środa, 19 sierpnia 2026

[144/26] - 2082.: "Księżniczka Velira"


Księżniczka Velira
Historia rozwoju duchowego
Piotr Sikorski

"Jeśli się zatrzymasz, nawet na moment, świat się zmieni. 
Nie dlatego, że go zmienisz. 
Dlatego, że przestaniesz go zasilać tą samą energią."

Na rynku wydawniczym można zobaczyć wiele poradników motywujących do podążania ścieżką wewnętrznego rozwoju. Ich autorzy proponują różne metody, wskazówki i sposoby lepszego poznania siebie. Nie zawsze jednak tego rodzaju treści łatwo przełożyć na codzienne doświadczenia. Pan Piotr Sikorski zdecydował się na inna formę przekazu.  Zamiast przedstawiać swoje przemyślenia w formie poradnika, ubrał je w szaty baśni pt.: „Księżniczka Velira”.  W ten sposób powstała opowieść o młodej księżniczce, która pod opieką wróżki przechodzi kolejne lekcje i poprzez własne doświadczenia odkrywa znaczenie swoich wyborów.

Kluczowym motywem historii są decyzje księżniczki, które podejmuje pod wpływem impulsu kierowana przez wróżkę, którą tylko ona widzi i słyszy. Ta opowieść pokazuje, że rozwój duchowy nie dzieje się sam, lecz jest efektem świadomych, często trudnych życiowych wyborów. To ciekawe połączenie literatury pięknej z psychologią rozwoju osobistego. Wprawdzie forma przypomina klasyczną opowieść z wróżkami i księżniczkami, to treść skierowana jest do dojrzałego odbiorcy. 

„Księżniczka Velira. Historia rozwoju duchowego” łączy w sobie cechy klasycznej literatury pięknej z elementami poradnika psychologiczno-filozoficznego. Fabuła służy jako ilustracja dla autorskiej teorii rozwoju człowieka, przez co każda przygoda bohaterki ma ukryte, głębsze znaczenie. Losy młodej księżniczki Veliry i jej lekcje u boku wróżki stanowią uniwersalną metaforę dorastania, zdobywania mądrości życiowej oraz radzenia sobie z wewnętrznymi dylematami. Zabrakło mi jednak tła tej historii i wprowadzenia do stanu emocjonalnego księżniczki, w jakim ją zastajemy na początku. Poznajemy ją bowiem w stanie wzburzenia, gniewu, niepohamowanej złości, którą chce wyładować na małej, niewinnej żabce siedzącej na kamieniu. Powstrzymuje ją przed tym eteryczna wróżka, która towarzyszy jej potem przez cały czas. Podpowiada księżniczce rozwiązania, wyjaśnia jej to, co czuje, motywując do zmiany zachowania i postrzegania rzeczywistości. Drugim elementem, który mi przeszkadzał w płynnym czytaniu był brak przybliżenia poszczególnych postaci, kim są, jak wyglądają, jaką rolę pełnią. 

Pan Sikorski w swojej debiutanckiej książce przekazuje nam wiele uniwersalnych prawd i wskazówek, które są ważne dla naszego rozwoju. Na przykładzie głównej bohaterki pokazuje, co jest ważne i czym kierować się w życiu, by było ono lepsze.  Autor posługuje się prostym językiem i archetypowymi postaciami, dzięki temu treść jest zrozumiała i przystępnie przekazana. 

Książka jest zatem baśnią, w której zawarte są przesłania i sytuacje skłaniające do przemyśleń.  

Nie ze wszystkimi teoriami autora się zgadzałam. Jedną z nich jest podkreślanie roli rozumu, a nie instynktu zwanego też impulsem. Pan Sikorski często podkreśla wyższość rozumu nad impulsem. Uważam, że słowo "instynkt" zostało tu niezbyt fortunnie użyte i zepchnięte do roli czegoś, co nas hamuje, wprowadza w błąd, powoduje niekorzystne konsekwencje. Instynkt, to coś pozytywnego, gdyż to on ratuje zarówno nas, jak i zwierzęta przed nieszczęściem. Pozwala wyczuwać niebezpieczeństwo i w porę zareagować. Gdy zaczynamy zbyt analizować sytuację rozumem, z reguły jest za późno na podejmowanie działań. Bardziej szkodzą nam "kody", czyli programy mentalne wgrane nam poprzez wychowanie w określonym środowisku i panujące zasady, według których funkcjonujemy. I ten aspekt bardzo dobrze wybrzmiewa w tej baśni. 

I do tego rodzaju przemyśleń skłania ta książka "Księżniczka Velira", którą można nabyć jedynie w formie e-booka. Nie jest to typowa powieść fantasy, w której najważniejsze są światy przedstawione, przygoda czy rozbudowana fabuła. Baśniowa historia pełni tutaj przede wszystkim funkcję nośnika określonych idei i refleksji dotyczących ludzkiego życia zawartych jedynie 130 stronach. 

To ciekawe podejście do przekazania autorskich przemyśleń ubranych w formę baśni, a nie typowego poradnika czy wykładu. Otrzymujemy w ten sposób nie tylko zbiór porad, ale też śledzimy losy bohaterki. Każdy etap podróży Veliry symbolizuje konkretny krok w ewolucji ludzkiej świadomości, poruszając uniwersalne dylematy, z jakimi spotykamy się w życiu. Dotyczą one wewnętrznych kryzysów, poszukiwania sensu, a przede wszystkim transformacji wewnętrznej, z którymi mierzy się człowiek. Postać wróżki towarzyszącej księżniczce można uznać za alegorię naszego wewnętrznego głosu, intuicję lub przewodnika duchowego, który pomaga zrozumieć lekcje płynące z trudnych doświadczeń. Taka forma pozostawia również więcej przestrzeni na własną interpretację. Zamiast mówić odbiorcy wprost, jak powinien rozumieć życie i rozwój duchowy, książka zachęca go do wyciągania własnych wniosków.


Wydanie: I
Data premiery: 30.06.2026r.
Ilość stron: 130
E-book PDF 726 KB
Moja ocena: 4/6


wtorek, 18 sierpnia 2026

[143/26] - 2081.: "Córeczki"



"Córeczki"
Adrian Bednarek

„Nadzieja to jedno, 
a fakty coś zupełnie innego”

Moja przygoda z książkami pana Adriana Bednarka zaczęła się od dylogii „Zapomniany”, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Jednak dopiero przy diabelskiej serii z Kubą Sobańskim poznałam jego pełny talent do tworzenia mrocznych opowieści. Nie znałam wcześniejszych jego dzieł, więc z ogromną ciekawością sięgnęłam po wznowienie powieści „Córeczki”, która miała swoją pierwszą premierę miała 9 października 2019r. W posłowiu autor wspomniał, że w drugim wydaniu, które ukazało się w tym roku, udynamicznił historię bohaterek, a to, co było zbędne i niepotrzebnie spowalniało akcję, zostało usunięte. Widać to po objętości, która teraz jest Nie mam porównania pod tym względem, bo nie czytałam pierwotnego wydania.

„Córeczki” to thriller który skupia się na emocjonalnym rdzeniu opowieści. Pan Adrian Bednarek osadził ją w swojej rodzinnej Częstochowie, gdzie żyją dwie kobiety, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. 

Ewa chciała być policjantką, ale nie zdołała zrealizować swoich marzeń i teraz prowadzi butik, próbując żyć w rytmie codzienności i jednocześnie rozprawić się z traumatycznym doświadczeniem z dzieciństwa. 

Pola porzuciła studia medyczne i utrzymuje się z lekcji pole dance, balansując między ambicjami a rzeczywistością. To osoba, którą trudno było mi polubić. Jej osobowość, podejście do ludzi, manipulowanie nimi i wykorzystywanie wzbudzało we mnie niechęć do tej postaci. 

Na początku wydawać się może, że nic ich nie łączy, bo dzieli je niemal wszystko: wiek, temperament, doświadczenia, sposób patrzenia na świat. Ale to tylko pozory, bo okazuje się, że punktem wspólnym jest ich przeszłość.

Łączy je Strach na Wróble, zamaskowany morderca, który w odstępie dziesięciu lat zniszczył ich rodziny. Kiedy Ewa przypadkiem natrafia na trop prowadzący do mordercy, nie waha się poprosić Poli o pomoc. Wspólnie wchodzą w śledztwo, które nie tylko odsłania kolejne warstwy tajemnicy, lecz także zmienia je same — ich relację, ich sposób myślenia, ich gotowość do przekraczania własnych granic.

W powieści „Córeczki” widać wyraźnie, że pan Bednarek postawił na psychologiczny aspekt historii. Jej akcja nie pędzi na złamanie karku, lecz rozwija się spokojnie, choć nie brakuje  zwrotów akcji. To historia, której tempo wzrasta powoli, tworząc napięcie i stwarzając okazję do  podążania za kolejnymi tropami, jakie kobiety odkrywają. Obie te postacie zostały świetnie wykreowane pod względem ich charakteru, ale też wewnętrznych dylematów i relacji międzyludzkich. Szczególnie mocno wybrzmiewają w niej układy między córką i matką. Zarówno Ewa, jak i Pola nie mają ojców, natomiast ich relacje z matkami są bardzo odmienne. Wystarczy wspomnieć, że Pola nazywa swoją rodzicielkę suką. To daje obraz jej podejścia do kobiety, z którą łączą ją rodzinne więzi. Żadna z nich nie zyskała mojej sympatii, chociaż bardziej skłaniałam się do osobowości Ewy, niż jej młodszej koleżanki.

Atmosfera książki jest gęsta, mroczna, konsekwentna, chociaż powstaje powoli, niczym mgła, która niepostrzeżenie wnika w zakamarki ulic. Jednak nie od razu w nią wsiąknęłam, bo pierwsze rozdziały, po emocjonalnym prologu, toczą się spokojnie, niczym powieść obyczajowa. Jednak im dalej podążałam za działaniami kobiet, tym bardziej byłam ciekawa, jak to się skończy. Wszystko zaczyna toczyć się bardziej dynamicznie, gdy Ewa i Pola wpadają na trop mordercy, który na zawsze zmienił ich życie. Pan Adrian Bednarek buduje napięcie stopniowo, nie pozwalając w pełni odetchnąć, dopóki nie zostanie rozwiązania sprawa związana ze Strachem na Wróble.

„Córeczki” to dobry thriller psychologiczny, w którym traumie łączy bardziej niż więzy krwi. Wprawdzie nic na razie nie jest w stanie przebić serii z Kubą Sobańskim, bo panuje tutaj zupełnie inny klimat i inne emocje, ale tych także w niej nie brakuje. Uważam, że wznowienie tej powieści było bardzo dobrym zabiegiem, gdyż dało mi to możliwość poznania tej historii. Autor, wracając po czasie do tej opowieści, pokazał, że niektóre historie nie tracą swojej mocy i nawet po latach potrafią wzbudzać emocje, niepokój i skłaniać do refleksji. 

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: II
Data premiery: 29.05.2026
Ilość stron: 466
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-553-9
Wydawnictwo: Zaczytani
Moja ocena: 5/6

niedziela, 16 sierpnia 2026

[142/26] - 2080.: "Filary" - Tom I: Remember Me


"Remember Me"
seria: Filary
Tom pierwszy
C. E. Mireille

"Czasami po prostu od razu wiadomo, 
że to jedyny słuszny wybór."

Pandemia pokazała nam, jak krucha potrafi być równowaga, którą na co dzień uznajemy za oczywistość. Wystarczy niewidoczny dla oka wirus, aby w krótkim czasie zachwiać poczuciem bezpieczeństwa, zmienić codzienne przyzwyczajenia i wpłynąć nie tylko na nasze zdrowie, ale również na relacje społeczne, gospodarkę czy sposób, w jaki postrzegamy otaczający nas świat. To uświadomiło nam , jak szybko mogą się zmienić rzeczy, które wcześniej wydawały się pewne. Wspominam o tym traumatycznym doświadczeniu, gdyż taka refleksja pojawiła się u mnie po przeczytaniu książki „Remember Me”. Wprawdzie jej akcja dzieje się w nieistniejącym świecie, ale problemy są jak najbardziej realne.

Różnica polega na tym, że tutaj konsekwencje działania wirusa są zdecydowanie bardziej przerażające. Wirus zmienia ludzi w niezwykle silne, bezwolne maszyny do zabijania — Skażonych. Ostatnim bastionem ludzkości pozostaje Republika, chroniona przez starożytną technologię zwaną Filarami. Problem w tym, że Filary zaczynają słabnąć, a pojawienie się pierwszego Skażonego w bazie wojskowej pokazuje, że dotychczasowy porządek powoli się rozpada.

I właśnie ten pomysł mnie zaintrygował, więc pomimo tego, że po fantastykę sięgam raczej rzadko, chciałam poznać tę historię. Lubię ten rodzaj fantastyki, w której historia nie odrywa się całkowicie od rzeczywistości. Taki, w którym świat jest wymyślony, technologie mogą pochodzić z odległej przeszłości, a ludzie muszą mierzyć się z zagrożeniami, których w naszym świecie nie znamy — ale jednocześnie ich zachowania, emocje, konflikty i problemy pozostają bardzo ludzkie.

„Remember Me” właśnie takie jest. To połączenie postapokalipsy i militarnej wizji społeczeństwa, gdzie dochodzi do manifestacji zła i trzeba podjąć działania, by temu zaradzić. Na tym tle pojawia się wątek romansu, w którym dwoje ludzi po kilku katach ponownie się spotykają. Kiedyś byli bliskimi sobie przyjaciółmi. Teraz nie zostało po tej więzi żadnych śladów.


Chloé Shadowtail, uciekając przed zaaranżowanym małżeństwem, postanawia zaciągnąć się do wojska. Nie jest to łatwe, bo trzeba przejść kilkuetapowy egzamin, a mając wokół siebie męską część kandydatów, w tym niedoszłego męża. Nie zawsze działa idealnie, czasami zbyt impulsywnie, co wywołało u mnie małą irytację, ale zdecydowanie dziewczyna ma własny, silny charakter. Jako córka byłej podpułkownik i ekspertki do spraw skażenia, zachowuje się nieraz nieodpowiedzialnie wyłamując się spoza wojskowych rygorów. Jej drugim celem jest odnalezienie przyjaciela z dzieciństwa — Michaela Caina, o którym słuch jakiś czas zaginął, a który po latach służby stał się bezwzględnym dowódcą Jednostki 113, znanym jako „Rzeźnik ze 113-tki”.

Michael Cain jest człowiekiem naznaczonym wojną i traumą. Ma w sobie mrok, nad którym panuje, ale czasami daje on o sobie znać. Z dawnego wesołego chłopaka nie pozostało nic. Zmienił się nie tylko wewnętrznie, ale też fizycznie po tym, co przeszedł w życiu. To spowodowało, że Chloé nie od razu dostrzegła w nim swojego dawnego przyjaciela. On zbudował wokół siebie grubą warstwę ochronną, nie licząc się z nikim. Za nic ma obowiązujące przepisy, rozkazy, ludzi wokół. Jego przeszłość nie zostaje od razu ujawniona.

Ciekawą postacią, która intryguje i skrywa swoje tajemnice jest major Emil Stallard. Jego obecność wprowadza dodatkowe napięcie, zwłaszcza w ostatnich rozdziałach. Widać wyraźnie, że ma on swoje plany wobec Caina i sukcesywnie dąży do sobie wiadomego celu.


„Remember Me” to pierwszy tom serii „Filary” i jednocześnie pierwsza powieść pani C. E. Mireille. Szczególnie doceniam świat przedstawiony, zwłaszcza, że po fantastykę sięgam rzadko, ale tutaj dostałam dokładnie taki jej rodzaj, jaki lubię — fantastykę mocno osadzoną w rzeczywistości. Świat jest wymyślony, zasady są inne, pojawiają się Filary, Skażeni i starożytna technologia, ale jednocześnie wszystko to zostało osadzone w bardzo ludzkich realiach. Są wojsko, polityka, hierarchia, trauma, strach, ambicje i konsekwencje podejmowanych decyzji.

Szczególnie dobrze wypada baza wojskowa. Autorka buduje duszną, momentami klaustrofobiczną atmosferę, a wojsko przedstawia nie jako efektowną organizację pełną idealnych mundurów i bohaterskich żołnierzy, lecz jako bezwzględną machinę, w której rozkazy, polityka i trauma wojny wpływają na codzienne życie.

Jednostka 113, jej członkowie oraz relacje między nimi należą do najciekawszych elementów całej powieści. Wizja upadającego świata jest sugestywna i mocno działa na wyobraźnię, tym bardziej, że obserwujemy bieżącą sytuację poprzez główne postacie, ale w narracji trzecioosobowej, ale też osoby drugoplanowe, które relacjonują wydarzenia z przeszłości z perspektywy pierwszoplanowej. Trochę w tym wszystkim ginie motyw Caina i Chloé, ale mam nadzieję na szersze rozwinięcie w kolejnym tomie.

Powieść „Remember Me” w nieco inny sposób i formie pokazuje nam, jak mocno życie zależy od tego, co niewidoczne. Bywa, ze coś niewidocznego dla ludzkiego oka zmienia nasze życie na długi czas. Dlatego musimy pamiętać, żeby doceniać każdy dzień w spokoju i harmonie.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 22.05.2026r.
Ilość stron: 450
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 130x210 mm
ISBN: 978-83-8423-490-7
Wydawnictwo: Novae Res
Moja ocena: 5/6


czwartek, 13 sierpnia 2026

[141/26] - 2079.: "Belmond i Adams" Tom II - "Siedem dni"


„Siedem dni”
Seria: Belmont i Adams
Tom drugi
Katarzyna Bester

„Każdy złoczyńca popełnia w końcu błąd”

Rozstając się z bohaterami książki „Ósma ofiara” wyraziłam w mojej recenzji chęć ponownego ich spotkania. I oto, po kilku miesiącach pojawił się drugi tom z ich udziałem, pod tytułem: „Siedem dni”, w którym także znaczenie ma cyfra – tym razem siedem.

Po wydarzeniach z listopadowego śledztwa zarówno Harry Belmont, jak i Faith Adams próbują wrócić do normalności. Harry, zmęczony tym, czego doświadczył, wycofuje się do swojego leśnego azylu, natomiast Faith nie zamierza zwalniać tempa i nadal zajmuje się tropieniem przestępców. U jej boku pojawił się nowy partner zawodowy – Landon Sharp, z którym przyjdzie jej zmierzyć się z kolejną zagadką kryminalną. Los szybko jednak sprawia, że drogi Harry'ego i Faith ponownie się łączą.

Podczas jednego z deszczowych dni Faith, jadąc na miejsce zbrodni, staje się świadkiem wypadku, w którym ginie młody dziennikarz radiowy. Jego śmierć początkowo wygląda na nieszczęśliwy zbieg okoliczności, ale szybko pojawiają się pytania, czy rzeczywiście nim była. Tym bardziej że ofiara zasłynęła z bezkompromisowej krytyki policji, a szczególnie samego Harry'ego Belmonta.

Harry, chcąc wyjaśnić okoliczności śmierci dziennikarza i oczyścić swoje imię, wraca do wydziału zabójstw. Wspólnie z Faith oraz jej nowym partnerem, Landonem Sharpem, rozpoczyna śledztwo, które z każdym krokiem staje się coraz bardziej niepokojące.

Początkowo każde z nich ma do rozwiązania własną sprawę i nic nie wskazuje na to, by obie zagadki miały ze sobą coś wspólnego. Z czasem okazuje się jednak, że łączy je znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. Faith, chcąc nie chcąc, musi więc ponownie współpracować z Harrym, choć nie jest tym szczególnie zachwycona. Młoda policjantka jest ambitna, uparta i ma silny charakter, dzięki czemu nie poddaje się łatwo i konsekwentnie dąży do celu. Harry natomiast od zawsze najlepiej czuł się w pojedynkę. Niechętnie dopuszcza innych do swoich śledztw i zdecydowanie woli działać po swojemu. Ich współpraca zapowiada się więc naprawdę ciekawie, zwłaszcza że oboje mają zupełnie inne podejście do prowadzenia śledztwa.

Uwielbiam styl pani Katarzyny Bester, niezależnie od tego, czy spod jej pióra wychodzą płomienne romanse, powieści obyczajowe czy kryminały, czego przykładem jest seria z Harrym Belmontem i Faith Adams. Autorka bardzo dobrze połączyła tutaj kryminalną zagadkę z relacjami między bohaterami. Obserwowanie Harry'ego i Faith podczas wspólnego śledztwa sprawiało mi dużą przyjemność, szczególnie że każde z nich jest zupełnie inne. Ich charaktery często się ścierają, ale jednocześnie właśnie te różnice sprawiają, że dobrze się uzupełniają. Nie zabrakło również Landona, który wnosi do tej historii własną energię i jest ciekawym uzupełnieniem zespołu.

Sama zagadka kryminalna od początku wzbudza ciekawość, a kolejne informacje sprawiają, że coraz trudniej przewidzieć, dokąd autorka prowadzi czytelnika. Im więcej Faith i Harry odkrywają, tym więcej pojawia się pytań. Do tego dochodzą kolejne ofiary i świadomość, że mają bardzo mało czasu, aby powstrzymać mordercę. Tytułowe siedem dni okazują się ważnym wyznacznikiem w śledztwie, w którym czas odgrywa ogromną rolę, a każda kolejna doba może przynieść następną ofiarę. To sprawia, że napięcie stopniowo rośnie, a ja z zainteresowaniem śledziłam poczynania bohaterów, próbując razem z nimi odkryć, kto stoi za tymi zbrodniami.

Pani Katarzyna Bester nie ułatwia nam zadania w próbie odkrycia mordercy. Zastosowała bowiem narrację naprzemienną Harry’ego i Faith, tak jak to miało miejsce w pierwszym tomie serii, więc znamy ich punkt widzenia. Oparła fabułę o śledztwo prowadzone przez tę dwójkę bohaterów, dając nam możliwość wysnuwania własnych wniosków i uczestniczenia w poszukiwaniu sprawcy. Autorka umiejętnie podsuwa nam kolejne informacje, ale nie zdradza zbyt wiele, dzięki czemu cały czas możemy próbować połączyć poszczególne elementy układanki. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ pojawiające się tropy nie zawsze prowadzą w kierunku, którego moglibyśmy się spodziewać. Dzięki temu trudno odłożyć książkę, ponieważ cały czas chce się wiedzieć, co wydarzy się dalej i kto tak naprawdę stoi za tymi brutalnymi zbrodniami.

Powieść „Siedem dni” to zatem nie tylko kolejna sprawa Harry'ego i Faith, ale również wyścig z czasem, w którym każda kolejna godzina może mieć ogromne znaczenie. Tytułowa siódemka sugeruje, że seria będzie rozwijać się wokół kolejnych cyfr, którym autorka nadaje szczególne znaczenie. Patrząc na kolejność, mogę przypuszczać, że będzie to sześć, ale na potwierdzenie tej teorii będę musiała poczekać do kolejnego tomu, który – mam nadzieję – ukaże się szybko.

Recenzja tomu I "Ósma ofiara"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery: 20.05.2026r.
Ilość stron: 350
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-577-5
Wydawca: Zaczytani
Moja ocena: 6/6


wtorek, 11 sierpnia 2026

[140/26] - 2078.: "Córki Żywiołów" Tom IV - "Córka Wody" - przedpremierowo

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
PREMIERA
12.08.2026r.


"Córka Wody"
Cykl: Córki żywiołów
Tom czwarty
Dorota Gąsiorowska

„jeśli uczynisz coś z serca, porzuć wątpliwości”

Morze fascynuje swoją przestronnością, szumem fal i nieprzeniknioną głębią. Nawet nasze Bałtyckie, które nie należy może do najpiękniejszych kolorystycznie, ma w sobie niezwykłą siłę przyciągania. Wiele osób traktuje morze jako bazę do wypoczynku, ale są też tacy, których fascynuje to, co kryje się pod jego powierzchnią – tajemnica, nieprzewidywalność i siła natury, której nie sposób do końca okiełznać. I chyba właśnie dlatego morze tak często staje się bohaterem opowieści, tak jak w książce „Córka Wody”. Najczęściej jest ono dodatkiem do dziejących się wydarzeń. Tutaj staje się pełnoprawnym bohaterem pokazując swoje piękno, ale też potęgę. Szumi, uspokaja, a jednocześnie zdaje się coś szeptać. Niesie w sobie wspomnienia, sekrety i historie, których nie da się łatwo wyjaśnić.

To kolejna historia z serii „Córki Żywiołów”, w której granica między tym, co można wyjaśnić rozumem, a tym, co podpowiada intuicja, zaczyna się zacierać. W tej historii fale stają się czymś więcej niż elementem nadmorskiego krajobrazu. Przypominają, że natura ma własny język, a pewnych rzeczy nie zawsze można dostrzec, posługując się wyłącznie logiką. Bo przecież fale, podobnie jak uczucia, potrafią być jednocześnie kojące i niszczycielskie. Mogą przynieść ukojenie, ale mogą też porwać nas w zupełnie nieznanym kierunku.

W każdym z dotychczasowych tomów tej serii autorka zabierała nas w odległą przeszłość, która miała znaczący wpływ na życie bohaterki żyjącej w czasach współczesnych. Jednak tym razem cofamy się najdalej ze wszystkich części, bo aż do epoki wczesnominojskiej zwanej też wczesno kreteńską, która istniała od ok. 3000 p.n.e. do ok. 2000 p.n.e.

Tam, w niewielkiej osadzie żyje Nilaya, córka rybaka, która od narodzin naznaczona jest ostracyzmem społeczeństwa zamieszkującego nadmorską wioskę. Powodem takiej sytuacji jest jej wygląd odróżniający się od innych, ale też tragiczne wydarzenie, które miało miejsce w dniu, gdy dziewczynka przyszła na świat. Zwraca uwagę swoją jasną skórą o perłowym odcieniu i kobaltowymi oczami, ale nikt nie wie, że posiada też umiejętności, które wykraczają poza zwykłe pojmowanie otoczenia. Jej fascynacją i żywiołem jest morze, podobnie jak drugiej bohaterki o imieniu Lea, która żyje w czasach nam współczesnych.

Obie dziewczyny dzieli zatem czas, ale łączy bardzo wiele, a szczególnie miłość do wody i muzyki. Zarówno Nilaya, jak i Lea mają piękny głos, ale dla każdej z nich ten dar oznacza coś innego. Dla Nilayi śpiew staje się sposobem porozumiewania się z morzem i naturą, czymś niemal mistycznym, czego nie potrafią zrozumieć otaczający ją ludzie. Dla Lei muzyka jest z kolei częścią jej życia zawodowego – to dzięki niej zdobyła popularność i uznanie, ale z czasem właśnie świat, który przyniósł jej sukces, zaczyna ją przytłaczać. Zmęczona jego blaskiem i presją, postanawia uciec do Gdańska, a wyniku pewnych wydarzeń, niespodziewanie dla siebie, leci na Kretę, szukając ciszy, spokoju i równowagi. Przeznaczenie i trudne do wyjaśnienia sytuacje sprawiają, że trafia do miejscowości Bali, która otacza ją swoim niemal mistycznym klimatem. Nie przypuszcza, że właśnie tam rozpocznie się historia, która zmusi ją do zmierzenia się z przeszłością i własnymi lękami.

Te dwa wątki, są głównymi motywami całej powieści, które biegną obok siebie i pozornie nie mają ze sobą niewiele wspólnego, poza tym, że łączy ich postać Bogini Matki i fascynacja morzem. Wkrótce tych podobieństw zaczyna być więcej, a my poznajemy niesamowicie wciągającą opowieść otoczoną magią, mistycyzmem, sekretami sięgającymi swoimi korzeniami w przeszłość, a przy tym możemy poczuć wiele emocji, podziwiać wspaniałe, piękne krajobrazy i odkrywać uroki natury, która stanowi tło, w postaci nadmorskich krajobrazów.

Pani Dorota Gąsiorowska ponownie zabrała mnie w niezwykły klimat cyklu „Córki Żywiołów”, a ja po raz kolejny dałam się wniknąć opowieść, w której magia, przeznaczenie i kobiece losy splatają się w baśniową, a zarazem bardzo realistyczną opowieść. Jest to bowiem historia, którą można zaliczyć do gatunku reality fantasy, gdyż akcja toczy się w prawdziwych miejscach. Autorka udowadnia, że potrafi mistrzowsko kreować atmosferę epok i miejsc – od współczesnego Gdańska po rozgrzaną słońcem Kretę, od codzienności bohaterów po ich spotkania z tym, co niewytłumaczalne i tajemnicze. Nie brakuje wątku romantycznego, sensacyjnego i mistycznego, które razem tworzą wciągającą opowieść o kobietach, które podążają za swoim przeznaczeniem.

Wniknęłam w powieść „Córka Wody” z łatwością, wtapiając się w świat stworzony przez autorkę i bez problemów wyobrażając sobie sceny, które opisuje w zniewalających, działających na wyobraźnię słowach. Nie ma w tych opisach nic zbędnego. To powieść niebanalna, pełna magii, tajemnic i emocji. Dorota Gąsiorowska po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć historię, która wciąga od pierwszych stron, a jednocześnie skłania do refleksji nad przeznaczeniem, kobiecą siłą i więzią człowieka z naturą. Z żalem rozstaję się z tą serią, która dostarczyła mi niesamowitych doznań ocierając się o to, co niewidzialne, a jednak obecne w życiu każdego z nas.


Recenzja tomu I: "Córka Ziemi"
Recenzja tomu II: "Córka Powietrza"
Recenzja tomu III: "Córka Ognia"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
 



Wydanie: I
Data premiery: 12.08.2026r.
Ilość stron: 624
Wymiary: 140 x 205 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8427-250-3
Wydawnictwo: Znak Literanova
Moja ocena: 6/6



niedziela, 9 sierpnia 2026

[139/26] - 2077.:"Lidka" - "Saga rodzinna" - Tom III


"Lidka"
Saga rodzinna
Tom trzeci
Maja Jaszewska

„Czasu do życia sobie nie wybieramy.
Można tylko starać się mu sprostać.”

Dorastanie samo w sobie bywa trudnym, ale i ważnym doświadczeniem. To wówczas kształtuje się nasz charakter, system wartości i sposób, w jaki patrzymy na świat. Pierwsze samodzielne decyzje, marzenia, rozczarowania i próby odnalezienia własnego miejsca często pozostają w nas na całe życie. Gdy jednak dorastanie odbywa się w cieniu wojennych wspomnień, odbudowy miasta i politycznych napięć, staje się jeszcze większym wyzwaniem. W takich okolicznościach poznajemy bohaterkę książki „Lidka”, która dorasta w rodzinie rozdartej pomiędzy tęsknotą za utraconym światem a koniecznością odnalezienia się w realiach Polski Ludowej. Jej dylematy, choć mocno osadzone w konkretnej epoce, pozostają zaskakująco uniwersalne. To bohaterka nieidealna, stąd wrażenie autentyczności jest przy niej obecne.  

Sięgając po tę książkę, nie wiedziałam, że jest ona kontynuacją dwóch wcześniejszych powieści, a mianowicie „Miłości w cieniu rewolucji” i „Wojennej sukienki”, które opowiadają o losach dziadków i rodziców Lidki. Wprawdzie trzecią część można czytać bez znajomości poprzednich, ale z pewnością uzupełniają one przedstawione w niej wydarzenia. Poznajemy zatem nie tylko to, co dzieje się z Lidką, ale także dalsze losy Duni i Lolka.

Akcja toczy się na przełomie lat 50. i 60. XX wieku, początkowo w pierwszych latach po wojnie, gdy Lidka ma siedem lat i po wakacjach ma rozpocząć naukę w szkole. Towarzyszymy jej przez kilkanaście lat, obserwując z jej perspektywy otaczającą ją zmieniającą się rzeczywistość, ale też jej wewnętrzną transformację. Nie jest jej łatwo dorastać w powojennej rzeczywistości, która została zawłaszczona przez nowe porządki. Dziewczyna jest świadkiem przemian społecznych, ale także rodzinnych scysji między rodzicami wynikających z różnic światopoglądowych.

Licząca blisko czterysta stron historia rozwija się niespiesznie, a liczne momenty refleksji mogą wymagać od czytelnika cierpliwości. Poza tym fabuła nie została podzielona na rozdziały, jedynie są odstępy pomiędzy kolejnymi epizodami. To sprawia, że tekst ma charakter ciągły, dając wrażenie niekończących się wątków. Autorka ma też w zwyczaju nie wyjaśnienia od razu sytuacji, która zaczyna się w sposób niejasny. Nie nakreśla jej od razu, pokazując najpierw jakąś rozmowę, a dopiero potem, w trakcie wyłaniają się okoliczności danej sceny.

Natomiast sugestywnie odtworzyła obraz odbudowującej się po wojennej zawierusze Warszawy, pokazując życie w niej ludzi w tamtych niełatwych czasach. Z wyczuciem odtwarza klimat miasta podnoszącego się z ruin i kreśli barwną panoramę społeczną, w której spotykają się przedstawiciele dawnej inteligencji, robotnicy, prywaciarze czy powojenni „cwaniacy”. Pojawiają się również ważne wydarzenia historyczne, jednak nie dominują one nad osobistymi historiami bohaterów, lecz naturalnie je dopełniają.

„Lidka” to raczej spokojna, nostalgiczna, ale też dramatyczna i niepozbawiona emocjonalnych epizodów powieść obyczajowa z tłem historycznym. Przede wszystkim opowiada o dorastaniu w powojennej Warszawie, ale też pokazuje wpływ wojny na psychikę ludzi. Nie każdy dobrze sobie z tym poradził. Niektórzy dają się ponieść nowej fali, a są też tacy, którzy wciąż tkwią w przeszłości i jednocześnie widzą, że świat, który buduje się po wojnie, nie jest już tym, który znali. Muszą więc nauczyć się żyć w rzeczywistości, której zasad nie akceptują, a jednocześnie nie potrafią całkowicie odciąć się od tego, co minęło. Wyłania się oczywista prawda, że świat idzie szybko naprzód, szybciej niż ludzie.

Pani Maja Jaszewska opisała historię wypełnioną emocjami, ale zrobiła to z wyczuciem. Stworzyła książkę życiową bazując na wspomnieniach swojej rodziny. To sprawia, że mamy świadomość, iż pomimo fikcyjnych bohaterów i ich losów, wiele z przytoczonych epizodów mogło wydarzyć się naprawdę. Na ich przykładzie autorka dobrze pokazuje, jak przeszłość oraz rodzinne doświadczenia wpływają na decyzje podejmowane w dorosłym życiu. Znaczenie mają też ówczesne realia, które wymuszały nieraz określone zachowania i decyzje podejmowane po to, by móc normalnie żyć w trudnej rzeczywistości.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z  księgarnią Bonito

Wydanie: I
Data premiery: 05.02.2026r.
Ilość stron: 392
Wymiary: 140 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8404-115-4
Wydawnictwo: Emocje
Moja ocena: 5/6


sobota, 8 sierpnia 2026

Co sierpień mi już przyniósł?


Minął pierwszy tydzień sierpnia, a już na mojej półce pojawiły się nowości, które wypełnią mi najbliższe tygodnie. Sama jestem ciekawa, ile z nich poznam w tym miesiącu, a ile będzie musiało poczekać do września.

Cztery pierwsze tytuły zostały wydane przez Zysk i S-ka i to dzięki temu wydawnictwu trafiły one na moją półkę



Kolejne nowości otrzymałam od portalu SZTUKATER: "Studnia", "Droga przez śmierci", "Paryska sukienka" i "Cienie w Lustrzanej"
Od wydawnictwa Novae Res - "Kruche pragnienia 
i od wydawnictwa Czarna Owca "Copycat"


Czy którą z powieści już czytaliście?

A którą chcielibyście przeczytać?

czwartek, 6 sierpnia 2026

[138/26] - 2076.: "Szmaragdowa ważka"


"Szmaragdowa ważka"
Alicja Flis

"Rozstania są zawsze bolesne.
Bez względu na to, czy żyło się z kimś kilka miesięcy, czy kilka lat, 
ból jest zawsze taki sam.”

Naszym życiem często rządzi przypadek, co z reguły traktujemy jako zwykły zbieg okoliczności. Nie zastanawiamy się, jak wielki wpływ ma on na nasze decyzje i przyszłość. Jedno spotkanie, jedno słowo czy zdarzenie może zmienić wszystko. Pani Alicja Flis pokazuje w swojej powieści „Szmaragdowa ważka”, że jedno przypadkowe spotkanie wystarczy, aby całkowicie odmienić los bohaterów i zapoczątkować wydarzenia, których nikt nie był w stanie przewidzieć.

Tak zdarzyło się w życiu Julii – młodej lekarki z Polski, która odzyskuje świadomość w szpitalnej rzeczywistości we Florencji. Nie rozumie tego, co tu robi i dlaczego tu się znajduje. Wkrótce przypomina sobie, że porzucił ją jej ukochany mężczyzna, a ona próbowała popełnić samobójstwo. Na szczęście obsługa hotelu w samą porę zaalarmowała pogotowie i udało się dziewczynę uratować. To sprawiło, że ścieżki jej życia splatają się z Sandrą, która ma za sobą trudną przeszłość, ale zupełnie inaczej, niż Julia, radzi sobie z przeciwnościami losu. Te dwie młode kobiety razem pokonują pojawiające się na ich drodze przeszkody i niebezpieczeństwa. Są osobami, wokół których toczy się fabuła, ale nie tylko one odgrywają tutaj ważne role. Równie ważną postacią jest Thomas – mężczyzna, z którym była Julia. Gdy poznajemy jego perspektywę, wówczas okazuje się, że nie wszystko jest takie, jak wyglądało to na początku, gdy zaczęliśmy poznawać tę historię.

Często o kiepskich produkcjach literackich jest głośno, a te, które warto poznać, pozostają w cieniu innych, okrzyczanych dzieł. Uważam, że książka pani Alicji Flis zasługuje na uwagę i Trudno mi określić, dlaczego było i jest o niej cicho. Książka miała swoją premierę ponad dwa lata temu, ale ja dopiero w tym roku miałam ja okazję poznać.  Z opisu na okładce trudno wywnioskować o czym jest powieść. Przekonała mnie kwestia miłości, która wraz z nienawiścią może tworzyć emocjonalny, burzliwy taniec.

W każdej swojej powieści autorka zabiera swoich czytelników w inny rejon świata, gdyż uwielbia podróże, które są inspiracją dla pisania nowych historii. Miałam okazje poznać jej świetną powieść „Złudzenia”, której akcja działa się w Rzymie, oraz „Pocałunek Boga”, która zabrała nas na piękną, słoneczną Maderę. Tym razem ponownie odwiedzamy Włochy, ale inny ich region, a mianowicie Toskanię pachnąca winnicami, gajami oliwnymi, zachwycającymi wzgórzami i urokliwymi zachodami słońca. Pobyt pisarski w tej przepięknej krainie dostarczył jej niezapomnianych chwil, które postanowił oddać w swojej książce „Szmaragdowa ważka”. Jej akcja jest wprawdzie fikcją literacką, ale wrażenia oraz miejsca są prawdziwe.

„Szmaragdowa ważka” okazała się bardzo wciągającą historią, która od razu wrzuca nas w zagadkową sytuację i skomplikowane relacje międzyludzkie, ale też aurę tajemnicy i intrygi. Byłam zaskoczona rozwojem sytuacji, która płynie lekko, ale też dostarcza emocji. Autorka umiejętnie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając przed nami kolejne elementy układanki. Nie jest to jednak typowy thriller czy sensacja. Przede wszystkim zaznacza się powieść obyczajowa, ale z wyraźnie zarysowanym wątkiem psychologicznym i sensacyjnym, ale też miłosnym. Wyraźnie widać, jak łatwo można ulec manipulacji i jak trudno dostrzec zło ukrywające się pod maską czułości, troski i miłości. To daje różnorodność wrażeń i skutecznie absorbuje uwagę. Były też sytuacje, gdy dziwiło mnie, że Julia nie domyśla się prawdy, ale z drugiej strony nie miałam problemu z wniknięciem w jej psychikę. Pani Alicja Flis potrafi doskonale oddać nastrój postaci, zarówno głównej, jak i tych pobocznych. 

Skutki  wyborów prowadzą bohaterów przez splot różnych wydarzeń, których kreatorem okazuje się przypadek. To właśnie on sprawia, że losy bohaterów biegną w sposób nieprzewidywalny, a kolejne zdarzenia prowadzą do odkrywania prawdy skrywanej za pozorami. To historia pełna emocji, tajemnic i nieoczekiwanych zwrotów akcji, która zaangażowała mnie od pierwszej strony. Cieszę się, że w końcu po nią sięgnęłam, i mam nadzieję, że dzięki tej recenzji więcej osób zwróci uwagę na tę nieco zapomnianą, a zdecydowanie wartą poznania książkę.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 31.05.2024r.
Ilość stron: 410
Wymiary: 148 x 210 mm
Okładka: Miękka
ISBN 978-83-8011-362-6
Moja ocena: 6/6


wtorek, 4 sierpnia 2026

"Onirica" - nowa książka Wojciecha Kulawskiego

ZAPOWIEDŹ RECENZENCKA
21.08. 2026 roku
premiera nowej powieści
Wojciecha Kulawskiego
"O n i r i c a"


Zło tworzy zło i jednocześnie się nim karmi  

Kiedy w Lesie Młocińskim dochodzi do brutalnego zabicia znanego jasnowidza, Stanisława Janosza, rusza śledcza machina. A rusza z tym większym impetem, że znalezione przy zwłokach dowody zdają się świadczyć o tym, że w Warszawie zaczyna grasować seryjny morderca, wzorując się przy tym na działaniach innych słynnych zabójców, m.in. Zodiaka i Topornika z Nowego Orleanu.  

Komisarz Katarzyna Zdanowicz usiłuje prowadzić śledztwo, ale jednocześnie zmaga się z narastającymi problemami psychicznymi, które wywołała makabryczna śmierć jej męża.  Skazany za tę zbrodnię przebywa w warszawskim więzieniu, ale… czy rzeczywiście on ją popełnił? Katarzynę dręczą narastające halucynacje,  które dają podstawy do kwestionowania wyroku.

Czy jednak można wierzyć wizjom? Dlaczego jej dotychczasowy partner nie chce mieć do czynienia z dziwaczejącą koleżanką? Czy sprowadzona z innej jednostki śledcza istotnie będzie dla Katarzyny wsparciem? A przede wszystkim, co za brednie o złych siłach astralnych wygłasza Ludmiła – medium i zarazem przyjaciółka Stanisława?

Zabitych przybywa,  a odpowiedzi na pytania: „kto za tym stoi” i jakie są przyczyny zła, kryją się w wydarzeniach z przeszłości oraz, oczywiście, ludzkiej naturze.

Jesteście gotowi na mocne wrażenia?


poniedziałek, 3 sierpnia 2026

[137/26] - 2075.: "Idę po Ciebie"

 


"Idę po Ciebie"
Wojciech Wójcik

„Ludzie nie uciekają przed końcem odsiadki.
Chyba, że mają naprawdę ważne powody.”

Czasami człowiek jest tak zdesperowany, że podejmuje decyzje, które nie zawsze można logicznie wyjaśnić i zrozumieć. Taka sytuacja wydarzyła się w powieści „Idę po Ciebie”, która pociągnęła za sobą kolejne wydarzenia angażując w to wiele osób i pozostawiając za sobą także ofiary.

Wszystko zaczyna się od wizyty bezdomnego alkoholika Ludwika Fettnera na szczecińskiej komendzie policji, na którym od dwóch miesięcy praktykuje dwudziestoczteroletnia Iga Kostrzewa. Zeznania starszego pana pozostają początkowo zignorowane, gdyż policjanci wiedzą, że wcześniej wielokrotnie zgłaszał on i informacje, które nie miały żadnej wartości. Tym razem mężczyzna twierdzi, że na znanego gangstera Gerarda „Choinę” Choińskiego został wydany wyrok śmierci.

Gerardowi Choińskiemu do końca odsiadki, za popełnione siedem lat temu czyny, pozostały niecałe trzy miesiące. Jednak on nie zamierza czekać dłużej i podejmuje decyzję o ucieczce z więzienia. Swój plan realizuje podczas pracy na cmentarzu w Darłowie. Wykorzystując dogodną sytuację, ucieka zabijając współwięźnia i ciężko raniąc funkcjonariusza Służby Więziennej. Rozpoczynają się intensywne poszukiwania niebezpiecznego przestępcy, a dodatkowo znika także Fettner, który może mieć ważne informacje na temat całej sprawy.

Książki pana Wojciecha Wójcika należą do tych, po które sięgam zawsze z ciekawością i bez dłuższego zastanawiania się. To trzecia książka tego autora, którą przeczytałam i która mnie nie zawiodła. Za każdym razem akcja toczyła się w innym miejscu. Tym razem podążamy razem z bohaterami po ulicach Szczecina i jego okolicach. 

Autor od początku stopniowo buduje napięcie i stawia przed nami wiele pytań, które przez większą część fabuły pozostają bez odpowiedzi. Ujawnia bowiem tylko tyle, ile w danym momencie powinniśmy wiedzieć układając precyzyjnie kolejne elementy historii. Prowadzi nas przez różne miejsca Pomorza Zachodniego ukazując zarówno desperacką ucieczkę „Choiny” jak i działania policji oraz prywatne życie Igi, która jest jedną z głównych bohaterek powieści.

Fabuła oparta jest na tych dwóch postaciach i głównie znamy ich kolejne kroki. Intrygującą postacią jest niewątpliwie uciekający gangster, który wyraźnie zmierza do sobie wiadomego celu i z konkretnym planem. Jego motywy pozostają tajemnicą niemal do końca. 

Prym jednak wiedzie Iga Kostrzewa, która wspierana jest przez swojego ojca – emerytowanego policjanta. Młoda stażystka stanowi tutaj oś, wokół której dzieją się poszczególne epizody. 

Narracja jest prowadzona wprawdzie w trzeciej osobie, ale nie wiemy dokładnie, co kieruje innymi osobami, które pojawiają się w trakcie splotu różnych sytuacji. Jedynie tylko w przypadku Igi wiemy, co ona myśli i jakie są motywy podejmowanych decyzji. 

„Idę po Ciebie” to dobrze napisany, zaplanowany i zrealizowany thriller kryminalny, który czyta się momentami z zapartym tchem. Pan Wójcik prowadzi akcję bez zbędnych wyjaśnień, stawiając na dynamikę wydarzeń. Dzięki temu czas przy tej ponad pięćset stronicowej powieści minął mi szybko i w żadnym momencie nie czułam znużenia. Nie ma po prostu ku temu powodów. Po kryminałach tego autora, które przeczytałam wcześniej takich jak „Szanta” i „Kapsuła” powieść „Idę po Ciebie” uważam za najlepszą z nich. Ma ona bowiem szybsze tempo, częste zwroty akcji i kilka wątków, które razem tworzą emocjonalną, wciągającą historię.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery: 02.06.2026r.
Ilość stron: 544
Wymiary: 140 x 205 mm
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8335-848-2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6



Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (32) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (131) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (211) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (58) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (35) podróże (11) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (30) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (520) polski autor (660) polskie książki (563) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (77) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (350) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (38) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (55) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (85) turystyka (12) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (57) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)