Data premiery: 22.05.2026r.
Ilość stron: 450
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 130x210 mm
ISBN: 978-83-8423-490-7
Minął pierwszy tydzień sierpnia, a już na mojej półce pojawiły się nowości, które wypełnią mi najbliższe tygodnie. Sama jestem ciekawa, ile z nich poznam w tym miesiącu, a ile będzie musiało poczekać do września.
Cztery pierwsze tytuły zostały wydane przez Zysk i S-ka i to dzięki temu wydawnictwu trafiły one na moją półkę
Zło tworzy zło i jednocześnie się nim karmi
Kiedy w Lesie Młocińskim dochodzi do brutalnego zabicia znanego jasnowidza, Stanisława Janosza, rusza śledcza machina. A rusza z tym większym impetem, że znalezione przy zwłokach dowody zdają się świadczyć o tym, że w Warszawie zaczyna grasować seryjny morderca, wzorując się przy tym na działaniach innych słynnych zabójców, m.in. Zodiaka i Topornika z Nowego Orleanu.
Komisarz Katarzyna Zdanowicz usiłuje prowadzić śledztwo, ale jednocześnie zmaga się z narastającymi problemami psychicznymi, które wywołała makabryczna śmierć jej męża. Skazany za tę zbrodnię przebywa w warszawskim więzieniu, ale… czy rzeczywiście on ją popełnił? Katarzynę dręczą narastające halucynacje, które dają podstawy do kwestionowania wyroku.
Czy jednak można wierzyć wizjom? Dlaczego jej dotychczasowy partner nie chce mieć do czynienia z dziwaczejącą koleżanką? Czy sprowadzona z innej jednostki śledcza istotnie będzie dla Katarzyny wsparciem? A przede wszystkim, co za brednie o złych siłach astralnych wygłasza Ludmiła – medium i zarazem przyjaciółka Stanisława?
Zabitych przybywa, a odpowiedzi na pytania: „kto za tym stoi” i jakie są przyczyny zła, kryją się w wydarzeniach z przeszłości oraz, oczywiście, ludzkiej naturze.
Jesteście gotowi na mocne wrażenia?
Ten rok nie rozpieszcza nas pod względem pogody. Jak każdy chyba, tak i ja spodziewałam się typowo letniego lipca, więc na pierwsze jego dni zaplanowaliśmy sobie kilkudniowy wypad do Trójmiasta. Dwa lata temu byliśmy tutaj przez jeden dzień. Był to piękny, słoneczny październik, który w zestawieniu z tegorocznym lipcem wypadła znacznie lepiej jeśli chodzi o aurę. No, ale cóż, w Polsce pogoda to loteria i trzeba się z tym jakoś pogodzić. Mimo niezbyt przyjaznej pogody, spędziliśmy pięć dni aktywnie zwiedzając Gdańska, Gdańsk Oliwę, Westerplatte, Gdynię i Hel, na który popłynęliśmy katamaranem.
W Gdańsku zachwyciły nas jak zawsze piękne uliczki, Stare Miasto, kamieniczki i ogólnie atmosfera miasta, ale trafuliśmy też w miejsca niezwykłe, dające dobrą zabawę i świetne przeżycia. Pierwsze z nich to restauracja "Ministerstwo Magii", a drugie - Muzeum Iluzji "DeJa Vu Muzeum"
za niepowtarzalny klimat, świetny pomysł i wykonanie.
Jak widać - na zdjęciu jest też poradnik "Zmysły - twoje ukryte moce", które traktuję jako osobną kategorię, bo nie jest to beletrystyka. Poradnik wraz publikacją "96 pytań" zasługuje z pewnoscią na uwagę ze względu na swoją oryginalność.
Najsłabszą książkę według mnie, którą przeczytałam w lipcu była:
A co mam w planach czytelniczych?
Są wśród nich książki, które miałam zamiar przeczytać w lipcu, ale wydarzenia, jakie dostarczył mi miniony miesiąc sprawiły, że po prostu zabrakło mi czasu. Przeszły, więc te tytuły na plany sierpniowe.
UDANEGO, ZACZYTANEGO
I PIĘKNEGO SIERPNIA!