"Życie za życie"
Aneta Kisielewska
„Ludzie to podglądacze i naśladowcy,
mają w naturze powielanie
i kopiowanie pomysłów innych.”
Czasami jedna decyzja zmienia wszystko. W przypadku bohaterek książki "Życie za życie" miała wpływ na losy trzech kobiet.
Trzydziestoczteroletnia Diana prowadzi lajf „Żyj dobrze”, który cieszy się ogromną popularnością, o czym świadczy duża ilość obserwujących jej profil. W nim reprezentuje świat pokazując swoje życie, które wydaje się być idealnym. Ten medialny wizerunek nie ma nic wspólnego z tym co jest w rzeczywistości. Kobieta zdaje sobie sprawę, że nie zawsze będzie mogła w ten sposób zarabiać, więc potrzebuje zmian. Jej marzeniem jest stworzyć własną markę modową. Jej dodatkową pracą jest prezentowanie pogody w jednej z warszawskiej telewizji i te dojazdy zaczynają ją męczyć. Chętnie już dawno by się przeprowadziła do stolicy, gdyby nie jej mąż Błażej, który nie chce słyszeć o tym pomyśle. Innym zarzewiem konfliktu jest także pragnienie posiadania dziecka, ale z kolei Diana nie zamierza spełnić jego marzenia.
Matką chciałaby zostać druga z bohaterek – Julia, która jest ambitną dziennikarką. Jej znajomość z Dianą zaczyna się od propozycji wywiad do artykułu, która ma się ukazać w magazynie „Dama”. Trzecia bohaterka, to Kaja, która pochodzi z ubogiej, wielodzietnej wiejskiej rodziny. Jej dzieciństwo było naznaczone utartymi schematami zachowania, pijaństwem i przemocą. Wiedziała, że jej jedyną drogą ku wyzwoleniu się z tego środowiska jest edukacja. Mimo wielu przeszkód udaje jej się wyjechać do Krakowa, jednak szybko okazało się, że nie wszystkie marzenia można od razu spełnić. Pewnego dnia poznaje Huberta, który wydaje się spełniać oczekiwania dziewczyny, która jest przekonana, że trafiła na właściwego mężczyznę.
„Życie za życie” to kolejna powieść pani Anety Kisielewskiej, która mocno wryła mi się w pamięć. Napisała wciągający dramat obyczajowy z wątkiem kryminalnym, a nawet psychologicznego thrillera z dobrze zarysowanym kobiecym trio. Ich historia od początku zapowiada emocjonalne zderzenie planów i pragnień z brutalną rzeczywistością. Już sam blurb sugeruje powieść opartą na kontrastach: sława kontra samotność, pragnienie macierzyństwa kontra bezsilność, ucieczka do „lepszego życia” kontra toksyczna relacja.
Dużym atutem jest atmosfera, w której odnajdujemy kwestie wzięte z życia. Niektóre z nich poruszane są dosyć często, ale tutaj autorka ujęła to w odmienny sposób. Motywy przemocy, tajemnic i trudnych wyborów niosą ze sobą ciężki bagaż emocjonalny. Jednocześnie opis nie zdradza zbyt wiele, więc pozostawia miejsce na napięcie i stopniowe odkrywanie sekretów bohaterek.
„Życie za życie” to powieść obyczajowa z elementami dramatu społecznego, naznaczona intensywną, momentami bolesną i zaskakującą fabułą opartą na bardzo życiowych lękach i pragnieniach. Jest w niej smutek, strach, rozczarowania, które towarzyszą nam podczas czytania o dążeniu do spełniania marzeń, codziennych dylematach, nie zawsze szczęśliwych niespodziankach od życia.
Pani Aneta Kisielewska opowiedziała nam historię działającą na wyobraźnię, pokazując, że nie zawsze możemy każdemu zaufać, a nasze marzenia nie zawsze realizują się, tak jakbyśmy tego chcieli.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: 17.03.2026r.
Ilość stron: 420
Okładka: miękka
Wymiary: 140x205 mm
ISBN 978-83-8335-808-6
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 5/6

























































