydarzeń. Autor subtelnie pokazuje, jak łatwo zlekceważyć intuicję i cudze ostrzeżenia, gdy ciekawość bierze górę.

Ważnym wątkiem powieści jest również podróż do Australii, więc mamy możliwość wziąć udział w długim rejsie i poczuć realia takiej podróży. Pobyt w Australii miał być dla Camerona odpoczynkiem od dotychczasowych wydarzeń i możliwością odcięcia się od bolesnej przeszłości. Podróż na drugi koniec świata nie jest tu jedynie zmianą miejsca, lecz symbolicznym etapem dojrzewania. Opisy XIX-wiecznej emigracji, trudów podróży morskiej i życia w nowym świecie wypadają bardzo przekonująco. Australia jawi się jako przestrzeń wolności i nowego początku, a wątek romantyczny z Caroline, którą poznaje w czasie podróży, wnosi do opowieści światło i nadzieję, równoważąc jej mroczny ton.


W powieści „Dwór na wrzosowiskach” pan Paczkowski umiejętnie łączy mroczny, a jednocześnie nastrojowy klimat, bliski gotyckiemu thrillerowi, z romantyzmem angielskim, przywodzącym na myśl klasyczne dzieła dziewiętnastowiecznych autorów. Mglista Kornwalia, stare posiadłości, lokalne legendy i niedopowiedzenia tworzą duszną atmosferę niepokoju. Narracja prowadzona wyłącznie z perspektywy Camerona dodatkowo potęguje to wrażenie. Widzi i czujemy dokładnie to, co bohater, dzielimy jego lęki, niepewność i domysły. To sprawia, że także w nas narasta uczucie niepokoju, tajemnica snuje się wokół, a przy tym napięcie budowane jest bardziej sugestywnie, ale stopniowo.

Jest tu powolne odkrywanie sekretów, mrocznych rodowych historii, a intryga rozwija się cicho i niemal niezauważalnie. Jej symptomy ujawniają się stopniowo, jakby mimochodem. Dopiero w odpowiednim momencie pokazuje swoje prawdziwe oblicze – zaskakujące i niepokojące. Odkrywamy świat, w którym nic nie jest oczywiste, a każdy krok bohatera prowadzi go bliżej prawdy ukazując konsekwencje dokonywanych wyborów i ignorowania intuicji.


Na uwagę zasługuje także konstrukcja fabuły. Autor podzielił powieść na cztery główne części, z wyraźnie oznaczonymi rozdziałami opatrzonymi tytułami oraz podrozdziałami numerowanymi. Ten nietypowy, ale bardzo przejrzysty układ porządkuje narrację i pozwala łatwo śledzić kolejne etapy życia bohatera. Styl Andrzeja F. Paczkowskiego jest oszczędny i rzeczowy – opisy są konkretne, niosą istotne informacje i nie przeciążają tekstu zbędnymi dygresjami.

"Dwór na wrzosowiskach" to także opowieść o miłości, ale nie takiej pokazanej w typowy, romantyczny sposób. To miłość, która potrafi oślepić. Autor bardzo subtelnie pokazuje, jak łatwo pomylić blask z wartością, jak łatwo uwierzyć w czyjąś dobroć tylko dlatego, że tak bardzo chcemy ją widzieć. Pokazuje, że miłość potrafi omamić, ale bywa też taka, która cierpliwie czeka. Cameron boleśnie przekonuje się, że to, co lśni, nie zawsze jest złotem, a to, co wydaje się bezpieczne, potrafi zranić najmocniej. Jego historia pokazuje, że dojrzewanie to nie tylko odkrywanie świata, lecz przede wszystkim odkrywanie ludzi – i uczenie się, że nie każdy uśmiech oznacza dobro, a nie każdy cień zwiastuje zło.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 



Wydanie: I
Data premiery: 04.11.2025r.
Ilość stron: 360
Wymiary: 143 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8290-873-2
Wydawca: Wydawnictwo WasPos
Moja ocena: 6/6


poniedziałek, 5 stycznia 2026

[03/26] - 1941.: "Niewinna brzoskwinia"


"Niewinna brzoskwinia"
Laura Koch

„Piękno jest w oczach patrzącego”

Rocznica ślubu dla każdego związku, zwłaszcza takiego, w którym czujemy się szczęśliwi, jest szczególnym dniem, który powinien być symbolem miłości i wzajemnego zaufania. Z reguły zaznaczają to romantyczną kolacją i prezentami. Bohaterka powieści „Niewinna brzoskwinia” też liczy na niezapomniany wieczór, ale nie spodziewała się, że będzie on aż tak zaskakujący.


Julita ma trzydzieści osiem lat i życie, które z zewnątrz można uznać za spełnione. Stała praca, rodzina, stabilne małżeństwo, ukochana córeczka, spokój, czyli wszystko to, do czego dąży wiele osób. Choć jej związek z Karolem daleki jest od ideału, Julita od lat powtarza sobie, że tak właśnie wygląda dorosłość: kompromisy, przyzwyczajenia i trwanie przy tym, co znane. Przecież skoro większość tak żyje, nie może to być całkiem błędne.

W dniu ich kolejnej rocznicy ślubu Karol rezerwuje hotel, by w nim świętować ten szczególny dzień. Julita wierzy, że ten wieczór stanie się szansą na odbudowanie relacji z mężem. Nadzieja szybko jednak ustępuje miejsca zaskoczeniu, gdy mąż wręcza jej nietypowy prezent – propozycję, która zmusza bohaterkę do zakwestionowania dotychczasowych zasad i przekonań.

Thorsten uważa się za nudziarza. Ma 42 lata wciąż jest sam, mieszka z uroczym kotem Puszkiem, ale nie czuje się nieszczęśliwy. Wręcz przeciwnie, dobrze mu samemu ze sobą i niespieszno do trwałych związków. Czas wypełnia grą pracą, grą w siatkówkę, czytaniem książek, spotkaniami z bratem i pomaganiem mu w opiece nad trzyletnią córeczką. Thorsten mieszka w Moguncji, a Lars w niedaleko położonym Wiesbaden,  więc w wolnych chwilach razem spędzają czas. Tego dnia, gdy go poznajemy również mają taki wypad, ale ze względu na córeczkę, Lars musi wracać do siebie.  Thorsten nie przypuszcza, że ten dzień będzie jego ostatnim nudnym czasem. Poznaje bowiem Karola, który składa mu niedwuznaczną propozycję. 


Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że „Niewinna brzoskwinia” wywrze na mnie aż tak duże wrażenie. Sięgając po tę książkę, byłam niemal pewna, że mam do czynienia z typowym romansem erotycznym, w którym fabuła stanowi jedynie tło dla bardziej odważnych scen. Opis zapowiadał historię skupioną głównie na cielesności, dlatego moje oczekiwania były dość umiarkowane. A tu zaskoczenie, bo po początkowej dawce ładnie i estetycznie opisanych scen intymnych,  przez dłuższy czas tego rodzaju doznań nie było. Okazało się, że historia skrywa znacznie głębsze motywy i nie jest przeładowana erotyką. Wyłaniają się inne, ważne kwestie, w tym nieoczywisty rozwój relacji głównych bohaterów. Poznajemy ich poprzez narrację naprzemienną pierwszoosobową, więc możemy poznać dwie różne perspektywy wydarzeń.


Wraz z rozwojem fabuły postać Julity zaczęła mnie irytować. Wciąż wysyłała sprzeczne sygnały Thorstenowi, nie potrafiła podjąć odważnych decyzji, na zasadzie: chciałabym i boję się.  Z jednej strony zbliżała się do niego i dawała nadzieję na coś więcej, z drugiej nagle się wycofywała, kierując się lękiem i niepewnością, a to prowadzało do ciągłego napięcia, niepewności i ryzyka utraty uczuć mężczyzny, który jest nią zauroczony od początku. Julita sprawiała wrażenie osoby niezdecydowanej, pełnej wątpliwości, które przerzucała na drugą stronę, wystawiając cierpliwość Thorstena na poważną próbę. Momentami jej reakcje wydawały się wręcz mało dojrzałe, zwłaszcza jak na kobietę w jej wieku.

Jednocześnie warto zaznaczyć, że kobieta ma swoje powody, by mieć wątpliwości, ale brakowało jej zdecydowania. Odniosłam wrażenie, że autorka zbyt długo przeciągała sprawę, gdyż można było to ukrócić. Z drugiej strony też można to zrozumieć, gdyż nie wszystko można od razu szybko załatwić, więc jest  tak jak to bywa w życiu. To wyraźnie pokazuje, jak silnie na decyzje Julity wpływa lęk przed zmianą, obawa przed oceną społeczną oraz poczucie winy. Dzięki temu bohaterka, mimo swoich wad, pozostaje wiarygodna i realistyczna. Jej wahania i błędy można odczytywać jako odbicie rzeczywistych dylematów wielu osób, które stoją przed koniecznością podjęcia trudnych życiowych decyzji.


Na tym tle Thorsten wypada zdecydowanie korzystniej. Od początku wzbudził moją sympatię i z czasem tylko ją umacniał. To bohater czuły, troskliwy i niezwykle cierpliwy, który – mimo własnych wątpliwości – stara się postępować wobec innych uczciwie i w porządku. Autorka kreśli jego postać z dużą wrażliwością, pokazując mężczyznę, który nie narzuca się ze swoimi emocjami, lecz daje przestrzeń i szanuje granice. Jego postawa stanowi wyraźny kontrast wobec wewnętrznego chaosu Julity, a jednocześnie pokazuje, że dojrzałość emocjonalna nie zawsze idzie w parze z wiekiem.

Styl autorki zasługuje na szczególne wyróżnienie. Język jest płynny, naturalny i pełen emocji, a jednocześnie pozbawiony przesady. Autorka potrafi budować napięcie i dramaturgię w sposób subtelny, stopniowo angażując skutecznie w śledzenie losów bohaterów. Fabuła rozwija się w przemyślanym tempie, a kolejne wydarzenia wynikają logicznie z wcześniejszych wyborów postaci, dzięki czemu czytałam z zainteresowaniem, do samego końca.

„Niewinna brzoskwinia” to książka, która pozytywnie mnie zaskoczyła. porusza wiele ważnych tematów: kryzys w długoletnim związku, lęk przed zmianą, potrzebę bliskości oraz presję społeczną, która często zmusza nas do trwania w relacjach niespełniających naszych oczekiwań. To książka, która pokazuje, że przełomowe momenty potrafią obnażyć prawdziwe pragnienia i uświadomić nam, czego tak naprawdę chcemy od życia. Choć zawiera elementy erotyczne, nie one są jej główną osią. To przede wszystkim historia o poszukiwaniu szczęścia, odwagi i prawdy o sobie. Mimo że nie zawsze zgadzałam się z decyzjami Julity, właśnie ta niejednoznaczność bohaterów sprawiła, że powieść wydała mi się autentyczna i warta uwagi.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 27.11.2025r.
Ilość stron: 354
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary:143 x 205 mm
ISBN: 978-83-8290-892-3
Wydawnictwo: WasPos
Moja ocena: 5/6


piątek, 19 grudnia 2025

[219/25] - 1931.: "Tak chciał los"


"Tak chciał los"
Katarzyna Świderska

„Zawsze jest nadzieja na lepsze jutro”

Często w życiu mówimy, że coś wydarzyło się, bo „tak chciał los”. To wygodne wytłumaczenie, które pozwala zdjąć z siebie ciężar odpowiedzialności i nadać sens sytuacjom, na które nie mieliśmy wpływu. Jednocześnie kryje się w nim pewna bezradność. Bo jeśli wszystko jest zapisane, to gdzie miejsce na nasze decyzje, emocje i błędy? Powieść „Tak chciał los” podejmuje ten temat w sposób subtelny, pokazując, że przeznaczenie i wybór nie wykluczają się wzajemnie, lecz nieustannie się przenikają.

Już sam tytuł sugeruje historię, w której przeznaczenie odgrywa istotną rolę, jako siła splatająca ludzkie drogi, ale nieodbierająca bohaterom możliwości działania. Autorka buduje opowieść wokół kilkorga bohaterów, których ścieżki życia w pewnym momencie zaczynają się ze sobą łączyć. Narracja trzecioosobowa pozwala spojrzeć na wydarzenia z różnych perspektyw, co szczególnie wyraźnie podkreśla, jak subiektywne bywają nasze oceny i jak bardzo każdy z bohaterów inaczej interpretuje te same zdarzenia.


Jedną z głównych postaci powieści jest Dominika, która nie potrafi pogodzić się ze śmiercią męża, mimo upływu czasu. Jej koszmarne sny i wewnętrzny chaos są nie tylko skutkiem żałoby, lecz także nierozliczonej relacji z ojcem. Autorka bardzo trafnie pokazuje mechanizm przenoszenia winy na kogoś innego bez spojrzenia na sytuację z większą empatią i zrozumieniem. Dominika, nie mogąc poradzić sobie z bólem, znajduje jego źródło w ojcu, obarczając go odpowiedzialnością za tragedię. To żal pielęgnowany latami, który z czasem staje się wygodniejszy niż konfrontacja z własnym cierpieniem.

Relacja ojciec–córka ukazana została jako przykład emocjonalnego zaniedbania, którego konsekwencje sięgają daleko w dorosłe życie. Alkoholizm ojca po śmierci żony i brak wsparcia dla siedmioletniej Dominiki pozostawiły w niej trwały ślad w postaci poczucia odrzucenia i braku bezpieczeństwa. Nawet fakt, że ojciec zerwał z nałogiem, nie jest w stanie tego naprawić. Autorka pokazuje, że przebaczenie nie jest aktem jednorazowym, lecz procesem, do którego trzeba dojrzeć.

Po sąsiedzku mieszka Jagoda, której synowie od lat do niej nie zaglądali, odkąd przeprowadziła się na Suwalszczyznę z Warszawy. Dokucza jej samotność, ale mimo to zachowuje pogodę ducha. Jej starszy syn Bartosz robi wciąż karierę za granicą, natomiast młodszy – Piotr mieszka z rodziną w stolicy i właśnie ma przyjechać na wakacje do Krasnego. Kobieta nie wie jednego: Piotr właśnie przeżywa osobisty dramat, gdyż jego żona Daria zostawiła jego i siedmioletnią córeczkę Julkę pisząc w krótkim liście, że odchodzi, by poszukać szczęścia. Jej historia pokazuje inny wymiar cierpienia, które wyłania się z poczucia samotności, ale pomimo przeżytych wcześniej osobistych dramatów, wciąż zachowuje pogodę ducha. Nauczyła się żyć z brakiem bliskości swoich synów, nie obwiniając świata ani innych. Jej postawa kontrastuje z zachowaniem Dominiki i skłania do refleksji nad tym, jak różnie radzimy sobie z emocjonalnym niedosytem.

Ważnym wątkiem jest też sprawa Piotra, syna Jagody, wnosi do powieści temat rozpadu rodziny i nagłej konieczności przejęcia odpowiedzialności za wychowanie córki. Zostawiony przez żonę, zmuszony do opieki nad małą Julką, staje przed wyzwaniem, którego nie wybierał.

Wszystkie te historie splatają się, tworząc opowieść o ludziach, którzy próbują odnaleźć sens w tym, co ich spotkało. To powieść, która pokazuje, że los nie jest wyłącznie zewnętrzną siłą kierującą naszym życiem. Często staje się on wygodnym określeniem dla rzeczy, z którymi nie potrafimy się zmierzyć.


Pani Katarzyna Świderska w swojej powieści „Tak chciał los” stawia pytania o granice wybaczenia, o odpowiedzialność za własne emocje i o to, czy trwanie w żalu nie bywa czasem wygodniejszym wyborem niż próba zmiany. Przypomina, że choć nie mamy wpływu na wszystko, co nas spotyka, to zawsze mamy wpływ na to, jak na te wydarzenia reagujemy i jak będziemy budować swoje życie w najbliższej przyszłości.

W lekkim tonie i zgrabnym literackim stylu prowadzi nas przez poszczególne wątki, które przeplatają się ze sobą pokazując, że los nieustannie wystawia nas na próby. Każde trudne doświadczenie zmusza nas do konfrontacji z własnymi słabościami, lękami i granicami wytrzymałości, tak jakby chciał sprawdzić, ile jesteśmy w stanie unieść i jak poradzimy sobie z tym, co niespodziewanie burzy naszą codzienność.

Czasem wydaje się, że życie zadaje kolejne ciosy właśnie wtedy, gdy najmniej mamy siły, by się podnieść. Jednak gdy dzieje się coś, czego się nie spodziewaliśmy, coś, co burzy nasz dotychczasowy porządek, wówczas nie zawsze potrafimy się z tym pogodzić. Los potrafi wystawić nas na próbę, zmusić do konfrontacji z emocjami, których wolelibyśmy uniknąć, i postawić w sytuacjach, w których łatwiej jest mieć żal niż zaakceptować to, co przynosi życie.

„Tak chciał los” to opowieść o powstawaniu po bolesnych upadkach, o długiej, często samotnej drodze ku odzyskaniu równowagi i sensu. Ważne, by w tym wszystkim się nie pogubić, nie zapadać się w emocjonalną otchłań, bo można przegapić to, co uratuje nas przed całkowitym upadkiem. Historia napisana przez panią Katarzynę Świderską pokazuje, że szczęściu nie wystarczy jedynie sprzyjający los, lecz czasami trzeba mu pomóc, zrobić dla niego miejsce, otworzyć się na zmiany i pozwolić sobie na nadzieję. Nie raz dzieje się bowiem tak, że gdy życie nas przytłacza, trudno dostrzec nawet najmniejsze promienie światła.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery: 10.10.2025r.
Ilość stron: 326
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 142 x 204 mm
ISBN 978-83-8290-864-0
Wydawnictwo: WasPos
Moja ocena: 5/6

Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (35) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (14) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (5) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (132) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (121) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (59) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (38) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (32) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (531) polski autor (662) polskie książki (576) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (85) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (2) powieść z elementami grozy (4) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (6) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (3) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (355) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (39) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (8) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (56) thriller kryminalny (17) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (87) turystyka (15) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (60) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)