poniedziałek, 17 stycznia 2022

"I będę Cię kochać aż do śmierci" - zapowiedź

JUŻ 9 LUTEGO 2022 ROKU 

Najnowsza powieść autorki 
książek obyczajowych takich jak: 
"Namiętność pachnąca terpentyną"
i "Poza ringiem". "Amelia i ja".

"I BĘDĘ CIĘ KOCHAĆ AŻ DO ŚMIERCI"



NAJLEPSZYM I NAJGORSZYM ZARAZEM, CO MOŻE SPOTKAĆ CZŁOWIEKA,

JEST MIŁOŚĆ.

Rita zawsze kochała wiatr we włosach. Młodość upływała jej na ciągłych zabawach i imprezowaniu, a jeśli wpadała czasem w kłopoty, wyciągał ją z nich kochający mężczyzna.

Tomasz sam nie stroni od drobnych występków, ale gdy łobuz spotka swoją prawdziwą miłość, może zrobić dla niej wszystko. Może się dla niej zmienić i wkroczyć na dobrą drogę do szczęścia.

I gdy już kochankowie mieli stanąć na ślubnym kobiercu, Tomasz wplątuje się w obronie narzeczonej w tragiczną w skutkach bójkę i trafia do więzienia.

Rita zaś odnajduje szczęście u boku innego. Zakłada rodzinę, ląduje w spokojnym mazurskim miasteczku, gdzie wraz z mężem prowadzi pensjonat nad jeziorem.

Sielanka zostaje jednak nagle przerwana, gdy w drzwiach pojawia się ON.

Prowokujący i piękny jak przed laty…

Związek z zazdrosnym i dość gwałtownym mężem, przeplatana seksem przyjaźń z lokalnym policjantem i szalone, niekontrolowane porywy serca do dawnej wielkiej miłości.

Czy tym razem Rita zdoła dokonać właściwego wyboru? Czy podąży za rozumem czy za sercem?

"I będę cię kochać aż do śmierci" – to opowieść o wielkiej miłości, która często trwa wbrew wszelkim przeciwnościom losu, wbrew zdrowemu rozsądkowi i mimo dobrych rad życzliwych ludzi wokół!

niedziela, 16 stycznia 2022

"I co dalej?"



I co dalej
Agnieszka Peszek

"I co dalej" to nie tylko tytuł opowiadania, lecz także pytanie postawione czytelnikom, którzy przeczytali pierwsze cztery rozdziały będące zapowiedzią kolejnej, planowanej przez autorkę powieści. Jeżeli chcielibyście pomóc w tworzeniu jej dalszego ciągu, możecie pobrać darmowy e-book TUTAJ i po przeczytaniu odpowiedzieć na kilka pytań zawartych w ankiecie. 

Opowiadania "I co dalej" to zaledwie zarys do większej całości, której jestem ogromnie ciekawa. Autorka na 23 stronach zamieściła kilka intrygujących wątków, których rozwój pozostawiła inwencji czytelnika. Poznajemy 27-letnią Anię, która spotyka się potajemnie ze swoim kolegą z pracy, Grzegorzem. Wydaje się idealnych facetem. Ma tylko jeden minus, Grzegorz ma żonę i siedmioletniego synka. 

To zaledwie początek wydarzeń, które obierają nieoczekiwany rozwój sytuacji. Jednak to opowiadania nie ma końca, gdyż dalszy ciąg tej historii powstanie po konsultacji z czytelnikami. Muszę przyznać, że w głowie pojawiło mi się kilka scenariuszy i jestem ciekawa, jak autorka postanowi dalej pociągnąć stworzone wątki.

Cztery rozdziały już są naładowane niepokojem i napięciem, a końcowe zdania oraz wydarzenia podsycają ciekawość. Akcja dzieje się w ulubionym przez autorkę i powstałym w jej wyobraźni Suchodole, które było miejscem "Przez pomyłkę" i "Dziewczyna z wnęki". Ogromnie jestem ciekawa kolejnych wydarzeń. Mam też nadzieję, że wraz z prowadzonym śledztwem pojawi się też postać Doroty Czerwińskiej, którą polubiłam w tych dwóch powieściach.

Agnieszka Peszek jest autorką zarówno książek sportowych, jak i kryminałów. Na co dzień zajmuje się wspieraniem swoich podopiecznych w dbaniu o ich sprawność i kondycję. Czas wolny dzieli między rodzinę, koty i sport. 

Recenzje:



piątek, 14 stycznia 2022

985. - "Alter ego" Tom I


Alter ego
Tom I
Anna Barczyk-Mews

Wydanie: I
Premiera 29 listopada 2021 r.
Format: 121x195 mm
Okładka miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 344
Wydawca: Novae Res

„Można być dobrym, wśród dobrych i cała trudność polega na tym, żeby odkryć, z kim ma się do czynienia.”

Bywa, że często tkwimy w związku, który wydaje się idealny, dopóki życie nie zestawi go z innymi relacjami. Bohaterka książki „Alter ego” dostrzegła, w jakiej iluzji żyła, dopiero wówczas, gdy mężczyznę swojego życia. Wówczas zrozumiała, co to znaczy kochać całą sobą, a to, co do tej pory uważała za udany układ, okazało się płaskie, nijakie i zakłamane, tym bardziej, że rozpadł się nie z jej winy.

Anna Barczyk-Mews jest z wykształcenia socjologiem ale z pasji rękodzielnikiem. Pracuje w ośrodku pomocy społecznej, choć uważa, że odnalazłaby się także w badaniach naukowych. Prowadzi na Instagramie profil @dom_na_przedmiesciach, w którym przedstawia swoją codzienność. Zadebiutowała powieścią „M+P=LOVE” w grudniu 2020 roku.

Ludmiła Batory to trzydziestopięcioletnia singielka, chociaż do niedawna myślała, że to się zmieni, gdyż planowała ślub z Bogdanem, z którym mieszkała od roku w jego domu. Teraz czuje się porzuconą starą panną i nie zamierza zbyt szybko wiązać się z kimś nowym. Jest to realne tym bardziej, że należy ona do osób, które starają się stąpać po zmieni mocno i rozważnie, realnie oceniając swoją sytuację. 

Ludmiła, dla przyjaciół i najbliższych, Lutka, nie jest słabą kobietką. Potrafi stawić czoła nawet niebezpiecznym bandziorom, a to wszystko dzięki treningom krav magi i odwadze. Żyje według zasady „gdy możesz pomóc, zrób to, jeśli nie, to przynajmniej nie przeszkadzaj”. 

Do tej pory mieszkała w niewielkiej wsi w Borach Tucholskich, ale po porzuceniu przez narzeczonego, przenosi się do Gdańska. Tam urządza apartament, który jakiś czas temu kupił dla niej ukochany tata i znajduje pracę w jednym z popularnych klubów o nazwie „Czarna Owca”. Któregoś dnia jej uwagę zwraca pewien facet, gdy nieopatrznie, wychodząc z lokalu, wpada w jego ramiona. 

I tak Ludmiła poznaje Zachara Lwowa. 

Mimo, że Lutka, albo jak ją nazywa przystojny Rusin, Miłka, nie jest osobą, która zbyt szybko się zakochuje, to jednak nowo poznany mężczyzna wywiera na niej piorunujące wrażenie.


Okładka książki jest delikatna, przywołująca świąteczny czas i budząca skojarzenia z typowym romansem. To jednak złudne wrażenie, bo wnikając coraz bardziej w toczące się wydarzenia, dostrzegamy, że poznawana historia nie jest taka prosta, jakby się wydawało. 

"dla człowieka najbardziej niebezpieczny 
jest drugi człowiek"

Właściwie mogłabym o tej książce napisać tylko, że jest świetna! Jedna z lepszych, które ostatnio przeczytałam. Wartka akcja, charyzmatyczne postacie z konkretnymi, mocnymi osobowościami, gorące sceny, wiele zaskakujących sytuacji, zabawne dialogi i wrażenie zagrożenia, a przy tym miłość pełna namiętności, żaru i wzajemnej chemii. To wszystko sprawia, że nie sposób oderwać się od czytania. Zarówno Ludmiła, jak i Zachar wzbudzają sympatię, podobnie jak ojciec Ludmiły, który jest wprawdzie prostym człowiekiem, ale o ogromnej wewnętrznej mądrości. Jego troska o córkę, trafne riposty i cięty humor wywołują uśmiech podczas czytania i dodaje historii ciepła.


„Alter ego” to wciągająca, pełna zwrotów akcji, niebezpieczeństwa, romantycznych uniesień i wzajemnego przyciągania powieść, w której odnajdziemy zarówno wątki romansu, mafijne, ale też sensacyjne i bożonarodzeniowe. Wszystko uzupełniają bardzo barwne opisy uroków Borów Tucholskich, wystroju wnętrz, które doskonale oddają zainteresowania autorki, którymi się ona pasjonuje. Widać to wyraźnie na przykładzie przedstawienia wystroju apartamentu Ludmiły, czy uroczo położonego domu Zachara w niewielkiej miejscowości o nazwie Tleń. Podobnie otula nas atmosfera tej powieści, w której zanurzyłam się i zakochałam całkowicie. Bardzo podobała mi się opowiedziana przez panią Annę Barczyk-Mews historia, którą polubiłam wraz z jej bohaterami.
"Nawet, gdy ci się wydaje, że to już koniec, zawsze warto czekać na coś dobrego, przełom to nie pociąg, zjawi się nieoczekiwanie."
Aż trudno uwierzyć, że jest to dopiero druga książka tej autorki, gdyż zarówno styl, jak i stworzona historia zostały perfekcyjnie zaplanowane i napisane. Właściwie nie mam do czego się przyczepić, no chyba że do tego iż zbyt szybko się skończyła i do tego w tak emocjonalny sposób, pozostawiając mnie w zawieszeniu. Wszystko mi w tej powieści zagrało, niczym W dobrze naoliwionym mechanizmie zegarka.

Niestety nie ma nigdzie na okładce ani w opisie, że to pierwsza część tej historii, więc byłam nieco zszokowana, gdy zobaczyłam napis KONIEC w najmniej oczekiwanym momencie, tym bardziej, że ostatnie akapity zmroziły mi krew w żyłach. Na szczęście dowiedziałam się, że autorka już napisała część drugą, więc z nadzieją czekam na szybką jej premierę.

Książkę przeczytałam, dzięki portalowi:



czwartek, 13 stycznia 2022

984. - "Przekonanie"


Przekonanie
Maja Drożdż


Wydanie: I
Premiera: 25 listopada 2011r.
Format: 130x210 mm
Liczba stron: 460
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Novae Res

„Nie buduj życia w oparciu o życie innych, bo tylko swoje możesz kontrolować.”

Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami, ale u bohaterki książki pt.: „Przekonanie” zdecydowanie napływają szerokim strumieniem, przyciągając się wzajemnie, niczym magnes.

źr. zdjęcia:
lubimyczytac.pl
Maja Drożdż urodziła się w Tarnowie, w którym mieszka do dziś. Jej pasja pisania rozwinęła się już w dzieciństwie wskutek różnych zdarzeń, jakie dane jej było doświadczyć. Swoje pomysły, wizje zapisywała na bieżąca w zeszytach, które trafiały do szuflady. Zadebiutowała w 2019 roku książką „Nie uciekaj”, która stała się początkiem dylogii, której druga część ukazała się w 2020 roku pod tytułem „Nie rezygnuj.”

Kelly Adams to kobieta, którą życie do tej pory nie rozpieszczało i nic nie wskazuje na to, by coś się zmieniło na lepsze. Można mieć wrażenie, że wszystko przewraca się, niczym kolejne kostki domina, gdyż ledwo upora się z jednym nieszczęściem, a już za drzwiami czyha kolejne.

Kilka lat temu straciła rodziców, wie, że nie może mieć dzieci, a do tego jej małżeństwo zaczyna się sypać. Z Jimem byli kiedyś szczęśliwi, a dziś nie potrafią ze sobą rozmawiać. On często wychodzi z domu ze swoim wspólnikiem, mówiąc, że mają do omówienia sprawy firmowe, ale nigdy nie zdradza, co właściwie robi wieczorami. Ona ma powoli dość i zamierza się z nim rozstać. Zanim do tego dochodzi, spotyka swego kolegę ze szkoły, Ryana, w którym czasach licealnych się kochała. Wówczas on nie zwracał na nią uwagi. Spotykał się wówczas z Tiną, z którą wyjechał do Miami, by tam ułożyć sobie z nią życie. Jednak teraz Ryan postanowił wrócić do rodzinnego miasta, gdyż znalazł w nim pracę w straży pożarnej.

Przypadkowe spotkanie wywołuje u Kelly uśpione pragnienia, ale on wydaje się obojętny na jej próby nawiązania bliższej znajomości. Ma na uwadze to, że ona jest żoną jego przyjaciela. Jednak pewnego dnia Jim nagle znika po tym, jak Kelly wyjawia mu, że jest w ciąży, co wydaje się niemożliwe według wcześniejszych prognoz lekarskich. Wkrótce kobieta przekonuje się, że jednak cudów nie ma.


To zaledwie zalążek tego, co dzieje się w tej powieści, w której wciąż pojawiają się nowe wątki, niespodziewane sytuacje, pytania i tajemnice. Nie zamierzam wyjawiać wszystkich perypetii, jakich doświadcza bohaterka, ale jest ich dosyć sporo, jak na jedną osobę.

Na plan pierwszy wysuwa się relacja, między Kelly i Ryanem, która nie jest prosta. On broni się przed swoimi odczuciami zachowuje dystans i trudno jestprzebić się przez mur, jaki wokół siebie stworzył. Postać Ryana wzbudza sympatię od samego początku, gdyż wykazuje się ogromną troską, spokojem, opanowaniem i zawsze wie, co ma zrobić.

Wszystko obserwujemy ze strony Kelly, więc nie mamy możliwości poznania jego spojrzenia na sytuację. Pozostajemy w niepewności razem z bohaterką, która szarpie się sama ze sobą i szukając szczęścia, próbuje walczyć z rosnącym pożądaniem, ale wydaje się, być na straconej pozycji.

Kelly nigdy tak naprawdę nigdy nie zaznała samotności. Zawsze miała obok kogoś obok siebie, z którym dzieliła swoje zmartwienia, ale też mogła objąć opieką. W każdej z tych sytuacji zapominała o sobie. Teraz, gdy Jim odszedł, czuje się samotna, mimo że ma zawsze obok siebie dwójkę wspaniałych przyjaciół Lilkę i Ethana. W pewnym momencie uświadamia sobie, że cały czas żyła życiem innych, dając z siebie wszystko, co mogła, zapominając o własnych potrzebach.


„Przekonanie” to historia, która nie od razu mnie wciągnęła, gdyż rozwijała się wolno i spokojnie, ale spędziłam przy niej kilka emocjonujących godzin, bo nie brakuje w niej sytuacji wywołujących szeroką gamę odczuć. Są w niej chwile zabawne, wzruszające, przejmujące, romantyczne, niebezpieczne, zagadkowe, ale też powodujące niepokój, a nawet łzy. Jest w niej wprawdzie sporo partii opisowych z przemyśleniami głównej bohaterki, która często krąży wokół tego samego tematu, rozpamiętując swoje małżeństwo, swoje odczucia wobec Ryana, ale też swojej sytuacji życiowej, ale mimo to czytałam ją bez znużenia. Pod tym względem znacznie ciekawsza, bardziej dramatyczna i dynamiczna jest druga połowa powieści, gdy pojawia się wątek kryminalny, a wraz z nim nagłe zwroty akcji i tajemnice.

To opowieść o charakterze obyczajowym, ale z wplecionymi elementami romansu, a nawet sensacji i intrygi, która czyni ją bardziej ekscytującą i tajemniczą zwracającą uwagę na skutki podejmowanych decyzji, ale też na siłę miłości, która nawet po latach potrafi na nowo odżyć i wówczas zawsze warto o nią walczyć.

Historia Kelly pokazuje, że po burzy zawsze wychodzi słońce. Życie ma różne odcienie i potrafi doświadczyć nas bardzo mocno na różne sposoby. Często są to zdarzenia będące efektem naszych wyborów, ale też niespodziewanych splotów zdarzeń, na które nie mamy wpływu. Jedyne, co możemy wówczas zrobić, to nie poddawać się zbyt szybko niepowodzeniom i mając na uwadze to, czego nauczyły nas lekcje dane przez los w przeszłości, spróbować na nowo poukładać swoje życie.

Książkę przeczytałam, dzięki serwisowi:


Na mojej półce - nowe książki


W ubiegłym roku miałam przyjemność patronować kilkunastu tytułom, które ukazały się w Wydawnictwie Psychoskok. Wśród nich były powieści, które dopiero teraz dotarły do mnie w wersji papierowej. To niezwykle ekscytujące uczucie móc trzymać je w dłoniach. Ich recenzje znajdziecie na moim blogu.

"Wielki comeback"

"Mężczyzna bez twarzy"

"Przeklinam to miasto" tom I i tom II

Wraz z powyższym książkami zagościły u mnie trzy nowości, których lektura dopiero przede mną.



"13-go w piątek" to opowieść prawdziwa, udowadniająca, że niebo istnieje naprawdę.

Ana ulega wypadkowi-Umiera. Jej dusza trafia przed Bramę Nieba. Św. Piotr każe jej wracać aby uratowała inną Duszę. Bohaterka budzi się w szpitalu po 11 dniach. Ma zanik pamięci, afazję, jest połamana i zdana na pomoc innych. Spotyka ją wiele niewytłumaczalny zjawisk. Boi się, że jest Medium. Próbuje dowiedzieć się, czy to prawda czy sen. Po latach poznaje mężczyznę, któremu ratuje życie.

"Wierność Gniewomira" to już piąta odsłona przygód jarla Egilssona.

Gniewomir Egilsson zostaje powiernikiem Bolesława Chrobrego, który stopniowo podupada na zdrowiu, przez co jarl obawia się o swoją bytność w kraju Słowian, po spodziewanej śmierci władcy. Ponadto Knut Wielki – król Duńczyków i Anglików – nie daje mu spokoju, ponieważ żąda, aby Pan Gniewogradu oddał mu Norwegię.

"Dwa słowa" to trzymający w napięciu thriller psychologiczny z niebanalnym zakończeniem.

Kinga, początkująca piosenkarka, po zerwaniu z wieloletnim partnerem, postanawia odezwać się do dawnej, nieszczęśliwej miłości. Kiedy dowiaduje się, że Piotr, obiekt jej nieodwzajemnionych uczuć, jest szczęśliwie żonaty i ma dzieci, mimo wszystko postanawia o niego zawalczyć. Trzydziestokilkulatka podstępem zdobywa jego adres i bezpardonowo wdziera się do spokojnego życia małżeństwa. Jej uczucie staje się obsesyjne, a ona nie zamierza cofnąć się przed niczym, by osiągnąć swój cel – zdobyć Piotra.


środa, 12 stycznia 2022

983. - "Krew i Popiół" Tom I


Krew i Popiół
seria Blood and Ash Tom I
Jennifer L. Armentrout

Wydanie: I
Premiera: 12 stycznia 2022 r.
Premiera w USA: 30 marca 2020 r.
Liczba stron: 512
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: You&Ya


„Strach i odwaga często są jednym i tym samym. Robią z ciebie albo wojownika, albo tchórza. Jedyną różnicę stanowi osoba, która jest w środku.”

Fantastyka rzadko gości w moich czytelniczych przygodach, ale gdy ujrzałam okładkę książki „Krew i popiół” z chęcią i zainteresowaniem sięgnęłam po ten tytuł. To, co otrzymałam, przeszło moje oczekiwania i przeniosło mnie do świata, w którym można spodziewać się wszystkiego.

źr. zdjęcia:
nakanapie.pl

Jennifer L. Armentrout to amerykańska pisarka urodzona 11 czerwca 1980 roku w Martinsburg. (Wirginia Zachodnia) Jest autorą romansów i science-fiction. Ma na swoim koncie kilka książek z listy bestsellerów New York Timesa. Wydaje książki zarówno tradycyjnie, poprzez duże wydawnictwa takie jak HarperCollins oraz przez niezależne firmy, a nawet self-publishing. Jest bardzo aktywna, zgodnie z jej słowem pisze po osiem godzin dziennie.

Penellaphe, nazywana przez najbliższych Poppy, nie jest zwykłą osiemnastolatką, gdyż nie jest jej dane doświadczać tego, co jej rówieśniczki. 
Ona jest Panną. 
Wybraną. 

Do tego ma dar, o którym nie wszyscy wiedzą. Ona odczuwa ból innych ludzi, wiedzą co ich smuci, z czym się zmagają wewnętrznie.

Za niecały rok ma dostąpić Ascendencji i zostać oddaną bogom. Nike jednak nie chce jej ujawnić na czym to miałoby polegać i co ją czeka. To wiąże się też z wieloma niedogodnościami, gdyż nie wolno jej kontaktować się ze światem zewnętrznym, ani z nikim rozmawiać, poza tylko nielicznymi osobami, wśród których jest okrutny książę Dorian Teerman i j jego żona, oraz osobisty strażnik Vikter Wardwell i Rylan Keal oraz dama do towarzystwa Tawny Lyon. Tylko oni mogą też widzieć jej twarz, która podczas spotkań ze światem zewnętrznym jest zawsze zakryta białym welonem, a jedyny strój, jaki Panna może nosić ma być tylko w kolorze białym.  Za każde przewinienie, nawet najdrobniejsze, czeka ją kara wymierzana przez Księcia. Mimo tego zagrożenia trudno jej sprostać tym wymaganiom, gdyż Penellophe ma temperament, który nie jest łatwo jej poskromić. W zaciszu swego serca pragnie być zwyczajną Poppy i poznać życie, zanim zostanie Ascendentką. Od czasu do czasu dziewczyna wymyka się potajemnie spod oka straży i, sobie tylko wiadomymi drogami, wychodzi poza obręb zamku Teerman, mając ze sobą zawsze sztylet, podarowany jej przez Viktera, który zastępuje jej ojca, ale też uczy sztuk walki, co także jest zabronione dla Panny.

I tak, pewnej nocy wymyka się ona do baru o nazwie „Czerwona Perła”, gdzie pod przebraniem i w założonej masce Domino korzysta z chwil wolności. Tam, w wyniku niespodziewanego rozwoju tej sytuacji, spotyka Hawke’a Flyna, który wzbudza w niej uczucia zabronione dla Wybranej.


Zaczynając lekturę tej książki, nie spodziewałam się, że tak mocno wsiąknę w jej fabułę, tym bardziej, że pierwsze strony nie zapowiadają aż tak mocnych wrażeń. Przyznam, że nie od razu poddałam się jej klimatowi, gdyż musiałam rozeznać się kto jest kim i przyswoić sobie nazwy miejsc i zasad panujących w królestwie Masadonii.
"Śmierć jest jak stary przyjaciel, który przychodzi z wizytą, czasami wtedy, kiedy najmniej się jej spodziewasz, a czasami wtedy, kiedy na nią czekasz."
Jennifer L. Armentrout stworzyła historię trzymającą w napięciu, pełną, niebezpieczeństw, fantazyjnych miejsc i zwrotów akcji, z których jednym z głównych wątków jest romans oparty na klasycznym schemacie, ale w zupełnie nowym, fascynującym otoczeniu. Jest w niej świetnie wykreowana fantazyjna rzeczywistość działająca na wyobraźnię, oparta wprawdzie na elementach takich jak opowieści o wampirach czy mitycznych stworach zmieniających swoje kształty, ale sposób ich osadzenia w stworzonym, irracjonalnym świecie nadaje im zupełnie nowego znaczenia i wartości.

Wszystko śledzimy poprzez relacje Poppy, a więc wiemy tylko to, czego ona doświadcza, co widzi i czuje. Autorka doskonale oddała jej stan emocjonalny, wszelkie doznania, myśli i pragnienia oraz jej interakcje z innymi postaciami. Tak jak bohaterka, jesteśmy zaskakiwani dziejącą się akcją, która z rozdziału na rozdział staje się coraz bardziej dynamiczna, a swoje apogeum osiąga w końcowych rozstrzygnięciach, w których orientujemy się, że nie wszystko wygląda tak, jak myślimy.


"Krew i popiół" to napisana z ogromnym rozmachem powieść, która wpisuje się w kanony high fantasy z elementami romansu osadzonego w niezwykłych, baśniowych realiach, w którym spotykamy mnóstwo wielowymiarowych, mocnych postaci, wzbudzających grozę, ale też sympatię i różnorodne emocje. Jest w niej zarówno magia, tajemnica, jak i wzrastające napięcie wynikające z poczucia zagrożenia oraz niepewności tego, co się za chwile stanie. 

Wśród wielu ekspresyjnych wydarzeń, świetnie oddana została relacja między Poppy i Hawke'a, pełna namiętności, pożądania i erotycznego uniesienia, ale bez obaw - nie ma tu zbyt dużo scen intymnych zbliżeń, ale cały czas wyczuwalna jest chemia, jaka między nimi się tworzy i jest coraz silniejsza. Jest to o tyle intrygujące, gdyż oboje wiedzą, że Panna jest nietykalna, a to, o czym myślą, grozi poważnymi konsekwencjami.


To opowieść o samotności wśród tłumu, wychodzeniu poza swoją strefę komfortu, pokonywaniu własnych słabości, czerpaniu radości z życia, przekraczaniu ograniczeń i dążeniu do spełnienia swoich marzeń, ale przede wszystkim podkreślająca prawo do decydowania o własnym życiu. Pokazuje, że nie zawsze wpajane nam normy zachowania czy przekazywane wartości są słuszne i zawsze warto je zweryfikować własnymi doświadczeniami. 

You&Ya to nowe wydawnictwo, które wraz z pierwszą częścią serii „Krew i popiół” rozpoczyna swoją działalność. Uważam, że to bardzo dobre otwarcie i mocne wejście na księgarski rynek. Drugi tom ukaże się pod tytułem „Królestwo ciała i ognia” i będzie mieć premierę już w czerwcu, na co będę czekać z niecierpliwością. Zakończenie pierwszego tomu podsyciło moją ciekawość, co do dalszych losów bohaterów.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:






poniedziałek, 10 stycznia 2022

982. - "Niepokorne serca"


Niepokorne serca
Ludka Skrzydlewska

Wydanie: I
Premiera 17 listopada 2021
Liczba stron: 424
Oprawa: miękka ze skrzydełkami

„Nie zawsze dostajemy w życiu to, czego byśmy chcieli. Czasami dostajemy to, czego potrzebujemy.”

Na naszym rynku wciąż pojawiają się nowe tytuły i każdy może wybrać coś dla siebie odpowiedniego. Nie zawsze jakaś książka spełnia nasze oczekiwania, ale tego nie mogę powiedzieć o powieści „Niepokorne serca”. Jej autorka wpisuje się tą historią na moją listę ulubionych pisarek. 

zdjęcie z okładki

Ludka Skrzydlewska z wykształcenia anglistka, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego, z zawodu kierowniczka w pewnej międzynarodowej korporacji, z zamiłowania autorka romansów z wątkami kryminalnymi i sensacyjnymi. Pisze praktycznie od dziecka, od kilku lat dzieląc się swoimi tekstami w Internecie. Sama dużo czyta, a jej ulubioną autorką pozostaje Joanna Chmielewska. Prywatnie lubi podróże, planszówki ze znajomymi i swojego psa, labradora Milo. "Sentymentalna bzdura" jest jej pierwszą powieścią wydaną drukiem.

Ace Callahan ma za sobą trudną, kryminalną przeszłość i teraz jeżdżąc po kraju, szuka swego miejsca na ziemi. Jego ścieżki zaprowadziły go do Maplewood w Teksasie, a miejscowi wskazali mu możliwość noclegu w pobliskim pubie o nazwie „Randy’s”. Ma nadzieję odpocząć po długiej podróży, ale w miejscu, do którego dociera, nie jest mu to dane. A to wszystko z powodu właścicielki baru, kobiety w różowych kowbojkach i krótkich szortach. Wkrótce przekonuje się, że ta drobna blondynka ma niezły charakter i lepiej z nią nie zadzierać.

Randy McCoy to kobieta wzbudzająca skrajne emocje. Z jednej strony uwielbiałam ją za odwagę, bezpośredniość, cięty język i gotowość do obrony kobiet, stawiania czoła mentalności zbiorowej miasteczka. Z drugiej strony irytowała mnie swoim uporem, szukaniem jednodniowych przygód i lekceważeniem głosu serca. To kobieta, która ma w sobie wiele ognistego charakteru, ogromne pokłady empatii, ale też woli walki o siebie i innych. Prowadzi swój bar twardą ręką, ustala własne zasady i nie boi się ich egzekwować. Jedna z nich, najważniejsza, dotyczy kobiet. Gdy tylko któraś z nich zostaje źle potraktowana, Randy nie boi się chwycić za kij baseballowy i ruszyć im z pomocą. 


Na tego rodzaju scenę trafia Ace, gdy wchodzi do pubu i od razu zwraca na nią uwagę. Nie wie o tym, że ona nie szuka faceta na dłużej, a raczej traktuje ich, jako jednorazową przygodę. Z tego względu nie ma dobrej opinii wśród mieszkańców miasteczka. Większość z nich, zwłaszcza kobiety, uważa że Randy sprowadza ich mężów na złą drogę, gdyż handluje alkoholem, a poza tym jest dla nich obiektem seksualnym. Ona się tym nie przejmuje. Dawno by opuściła to niegościnne i zacofane środowisko, ale najważniejsza dla niej jest siostra Eden i jej syn Jake. Dla nich jest gotowa walczyć o swoje i ich bezpieczeństwo za wszelką cenę. W tym wypadku Randy wykazuje się ogromnym przywiązaniem do siostry i gotowa ją bronić bez względu na wszelkie okoliczności. 


Ogromnie podobała mi się ta historia, z doskonale skrojonymi postaciami, wartką fabułą i zaskakującymi zwrotami akcji, pomimo pewnej dozy przewidywalności. Nie wszystko przebiega tak, jak w innych tego typu romansach, gdyż nie jest to przesłodzona historia. Autorka zastosowała w niej zasadę odwróconych ról, która polega na tym, że to kobieta jest tą, która tworzy wokół siebie mur nie do pokonania, żyje według własnych zasad, wykorzystując mężczyzn do swoich potrzeb.  Z kolei Ace jest tym, który musi spowodować, by ona chciała z nim być dłużej, niż jedną noc.

Ludka Skrzydlewska poruszyła w swojej powieści kilka spraw, z którymi można spotkać się nie tylko w Teksasie. Świetnie pokazała małomiasteczkową mentalność, która jest w stanie przymykać oko na niesprawiedliwość.  Wykorzystywanie władzy do własnych celów, nieakceptowanie obcych, zaściankowość, zmowa milczenia, ale też brak pomocy dla ofiar przemocy i gwałtu. Trudno wobec nich być spokojnym i bez emocji. 

Szczególnie przejmująca jest sytuacja siostry Randy, której mąż jest przykładem tyrana, któremu niewiele można zrobić. Jego powiązania rodzinne z policją oraz dobra opinia wśród mieszkańców Maplewood sprawia, że czuje się on bezkarnie. Wyłania się tutaj jeszcze jedna ważna kwestia: ciąża będąca wynikiem gwałtu i wolność wyboru, co do aborcji.


To dobrze napisana powieść bez zbędnych opisów i dialogów, w której od początku wciąż coś się dzieje. Bohaterowie są wyraziści, mają swoje wady, burzliwą przeszłość, ale też  mocne charaktery. Od razu poczułam do nich sympatię, ale też do niektórych osób drugoplanowych. Nie bez znaczenia dla tempa akcji jest wątek kryminalny, który obnaża panujące układy i zależności międzyludzkie, sposób myślenia, uleganie sugestiom i plotkom. Doskonale można poczuć dramaturgię wydarzeń, różnorodne emocje, a przede wszystkim rodzące się uczucie, wyłaniające się ze wzajemnego pożądania i namiętności. 

Sceny erotyczne są oczywiście obecne, ale nie stanowią najważniejszego wątku, a jedynie uzupełniają to, co dzieje się między głównymi bohaterami. To samo dotyczy używania wulgaryzmów, które nadają charakteru temu, co się dzieje. Jest tutaj kilka sytuacji, w których nie wyobrażam sobie ugrzecznionego słownictwa, gdyż brzmiałoby to sztucznie i nienaturalnie. 

Narracja prowadzona naprzemiennie z perspektywy Randy i Ace'a pozwala w pełni poznać ich podejście do siebie, zaistniałych wydarzeń i przeżyć, dzięki czemu zyskujemy szerszy obraz całości. Powieść jest zamkniętą całością, ale mimo to spotkałabym się jeszcze z  jej bohaterami oraz poznała bliżej postacie, które w niej miały rolę drugoplanową, chociażby Eden, Luke’a i April, przyjaciół Randy, czy Augusta, przyjaciela Ace’a. To opowieść o walce o siebie, wychodzenie poza stworzone ograniczenia, miłość, ale też dostrzeganie w drugim człowieku tego, jakim jest naprawdę. 


Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:


piątek, 7 stycznia 2022

981. - "Dziewczyna z wnęki"


Dziewczyna z wnęki
seria z Dorotą Czerwińską
Tom II
Agnieszka Peszek

Wydanie: I
Data premiery 2 listopada 2021 r.
Ilość stron 411
E-book 1,4 MB

Każdy człowiek ma jakieś dobre strony.
Trzeba tylko przekartkować złe.
Ernst Junger

Szukanie swojej drugiej połówki w dzisiejszych czasach wydaje się łatwiejsza, niż dawniej. Wiele osób próbuje poznać kogoś poprzez media społecznościowe, nie zdając sobie często sprawy, że zorganizowana w ten sposób randka, może być ich ostatnią. Przekonały się o tym dziewczyny z książki „Dziewczyna z wnęki”.

źr. zdjęcia:
peszek.pl
Agnieszka Peszek to autorka zarówno książek sportowych, jak i kryminałów. Na co dzień zajmuje się wspieraniem swoich podopiecznych w dbaniu o ich sprawność i kondycję. Czas wolny dzieli między rodzinę, koty i sport. Z wykształcenia jest marketingowcem, co wykorzystuje w każdym prowadzonym przez siebie projekcie. Dotychczasowo: - wydawała książki sportowe, - wspierała rodzinny gabinet stomatologiczny, - prowadziła markę odzieżową, a na chwilę obecną skupiła się na treningach personalnych oraz pisaniu książek.

Suchodół to mała miejscowość, której trudno szukać na mapie, gdyż powstała w wyobraźni autorki. To tam osadziła ona fabułę swojej drugiej książki pt.:  „Dziewczyna z wnęki”, która jest drugą częścią e-booka „Przez pomyłkę”. Nie ma to szczególnego znaczenia dla dziejącej się historii, gdyż została ona przedstawiona od początku do końca, stanowiąc zamkniętą całość. Jedynym łącznikiem z pierwszą częścią są osoby, których wówczas poznaliśmy. Czasami są nawiązania do tych wydarzeń, ale, nie mają one wpływu na obecnie dziejącą się fabułę.

Wśród tych postaci spotykamy Tymka, który prowadzi hostel razem ze swoim partnerem, Bazylem. Właśnie dobiega końca remont poszczególnych pomieszczeń i już wkrótce pensjonat ponownie ma przyjmować gości. Gdy Tymek wchodzi do jednego z pokoi, wydaje mu się on jakiś inny, jakby mniejszy. Razem ze swoją przyjaciółką Dorotą, dochodzą do wniosku, że pomieszczenie jest o kilkadziesiąt centymetrów mniejsze. Gdy rozwalają jedną ze ścian, znajdują ciało dziewczyny…

Patrząc na okładkę od razu możemy poczuć przysłowiowe ciarki na plecach, gdyż widać na niej skrępowaną kobietę, z nałożonym na głowę workiem. Tytuł nie pozostawia wątpliwości, że jej los nie jest do pozazdroszczenia. 

Fabuła ma charakter typowy dla kryminałów, gdyż śledzimy poczynania policji, a w tym przypadku policjantki, Doroty Czerwińskiej, którą poznaliśmy w książce „Przez pomyłkę”. Druga część powieści z jest znacznie lepsza, niż pierwszy tom, napisana w podobnym stylu, ale jest bardziej zwarta i konkretna, a postać młodej policjantki wysuwa się tutaj na plan pierwszy. Wraz z bieżącą sprawą bada ona też zaginięcie kilkanaście lat temu Agnieszki Prus, która do dziś nie została znaleziona i nikt nie wie, co się z nią stało. Wraz z wnikaniem w zebrane ślady zarówno w tej zagadce, jak i w bieżącym śledztwie, Dorota zaczyna dostrzegać pewne podobieństwa.

Od początku fabuła zaczyna się niezwykle emocjonalnie, gdyż jesteśmy świadkami dramatycznej sceny, w której poznajemy ofiarę, a potem mordercę. Grozy dodaje tutaj obserwowanie tego, co dzieje się z dziewczyną, która ma jeszcze nadzieję, na uratowanie, oraz mężczyzny, który w imię swoich chorych i wypaczonych wyobrażeń na temat kobiet, z zimną krwią obserwuje ostatnie godziny swojej ofiary.

Autorka zachowała podział rozdziałów rozpisując je na role występujących, kluczowych postaci, ale jest ich zdecydowanie mniej. Dzięki ich pierwszoosobowej narracji znamy spojrzenie na sprawę z kilku perspektyw. Wydawałoby się, że taki sposób prowadzenia fabuły ujawnia zbyt wiele, gdyż nawet znamy plany i działania mordercy, ale to tylko złudne nadzieje, gdyż do ostatniego akapitu nie wiemy, jak to wszystko się zakończy.

Autorka rysuje w swej powieści brutalny obraz współczesnego świata, w którym coraz częściej pojawia się potrzeba miłości, ale jej poszukiwania mogą niestety prowadzić w zupełnie inną stronę. Zwraca uwagę na zbyt dużą ufność w portale randkowe czy fora, dzięki którym wielu ludzi szuka swojej drugiej połówki. Nie dopuszczają myśli, że po drugiej stronie mogą być oszuści czy osoby o skłonnościach psychopatycznych.

Zwraca też uwagę na postawę reprezentowaną przez niektórych mężczyzn na temat kobiet, uważających, że ich rola sprowadza się tylko do dbania o męża, dom i dzieci, bez prawa głosu czy realizowania własnych pasji. Zbyt fanatyczne podejście może być niebezpieczne i wypaczać ocenę rzeczywistości.

„Dziewczyna z wnęki” to udana kontynuacja powieści „Przez pomyłkę”, którą czyta się szybko, bez znużenia, gdyż każdy epizod jest tu ważny, niemal od początku do końca. Plusem jest dosyć dynamiczna akcja, skomplikowana sprawa kryminalna łącząca kilka wątków, zaskakujące fakty, które poznajemy stopniowo. Książkę polecam miłośnikom kryminałów, tym bardziej, że sposób tworzenia kryminalnej intrygi przez panią Agnieszkę Peszek jest świeży i odbiegający od ogólnie przyjętych standardów.

Czytałam tę książkę w formie e-booka, natomiast jest też dostępna wersja papierowa TUTAJ


Książkę przeczytałam, dzięki autorce