Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polscy autorzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polscy autorzy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2026

[37/26] - 1975.: „Jestem wystarczająca”


"Jestem wystarczająca
Jak pokochać siebie"
Katarzyna Białkowska,
Joanna Zaręba

„dotarcie do prawdy o nas samych, to pierwszy konieczny krok w stronę wolności, komfortu życia we własnej, nie zawsze doskonałej, ale za to wyłącznie naszej skórze."

Z pewnością są wśród nas osoby, które starają się robić wszystko jak najlepiej, a mimo to nie osiągają oczekiwanych efektów. Czują się niedoceniane, sfrustrowane, przekonane o własnej niedoskonałości. Niepostrzeżenie wpadają w pułapkę perfekcjonizmu, z której trudno się wydostać. Autorki książki „Jestem wystarczająca. Jak pokochać siebie” przyglądają się właśnie takim osobom i próbują odpowiedzieć na pytanie: dlaczego nie wychodzi mi tak, jak bym chciała/chciał? Odpowiadają zarówno na te, jak i na wiele innych pytań wskazując na nawyki, przekonania i zachowania, które blokują nam drogę do szczęśliwego, satysfakcjonującego życia.

Tytuł wskazuje, że jest to publikacja skierowana głównie do kobiet, ale po poznaniu treści, mogę śmiało stwierdzić, że jej przekaz jest uniwersalny. Z porad skorzystają również mężczyźni, bo potrzeba bycia „wystarczającym” nie ma płci. To doświadczenie wszystkich, którzy żyją w napięciu, próbując sprostać oczekiwaniom własnym lub cudzym. Autorki zachęcają, by zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na siebie z większą łagodnością.


Jednym z głównych tematów książki jest wewnętrzny krytyk, czyli głos, który z czasem siedzi a naszych głowach traktować i wciąż podważają nasze decyzje, dodają im wątpliwości, albo wręcz umniejszają naszą pewność, że potrafimy coś zrobić dobrze. Wewnętrznemu krytykowi zawsze coś nie pasuje, wciąż jest niezadowolony, karcący, narzekający i dlatego warto nauczyć się go poskramiać. Nikt nie jest od tego wolny, nawet autorki, bo ten karcący głos pojawiał się także wówczas, gdy pisały tę książkę. Porównują go do kłującego kaktusa, który swoimi dotknięciami przypomina nam o naszych niedoskonałościach i nie dostatecznym efekcie naszych poczynań.

W parze z nim często idzie perfekcjonizm, gdyż to on wiedzie prym przy wszystkim, co robimy. Panie Białkowska i Zaręba uczą, jak to wszystko rozpoznać, oswoić i zastąpić bardziej wspierającą nas osobistą narracją. Nie obiecują cudownej przemiany, ale proponują konkretne ćwiczenia, pytania do refleksji i przykłady z życia, które pomagają zrozumieć źródła perfekcjonizmu. Zachęcają do przyjrzenia się własnym przekonaniom: skąd się wzięły, komu służą i czy rzeczywiście są nasze. Poruszają też rolę social mediów, które w dzisiejszych czasach maja ogromny wpływ na nasze samopoczucie, samoocenę, samokrytykę i akceptację siebie. Podkreślają z jakimi objawami mamy do czynienia proponując w jednym z rozdziałów zestaw pytań, dzięki którym możemy ustalić jak blisko jesteśmy niebezpiecznej granicy perfekcjonizmu i czy nie tkwimy już w jego pułapce.


Książka trafia w sedno doświadczeń wielu kobiet żyjących pod presją perfekcjonizmu. Pokazuje, jak destrukcyjny potrafi być: odbiera radość, niszczy relacje, prowadzi do przepracowania, a nawet wypalenia. Autorki nie moralizują — zapraszają do refleksji i proponują sposoby na uciszenie wewnętrznego krytyka.

Ogromnym atutem są historie bohaterek, które zmagają się z różnymi obliczami perfekcjonizmu. Dzięki nim czytelniczka widzi, że nie jest sama, a zmiana jest możliwa — krok po kroku, bez presji. Język autorek jest prosty, ciepły i przystępny, co sprawia, że mimo trudnych tematów książkę czyta się lekko i z poczuciem bezpieczeństwa.

Struktura książki jest przejrzysta. Pierwsze dziewięć części to solidna dawka wiedzy o perfekcjonizmie i mechanizmach, które go podtrzymują. Dziesiąta część stanowi sedno, gdyż pokazuje, jak  teorię przekuć w czyn. Autorki proponują praktyczne narzędzia, dzięki którym dokonamy zmian w sposobie myślenia o sobie i świecie i nadamy inną perspektywę sprawom, które nas spotykają i nie pozawalają spokojnie podążać za swoim celem, bez wiecznego krytykowania siebie i poczucia perfekcjonizmu.


„Jestem wystarczająca” to lektura, która uczy, jak odzyskać spokój ducha, a przede wszystkim - zgodnie z podtytułem poradnika- jak pokochać siebie, taką „nie idealną”, lecz prawdziwą. Pani Katarzyna Białkowska była mi znana do tej pory z dwóch książek o charakterze beletrystycznym, które należą do serii, którą debiutowała w 2024 roku. Książką „Gra o serce” i „Gra o miłość” pokazała, że potrafi doskonale pisać historie pełne emocji i psychologicznej głębi. Poradnik „Jestem wystarczająca” potwierdził jej umiejętność wgłębiania się w osobowość człowieka, rozumienia jego stanu emocjonalnego i psychicznego oraz towarzyszenia w procesie budowania samoakceptacji. Razem z panią Joanną Zarębą napisały książkę, która w delikatny, ale bardzo trafny sposób dotyka doświadczeń osób żyjących pod presją perfekcjonizmu. Materiał w niej przedstawiony łączy w sobie empatię, wiedzę psychologiczną i praktyczne narzędzia, tworząc lekturę, która nie tylko tłumaczy, skąd bierze się poczucie niewystarczalności, ale też pokazuje, jak krok po kroku budować bardziej życzliwą relację z samą sobą. To mądra, kojąca propozycja dla wszystkich, którzy czują, że wymagają od siebie zbyt wiele, i którzy chcieliby wreszcie pozwolić sobie być po prostu ludźmi, a nie perfekcyjnymi wersjami siebie.


Wydanie: I
Data premiery: 11.02.2026r.
Ilość stron: 272
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka
ISBN  978-83-8400-114-1
Moja ocena: 5/6

niedziela, 7 grudnia 2025

[206/25] - 1918.: "Kalendarz adwentowy" - Tom II


"Kalendarz adwentowy"
Tom drugi
Dwanaście dróg do domu
Jolanta Kosowska
Marta Jednachowska

„W każdym człowieku są ogromne pokłady dobra, czasami trzeba je tylko odkopać.”

Gdy jesteśmy dziećmi, potem nastolatkami, różnie wyobrażamy sobie nasze dorosłe życie. Życie pisze różne scenariusze i nie każdemu toczy się ono według pragnień. Jedni odnajdują szczęście, inni zbierają gorzkie efekty swoich decyzji, udało się odnaleźć szczęście. Dla jednych był to wynik własnych decyzji, dla innych – kwestia niezależna od nich. Rok temu poznaliśmy pierwszej części dylogii „Kalendarz Adwentowy” poznaliśmy dwanaścioro wychowanków domu dziecka przy ulicy Zimowej we Wrocławiu. Mieli oni swoje marzenia, które częściowo się spełniły, ale jak potoczyły się ich dalsze losy – możemy się tego dowiedzieć w drugiej odsłownie tej historii „Dwanaście dróg do domu”

„Kalendarz adwentowy” miał zamknięty charakter i nie spodziewałam się, że autorki dopiszą dalszy ciąg losów bohaterów. Ogromnie mnie to ucieszyło, gdyż ucieszyło, mieli oni ogromny potencjał do rozwoju, zarówno osobistego, jak i emocjonalnego. Byłam ciekawa, jak potoczyło się ich dorosłe życie – i teraz miałam szansę to odkryć.


Druga część Kalendarza Adwentowego rozpoczyna się 1 grudnia, dwadzieścia lat po wydarzeniach z pierwszego tomu. Justyna ma teraz 37 lat, jest mężatką i wychowuje dwoje dzieci – trzynastoletnią Jowitę oraz sześcioletniego Miłosza. Wcześniejsze zakupy świąteczne okazują się wyzwaniem, gdyż podobny pomysł miało wielu innych ludzi, a galeria handlowa wypełniona jest tłumem klientów. W tej przedświątecznej gorączce Justyna zaczyna zastanawiać się nad losami dawnych kolegów i koleżanek z domu dziecka – co robią teraz? Jak potoczyło się ich życie?

Niespodziewanie odnajduje Marię, która obecnie prowadzi własną kwiaciarnię i wraz z mężem stara się o adopcję dziewczynki z zespołem Downa. Wspólnie postanawiają odnaleźć dawnych przyjaciół, z którymi dzieliły dzieciństwo i młodość. Wszystko po to, by pomóc Grażynie, swojej dawnej opiekunce w domu dziecka. Dziś Grażka (jak ją wszyscy wówczas nazywali) jest w domu opieki i cierpi na demencję.

O losach pozostałych wychowanków dowiadujemy się w trakcie podążania za kolejnymi rozdziałami i epizodami. Towarzyszymy im w tej podróży przez cały grudzień, aż do świąt Bożego Narodzenia, a konkretnie do 25 grudnia. Czytając o ich obecnym życiu nie raz się wzruszyłam, zasmuciłam, ale też ucieszyłam, gdyż niektórzy z poznanej dwunastki wychowanków wzbudza wiele uczuć. Niektórych los mnie poruszył, inni wywołali złość i konsternację, a jeszcze inni uśmiech i empatię.


Panie Kosowska i Jednachowska to doskonale zgrany duet pisarski, który razem tworzą lekkie, ciepłe historie z głębszym przesłaniem. Po raz kolejny połączyły siły i stworzyły niesamowity kolaż ludzkich losów, pokazując, że życie układa się różnie, ale najważniejsze, by pamiętać o tym, co było w nim dobre, co dawało nam siłę. Ich styl jest płynny, lekki, czasami opisowy, a całość ma charakter wspomnieniowy, gdyż bohaterowie nie raz wracają myślami do czasów spędzonych w domu dziecka. Dowiadujemy się, co wydarzyło się w ich życiu i co doprowadziło ich do obecnego punktu.

Ta kontynuacja to jak spotkanie ze starymi przyjaciółmi. Została poprowadzona w niezwykle przystępny sposób, jednocześnie poruszając trudne tematy, z którymi mierzą się dorośli bohaterowie. Przypomina, że warto walczyć o relacje, dbać o ludzi, którzy coś dla nas znaczą, i nie zapominać o tych, z którymi łączyły nas serdeczne więzi. To ciepła, lekka, a jednocześnie ujmująca opowieść o solidarności, wspólnym działaniu i przyjaźni, która nie przemija.

Autorki subtelnie pokazują, że często składamy sobie obietnice dotyczące utrzymywania relacji i snujemy plany, a życie weryfikuje nasze zamiary. Uświadamiają, że to, kim jesteśmy obecnie zależne jest od tego, czego nauczyliśmy się w dzieciństwie. Podkreślają też, jak ważne jest pielęgnowanie relacji z ludźmi, którzy odegrali istotną rolę w naszym życiu. Często bowiem bywa tak, że obiecujemy sobie, dzwonić do siebie, pisać, spotykać się, że będziemy pamiętać. Potem okazuje się, że codzienność potrafi nas pochłonąć i spycha te obietnice na dalszy plan. Wyłania się refleksja, by nie zapominać o innych, pielęgnować przeżyte chwile i nie zasypywać dróg, które prowadzą do przyjaciół.

To też opowieść o istocie celebrowania świąt w rodzinnym gronie. Nie ważne jest co postawimy na stole, czy będą dwie, trzy, czy dwanaście potraw. Ważne, by spędzić ten czas z bliskimi.

Recenzja tomu I "Kalendarz adwentowy"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 23.10.2025r.
Ilość stron: 306
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8423-165-4
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 6/6






niedziela, 7 września 2025

[152/25] - 1865: "Zakochani bez pamięci" Tom I - "Razem aż po szczyt"


"Razem aż po szczyt"
seria: Zakochani bez pamięci
Tom pierwszy
Monika Malita- Bekier
Natalia Waszak-Jurgiel

„Jestem tylko człowiekiem 
i popełniam błędy…”

Życie czasami potrafi tak nam dokopać, że jedyne, o czym marzymy, to rzucić wszystko i uciec jak najdalej od codzienności. Nie bez powodu powstało powiedzenie: „Rzuć wszystko i jedź w Bieszczady”, co symbolizuje ucieczkę od zgiełku, od obowiązków, od problemów i dotychczasowej egzystencji. Właśnie taką decyzję podejmuje Mikołaj Lewandowski, jeden z bohaterów książki „Razem aż po szczyt”. Nie rusza, co prawda w Bieszczady, lecz w Karkonosze, gdzie kupuje podupadły ośrodek wypoczynkowy położony w Zachełmiu. Zawsze marzył o prowadzeniu pensjonatu w górach, ale do tej pory nie było szans na jego spełnienie. Dopiero teraz, jako trzydziestosiedmioletni mężczyzna stara się zrealizować swoje marzenie, ale z czasem dostrzega, że ta inwestycja przerasta jego możliwości, głównie finansowe.


Drugą postacią, z którą los splata jego ścieżki życia, jest Dominika Tylman, która po studiach na kierunku turystyka i rekreacja zamieszkała w Szczecinie. Jej praca w hotelu na recepcji nie daje satysfakcji, ale nie ma wyjścia, więc tkwi w tym stanie od kilku lat. Pewnego dnia los się do niej uśmiecha, co pozwala rzucić znienawidzoną pracę i spełnić marzenie o wyprawie w góry. Mimo, że kobieta ma dwadzieścia dziewięć lat, nigdy nie była w żadnych górach, więc postanawia wynająć przewodnika zamieszczając ogłoszenie w mediach społecznościowych.

Mikołaj nie jest człowiekiem, który spędza czas przy komórce. Wręcz przeciwnie: jego codzienny czas wypełniają prace przy ośrodku, wędrówki po górach i wychowywanie córki. Nie wiedziałby o ogłoszeniu, ale za namową brata – też Dominik - jak główna bohaterka, który zakłada mu konto na Facebooku i w ten sposób Mikołaj trafia na anons Dominiki.

Zanim jednak doszło do tego momentu, towarzyszyliśmy im naprzemiennie, by poznać ich dotychczasowe życie, problemy, z jakimi się mierzą, przeszłość, która doprowadziła ich do tego momentu życia. Oboje mają za sobą bagaż doświadczeń, z tym że Mikołaj ma zdecydowanie bardziej pogmatwana lata za sobą. Mimo to świetnie sobie radzi i próbuje sprostać wyzwaniom, jakie sobie postawił.


Gdy książka do mnie dotarła nie spodziewałam się, że tak mnie zachwyci wizualnie. Jej prosta, ale wyrazista w swojej grafice i kolorystyce okładka oraz barwione brzegi dopełniają piękna. Czytając opis, można się spodziewać kolejnej romantycznej historią z przewidywalnym zakończeniem, to szybko okazuje się, że to coś więcej niż tylko opowieść o miłości.

Z twórczością pani Natalii Waszak-Jurgiel spotkałam się dwa razy – pierwszy raz przy jej debiucie pt.: „O smaku brzoskwiniowej kawy” i powieści, która miała premierę w tym roku: „Mówił na nią Słońce”. Natomiast z książkami pani Moniki Malita-Bekier nie miałam okazji, ale już wiem, że obie panie tworzą razem świetny, zgrany duet. Napisały powieść, która rozwija się z naturalnym rytmem, bez nagłych zrywów, chociaż nie brakuje w niej bardziej ekspresyjnych i emocjonujących sytuacji. Uświadamiają, że nie jest tak łatwo rzucić wszystko, by całkowicie zmienić swoje życie. Jednak pokazują, że zamiast siedzieć i narzekać, trzeba nie raz wziąć się z życiem za bary. Stojąc w miejscu, nic nie osiągniemy. Mikołaj i Dominika właśnie to zrobili, ale przede wszystkim odważyli się zawalczyć o siebie. Autorki z czułością i wyczuciem prowadzą czytelnika przez ich historię – pełną niepewności, zmęczenia, niepewności, ale też małych zwycięstw.


Dominika to typowa przedstawicielka miasta, która nie zna realiów ani zwyczajów panujących na szlakach górskich, co staje się z początku zarzewiem konfliktu miedzy nią a Mikołajem. W tej kwestii byłam bardziej po jego stronie, ale bywało, że oboje mnie denerwowali, chociaż Dominika częściej. Zamiast rozmów wyjaśniających sytuację, są fochy, nerwy, krzyki i ciche dni. Brakowało zaufania, szczerości, zrozumienia, której musieli się nauczyć, ale niestety, poprzez dramatyczne zdarzenia, niedopowiedzenia, nieszczerość, które potrafią zirytować (szczególnie zachowanie Dominiki, która czasem zamiast rozmowy wybiera emocjonalne uniki). Mikołaj też nie jest bez winy, bo nie zawsze reaguje adekwatnie do zdarzenia, a to co wydarzyło się w ostatnich kilku rozdziałach, to w ogóle trudno mi było rozumieć. Bez względu na jakąkolwiek sytuację, wystarczyło po prostu porozmawiać.

Ale właśnie dzięki tym trudnym momentom bohaterowie uczą się, czym jest zaufanie, szczerość i prawdziwe zrozumienie. Relacja między nimi rozwija się stopniowo, ale nie od razu przyjaźnie, lecz bez przesadnego dramatyzmu, ale z emocjonalną głębią. Czasami przypominali mi małe dzieci lub nastolatków, a nie dorosłych ludzi.

Bardzo delikatnie i zmysłowo autorki oddały erotyczną sferę, jaka prędzej lub później musiała się pojawić w tego typu historii. Nie są to sceny wulgarne czy skupiające się na anatomicznych i niema instruktażowych opisach intymnych zbliżeń. Poza tym nie ma ich dużo, więc nie dominują nad pozostałymi motywami fabuły.


Tłem są urokliwe krajobrazy Karkonoszy i szlaki górskie, po których wędrują bohaterowie. Góry stają się tu nie tylko tłem, ale niemal bohaterem drugoplanowym – przestrzenią, w której można się zgubić, by móc odnaleźć spokój. Wprawdzie ta część potem ustępuje wątkowi poświęconemu obserwowaniu relacji Dominiki i Mikołaja, ich przeżyciom i przemyśleniom. Jednak ten klimat jest wyczuwalny poprzez świadomość miejsca akcji, mimo że nie zawsze spacerujemy po górskich traktach czy leśnych ścieżynach, duch Karkonoszy wciąż unosi się nad opowieścią. Nawet gdy bohaterowie zatrzymują się, by porozmawiać czy milczeć, krajobraz pozostaje obecny – jako cichy świadek ich emocji, jako przestrzeń, która rezonuje z ich wewnętrznymi przeżyciami.

Powieść pt.: „Razem aż po szczyt” wciąga od pierwszych stron nie tylko fabułą, ale też klimatem – pełnym świeżego powietrza, górskich widoków i emocji, które potrafią rozgrzać serce. To jedna z tych powieści, przy której mówimy sobie zdanie, które widnieje na zakładce dołączonej do książki: „Jeszcze tylko jedna strona, albo rozdział”. Porusza różne życiowe kwestie związane głównie z relacjami międzyludzkimi i rodzinnymi, które w przypadku Mikołaja są nietypowe i skomplikowane. To także opowieść o spełnianiu marzeń, które czasami wymagają więcej poświęcenia i czasu, niż myślimy. Pokazuje też, że żadne miejsce nie ma takiego uroku, jeżeli nie jest dzielone z ukochaną osobą. Bez niej traci blask i nie sprawia radości.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorkami i wydawnictwem:

Wydanie: I
Data premiery: 07.07.2025r.
Ilość stron: 332
Okładka: miękka
Wymiary: 211x154 mm
ISBN: 978-83-975933-0-5
Moja ocena: 6/6


wtorek, 20 maja 2025

[92/25] - 1805. - "Ostatni krzyk mody", czyli piąte spotkanie z Winklerem

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
PREMIERA 21 MAJA 2025r.


"Ostatni krzyk mody"
Cykl: Tomasz Winkler
Tom piąty
Beata Dębska, Eugeniusz Dębski

Tomasz Winkler po raz pierwszy pojawił się w powieściach duetu Dębskich w 2021 roku, gdy ukazała się książka pt.: „Dwudziesta trzecia". Niedługo później wydano dwie kolejne części: „Zimny trop” i „Szwedzki kryminał”, a rok później powstała część czwarta zatytułowana „Śmierć druga”. Teraz, po prawie trzech latach, autorzy powracają do swojego bohatera w najnowszym kryminale pt.: „Ostatni krzyk mody”.

Tym razem Tomasz Winkler i jego charyzmatyczna babcia Roma ponownie wkraczają do akcji, mierząc się ze sprawą, która wywróci ich codzienność do góry nogami. To, co z początku wydaje się prostym śledztwem, okazuje się zaskakująco skomplikowane, pełne sekretów, które sięgają daleko w przeszłość.

Ostatniego dnia lipca babcia Roma odbiera telefon od swojej dawnej znajomej, Antoniny Danzer, dziś emerytowanej modelki, którą niedawno spotkała na Cmentarzu Żołnierzy Wyklętych. Ich znajomość sięga lat 60., kiedy Roma pracowała jako radca w oddziale dolnośląskim Mody Polski. Antonina Giambattista vel Danzer, niegdyś znana jako Stasielska oraz Panzerfaust, była jedną z top modelek, których kariera pozwoliła wyrwać się z szarej rzeczywistości PRL-u. Jednak za sukcesem kryły się decyzje, które nie zawsze były czyste i moralne. Dziś, mieszkając we wrocławskim Borku, wśród artystów i ekscentryków, Antonina musi stawić czoła przeszłości, która niespodziewanie wraca i nie przebiera w środkach.

Kobieta zwraca się więc za pośrednictwem Romy o pomoc wiedząc, że jej wnuk jest w stanie rozwiązać sprawę. Tomasz Winkler razem z Iwą Jurek, mimo pewnych obaw, decydując się dać starszej pani ochronę. Wkrótce przekonują się, że groźby i szantaż to dopiero początek zawiłej sprawy, a  przeczucie Winklera, że wszedł prosto w misternie utkaną sieć manipulacji, prowadzi do wielu dramatycznych sytuacji. Z kolei Antonina przekonuje się, że  przeszłość nie daje o sobie zbyt szybko zapomnieć i nawet po wielu latach potrafi brutalnie wtargnąć w teraźniejszość.

Nazwisko Dębscy zawsze przyciąga uwagę, gdy pojawia się ich nowa powieść i za każdym razem nie zawodzą. Tym razem także pokazują swój kunszt pisarski, oferując historię, która łączy klasyczny kryminał z wątkami obyczajowymi. Autorzy zabierają nas w podróż do lat 60., gdzie zaczynają się korzenie sprawy, rozgrywającej się we współczesności. 

„Ostatni krzyk mody” to książka, która początkowo rozwija się spokojnie, by szybko nabrać tempa i wciągnąć czytelnika w niepokojące wydarzenia. Choć nie znajdziemy tu brutalnych opisów ani makabrycznych scen, napięcie rośnie z każdą stroną. Kryminał, sensacja, a nawet elementy thrillera, to wszystko przeplata się wzajemnie i wraz  z osobistymi dylematami bohaterów i subtelnym humorem, łagodzi ciężar dramatycznych wydarzeń. 

Spotkanie z Romą, Winklerem, Iwą i bohaterami znanymi z wcześniejszych części to miła odmiana po wielu kryminałach epatujących mrocznym klimatem. Ich spektakularny powrót to prawdziwa gratka dla czytelników, którzy śledzili ich wcześniejsze przygody. Spotkanie z nimi to jak odnalezienie się wśród bliskich, których jedyną wadą jest to, że a dużo palą i często sięgają po alkohol. To jednak krąg dobrze znanych nam osób, z którymi czujemy się swobodnie.  Ponowne zanurzamy się w rozmowach i relacjach pełnych ironii, błyskotliwych dialogów i ciepłych relacji. Tym razem jednak los rzuca im wyjątkowo trudne wyzwanie.

Okładka odbiega swoim wyglądem od poprzednich, które miały podobną, spójną formę graficzną, dlatego nie skojarzyłam od razu tej książki „Ostatni krzyk mody” z cyklem o Tomaszu Winklerze. Dopiero opis nawiązuje do tej postaci i okazuje się, że to kolejna odsłona historii z nim w roli głównej.
Czy ostatnia?
Finał na to nie wskazuje.
I mam nadzieję, że tym razem autorzy nie dadzą nam tak długo na nią czekać.

Recenzja tomu I  "Dwudziesta trzecia."
Recenzja tomu II "Zimny trop"
Recenzja tomu III "Szwedzki kryminał"
Recenzja tomu IV "Śmierć druga" 

Książkę przeczytałam w ramach współpracy
z PRart Media Bogna Piechocka
i wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 21.05.2025r.
Ilość stron: 312
Wymiary: 135 x 210 mm
Okładka miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8380-263-3
Wydawnictwo: Agora
Moja ocena: 5/6


niedziela, 18 maja 2025

[91/25] - 1804. - "Śmierć druga" - czyli czwarte spotkanie z Winklerem


"Śmierć druga"
Cykl: Tomasz Winkler
Tom czwarty
Beata Dębska, Eugeniusz Dębski

„Nawet najprostsze śledztwo może zmienić się w mroczną rozgrywkę o najwyższe stawki.”

Zgodnie z powyższym cytatem, taka sytuacja miała miejsce w powieści „Śmierć druga”, gdzie pozornie prosta sprawa nabiera zupełnie innego charakteru i okazuje się pełną niebezpieczeństw czyhających na bohaterów.

Choć to formalnie czwarta część serii, Winkler pojawia się w twórczości duetu Dębskich po raz piąty. Moje pierwsze spotkanie z tą postacią miało miejsce w książce „Siódmy koci żywot”, w której Tomasz pojawił się jedynie epizodycznie, ale wystarczyło, by wzbudził moją ciekawość, więc zaczęłam ją poznawać od początku, ale dopiero teraz przeczytałam jej czwartą odsłonę. Ciekawostka dla uważnych czytelników: w książce „Śmierć druga” pojawia się subtelna wzmianka o pewnej kotce, która odegrała znaczącą rolę w tamtej powieści.


Książka trafiła w moje ręce w niezwykłych okolicznościach, gdyż była częścią nagrody, którą otrzymałam od serwisu Granice.pl za przeczytanie w 2022 roku tylu książek, ile mam wzrostu, ale dopiero teraz po nią sięgnęłam, by mieć ciągłość wydarzeń z najnowszą premierą

W czwartej odsłonie cyklu z Winklerem, ma on ponownie okazję się wykazać, choć tym razem w jeszcze innej roli. W tomie pt.: „Szwedzki kryminał” ten bohater został zwerbowany do  Firmy zarządzanej przez pułkownika Klimaszewskiego, gdzie zajmował się nierozwiązanymi, starymi sprawami. Teraz, na prośbę komisarz Magdy Borkońskiej i podkomisarza Macieja Malickiego, zostaje wciągnięty w kolejne śledztwo, które tym razem dotyczy jednego z podopiecznych Iwy Jurek—kobiety, z którą łączy go nie tylko zawodowa, ale i osobista relacja.

Mimo mrocznego tytułu „Śmierć druga” pozostaje historią, w której kryminalny wątek przeplata się z lekkością i subtelnym humorem. Pisarskie małżeństwo udowadnia, że wciągający kryminał nie musi epatować brutalnością czy makabrycznymi opisami, aby budować napięcie. Owszem, są ofiary, ale poboczne wątki często wywołują uśmiech i sprawiają wrażenie, jakbyśmy czytali komedię kryminalną. Poza typowym śledztwem, w którym bierzemy czynny udział, można dostrzec inne elementy literackie, co sprawia, że książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Autorzy zręcznie prowadzą nas przez śledztwo, podsuwając tropy i zacierając ślady, sprawiając, że rozwiązanie zagadki do samego końca pozostaje niepewne. Nie pozwalają na oczywiste rozwiązania, skutecznie zasiewając wątpliwości.

Wprawdzie nie od razu wniknęłam w tę opowieść, gdyż po dramatycznym prologu akcja zwalnia, a początkowe wydarzenia wydawały mi się nie do końca klarowne. Jednak dosyć szybko ponownie autorzy przykuli moją uwagę, bo akcja zdecydowanie przyspiesza, a sprawa coraz bardziej się komplikuje.

Narracja, podobnie jak w poprzednich częściach, prowadzona jest w trzeciej osobie, co daje nam szerszy obraz sytuacji i pozwala stopniowo odkrywać tajemnice śledztwa. Nic nie jest podane na tacy, więc aż do samego finału podążmy odkrywanymi tropami, by na końcu poznajemy prawdę o mordercy.


Czwarte spotkanie z Winklerem, jego ekscentryczną babcią i Iwą przyniosło mi mnóstwo emocji, choć początkowo nic na to nie wskazywało. Winkler, prowadząc śledztwo, nie rezygnuje z codziennych rytuałów, a czasem zdaje się działać chaotycznie, jakby brakowało mu zdecydowania. Tymczasem jego babcia, pełna energii i błyskotliwości, okazuje się nieocenioną pomocą. Miłośniczka krzyżówek, sudoku i dobrego alkoholu często wyciąga trafniejsze wnioski niż jej wnuk, a jej dynamika wyraźnie kontrastuje z jego spokojnym tempem.

Państwo Dębscy są wierni swemu bohaterowi, wciąż wrzucając go w nowe kłopoty, co jest namacalnym dowodem, że mają na niego jeszcze wiele pomysłów, byśmy mogli się z nim spotkać w kolejnych odsłonach serii. A taka okazja będzie już wkrótce, bo 21 maja 2025 roku swoją premierę będzie miała piąta część cyklu o Tomaszu Winklerze pt.: „Ostatni krzyk mody”.

Recenzja tomu I "Dwudziesta trzecia."
Recenzja tomu II "Zimny trop"
Recenzja tomu III "Szwedzki kryminał"

Wydanie: I
Data wydania: 25.10.2022r
Ilość stron: 320
Wymiary: 135x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-268-3952-8
Wydawnictwo: Agora
Moja ocena: 5/6


czwartek, 30 listopada 2023

1488. - "Włochy nieoczywiste" Część 1


"Włochy nieoczywiste"
Część pierwsza
Północ
Beata Pomykalska, Paweł Pomykalski

Wydanie: I
Data premiery: 07.07.2023r.
Ilość stron:240
Wymiary: 145 x 235 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-7729-734-6
Wydawnictwo: Księży Młyn Dom Wydawniczy
Moja ocena: 6/6

„Miliony turystów ciągną do ściśle określonych miejsc, a tymczasem tuż obok wielkich i znanych arcydzieł stoją nie mniej piękne i wartościowe, a zupełnie pomijane perełki.”

Z reguły, gdy planujemy zwiedzanie Włoch, mamy na myśli Rzym, Wenecję, Pompeje, Weronę, Turyn, Capri czy Neapol, gdzie pragniemy zobaczyć znane z folderów i przewodników słynne zabytki i zakątki. Na zorganizowanych wycieczkach nie ma czasu, by zobaczyć coś więcej, niż to, co zostało zaplanowane w programie. Autorzy przewodnika „Włochy nieoczywiste” zachęcają do zagłębienia się w ten piękny kraj w nietypowy sposób, pokazując go od strony mało znanej. Zabierają nas w miejsca, do których, jako turyści nie zaglądamy, gdyż po prostu o nich nie wiemy.


Beatę i Pawła Pomykalskich połączyła wspólna pasja do podróżowania. Pochodzą ze Górnego Śląska, ale poza nim ich ogromną miłością są Włochy i Bałkany, ale też Czechy i Niemcy. Zawsze w swoich podróżach szukają w znanych rejonach nieoczywiste i mało znane miejsca. Mają na swoim koncie mnóstwo poradników opowiadających o niezwykłych zakątkach naszego kraju, ale też leżących poza granicami Polski. Ich pierwszy album był poświęcony dziedzictwie rodziny von Bollestrem. Razem z nimi, w ich wspólnie napisanym przewodniku „Włochy nieoczywiste” oglądamy ten kraj ich oczami, skupiając się na jego północnej części.

W pierwszych słowach piszą, to, co wydaje się nam oczywiste, że Włochy to kraj każdemu doskonale znany, ale zamieszczonymi w swojej publikacji informacjami, pokazują, że tak do końca nie jest. Opowiadają o nich z pasją, pokazując, że często tuż obok znanego zabytku, słynnej uliczki czy fontanny znajdują się przepiękne i fascynujące miejsca z niezwykłymi historiami.


Swoją książką pragną zachęcić do odkrywania znanych miejsc na nowo, podążania nieoczywistymi trasami, szukania ciekawostek, o których nie przeczytamy w przewodnikach. Pokazują, że czasami wystarczy nieco zejść z głównego szlaku, głośnego i pełnego turystów, by dostrzec perełki tego miejsca, poczuć jego klimat, piękno, spokój i doświadczyć, chociaż odrobinę włoskiej aury. Oczywiście zabierają nas także do popularnych miejsc, ale zawsze tam, gdzie się nie spodziewamy.

Ogromnym plusem wydania są autorskie, kolorowe fotografie pochodzące z ich wojaży. Materiał został podzielony na pięć części, w których poznajemy pięć różnych regionów północnych Włoch. Zaczynamy wyprawę od Fruili, Wenecji Julijskiej, Riviery del Brenta, Chioggii zwanej „Małą Wenecją” i otoczonej murem Montagnani poprzez Lombardię, Mediolan, Vigevano, Piemont, Ligurię, Bolonię, Urbino aż po Toskanię, Umbrię, Lacjum wraz ze słynną Pizą, Perugię i Todi.


Na początku każdej części została zamieszczona mapka ukazująca omawiany obszar i odwiedzane miasta, wioski i miasteczka. Wystarczy wziąć ten przewodnik ze sobą i kierować się wskazówkami zawartymi w poszczególnych rozdziałach, gdyż autorzy prowadzą nas krok po kroku uliczkami prowadzącymi na niezwykłe place, do monumentalnych katedr, klasztorów, sanktuariów, kawiarenek, ale też muzeów, zamków, przepięknych mostów takich jak Diabelski Most z XV wieku, oraz fabryk, takich jak firma Olivetti produkującej maszyny do pisania, czy arsenału weneckiego i najsłynniejszej studni zwaną studnią św. Patryka. Odwiedzamy też miejsca związane ze sztuką, znanymi malarzami, pisarzami i muzykami, z którymi kojarzony jest artystyczny klimat danego miejsca. Wszystko jest tak zachęcająco przedstawione, że budzi się pragnienie zobaczenia opisywanych miejsc na własne oczy.


„Włochy nieoczywiste” to pierwsza część poświęcona Italii i jej fascynującym, często oszałamiającym, tajemniczym i klimatycznym zakątkom, więc mam nadzieję, że wkrótce zajrzymy do innych miejsc w kolejnym poradniku. Opowieści oraz ścieżki, jakimi nas prowadzą autorzy, pokazują nam znane miejsca od mniej znanej strony. Publikacja nie jest zbyt gruba, bo ma tylko 240 stron, lekko usztywnioną okładkę oraz poręczny format, więc z pewnością będzie nieobciążającym towarzyszem w plecaku każdego podróżnika.

Egzemplarz książki otrzymałam od portalu Sztukater


czwartek, 19 października 2023

1462. - "Szwedzki kryminał" czyli trzecie spotkanie z Winklerem


"Szwedzki kryminał"
Cykl: Tomasz Winkler
Tom trzeci
Beata Dębska, Eugeniusz Dębski

Wydanie: I
Data wydania:.27.10.2021r.
Ilość stron: 400
Wymiary: 135x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788326837302
Wydawnictwo: Agora
Moja ocena: 5/6

„Są takie sprawy, które ruszone od innej strony mogą być rozwiązane.”

Po raz trzeci ruszyłam na czytelnicze spotkanie z bohaterami, którzy przewijają się od początku serii z Tomaszem Winklerem, który zarówno w „Dwudziesta trzecia” i „Zimny trop” miał do rozwiązania ciekawe sprawy pozostając poza policyjnymi szeregami, z których został niesłuszne usunięty. Po ostatnich wydarzeniach wydaje się, że w końcu będzie mógł prowadzić spokojniejsze życia, ale autorzy nie pozwalają mu na to i w kolejnym tomie pt.: „Szwedzki kryminał” wrzucają go w nowy, emocjonalny, a nawet niebezpieczny tok wydarzeń.


Z więzienia wychodzi drobny złodziejaszek Michał Rabek, który odzyskał wolność p prawie trzech latach odsiadki. Widząc we wrocławskiej galerii Tomasza Winklera, postanawia mu opowiedzieć o swoich obawach i koszmarze, jakiego doświadczył podczas odbywania kary. Rabek ma bowiem wrażenie, że jest obserwowany, bo ktoś za nim chodzi, a tym kimś jest jego współwięzień nazywany Psychozą, który nieopacznie, w zamroczeniu, wyjawił swój głęboko skrywany sekret związany z nim i jego rodziną. Teraz Rabek obawia się o swoje życie i chce, by Winkler mu pomógł. Kilka dnia później Rabek zostaje znaleziony martwy.


Trzecia część z Tomaszem Winklerem sprawia, że detektyw musi wyjechać z Wrocławia do Kłodzka, by tam wgłębić się w kolejną sprawę. W tamte rejony prowadzi go sprawa, która postanawia rozwiązać. Działa jednak z nieco innej pozycji, gdyż w pewnym sensie zostaje przywrócony do służby, ale w nieco innym charakterze. Niejaki pułkownik Klimaszewski angażuje Winklera do grupy badającej stare, nierozwiązane sprawy, a wraz z tym były policjant otrzymuje uprawnienia pozwalające mu działać bardziej oficjalnie z dostępem do niektórych materiałów, z którymi wcześniej nie mógł mieć kontaktu. Śmierć Rabka jest świeżą sprawą, ale ona doprowadza go do pewnych wydarzeń z przeszłości, które do obecnej chwili pozostają zagadką.


Zgodnie z tytułem, ten kryminał ma w sobie pewien mroczny, ciężki klimat, który wyłania się w trakcie poznawania rodzinnych sekretów Matheislonów, czyli rodziną Psychozy. Trzecie spotkanie z Winklerem, jego babcią i Iwą dostarczyło mi wielu wrażeń, emocji i napięcia, mimo że początkowo nic na to nie wskazywało. Zapowiadało się na bardziej klasyczny kryminał z podążaniem tropem morderstw, a tymczasem autorzy poprowadzili nas w zupełnie inną stronę. Poznajemy bowiem pewną rodzinkę i to ona jest tutaj problemem. Zagłębiamy się w przeszłość Psychozy vel Adama Mateńczuka, czyli dawniej Matheislon, otrzymując obraz tego, co doprowadziło do jego psychicznego rozchwiania. Wnioski nasuwają się same, dotyczące fanatyzmu religijnego, którego skutki są trudne do przewidzenia. Przemoc rodzinna, zbrodnie, sekta, tajemnice, molestowanie to tylko niektóre z tematów, jakie poruszają państwo Dębscy w tej części.

„Szwedzki kryminał” to kolejna porcja dobrze napisanej kryminalnej historii, w której pobrzmiewają nutki obyczajowe, romansu i lekkiego humoru. Motorem napędowym są oczywiście bohaterowie, którzy nakreśleni zostali barwnie, konkretnie z bardzo charakterystycznym osobowościami, wadami, zaletami, upodobaniami i dylematami. Pojawiają się też znane postacie drugoplanowe, ale też nowe osoby, które wzbudzają sympatię, chociażby Raina Kalwa-Kosińska zwana Kosą, która rządzi w kłodzkiej prokuraturze. Do tego dochodzi dosyć szybka akcja z niespodziewanymi zwrotami sytuacyjnymi, których zwieńczeniem jest ekscytujące, podnoszące emocje na wyższy poziom, zakończenie, które było dla mnie zaskakujące.

Recenzja tomu I "Dwudziesta trzecia"
Recenzja tomu II "Zimny trop"

Książkę przeczytałam, dzięki autorom i wydawnictwu:


poniedziałek, 25 września 2023

1453. - "Zimny trop" czyli drugie spotkanie z Winklerem


"Zimny trop"
Cykl: Tomasz Winkler
Tom drugi
Beata Dębska, Eugeniusz Dębski

Wydanie: I
Data wydania: 01.09.2021r.
Ilość stron: 352
Wymiary: 135x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-268-3728-9
Wydawnictwo: Agora
Moja ocena: 5/6

„Gdy zło nie ma twarzy, 
nie jest takie straszne.”

No i drugie spotkanie z Tomaszem Winklerem jest już za mną!

O tej postaci po raz pierwszy dowiedziałam się w trakcie czytania książki „Siódmy koci żywot”, ale tam była o nim tylko wzmianka. To jednak wystarczyło, bym zapragnęła poznać jego dzieje bliżej, więc zaczęłam od pierwszej części serii z Winklerem pt.: „Dwudziesta trzecia”. Echa sprawy toczące się na kartach tej powieści dają znać o sobie jeszcze w drugiej części zatytułowanej „Zimny trop”. Do tego koledzy z policji odnoszą się do niego wrogo, mimo że Tomasz nie jest niczemu winien, a jego zasługi i sukces w rozwiązaniu sprawy morderstw mających miejsce w książce „Dwudziesta druga", policja przypisuje sobie. 


Tomek cały czas jest zawieszony jako policjant i działa jedynie na prawach licencji detektywa, ale to i tak nie chroni go to przed groźbą całkowitego usunięcia go ze służby. Wyraźnie byli koledzy dają mu o tym znać, zwłaszcza jeden z nich, komisarz Malicki, który odwiedza Winklera w szpitalu, w którym detektyw dochodzi do siebie. Nie ma jednak zbyt dużo czasu na odpoczynek i rekonwalescencję, gdyż niespodziewanie pojawia się nowa sprawa.

Jego charyzmatyczna babcia Roma, kobieta osiemdziesięcioletnia, ale o młodej osobowości, wyjeżdża do Polanicy Zdroju, gdzie spotyka swoją miłość sprzed ponad pół wieku, Juliana Sztyca. Niestety, tuż po tym zdarzeniu, starszy pan nie pojawia się na umówionym spotkaniu i znika bez śladu. 

Do tego czasu niewiele się w fabule dzieje, zbyt dużo jest rozmów niemających szczególnego znaczenia, ale za to możemy, co nieco przypomnieć sobie z wcześniejszych wydarzeń oraz tego, kim są bohaterowie, gdyż autorzy zadbali też o tych czytelników, którzy nie czytali pierwszego tomu. 

Zmartwiona i zaniepokojona babcia Roma dzwoni do swego wnuczka, by przyjechał do uzdrowiska i dowiedział się, co się stało z jej przyjacielem. Nie jest łatwo Tomkowi ruszyć z tym zadaniem, gdyż, jako niespokrewniony z zaginionym mężczyzną nie ma zbyt dużego pola manewru. Na szczęście zgłasza się wnuczka Juliana Sztyca, Jagoda oraz jego rodzina, którą dwa lata temu dotknęła tragedia, a obecne zniknięcie znajomego Romy, wydaje się mieć ścisły związek z tamtą, nierozwiązaną sprawą.


W drugiej części cyklu z Tomaszem Winklerem historia zaginięcia seniora rodziny Sztyc stanowi osobną historię. Łącznikiem z poprzednim tomem, jest przede wszystkim babcia Roma Wiśniowiecka, która zbyt często sięga po ulubiony koniaczek oraz Iwa, której nie ma zbyt dużo w tej odsłonie serii. Pojawiają się też nowe postacie, na przykład pewna energiczna, dociekliwa i skuteczna w swoim działaniu Dorota Skamień – Lima, zwana Skamieliną, która przedstawia się Tomkowi, jako dziennikarka pragnąca napisać książkę o prowadzonej przez niego sprawie z Dobromierza. Jak się potem okazuje, ta znajomość daje mu ogromne wsparcie, gdyż bez jej możliwości uzyskiwania informacji trudno byłoby ruszyć z miejsca. Dużą rolę odgrywa też rodzina zaginionego, która wypełnia fabułę w dużej części, a nawet pojawia się wątek romansu, co wpędza Tomasza w pewne poczucie winy. 


Jest to, więc kolejna lekka kryminalna opowieść ze śladami komediowymi, chociaż prowadzona sprawa nie jest zabawna. Narracja jest wprawdzie trzecioosobowa, tak jak poprzednio, ale w większości widzimy wszystko z perspektywy Tomasza Winklera. On jest tu głównym prowadzącym nas przez kolejne wydarzenia, a to daje nam możliwość analizowania razem z nim danej sytuacji, wyciągania określonych wniosków i podążania za odkrywanymi tropami.

Autorzy pozostawiają nas z kilkoma nierozwiązanymi kwestiami, które ciągną się od pierwszego tomu, więc z pewnością będą one kontynuowane w kolejnych tomach serii. Jedynie kwestia zaginięcia Juliana, ale i zabójstwa dwóch członków rodziny Sztyców sprzed dwóch lat zostaje wyjaśniona. W tej kwestii byłam zaskoczona rozwiązaniem, chociaż miałam niejasne podejrzenia, co do winnych, ale i tak dramatyczne zdarzenia pełne napięcia trzymały moją uwagę do samego końca.

Recenzja tomu I "Dwudziesta trzecia."
Recenzja tomu III "Szwedzki kryminał"


Książkę przeczytałam, dzięki autorom i wydawnictwu:



Gatunki

E - booki (75) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (30) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (130) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (211) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (58) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (34) podróże (11) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (30) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (516) polski autor (658) polskie książki (557) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (40) powieść jednotomowa (75) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (350) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (38) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (158) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (54) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (41) trailer (1) trylogia (85) turystyka (12) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (57) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)