Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura światowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura światowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 lipca 2026

[127/26] - 2065.: "Asfaltowa pustynia"

To kolejna książka, którą przeczytałam w 2025 roku w ramach współpracy z serwisem Dobre Chwile i księgarnią Bonito.


"Asfaltowa pustynia"
S.A. Cosby

„Błąd jest nauczką, chyba że 
popełnisz ten sam dwa razy”

Wielu ludzi podkreśla, że rodzina jest dla nich najważniejsza i są gotowi zrobić dla niej niemal wszystko. Podobnie myśli bohater książki „Asfaltowa pustynia", którego życie zmusza, by faktycznie pokazał, co jest w stanie dokonać, by utrzymać swoją żonę i dzieci. 

Beauregard „Bug” Montage to postać złożona, pełna sprzeczności: były przestępca, mistrz kierownicy, obecnie mechanik, mąż i ojciec, który próbuje wieść uczciwe życie. Ale świat, w którym żyje, nie nagradza uczciwości. Próbuje od jakiegoś czasu ułożyć swoje życie zapominając o przeszłości i jest przekonany,  że w końcu to mu się udało.  Prowadzi skromny warsztat samochodowy w Shepherd’s Corner w stanie Wirginia i jak dotąd wszystko zaczęło się w końcu układać. Niestety, pojawienie się konkurencji w niedalekim Precision  odbiera mu klientów, a życie rodzinne generuje coraz więcej kosztów. Na biurku Beauregarda rosną wciąż rachunki, pojawiają się różne konieczne wydatki, więc grozi mu utrata miejsca pracy. Jego rodzinna sytuacja nie jest łatwa, do tego dochodzą zaległości za czynsz i z opieką nad matką, która przebywa w ośrodku rekonwalescencyjnym w Lake Castor. I w tym momencie pojawia się Ronnie Sessions – dawny znajomy, narkoman i zawodowy przestępca, który kiedyś wciągnął Buga w feralną robotę. To miał być prosty plan: napad na sklep jubilerski, w którym tymczasowo przechowywane będą diamenty warte pół miliona dolarów. Bug wie, że to niebezpieczne, ale osiemdziesiąt tysięcy dolarów mogłoby rozwiązać jego problemy.

„Asfaltowa pustynia” to powieść, która nie pozostawia obojętnym na to, co dzieje się na jej kartach. To powieść mocna, twarda w swoim wyrazie, typowo z męskim spojrzeniem na rzeczywistość.  Widziana oczami człowieka, który dla rodziny jest gotów zrobić niemal wszystko. Autor serwuje nam historię, która pulsuje od emocji, napięcia i moralnych dylematów. Napisana tak, że trudno przewidzieć, co się w niej wydarzy za chwilę. Spodziewać się można jedynie tego, że na pewno nie wszystko pójdzie tak, jak bohater sobie planuje.

Pan S.A. Cosby ma szczególny sposób pisania, który od razu stawia przed nami jakiś konkretny obraz. Pisze z rozmachem, ale bez zbędnych ozdobników. Jego styl jest szybki, brutalny, emocjonalny. Książka płynie bez przestojów, a każda scena ma znaczenie. Autor doskonale buduje napięcie, a sceny akcji są dynamiczne i realistyczne. Jednocześnie potrafi zatrzymać się na chwilę, by pokazać rozdzierające serce momenty, jakąś szczególną sytuację, która poruszyła Buga, czy refleksję nad życiem naznaczonym społecznymi uprzedzeniami  rasowymi i łatką przestępcy.  Robi to bardzo sugestywnie, wyraźnie i często dosadnie, nadając powieści mocnego, twardego charakteru z ,typowo z męskim spojrzeniem na rzeczywistość. Narracja jest prowadzona w trzeciej osobie, ale większość fabuły obserwujemy czami człowieka, który dla rodziny jest gotów zrobić niemal wszystko. 

To historia, która nie wciąga od razu, ale to się zmienia wraz z pojawieniem się w życiu bohatera, ludzi z przeszłości. Przestoje są najczęściej związane z przemyśleniami bohatera i jego wspomnieniami z przeszłości, gdy przybliża nam siebie, ludzi, których spotyka i wydarzenia, które wpłynęły na to, kim jest teraz. To pozwala poczuć, jaką trudną drogę przeszedł i ile może stracić, gdy popełni błąd podejmując ryzykowne propozycje. Pojawienie się ludzi związanych z jego niezbyt chlubną przeszłością sprawia, że od tego momentu bardziej jest to powieść akcji, niż obyczajowa. 

„Asfaltowa pustynia” łączy w sobie elementy sensacyjne powiązane z kryminalnymi wątkami, ale też wyraźnie zaznacza się country noir, który nadaje całości specyficznego, nieco przytłaczającego i pesymistycznego nastroju. Pan Cosby bez zbędnych słów pokazuje też jak łatwo wpaść z powrotem w stare schematy i uciec od przeszłości. Nie jest łatwo być dobrym człowiekiem, gdy wszystko wokół się temu sprzeciwia.



Wydanie: I
Data premiery: 25.09.2024r.
Data premiery amerykańskiej: 14.10.2020r.
Ilość stron: 328
Wymiary: 135 x 210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginalny: Blacktop Wasteland
Tłumaczenie: Jan Kraśko
ISBN: 978-83-8380-047-9
Wydawnictwo: Agora
Moja ocena: 4/6


niedziela, 5 lipca 2026

[124/26] - 2062.: "Ponad czasem" - Tom V „Do ostatniej godziny”


„Do ostatniej godziny”
Cykl: Ponad czasem
Tom piąty
Gabrielle Meyer

„nie wolno świadomie zmieniać biegu historii”

Każdy z nas choć raz miał tę myśl, że gdyby tylko mógł cofnąć się w czasie, może udałoby się coś zmienić, uratować kogoś, podjąć inną decyzję. Taka możliwość brzmi kusząco, ale czy naprawdę odważylibyśmy się zmienić historię, wiedząc, że nawet najmniejsza ingerencja może przynieść nieprzewidziane konsekwencje? Właśnie z takim dylematem mierzy się bohaterka piątego tomu cyklu „Poprzez wieki”, który nosi tytuł „Aż do ostatniej godziny”.

W 1938 roku Kathryn otrzymuje zaproszenie z London Museum, by pomóc w organizacji wystawy o Kubie Rozpruwaczu. Podczas badań odkrywa, że ostatnią ofiarą słynnego mordercy była prawdopodobnie jej siostra. Ten wstrząsający moment staje się początkiem wyścigu z czasem. Kathryn nie zamierza biernie przyglądać się historii. Postanawia działać, choć wie, że ingerencja w przeszłość może mieć niewyobrażalne konsekwencje. Chce poznać prawdę, chce ocalić siostrę, chce zatrzymać bieg wydarzeń, który – według dokumentów – jest już przesądzony.

W 1888 roku Kathryn wraz z przyjacielem z dzieciństwa, Austenem, poluje na najbardziej nieuchwytnego mordercę w dziejach. Ich relacja jest jednym z najpiękniejszych elementów tej historii – subtelna, pełna napięcia, czułości i trudnych wyborów. Kathryn wie jednak, że nie chce zostać w 1888 roku na zawsze. Praca jaką wykonuje w 1938 roku to spełnienie marzenia nie chcą czekać. Jednak wybór oznaczałby pozostawienie Austena w bólu i rozpaczy. On zna jej zdolności, wie, że może odejść na zawsze. A ona musi zdecydować, czy zdemaskuje przestępcę i porzuci życie z ukochanym mężczyzną, aby uratować swoją siostrę.

To romans historyczny spleciony z kryminałem, ale potraktowany inaczej niż zwykle: tu miłość splata się z desperacką próbą ocalenia życia. Jak można zauważyć, zawsze rok w każdym tomie, określający obie epoki kończy się tą samą cyfrą. To, co różni tom piąty od poprzednich, to fakt, że obie przestrzenie czasowe, w których przebywa bohaterka, dzieli jedynie 5o lat. Teoretycznie jest możliwe, że może spotkać w roku 1938 osoby żyjące też w 1888 roku. Ona sama przemieszcza się między nimi idąc spać po północy i budzi się rano w tej drugiej epoce. Tak ma być aż do chwili, gdy dziewczyna skończy 25 lat, bo wtedy będzie musiała podjąć decyzję, w której epoce chce zostać na zawsze. To także różni tę część od wcześniejszych, bo zarówno w tomie II i III bohaterki dokonywały takiego wyboru w dniu swoich 21 urodzin. To zmieniło się od części IV, gdy Grace zadecydowała o swoim życiu mając 25 lat.

Powieść „Aż do ostatniej godziny” to kolejna odsłona serii, która od lat zabiera mnie w podróż przez różne epoki, miejsca i emocje. Każdy tom czyta się z szybkością pędzącego pociągu, ponieważ autorka potrafi snuć opowieść w taki sposób, że nieustannie chcemy poznawać dalszy wydarzeń i dowiedzieć się, jaką decyzję podejmą bohaterki. To, co zawsze zachwyca mnie za każdym razem w tej serii, to sposób, w jaki pani Meyer opisuje klimat danej epoki. Każdy tom to świetna galeria kobiet i wachlarz emocji, ale też historycznych szczegółów. Autorka wykazuje się ogromną znajomością historii – zarówno europejskiej, jak i amerykańskiej. W jednej powieści potrafi zmieścić dwie różne okresy czasowe, które zgrabnie się ze sobą łączą i wzajemnie uzupełniają. Pisze tak, że można poczuć kreowany świat, oparty na znanych faktach, ale spleciony z fikcyjną historią, która nadaje mu wyjątkowy charakter. W tle pobrzmiewają delikatne elementy chrześcijańskie, które bardziej zwracają uwagę na wiarę w prowadzenie przez Boga niż patos czy moralizowanie.

W żadnej z części nie byłam w stanie jednoznacznie przewidzieć wyboru konkretnej epoki. Nie wszystkie były mi równie bliskie i sama z pewnością miałabym dylemat czy warto zmieniać przeszłość. Bo wszystko, co za nami ma swój sens i prowadzi nas do określonego celu. 

Egzemplarz książki otrzymałam od portalu 


Numer wydania: I
Data premiery: 21.04.2026r.
Premiera oryginału: 20.05.2025r.
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 424
Okładka: miękka
Wymiary: 145x215 mm
ISBN: 978-83-68304-23-7
Tytuł oryginalny: Every Hour Until Then
Tłumaczenie: Pliś Anna
Wydawnictwo: Dreams
Moja ocena: 6/6


piątek, 19 czerwca 2026

[110/26] - 2048 .: "Brudne tajemnice"


"Brudne tajemnice"
Disha Bose

„Perfekcyjne życie często bywa fasadą
skrywającą najmroczniejsze tajemnice”

Właśnie w powyższym zdaniu kryje się cała prawda o świecie, gdyż łatwo uwierzyć w wykreowany obraz idealnego życia, zwłaszcza gdy oglądamy go z perspektywy osób stojących z boku. Taka jest już ludzka natura, że niektóre sprawy trzymamy tylko dla siebie i nie lubimy się nimi dzielić. Widać to na przykładzie mediów społecznościowych, czy wizerunkach celebrytów lub instagramerów, którzy  pokazują nam swoją dobrą stronę życia. Czasami jednak prawda bywa zupełnie inna, a za zamkniętymi drzwiami mogą kryć się samotność, rozczarowanie, niespełnione oczekiwania i problemy, o których nikt nie chce mówić głośno. Książka "Brudne tajemnice" otwiera drzwi do przestrzeni trzech kobiet, które na pierwszy rzut oka wydają się prowadzić zwyczajne, uporządkowane życie, ale wystarczy wejść choć o krok głębiej, by zobaczyć, jak wiele w nim pęknięć.


Ciara to kobieta, którą wszyscy podziwiają. Pokazuje światu w swoich podcastach życie, które wygląda na idealne. Jej dom jest zawsze uporządkowany, dzieci uśmiechnięte, a mąż oddany. Wszystko wygląda jak z katalogu, ale od pierwszych stron czuć, że ta idealność jest zbyt gładka, zbyt dopracowana, by mogła być prawdziwa. Autorka nie zdejmuje tej maski od razu; pozwala dostrzegać drobne rysy, niepokojące sygnały, które z czasem układają się w obraz pełen napięcia i emocjonalnych pęknięć.

Drugą bohaterką jest Mishti, z którą Ciara ma dobre relacje, ale i one okazują się być nie do końca szczere i lojalne. Mishti  żyje w zaaranżowanym małżeństwie i próbuje odnaleźć się w obcym kraju. Jest niepewna siebie, samotna, spragniona akceptacji, więc patrzy na Ciarę jak na wzór i jedyną osobę, która ją rozumie. Ich relacja jest jednocześnie wzruszająca i niepokojąca, bo opiera się na idealizacji, która nie ma prawa przetrwać konfrontacji z rzeczywistością. Im bardziej Mishti zbliża się do Ciary, tym wyraźniej widać, że ta przyjaźń jest asymetryczna, pełna niedopowiedzeń i subtelnych manipulacji.

Trzecia kobieta to Lauren, której Ciara nie lubi i widać, że z wzajemnością. Lauren zmaga się z odrzuceniem i oceną innych matek. Jej związek i sposób wychowywania dzieci nie mieszczą się w lokalnym kanonie „ideału”, a ona sama próbuje balansować między potrzebą bycia sobą a presją dopasowania się do oczekiwań otoczenia. W jej historii autorka świetnie pokazuje, jak destrukcyjna potrafi być potrzeba akceptacji i jak łatwo można zatracić siebie, próbując sprostać cudzym standardom.

Powieść „Brudne tajemnice” została zakwalifikowana jako  thriller/sensacja/kryminał, ale bliżej jej do literatury obyczajowo – psychologicznej,  której odnaleźć można wymienione elementy, ale nie są one przeważające. To bardziej powieść obyczajowa z dramatycznym tłem. Z pewnością wywołuje wiele emocji i sprawia, że pojawia się ciekawość, co właściwie się stało, że jedna z bohaterek ponosi śmierć w swoim domu. Fabuła bardziej skupia się , który na ludziach i relacjach między nimi, niż na rozwiązaniu tajemnicy śmierci Ciary. 


Autorka pokazuje przede wszystkim świat pozorów, w którym idealne rodziny, piękne domy i uśmiechy skrywają problemy, o których nie mówi się głośno. Każda z bohaterek jest w związku, ale każdy z tych związków wygląda inaczej i boryka się z innymi problemami. Z czasem okazuje się, że nic nie jest takie, jak wydawało się na początku.

Pani Disha Bose prowadzi tę opowieść odsłaniając kolejne warstwy powoli, niemal niepostrzeżenie, dzięki czemu każdy drobny szczegół zaczyna nabierać znaczenia.  Prowadzi narrację w sposób, który pozwala bez problemu zanurzyć się w psychologii postaci. Nie ma tu nagłych zwrotów akcji ani dynamicznej fabuły. Napięcie budowane jest subtelnie, poprzez emocje, relacje, drobne gesty i słowa, które z czasem nabierają nowego znaczenia. 

Powieść ma konstrukcję klamrową. Wydarzenia otwierające historię znajdują swoje wyjaśnienie dopiero pod koniec, a wszystko, co dzieje się pomiędzy, pokazuje, jak wiele tajemnic skrywają bohaterowie i jak skomplikowane są łączące ich relacje. Po prologu rozgrywającym się 29 i 30 września akcja cofa się o miesiąc. Dopiero wtedy poznajemy wydarzenia prowadzące do tragedii. Autorka stopniowo odsłania sekrety bohaterów i ich partnerów, nie spiesząc się z odpowiedziami. Dzięki temu napięcie budowane jest powoli, ale skutecznie.

Zaskoczona byłam że powieść "Brudne tajemnice" jest debiutem pani Dishy Bose i uważam go za bardzo udany.  W sposób przemyślany opowiada nam o tym, jak  bardzo potrafimy wierzyć w cudze pozory i jak trudno przyznać się do własnych słabości. Autorka z niezwykłą konsekwencją pokazuje, jak bardzo można się pomylić, patrząc na cudze życie z zewnątrz, i jak wiele bólu potrafi kryć się pod powierzchnią codzienności.


Książkę przeczytałam w tamach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 17.03.2026r.
Data premiery wersji oryginalnej: 23.01.2024r.
Ilość stron: 384
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginału: Dirty Laundry
Tłumaczenie: Marta Faber
ISBN 978-83-8335-802-4
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 5/6


wtorek, 19 maja 2026

[90/26] - 2028.: "Niania dla sąsiadów"


"Niania dla sąsiadów"
cykl „Reverse harem romance”
Lily Gold

„To nie papierek tworzy rodzinę”

Miłość potrafi przyjść w najróżniejszych formach. Czasem serce zaczyna bić szybciej na widok jednej konkretnej osoby, a czasem los lubi skomplikować sprawy i sprawić, że uczucia rozkwitają jednocześnie do kilku… Miłość przychodzi w różny sposób i formach. Najczęściej serce bije mocniej na widok jednej konkretnej osoby, czasami jednak los potrafi wszystko skomplikować i sprawić, że uczucia rodzą się jednocześnie do kilku ludzi naraz. W przypadku bohaterki książki "Niania dla sąsiadów" są to trzej niesamowicie atrakcyjni sąsiedzi, którzy nagle muszą odnaleźć się w zupełnie nowej roli — opiekunów małej dziewczynki.


Bethany Ellis potrafi uspokoić każde płaczące dziecko, zaopiekować się nim troskliwie i umiejętnie, gdyż jest zawodową nianią. To bohaterka, którą łatwo polubić. Nie jest typem złośnicy, lecz rozważną, inteligentną, miłą dziewczyną, dziewczyna znalazła się w trudnym momencie życia. Ma empatyczne podejście do dzieci, wie, jak się nimi zaopiekować, jak pomóc i uspokoić. Od roku pozostaje jednak bez pracy, gdyż agencja dla opiekunek, która ją zatrudniała, zbankrutowała. Brak zatrudnienia i kończące się oszczędności sprawiają, że desperacko szuka zajęcia. Na szczęście los stawia na jej drodze trzech sąsiadów: Jack'a, Cyrusa i Sebastiana, którzy niespodziewanie zostają opiekunami półrocznej Camilli.

Pewnego dnia panowie otrzymują nosidełko z półroczną dziewczynką o imieniu Camilla wraz z notatką: „Do chłopaków spod numeru 5A: Gratulacje. Macie dziecko” podpisaną przez Anishę, z którą kiedyś tworzyli nietypową relację. Okazuje się, że nie tylko dziecko potrzebuje opieki, ale trzej przystojni sąsiedzi, gdyż żaden z nich nie ma pojęcia, jak postępować z jak zająć się niemowlęciem. Do tego dochodzi problem, który z nich jest ojcem, bo że na pewno jeden z nich, to jest pewne. Ich układ szybko nabiera rumieńców.


Ten motyw wprowadza do fabuły dynamikę, a trzech zagubionych mężczyzn próbujących odnaleźć się w roli ojców wypada zabawnie, ale też uroczo. Z czasem okazuje się, że panowie wzbudzają u Beth niespodziewane emocje, które wykraczają daleko poza zwykłą sympatię, a jej uporządkowany świat zaczyna niebezpiecznie przyspieszać. Bethy coraz bardziej przywiązuje się zarówno do uroczej dziewczynki, jak i zauważa, że coraz bardziej traci głowę, dla swoich pracodawców. W pewnym momencie jedno staje się jasne: Ma dość bycia dziewczyną z sąsiedztwa.


Książka należy do cyklu „Reverse harem romance”, w ramach której w wersji angielskiej ukazało się pięć tomów. W Polsce rok temu ukazała się „Faking with Benefits”, a w tym roku „Niania dla sąsiadów”. Każda z części stanowi osobną historię z zupełnie nowymi bohaterami, więc można je czytać niezależnie i bez chronologii. Cechą charakterystyczna jest to, że we wszystkich historiach jest to opowieść o relacjach 3+1, czyli ich trzech, a ona jedna. Z tego względu powieść jest pełna erotycznych, zmysłowych scen, na które trzeba się przygotować. Nie są one jednak odrażające, a wręcz przeciwnie, napisane bardzo zmysłowo, dając obraz tego, jakie emocje i wrażenia przy tym towarzyszą. Nie jest ona nastawiona jedynie na tego rodzaju klimat, bo porusza wiele ważnych, trudnych tematów. Każdy bowiem z bohaterów ma swoje trudne przeżycia, skrywa sekrety i nie o wszystkich swoich doświadczenia chce opowiadać. To dodaje powieści głębi i sprawia, że książka nie jest tylko romansem erotycznym ale też obyczajowym. Dodam jedynie, że najbardziej skomplikowaną osobowością okazał się Sebastian, któremu matka przypięła w dzieciństwie łatkę agresywnej osobowości.


„Niania dla sąsiadów” to lekki, pełen humoru, podszyty erotycznym klimatem, emocjonalny romans, który od pierwszych stron wciąga nietypowym pomysłem. Lily Gold po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć historie pełne chemii między bohaterami, a jednocześnie nadać im ciepły, momentami wręcz rodzinny klimat.

Największą siłą książki są relacje między bohaterami. Każdy z mężczyzn ma inny charakter i wnosi do historii coś wyjątkowego, dzięki czemu nie są jedynie „kopiami” typowych romantycznych bohaterów. Autorka dobrze pokazuje rozwijające się uczucia, żwietnie nakreśla atmosferę namiętności, buzujących uczuć, ale też pokazuje wzajemne wsparcie oraz stopniowe budowanie zaufania. Chemia między Bethany a jej pracodawcami jest wyraźnie wyczuwalna, a romantyczne sceny są odważne, ale nie przytłaczają całej fabuły.

Dużym atutem powieści jest również humor. Chaos związany z opieką nad niemowlęciem, nieporadne próby odnalezienia się w nowej rzeczywistości i słowne przepychanki bohaterów sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko i z uśmiechem na twarzy. Jednocześnie autorka przemyca temat samotności, potrzeby bliskości i odnalezienia własnego miejsca.


„Niania dla sąsiadów” to bardzo dobrze napisana powieść erotyczna, która mimo wykorzystania znanych motywów wyróżnia się świeżym podejściem i lekkością. Lily Gold stworzyła historię pełną emocji, subtelności i zmysłowości, zachowując przy tym odpowiedni balans między romantyzmem a namiętnością. Autorka umiejętnie buduje chemię między bohaterami, opisując ich relacje w sposób naturalny i pełen wyczucia, bez przesadnej dosadności czy wulgarności. Dzięki temu książka ma w sobie zarówno delikatność i ciepło, jak i wyraźne emocjonalne napięcie. To idealna propozycja dla fanów romansów reverse harem i historii, w których obok namiętności pojawia się również ciepło rodzinnej atmosfery, ale też poważne problemy. To lekka, wciągająca i bardzo komfortowa lektura, która dostarcza zarówno emocji, jak i dobrej zabawy. Ja bawiłam się przy niej świetnie i mam nadzieję, że wydawnictwo zdecyduje się na wydanie kolejnych części serii.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

 
Wydanie: I
Data premiery: 07.04.2026r.
Data premiery oryginału: 08.06.2021r.
Ilość stron: 448
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginalny: Nanny for the Neighbors
Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
ISBN: 978-83-8335-806-2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


sobota, 11 kwietnia 2026

[65/26] - 2003.: "Mad World" Tom III - "Mad Love"



"Mad Love"
Seria: Mad World
Tom trzeci
Hannah McBride

„Bo gdy odbiorą ci wszystko, 
co kochasz – zostaje tylko gniew.”

Są takie serie, które od pierwszych stron budują z czytelnikiem intensywną więź — pełną napięcia, niepokoju i nieustannego oczekiwania na więcej. Trylogia „Mad World” zdecydowanie do nich należy, a trzeci tom pt. "Mad love” tylko to potwierdza, otwierając kolejny rozdział tej mrocznej historii, w której nic nie jest takie, jak się wydaje.


Ze względu na ścisłe powiązania z wydarzeniami z poprzednich części trudno pisać o fabule bez zdradzania zbyt wiele, więc jedynie nakreślę to na podstawie blubra. Madison znalazła się w miejscu, z którego nie ma wyjścia. Zamiast odpowiedzi na pytania o śmierć siostry trafia do świata, w którym każdy krok może wywołać ból, a wszelki bunt czy próby wydobycia się z tej matni — życie. Odcięta od bliskich, uwięziona w sieci kłamstw własnego ojca, walczy nie tylko o przetrwanie, ale też o zachowanie zdrowych zmysłów. To moment, w którym Madison przestaje być ofiarą i zaczyna walczyć o sprawiedliwość, napędzana gniewem, którego wreszcie przestaje się bać. Ona wie, że musi być twarda, nie okazywać słabości, bo tutaj nie ma miejsca na łzy i użalanie się nad sobą. Pozostaje nadzieja, że gdzieś tam są osoby, które nie pozwolą jej tutaj zginąć.

Od pierwszego tomu pt.: „Mad World”, poprzez drugi „Mad as Hell” aż po ostatni „Mad Love” przeżywałam mnóstwo emocji, które trudno było mi spokojnie znosić. Trzecia odsłona trylogii to ich apogeum, które sięgają zenitu i nie pozwalają oderwać się od historii choćby na chwilę. Zaczyna się ona dokładnie tam, gdzie skończyła się poprzednim tomie i już od pierwszych stron nie pozwala spokojnie odetchnąć. Autorka ponownie serwuje prawdziwy emocjonalny rollercoaster – od napięcia i niepokoju, przez wzruszenie, aż po momenty, które rozbijają serce na kawałki.

To, czego doświadczają bohaterowie jest czymś, czego młodzi ludzie nie powinni przeżywać, lecz wchodzić w dorosłość z uśmiechem, planami na przyszłość i nadzieją na lepsze życie. Jednak to byłoby możliwe, gdyby bohaterowie mieli normalnych, kochających rodziców. Historia stworzona przez panią Hannę McBride może wydać się przesadzona, mało prawdopodobna i według mnie taka jest, ale mocno w ten sposób została pokazana brudna, ciemna strona życia, w którym to władza i pieniądze mają największą wartość. Madie i Ryan przechodzą ogromną drogę, a ich rozwój jest jednym z najmocniejszych elementów tej książki.

Od samego początku ta trylogia wzbudzała we mnie ogrom emocji – od złości na niesprawiedliwość, poprzez napięcie i niepokój, aż po obawy i nieustanne oczekiwanie na to, co za chwilę może się wydarzyć. Każda kolejna strona była jak krok w nieznane, a ja ani przez moment nie czułam się znudzona. To była dla mnie prawdziwa jazda bez trzymanki, przypominająca rwący nurt rzeki, zagarnia nas swoją energią. Im głębiej wchodzisz, tym silnie wszystko jest prąd, tym trudniej się z niego wydostać i nawet nie wiadomo, kiedy niesie cię niebezpieczny wydarzeń, który nie daje chwili wytchnienia i bezlitośnie wciąga coraz głębiej. Nagle orientujesz się, że jesteś już całkowicie pochłonięty tą historią – emocjonalnie i mentalnie – i nie ma odwrotu. I tak było ze mną. Każdy kolejny rozdział tylko potęgował to wrażenie, dokładając nowe napięcia, kolejne tajemnice i coraz trudniejsze wybory bohaterów. To opowieść, która nie pozwala się od niej oderwać, bo za każdym zakrętem czai się coś nieprzewidywalnego, coś, co zmienia wszystko i zmusza do dalszego czytania.


Historia jest pełna napięcia, lęku i nagłych, często bolesnych zwrotów akcji, które raz po raz burzą poczucie stabilności. Jednocześnie oferuje coraz głębszy wgląd w mroczny świat ukryty pod pozornym blaskiem wyższych sfer – świata, w którym nic nie jest tak idealne, jak mogłoby się wydawać. To opowieść o dorastaniu wśród brudu, korupcji i sekretów, które mają siłę niszczenia ludzi od środka.

Poza losami Maddie i Ryana poznajemy także innych bohaterów, którzy – choć formalnie drugoplanowi – odgrywają w tej historii niezwykle istotną rolę. Nie są jedynie tłem dla głównych wydarzeń, lecz pełnoprawnymi uczestnikami tej opowieści, mającymi własne historie, motywacje i emocje. Każdy z nich wnosi coś ważnego do fabuły, a razem tworzą rozbudowaną, wyrazistą galerię postaci, które potrafią wzbudzić w czytelniku cały wachlarz uczuć – od sympatii, przez współczucie, aż po niepokój czy niechęć.

Wiele wątków zostało tutaj domkniętych i wyjaśnionych – szczególnie tych związanych z Maddie i Ryanem – co daje poczucie satysfakcji i pewnego rodzaju ukojenia po emocjonalnej burzy, przez jaką przechodzi się podczas lektury. Nie wszystkie jednak historie doczekały się pełnego zakończenia, co pozostawiło u mnie nutę niedosytu i ciekawości. Jednym z najbardziej wyraźnych tego rodzaju przykładów jest relacja Courta i Bex, która od samego początku była naznaczona napięciem, niedopowiedzeniami i emocjonalnym ciężarem, a mimo to nie została ostatecznie rozstrzygnięta.

Na szczęście Hannah McBride zdecydowała się pójść o krok dalej i rozwinąć ten wątek w spin-offie serii zatytułowanym „Into the Woods”. Daje to nadzieję na pełniejsze zrozumienie tej relacji i domknięcie historii, która w głównej trylogii pozostała otwarta. Mam więc ogromną nadzieję, że książka ta doczeka się również wydania w Polsce – tym bardziej że jej anglojęzyczna premiera miała miejsce już prawie trzy lata temu, a zainteresowanie czytelników wciąż pozostaje żywe.

Recenzja tomu I: "Mad World" 

Recenzja tomu II "Mad as hell"

Książkę przeczytałam, dzięki księgarni Bonito i portalowi Dobre Chwile. 

Wydanie: I
Data premiera: 11.02.2026r.
Data premiery oryginalnej wersji: 30.09.2022r.
Ilość stron: 560
Wymiary: 135 x 210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginalny: Mad Love
Tłumaczenie: Ewa Rose
ISBN 978-83-8380-314-2
Wydawca: Wydawnictwo Ale!
Moja ocena: 6/6


piątek, 27 marca 2026

[59/26] - 1997.: "Miłość na lodzie"


"Miłość na lodzie"
Jennifer Iacopelli

"Są w życiu ważniejsze rzeczy od wygrywania."

W tym roku na platformie Netflix, dokładnie 22 stycznia 2026 roku, zadebiutował pierwszy sezon serialu „Miłość na lodzie”. Produkcja powstała na podstawie powieści, która w Polsce ukazała się pod tym samym tytułem również w 2026 roku. Oryginalnie historia ta została wydana w 2022 roku w języku angielskim jako „Finding Her Edge”, a jej ponowne, odświeżone wydanie trafiło do księgarń w grudniu 2025 roku już jako zapowiedź nadchodzącej ekranizacji. 


Bohaterką historii zawartej w powieści "Miłość na lodzie" jest szesnastoletnia Adriana Russo wychowana w rodzinie, która w świecie łyżwiarstwa figurowego uchodzi za niemal legendarną. Jej ojciec to złoty medalista olimpijski, a najstarsza z sióstr — Elisa — przygotowuje się do igrzysk w Pekinie, gdzie wszyscy spodziewają się jej triumfu. Zdobycie złotego medalu mogłoby rozwiązać poważne problemy finansowe lodowiska Kellynch House w Wielkim Bostonie. Przez lata rozrzutności ojca i Elisy zarówno ten obiekt, jak i dom Russo stoją na krawędzi utraty. W desperackiej próbie ratowania sytuacji ojciec decyduje się przyjąć pod swój dach konkurencyjną drużynę juniorów, udostępniając im swoją przestrzeń treningową. Dodatkowo godzi się na realizację reality show, które ma śledzić przygotowania Elisy i przyciągnąć uwagę sponsorów. Niejako rykoszetem zainteresowanie widzów uderza też w Adrianę i Braydena, którzy zaczynają być postrzegani nie tylko jako para na lodowisku, ale też poza nim. 


Wśród zawodników przyjeżdżających do Kellynch House jest Freddie O’Connell — były partner Adriany i jej pierwsza miłość. Ich współpraca zakończyła się dwa lata wcześniej, gdy Adriana nagle wystrzeliła w górę i zaczęła przewyższać go wzrostem. W łyżwiarstwie figurowym różnica ta okazała się kluczowa: uznano, że Freddie nie będzie w stanie wykonywać z nią trudniejszych elementów, dlatego dziewczyna — choć z ciężkim sercem — musiała zmienić partnera na wyższego, czyli Braydena Elliota. Teraz jednak wszystko wygląda inaczej. Freddie po dwóch latach nie przypomina już tamtego chłopaka — urósł, nabrał siły i pewności siebie. To on przewyższa ją wzrostem, a dawne, niewypowiedziane emocje wracają ze zdwojoną siłą. Ich wspólne treningi stają się pełne napięcia, tęsknoty i żalu za tym, co mogło się wydarzyć, a nigdy nie dostało swojej szansy.

Fabuła opiera się na dwóch dobrze znanych motywach: udawanym związku oraz drugiej szansie, ale ujęte w nieco odmienny sposób. Szczególnie ten pierwszy został rozegrany w ciekawy, mniej oczywisty sposób. Nie wynika on bezpośrednio z decyzji bohaterów, lecz z okoliczności i presji mediów społecznościowych, co nadaje mu bardziej współczesny charakter.

W tym wątku autorka bardzo trafnie pokazuje, jak ogromną siłę mają media społecznościowe — jak potrafią kreować wizerunek, budować napięcie i jednocześnie wywierać presję na bohaterach, którzy w pewnym momencie zaczynają grać role nie tylko na lodzie, ale i poza nim.


Historia prowadzona jest wyłącznie z punktu widzenia Adriany, dzięki czemu łatwo wczuć się w jej emocje i sposób myślenia. Z drugiej strony daje to poczucie pewnego braku — szczególnie w momentach, gdy relacje zaczynają się komplikować. Aż prosi się o to, by na chwilę zobaczyć wydarzenia oczami Braydena czy Freddiego i lepiej zrozumieć ich reakcje. Szczególnie zbyt płasko został pokazany Freddie, który pozostaje przez dłuższy czas w cieniu Braydena. Brak innych perspektyw sprawia, że niektóre wątki nie wybrzmiewają tak mocno, jak mogłyby. Mimo to czytało mi się tę historię lekko i z wieloma emocjami.

Na duży plus zasługują opisy jazdy figurowej. Autorka bardzo obrazowo przedstawia układy taneczne na lodzie, więc bez problemu można je sobie wyobrazić. Nie skupia się wyłącznie na pokazaniu techniki, ale również zwraca uwagę na emocjach towarzyszących występom, dzięki czemu naprawdę można poczuć, co dzieje się na lodzie razem z bohaterami.

Połączenie sportowej rywalizacji, młodzieżowych emocji i wątku romantycznego sprawia, że „Miłość na lodzie” wpisuje się w dobrze znany, ale wciąż lubiany schemat historii o dorastaniu. Autorka prowadzi fabułę w dynamicznym tempie, a wyraziste postacie sprawiają, że już od pierwszych stron łatwo zanurzyć się w świat łyżwiarskich treningów, presji zawodów i skomplikowanych relacji rodzinnych.



Książkę przeczytałam, dzięki współpracy 
z Bonito.pl i serwisem Dobre Chwile


Wydanie: I
Data premiery: 28.01.2026 r.
Data premiery amerykańskiej. 8 lutego 2022 i 2 grudnia 2025
Ilość stron: 304
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 135 x 205 mm
Tytuł oryginału: Finding Her Edge
Tłumaczenie: Aleksandra Nowakowska
ISBN: 978-83-271-7023-1
Wydawnictwo: Time4YA
Moja ocena: 5/6


środa, 18 marca 2026

[53/26] - 1991.: "Podróż przez czas" Tom IV "Światło szczęścia"


"Światło szczęścia"
Seria: Podróż przez czas
Tom czwarty
Éric-Emmanuel Schmitt

"Możemy zaznać szczęścia tylko wtedy,
gdy odnajdziemy swoją brakującą część
i powrócimy dzięki temu do swojej pierwotnej jedności."

Szczęście to jedno z tych słów, które każdy rozumie inaczej, a jednocześnie wszyscy go szukamy. Czasem wydaje się być na wyciągnięcie ręki, innym razem znika, gdy tylko próbujemy je uchwycić. Czwarta odsłona serii "Poprzez czas" - "Światło szczęścia" pokazuje, że droga do niego nie zawsze prowadzi przez to, co znane — czasem wymaga odwagi, by odejść i zacząć od nowa. Bo bywa tak, że czasem największym aktem miłości jest odejście i zrobienie kroku w stronę nieznanego, by wreszcie spotkać się z samym sobą.

Główny bohater, Noam, staje przed trudnym wyborem: aby wyrwać się z bolesnej przeszłości i toksycznej relacji, musi porzucić wszystko, co dotąd znał, i wyruszyć w nieznane. Jego droga prowadzi do starożytnej Grecji, a szczególnie do Aten – miejsca narodzin demokracji, teatru i filozofii. To właśnie tam spotyka Dafne, która staje się dla niego symbolem nadziei i nowego początku. Zanim jednak do tego dojdzie, najpierw musi jeszcze przeżyć śmierć swoją i Nury w Egipcie, by odrodzić się 980 lat później i trafić na wyspę Lesbos, gdzie poznaje intrygującą i niezwykłą kobietę poetkę – Safonę. Tam, w pewnym momencie stwierdza, że stracił swoje życie, nie panuje nad nim, a Nura i Safona zbyt mocno go ograniczają, więc ucieka nie tylko od ukochanych kobiet, ale, lecz od własnych lęków i złudzeń. Jego droga prowadzi do starożytnej Grecji, gdzie wśród ateńskich ulic i ciszy Delf zaczyna się rodzić nowa opowieść. Spotkanie z Dafne daje mu nadzieję na świeży początek, ale pan Schmitt nie pozwala, by było to proste. Na horyzoncie pojawia się Ksantypa, przebiegła siostra Dafne, oraz surowe zasady ateńskiej wspólnoty, które zmuszają Noama do udziału w igrzyskach olimpijskich. To właśnie tam, w zderzeniu z własnymi ograniczeniami, odkrywa, że wolność nie polega na ucieczce przed przeznaczeniem, lecz na odwadze, by mu spojrzeć w oczy. Okazuje się, że odnalezienie szczęścia nie jest proste...


I kolejna podróż w czasie za mną, opisana bardzo wyraziście, barwnie i prawdziwie. Dzięki niej mogłam uczestniczyć w wydarzeniach, które znane są jedynie z kart podręczników historii.

Tak jak w poprzednich trzech tomach, również tutaj wydarzenia rozgrywają się w dwóch przestrzeniach czasowych. Pierwsza z nich, oznaczona jako INTERMEZZO, to współczesność, a potem dopiero fabuła przenosi nas w czasie w kolejnych rozdziałach danej części. Podobnie jest z narracją, która także ma dwie formy. Ta prowadzona w starożytności ma formę pierwszoosobową z perspektywy Noama, natomiast prowadzona współcześnie przechodzi w perspektywę trzecioosobową, ale też skupia się na Noamie.

Minusem jest niepodawanie konkretnych dat, gdy dzieją się wydarzenia. Natomiast autor niejako naprowadza nas na tę informację, gdyż osadza fabułę w konkretnych, prawdziwych wydarzeniach. Z mojego „śledztwa” wynika, że: akcja dzieje się w v wieku p.n.e. gdyż takim wyznacznikiem jest wojna peloponeska, która miała miejsce w latach 431–404 p.n.e. To pozwala nie tylko uczestniczyć w tym wydarzeniach, ale też spotkać znanych ludzi z tamtego czasu, takich jak Perykles, Sokrates, Hipokrates i innych. 

Drugą wskazówką jest zaraza ateńska” – epidemia, która spustoszyła Ateny i starożytną Grecję, która wybuchła w 430 p.n.e., powracając w 429 p.n.e. i zimą 427/426 p.n.e. Od tego momentu upłynęło 2500 lat, więc wydarzenia przedstawiane Intermezzo umiejscowione byłyby w latach 60. XXI wieku, a więc okres wybiegający w dalsze lata, niż nasza obecne czasy. Ten motyw zatytułowany tak jak w poprzednich tomach tym razem znajduje się zawsze na końcu każdego rozdziału i rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych, a konkretnie w Los Angeles. Wcześniej towarzyszyliśmy mu w Bejrucie, potem w stolicy, gdy Nura jest żoną Svena Thorstena i wspólnie wychowują piętnastoletnią córkę Brittę. To kontynuacja tego wątku, w którym tym razem na plan pierwszy wysuwa się próba rozwikłania tajemnic skrywanych przez Noama i Nurę przez Brittę.


„Światło szczęścia” to kolejna odsłona bestsellerowej serii „Podróż przez czas”, po powieściach: „Raje utracone”, „Brama do nieba” i „Ciemne słońce” wchodzimy w świat, w którym rodzi się demokracja, teatr, filozofia , a wszystko to, co narodziło się tysiące lat temu, wciąż odbija nasze dzisiejsze pytania. O miłość. O sens. O szczęście. O to, czy naprawdę kierujemy własnym losem, czy jedynie podążamy ścieżką, którą ktoś lub coś wyznaczył nam wcześniej. Autor prowadzi przez wydarzenia z lekkością, łącząc emocjonującą fabułę z refleksją, która zostaje na długo. Wykazuje się przy tym ogromną znajomością tematu i potrafi sprawić, byśmy poczuli ówczesny klimat. Przy okazji porusza sprawy, które aktualne są także dzisiaj. Wyłania się wniosek, że natura ludzka się nie zmienia. Zmieniają się jedynie okoliczności i podejście do spraw. Pokazuje to na przykładzie relacji homoseksualnych, które były dawniej traktowane zupełnie inaczej, niż dziś przez niektóre środowiska. To powieść, która splata historię, mitologię i uniwersalne pytania o ludzką naturę. Pokazuje, że choć zmieniają się epoki, człowiek wciąż pragnie tego samego — zrozumienia siebie i znalezienia miejsca, w którym naprawdę może być sobą.


Recenzja tomu I "Raje utracone"
Recenzja tomu II "Brama do nieba"
Recenzja tomu III "Ciemne słońce"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy
z PRart Media Bogna Piechocka
i wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 28.01.2026r.
Data premiery we Francji: 17.04.2024r.
Ilość stron: 488
Wymiary: 155 x 235 mm
Tytuł oryginalny: La Lumière du bonheur
Tłumaczenie: Łukasz Müller
ISBN: 978-83-8367-879-5
Wydawnictwo: Znak
Moja ocena: 5/6


piątek, 27 lutego 2026

[40/26] - 1978.: "Podróż przez czas" - Tom III - "Ciemne słońce"


"Ciemne słońce"
Seria: Podróż przez czas
Tom trzeci
Éric-Emmanuel Schmitt

"kiedyś apokalipsa należała do proroczych wyobrażeń,
 obecnie natomiast sygnały świadczące o jej nadejściu 
rozprzestrzeniają się w rzeczywistości."

Myślę, że każdy z nas choć raz zastanowił się, jak to by było żyć wiecznie. Nie starzeć się, nie żegnać bliskich, nie bać się końca. Nieśmiertelność kusi jak obietnica nieskończonych możliwości — czasu na wszystko, szansy na naprawienie błędów, życia bez pośpiechu. Od wieków ludzie marzyli o eliksirach życia, kamieniu filozoficznym, boskiej łasce, która pozwoliłaby przekroczyć granicę śmierci. Budowali piramidy, tworzyli mity, zapisywali się w historii, jakby w ten sposób mogli oszukać przemijanie. A jednak im dłużej o tym myślę, tym częściej dochodzę do wniosku, że wieczność mogłaby być nie darem, lecz ciężarem.

Właśnie z takim ciężarem mierzy się Noam w serii "Podróż przez czas", której trzeci tom nosi tytuł "Ciemne słońce". Budzi się po raz kolejny, z pamięcią wszystkich poprzednich wcieleń, wszystkich śmierci i wszystkich utraconych nadziei. Tym razem trafia do Memfis — miasta potężnego, dusznego, pełnego kontrastów. Zostaje uznany za wcielenie Ozyrysa, pana życia i śmierci, co w świecie obsesyjnie czczącym wieczność czyni go jednocześnie cudem i zagrożeniem. Schmitt prowadzi nas przez przybytki rozkoszy, Dom Umarłych, hebrajskie dzielnice i pałac faraona, splatając mit z historią, a biblijne wydarzenia z osobistym dramatem bohatera.


Tak jak w poprzednich dwóch tomach, również tutaj wydarzenia rozgrywają się w dwóch przestrzeniach czasowych. Pierwsza z nich, oznaczona jako INTERMEZZO, to współczesność, a potem dopiero fabuła przenosi nas w czasie w kolejnych rozdziałach danej części. Podobnie jest z narracją, która także ma dwie formy. Ta prowadzona w starożytności ma formę pierwszoosobową z perspektywy Noama, natomiast prowadzona współcześnie przechodzi w perspektywę trzecioosobową, ale też skupia się na Noamie.

Ta część otwiera się w momencie, gdy Noam przebywa w Sztokholmie, w apartamencie hotelu Strand, gdzie spisuje swoje dotychczasowe przeżycia. Wcześniej towarzyszyliśmy mu w Bejrucie, teraz jednak los prowadzi go do stolicy Szwecji – miasta, w którym mieszka także Nura. Choć ich drogi znów się przecinają, nie są razem. Nura jest żoną Svena Thorstena i wspólnie wychowują piętnastoletnią córkę Brittę.


Britta to dziewczyna zaangażowana, odważna, bezkompromisowa. Aktywnie działa na rzecz ratowania Ziemi, głośno krytykuje destrukcyjne działania władzy i społeczeństwa. Jej wystąpienia budzą skrajne emocje – jedni ją podziwiają, inni nienawidzą. W dniu, w którym rozpoczyna się ta część historii, Britta zostaje zaatakowana przez motocyklistę, który wyraźnie miał zamiar pozbawić ją życia. Ratuje ją Noam, towarzyszący rodzinie Thorstenów. Nura dostrzega na kasku napastnika symbol związany z Setem, odwiecznym wrogiem Izydy i Ozyrys, ale też Nury i Noama, gdyż Set to egipskie wcielenie Dereka, który także ma dar nieśmiertelności. Wykorzystuje go jednak w destrukcyjny sposób i wciąż zagraża ich życiu, a teraz okazuje się być też w Szwecji.


Autor prowadzi fabułę w sposób, który pozwala niemal poczuć duszność miasta rozgrzanego słońcem, ciężar kamienia, z którego wznoszone są świątynie, oraz napięcie religijno-politycznych intryg. Memfis to przestrzeń kontrastów: przybytki rozkoszy sąsiadują z Domem Umarłych, hebrajskie dzielnice żyją własnym rytmem, a pałac faraona pulsuje ambicją i lękiem o utrzymanie władzy. Historia Ozyrysa i Izydy splata się z opowieścią o Mojżeszu, a wydarzenia znane z Biblii zostają wplecione w osobistą tragedię Noama. Autor nie rekonstruuje mitu w sposób podręcznikowy – raczej wnika w jego sens, pokazując, jak rodzą się wierzenia i jak łatwo stają się narzędziem kontroli.

Relacja Noama i Nury osiąga w „Ciemnym słońcu” wyjątkową intensywność. Ona w każdym wcieleniu jest świeża, pełna pasji, wolna od ciężaru przeszłości. On niesie w sobie pamięć wszystkich ich spotkań, kocha ją mimo różnych ról, jakie odgrywają. Współczułam Noamowi, gdyż widać, że obecna rola nie jest dla niego łatwa, gdyż musi patrzeć na ukochaną kobietę w związku z innym mężczyzną. Jednak wie, że ma tutaj inną rolę. Natomiast Nura wydała mi się nijaka, mało wyrazista, nieszczera i trudno zrozumieć, jaką toczy grę w tej historii.


W trzeciej odsłonie ośmiotomowego dzieła pt.: „Ciemne słońce” umacnia się przekonanie, że ludzkość popełnia wciąż te same błędy, zmieniając jedynie dekoracje i narzędzia. To opowieść o blasku i cieniu – o słońcu symbolizującym potęgę cywilizacji oraz o mroku, który kryje się w jej fundamentach. Po zamknięciu książki pozostaje nie tyle odpowiedź, ile niepokój i oczekiwanie na kolejny wschód, który być może przyniesie inne spojrzenie na sens tej niekończącej się podróży przez czas.

Ogromnym atutem powieści "Ciemne słońce", jak i całej serii jego filozoficzny wymiar poszczególnych tomów. Pan Éric-Emmanuel Schmitt pokazuje, że choć zmieniają się stroje, języki i technologie, ludzkie pragnienia pozostają niezmienne. Ambicja, żądza władzy, potrzeba wiary i lęk przed końcem świata powracają w kolejnych odsłonach dziejów, jakby historia wciąż krążyła po tym samym torze. Autor zdaje się sugerować, że rozwój cywilizacyjny nie oznacza moralnego postępu, a  raczej doskonalenie scenografii dla tego samego dramatu, który ludzkość odgrywa od tysięcy lat. 

Przede wszystkim jednak stawia pytania o pamięć tego, co przeżyliśmy, o przeznaczenie i o ciężar ludzkich decyzji. To opowieść o miłości, która potrafi trwać ponad czasem, nawet wtedy, gdy wszystko inne przemija. Jeżeli jest to prawdziwe uczucie, okazuje się być jednocześnie siłą, która łączy ze sobą dwie przeznaczone sobie dusze, bez względu na okoliczności i czas. Nasuwa się przy tym refleksja, że życie bez końca nie byłoby dla nas szczęśliwym rozwiązaniem, gdyż  wówczas nie potrafilibyśmy docenić tego, co przeżywamy. Okazuje się, że człowiek potrzebuje określonych granic, by cokolwiek miało wartość.

Recenzja tomu I "Raje utracone"
Recenzja tomu II "Brama do nieba"
Recenzja tomu IV "Światło szczęścia"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy
 z  PRart Media Bogna Piechocka
i wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery: 15.01.2025r.
Data premiery oryginału: 
Ilość stron: 472
Wymiary: 155 x 235 mm
Tytuł oryginalny: Soleil sombr
Tłumaczenie: Łukasz Müller
ISBN: 978-83-240-9894-1
Wydawnictwo: Znak
Moja ocena: 5/6

Gatunki

E - booki (75) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (30) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (130) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (211) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (58) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (34) podróże (11) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (30) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (515) polski autor (658) polskie książki (556) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (40) powieść jednotomowa (74) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (350) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (38) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (158) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (54) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (41) trailer (1) trylogia (85) turystyka (12) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (57) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)