Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literarura światowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literarura światowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 września 2026

[150/26] - 2088.: "Rok w Londynie"



"Rok w Londynie"
Elle Kennedy

„serce nigdy nie prowadzi nas na manowce”

Zasady są po to, by je łamać. Tak przynajmniej mogłaby powiedzieć bohaterka książki „Rok w Londynie”, która, wyjeżdżając do angielskiej stolicy, nie spodziewała się, że już na początku swojej przygody będzie musiała zmierzyć się z kilkoma pokusami.

Dziewiętnastoletnia Abbey Bly wyjeżdża na rok do Londynu, by wreszcie poczuć trochę niezależności i uwolnić się spod nadopiekuńczych skrzydeł ojca. Gunner Bly, słynny były muzyk rockowy, doskonale zna realia życia i wciąż obawia się o bezpieczeństwo córki. Z pewnością nie byłby więc zachwycony, gdyby dowiedział się, że zamiast zapowiadanych współlokatorek Abbey zamieszkała z trzema przystojnymi chłopakami. Jeden z nich, Jack, od razu skrada jej serce, ale szybko okazuje się, że w mieszkaniu obowiązuje jedna ważna zasada – żadnych romansów między współlokatorami. Łatwo się domyślić, że jej przestrzeganie nie będzie takie proste.

Wkrótce Abbey poznaje również Nate’a – charyzmatycznego basistę, który niesamowicie ją przyciąga. Jest tylko jeden problem – ma dziewczynę. Jakby tego było mało, na jej drodze pojawia się młody lord Benjamin Tulley. Ich znajomość zaczyna się dość niewinnie, od rozmowy o rodzinie chłopaka, jednak szybko okazuje się, że może mieć ona związek z pewną tajemnicą, którą Abbey przypadkowo odkrywa. Jest ona związana z niewielkim portretem pięknej dziewczyny, o której nikt nie potrafi powiedzieć kim ona jest i dlaczego znalazła się w posiadłości Tulleyów. Abbey kupuje portret wystawiony podczas wyprzedaży majątku Tulleyów. Postanawia włączyć swoje znalezisko do programu studenckiego badania naukowego.

Elle Kennedy należy do grona moich ulubionych pisarzy zagranicznych. Zawsze z ciekawością sięgam po jej kolejną książkę, a mam ich za sobą przeczytanych kilkanaście. Z reguły obraca się ich akcja wokół kampusu, życia studenckiego i miłości, nieoczywistej, trochę skomplikowanej, więc nie brakuje emocji. Podobnie jest w powieści „Rok w Londynie”, w której bohaterka dostaje szansę studiowania w angielskiej stolicy, więc ponownie autorka osadza swoją opowieść w akademickim środowisku. Tym razem autorka zabiera nas poza amerykański kampus, jak to bywa w jej powieściach i muszę przyznać, że ta zmiana miejsca była dla mnie bardzo ciekawa i nadała fabule świeżości. Mamy tutaj typowe dla pani Kennedy motywy, czyli grono młodych ludzi, studenckie życie, przyjaźń, zauroczenia i skomplikowane relacje, a do tego dołącza sprawa tajemnicy, która do końca intryguje.

Ponownie autorka sprawiła, że świetnie bawiłam się przy jej lekturze, z zainteresowaniem śledząc kolejne działania Abbey. Obserwujemy rozwój wydarzeń z jej perspektywy, więc mamy poczucie towarzyszenia w kolejnych krokach prowadzonego przez nią śledztwa. Ten wątek przeplata się z perypetiami uczuciowymi bohaterki, która zostaje postawiona przed wyborami dyktowanymi przez serce. Dzięki temu książka nie jest typowym romansem tylko kolejnym romansem, ale historią, która miała jeszcze jedną zagadkę do rozwiązania.

Elle Kennedy po raz kolejny udowodniła, że potrafi stworzyć romans, który czyta się szybko i z przyjemnością. Nie brakuje tutaj chemii między bohaterami, humoru, przyjaźni i oczywiście uczuć, które nie zawsze pojawiają się w odpowiednim momencie. A dodanie do tego tajemnicy związanej z portretem i rodziną Tulleyów sprawiło, że historia nabrała dodatkowego smaku. Było romantycznie, momentami zabawnie, ale również intrygująco. I choć Abbey miała w Londynie przestrzegać pewnych zasad, szybko przekonała się, że z uczuciami nie da się tak łatwo wygrać. Bo zakazy są po to by je łamać, a żadne zakazy nie powstrzymają miłości.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Wydanie: I
Data premiery: 04.08.2026r.
Data premiery oryginału: 13.02.2024r.
Ilość stron: 520
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tłumaczenie: Aleksandra Weksej
Tytuł oryginału: Girl Abroad
ISBN: 978-83-8335-882-6
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


poniedziałek, 22 czerwca 2026

[112/26] - 2050.: "Miliarderzy z klanu Hardych" - Tom II - "Między miłością a nienawiścią".



"Między miłością a nienawiścią"
Cykl: Miliarderzy z klanu Hardych
Tom drugi
Shain Rose

„Kiedy ktoś chce czegoś w życiu, 
musi o to walczyć.”

Są osoby, które łatwiej spełniają oczekiwania innych, niż otwarcie walczą o własne marzenia i potrzeby. Taka właśnie jest bohaterka, książki "Między miłością a nienawiścią", która należy do serii "Miliarderzy z klanu Hardych". W pierwszej części pt.: "Między zobowiazaniem a zdradą" poznaliśmy historię Declana Hardy'ego i Everly Milton, których losy połączył nietypowy testament ojca bohaterki. Teraz autorka skupia się na kolejnych postaciach: Clarze Milton, przybranej siostrze Everly, oraz Dominicu Hardym, najstarszym z braci. 

Fabuła rozpoczyna się od chwili, gdy Clara odbiera wyniki badań lekarskich. Wiemy, że dzieje się coś niepokojącego, ale autorka na początku nie zdradza, z jaką chorobą mierzy się bohaterka. O tym dowiadujemy się później i ten temat staje się jednym z wątków, które nabierają dodatkowego, ważnego znaczenia. Pokazuje ile można poświęcić dla miłości. Zanim do tej miłości dojdzie, bohaterowie muszą pokonać najpierw przeszkody, jakie rodzą się wskutek testamentu.  

Dominic jest cenionym architektem, który odnosi liczne sukcesy zawodowe. Jego projekty zawsze wzbudzają duże zainteresowanie, a obecnie pracuje nad prestiżowym przedsięwzięciem – luksusowym kurortem Pacific Coast Resort. Problem pojawia się w momencie, gdy okazuje się, że zgodnie z testamentem ojczyma Clary, ma ona stać się częścią tego projektu. 

Zmarły Carl Milton traktował braci Hardych jak własnych synów, dlatego również oni zostali uwzględnieni w testamencie i byli jego partnerami biznesowymi w przedsięwzięciach związanych z hotelarstwem i firmą HART. Jako najstarszemu z rodzeństwa Dominicowi powierzył odpowiedzialne zadanie  otwarcia Pacific Coast Resort. Ma on  otrzymać końcowy projekt, udziały oraz zarządzanie ośrodkiem, ale pod jednym warunkiem – musi włączyć cukiernię Clary do całego przedsięwzięcia. Dla Dominica to prawdziwy cios, ponieważ całkowicie burzy jego wcześniejsze plany.

Sześć miesięcy później obserwujemy, że ich współpraca nie należy do najłatwiejszych. Oboje mają odmienne charaktery i własne wizje przyszłości. Dodatkowo na horyzoncie pojawia się była narzeczona Dominica, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację. W pewnym momencie Hardy wpada na pomysł, aby Clara udawała jego dziewczynę i tym samym ostudziła zapędy jego  byłej partnerki. W zamian kobieta będzie mogła prowadzić swoją cukiernię w kurorcie. Nie dzieje się to jednak od razu – wcześniej śledzimy rozwój ich relacji, wspólną pracę nad projektem oraz coraz lepiej poznajemy oboje bohaterów.

„Między zobowiązaniem a nienawiścią” to jedna z tych historii, przy których można naprawdę miło spędzić czas. Z przyjemnością śledziłam losy bohaterów, obserwowałam rozwój ich relacji i stopniowo odkrywałam ich charaktery. Każdy kolejny rozdział pozwalał lepiej ich poznać i zrozumieć motywy, którymi się kierują. Bardzo podobało mi się to, że autorka stopniowo buduje napięcie między Clarą i Dominikiem. Ich relacja nie rozwija się zbyt szybko, dzięki czemu wydaje się bardziej naturalna i wiarygodna. To historia oparta na motywach współpracy, udawanego związku oraz przeciwieństw, które stopniowo zaczynają się do siebie przyciągać.

Pani Shain Rose ma bardzo lekki i przyjemny styl pisania, dzięki czemu książkę czyta się szybko i bez większego wysiłku. Dużym atutem jest również narracja prowadzona naprzemiennie z perspektywy obojga bohaterów. Dzięki temu można lepiej wczuć się w ich emocje, spojrzeć na te same wydarzenia z dwóch różnych punktów widzenia i przekonać się, jak często pochopnie wyciągane wnioski mijają się z tym, co naprawdę myśli druga osoba.

Fabuła opiera się na popularnym motywie enemies to lovers, czyli od nienawiści do miłości, oraz na udawanym związku. Są one ujęte w nowy sposób, dzięki czemu nie miałam wrażenia, że czytam kolejną, podobną historię. Atutem jest niewątpliwie ekspresyjny rozwój sytuacji, dialogi, która wypadają bardzo naturalnie, wyłaniające się sekrety, a przede wszystkim transformacja Carli. Dominic wydawał się apodyktyczny, ale poznając jego punkt widzenia, zmieniłam zdanie o nim. Okazało się, że swoich zachowaniem pragnie wyzwolić w dziewczynie wolę walki o swoje.  Autorka w umiejętny sposób oddaje emocje targające bohaterami, ich wątpliwości, frustrację, rodzące się uczucia i wewnętrzne rozterki. . Pojawiające się sceny romantyczne i erotyczne zostały przedstawione z wyczuciem i dobrze komponują się z całą historią. To sprawia, że łatwo zaangażować się w ich historię i kibicować im od samego początku.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery wersji polskiej: 12.05.2026r.
Data premiery wersji oryginalnej: 26.03.2024r.
Ilość stron: 420
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 140x205 mm
Tytuł oryginału: Between Love and Loathing
Tłumacz: Marta Piotrowicz-Kendzia
ISBN 978-83-8335-818-5
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


poniedziałek, 4 maja 2026

[78/26] - 2016.: "Pola Makowe"


"Pola makowe"
Nikki Erlick

„najczęstszym sposobem na cierpienie 
jest po prostu je przeżyć”

Sen od dawna uznawany jest za jeden z najważniejszych elementów regeneracji — nie tylko fizycznej, ale przede wszystkim psychicznej. To właśnie podczas snu mózg porządkuje emocje, przetwarza trudne doświadczenia i pozwala nam stopniowo oswajać to, co w ciągu dnia wydaje się zbyt bolesne lub przytłaczające. Nic więc dziwnego, że motyw snu i jego potencjalnego wpływu na ludzką psychikę staje się punktem wyjścia dla powieści „Pola Makowe”, w której sen ukazany jest w zupełnie innej roli.


Ava, Ray, Sasha wyruszają w drogę do Kalifornii, gdzie na pustynnych terenach znajduje się tajemniczy ośrodek nazwany „Pola Makowe” prowadzony przez jego charyzmatyczną, tajemniczą i niejednoznaczną właścicielkę Ellis. Los sprawił, że zamiast samolotem jadą tam żółtym samochodem nazywanym Kanarkiem. Początkowo spędzają ten czas we trójkę, nie licząc psa Avy o imieniu PJ, ale w pewnym momencie dołącza do nich Sky, która nie miała dotąd pojęcia o istnieniu „Pól Makowych”. Ich historie splatają się powoli, z wyczuciem, a pani Nikki Erlick pokazuje, że pozornie obcy sobie ludzie mogą odnaleźć wspólny język w doświadczeniu straty i w potrzebie uzdrowienia.

„Pola Makowe” to powieść, która zaczyna się jak historia drogi: czwórka obcych sobie ludzi — Ava, Ray, Sasha i Sky — wyrusza w podróż do odległego ośrodka położonego na kalifornijskiej pustyni. Ośrodek, prowadzony przez obiecuje możliwość zmierzenia się z bólem w sposób, który wykracza poza znane metody terapii. Wydaje się to przytłaczające, ale jednocześnie wzbudza niepokój i przyciąga. Im dalej zagłębiamy się w tę historię, tym bardziej dostrzegamy więcej szczegółów i zagadnienia ukazane w zupełnie nieoczekiwanym świetle. Zarówno czwórka podróżników, jak i zespół kliniki leczenie snem mierzą się ze swoimi wewnętrznymi demonami, żalami, dylematami i nie zawsze chodzi o stratę w sensie fizycznym.


To historia, która wprost stawia pytanie o to, jak naprawdę uleczyć się z bólu i czy w ogóle istnieje jedna właściwa droga przechodzenia przez żałobę. Poza obserwowaniem pokonywania kolejnych etapów podróży czwórki znajomych z lotniska, poznajemy też niektóre przypadki z ośrodka „Pola Makowe”, które przybyły do niego po ratunek. To zapis rozmowy z nimi, z której wynika, dlaczego przybyli do tego miejsca. Uzupełnieniami są też artykuły z lokalnych gazet na temat tej szczególnej, innowacyjnej kliniki i metod, jakie sa w niej stosowane. To pokazuje, jak nowe, mało znane terapie, czy podejścia do problemów wzbudzają sensację, ekscytacje i ciekawość. Są też obiektem ataków, szukania głębszego dna i skrywanych sekretów, jakie mogą skrywać powody prowadzenie takiego sposobu uzdrawiania duszy człowieka.

Pokazuje, że każdy przeżywa stratę, żal, poczucie winy, tęsknotę, żałobę i inne tego rodzaju doświadczeni inaczej. Często oczekujemy szybkich rozwiązań i zamknięcia emocjonalnych drzwi naszego serca. Pojęcie starty nabiera też zupełnie innego sensu, znacznie szerszego, niż na początku się nam wydaje. Książka mocno akcentuje znaczenie czasu, przemijania, relacji i pozwolenia sobie na przeżywanie – bez skrótów i uproszczeń – podkreślając siłę połączenia między ludźmi jako kluczowego elementu uzdrawiania.


Jednym z atutów historii zawartej w książce „Pola Makowe” jest sposób, w jaki autorka przedstawia stratę, uzdrawianie, przebaczenia i akceptację, unikając przy tym przesadnego patosu. Jednak największą siłą tej powieści jest sposób, w jaki są wykreowani bohaterów. Ava, Ray, Sasha i Sky są pełni sprzeczności, a ich historie odsłaniają się powoli, w rytmie, który pozwala naprawdę wejść w ich emocje. W trakcie poznawania kolejnych wydarzeń wyłaniają się skrywane sekrety bohaterów, którzy nie do końca są ze wszystkim wobec siebie szczerzy, mimo że w czasie podróży wiele o sobie opowiadają.

Relacja między nimi rozwija się naturalnie — od nieufności po poczucie wspólnoty, które rodzi się z dzielonego doświadczenia straty. Kontrastem dla tej czwórki jest Ellis, postać złożona i moralnie niejednoznaczna, przekonana o słuszności swojej wizji uzdrawiania. To ona wprowadza do fabuły napięcie i pytania o granice ingerencji w cudzy ból.


Pani Nikki Erlick stwarza pomiędzy wydarzeniami przestrzeń do przemyśleń nad tym czym jest ból i dlaczego tak bardzo wnika ona w nasze komórki i zmysły. Dotyka fundamentalnych pytań o życie, stratę i sens, a jednocześnie pozostaje historią przystępną i komunikatywną. To, co istotne, mimo niepokojącego punktu wyjścia, całość ma raczej kojący niż przytłaczający charakter. To opowieść, która nie epatuje cierpieniem, lecz daje przestrzeń do oswojenia się z nim, budując melancholię i ciepło i dając możliwość zadania sobie własnych pytań.

„Pola makowe” to historia, w którą wchodzi się powoli, wnikając w mentalną sferę każdej postaci pozwalając nam razem z nimi odczuwać każdą emocję poprzez do analizę tego, jakie przeżycia mają za sobą. Czytając opis na okładce książki może się spodziewać ciężkiego tematu i trudnego sposobu pokazywania ludzkiego cierpienia. Tymczasem całość nabiera bardziej refleksyjnego tonu, w stylu powieści drogi, w której główni bohaterowie przechodzą przemianę i tworzą relacje, których się nie spodziewali. To opowieść o nadziei, o potrzebie bliskości i o tym, że nawet najbardziej pęknięte serce można próbować poskładać, ale nie przez zapomnienie, lecz przez zrozumienie.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy
z PRart Media Bogna Piechocka
i wydawnictwem



Wydanie: I
Data premiery: 22.04.2026r.
Data premiery wersji ang. 17.06.2025r.
Ilość stron: 376
Okładka: miękka
Wymiary: 140x205 mm
Tytuł oryginału: "The Poppy Fields
Tłumaczenie: Alicja Halik
ISBN: 978-83-8367-628-9
Wydawca: Znak Literanova
Moja ocena: 5/6





wtorek, 14 kwietnia 2026

[67/26] - 2005.: „Wichrowe Wzgórza”


„Wichrowe Wzgórza”
Emily Brontë

„Dobre serce i twarzy pomoże wypięknieć."

„Wichrowe Wzgórza” to jedna z tych powieści, które nie starzeją się mimo upływu lat – przeciwnie, z każdą kolejną epoką odkrywane są na nowo. Jedyna książka Emily Brontë, wydana pierwotnie w 1847 roku pod pseudonimem Ellis Bell, przeszła długą drogę: od dzieła szokującego i odrzucanego przez czytelników po klasykę literatury światowej. Najnowsze wydanie w twardej oprawie od Zysk i S-ka stanowi godną oprawę dla tej niezwykłej historii.


Historia powieści "Wichrowe Wzgórza" w Polsce jest niemal tak burzliwa jak sama powieść. Pierwsze wydanie z 1929 roku ukazało się pod zaskakującym tytułem "Szatańska miłość" w przekładzie Janiny Sujkowskiej. To właśnie jej tłumaczenie na długie lata ukształtowało sposób, w jaki polscy czytelnicy odbierali tę historię – już w powojennych wydaniach pod znanym dziś tytułem. Z czasem pojawiały się kolejne przekłady, m.in. Tomasza Bieronia, Hanny Pasierskiej czy Piotra Grzesika, który postawił na większą dosłowność kosztem lekkości stylu. Najnowsze tłumaczenie, autorstwa Jerzego Łozińskiego, pokazuje, że ta klasyczna powieść wciąż jest na nowo odczytywana.

Powieść doczekała się też wielu ekranizacji, ale największą rozpoznawalność zdobyła adaptacja z 1992 roku z Juliette Binoche i Ralph Fiennes w rolach głównych, która do dziś uchodzi za jedną z najbardziej pamiętnych interpretacji tej historii. Najnowsza wersja miała swoją premierę światową 13 lutego 2026 roku, a w Polsce - dzień później.  


Fabuła rozpoczyna się w 1801 roku, gdy do posiadłości o nazwie "Drozdowa ostoja" przybywa pan Lockwooda i poznaje ponurego, tajemniczego właściciela Wichrowych Wzgórz - Heathcliffa. Już pierwsze ich spotkanie odsłania chłód, posępność i nieprzystępność Heathcliffa— cechy, które budzą w Lockwoodzie niepokój, ale i fascynację. To właśnie ciekawość skłania go do wysłuchania opowieści Ellen Dean, gospodyni, która odsłania przed nim dramatyczne dzieje dwóch rodzin i burzliwej miłości, jaka naznaczyła ich losy na pokolenia.

Już od pierwszych stron powieść wyróżnia się nietypową konstrukcją narracyjną. Historia poznawana jest oczami pana Lockwooda, który trafia do tajemniczego świata Wichrowych Wzgórz, ale też dzięki opowieści gospodyni Ellen Dean. Ten zabieg sprawia, że stopniowo zanurzamy się w wielowarstwową opowieść o rodzinach Earnshawów i Lintonów oraz o jednym z najbardziej niejednoznacznych bohaterów literatury, jakim jest Heathcliffie.


Największą siłą powieści jest jej emocjonalna intensywność. Relacja między Heathcliffem a Catherine nie jest romantyczna w klasycznym sensie, gdyż ma w sobie  dzikość, obsesję i destrukcyjność. Historia ich uczucia sięga  dzieciństwa, dojrzewa na dzikich wrzosowiskach Yorkshire, a później przeradza się w siłę tak potężną, że niszczy wszystko, czego dotknie. Catherine, rozdarta między namiętnością do Heathcliffa a spokojem i dostatkiem, jakie oferuje jej Edgar Linton, podejmuje decyzję, która staje się początkiem tragedii. Jej wybór nie tylko łamie serce Heathcliffa, ale uruchamia spiralę zemsty, żalu i obsesji, która obejmuje kolejne pokolenia Earnshawów i Lintonów.

Pani Brontë pokazuje miłość jako siłę, która może zarówno budować, jak i podążać ku upadkowi.  Prowadzi naszą uwagę przez dwa pokolenia, pokazując, jak błędy i namiętności rodziców odbijają się na ich dzieciach. Stworzyła świat, w którym emocje są dzikie i nieokiełznane, a ludzie pełni sprzeczności. 



Ogromną rolę odgrywa także sceneria. To ona dodatkowo wzmacnia wrażenia, jakie wywołują kolejne sploty zdarzeń. Surowe, wietrzne wrzosowiska Yorkshire doskonale zostały wykorzystane, by stanowiły  ważną  częścią powieści. Ze swoimi wichrami, wrzosowiskami i odosobnionymi posiadłościami, nadaje gotycki klimat historii, która toczy się na ich tle. Jest pełen niepokoju, mroku i dzikości. Idealnie współgra z charakterami bohaterów, ich emocjami, nastrojem i tym, czego doświadczają. Przyroda zdaje się odzwierciedlać ich wewnętrzne burze, rozterki i wszelkie emocje. Atmosfera miejsca przenika całą powieść, dzięki plastycznym, sugestywnym opisom, jakie autorka roztacza przed naszymi oczami nadając wydarzeniom niepowtarzalny klimat, który trudno znaleźć w innych dziełach epoki.

„Wichrowe Wzgórza” to nie tylko opowieść o miłości, ale przede wszystkim o sile emocji, które potrafią zniszczyć wszystko, co napotkają na swojej drodze. To książka o obsesji, bólu, pragnieniu, samotności i o uczuciach, które nie mieszczą się w ramach klasycznego romansu. Dlatego historia napisana przez panią Brontë od lat fascynuje czytelników, scenarzystów i reżyserów. Dowodem tego są liczne wznowienia powieści i adaptacje filmowe, z których najbardziej znana jest ta z 1992 roku z Juliette Binoche i Ralphem Fiennesem. Najnowsza ekranizacja w reżyserii Emerald Fennell z Margot Robbie i Jacobem Elordi w rolach głównych, miała swoją premierę 13 lutego 2026 roku, a w Polsce można ją oglądać od 14 lutego 2026 roku.    

Nowe wydanie Zysk i S-ka, eleganckie i dopracowane, podkreśla rangę tej powieści jako jednego z najważniejszych dzieł literatury światowej. To idealna okazja, by sięgnąć po tę historię i przekonać się, dlaczego „Wichrowe Wzgórza” nazywane są jedną z najpiękniejszych książek o miłości, choć jest to miłość, która potrafi ranić głębiej niż jakakolwiek inna. Jej poznawanie jest jak wchodzenie do znanych miejsc i odkrywania ich na nowo. To nie tylko historia tragicznej miłości, ale również opowieść o przemianie i nadziei.  Pokazuje też, że nawet w świecie zdominowanym przez nienawiść możliwe jest odrodzenie uczuć i przerwanie błędnego koła przemocy.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 


Data premiery: 03.03.2026 r.
Ilość stron: 448
Okładka: twarda
Wymiary: 140x205
ISBN 978-83-8335-796-6
Tytuł oryginału: Wuthering Heights
Tłumacz: Jerzy Łoziński
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


piątek, 12 grudnia 2025

[211/25] - 1923.: "Bridgertonowie" - Tom VII - "Magia pocałunku"


"Magia pocałunku"
Cykl: Bridgertonowie
Tom siódmy
Julia Quinn

„Miłość potrafi być największą zagadką"

Śledząc losy rodziny Bridgertonów we wcześniejszych sześciu tomach, wiem jedno – u nich nic nie dzieje się przypadkiem. Ścieżki przeznaczenia mają tutaj ogromne znaczenie. Żadne intrygi, ani przeszkody nie są w stanie przeszkodzić mu w połączeniu ze sobą dwoje ludzi, którzy są sobie pisani. W kolejnej części cyklu „Bridgertonowie” pt. „Magia pocałunku” nie tylko jeden pocałunek zmienia wszystko, ale też jeden wspólny cel i jeden sekret ukryty w starym pamiętniku.


Kolejny sezon towarzyski nie przynosi Hiacyncie Bridgerton oczekiwanych rezultatów, jeśli chodzi o potencjalnych kandydatów do małżeństwa. Choć nie można odmówić jej urody, inteligencji ani doskonałej pozycji społecznej, wciąż pozostaje panną, ku rosnącej frustracji jej matki, Violetty Bridgerton. Winą za ten stan rzeczy obarcza się przede wszystkim charakter jej najmłodszej córki, która słynie z błyskotliwego umysłu, ciętego języka i bezpośredniości, co skutecznie odstrasza  męską część społeczności. Sama zainteresowana nie wydaje się tym jednak przejmować, twierdząc, że „lepiej zostać starą panną, niż związać się z kimś, kto może zanudzić nas na śmierć”.

Sytuacja zaczyna się zmieniać, gdy Hiacynta poznaje bliżej Garetha St. Claira, wnuka Lady Danbury, którą odwiedza co wtorek, by czytać jej ulubione romanse. Pewnego dnia Gareth pojawia się u babci z pamiętnikiem należącym do matki jego ojca. Problem w tym, że dziennik został zapisany po włosku, a młodzieniec nie zna tego języka. Ku jego zaskoczeniu Hiacynta włada nim biegle i bez wahania oferuje swoją pomoc, widząc w tym dla siebie pasję, która urozmaici jej nudną codzienność.

Wspólna praca nad tłumaczeniem staje się początkiem relacji, która rozwija się w sposób naturalny i niezwykle uroczy. Ich słowne potyczki, wzajemne docinki i lekki humor nadają narracji wyjątkowego charakteru. Julia Quinn z wyczuciem buduje napięcie między bohaterami, a pierwszy pocałunek — kluczowy moment ich historii — tylko komplikuje sprawy, jednocześnie udowadniając, że Gareth i Hiacynta są sobie przeznaczeni, mimo początkowych oporów i różnic temperamentów.


W siódmej odsłonie serii o rodzinie Bridgertonów Julia Quinn, jak zawsze w uroczy sposób, wykorzystała motyw od nienawiści, a raczej od niechęci do miłości. Między bohaterami bowiem nie można mówić o typowej awersji wobec siebie, lecz raczej o lekkiej rezerwie i wzajemnym dystansie, który z czasem ustępuje miejsca ciekawości i rodzącemu się uczuciu. 

„Magia pocałunku” to bardzo urocza historia z dynamiczną, zabawną narracją i uroczy romans historyczny. Od pierwszych stron wciąga kolejnymi wydarzeniami, oferując sporą dawkę humoru, wdzięku i emocji, stanowiąc doskonałe wytchnienie od codzienności i pozwalając przenieść się w czasie do epoki regencji. Konstrukcja fabuły jest podobna do wcześniejszych tomów, poza jednym wyjątkiem: każdy rozdział jest jakby wprowadzeniem do tego, co się w nim dzieje. W kilku słowach nakreśla istotne wątki, które pojawią się w życiu bohaterów. Narracja trzecioosobowa dodatkowo daje szerszą perspektywę, chociaż największa uwaga skupia się na Hiacyncie i Garethcie naprzemiennie.  To wszystko sprawiło, że spędziłam z kolejną historią napisaną przez panią Quinn przyjemny i fascynujący czas.

W lekkiej formule zawarte są też bardziej poważne kwestie, jak chociażby konflikt miedzy Garethem i jego ojcem, ale przede wszystkim to opowieść o miłości, która rozwija się, niczym piękny kwiat w sercach ludzi, którzy nie liczyli na jej zaistnienie w tej znajomości. Ich historia zmierza do wiadomego finału, ale droga do tego jest pełna zabawnych wydarzeń, ale też nieporozumień i niepewności, zanim oboje odkryją, że skarb, który szukają znajduje się bliżej, niż myślą.

Recenzja tomu I "Mój książę"
Recenzja tomu II "Ktoś mnie pokochał"
Recenzja tomu III "Propozycja dżentelmena"
Recenzja tomu IV „Miłosne tajemnice"
Recenzja tomu V "Oświadczyny"
Recenzja tomu VI "Grzesznik nawrócony"
Recenzja tomu VIII "Ślubny skandal"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Premiera z barwionymi brzegami: 28.10.2025r.
Data 1. wydania polskiego: 28.06.2005 (Amber)
Premiera wydania w miękkiej oprawie: 13.09.2022r. (Zysk i S-ka)
Premiera angielska pierwszej edycji: 04.07.2005r.
Data publikacji ang.‏ w tej edycji: 28 marca 2017
Ilość stron: 430
Okładka: twarda
Wymiary: 140x205 mm
Tytuł oryginalny: It's in His Kiss
Tłumaczenie: Maria Wójtowicz, Kataryna Krawczyk.
ISBN: 978-83-8335-675-4
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


czwartek, 28 sierpnia 2025

[146/25] - 1859.: "Jeszcze sześć takich czerwców"


"Jeszcze sześć takich czerwców"
Daisy Garrison

„Nie możemy mieć wszystkiego, czego chcemy”

Czasy szkolne wielu z nas wspomina z nostalgią. Wówczas inaczej postrzegaliśmy rzeczywistość — drobne niedogodności urastały do rangi ogromnych problemów, a codzienność była pełna emocji znanych każdemu, kto choć raz zgubił się w szkolnym labiryncie relacji, ambicji i dorastania. To momenty, gdy świat wydawał się prostszy, choć emocje były intensywne, a drobne dramaty urastały do rangi życiowych kryzysów. To właśnie ten sentymentalny powrót do szkolnych murów staje się punktem wyjścia dla historii zawartej w książce „Jeszcze sześć takich czerwców”, która z czułością, ale i nutą refleksji, przywołuje młodzieńcze lata.

Akcja toczy się w ostatnim roku liceum — czasie matur, pożegnań i decyzji, które mają zaważyć na przyszłości. Narracja prowadzona jest z perspektywy Miny i Caplana, którzy przyjaźnią się odkąd skończyli osiem lat. Mina Stern to prymuska, która po śmierci ojca zamknęła się w sobie i woli spędzać czas z książką lub w bibliotece, niż z kolegami i koleżankami z klasy.

Caplan Lewis — jej sąsiad i przyjaciel z klasy — dostrzega w niej pokrewną duszę. Choć sam jest lubiany, towarzyski i pełen humoru, skrywa własne sekrety i traumy. To właśnie ta wspólna wrażliwość sprawia, że ich przyjaźń jest tak silna i autentyczna. Wiedzą o sobie niemal wszystko i spędzają ze sobą mnóstwo czasu. Są dla siebie jak brat i siostra. To zmienia się, gdy najlepszy przyjaciel Caplana - Quinn niespodziewanie wyznaje Minie swoje uczucia zaprasza ją na bal. Ona natomiast zostaje wciągnięta w wir szkolnego życia towarzyskiego, którego wcześniej unikała. Nagle musi zmierzyć się z uwagą rówieśników, konfrontacją z popularnymi uczniami, w tym z charyzmatyczną i dominującą „królową pszczół” z otoczenia Caplana. Dla Miny to nie tylko nowe doświadczenie, ale też emocjonalna próba — otwarcie się na relacje, które mogą zranić, ale też przynieść coś prawdziwego.

Caplan, przywiązany do ich dotychczasowej przyjaźni, próbuje zatrzymać to, co znane, nie dostrzegając, że zmiana jest nieunikniona. Dostrzega swojej przyjaciółce coś więcej niż tylko bratnią duszę, mimo że wciąż łączy go związek z Hollis. Ta dziewczyna początkowo należała do tych, które dokuczały Minie, ale z czasem jej postawa się zmienia i staje się jedną z sympatyczniejszych postaci w tej powieści.


Pani Daisy Garrison tym tytułem zadebiutowała rok temu na amerykańskim rynku wydawniczym, a w tym roku książka zaznaczyła swoją obecność u polskich czytelników. Autorka jest młodą osobą, więc z pewnością bliżej jej do obyczajów współczesnej młodzieży, więc jej obserwacje tej grupy społecznej wydaje się wiarygodne. Życie bohaterów książki toczy się w rytmie przygotowań do egzaminu dojrzałości, balu na zakończenie roku szkolnego i projektu będącego zwieńczeniem lat nauki oraz związanych z nimi znajomości i przyjaźni. Pozytywne w niej jest to, że nie ma w niej tylko pary głównych postaci, mimo że to z ich perspektywy poznajemy wydarzenia. Poza nimi poznajemy grupę młodych ludzi, których łączy ta sama szkoła i klasa – ostatnia klasa liceum. Przed nimi trudne wybory, które wpłyną na ich dorosłe życie.

„Jeszcze sześć takich czerwców” to nie tylko romantyczna opowieść o dorastaniu, ale też subtelna analiza przyjaźni, tożsamości i pragnień, spleciona z tematami, które rzadko pojawiają się w młodzieżowej literaturze w tak wyważony sposób. Pani Garrison kreśli wyrazisty, czasem kontrowersyjny, portret młodzieży skłaniając do subtelnej analizy mechanizmów społecznych, które kształtują nas w młodym wieku. Nie epatuje przy tym zbyt mocno cierpieniem, lecz pokazuje, jak głęboko wpływa ono na sposób, w jaki młodzi ludzie postrzegają siebie i innych. Jej bohaterowie nie są idealni, nie zawsze podejmują dobre decyzje, ale właśnie dzięki temu są prawdziwi. To młodzież, która nie zawsze jest grzeczna i poukładana — i może właśnie dlatego tak bardzo przypomina współczesnych nastolatków. Nie unika też trudnych tematów, z jakimi muszą sobie radzić licealiści. Trauma, wykorzystanie seksualne, lęk przed bliskością, ból po stracie, rozpoznawanie swoich emocji i uczuć - to wszystko pojawia się w tle, ale nie dominuje.

Każdy rozdział odsłania kolejne warstwy emocji — od euforii pierwszych miłości po gorycz rozczarowań i nieporozumień. Relacje między postaciami — przyjaźnie, rywalizacje, zauroczenia — są przedstawione z dużą wrażliwością i psychologiczną głębią. Autorka posługuje się językiem prostym, lecz pełnym emocji i trafnych obserwacji. Jednak warto zaznaczyć, że niektóre fragmenty — zwłaszcza w początkowych rozdziałach — bywają zbyt rozbudowane, co daje wrażenie znużenia. Bohaterowie długo opowiadają o sobie, o początkach przyjaźni, o problemach, co chwilami rozciąga tekst i rozmywa główny temat.


„Jeszcze sześć takich czerwców” to książka, zaskakuje swoją dojrzałością. Choć wpisuje się w nurt literatury młodzieżowej, nie boi się wyjść poza schemat. Książka – pełna emocji, autentyczności i nieoczywistej czułości skierowana jest do młodzieży, chociaż zaznaczają się zagadnienia, które dla nich nie zawsze powinny być lekko traktowane, takie jak seks czy sięganie po używki i posługiwanie się wulgarnym językiem. Czy taka jest współczesna młodzież? Być może tak, ale z tego względu jest to powieść bliska prawdy, gdyż młodzi dorośli są różnorodni, z wieloma odcieniami osobowości i postawami. I to doskonale zostało w tej historii nakreślone. Pani Daisy Garrison ujęła to wszystko w swojej książce, tworząc opowieść o dorastaniu, która nie tylko wzrusza, ale też skłania do refleksji. 

To historia o tym, że najważniejsze decyzje nie zawsze podejmujemy świadomie — czasem są efektem emocji, które dopiero uczymy się rozumieć. Pokazuje, że dorastanie to nie tylko nauka, ale przede wszystkim emocje — często trudne, czasem bolesne, ale zawsze prawdziwe. I pozostawia nutkę nostalgii za minionym czasem szkolnym.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery: 24. 06.2025 r.
Premiera amerykańska: 11 czerwca 2024 r.
Ilość stron: 320
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginalny: Six More Months of June
Tłumaczenie: Aleksandra Weksej
ISBN 978-83-8335-597-9
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 5/6


niedziela, 24 sierpnia 2025

[143/25] - 1856.: "Bridgertonowie" - Tom V - "Oświadczyny"


„Oświadczyny”
Cykl: Bridgertonowie
Tom piąty
Julia Quinn

„Nic się nie zyska, wybierając łatwą drogę”

Bardzo lubię romanse historyczne, dlatego z chęcią sięgam po kolejne tomy Bridgertonów. W pierwszych czterech poznaliśmy już trzech braci: Anthony’ego, Benedicta i Colina oraz ich siostrę Daphne, a teraz przyszła pora, by poznać lepiej Eloise, która jest główną bohaterką książki „Oświadczyny” – piątej księgi z cyklu „Bridgertonowie.”

Eloise zawsze uważała, że małżeństwo nie jest dla niej, o czym wiedzieliśmy już w momencie, gdy poznaliśmy ją w poprzednich częściach cyklu. Widoczne było, że nie wpisuje się w schematy. Dała się poznać jako niepokorna dusza, która nie zamierza podporządkować się konwenansom. Inteligentna, niezależna, z ciętym językiem i przekonaniem, że życie w pojedynkę to nie porażka, lecz wybór. W świecie, gdzie kobiety miały być ciche, posłuszne i gotowe do zamążpójścia, ona wyróżniała się błyskotliwością, ciętym językiem i przekonaniem, że życie w pojedynkę może być równie pełne i wartościowe. Nie szukała męża, nie marzyła o romantycznych uniesieniach. Odrzuca kolejne propozycje, wierząc, że lepiej być samotną niż być z kimś źle dobranym. Jednak gdy jej najbliższa przyjaciółka Penelope wychodzi za mąż — i to za brata Eloise, Colina— coś się w niej zmienia. Kolejnym elementem, który wywołuje szereg zdarzeń jest list od Phillipa Crane'a, do którego napisała słowa wyrażające współczucie po śmierci jego żony Mariny.


Sir Philip Crane, samotny ojciec bliźniaków, zamknięty w sobie, zmęczony życiem, z przeszłością pełną bólu i rozczarowań, nie spodziewał się, że korespondencja z nieznajomą kobietą obudzi w nim coś więcej niż uprzejme zainteresowanie. Gdy pewnego dnia Eloise niespodziewanie pojawiaj się w progu jego domu bez zapowiedzi, wszystko się zmienia. Nie jest gotowy na jej energię, śmiałość i nieprzewidywalność. Ona z kolei nie spodziewała się chaosu, który zastanie: dom nie przypomina romantycznej rezydencji z powieści — jest pełen chaosu, dzieci są dzikie i nieokiełznane, a gospodarz… nieokrzesany, zamknięty w sobie i wyraźnie zagubiony. Ich spotkanie to zderzenie dwóch światów: jej energii, spontaniczności i potrzeby działania z jego melancholią, powściągliwością i emocjonalnym dystansem.


W tej części nie znajdziemy artykułów z kroniki towarzyskiej Lady Whistledown, a szkoda. Brakowało mi jej uszczypliwości i komentarzy do bieżących wydarzeń. Były niejako wprowadzeniem lub podsumowaniem tego, o czym czytaliśmy w danym rozdziale. Znamy wprawdzie jej tożsamość, ale szkoda, że już nie zabiera głosu. Natomiast została zachowana konwencja rozpoczynania poszczególnych rozdziałów, bo teraz zamiast artykułów wprowadzają nas listy Eloise pisane do różnych osób z rodziny i przyjaciółki. Charakterystyczny jest też drugi epilog, który w każdym tomie kończy daną historię pokazując w skrócie dalsze losy niektórych bohaterów.

Julia Quinn z mistrzowską lekkością łączy humor, emocje i głębię psychologiczną, tworząc opowieść, która sprawia, że wnikamy w daną historię czując wszystko to, co dzieje się na kartach książki. Ma styl, który bardzo lubię, gdyż skupia się na wydarzeniach i osobach z nimi związanych, bez zbędnego rozwlekania tematu. Wszystko jest we właściwych proporcjach, bez męczących długich opisów, ale towarzyszące nam emocje są naznaczone romantyzmem i współgrają z przeżyciami bohaterów. Porusza przy okazji istotne kwestie, ale też pokazuje realia epoki i panujące obyczaje. Nie ułatwia bohaterom życie i dokonywania wyborów stawiając ich w trudnych sytuacjach balansujące na granicy skandalu i społecznego ostracyzmu,  przeciwko któremu w ten sposób protestuje. 


„Oświadczyny” to nie tylko kolejny tom serii Bridgertonów — to jedna z najbardziej poruszających i zaskakujących historii, jakie wyszły spod jej pióra. Bardzo byłam jej ciekawa, gdyż znacząco różni się od dotychczasowych opowieści tej serii. To nie jest klasyczna opowieść o miłości, lecz opowieść o uczuciach, które kształtują się powoli, ale skutecznie. Bohaterowie uczą się siebie nawzajem, borykają się ze swoimi wewnętrznymi dylematami, odczuciami i krok po kroku, z potknięciami, śmiechem i łzami coraz bardziej się do siebie zbliżają i to jest w tej historii najpiękniejsze. Pokazuje bowiem, że miłość rodzi się czasami niespodziewanie i potrafi uleczyć stare rany, rozjaśnić serce, dusze i życia. To uczucie nie zawsze przychodzi w idealnym momencie, ale zawsze może być dokładnie tym, czego oboje potrzebują. To historia o dojrzewaniu do miłości, o odwadze, by wyjść poza własne przekonania, i o tym, że czasem największe uczucia rodzą się w najbardziej nieoczekiwanych okolicznościach.

Recenzja tomu I "Mój książę"
Recenzja tomu II "Ktoś mnie pokochał"
Recenzja tomu III "Propozycja dżentelmena"
Recenzja tomu IV „Miłosne tajemnice"
Recenzja tomu VI: "Grzesznik nawrócony"
Recenzja tomu VII: "Magia pocałunku" 
Recenzja tomu VIII "Ślubny skandal"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem


Wydanie I w tej edycji
Premiera wersji z barwionymi brzegami: 29.04.2025 r
Premiera w miękkiej oprawie: 1 marca 2022 r.
Premiera angielska tej edycji: 4 lutego 2021r.
Ilość stron: 378
Okładka: twarda
Wymiary: 140x205 mm
Tytuł oryginalny: To Sir Philip, With Love
Tłumaczenie: Anna Reszka, Katarzyna Krawczyk
ISBN: 978-83-8338-617-4
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


czwartek, 21 sierpnia 2025

[141/25] - 1854.: „Miliarderzy z klanu Hardych” - Tom I - „Między zobowiązaniem a zdradą”


„Między zobowiązaniem a zdradą”
Rok fałszywego małżeństwa
Cykl: Miliarderzy z klanu Hardych
Tom pierwszy
Shain Rose

„Jeśli potrafisz poradzić sobie z przeszłością, możesz z całą pewnością przebić się przez każdą przeszkodę w teraźniejszości i stworzyć spokojne miejsce, w którym będziesz mogła rozwijać się w przyszłości.”

W świecie literatury romantycznej trudno o historię, która nie tylko porusza serce, ale też zmusza do refleksji nad tym, czym jest lojalność, rodzina i wybory, które kształtują nasze życie. Shain Rose w swojej powieści „Między zobowiązaniem a zdradą” zabiera czytelnika w emocjonalną podróż, pełną napięcia, niedopowiedzeń i nieoczywistych relacji. To pierwszy tom cyklu „Miliarderzy z klanu Hardych” — i już od pierwszych stron wiadomo, że będzie to seria, która zostanie z czytelnikiem na długo.

Everly Milton, główna bohaterka, po latach rozłąki przeprowadza się na Florydę, by zamieszkać z ojcem, z którym nie utrzymywała kontaktu od dzieciństwa. Relacja z ojcem jest napięta, gdyż teraz jego nową rodziną jest Melinda, która jako macocha nie docenia swojej pasierbicy, wciąż ją krytykuje i poniża na każdym kroku. Wtóruje jej przy tym starsza córka - Anastasia, która jest zarozumiała, wredna, arogancka, wyraźnie wykazująca chęć zostania żoną Declana, Hardy'ego - wspólnika ojca w prowadzeniu centrum fitness i hotelarstwa. Lepsze relacje ma z młodszą siostrą Anastasii – Carlą, dzięki której łatwiej jest znosić nieprzyjemne sytuacje. 

Everly jest niezależna, zadziorna, próbująca zachować kontrolę nad własnym życiem. Jej postawa wobec przybranej rodziny i ojca bywa godna podziwu. Jednak zanim zdążyła odbudować relację z ojcem, ten niespodziewanie umiera, zostawiając po sobie testament w którym nakazuje jej wyjść za Declana Hardy’ego, swojego wspólnika i przyjaciela. Na rok. Formalność, która ma uporządkować sprawy majątkowe, ale która szybko okazuje się czymś znacznie więcej. Kobieta nie ma wyjścia, bo najbardziej zależy jej, by nie stracić studia jogi należącego do jej matki. 

Polubiłam Evelyn od początku, ale mimo to w pewnym momencie zaczęła mnie denerwować, gdyż  zachowywała się jak nastolatka, zwłaszcza, gdy buntuje się przeciw temu, na co sama się zgodziła. Wypełnienie ojcowskich zaleceń przyszło jej wprawdzie z trudem, ale skoro je przyjęła i w efekcie została żoną Declana, to nie powinna zachowywać się jak kobieta niezamężna. Ona jednak wciąż próbuje mu pokazać, że nie łączą ich żadne więzy uczuciowe i nie zamierza rezygnować z dotychczasowych zwyczajów. Ciągle podkreśla, że nic ich nie łączy, a to co jest między nimi to tylko umowa. Nie liczy się w ogóle ze zdaniem Declana i stawia go w niezbyt wygodnych sytuacjach chociażby wówczas, gdy wciąż spotyka się z Westem, z którym do tej pory tworzyła luźny związek. 


„Między zobowiązaniem a zdradą” to jedna z tych historii, przy której można się doskonale bawić, obserwując perypetie bohaterów i odkrywając ich osobowości z każdym kolejnym epizodem. Pani Shain Rose pisze lekko, ale z wyczuciem, więc czytanie jej powieści nie przysparza problemów. Fabuła prowadzona naprzemiennie przez bohaterów pozwala bardziej wczuć się w pojawiające się sytuacje, oglądać je z różnej perspektywy i dostrzec, jak bardzo różnią się zbyt szybko wyciągane wnioski od tego, co naprawdę myśli druga osoba. 

Narracja jest wartka, dialogi naturalne, a sceny zmysłowe — subtelne i dobrze wyważone. Jej styl pisania jest wciągający, emocjonalny i pełen wyczucia. Doskonale oddała emocje buzujące u Evelyn i Declana, ich osobowość, chemię między nimi i dramatyzm sytuacji. Oparła tę historię na motywie aranżowanego małżeństwa i przemianę w stylu: od nienawiści do miłości, ale nabrały one zupełnie nietypowego charakteru. Nie ma tu zbędnych opisów, gdyż każda scena pcha akcję do przodu, a emocje są oddane z dużą precyzją. Autorka świetnie balansuje między romansem a dramatem rodzinnym. wpisane w rozwój relacji, a nie traktowane jako główny punkt programu.

Motyw aranżowanego małżeństwa i relacji od nienawiści do miłości został wykorzystany w sposób świeży i niebanalny. Pani Rose nie poprzestaje na schematach — pokazuje, że miłość może być trudna, pełna sprzeczności, ale też piękna w swojej niedoskonałości. Stworzyła historię, która od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat pełen napięcia, niedopowiedzeń i emocji, które trudno zignorować.

Relacja Evelyn z Declanem to nie tylko gra pozorów, ale też powolne odkrywanie siebie nawzajem, mimo że oboje próbują zaprzeczyć temu, co między nimi się rodzi. Chemia między nimi jest wyczuwalna niemal na każdej stronie. To nie tylko fizyczne napięcie, ale też emocjonalna głębia, która sprawia, że ich relacja nie jest płaska czy przewidywalna.

Na uwagę zasługują również postacie drugoplanowe, zwłaszcza Clara, która wnosi do historii ciepło, humor i lekkość, ale też siostry i bracia Declana, którzy tworzą zgrany, rodzinny team. Jego rodzina jest wprawdzie tłem, ale bardzo wyrazistym i barwnym. 

„Między zobowiązaniem a zdradą” to idealna propozycja dla fanów motywu „małżeństwa z rozsądku”, które przeradza się w coś znacznie głębszego. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Shain Rose, które uważam za satysfakcjonujące. Stworzyła historię, która wciąga, porusza i zostawia czytelnika z niedosytem — w najlepszym tego słowa znaczeniu. Liczę, że kolejne tomy okażą się również wciągające i pełne emocjonalnych sytuacji. Kolejne tomy będą bowiem skupiać się na braciach Declana, co zapowiada jeszcze więcej emocji, dramatów i miłosnych zawirowań.




Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery wersji polskiej: 27.05.2025r.
Data premiery wersji oryginalnej: 26.03.2023r.
Ilość stron: 448
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 140x205 mm
Tytuł oryginału: Between Commitment and Betrayal
Tłumacz: Marta Piotrowicz-Kendzia
ISBN 978-83-8335-564-1
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (34) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (14) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (5) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (132) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (59) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (37) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (31) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (531) polski autor (661) polskie książki (575) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (83) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (2) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (3) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (355) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (39) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (8) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (56) thriller kryminalny (16) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (87) turystyka (14) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (60) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)