"Smugi"
Agnieszka Janiszewska
„los zsyła nam w życiu jeszcze jedną,
czasem ostateczną szansę,
by spróbować jeszcze coś w nim naprawić.”
Dziś bez problemu możemy wyjeżdżać za granicę czy to turystycznie, czy to do pracy lub stypendia i nikogo to nie dziwi. Jednak jeszcze nie tak dawno, zanim wstąpiliśmy do Unii Europejskiej zagraniczny wyjazd był dla wielu osób czymś wyjątkowym, często wręcz nieosiągalnym marzeniem. To właśnie w takich realiach osadzona jest powieść „Smugi”, która nie tylko trafnie oddaje atmosferę tamtych czasów, ale przede wszystkim opowiada o ludzkich losach, trudnych wyborach i konsekwencjach decyzji, które potrafią wpływać na całe życie.
Akcja powieści rozgrywa się w latach 80. XX wieku, gdy zagraniczne wyjazdy nie były powszechną szansą na rozwój, lecz budziły lęk i sprzeczne emocje. Dla Olgi Janickiej wyjazd jej córki Igi oznacza utratę kontroli nad nią i zagrożenie dla rodzinnej stabilności. Mimo sprzeciwu matki Iga decyduje się wyjechać do Belgii. Tam stopniowo uczy się samodzielności, studiuje kierunek zgodny z własnymi zainteresowaniami, poznaje kulturę i styl życia odmienne od tego, który znała w Polsce. Zachwyca się Brukselą i Leuven, w którym mieszka, odkrywa nowe smaki i możliwości.
Przypadkowe spotkanie z kuzynką, Chantal Faberge, ujawnia istnienie przemilczanych więzi i konfliktów, o których rodzice nigdy nie chcieli mówić. Iga zaczyna odkrywać kolejne warstwy rodzinnych tajemnic, sięgające wydarzeń z lat 50. XX wieku. Po powrocie do Polski konfrontuje rodziców z niewygodną prawdą. Misternie budowany przez lata wizerunek rodziny rozpada się, odsłaniając bolesne decyzje, zaniechania i uczucia, które nigdy nie miały szansy w pełni zaistnieć.
Pani Agnieszka Janiszewska ma płynny ale zbyt opisowy styl pisania, co jest charakterystyczne dla jej powieści. Często bywa tak, że na początku nie nakreśla wyraźnie sytuacji, nie podaje imion rozmówców. Wszystko ujawnia się później, więc musimy cierpliwie podążać za kolejnymi słowami. Nie pisze emocjonalnie, lecz raczej spokojnie, krok po kroku przedstawiając sytuację, poglądy osób, ich niektóre wydarzenia z przeszłości, które poznajemy w rozdziałach z narracją Igi. Jej opowieść została wyróżniona kursywą i podana jest w pierwszej osobie, co ma odróżniać od pozostałego tekstu. Jednak na początku czułam dezorientację, bo nie wiedziałam kto opowiada o opisanych wydarzeniach i w jakim czasie. Zabrakło mi więc wyraźnych oznaczeń zamiast zasady „Domyśl się”. Iga opowiada w nich o rodzinie, o sobie i wydarzeniach, zarówno tych obecnych, jak i z przeszłości. Przeplatają się one z rozdziałami pisanym w trzeciej osobie, gdy mamy plan ogólny, dotyczący wszystkich osób i ich odczuć. Nie widziałam tu uzasadnienia takiego podziału, gdyż równie dobrze wyglądałoby wszystko, gdyby całość była w narracji trzecioosobowej.
Powieść bardzo trafnie oddaje mentalność społeczną lat 80. XX wieku — podejście do rodziny, roli kobiety oraz wyraźnie zarysowane różnice pokoleniowe. Szczególnie, jeżeli chodzi o wyjazdy zagraniczne. Tu prym wiedzie matka Igi, która ma ścisłe, ograniczone poglądy na świat. Traktuje córkę jak małe dziecko, a nie dorosłą kobietę. Nadopiekuńcza matka, nadmiernie skupiona na bezpieczeństwie córki, ukształtowała w Idze postawę pełną lęku, niepewności i skłonności do wycofywania się. Jako dorosła kobieta bohaterka ma trudność z wyrażaniem własnego zdania — zarówno w relacjach z innymi ludźmi, jak i przede wszystkim wobec rodziców, których opinia przez lata wydawała się jedyną słuszną. Dopiero wyjazd z Polski staje się dla niej momentem przełomowym, pozwalającym spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy. Choć nie pozbywa się całkowicie swoich obaw, zaczyna stopniowo budować własną niezależność i tożsamość.
Jednym z mankamentów książki są zbyt długie, opisowe rozdziały, zwłaszcza na początku. Część z nich koncentruje się wokół tych samych wątków, co może zniechęcać czytającego. Długie fragmenty pozbawione dialogów zawierają dużą ilość informacji, co spowalnia tempo czytania i wymaga skupienia, zwłaszcza przy śledzeniu skomplikowanych powiązań rodzinnych. Z czasem jednak okazuje się, że wiele z tych szczegółów ma znaczenie i znajduje swoje uzasadnienie w dalszej części powieści.
Powieść „Smugi” wyraźnie pokazuje, że przeszłość nie jest zamkniętym rozdziałem, lecz czymś, co stale wpływa na teraźniejszość bohaterów. Przekonują się, że nie jest łatwo uwolnić się od dawnych ran, pogodzić się ze zmianami oraz zaakceptować konsekwencje przeszłych wyborów.
Tytułowe „smugi” doskonale oddają sens tej historii — niczym długie ślady ciągną się za bohaterami wydarzenia sprzed lat, odciskając piętno na ich decyzjach, emocjach i relacjach, mimo upływu czasu. W centrum opowieści znajdują się przede wszystkim ludzkie losy, trudne życiowe wybory, konsekwencje nie zawsze trafnych decyzji oraz emocje, które kształtują bohaterów przez całe lata. To także opowieść o miłości, która rzadko bywa prosta i często prowadzi bardzo krętymi ścieżkami.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: 03.06.2026 r.
Ilość stron: 512
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-581-2
Wydawca: Zaczytani
Moja ocena: 5/6






















































