"Twój urok"
Angelika Waszkiewicz
„Odrobina magii nikomu nie zaszkodzi.”
Ostatnio trafiają w moje ręce książki związane z magią i za każdym razem ten temat jest inaczej przedstawiony. W książce „Twój urok” autorka podejmuje temat manipulowania uczuciem poprzez magię. Nie jest to jednak żadne fantasy, lecz romans osadzony w studenckim świecie, a tytułowy urok nabiera tutaj zupełnie innego znaczenia. Można mieć wrażenie, że chodzi o urok osobisty kogoś i w pewnym sensie tak jest, ale pojawia się również bardziej mistyczne znaczenie tego słowa.
Tytułowa bohaterka, Sinann, ma dwie siostry: Tehtrę i Cerri, a także bliską przyjaciółkę Tinę zakochaną w jednym z popularnych studentów, należący do uczelnianej drużyny koszykówki - Haydenie Collinsie. Niestety, jak do tej pory nie zwraca on uwagi na wzdychającą do niego dziewczynę. Zdesperowana zwraca się do sióstr przyjaciółki Tehtry i Cerri, by zadziałały jakimś rytuałem, który sprawi, że Collins okaże jej swoje zainteresowanie. Sinann nie wierzy w magię ani rytuały, w przeciwieństwie do swoich sióstr, które są przekonane, że łączy je pokoleniowa więź z czarownicami z Salem. Dorastała więc wśród osób, które wierzyły w magię, ale sama zawsze pozostawała przy swoim racjonalnym podejściu i twardo stąpała po ziemi.
Jednak ulega prośbom Tiny i zgadza się towarzyszyć jej w rytuale rzucania uroku miłosnego. W jego trakcie dochodzi do pomyłki, która staje się powodem ciągu niespodziewanych zdarzeń burzący dotychczasowy spokój w życiu Sinann. Już na drugi dzień okazuje się, że Hayden Collins zaczyna bowiem zwracać na nią swoją uwagę zamiast na Tinę. Dziewczyna robi wszystko, żeby zachować się fair wobec przyjaciółki, ale jednocześnie sama zaczyna zauważać, że coraz trudniej jest jej ignorować własne uczucia. Wraz z tą kwestią pojawia się ważna oś tej historii, gdyż Sinann zaczyna zastanawiać się, czy to, co dzieje się między nią a Haydenem, jest prawdziwe, czy to efekt czarów. W końcu wszystko zaczęło się od zaklęcia, a ona sama nie wierzy w magię. Trudno więc po prostu uznać, że uczucia pojawiły się naturalnie, skoro w tle cały czas pozostaje pytanie, czy nie zostały w jakiś sposób wywołane.
Podobało mi się to, że Sinann nie zmienia nagle swoich przekonań tylko dlatego, ale jednocześnie zaczyna rozważać kwestię istnienia magii. Bo przecież wszystko wskazuje na to, że nie jest to zwykły przypadek. Nadal próbuje znaleźć w tym wszystkim jakiś sens i racjonalne wytłumaczenie. Swoją postawą czasami mnie irytowała, bo poznając perspektywę Haydena można zauważyć, że jego uczucia są autentyczne i szczere. Możemy to śledzić poprzez narrację naprzemienną, dzięki której znamy też jego perspektywę i wewnętrzne rozterki. Bardzo podobała mi się osobowość Haydena, gdyż nie poddaje się zbyt szybko w dążenie do przekonania Sinann do siebie.
Nie jest to jednak historia skupiająca się wyłącznie na rodzącym się uczuciu, gdyż ważna jest tutaj też przyjaźń Sinann i Tiny oraz związana z nią lojalność. Sinann znajduje się w dość trudnej sytuacji, ponieważ z jednej strony pojawiają się uczucia do Haydena, a z drugiej jest przyjaciółka, wobec której nie chce stracić. To sprawia, że jej sytuacja nie jest wcale taka prosta i coraz bardziej się komplikuje. Sinann musi zdecydować, co jest dla niej ważniejsze: przyjaciółka, czy miłość?
Pani Angelika Waszkiewicz ma na swoim pisarskim koncie kilka powieści, ale dla mnie książka „Twój urok” jest pierwszą, jaką przeczytałam z jej dorobku. W zupełnie odmienny sposób wykorzystała w niej motyw przyjaźni między kobietami i miłości powstającej z początkowej niechęci. W uroczy, momentami zabawny i lekki sposób pokazuje, że żadna magia nie jest w stanie zmusić drugiej osoby do miłości. Można sprawić, że ktoś zwróci na nas uwagę, można wpłynąć na pewne wydarzenia, ale nie można zaprogramować czyjegoś serca. Prawdziwe uczucia pojawiają się wtedy, kiedy sami tego chcemy, a nie dlatego, że ktoś rzucił na nas zaklęcie. Miłość, jeśli ma być prawdziwa, musi pojawić się sama i nie można jej nikomu narzucić.
Bo prawdziwa miłość nie potrzebuje zaklęcia.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: 30.04.2026r.
Ilość stron: 516
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-521-8
Wydawca: Amare
Moja ocena: 6/6




Fabuła jest interesująca. Podoba mi się urok rzucony na głównego bohatera :)
OdpowiedzUsuńTo bardzo ciepła i zachęcająca recenzja. 😊 Szczególnie spodobało mi się przesłanie, że prawdziwych uczuć nie da się wyczarować ani wymusić – serce samo musi dokonać wyboru. ❤️ Wątek przyjaźni i dylematy Sinann też brzmią ciekawie, bo dzięki nim historia nie jest tylko kolejnym romansem. Widzę, że książka naprawdę przypadła Ci do gustu, skoro zasłużyła aż na 6/6. 🥰 Dzięki za kolejną interesującą polecajkę!
OdpowiedzUsuńKlimacik zapowiada się doskonale, nie słyszałam o niej :)
OdpowiedzUsuńPięknie ujęłaś istotę tej powieści. To motyw niezwykle trafny i ponadczasowy – prawdziwe uczucie potrzebuje przestrzeni, wyboru i wolności, a nie manipulacji czy magicznych skrótów. Bardzo podoba mi się Twoje spostrzeżenie o granicy między ucieczką w zaklęcia a dojrzałym przyznaniem się do tego, co naprawdę gra w sercu. Wątek lojalności w przyjaźni i rozterki głównej bohaterki dodają tej historii cennej głębi, sprawiając, że to coś znacznie więcej niż tylko lekki romans. Dziękuję za kolejną wartościową, pełną wrażliwości recenzję i bardzo ciekawą polecajkę.
OdpowiedzUsuńPo tytule i projekcie okładki też spodziewałabym się jakiegoś fantasy.
OdpowiedzUsuń