"Zapach szkockich nocy"
seria: "Zapachy nocy"
Tom drugi
Dominika Brych
"związek z drugim człowiekiem to podróż"
Wakacje dają nam poczucie wolności, gdyż nie przygniatają nas codzienne obowiązki domowe czy zawodowe. Można odpocząć i nabrać sił. A jeżeli dochodzi do tego wyjazd poza granice kraju, można poczuć się swobodnie i relaksująco. Takie wrażenia miała bohaterka książki
„Zapach szkockich nocy”, która w pierwszej części pt.:
„Smaki katalońskich nocy” odkrywała nową siebie, spełniała swoje najskrytsze pragnienia i po prostu czerpała z życia bez zahamowania. Gdy wówczas żegnała się z hiszpańskimi klimatami, wpadła na pomysł, by kolejne wakacje spędzić we Włoszech. Tymczasem drugi tom opowieści o perypetiach i przygodach Anny pt. „Zapach szkockich nocy” zabiera nas na północ Europy, zamiast na południe. Zanim jednak tam się udamy, przez jakiś czas przebywamy w pięknym Gdańsku, gdzie Anna pracuje i mieszka.
Odkąd Anna wróciła z pięknej Katalonii, nie może odnaleźć w sobie tego poczucia swobody i romantyzmu, jaka jej wówczas towarzyszyła. Wakacje dawno się skończyły, nastąpiła szara, jesienna aura i przytłaczające ograniczenia, jakie wytyczają nastroje w rodzimym kraju. Anna próbuje na nowo wpasować się w stare, dobrze znane ramy, jednak ta codzienność coraz bardziej ją uwiera.
Pierwsze strony powieści dzieją się poza Trójmiastem, bo pracownicy firmy są właśnie na wyjeździe integracyjnym. Tam Anna popełnia błąd, który drogo ją kosztuje, niosąc ze sobą lawinę konsekwencji. Nie mając wyjścia, szuka nowej pracy. Przeglądając różne oferty trafia na ogłoszenie o stażu w Edynburgu. Podejmuje od razu decyzję o wyjeździe, czym wprawia w zdumienie swoich rodziców, którym trudno się pogodzić, że córka chce ułożyć sobie życie po swojemu. Ten wątek dodaje powieści nieco dramatyzmu, mimo że jest tylko jednym z elementów fabuły. Mimo to wyraźnie są widoczne skomplikowane i podszyte toksycznością relacje rodzinne. Autorka nakreśla mechanizmy kontroli, zwłaszcza ze strony matki i poczucia winy w jaką wpędzają Annę jej reakcje. Inną przeszkodą są panujące wciąż stereotypy, które nie pozwalają być sobą i spełniać swoje najskrytsze pragnienia.
Szkocja okazuje się dla Anny przełomowym momentem, dając poczucie wolności i niezależności. W nowym środowisku i rzeczywistości próbuje bardziej odważnie iść przez życie na własnych zasadach. Wprawdzie wydarzenia w Katalonii wiele jej uświadomiły, ale wciąż ma w sobie pewne zahamowania, które wynikają z wychowania i warunków, w jakich na co dzień funkcjonuje. Narracja prowadzona w formie trzecioosobowej, ale z perspektywy Anny daje możliwość śledzenia jej toku rozumowania i snutych planów.
Ogromną zasługą w tej przemianie są również osoby, które Anna spotyka na swojej drodze. Szczególne miejsce zajmuje Ian, z którym zaczynają ją łączyć głębsze uczucia. Razem z nim poznaje urokliwe zakątki Szkocji, ale też odkrywa swoją prawdziwą naturę. Drugą osobą jest Joanna, właścicielka domu, w którym Anna wynajmuje pokój. Ich przyjazna relacja doprowadza do tego, że w pewnym momencie mamy jedną historię w drugiej. Joanna bowiem opowiada o swoim małżeństwie z Colinem, co pokazuje, że bycie razem wymaga nie raz kompromisów, zaufania i dbania o siebie. niezależność i życie na własnych zasadach są możliwe, nawet jeśli wymagają odwagi i przeciwstawienia się utartym schematom. Obie te relacje mają znaczenie dla rozwoju Anny, ponieważ dzięki nim zaczyna coraz wyraźniej rozumieć, czego chce i czego nie zamierza już akceptować.
Anna z początku powieści i Anna z jej zakończenia to jakby dwie różne osoby. Przeżycie wyniesione z pobytu w Szkocji, uświadamiają jej, że nie musi spełniać oczekiwań innych, że ma prawo do popełniania błędów, a przede wszystkim do spełniania swoich marzeń. Czy spełni swoje kolejne, które wyraża na końcu książki? Czas pokaże.
Powieść „Zapach szkockich nocy” można czytać niezależnie od tego, czy znamy pierwszy tom pt.: "Smaki katalońskich nocy" Tu mała uwaga: niestety na okładce obu książek nie ma oznaczenia, że jest to seria, na co wyraźnie wskazuje ich zakończenie. Ja nazwałam ją "Smaki nocy", gdyż uważam, że dobrze oddaje klimat obu historii. Nie jest to jednak tylko i wyłącznie lekka historia z wątkiem erotycznym, którego nie ma w tej części za dużo.
Gdy patrzymy na okładkę, można odnieść wrażenie, że będzie to lekka historia i w pewnym sensie nie jest trudna w odbiorze. Autorka pisze lekko, ale nie powierzchownie. Zgrabnie łączy zmysłowość opisów przyrody i bliskości z analizą kobiecej niezależności. Pod płaszczykiem romansu kryje się psychologiczno – obyczajowa warstwa. To opowieść o kobiecie, która pragnie żyć na własnych zasadach. Zamiast gwałtownych, melodramatycznych zwrotów akcji otrzymujemy subtelne, psychologiczne przejścia, w których relacja z drugim człowiekiem staje się nie tyle celem samym w sobie, ile lustrem dla własnych pragnień i lęków.
Anna nadal popełnia błędy, podejmuje nie zawsze przemyślane decyzje i wikła się w skomplikowane relacje. Dzięki temu bohaterka wydaje się bardziej wiarygodna, a jej przemiana nie jest nagła ani całkowita. To raczej proces, w którym kolejny wyjazd, spotkanie i doświadczenie pozwala jej zrobić następny krok w stronę niezależności. Autorka pokazuje przy tym, że wolność nie oznacza porzucenia dotychczasowego życia. Czasami jednak trzeba zmierzyć się z własnymi lękami i zewnętrznymi ograniczeniami, by po prostu być sobą. niezależność i życie na własnych zasadach są możliwe, nawet jeśli wymagają odwagi i przeciwstawienia się utartym schematom. Obie te relacje mają znaczenie dla rozwoju Anny, ponieważ dzięki nim zaczyna coraz wyraźniej rozumieć, czego chce i czego nie zamierza już akceptować.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data wydania: 30.07.2026r.
Ilość stron: 390
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-750-2
Moja ocena: 5/6