poniedziałek, 3 sierpnia 2026

[137/26] - 2075.: "Idę po Ciebie"

 


"Idę po Ciebie"
Wojciech Wójcik

„Ludzie nie uciekają przed końcem odsiadki.
Chyba, że mają naprawdę ważne powody.”

Czasami człowiek jest tak zdesperowany, że podejmuje decyzje, które nie zawsze można logicznie wyjaśnić i zrozumieć. Taka sytuacja wydarzyła się w powieści „Idę po Ciebie”, która pociągnęła za sobą kolejne wydarzenia angażując w to wiele osób i pozostawiając za sobą także ofiary.

Wszystko zaczyna się od wizyty bezdomnego alkoholika Ludwika Fettnera na szczecińskiej komendzie policji, na którym od dwóch miesięcy praktykuje dwudziestoczteroletnia Iga Kostrzewa. Zeznania starszego pana pozostają początkowo zignorowane, gdyż policjanci wiedzą, że wcześniej wielokrotnie zgłaszał on i informacje, które nie miały żadnej wartości. Tym razem mężczyzna twierdzi, że na znanego gangstera Gerarda „Choinę” Choińskiego został wydany wyrok śmierci.

Gerardowi Choińskiemu do końca odsiadki, za popełnione siedem lat temu czyny, pozostały niecałe trzy miesiące. Jednak on nie zamierza czekać dłużej i podejmuje decyzję o ucieczce z więzienia. Swój plan realizuje podczas pracy na cmentarzu w Darłowie. Wykorzystując dogodną sytuację, ucieka zabijając współwięźnia i ciężko raniąc funkcjonariusza Służby Więziennej. Rozpoczynają się intensywne poszukiwania niebezpiecznego przestępcy, a dodatkowo znika także Fettner, który może mieć ważne informacje na temat całej sprawy.

Książki pana Wojciecha Wójcika należą do tych, po które sięgam zawsze z ciekawością i bez dłuższego zastanawiania się. To trzecia książka tego autora, którą przeczytałam i która mnie nie zawiodła. Za każdym razem akcja toczyła się w innym miejscu. Tym razem podążamy razem z bohaterami po ulicach Szczecina i jego okolicach. 

Autor od początku stopniowo buduje napięcie i stawia przed nami wiele pytań, które przez większą część fabuły pozostają bez odpowiedzi. Ujawnia bowiem tylko tyle, ile w danym momencie powinniśmy wiedzieć układając precyzyjnie kolejne elementy historii. Prowadzi nas przez różne miejsca Pomorza Zachodniego ukazując zarówno desperacką ucieczkę „Choiny” jak i działania policji oraz prywatne życie Igi, która jest jedną z głównych bohaterek powieści.

Fabuła oparta jest na tych dwóch postaciach i głównie znamy ich kolejne kroki. Intrygującą postacią jest niewątpliwie uciekający gangster, który wyraźnie zmierza do sobie wiadomego celu i z konkretnym planem. Jego motywy pozostają tajemnicą niemal do końca. 

Prym jednak wiedzie Iga Kostrzewa, która wspierana jest przez swojego ojca – emerytowanego policjanta. Młoda stażystka stanowi tutaj oś, wokół której dzieją się poszczególne epizody. 

Narracja jest prowadzona wprawdzie w trzeciej osobie, ale nie wiemy dokładnie, co kieruje innymi osobami, które pojawiają się w trakcie splotu różnych sytuacji. Jedynie tylko w przypadku Igi wiemy, co ona myśli i jakie są motywy podejmowanych decyzji. 

„Idę po Ciebie” to dobrze napisany, zaplanowany i zrealizowany thriller kryminalny, który czyta się momentami z zapartym tchem. Pan Wójcik prowadzi akcję bez zbędnych wyjaśnień, stawiając na dynamikę wydarzeń. Dzięki temu czas przy tej ponad pięćset stronicowej powieści minął mi szybko i w żadnym momencie nie czułam znużenia. Nie ma po prostu ku temu powodów. Po kryminałach tego autora, które przeczytałam wcześniej takich jak „Szanta” i „Kapsuła” powieść „Idę po Ciebie” uważam za najlepszą z nich. Ma ona bowiem szybsze tempo, częste zwroty akcji i kilka wątków, które razem tworzą emocjonalną, wciągającą historię.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery: 02.06.2026r.
Ilość stron: 544
Wymiary: 140 x 205 mm
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8335-848-2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6



sobota, 1 sierpnia 2026

Ach ten lipiec!

 

Ten rok nie rozpieszcza nas pod względem pogody. Jak każdy chyba, tak i ja spodziewałam się typowo letniego lipca, więc na pierwsze jego dni zaplanowaliśmy sobie kilkudniowy wypad do Trójmiasta. Dwa lata temu byliśmy tutaj przez jeden dzień. Był to piękny, słoneczny październik, który w zestawieniu z tegorocznym lipcem wypadła znacznie lepiej jeśli chodzi o aurę. No, ale cóż, w Polsce pogoda to loteria i trzeba się z tym jakoś pogodzić. Mimo niezbyt przyjaznej pogody, spędziliśmy pięć dni aktywnie zwiedzając Gdańska, Gdańsk Oliwę, Westerplatte, Gdynię i Hel, na który popłynęliśmy katamaranem.

W Gdańsku zachwyciły nas jak zawsze piękne uliczki, Stare Miasto, kamieniczki i ogólnie atmosfera miasta, ale trafuliśmy też w miejsca niezwykłe, dające dobrą zabawę i świetne przeżycia. Pierwsze z nich to restauracja "Ministerstwo Magii", a drugie - Muzeum Iluzji "DeJa Vu Muzeum"













Była też jedna nagroda wygrana w wyzwaniu czytelniczym na Facebooku organizowanym przez serwis Lubimy Czytać. Trzeba było w czerwcu przeczytać jakąś książkę, której akcja dzieje się w miejscu, które  chciałabym odwiedzić. Książek z takim wątkiem przeczytałam wówczas 13, więc okazało się, że byłam jedną z tych osób, które miały takich powieści najwięcej.


A oto moja nagroda:



Niestety. lipiec dał się też nam we znaki negatywnie, bo mieliśmy epizod zdrowotnym, ( nie dotyczył mnie bezpośrednio, ale dostarczy stresu). Zatem miesiąc lipiec dał nam zarówno dobre chwile, jak i te trudniejsze. Było więc mało czasu na czytanie, czy pisanie recenzji. Ja robiłam to, by czymś zająć głowę. I tak przeczytałam 13 książek, w tym dwa e-booki Recenzji powstało też 14, ale wśród nich są dwie dotyczące książek przeczytanych w czerwcu i jedna zaległa sprzed kilku miesięcy. Zatem lipcowych lektur dotyczy tylko  11 tekstów. 

Książki, które zdobyły największą ilość punktów w lipcu: 


A numer jeden to: 

"Aż do ostatniej chwili"

za niepowtarzalny klimat, świetny pomysł i wykonanie.

Jak widać - na zdjęciu jest też poradnik "Zmysły - twoje ukryte moce", które traktuję jako osobną kategorię, bo nie jest to beletrystyka. Poradnik wraz publikacją "96 pytań" zasługuje z pewnoscią na uwagę ze względu na swoją oryginalność. 

Najsłabszą książkę według mnie, którą przeczytałam w lipcu była: 

"Wyrwana z przepaści"


A co mam w planach czytelniczych?

Są wśród nich książki, które miałam zamiar przeczytać w lipcu, ale wydarzenia, jakie dostarczył mi miniony miesiąc sprawiły, że po prostu zabrakło mi czasu. Przeszły, więc te tytuły na plany sierpniowe.


UDANEGO, ZACZYTANEGO 

I PIĘKNEGO SIERPNIA!

piątek, 31 lipca 2026

[136/26] - 2074.: „Wyrwana z przepaści”



„Wyrwana z przepaści”
Irene Sturm

„Uderzenie się goi wcześniej czy później, 
ale słowa na długo pozostają w pamięci…”

Czasami już sam tytuł książki podpowiada, jakiej historii możemy się spodziewać. „Wyrwana z przepaści” brzmi jak opowieść o walce z przeciwnościami losu, bólu, ale także nadziei na lepsze jutro. Z takim nastawieniem rozpoczęłam lekturę najnowszej książki Irene Sturm.

Jarka swoje dotychczasowe życie poświęciła nauce, więc gdy dostała propozycję pozostania na uczelni jako pracownik naukowy, nie wahała się ani chwili. Po obronie habilitacji dostała możliwość wyjazdu do Stanów Zjednoczonych w ramach wymiany naukowej.  Wkrótce do kraju za wodą lecą pozostałe bohaterki, ale każda z innego powodu.

„Wyrwana z przepaści” to spokojna, niespieszna opowieść o kobietach, które po życiowych zawirowaniach próbują odnaleźć własną drogę i zbudować dla siebie bezpieczną przyszłość. Autorka skupia się na losach trzech spokrewnionych bohaterek sióstr Orszi i Nerysy oraz ich kuzynki o imieniu Jarka. 

Powieść ma  kameralny charakter i właściwie jest opowiadaniem, gdyż nie jest zbyt obszerna.  Liczy sobie zaledwie 100 stron, ale wydrukowana małą czcionką sprawia, że jest dużo tekstu. Pani  Irene Sturm nie stawia w niej na spektakularne zwroty akcji, lecz na ukazanie tego, czego doświadczyły bohaterki i jak potoczyły się ich losy dalej. Robi to w specyficzny sposób, dla mnie nieco chaotyczny i zbyt suchy, bez emocji. Tytuł wskazuje na jakąś poruszającą historię, bardziej dramatyczne sceny, wgłębienie się w psychikę, ale nic z tych elementów nie było wyczuwalne. Raczej wszystko przebiega w formie przedstawienia wydarzeń poprzez rozmowy między Jarką i Orszi, oraz listy wysyłane do Orszi przez Nerysę. 

Niestety, po lekturze pozostał u mnie niedosyt i muszę przyznać, że książka mnie rozczarowała. Tytuł „Wyrwana z przepaści” sugeruje historię pełną silnych emocji, trudnych doświadczeń i wewnętrznych przemian bohaterek. Spodziewałam się opowieści, która pozwoli mi głębiej wejść w ich świat i lepiej zrozumieć to, co przeżyły. Tymczasem emocje zostały nakreślone bardzo oszczędnie, przez co trudno było mi w pełni zaangażować się w ich losy.

Autorka nie poświęca też wiele miejsca opisom. Brakuje szerszego wprowadzenia do poszczególnych sytuacji, a informacje o bohaterkach są podawane bardzo skąpo. Właściwie nie wiemy, jak wyglądają, ile mają lat ani wielu innych szczegółów, które pomogłyby lepiej je poznać. Wszystko zostało przedstawione w bardzo oszczędnej formie, co sprawiło, że nie potrafiłam nawiązać z bohaterkami bliższej więzi.

Dodatkowo zmieniająca się narracja wprowadzała pewne poczucie nieuporządkowania. Przeskoki między narracją pierwszo- i trzecioosobową nie zawsze były dla mnie płynne, przez co momentami lektura stawała się trudniejsza w odbiorze. Liczyłam na bardziej emocjonalną, dopracowaną pod względem psychologicznym historię, która pozwoliłaby mi mocniej przeżyć losy bohaterek. Niestety tym razem nie znalazłam w tej opowieści tego, czego oczekiwałam.

Miałam już okazję przeczytać jedną książkę pani Irene Sturm pt. „Malachitowy bursztyn”, w której dominującym elementem były dialogi. Teraz jest podobnie, bo to one są osią fabuły z których wysnuwa się historia o trzech kobietach, które pragną po prostu być szczęśliwe.  


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z w wydawnictwem



Wydanie: I
Data premiery: 29.04. 2026
Ilość stron 104
Okładka: miękka
Wymiary: 148 x 210 mm
ISBN 978-83-8011-615-3
Wydawnictwo WFW
Moja ocena: 3/6

środa, 29 lipca 2026

[135/26] - 2073.: "Tam, gdzie prowadzi serce" - Tom II



"Tam, gdzie prowadzi serce"
Tom drugi
Eliza Nowak

„Czasem, mimo obietnic, jakie sobie składamy, 
życie stawia przed nami wyzwania, na które nie jesteśmy gotowi.

Nadzieja potrafi być jedynym światłem w najciemniejszych chwilach. To właśnie ona prowadzi bohaterkę przez wydarzenia drugiego tomu trylogii „Tam, gdzie prowadzi serce”. Gdy wszystko wskazuje na to, że straciła ukochanego, a przyszłość staje pod znakiem zapytania, bohaterka kurczowo trzyma się wiary, że prawda w końcu wyjdzie na jaw.

To, co miało być początkiem wspólnego życia, zamienia się w koszmar. Po wydarzeniach, które wstrząsnęły nie tylko uczestnikami rejsu po Adriatyku, ale także czytelnikami, Emilia Miaris musi zmierzyć się z bólem, strachem i niepewnością jutra. Do tego okazuje się, że Maksymilian Brand znika bez śladu i nikt nie wie, co się z nim dzieje. Odpowiedzi wydają się coraz bardziej niedostępne, a Emili pozostaje jedynie czekanie i walka o swoje bezpieczeństwo, ale przede wszystkim walka nie tylko o własne bezpieczeństwo, ale przede o przyszłość nienarodzonego dziecka. Na szczęście nie jest w tej sytuacji sama. Poza rodziną i przyjaciółmi ma nieoczekiwane wsparcie od komisarza policji Aleksandra Jaworskiego, który okazuje się być jej dawnym szkolnym kolegą. W pewnym momencie w ręce Emilii trafia tajemniczy przedmiot pozostawiony przez Maksa, a wraz z nim pojawia się nadzieja na odkrycie prawdy. Każdy kolejny trop prowadzi jednak do jeszcze większych zagadek, a niebezpieczeństwo zdaje się podążać jej śladem.

Drugi tom „Tam, gdzie prowadzi serce” rozpoczyna się dokładnie w miejscu, w którym autorka pozostawiła nas po dramatycznym finale pierwszej części. Emilia staje przed najtrudniejszą próbą w swoim życiu – musi odnaleźć się w rzeczywistości naznaczonej stratą, lękiem i nieustannym zagrożeniem. Zniknięcie Maksymiliana uruchamia lawinę wydarzeń odsłaniających kolejne sekrety rodziny Brandów. Wraz z bohaterką podążamy śladem tajemniczych wskazówek, próbując odkryć, co naprawdę wydarzyło się tamtej tragicznej nocy. To historia pełna emocji, rodzinnych tajemnic, niebezpieczeństw i walki o prawdę, od której trudno się oderwać.

W tej części nie ma typowego romansu, ponieważ Maks jest nieobecny przez większość fabuły. Pozostaje obecny jedynie we wspomnieniach, rozmowach i myślach Emilii. Pierwszej odsłonie ich historii towarzyszyła miłość, zrodzona z początkowej niechęci, natomiast w drugiej jej części wyłaniają się tajemnice, ale przede wszystkim pojawia się nadzieja. Wybrzmiewają też lęk o ukochanego, obawy o przyszłość oraz troska o nienarodzone dziecko. Nie bez powodu na okładce widnieją serce i kompas – to dwa symbole stanowiące klucz do odkrycia tego, co Maks próbował przekazać bez słów.

W trudnych chwilach bohaterkę wspierają rodzice, matka Maksa, przyjaciele – Róża i Bruno – oraz policjant Aleksander Jaworski, który okazuje się jej dawnym szkolnym kolegą. Głównym motywem tej części jest zagadka zniknięcia Maksa. Czytelnik wie dokładnie tyle samo co Emilia, ponieważ narracja, podobnie jak w pierwszym tomie, prowadzona jest wyłącznie z jej perspektywy. Autorka skupia się na jej wewnętrznych przeżyciach, tym, co myśli i co robi, jakie podejmuje decyzje. Dziewczyna próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości i stara się nie poddawać złym nastrojom. Dzięki temu łatwo podzielać jej niepewność i niepokój o los ukochanego. Nie poznajemy również działań innych bohaterów, w tym policji. O postępach śledztwa dowiadujemy się jedynie z dialogów i fragmentarycznych informacji przekazywanych przez Brunona oraz Jaworskiego.

Książkę czyta się bardzo szybko, mimo że fabuła jest bardziej opisowa niż w pierwszym tomie. Opisy nie pełnią jednak funkcji zwykłych wypełniaczy stron. Niosą ze sobą istotne informacje, budują atmosferę i pozwalają lepiej zrozumieć emocjonalny stan Emilii.

Wyraźnie widać, że autorka od początku ma przemyślany plan na całą historię i nie zamierza zbyt szybko odkrywać wszystkich kart. Umiejętnie dawkuje informacje, podsyca ciekawość i sprawia, że nieustannie chcemy poznać prawdę. Po raz kolejny pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami i niemałym mętlikiem w głowie. Choć częściowo spodziewałam się takiego rozwoju wydarzeń, jestem bardzo ciekawa, w jaki sposób autorka połączy wszystkie wątki i wyjaśni je w trzecim tomie. Mam zatem nadzieję, że finałowa część ukaże się szybko, ponieważ po takim zakończeniu trudno cierpliwie czekać na ciąg dalszy.

Na koniec dodam jeszcze, że dla swoich czytelników autorka przygotowała małą niespodziankę. Skanując kod QR umieszczony na okładce, można posłuchać piosenki pojawiającej się w powieści. Mam jednak pewne zastrzeżenie, gdyż. tekst piosenki pojawia się w fabule po angielsku i nie ma informacji o jego tłumaczeniu, które znajduje się na końcu książki. Moim zdaniem takie oznaczenie dałoby możliwość poznania tekstu tym, którzy nie znają języka angielskiego. Słowa zawarte w piosence współbrzmią z tym, co czuje bohaterka, więc byłby lepszy efekt emocjonalny. Dzięki temu można by w pełni odczuć znaczenie słów już w trakcie lektury.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorką i wydawnictwem

Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 28.05.2026r.
Ilość stron: 340
Wymiary: 130x210mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-68604-58-0
Moja ocena: 5/6



poniedziałek, 27 lipca 2026

[134/26] - 2072.: "Pani Zwycięstwa"


"Pani Zwycięstwa"
Paweł Fleszar

„przypadek może ci odmienić całe życie”

Zanim zaczęłam czytać „Panią Zwycięstwa”, niewiele wiedziałam o historii pucharu zwanego "Złota Nike". To legendarne trofeum mistrzostw świata w piłce nożnej, przyznawane zwycięzcom Mundialu przez czterdzieści lat. Przedstawiało boginię zwycięstwa Nike i przez dekady było symbolem największego piłkarskiego triumfu. Jego losy mogłyby posłużyć za scenariusz sensacyjnego filmu, gdyż do dziś nie wiadomo,  gdzie obecnie się znajduje.  Podczas II wojny światowej trofeum ukrywano przed okupantami, w 1966 roku zostało skradzione w Londynie i odnalezione dzięki przypadkowi oraz psu o imieniu Pickles, a po kolejnej kradzieży w Brazylii w 1983 roku zaginęło bez śladu. Nic więc dziwnego, że właśnie wokół tej tajemnicy pan Paweł Fleszar postanowił zbudować oś swojej powieści pt.: „Pani Zwycięstwa”, której okładka przedstawia to zaginione trofeum. Zanim jednak dojdziemy wraz z bohaterami do momentu, gdy zaczyna ono odgrywać istotną rolę w ich losach, poznajemy Maćka i Karolinę, których życie odmieniło pewne przypadkowe zdarzenie.

Wszystko zaczyna się w kwietniu 2004, gdy podczas spaceru nad Wisłą Maciej i Karolina natrafiają na ciało z poderżniętym gardłem, a przypadkowe odkrycie wciąga ich w międzynarodową intrygę, której stawką jest bezcenny artefakt. W trakcie podążania za kolejnymi odkrywanymi przez nich śladami, dowiadują się, że nieboszczyk miał na klatce piersiowej niezwykły tatuaż.

Dwanaście lat później Maciek próbuje żyć dalej, gdy poznaje charyzmatyczną Agnieszkę, zawodniczkę drużyny siatkarskiej, z którą wkrótce łączą go uczuciowe więzy. Nie jest mu dane cieszyć się szczęściem, gdyż wkrótce powraca sprawa sprzed lat i demony przeszłości nie pozwalają mu o sobie zapomnieć.

„Pani Zwycięstwa” to powieść wielowątkowa złożona z kilku gatunków: kryminału, sensacji i romansu, chociaż nie jest to element dominujący. Bohaterowie wciąż wpadają w kłopoty i wówczas akcja jest ciekawa i dynamiczna. Natomiast są też przestoje, dłuższe rozmowy i informacje o piłce, zawodnikach, zespołach piłkarskich, meczach i oczywiście Mundialu. Pojawia się też siatkówka, którą ja wolę od piłki nożnej, ale to ta druga dyscyplina zdecydowanie wiedzie tu prym.

Pan Fleszar wykazał się przy tym imponującą wiedzą na temat piłki nożnej i jej historii. W powieści znalazło się wiele ciekawostek oraz odniesień do autentycznych wydarzeń ze świata futbolu, ale również pokazują pasję autora do tej tematyki. Sportowe wątki zostały dopracowane, a liczne ciekawostki i historyczne odniesienia sprawiają, że fabuła zyskuje dodatkową głębię. Dzięki temu nawet osoby niezainteresowane na co dzień futbolem mogą znaleźć tu wiele interesujących informacji. Mnie jednak bardziej interesowała sprawa słynnego trofeum, które w pewnym momencie zaczyna być bardziej odczuwalna.

„Pani Zwycięstwa” jest czwartą powieścią Pawła Fleszara, którą miałam okazję przeczytać. Wszystkie poznałam w formie e-booków i każda z nich wyróżniała się ciekawym pomysłem oraz wciągającą fabułą. Tym razem jednak potrzebowałam więcej czasu, aby w pełni zaangażować się w historię. Najbardziej interesował mnie wątek związany ze Złotą Nike tymczasem przez sporą część książki pozostaje on na dalszym planie, ustępując miejsca rozbudowanym rozważaniom i informacjom dotyczącym piłki nożnej. Taką sprawą, która również była interesująca, ale zbyt słabo wyeksponowana, dotyczyła siostry Agnieszki, o której ona wspomina mimochodem, ale też związek między nią i Maćkiem. Tym, jak potoczyły się losy tej relacji i wyjaśnienia niektórych zdarzeń, byłam nieco zawiedziona i skołowana. Zabrakło mi bardzie dynamicznej akcji, szybszych zwrotów sytuacyjnych i  dopiero w końcowych rozdziałach akcja nabiera takiego tempa, jakiego oczekiwałam od początku. Pojawia się więcej napięcia, ekspresji i zwrotów akcji, ale zaraz potem jest nieoczekiwany koniec, jakby nie wszystko jeszcze wybrzmiało w tej fabule. Zakończenie ma charakter otwarty, jakby nagle przerwanej akcji, pozostawiając nam pole na domysły dotyczące ciągu dalszego sceny. 

Mimo tych zastrzeżeń „Pani Zwycięstwa” pozostaje interesującym połączeniem kryminału, sensacji i sportowej historii opartej na autentycznej legendzie. To książka dla osób, które lubią, gdy fikcja literacka splata się z prawdziwymi wydarzeniami, a tajemnice sprzed lat prowadzą do odkryć mających wpływ na współczesność.  


Wydanie: I
Data premiery: 17.06.2026r.
Ilość stron: 368
Okładka: miękka
Wymiary wersji drukowanej: 205 x 104 mm
E-book PDF 2,15 MB
ISBN: 978-83-8250-654-9
Moja ocena: 4/6

zdjęcie z profilu autora na FB Paweł Fleszar

sobota, 25 lipca 2026

[133/26] - 2071.:"96 pytań"



"96 pytań"
Kinga Ludwikowska

„Widzenie prawdy to początek wolności”

Kilka dni temu opowiadałam Wam o książce „Zmysły - Twoje ukryte moce”, w której pani Kinga Ludwikowska przybliżała nam funkcje naszych darach, którymi jesteśmy obdarzeni od urodzenia. Doskonałym uzupełnieniem do tej publikacji jest książka pt.: „96 pytań”, w której autorka zaprasza nas do głębokiej refleksji i wejrzenia w siebie w sposób nietypowy. Zamiast słów proponuje rodzaj medytacji nad postawionym pytaniem podczas wypełniania kolorami rysunku znajdującego się na całej stronie. Zgodnie z tytułem - tych pytań jest 96 i tyle same ilustracji do kolorowania. Nie ma przy tym jednego sposobu pracy nad nimi. Można poświęcić swój czas na jedno zagadnienie i związany z nim rysunek lub wybrać sobie taki temat, który aktualnie nas nurtuje.

Pytania zostały podzielone na dwa zestawy tematyczne. Pierwszy, zajmujący większą część książki to zagadnienia egzystencjalne dotyczące tożsamości wartości, emocji, relacji i sensu życia.  Drugi - krótszy zawiera tzw. pytania kreatywne dotyczące wyobraźni, zabawy myślą i abstrakcyjnych koncepcji. 



Na rynku wydawniczym jest duża ilość poradników dotyczących rozwoju duchowego i osobistego, literatury motywującej, która ma nas zachęcić do pracy nad sobą i kreowania życia. Jednak z reguły bywa tak, że po przeczytaniu ich treść pozostaje nieprzepracowana, albo wykorzystana jedynie częściowo. Pani Kinga Ludwikowska proponuje zupełnie inne podejście – mniej słów, więcej czynów. Poprzez kolorowanie czarno-białych obrazków możemy skupić się na konkretnym aspekcie naszego życia, który nam sprawia kłopot, albo nad sprawą, która nas nurtuje. Możemy też najpierw przeczytać zamieszczone nad grafiką pytanie i myśląc o nim, zacząć zapełniać kolorami ilustrację. Każda ilustracja to narzędzie, dzięki któremu możemy się wyciszyć, uspokoić umysł i zanurzyć się w swoim świecie.

Autorka zachęca, by zapisywać swoje myśli, by potem je przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Nie jest ważne, czy znajdziemy właściwą odpowiedź, gdyż chodzi o odkrycie tego, co nam umyka na co dzień, co pragnie zwrócić na siebie nasza uwagę. To pierwszy krok do zmiany i stworzenia przestrzeni dla ruszenia do przodu, by wiedzieć, co chcemy osiągnąć i w jaki sposób żyć.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorką

Wydanie: I
Data premiery: 10.10.2025r.
Ilość stron: 106
Okładka: miękka
Wymiary:
ISBN: 978-83-977649-3-4
Wydawca: Kinga Ludwikowska
Moja ocena: 6/6


piątek, 24 lipca 2026

[132/26] - 2070.: "Chłopaki z Radości" Tom II - "Sztuka zemsty"


"Sztuka zemsty"
Seria: Chłopaki z Radości
Tom drugi
Gosia Lisińska

„Czasami musisz robić to, co musisz.”

Miłość ma różne oblicza i dociera do serca na wiele sposobów. Czasem pojawia się nagle, od pierwszego spojrzenia, nie raz potrzebuje czasu, by dojrzeć, a bywa, że dopiero jakieś dramatyczne zdarzenie uświadamia, że osoba będąca obok od dawna znaczy dla nas więcej, niż chcieliśmy przed sobą przyznać. Czasami bowiem trzeba stanąć w obliczu tragedii, by miłość połączyła dwoje osób. Tak zadziało się z bohaterami książki „Sztuka zemsty”, w której los po raz kolejny wystawia bohaterów na próbę, zmuszając ich do zmierzenia się nie tylko z niebezpieczeństwem, ale także z własnym sercem.

Moja przygoda z grupą przyjaciół z warszawskiej Radości zaczęła się od drugiego tomu „Sztuka wybaczania”, więc nie wiem, jak potoczyły się losy bohaterów pierwszego tomu „Sztuka zabijania”. Z blubra wiem jedynie, że była w nim historia Zbyszka Nowaka i Olki Jasiak, która wówczas była córką miliardera. Nie stanowi to jednak większego problemu podczas lektury, ponieważ autorka zadbała o komfort czytelnika. Już na początku książki znajduje się krótki spis bohaterów wraz z informacją, kim są i jakie relacje ich łączą.

Poza tym każda część dotyczy innej pary i na niej skupiamy swoją uwagę. Łącznikiem są trzej przyjaciele z jednego podwórka: Zbyszek Nowak, Rysiek Piekarczyk i Paweł Deczkowski, a także pewien policjant z Interpolu Antek (Anthony)Paul, która zaskarbił sobie moją sympatię. Nawet większą niż Rysiek, który wskutek pewnych wydarzeń utrzymuje dystans wobec Kasi Wojtas, choć od lat darzy ją głębokim uczuciem. Nie przeszkadza mu to jednak w przelotnych relacjach z innymi kobietami.

Istotnym wątkiem pozostaje postać płatnego zabójcy Simona Trentona, człowieka, który ze swojej profesji uczynił niemal sztukę. Wszystko planuje z niezwykłą precyzją, a jego działania prowadzą do dramatycznych wydarzeń, w wyniku których Rysiek Piekarczyk i Olka Jasiak trafiają do szpitala. Zanim dowiadujemy się, co zdarzyło się potem, najpierw pani Lisińska opowiada o tym, co wydarzyło się do tego momentu, skupiając się na postaciach Ryśka i Kaśki. Narracja prowadzona z trzecioosobowej perspektywy pozwala na śledzenie ich przeżyć, ale też innych osób, chociaż są one tłem dla nich, ich rola jest nie mniej ważna.

Autorka stworzyła przy tym barwną galerię bohaterów, których od lat łączy przyjaźń, lojalność i wspólnie przeżyte doświadczenia. To właśnie relacje między nimi są jednym z najmocniejszych elementów powieści. Z dużym wyczuciem wniknęła też w uczucia swoich bohaterów, ukazując ich rozterki, lęki, nadzieje i pragnienia. Dzięki temu możemy łatwiej się z nimi zintegrować, obserwować ich działania i perypetie. Zbyszek, Rysiek i Paweł zawsze mogą na siebie liczyć niezależnie od okoliczności. Ich wieloletnia przyjaźń została przedstawiona w sposób wiarygodny i naturalny. Nawet gdy między bohaterami dochodzi do nieporozumień lub trudnych rozmów, widać, że fundamentem ich relacji pozostaje wzajemne wsparcie i oddanie.

Dodatkowego dramatyzmu historii nadaje postać Simona Trentona, który mimo upływu czasu wciąż stanowi realne zagrożenie dla bohaterów. Jego obecność wyczuwalna jest niemal przez cały czas, a świadomość, że może uderzyć w najmniej spodziewanym momencie, skutecznie podtrzymuje napięcie. Jakby tego było mało, nie jest on jedyną osobą, która zaburza spokój, ale też swoim czynem uświadamia, ile Rysiek i Kasia dla siebie znaczą. W jej otoczeniu pojawia się bowiem ktoś jeszcze, kto kieruje się własnymi motywami i może zagrozić jej szczęściu. Dzięki temu autorka umiejętnie splata wątek romantyczny z sensacyjnym, sprawiając, że czytelnik z jednakowym zainteresowaniem śledzi zarówno rozwój relacji między bohaterami, jak i niebezpieczeństwa, które na nich czyhają.

Na koniec wspomnę jeszcze, że seria jest wznowieniem wydania sprzed kilku lat. Tom pierwszy „Sztuka zabijania” ukazał się w 2021 roku z niezbyt zachęcającą okładką. Jego wznowienie miało miejsce w 2023 roku ze znacznie bardziej ładniejszym frontem. Natomiast tom drugi w pierwszej wersji z 2022 roku miał atrakcyjniejszą okładkę i w porównaniu do obecnej edycji, bardziej mi się podobała. Ciekawa jestem okładki tomu trzeciego, która nie wymaga zmian, bo wizerunek bohatera kolejnej części serii doskonale wpisuje się w moje wyobrażenie o nim. 

Piszę o tym, gdyż aspekt wizualny ma dla mnie znaczenie i często jest czynnikiem zwracającym moją uwagę na książkę. Natomiast bardzo się cieszę, że autorka zdecydowała się na wznowienie serii „Chłopaki z Radości” gdyż bardzo spodobał mi się styl, w jakim prowadzi ona uwagę czytelnika. Po lekturze drugiego tomu pt. „Sztuka zemsty”, bez znajomości tomu pierwszego, mogę stwierdzić, że potrafi budować napięcie, pisać o emocjach i uczuciach, relacjach międzyludzkich, co sprawia, że od książki trudno się oderwać. Miłość w jej ujęciu ukazana została w ekscytujący sposób, z dylematami, które mają znamiona autentyczności. Wprawdzie uważam, że Rysiek i Kasia sami sobie robili problemy i niepotrzebnie unikali tematu swoich uczuć, ale z drugiej strony mieli czas, by zrozumieć jak ważni są dla siebie.

Bo prawdziwa miłość potrafi czekać latami na swój czas, ale zawsze warto pamiętać, że nie każdy dostaje od losu nieskończenie wiele szans. Czasem jedno wydarzenie wystarczy, by uświadomić sobie, jak kruche jest życie i jak łatwo można stracić to, co najcenniejsze.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorką


Wydanie: I
Data premiery: 08.07.2026r.
Ilość stron: 318
Wymiary: 137 x 203 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-975332-2-6
Wydawca: Com-net-fox
Moja ocena: 6/6




czwartek, 23 lipca 2026

[131/26] - 2069.: "Stąd nie ma wyjścia"



"Stąd nie ma wyjścia"
Karolina Kasprzak – Dietrich

„Są takie osoby, które zapominamy i takie, 
o których nie chcemy pamiętać do końca życia.”

Nie każdy potrafi zostawić przeszłość za sobą. Czasem upokorzenia, odrzucenie i poczucie krzywdy zamiast z czasem blednąć, narastają, zatruwając myśli i emocje. Wystarczy jeden impuls, by pielęgnowana latami uraza przerodziła się w obsesję, a obsesja w chęć zemsty. Powieść pt. „Stąd nie ma wyjścia” pokazuje, jak cienka bywa granica między skrzywdzonym człowiekiem a bezwzględnym mordercą.

W 2007 roku w Gnieźnie dochodzi do serii brutalnych morderstw. Śledztwo koncentruje się wokół tajemniczego metalowego pręta w kształcie cyfry siedem, a kolejne ofiary okazują się mieć wspólną przeszłość – wszystkie uczęszczały do tej samej klasy w IV LO. W sprawę coraz mocniej angażuje się młody policjant Oliwier Kondziołka, który sam był jej uczniem. Wraz z postępem dochodzenia granica między jego życiem zawodowym a osobistym zaczyna się zacierać, a dawne szkolne relacje i skrywane tajemnice nabierają kluczowego znaczenia.

Od pierwszych stron aż po finał autorka skutecznie zwodzi czytelnika, umiejętnie gmatwając śledztwo i podrzucając kolejne tropy. Zastosowany podział narracji dodatkowo potęguje napięcie. Losy Oliwiera Kondziołki poznajemy z perspektywy trzecioosobowej, zarówno to, co dzieje się obecnie, ale też są retrospekcje z przeszłości. To młody policjant z trzyletnim stażem w gnieźnieńskiej komendzie, który właśnie otrzymał awans oficerski. Jest skuteczny, skrupulatny i potrafi trafnie analizować ludzkie zachowania. Jednocześnie pozostaje introwertykiem stroniącym od trwałych relacji, co wpływa na jego kontakty z otoczeniem, zwłaszcza z natarczywą koleżanką z pracy, Matyldą.

Drugą perspektywę stanowi pierwszoosobowa narracja mordercy. Poznajemy jego przeszłość, szkolne doświadczenia i motywy, które doprowadziły go do realizacji planu zemsty. Na jego liście znajdują się osoby odpowiedzialne za prześladowanie go w czasach liceum. Dwie z nich już zginęły, a kolejne są obserwowane przez sprawcę. Ostatnim celem pozostaje Oliwier Kondziołka.

Akcja rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych, pierwsza ma miejsce w 2007, natomiast druga cofa nas w czasie do 1997 roku, by poznać warunki kształtowania się umysłu i osobowości bohaterów. Dzięki temu autorka stopniowo odsłania psychologiczny portret mordercy pozwala lepiej zrozumieć źródła jego obsesji. Nie ma tu ekspresyjnej akcji, lecz raczej wszystko dzieje się w spokojnym tonie. Mimo to jest wyczuwalne napięcie, gdy poznajemy plany mordercy. Jego tożsamość jest przez pewien czas skrywane, ale z czasem wytypować, kim może on być. Początkowo można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z klasycznym kryminałem, jednak pani Kasprzak - Dietrich szybko udowadnia, że ma własny, oryginalny pomysł na tę historię. Można ją uznać za kryminał z warstwą psychologiczną, w którą autorka wgłębia się dosyć mocno. Wchodzimy niemal w umysł zarówno mordercy, jak i Oliwiera, śledzą kolejne wydarzenia prowadzące do zaskakującego finału.

Powieść „Stąd nie ma wyjścia” została wydana w formie e-booka, ale autorka ma w planach wydanie papierowe. To już dziewiąta jej powieść, którą miałam okazję przeczytać i po raz kolejny autorka zaskoczyła mnie nieoczywistymi rozwiązaniami fabularnymi oraz mocno zaakcentowaną warstwą psychologiczną, stanowiącą jeden z największych atutów tej historii. W niesztampowy sposób przebiega cała fabuła, a całkowite zaskoczenie czekało mnie na finałowych stronach, gdy autorka wprowadza totalne zawirowanie wprowadzające zupełnie inne spojrzenie na całość.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorką

Wydanie: I
Data premiery: 09.02.2026r.
Ilość stron: 304
Rozmiar ebook EPUB 20.47 Mb, 
Mobi 33.12Mb, Pdf 6.92Mb
ID produktu: 1711050735
Wydawnictwo E-bookowo
Moja ocena: 5/6


środa, 22 lipca 2026

[130/26] - 2068.: "Pechowe wakacje"



"Pechowe wakacje"
Agnieszka Łepki

"Każdy człowiek może odwrócić swój los"

Planując urlop lub jakąkolwiek przerwę w codziennych zadaniach pragniemy relaksu, bezstresowego odpoczynku i beztroskiego czasu. Coraz częściej decydujemy się na odległe, nie raz egzotyczne kraje, gdzie pogoda jest gwarantowana o każdej porze roku. Na takie klimaty liczyli bohaterowie powieści „Pechowe wakacje", którym już od początku nie wszystko układało się bezproblemowo.

Amanda i Denis Bagińscy są małżeństwem od ponad 20 lat. Mają dwudziestotrzyletniego syna Karola, z którym wciąż są problemy, mimo że już jakiś czas temu opuścił rodzinny dom. Małżonkom nie układa się idealnie. Mają za sobą pewne sprawy, które mimo wszystko nie spowodowały ich rozpadu, jednak mimo to wciąż są razem, a czasami można mieć wrażenie, że żyją osobno. To właśnie wtedy Denis wpada na pomysł zorganizowania wakacji na Filipinach, na urokliwej wyspie Panglao. Jego żona, Amanda, od początku wyraża swoje obiekcje, ale ostatecznie ulega namowom męża. To pierwsza z par, która bierze udział w wyprawie, która została zaplanowana na 1 marca.

Do ich grona dołączają Diana i Tobiasz Kijankowie, których obecność jest częściowo uzasadniona znajomością języka angielskiego. Niespodziewanie dołączają do nich również Gerard Matulnik i jego znacznie młodsza partnerka, Bianka – sąsiedzi Kijanków.

Taki zestaw złożony z sześciu różnych charakterów to zapowiedź kłopotów, które Amanda przeczuwa od samego początku. Gdyby posłuchała swojej intuicji, być może nic by się nie wydarzyło. Jej przemyślenia pod tym kątem, ale już z pewnej perspektywy czasu, poznajemy w pierwszy rozdziale, gdy wyraźnie widać, że ta wyprawa nie mogła się udać, bo wszystkie okoliczności zdawały się wskazywać na ciążące nad tym projektem fatum. Co się wydarzyło, dowiadujemy się, cofając o kilka miesięcy, gdy pojawia się pomysł podróży na Filipiny.

Często tak jest, że ignorujemy niektóre sygnały, które wyraźnie wskazują, że lepiej sobie coś odpuścić, z czegoś zrezygnować, zmienić plany, bo nie jest to dobry moment na realizację. A tak, mimo niepokojących znaków, sześć osób rusza ku swemu przeznaczeniu na niemal drugi koniec świata.

Narracja prowadzona jest z perspektywy trzech kobiet, więc poznajemy ich widzenie rzeczywistości, ich myśli o innych osobach i o wydarzających się sytuacjach. To pokazuje, że nie zawsze wizerunek, który jest pokazywany światu jest taki, jaki jest w rzeczywistości. Widać to doskonale na przykładzie Bianki, która wydaje się głupiutką, słodką idiotką, ale gdy opowiada nam o sobie, okazuje się, że jest zupełnie inną osobą.

To moje czwarte spotkanie z powieściami pani Agnieszki Łepki i równie udane, jak poprzednie. Zawsze porusza w nich tematy międzyludzkich relacji, związków pokazując szeroki wachlarz osobowości i związanych z tym psychologicznych portretów. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi trafnie obserwować ludzkie zachowania i przekładać je na wiarygodne historie. Jej bohaterowie nie są idealni, popełniają błędy, kierują się emocjami i nie zawsze podejmują rozsądne decyzje, dzięki czemu wydają się bardzo prawdziwi. To właśnie ten psychologiczny aspekt powieści najbardziej przyciąga uwagę i sprawia, że losy bohaterów angażują coraz bardziej. Im dalej podążałam przez kolejne perypetie bohaterów, tym bardziej wciągała mnie ta historia. Panowie tworzą tutaj tło, gdyż nie wiemy dokładnie, co myślą. Jedynie w dialogach poznajemy ich wrażenia. Natomiast doskonale zostały wykreowane postacie kobiece, ich wątpliwości, emocje i sposób widzenia otoczenia.

Wbrew temu, co sugeruje okładka utrzymana w letnim klimacie, nie jest to historia lekka, słodka i przewidywalna. Jedynie niektóre sytuacje, reakcje i zachowania można było się spodziewać, ale całość toczy się tak, że można być zaskoczonym w rozwoju fabuły. Szczególnym i całkowitym zaskoczeniem był finał tej historii, którego takiego obrotu się nie spodziewałam.

Im dalej podążałam za bohaterami i ich kolejnymi perypetiami, tym mocniej wciągała mnie ta historia. Mężczyźni pozostają tutaj nieco w cieniu, ponieważ nie poznajemy bezpośrednio ich myśli ani punktu widzenia. Możemy ich oceniać jedynie przez pryzmat dialogów oraz obserwacji kobiet. To właśnie postacie kobiece zostały wykreowane najpełniej. Autorka bardzo dobrze oddała ich emocje, wątpliwości, rozterki oraz sposób postrzegania otaczającej rzeczywistości.

Wbrew temu, co sugeruje okładka utrzymana w letnim klimacie, nie jest to historia lekka, słodka i przewidywalna. Owszem, niektórych sytuacji czy zachowań bohaterów można się domyślić, jednak fabuła rozwija się w taki sposób, że potrafi niejednokrotnie zaskoczyć. Szczególnie finał okazał się dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń, dlatego zakończenie zrobiło na mnie duże wrażenie.

Dodatkowym atutem powieści jest możliwość poznania Filipin, które nie są jedynie egzotycznym tłem dla wydarzeń. Autorka wplata w fabułę liczne opisy miejsc, lokalnej kultury, zwyczajów i codziennego życia mieszkańców, dzięki czemu możemy poczuć atmosferę tego odległego zakątka świata.

Pani Agnieszka Łepki po raz mnie nie zawiodła i po raz kolejny dostarczyła mi lektury, od której trudno było się oderwać. Otrzymałam nie tylko interesującą historię o relacjach między ludźmi, ale także możliwość odbycia literackiej podróży na Filipiny. To powieść pełna emocji, niełatwych wyborów, ludzkich słabości i zaskoczeń. Oprócz ciekawej fabuły złożonej z kilku wątków, skłania również do refleksji nad ludzką naturą, podejmowanymi przez nas decyzjami oraz nad przeznaczeniem, którego sygnały nie zawsze można zignorować.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery: 23.06.2026r.
Wymiary: 145 x 205
Ilość stron: 304
Okładka: Miękka
ISBN 978-83-68742-37-4
Wydawnictwo: Replika
Moja ocena: 5/6


Gatunki

E - booki (75) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (30) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (130) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (211) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (58) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (34) podróże (11) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (30) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (515) polski autor (658) polskie książki (556) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (145) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (40) powieść jednotomowa (75) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (350) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (38) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (158) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (53) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (41) trailer (1) trylogia (85) turystyka (12) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (57) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)