Zanim przedstawię wam moje kolejne czytelnicze przygody, najpierw pragnę pokazać, co ciekawego wydarzyło się w minionym miesiącu, ostatnim miesiącu wakacji. Mnie akurat ten termin nie dotyczy, bo nie mam małych dzieci, więc nie muszą myśleć o wyprawkach szkolnych i zaczynającym się właśnie nowym sezonem edukacyjnym. Szkoda mi jedynie letnich dni, chociaż w tym roku lato nas nie rozpieszczało, ale i tak były okresy w pełni przypominające klimaty charakterystyczne dla tego czasu.
Z wydarzeń poza czytelniczych na pewno zapamiętam wyjazd do Wrocławia, w którym byłam w sierpniu dwa razy. Pierwszą wizytę (14.08.) potraktowaliśmy typowo turystycznie, zawożąc naszą dorosłą latorośl na wystawę "Panorama 1670", która miała miejsce w Hali Stulecia, a ponieważ nie znam tamtych okolic, była okazja ją zwiedzić.
Za drugim razem (22.08) pojechaliśmy w konkretnym celu, a był on związany z premierą książki "Onirica" i spotkanie z jej autorem - Wojciechem Kulawskim na Dniach Fantastyki. Poznałam też równie interesująca osobę, jaką jest pani Monika Fudali. Dzięki temu do mojej biblioteczki trafiły dwie książki tej autorki "Kumulacja" i "Rei"
Zarówno tych dwoje twórców, jak i ekipa wydawnictwa Allegro i wydawnictwa Lingua Mortis okazali się ogromnie sympatyczną i kontaktową grupą. Pisałam o tym już wcześniej, ale nie mogło zabraknąć tego w podsumowaniu.
A teraz czytelnicze wspomnienia:
W sierpniu przeczytałam
15 książek, w tym
1 e-book "Księżniczka Velira" i tak się złożyło, że otrzymał on najniższą ilość punktów. Nie jest to zła książka, bo ma formę baśni duchowej, ale czegoś mi w niej zabrakło. Pisałam o niej
TUTAJ

Recenzji powstało 14 w tym jedna dotyczy książki przeczytanej w lipcu. Z sierpniowych lektur na swoją recenzję czekają dwie: "Rok w Londynie" i Szpilki w cieniu zbrodni"
Wśród poznanych historii w minionym sierpniu, najwyższe oceny, czyli 6/6 otrzymało aż 7 książek. Proszę wziąć pod uwagę, że to moje subiektywne wrażenie i każdy może mieć zupełnie inne zdania. U mnie te tytuły wywołały różnorodne emocje, dlatego tak trudno mi wybrać tę najlepszą.
Gdybym jednak musiała wybrać jedną z tych książek, to numerem JEDEN oznaczona byłaby książka
czwarta i niestety ostatnia część serii "Córki Żywiołów"
Pani Dorota Gąsiorowska ponownie zabrała mnie w niezwykły klimat tego cyklu, a ja po raz kolejny wniknęłam w opowieść, w której magia, przeznaczenie i kobiece losy splatają się w baśniową, a zarazem bardzo realistyczną opowieść.
A co w planach czytelniczych?
Sporo nowości i na pewno ciekawych opowieści. A to tylko niektóre z nich. Niektóre były w planach na sierpień, ale niestety, nie udało się ich zmieścić w minionych czterech tygodniach, więc pozostają w planach na wrzesień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli któryś z komentarzy nie jest widoczny, proszę o cierpliwość. System bloggera czasami wrzuca komentarze do zatwierdzenia.
Każda recenzja to moje subiektywne odczucia! Wasze mogą być zupełnie inne i zawsze jestem ciekawa Waszych opinii.
Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą.
Wpisy o charakterze spamu oraz z reklamami firm lub produktów będą usuwane.