"Idę po Ciebie"
Wojciech Wójcik
„Ludzie nie uciekają przed końcem odsiadki.
Chyba, że mają naprawdę ważne powody.”
Czasami człowiek jest tak zdesperowany, że podejmuje decyzje, które nie zawsze można logicznie wyjaśnić i zrozumieć. Taka sytuacja wydarzyła się w powieści „Idę po Ciebie”, która pociągnęła za sobą kolejne wydarzenia angażując w to wiele osób i pozostawiając za sobą także ofiary.
Wszystko zaczyna się od wizyty bezdomnego alkoholika Ludwika Fettnera na szczecińskiej komendzie policji, na którym od dwóch miesięcy praktykuje dwudziestoczteroletnia Iga Kostrzewa. Zeznania starszego pana pozostają początkowo zignorowane, gdyż policjanci wiedzą, że wcześniej wielokrotnie zgłaszał on i informacje, które nie miały żadnej wartości. Tym razem mężczyzna twierdzi, że na znanego gangstera Gerarda „Choinę” Choińskiego został wydany wyrok śmierci.
Gerardowi Choińskiemu do końca odsiadki, za popełnione siedem lat temu czyny, pozostały niecałe trzy miesiące. Jednak on nie zamierza czekać dłużej i podejmuje decyzję o ucieczce z więzienia. Swój plan realizuje podczas pracy na cmentarzu w Darłowie. Wykorzystując dogodną sytuację, ucieka zabijając współwięźnia i ciężko raniąc funkcjonariusza Służby Więziennej. Rozpoczynają się intensywne poszukiwania niebezpiecznego przestępcy, a dodatkowo znika także Fettner, który może mieć ważne informacje na temat całej sprawy.
Książki pana Wojciecha Wójcika należą do tych, po które sięgam zawsze z ciekawością i bez dłuższego zastanawiania się. To trzecia książka tego autora, którą przeczytałam i która mnie nie zawiodła. Za każdym razem akcja toczyła się w innym miejscu. Tym razem podążamy razem z bohaterami po ulicach Szczecina i jego okolicach.
Autor od początku stopniowo buduje napięcie i stawia przed nami wiele pytań, które przez większą część fabuły pozostają bez odpowiedzi. Ujawnia bowiem tylko tyle, ile w danym momencie powinniśmy wiedzieć układając precyzyjnie kolejne elementy historii. Prowadzi nas przez różne miejsca Pomorza Zachodniego ukazując zarówno desperacką ucieczkę „Choiny” jak i działania policji oraz prywatne życie Igi, która jest jedną z głównych bohaterek powieści.
Fabuła oparta jest na tych dwóch postaciach i głównie znamy ich kolejne kroki. Intrygującą postacią jest niewątpliwie uciekający gangster, który wyraźnie zmierza do sobie wiadomego celu i z konkretnym planem. Jego motywy pozostają tajemnicą niemal do końca.
Prym jednak wiedzie Iga Kostrzewa, która wspierana jest przez swojego ojca – emerytowanego policjanta. Młoda stażystka stanowi tutaj oś, wokół której dzieją się poszczególne epizody.
Narracja jest prowadzona wprawdzie w trzeciej osobie, ale nie wiemy dokładnie, co kieruje innymi osobami, które pojawiają się w trakcie splotu różnych sytuacji. Jedynie tylko w przypadku Igi wiemy, co ona myśli i jakie są motywy podejmowanych decyzji.
„Idę po Ciebie” to dobrze napisany, zaplanowany i zrealizowany thriller kryminalny, który czyta się momentami z zapartym tchem. Pan Wójcik prowadzi akcję bez zbędnych wyjaśnień, stawiając na dynamikę wydarzeń. Dzięki temu czas przy tej ponad pięćset stronicowej powieści minął mi szybko i w żadnym momencie nie czułam znużenia. Nie ma po prostu ku temu powodów. Po kryminałach tego autora, które przeczytałam wcześniej takich jak „Szanta” i „Kapsuła” powieść „Idę po Ciebie” uważam za najlepszą z nich. Ma ona bowiem szybsze tempo, częste zwroty akcji i kilka wątków, które razem tworzą emocjonalną, wciągającą historię.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: 02.06.2026r.
Ilość stron: 544
Wymiary: 140 x 205 mm
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8335-848-2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6


















































