sobota, 13 czerwca 2026

[107/26] - 2045.: "Focus Love"


"Focus Love"
A.P Mist

„Życie jest sumą podejmowanych 
przez nas decyzji”

Współczesne społeczeństwo wciąż zbyt często okazuje brak tolerancji wobec tego, co odbiega od przyjętych „ideałów”. Jednym z najbardziej bolesnych przykładów jest podejście do osób z nadwagą, które nierzadko stają się obiektem ocen, żartów i wykluczenia. Zamiast zrozumienia i akceptacji, spotykają się z krytyką i etykietowaniem, które potrafi na długo zniszczyć ich poczucie własnej wartości. Właśnie ten trudny i wciąż aktualny problem staje się tłem dla historii przedstawionej w „Focus Love”, pokazując, jak głęboko słowa i zachowania innych mogą wpłynąć na życie człowieka.


Gdy pięć lat temu osiemnastoletnia wówczas Hazel Bryant wyjeżdżała z rodzinnego Ferry Pass była zupełnie inną osobą. Zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Od dziecka czuła się źle w swoim środowisku, bo od zawsze była pośmiewiskiem wśród rówieśników, a nawet tzw. „najbliższych” osób, zwłaszcza brata i jego kumpli. I to tylko dlatego, że miała problem z nadwagą. Jedynym, który zawsze stawał w jej obronie był Caleb Vanzo, ale wówczas ona tego nie dostrzegała. Nie wiedziała też, że dla niego jest najpiękniejszą osobą na ziemi, gdyż on widział nie tylko jej zewnętrzny wygląd, ale też charakter i piękno wewnętrzne.


Teraz, po kilku latach nieobecności, postanawia wrócić do Ferry Pass. To już jednak nie jest ta sama Hazel, co kiedyś. Nosi w sobie pamięć dni, gdy jako dziecko wciąż była szykanowana. Nie potrafi wyjść ze swojej strefy żalu i niechęci wobec tych, którzy ją wówczas niszczyli. Nawet wobec Caleba trudno jej od razu okazywać jakiekolwiek pozytywne uczucia. On jednak nie poddaje się zbyt łatwo, bo widzi, że wraz ze zmianą wizerunku, dziewczyna zatraca prawdziwą siebie.



Piękna okładka książki „Focus Love” przywołuje na myśl jakąś kolejną opowieść o miłości, jakich wiele. Nic bardziej mylnego, bo pani Mist potrafi pisać zarówno o uczuciach, jak i problemach, które borykają bohaterów. Porusza zawsze jakieś trudne tematy, więc i tym razem tak się stało. Pod swoją pisarską lupę wzięła tym razem problem otyłości, z którą zmaga się Hazel. 

Dziewczyna przez prawie całe życie była widziana tylko przez to, jak wygląda. Ludzie śmiali się, mówili złośliwe rzeczy, a ona czuła się gorsza od innych. Nie potrafiła zaakceptować siebie. Patrzyła na swoje odbicie w lustrze, ale nie widziała siebie, lecz patrzyła  tak, jak patrzyli na nią inni. Ten problem w książce budzi najwięcej uczuć, ponieważ pokazuje, jak bardzo słowa i zachowania ludzi mogą zmienić młodą osobę.


„Focus Love” skłania do refleksji nad tym, jak wielką odpowiedzialność ponosimy za słowa kierowane do innych ludzi. To przejmująca opowieść o konsekwencjach wieloletniego odrzucenia, o zaburzonym postrzeganiu własnego ciała oraz o tym, jak trudno odbudować poczucie własnej wartości, gdy przez większość życia słyszało się, że nie jest się wystarczająco dobrym. 

Autorka pokazuje, że zmiana wyglądu nie jest w stanie automatycznie uleczyć starych ran. Choć bohaterka wraca do Ferry Pass odmieniona zewnętrznie, nadal nosi w sobie ból, poczucie krzywdy i brak zaufania do ludzi. To bardzo ważny przekaz, ponieważ uświadamia, że kompleksy i traumy nie znikają wraz z utratą kilogramów. Najtrudniejsza walka toczy się bowiem w ludzkiej głowie i sercu.


Nie jest to zatem zwykła historia o miłości, lecz przede wszystkim opowieść o psychicznym cierpieniu, które sprawiało, że dziewczyna czuła się źle w swoim ciele. Autorka w bardzo mocny sposób przekazuje, jak nadwaga oraz brak akceptacji ze strony innych może wpłynąć na życie. 

Książka zachwyca nie tylko swoim wyglądem, które zrobiło na mnie dobre wrażenie od pierwszej strony, ale też całkowicie wniknęłam w emocje bohaterów. Szczególnie jeżeli chodzi o Hazel, której  historia uświadamia, że najgłębsze blizny często pozostają niewidoczne dla innych.  Trudno pozostać obojętnym wobec tego, jak ona się czuje, jak bardzo nie wierzy w siebie i trudno jej zaufać komukolwiek. Blizny pozostawione przez brak akceptacji mogą być niewidoczne dla oka. Autorka napisała historię, pokazującą, że ciało może się zmienić, ale serce potrzebuje znacznie więcej czasu, by przestać krwawić. To poruszająca opowieść, która przypomina, że prawdziwe piękno nigdy nie powinno być mierzone powierzchownością, zewnętrznym wizerunkiem, lecz tym, kim jesteśmy jako ludzie.



Książkę przeczytałam w tamach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 26.04.2026r.
Ilość stron: 326
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN ISBN: 978-83-8290-939-5
Wydawnictwo: WasPos
Moja ocena: 6/6






czwartek, 11 czerwca 2026

[106/26] - 2044.: "Na cienkiej tafli uczuć"


"Na cienkiej tafli uczuć"
Sandra Banaszewska

„nad uczuciami nie da się zapanować”

Romanse sportowe od lat cieszą się niesłabnącą popularnością, ponieważ dostarczają czytelnikom wielu emocji i intensywnych przeżyć. W przypadku książki "Na cienkiej tafli uczuć" dodatkowym atutem jest połączenie sportowego świata z uniwersytecką rzeczywistością, co tworzy idealne tło dla rozwijającej się historii miłosnej. Niestety, nie wszystko mi tutaj zagrało...

Poznajemy Octavię Lincolm, studentkę prawa, której największym marzeniem jest kariera w świecie prawniczym. Dziewczyna za wszelką cenę próbuje odciąć się od środowiska zawodowego sportu, z którym związana jest od najmłodszych lat. Skrzętnie ukrywa swoje rodzinne powiązania, nie chcąc, by nowo zawierane znajomości wynikały jedynie z faktu, że jej ojciec i brat są rozpoznawalnymi sportowcami. Skupiona na studiach i realizacji wyznaczonych celów nie planuje angażować się w żadne romantyczne relacje. Wszystko komplikuje się jednak w chwili, gdy na jej drodze staje Vincent Williams – pewny siebie kapitan uniwersyteckiej drużyny hokejowej, będący uosobieniem wszystkiego, czego Octavia stara się unikać. Ich pierwsze spotkanie trudno zaliczyć do udanych, a wzajemna niechęć zdaje się przekreślać szansę na porozumienie. Los ma jednak wobec nich inne plany i z czasem chłodny dystans zaczyna ustępować miejsca coraz silniejszym uczuciom.


Ogromnie nie lubię wystawiać krytycznych opinii i staram się robić to rzadko, bo zdaję sobie sprawę, że ktoś włożył w swoją pracę czas, energie i na pewno serce oczekując, że dzieło zostanie dobrze przyjęte. Nie mam zastrzeżeń do pomysłu, ale do realizacji. O ile sama historia miała swoją interesujący pomysł, to jednak moja wrażliwość na pewne niedociągnięcia została wystawiona na próbę.

To co zawsze mnie irytuje w stylu pisania, a jest częste u debiutantów i w tej powieści także miało to miejsce, to określanie osób poprzez ich kolor włosów. Przykłady: „Rudowłosa jest typem imprezowiczki” „Czarnowłosy zaplata ręce na klatce piersiowej” „Szatyn klepie go po ramieniu” „Zerka na bruneta” Przy ilości postaci, jakie występują w tej historii, można mieć kolorowy mętlik głowy. Nie wiedziałam już kto jaki kolor ma włosów, kto do kogo mówi, patrzy czy robi coś tam.


Druga sprawa, to sama bohaterka, jest po prostu wredną zołzą, a do tego czasami sama sobie zaprzecza, mówiąc, że nie lubi imprezować, a jest na nie jednej tego typu rozrywce. Ciągle mówi, że nie lubi sportowców, a przyczyny, które podaje nie były dla mnie przekonujące. Było też tak, że na jednej stronie (str.68) bohaterka nas informuje: „Jeśli chodzi o wygląd, to nie jest w moim typie, bo od zawsze preferowałam brunetów”, A kilkadziesiąt stron póżniej (str. 123), stwierdza: „Vincent idealnie wpasowuje się w mój typ faceta” i że „Od zawsze miała słabość do blondynów”.

Kolejna rzecz, to wulgaryzmy i to nie w dialogach, lecz po prostu w narracji Octavii. Nie rażą mnie, jeżeli są uzasadnione w użyciu, gdyż niektóre sceny, czy środowiska nie posługują się grzecznościowymi zwrotami. Tutaj Octavia co chwilę rzuca jakimś przekleństwem, zupełnie niepasującym do kontekstu i zbędnym. Nie wiem, co takim stylem autorka chciała osiągnąć, ale efekt jest taki, że stworzyła bohaterkę prostacką, wredną, niesympatyczną i arogancką. Być może teraz jest taki wzorzec zachowania dziewczyn, bo wyraźnie Vincent i jego koledzy są zafascynowani Octavią.

Denerwowało mnie także ciągłe używanie słowa „chłopacy” zamiast „chłopcy” lub ewentualnie „chłopaki”. Nie jest to wprawdzie niepoprana forma ale brzmi fatalnie.


Dodatkowo akcja rozwija się bardzo powoli, a autorka niemal każde zachowanie bohaterów szczegółowo tłumaczy i usprawiedliwia, zamiast pozwolić czytelnikowi samodzielnie wyciągać wnioski. W efekcie książka jest przeładowana wewnętrznymi przemyśleniami i dygresjami, które odciągają uwagę od głównych wydarzeń i niepotrzebnie spowalniają tempo narracji. Zdarzały się momenty, w których trudno było mi odnaleźć się w toku wydarzeń.

Liczyłam na emocjonalną opowieść ze sportem w tle, pełną rywalizacji, przygotowań do zawodów i osobistych rozterek bohaterów. Tymczasem otrzymałam historię dziewczyny, która nieustannie podkreśla, jak bardzo cierpi z powodu dorastania w rodzinie sław sportowych, i jak bardzo nie lubi sportowców. Od początku ustawia się negatywnie do nowo poznanej osoby, tylko dlatego, że jest on hokeistą.

Powieść „Na cienkiej tafli uczuć” mogłaby być wciągająca, gdyby nie powyższe zabiegi. Trudno czytało mi się tę historię, która sama w sobie była ciekawa, ale zyskałaby na atrakcyjności w innym sposobie pisania. 


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

 
Wydanie: I
Data premiery: 14.04.2026r.
Ilość stron: 468
Okładka: miękka
Wymiary: 130x210 mm
ISBN: 978-83-8423-414-3
Wydawnictwo: Novae Res
Moja ocena: 3/6



poniedziałek, 8 czerwca 2026

[105/26] - 2043.: "Dieta mitochondrialna"


"Dieta mitochondrialna"
Najlepsze przepisy programu MitoLongevity
Magdalena Makarowska

„jesteśmy tak młodzi, 
jak młode są nasze mitochondria”

Każdy chyba chciałby zawsze zdrowy, a do tego młody i w dobrej kondycji zarówno fizycznej, jaki psychicznej. Nasz organizm to niesamowicie skomplikowany mechanizm, a przy tym świetnie zorganizowany. Jednak sam z siebie nie zawsze może zaradzić problemom. My, jako użytkownicy swego ciała jesteśmy też odpowiedzialni za jego ogólny stan i swoje samopoczucie. Każdy organ, narząd, komórka mają swoje zadanie i spełniają ważną rolę w utrzymaniu naszego zdrowia. Jednym z takich elementów są niepozorne, małe, ale o niezwykłej sile mitochondria.


Książka „Dieta mitochondrialna” pokazuje, w jaki sposób możemy wspierać pracę mitochondriów poprzez odpowiedni styl życia. Podstawą tej metody jest właściwe odżywianie, regularna aktywność fizyczna, ograniczanie stresu, poprawa jakości snu oraz dostarczanie organizmowi niezbędnych mikroskładników odżywczych.

Mitochondria to centra energetyczne naszych komórek. Mają one wielkość od 2 do 5 μm o średnicy około 2 μm czyli rozmiary przeciętnej bakterii. Otoczone są błoną i obecna w każdej komórce naszego organizmu. Od ich kondycji zależy nasze zdrowie. Zbudowane są z gładkiej membrany zewnętrznej i pofałdowanej membrany wewnętrznej. Mitochondria posiadają swój własny materiał genetyczny DNA i zachodzą w nich ważne procesy ważne dla naszego zdrowia. Podstawą tej metody jest właściwy sposób odżywiania, aktywność fizyczna, zmniejszenie stresu, poprawa jakości snu oraz dostarczanie mikroskładników odżywczych.


Autorka nie odkryła dla mnie nic, czego nie znam, bo większość tego typu publikacji propaguje zdrowe odżywianie, najlepiej wegetariańskie lub wegańskie, a to nie każdemu odpowiada. Poza tym wiadomym jest, że ważne jest unikanie stresu, odpowiednia jakość snu i aktywność. Jednak temat mitochondriów nie każdy zna, więc pod tym względem jest to książka, która uświadamia, jak ważne są to składowe naszego organizmu. Przybliża tematykę związaną z dbaniem o te nasze baterie, byśmy zawsze mieli w pełni sił i witalność na długie lata.

Pani Magdalena Makarowska przekazuje wiedzę, którą wspomaga swoich klientów, ale też stosuje u siebie w rodzinie. Nie są to zatem teoretyczne informacje, lecz poparte doświadczeniem i nauką. Przedstawia dietę nazwaną mitochondrialną, która nosi nazwę Dieta MitoLongevity. Opiera się ona na czterech filarach, które wzajemnie się uzupełniają. Chodzi o niski indeks glikemiczny, dietę śródziemnomorską, dietę przeciwzapalną i równowagę białkową. Ideą diety jest zwiększenie naszej energii, szybszej i lepsza regeneracja, ale też poprawa wydolności mitochondriów, wzmocnienie odporności organizmu i opóźnienie starzenia się. 


Autorka podkreśla, że nie jest to sztywny plan, a jedynie ramy, które pokazują jak można świadomie dokonywać codziennych wyborów. Poleca swoją dietę zwłaszcza Polakom, bo jesteśmy podatni na nowotwory, oddychamy zanieczyszczonym powietrzem, odżywiamy się nieprawidłowo, zbyt dużo w diecie jest niezdrowych tłuszczów, mało się ruszamy, co można dostrzec po rosnącej liczbie osób z nadwagą i spożywamy za mało warzyw, owoców, błonnika i produktów bogatych w związki ochronne.

Dla ułatwienia przyswojenia sobie przedstawianych zasad, zamieszcza tzw. Protokół Mitosmart, który jest schematem holistycznego postępowania wspierającego mitochondria. Składa się on z czterech podstawowych elementy, które wprowadzają w nasze życie zdrowe nawyki i pomagają szybko zregenerować siły po ciężkim dniu oraz gdy potrzebujemy wytchnienia i relaksu.:
S jak sen, 
M jak midnfulness, 
A jak aktywne relacje,
 R jak ruch
T jak troska o odżywianie. 


"Dieta mitochondrialna. Najlepsze przepisy programu MitoLongevity" to świetnie napisana książka, która pokazuje, że długowieczność zaczyna się od tego, co spożywamy. Z tego względu, poza sporą dawką rzetelnej wiedzy, autorka  oferuje też dużą ilość przepisów na kolorowe, sycące i różnorodne  pyszne dania  od śniadań, przez lunche na wynos, po obiady i zdrowe słodkie przekąski. Zajmują one większą część książki, a każdy przepis opatrzony został dużym, kolorowym zdjęciem. Dodatkowymi informacjami, poza sposobem przyrządzenia dania, są 

Mitochondria to wewnętrzne elektrownie komórek, nasze baterie, dzięki którym  możemy odpowiednio  szybciej się regenerować, cieszyć się dobrą kondycją organizmu i ogólnie zdrowiem. Kiedy odżywiamy je właściwie, uruchamiamy naturalne procesy odmładzania, wzmacniamy zdrowie metaboliczne i odzyskujemy witalność. Publikacja napisana przez panią Makarowską to praktyczny i przejrzysty przewodnik po stylu odżywiania, który wspiera budowanie trwałych nawyków, poprawia jakość życia i pomaga odzyskać energię od podstaw. 



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 20.05.2026r.
Ilość stron: 352
Wymiary: 165x235 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8427-373-9
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Moja ocena: 6/6




[104/26] - 2042.: "Uzdrawiające czakry" Tom VI - "Czakra trzeciego oka"


"Czakra trzeciego oka"
Połącz się z intuicyjnym centrum energii dzięki medytacjom, afirmacjom, wizualizacjom, pozycjom jogi, diecie i uzdrawiającym mantrom dopasowanym do szóstej czakry
Seria: Uzdrawiające czakry
Tom szósty
Amanda Huggins Amelia Volger Anthony J. W. Benson Blake Tedder Cyndi Dale Gina Nicole Jo-Anne Brown Lindsay Fauntleroy Margaret Ann Lembo Susan Weis-Bohlen

„Każda książka z tej serii jest 
miniwszechświatem samym w sobie.”

W czasach, gdy codziennie jesteśmy bombardowani ogromną ilością informacji, coraz trudniej znaleźć chwilę na wyciszenie i wsłuchanie się we własne potrzeby. Natłok obowiązków, nieustanny pośpiech i stres sprawiają, że wiele osób traci kontakt z własną intuicją oraz wewnętrznym spokojem. Co zrobić, by nasze życie było bardziej harmonijne, zrównoważone i szczęśliwe? Za taki stan odpowiadają nasze centra energetyczne. Ich prawidłowe działanie zapewniają nam wewnętrzną równowagę. Warto zatem przyjrzeć się im dokładniej. 


Miałam już możliwość poznać trzy z ośmiu tomów serii „Uzdrawiające czakry”: „Czakra sakralna”, „Czakra serca” i „Czakra gardła”. Teraz do moich rąk trafiła szósta część serii pt.: „Czakra trzeciego oka”, której kolorystyka okładki nawiązuje do energii, jaką emanuje szósta czakra o nazwie Ajna.  Wpływa ona na nasze centrum mądrości, wyobraźni, wglądu w siebie i wrażliwość na subtelne energie. To ona odpowiada za zdolności jasnowidzenia, podążanie za intuicją, planowanie przyszłości i koncentrację. Jest naszym wewnętrznym kompasem, który często podpowiada nam kolejne kroki, decyzje, co jest dla nas najlepsze i wzbudza ciekawość zdobywania wiedzy wykraczającej poza tą, która jest nam przekazywana

Publikacja to efekt pracy kilku autorów, tak jak w poprzednich częściach.  Każdy z nich omawia inną sferę związaną z omawianą czakrą. Ich krótkie, ale treściwe artykuły zajmują całą drugą część. Otrzymujemy zatem różnorodne spojrzenia na temat pracy z czakrą trzeciego oka oraz bogaty zestaw metod wspierających rozwój intuicji i świadomości. Każdy z ekspertów wnosi do książki własne doświadczenia, co sprawia, że całość jest interesująca i różnorodna. 


Już od pierwszych stron widać, że nie jest to kolejny poradnik ograniczający się do ogólnikowych rozważań na temat duchowości. Największą zaletą książki jest jej praktyczny charakter. Autorzy nie skupiają się wyłącznie na wyjaśnianiu teorii związanej z systemem czakr, ale proponują konkretne ćwiczenia i techniki, które można stosować na co dzień. Znajdziemy tutaj medytacje, wizualizacje, mantry, ćwiczenia oddechowe, mudry, wskazówki dotyczące jogi, a także elementy akupresury. Dzięki temu książka staje się nie tylko źródłem wiedzy, ale przede wszystkim przewodnikiem po praktyce rozwoju wewnętrznego. 

Książka zachęca do refleksji nad własnymi przekonaniami, sposobem myślenia i źródłami wewnętrznych blokad, które mogą utrudniać rozwój osobisty. Bardzo podobało mi się holistyczne podejście autorów. Praca nad intuicją nie została tutaj sprowadzona wyłącznie do medytacji czy ćwiczeń mentalnych. Znajdziemy tu informacje dotyczące wpływu kolorów, mantr i kryształów, ale także praktyczne wskazówki związane z codziennymi nawykami. Ciekawym dodatkiem są również propozycje wspierające rozwój duchowy poprzez uważność i świadome przeżywanie codzienności. 


Treść została podzielona na krótkie, przejrzyste rozdziały, a liczne ćwiczenia sprawiają, że książkę można traktować jak podręcznik do samodzielnej pracy. Nie ma tu przesadnego patosu ani skomplikowanego słownictwa, które mogłoby zniechęcić mniej zaawansowanych czytelników. Wręcz przeciwnie – autorzy zachęcają do stopniowego poznawania siebie i eksperymentowania z proponowanymi praktykami we własnym tempie. Regularna praca z ćwiczeniami zawartymi w książce ma, według autorów, prowadzić do rozwoju intuicji, poprawy koncentracji, większej uważności i lepszego radzenia sobie z przebodźcowaniem. Szczególnie wartościowe mogą okazać się rozdziały poświęcone wyciszaniu natłoku myśli oraz odzyskiwaniu wewnętrznego spokoju. To tematy niezwykle aktualne w świecie pełnym pośpiechu i nieustannego rozproszenia. 


W ostatnich latach zagadnienia związane z jogą, medytacją i energetyką zyskały ogromną popularność, co niestety często prowadzi do powstawania wielu uproszczeń i sprzecznych informacji. Niewielka objętościowo i pod względem formatu książeczka „Czakra trzeciego oka”, jak i cała seria pomagają to wszystko uporządkować i klarownie wyjaśnić. Autorzy starają się przedstawić temat w sposób przystępny i uporządkowany, dzięki czemu nawet osoby początkujące mogą bez problemu odnaleźć się w omawianej tematyce. 

Jest to zatem to wartościowa pozycja dla tych, którzy chcą lepiej poznać siebie, rozwinąć intuicję i odzyskać większą harmonię w codziennym życiu. Dzięki połączeniu teorii z licznymi ćwiczeniami książka nie tylko inspiruje do refleksji, ale również dostarcza konkretnych narzędzi do pracy nad sobą. Skondensowana forma przekazywanej wiedzy, to ogromny plus tego projektu, który może stać się dobrym punktem wyjścia do głębszego rozwoju osobistego i duchowego oraz zachętą do częstszego wsłuchiwania się w własny wewnętrzny głos. 

Recenzja tomu II "Czakra sakralna"
Recenzja tomu IV "Czakra serca"
Recenzja tomu V "Czakra gardła"


Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem
 
Wydanie: I
Data premiery polskiej: 13.03.2026r
Data premiery amerykańskiej: 08.10.2025
Ilość stron: 256
Oprawa: miękka
Wymiary: 120 x 165 mm
Tytuł oryginału: Third Eye Chakra: Your Sixth Energy Center Simplified and Applied
Tłumaczenie: Kamila Roszkowska
ISBN: 978-83-8301-991-8
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Moja ocena: 6/6


niedziela, 7 czerwca 2026

[103/26] - 2041.: "Co przyniesie jutro"


"Co przyniesie jutro"
Mélissa Da Costa

"Życie to ruch, działanie"

Często żyjemy w przekonaniu, że zawsze będzie jeszcze okazja na rozmowę, spotkanie, pojednanie czy powiedzenie komuś, jak bardzo jest dla nas ważny. Odkładamy te rzeczy na później, zajęci codziennymi obowiązkami i własnymi sprawami. Tymczasem życie bywa nieprzewidywalne, a ludzie, których kochamy, mogą odejść szybciej, niż jesteśmy gotowi to przyjąć. Uświadamia to powieść "Co przyniesie jutro".

To miał być zwykły dzień spędzony z ukochanym mężem. Lato właśnie się zaczynało, był pierwszy jego dzień, który zmienił wszystko. Cały dotychczasowy świat Amande runął niczym domek z kart.  Od tamtej pory nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości i dlatego wyjeżdża do Owernii i tam wynajmuje stary dom stojący na odludziu. Należał on kiedyś do starszej kobiety - pani Hugne, która zmarła trzy lata temu. 


Dzień mija za dniem, które Amande nazywa słońcami i tych słońc mija wiele, zanim ponownie światło zajrzy zarówno do wnętrza budynku, jak i do jej duszy.  Przełomowym wydarzeniem okazuje się znalezienie starych kalendarzy,  których poprzednia właściciela notowała plan prac w ogrodzie, swoje przepisy kulinarne, zapiski o pogodzie, ale też spostrzeżenia i myśli. Niepozorne notatki stają się dla niej czymś w rodzaju drogowskazu. Pomagają jej na nowo spojrzeć na świat i dostrzec piękno ukryte w prostych, codziennych chwilach. Ważną rolę odegrał też pewien kot, który najpierw został przez bohaterkę potraktowany niezbyt dobrze. Powoli zaczyna zwracać uwagę na ogród, zmieniające się pory roku, zapach ziemi po deszczu czy pierwsze kwiaty pojawiające się po zimie. 

Początkowo w tej książce niewiele się dzieje. Nie ma nagłych zwrotów akcji ani dramatycznych wydarzeń. Obserwujemy przede wszystkim kobietę próbującą poradzić sobie z ogromnym bólem po utracie ukochanej osoby i życia, które znała. I właśnie w tym tkwi siła tej powieści. Mélissa Da Costa pokazuje żałobę taką, jaka często jest naprawdę – cichą, powolną, pełną dni, które trzeba po prostu przetrwać. Nie przyspiesza procesu zdrowienia swojej bohaterki i nie oferuje łatwych rozwiązań. Pozwala jej przeżywać smutek, złość, tęsknotę i bezradność, dzięki czemu wszystko wydaje się niezwykle prawdziwe.

Z biegiem czasu Amande zaczyna jednak dostrzegać, że nie da się całkowicie odciąć od świata. Choć początkowo unika ludzi, stopniowo otwiera się na tych, którzy pojawiają się na jej drodze. Autorka pięknie pokazuje, jak ważna jest obecność drugiego człowieka, nawet jeśli wydaje nam się, że najlepiej poradzimy sobie sami. Czasem wystarczy czyjaś życzliwość, rozmowa albo zwykła obecność, by zrobić pierwszy krok naprzód. Natura odgrywa w tej historii ogromną rolę. To właśnie ona przypomina Amandzie, że wszystko ma swój czas, wzrost, rozkwit, przemijanie i odradzanie się.



„Co przyniesie jutro” to książka, której nie da się czytać szybko. Nie ma w niej nagłych zwrotów akcji, szybkiego tempa. Autorka skupia naszą uwagę na emocjach, atmosferze i refleksjach. To jedna z tych historii, przy których zwalniamy bieg myśli, zatrzymujemy się na chwilę i zaczynamy zastanawiać nad tym, co naprawdę jest ważne.  

Bardzo podobało mi się, jak autorka podkreśla znaczenie natury, bliskości drugiego człowieka i odnajdywania nowego celu w życiu. Czytanie tej powieści było jak zrobienie kroku wstecz od codziennego pośpiechu. To była przyjemność zanurzyć się w jej lekturze i stylu w jakim jest napisana. Jest w niej spokój, refleksja i przekaz, że  szczęście często kryje się w najprostszych rzeczach. Przypomina o uniwersalnej prawdzie, że wszystko w życiu wymaga czasu i cierpliwości. Nie da się przyspieszyć gojenia ran ani zmusić serca, by szybciej zyskało spokój. Można jednak każdego dnia zrobić mały krok naprzód i nauczyć się żyć mimo bólu. 

„Co przyniesie jutro” to piękna, wzruszająca opowieść o stracie, uzdrawiającej sile natury, ludzkiej wytrwałości i o tym, że czasem trzeba pozwolić sobie przeżyć ból, aby móc znów naprawdę żyć. Pani Mélissa Da Costa potrafi przekazać w jednej historii niezwykle szeroką gamę emocji. Od rozdzierającego smutku i rozpaczy, przez melancholię, tęsknotę i niepewność, aż po radość, wdzięczność i poczucie spełnienia. Wszystko to zostało przedstawione z ogromną wrażliwością i wyczuciem. Pokazuje, że nawet po największym cierpieniu można odnaleźć światło i sens. To powieść smutna, momentami bardzo bolesna, ale jednocześnie ciepła, budująca i dająca nadzieję. Pokazuje, że powrót do życia po stracie nie jest łatwy, ale jest możliwy. Trzeba tylko pozwolić sobie na czas żałoby, ale nie może ona trwać wiecznie. Autorka napisała bardzo wrażliwą i poruszającą historię, która skłania do refleksji, pobudza zmysły i serce, przypominając, że po każdej zimie prędzej czy później przychodzi wiosna.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy 
z  PRart Media Bogna Piechocka
i wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery:  06.05.2026r.
Ilość stron: 352
Wymiary:155x235 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginału: Les lendemains
Tłumaczenie: Adriana Celińska
ISBN 978-83-8367-874-0
Wydawnictwo: Znak Literanova
Moja ocena: 5/6



sobota, 6 czerwca 2026

[102/26] - 2040.: „Diamentowe cienie”


„Diamentowe cienie”
Anna Sobota

„Czasem warto zrobić coś nieoczywistego”

W czasach, gdy w telewizji i mediach społecznościowych bez przerwy przewijają się obrazy idealnego życia celebrytów, ich luksusowych wnętrz, perfekcyjne ujęcia, drogie kreacje i szerokie uśmiechy tworzą iluzję świata, który wydaje się nie mieć wad. Powieść „Diamentowe cienie” pokazuje, że nawet najbardziej błyszczące życie może być pułapką że za fasadą bogactwa często kryją się samotność, presja i życie podporządkowane oczekiwaniom innych.


Avery Vanderbilt żyje w świecie, który z zewnątrz wygląda jak spełnienie marzeń. Luksus, prestiżowa szkoła, wpływowa rodzina. Wszystko niby idealnie poukładane. Problem w tym, że jej życie jest zaplanowane co do sekundy, a ona sama coraz bardziej przypomina aktorkę odgrywającą rolę, której nigdy nie chciała. Ten aspekt jej postaci najbardziej mnie przyciągnął. Avery nie jest ani przesadnie dramatyczna, ani sztucznie idealna – po prostu zmęczona życiem według cudzych zasad, które jest nudne i przewidywalne. Wszystko się zmienia, gdy do jej szkoły zaczyna uczęszczać nowy uczeń. 

Dean Carter od pierwszych stron wnosi do historii zupełnie inną energię. Impulsywny zamknięty w sobie z przeszłością o której nie chce mówić. Jego pasja do wyścigów samochodowych dodaje fabule tempa ale to nie ona robi największe wrażenie. Najciekawsze są momenty w których spod twardej fasady zaczynają przebijać emocje i niepewność bo wtedy Dean staje się naprawdę wielowymiarowy.


Powieść „Diamentowe cienie” jest drugą książką pani Anny Soboty, która jest znacznie dłuższa niż jej debiutancka "When I Love You".  Nie miałam okazji jej przeczytać, natomiast w niniejszej opowieści pokazała, że ma bardzo ciekawe pomysły na historię.  Natomiast jej styl wymaga jeszcze ugruntowania pisarskiego.   Jest mało dynamiczny i zbyt rozwleczony, pojawiają się uproszczenia, powtórzenia tych samych słów i określenia -  chociażby takie jak wskazywanie  postaci poprzez p kolor jej włosów typu „rudowłosa spojrzała”, co niestety jest częste u młodych twórców. To drobiazg ale powtarzany zbyt często zaczyna razić. Podobnie z niektórymi wątkami które zostały zasygnalizowane a potem porzucone. Szczególnie dotyczy to scen z pierwszego rozdziału obiecujących budujących napięcie a jednak pozostawionych bez rozwinięcia. Nie zdradzę czego dotyczą bo to element który warto odkryć samemu ale brak ich domknięcia zostawia pewien niesmak.

Oczywiście że nie jest to książka wolna od schematów miłośnicy romansów bardzo szybko rozpoznają kilka dobrze znanych motywów a niektóre wydarzenia da się przewidzieć mnie to jednak mi aż tak bardzo nie przeszkadzało. Jednym z zaskakujących wątków było to, w jaki sposób potoczyła się relacja między Avery i Deanem, którzy przez większą część fabuły toczyli ze sobą spory, wysyłali wobec siebie sprzeczne sygnały, ale moment przełomowy przychodzi znacznie później. Ona jest zafascynowana jego światem, innym od tego, którym się wychowała. Czuje swobodę, lekkość i w końcu wie, że żyje. W jej postaci autorka pokazuje, że nie wszystko, co z zewnątrz wygląda bajkowo, faktycznie tak jest.


Istotną rolę odgrywają też postacie drugoplanowe, szczególnie przyjaciel Cartera – Gavin. Typowe dla tego rodzaju powieści są udawane związki, inne dziewczyny, które są nachalne wobec facetów i jest „ta trzecia” oraz niechęć rodziców głównej bohaterki wobec chłopaka z niższych sfer. Nie są to elementy, które mi przeszkadzają, ale czasami miałam wrażenie, jakbym czytała wciąż tę samą opowieść.

Jednak najbardziej zaskoczył mnie koniec, który zamiast wywołać u mnie łzy, poruszenie, ckliwość, wzbudził irytację bo to, co zafundowała mi autorka na ostatnich stronach, kompletnie do mnie nie przemówiło. Finał nie spełnił moich oczekiwań, gdyż a sposób poprowadzenia losów bohaterów pozostawił spory niedosyt. 

Powieść „Diamentowe cienie” pozostawiła mnie z mieszanymi odczuciami. Z jednej strony znalazłam tu ciekawy pomysł na historię, bohaterów, których losy potrafią zainteresować, oraz kilka momentów, które skutecznie zachęcały do przewracania kolejnych stron. Z drugiej strony nie wszystkie wątki zostały wykorzystane tak dobrze, jak mogłyby być, a zakończenie okazało się dla mnie największym rozczarowaniem. Mimo to książka Anny Soboty pokazuje, że autorka ma potencjał i jestem ciekawa, jak rozwinie swoje pisarskie skrzydła w kolejnych książkach.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery: 22.01.2026r.
Ilość stron: 280
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 130x210 mm
ISBN: 978-83-8423-315-3
Wydawnictwo: Novae Res
Moja ocena: 4/6



Gatunki

E - booki (73) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (70) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (2) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (29) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (127) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (42) literatura motywacyjna (22) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (208) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (13) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (116) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (12) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (57) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (45) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (31) podróże (9) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (28) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (497) polski autor (655) polskie książki (535) poradnik (179) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (9) porady (1) powieść (145) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (39) powieść jednotomowa (64) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (29) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (13) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (13) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (3) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (342) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (38) romans i magia (6) romans i sensacja (37) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (12) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (12) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (156) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (74) thriller (52) thriller kryminalny (14) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (40) trailer (1) trylogia (83) turystyka (10) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (56) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (292) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)