piątek, 29 listopada 2024

[179./24]. 1694. - "Noc spełnionych życzeń" Tom II


"Noc wigilijnych cudów"
seria: Noc spełnionych życzeń
Tom drugi
Marta Nowik

„Czasami sprawy nie są takimi, na jakie wyglądają. 
Nieraz nie dostrzegamy drugiego dna”

W pierwszej części serii „Noc spełnionych życzeń” poznaliśmy kilkoro bohaterów, których los połączył ze sobą w sposób nieoczekiwany, a nawet dramatyczny. Każdy z nich ma swoje marzenia i pragnienia, a życie wciąż stawia wciąż przed nim nowe wyzwania. Druga odsłona zatytułowana „Noc wigilijnych cudów” obiecuje bardziej romantyczne i świąteczne nastroje, ale nie jest to typowa opowieść z takim klimatem. Właściwie ten nastrój burzą problemy, jakie spotykają poszczególne osoby i muszą sobie radzić na swój sposób.

Z tego, jak zachowują się wobec siebie bohaterowie tej historii, trudno nawet wywnioskować, jakie dla nich będą najbliższe święta, bo zmartwień im nie brakuje. W efekcie zabrakło mi tej szczególnej atmosfery, odrobiny magii i cudów. Mimo tego, drugi tom podobał mi się bardziej, niż pierwszy, chociaż wciąż irytowały mnie niektóre postacie, ale tym razem zarówno męskie, jak i kobiece. Nie wszystkie decyzje popierałam, a w niektórych byłam po stronie Oli i Natalii, bo ich panowie podejmowali działania niezrozumiałe także dla mnie. Jednak i tak bardziej byłam po stronie męskich postaci, zwłaszcza, jeżeli chodzi o Olę, która jest uparta i nie widzi, że traci to, co w życiu najważniejsze: ukochaną osobę. Zresztą, ona sama o sobie stwierdza, że jej „droga od rozumu do serca jest wyjątkowo długa”. Ma po prostu swoją wersję wydarzeń i nie przyjmuje innych możliwości. 

Nie wiem, czemu tak jest, ale to najczęściej mnie w powieściach uwiera. Brakuje mi normalnych kobiecych wzorców, które nie obrażają się o byle co, potrafią rozmawiać, wybaczyć, zrozumieć, a nie ciskać słowami nasączonymi złością.


Obydwa tomy razem świetnie się uzupełniają, a poszczególne wątki nadal są kontynuowane. Różnią się przede wszystkim tempem, ale też nazwami rozdziałów. W pierwszym tomie mieliśmy w ich tytułach  nazwy miejsc, w których dzieje się dany epizod. Teraz tytuły poszczególnych motywów nawiązują do tego, co się w nich dzieje, więc wiemy, czego możemy się spodziewać. Jest też szybsza dynamika, a zdarzenia są bardziej ze sobą powiązane. Poza dwoma głównymi dotyczącymi Oli i Natalii, poznajemy lepiej inne osoby. Wśród nich jest pan Franciszek, który prowadzi sklepik z pamiątkami i wciąż wspomina swoją ukochaną Klarę, z którą nie dane mu było spędzić wspólnego życia.

Opis zwraca uwagę na jego postać i  związaną z nim historię z przeszłości. Wraz z jego wspomnieniami cofamy się trochę w czasie, by poznać dramatyczną opowieść sięgającą lat 70. XX wieku. Swoimi wspomnieniami daje jasno obecnym zakochanym wskazówkę, że zawsze warto walczyć o miłość, nawet, jeżeli okoliczności temu nie sprzyjają.

Nie zdradzę więcej szczegółów, gdyż wydarzenia z tej części ściśle łączą się z tym, o czym można było przeczytać w książce „Noc spadających gwiazd”. Niektóre kwestie są wymienione w blurbrze, ale to nie jest pełna wersja wydarzeń. Dzieje się tak, jak można przeczytać na okładce książki, że „Boże Narodzenie to magiczny czas, w którym dzieją się rzeczy niemożliwe. Każda z tych osób wkrótce przekona się, że cudom też trzeba czasem pomóc.” 

Mam nadzieję, że to nie koniec tej historii, bo nie wszystko zostało wyjaśnione i doprowadzone do końca, więc czekam na kontynuację.

Recenzja pierwszej części pt.: "Noc spadających gwiazd"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 21.10.2024r.
Ilość stron: 336
Wymiary: 130x210mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN:978-83-8373-291-6
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 5/6


czwartek, 28 listopada 2024

[178./24]. 1693. - "Noc spełnionych życzeń" Tom I


"Noc spadających gwiazd"
seria: Noc spełnionych życzeń
Tom pierwszy
Marta Nowik

„Jeśli nasze serce jest wolne od lęku, wtedy niezależnie od tego, gdzie będziemy przebywać, będziemy czuć się jak u siebie w domu. Spokojnie i bezpiecznie.”

Życie bez niespodzianek byłoby na pewno nudne i bezbarwne, ale takich zaskakujących darów, jakie otrzymały bohaterki książki „Noc spadających gwiazd” na pewno się nikt by nie chciał otrzymać. Wystarczyła jedna beztroska noc, chwila zapomnienia, by wszystko wywróciło się do góry nogami. 

Wzrok przyciąga piękna okładka i intrygujący opis wskazujący na romantyczną historię. Nie jest tak do końca, bo wraz z tym motywem pojawiają się też inne życiowe zagadnienia i wątki, które stopniowo poznajemy.

Historia zaczyna się w pewną gwiaździstą noc na moście w Zalesianach. Po firmowej imprezie dwie przyjaciółki: Ola i Natalia, nie mają pamiętają, co na niej się działo i dlaczego trzy miesiące później na ulicy wisi ogromny plakat ze zdjęciem tańczącej Oli na moście i obcym numerem telefonu z prośbą o kontakt. Natalia widząc to, stwierdza, że w jej życiu nie dzieje się nic szczególnego, ale wkrótce i u niej wydarzenia zaczynają się kręcić jak na zwariowanej karuzeli. I na pewno o to jej nie chodziło.


Na mojej półce ta książka znalazła się kilka miesięcy temu, gdy otrzymałam ją z serwisu granice.pl za punkty. Wówczas myślałam, że jest to powieść jednotomowa. To, że jest to początek historii, widać po niedokończonych wątkach, które pojawiły się w trakcie poznawania kolejnych wydarzeń. To moje pierwsze zastrzeżenie, co tej książki. Drugie – to wątek ukraiński, który wydaje się nie ma w ogóle związku z treścią oraz nikły i mało realny wątek kryminalny, chociaż obydwa te motywy poruszają ważne kwestie. Nie pasowały mi do całości, która raczej przypomina romans o charakterze obyczajowym.

Pani Marta Nowik umieściła w jednej powieści ciekawe osobowości wzbudzające różnorodne wrażenie i odczucia. Jednak nie wszyscy bohaterowie przypadli mi do serca, a chyba najmniej polubiłam Olę, chociaż i Karol podejmował czasami dziwne decyzje. Z kolei Natalia wydawała mi się bardziej sympatyczna, mimo że na początku byłam do niej ustawiona sceptycznie. Bezapelacyjnie numerem jeden jest Bartek Zawada, który okazał się człowiekiem empatycznym, troskliwym i szczerym. 

„Noc spadających gwiazd” jest zatem historią z kilkoma wątkami, czasami zaskakującymi swoim rozwojem, ale na pewno nie pozwalającym się nudzić. To opowieść o losach kilku osób, nie tylko dwóch przyjaciółek, gdyż wokół nich pojawiają się ludzie mający znaczenie w ich życiu. Obie zbierają żniwo jednej niesamowitej, lekkomyślnie spędzonej nocy, ale każda z nich zbiera zupełnie inne skutki swoich decyzji. Narracja trzecioosobowa pozwala poznać też problemy postaci drugoplanowych, z których ciekawym przypadkiem jest Janusz, szef Oli. Gdy śledzimy jego wątek, dowiadujemy się o skrywanych sekretach, które mają wpływ na życie mężczyzny i w efekcie wybory, jakie postanawia podjąć.

Na koniec chcę zaznaczyć, że „Noc spadających gwiazd” jest pierwszym tomem serii „Noc spełnionych życzeń”, której nazwę znalazłam w serwisie czytelniczym, a nie na okładce książki. Nie ma na niej o tym ani słowa. Dopiero, gdy dotarłam do ostatniej strony powieści, domyśliłam się, że to jeszcze nie koniec tej historii. Na szczęście teraz, gdy w końcu udało mi się ją przeczytać, mam też na swoje półce drugą część serii pt.: "Noc wigilijnych cudów", więc mogę od razu dowiedzieć się, co dalej i jak skończy się ta historia.

Recenzja tomu drugiego pt.: "Noc wigilijnych cudów"

Książkę otrzymałam z serwisu 

Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 05.06.2023r.
Ilość stron: 304
Wymiary: 130x210mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8313-541-0
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 5/6


środa, 27 listopada 2024

[177./24]. 1692. - "Z zachwytu nad życiem" Tom III: "Moc słabości"


"Moc słabości"
Seria: Z zachwytu nad życiem
Tom trzeci
Anna H. Niemczynow

„Słowo jest drogą wiodącą 
od człowieka do człowieka.”

W nasze życie wpisane są potknięcia, porażki, różne niezbyt miłe sytuacje, które pozornie nas przytłaczają, zasmucają, ściągają w dół. Wystarczy zajrzeć do popularnych mediów społecznościowych i przeczytać jakiś niezbyt pochlebny komentarz na swój temat, a już w sercu pojawiają się czarne chmury, które ogarniają nasz umysł, nastrój i w efekcie życie. Przykrych doświadczeń jest bardzo dużo i z pewnością nie raz każdy miał poczucie porażki, niesprawiedliwości, odrzucenia i wielu innych odczuć, z którymi trudno się pogodzić. Pani Anna Niemczynow w swojej książce „Moc słabości” zaprasza nas do swojego świata, by pokazać, że w każdej sytuacji możemy czuć się silni, nawet w chwilach, które pozornie do zachwytu nie nastrajają.

„Moc słabości” należy do cyklu „Z zachwytu nad życiem” i jest jego trzecią odsłoną. Ja miałam okazję poznać drugą część pt.: „Słowa wdzięczności”. Pierwszym tomem „Ciche cuda” pani Niemczynow odsłoniła swoją duszę i teraz kontynuuje to także w najnowszej książce. Wszystkie tomy są połączeniem opowiadania z motywującymi wskazówkami i przesłaniami. Autorka nazywa je książkami rozwojowymi, w której opowiada nam o swojej ścieżce pisarskiej, ale też o codziennym życiu. W "Sile słabości" zamieściła 15 opowieści, które poruszają ważne aspekty życiowe. Każdy z nich dotyczy innej kwestii, nad którymi warto się zastanowić, przemyśleć, zainspirować się do dokonania zmian i spojrzeć w nowy sposób na swoje życie, przeanalizować własne dokonania i wyciągnąć wnioski z porażek. 

Pani Niemczynow ma na swoim koncie zarówno powieści beletrystyczne, jak i literaturę duchową skłaniającą do przewartościowania swoich poglądów i życia. Miałam możliwość poznania zarówno jednej, jak i drugiej wersji pisarki i mogę stwierdzić, że w obu przypadkach potrafi poruszyć czytelnicze serca. Jej przekaz jest bardzo życiowy, prosty, przemawiający do serc, gdyż ma autetyczny charakter. Niewygórowany, nieprzesadzony, lecz zwykły, codzienny. Można mieć wrażenie, że zwierza się nam niczym najbliższa osoba, przyjaciółka, która pragnie podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami i pokazać, jak poradziła sobie z nimi. 

Opisuje różne trudne sytuacje oparte ma własnych doświadczeniach, ale nie jest to lektura przytłaczająca. Opowiada o tym szczerze, prosto z serca, więc czyta się tę książkę niemal jednym tchem. Jednocześnie sprawia, że na chwilę zatrzymujemy się na jakiejś stronie, zastanawiamy się nad sensem tego, co przeczytaliśmy, porównujemy do swoich przeżyć i wyciągamy własne wnioski dla siebie. Wręcz przeciwnie, bije z niej optymizm i nadzieja, że wszystko się ułoży, wiec nie powinniśmy niepotrzebnie się martwić, załamywać, lecz starać się rozwiązać dylemat, podnieść się po upadku, by ruszyć do przodu. 

Autorka w ten sposób zwraca uwagę, że w naszym życiu nic nie dzieje się przypadkowo i każde wydarzenie ma swoje znaczenie.  Pojawiają się osoby, które swoimi słowami i czynami mogą podciąć nasze skrzydła, ale są też tacy, którzy tymi samymi metodami mogą nakierować nas na właściwą drogę i pokazać lepszą stronę danej sytuacji.

Z pewnością takie książki, jak „Moc słabości” i cała seria „Z zachwytu nad życiem” są potrzebne w dzisiejszych czasach, gdyż wiele osób nie potrafi poradzić sobie z przykrymi zdarzeniami, traumami, niepowodzeniami i dramatami. Często, zwłaszcza młodzi ludzie, mają słabą psychikę, wychowani pod emocjonalnym kloszem, postrzegają najdrobniejsze potknięcie, jako życiową porażkę i nie widzą wyjścia z sytuacji. Pani Niemczynow w bardzo przystępnej formie podpowiada, że nic nas tak nie wzmacnia i uczy, jak trudne doświadczenia. I stąd wypływa siła naszych słabszych chwil życiowych. 

Recenzja tomu II "Słowa wdzięczności"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z PRart Media Bogna Piechocka
i wydawnictwem 



Wydanie: I
Data premiery: 23.10.2024
Format: 135x205
Liczba stron: 272
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-68226-37-9
Wydawnictwo: Luna

Moja ocena: 6/6


wtorek, 26 listopada 2024

[176./24]. 1691. - " Diamenty mojego życia"


"Diamenty mojego życia"
Małgorzata Widacha

„Czasem to, co wydaje się nam nierealne do zrealizowania, 
nagle staje się możliwe.”

Życie na odległość to rzeczywistość nie jednej pary. To oni wiedzą ile kosztuje ich rozłąka będąca w pewnym sensie sprawdzianem dla trwałości związku. Bohaterka książki „Diamenty mojego życia” jest właśnie na takim etapie swego małżeństwa. 

Odkąd jej mąż, o oryginalnym imieniu Demetriusz, wyjechał do Angli, ona samotnie musi radzić sobie z codziennymi sprawami wychowując córkę Alicję. Razem mieszkają w Katowicach. Anna prowadzi własny biznes, którym jest budka z kurczakami, więc ma z czego się utrzymywać. Wciąż rozmyśla o tym, że mąż nie spieszy się do powrotu, więc czuje się samotna. Zdaje sobie sprawę, że jej typ urody i sposób bycia wzbudza zainteresowanie płci przeciwnej, ale na razie skutecznie zniechęca ewentualnych amantów. Tęskni za mężem, doskwiera jej samotność i ma nadzieję, że ta rozłąka kiedyś się skończy. Chociaż, gdy Anna rozmawia z mężem przez telefon (stacjonarny), nie wyczuwałam tej tęsknoty, ani miłości między małżonkami. Zwracają się do siebie bez uczucia, zwłaszcza Anna. W tej powieści w ogóle nie była wyczuwalna więź, o której można przeczytać w blurbrze książki, a sugerowany w nim wątek romansu, jest tak znikomy, że ledwo się pojawił, a już zniknął.


Bardzo ciekawy był początek, w którym widzimy Annę jadącą pociągiem do Krakowa, gdzie mieszka jej matka, Zuzanna. Anna ma zwyczaj zapisywania swoich wrażeń w pamiętniku, więc jego treść daje nam obraz tego, co kobieta czuje, jak odbiera to, co się wokół niej dzieje. Jednak wkrótce to pozytywne wrażenie blaknie, gdyż potem o pamiętniku i notatkach w nim zamieszczanych nie ma słowa. A szkoda, bo takie wtrącanie jego fragmentów z pewnością dałoby lepszy efekt emocjonalny i uatrakcyjniło fabułę.

Ludzie, których bohaterka wspomina też nie zbudzają sympatii. Są napastliwi, natarczywi, krytykujący jej zachowanie, czy ubiór, interesujący się przyczyną nieobecności męża. Począwszy od matki Anny, a skończywszy na sąsiadach. W opisie książki można przeczytać, że Anna cieszy się powszechną sympatią ludzi mieszkających w tym samym bloku, co ona. Ja tego nie zauważyłam. Również wspomniany wątek walki o miłość jest płaski, bez wyrazu i praktycznie potraktowany został bardzo pobieżnie. Podobnie nie poczułam wyjątkowej przyjaźni między matką i córką. Alicja jest osobą sympatyczną, ale czasami wydawała mi się zbyt roszczeniowa, czasami chłodna, opryskliwa, dramatyzująca i mająca poczucie niekochanej przez Annę. Anna z kolei stara się jej wciąż dogadzać, ale nie zawsze ma na to czas i ochotę.

Nie znalazłam żadnej innej powieści tej autorki, więc prawdopodobnie jest to jej debiut, a przynajmniej takie sprawia wrażenie. Książkę miałam okazję przeczytać w wersji elektronicznej, ale jest też dostępna w wersji drukowanej i ma tylko 160 stron, więc teoretycznie powinna zabrać mi jeden wieczór. W rzeczywistości zajęła mi trochę dłuższy czas, a to dlatego, że czytało mi się z oporem. Nie było w niej nic, co motywowałoby mnie do szybszego podążania przez kolejne rozdziały, które nie są długie, a do tego mają swoje tytuły. I to uważam jest w tym opowiadaniu na plus. Irytowały mnie bohaterki, wścibskie sąsiadki, gderliwa matka Anny, Zuzanna, która mieszka w Krakowie i wciąż na wszystko narzeka. 

Okładka książki i krótkie nakreślenie fabuły wydały mi się zachęcające, więc jestem zawiedziona jej treścią. Pomysł jest ciekawy, ale wszystko zostało przedstawione bez polotu, jakby wyprane z emocji. Autorka często opisuje wygląd osób, nie tylko pierwszoplanowych, ale też pobocznych, niemających znaczenia w tej opowieści. Mamy na przykład jakąś sytuację, od której na chwilę odrywamy uwagę, by skupić się na tym, w co ubrana jest jakaś osoba, co robią ludzie obok, a nie ma to związku z danym zdarzeniem. Ukazuje zatem scenki jakby wyjęte z życia, które są obserwacją autorki, więc miałam wrażenie, jakby chciała nam zwrócić uwagę na niektóre społeczne kwestie, czy ważne aspekty życiowe. W dialogach można wychwycić wskazówki dotyczące codzienności, wartości, które warto w sobie rozwinąć i pielęgnować, by życie było lepsze.

Trudno mi więc dokładnie określić, o czym jest ta książka. Mam wobec niej mieszane odczucia i trudno ją jednoznacznie określić. Z pewnością „Diamenty mojego życia” to historia o charakterze obyczajowym, z nikłym zabarwieniem psychologicznym. Przede wszystkim jest to opowieść o życiu toczącym się wokół dwóch bohaterek, ich relacjach, ale przede wszystkim o ich samotności, tęsknocie, codziennych dylematach, ale też o kontaktach międzyludzkich, braku męskiego wsparcia i potrzebie bliskości w codziennym życiu.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Sorus


Wydanie: I
Data premiery: 01.12.2023r.
Ilość stron: 160
Wymiary: 205 × 145 mm
Oprawa: miękka
Ebook w formacie: EPUB, MOBI, PDF
ISBN 978-83-67139-77-9
Wydawnictwo: Sorus
Moja ocena: 2/6

poniedziałek, 25 listopada 2024

[175./24]. 1690. -"Swallow" Tom III


"Nadzieja na lepsze jutro"
seria: "Swallow"
Tom trzeci
Aleksandra Muraszka

„Kiedy świat wali ci się na głowę, 
wszystko maluje się w ciemnych barwach.”

W drugim tomie trylogii pt.: „Swallow” wiele się wyjaśniło, więc kończąc ją pół roku temu, z niecierpliwością oczekiwałam trzeciej, ostatniej części. Zżerała mnie ciekawość, co jeszcze może spotkać bohaterów, tym bardziej, że „Nadzieja matką głupich” zakończyła się niepokojąco. Finałowy tom tej trylogii nosi tytuł „Nadzieja na lepsze jutro” i został oprawiony w piękną żółtobrązową okładkę z motywem nawiązującym do poprzednich tomów.


Zgodnie z prośbą wyrażoną przez autorkę na pierwszej stronie tej powieści, nie zamierzam zdradzać fabuły. Pozostawiam satysfakcję z odkrywania jej kolejnych epizodów każdemu, kto sięgnie po tę serię i chciałby ją poznać od początku, czyli od tomu „Nadzieja umiera ostatnia". Jednak ostrzegam, że czytanie „Swallow” to jak wejście do kolejki bez możliwości zahamowania. Sięgając po poszczególne tomy, trzeba przygotować się na emocjonalną bombę i dynamiczną, barwną, niesamowitą, pełną zwrotów jazdę bez trzymanki. Do tego dochodzi poczucie zagrożenia, wrażenie, że za chwilę coś się stanie i to utrzymuje się niemal do końca.


Zdradzę jedynie tyle, że najbardziej zawiodły mnie dziewczyny, czyli Haelyn i Minnie, które unosząc się dumą i brakiem zrozumienia, tryskały gniewem, wrzały, pokazały, że przyjaźń dla nich ma pewne warunki istnienia. Po prostu nie zdały egzaminu, w przeciwieństwie do Riona, który też czuł się urażony, ale potrafił być ponad swoje egoistyczne ambicje. Ujął mnie swoją postawą i dosłownie rozczulił mówiąc: „Jesteś moim przyjacielem i nie zostawię cię z tym samego”.

Dziewczyny zbyt wyolbrzymiały to, co się stało. Natomiast Jamesa było mi ogromnie żal, bo nie zasłużył sobie na takie traktowanie i doskonale rozumiałam jego postawę i decyzje. Do tzw. „białej gorączki” doprowadzała mnie Minnie. Ona straciła w moich oczach najbardziej, zachowując się jak małe dziecko, zamiast po prostu szczerze porozmawiać.

Wniosek: męska przyjaźń potrafi przetrwać największą burzę, natomiast damsko-męska już nie w każdym przypadku, a prawdziwą miłość, opartą na solidnych fundamentach, nic nie jest w stanie zburzyć.


Niewątpliwie przeszłam z bohaterami fascynującą drogę pełną zwrotów akcji, wypełnionych wieloma niebezpiecznymi sytuacjami, pełnych emocji i napięć. Kończąc tę część serii „Swallow” zostałam zaskoczona rozwojem losów bohaterów, których jest w niej kilkoro. Nie jest tajemnicą, że poza Haelyn i Rionem śledzimy też relację Jamesa i Miley nazywaną przez przyjaciół Minnie. To ta czwórka wiedzie prym w całej trylogii i z każdą częścią poznajemy ich coraz lepiej. 
„Dałaś mi nadzieję, Jaskółko. Stałaś się moją nadzieją. Dzięki tobie przetrwałem najgorszy okres w moim życiu, a teraz również dzięki tobie przeżywam najlepszy.”
Jestem pełna uznania dla umiejętności pani Aleksandry Muraszki, która umiejętnie połączyła wszystkie wątki, doprowadzając całość do logicznego, pasjonującego końca. Do tego ma szczególny dar ujmowania w słowa wszelkich emocji, reakcji na jakaś sytuację,  wgłębiania się w psychikę, oddając to wszystko w bardzo sugestywny sposób, więc nie ma problemów z ich przeżywaniem razem z bohaterami. To ogromna trylogia, razem licząca sobie 1339 stron samego tekstu, w tym trzeci tom jest najobszerniejszy, bo liczy sobie aż 749 stron! I to naprawdę robi wrażenie! Być może dałoby się ją odchudzić, gdyby nie nadmiar szczegółów i czasami powtarzanie tych samych dialogów. Naprzemienna narracja została poprowadzona tak, że każdy z bohaterów przedstawia nam swoją wersję tych samych wydarzeń, więc są jeszcze raz te same rozmowy i sytuacje, ale z innej perspektywy. 



Trylogia „Swallow” to niesamowita historia o podnoszeniu się po trudnych przeżycia, o błędach, jakie każdy popełnia, ale też o wybaczaniu, zrozumieniu, zaufaniu, walce o siebie i o swoją miłość. Pani Aleksandra Muraszka nie daje swoim bohaterom spokoju. Dzieje się bowiem coś, co zaburza poczucie szczęścia i pozostaje jedynie nadzieja tak długo, dopóki się w nią wierzy. 

Pierwszy tom naznaczony był lękiem spowodowanym wydarzeniami z przeszłości, o których niewiele wtedy wiedzieliśmy. To wówczas pojawiła się nadzieja, że w życiu Haelyn i Riona wszystko powoli będzie zmierzać ku lepszemu. Drugi tom wskazywał, że nadzieja nie jest jednak czymś złudnym i trzymając się jej, można przetrzymać wiele trudnych sytuacji. Jednak teraz, w trzeciej części można mieć wrażenie, że nadzieja faktycznie umiera ostatnia. 

W swoim posłowiu autorka zaznaczyła, że to koniec tej historii, ale jednocześnie ostatnie zdanie na końcu epilogu jest zapowiedzią kolejnej opowieści, w której, być może spotkamy jeszcze Haelyn, Riona, Jamesa i Minnie, ale z pewnością będzie to już zupełnie inna historia…

Recenzja Swallow I
Recenzja Swallow II 

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem JAGUAR


Wydanie: I
Data premiery:  23.10.2024 r.
Ilość stron: 752
Wymiary: 145x215 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8266-440-9
Wydawnictwo: Jaguar
Moja ocena: 6/6


niedziela, 24 listopada 2024

[174./24]1689. - "Off-Campus" Tom IV - "Cel"


"The Goal. Cel."
Seria: Off-Campus
Tom czwarty
Elle Kennedy

„Nieważne, ile masz zer na koncie. 
Każdy z nas cierpi. I każdy kocha. 
 Jesteśmy tacy sami.”

Z pewnością każdy z nas ma w otoczeniu kogoś, kto wzbudza od razu niechęć i raczej nie pragniemy z tą osobą zawierać jakichkolwiek znajomości. Ja tak miałam z bohaterką książki „The Goal. Cel”, która także w swoim otoczeniu nie ma dobrej opinii i zbyt wielu przyjaciół.

Nic dziwnego, bo Sabrina James to osoba pełna tajemnic, ale i kontrowersyjnych zasad. Pozornie podchodzi lekko do życia, korzysta z niego w sposób bardzo swobodny, ale w efekcie jest kobietą mocno stąpającą po ziemi. Ma swój wytyczony plan, by osiągnąć wymierzony cel, a jest nim ukończenie college’u, potem studia na wydziale prawa i znalezienie dobrze płatnej posady w renomowanej kancelarii prawniczej. W ten sposób chce wyrwać się z dotychczasowego środowiska i domu, z którym nic ją nie łączy, poza traumatycznymi doświadczeniami. Droga do celu nie jest jednak łatwa, gdyż nie ma na to środków finansowych, więc Sabrina podejmuje się niezbyt satysfakcjonujących zajęć, by spełnić marzenia. Do tego niepotrzebne są jej stałe związki, a na jednorazowy seks zawsze znajduje chętnych. I ten plan z pewnością by się powiódł, gdyby nie spotkała Johna Tuckera.

Tę parę poznaliśmy już we wcześniejszych częściach serii "Off-Campus". Tucker ujmował swoją osobowością, spokojem, szczerością, zrównoważeniem, umiejętnością przyrządzania dla współlokatorów pysznych dań i opanowaniem.


By lepiej poznać te dwie osoby, fabuła czwartej części „Off-Campus” cofa nas w czasie do chwili, gdy Tucker dostrzega w barze Sabrinę. Ta scena zaistniała w „The score. Podbój”, więc przez większość powieści pojawiają się sytuacje i dialogi, która są znajome, ale pokazane zostały okoliczności od strony Tuckera i Sabriny. Ich naprzemienna narracja towarzyszy nam przez cały czas, pokazując to, czego nie wiedzieliśmy wcześniej, więc wydarzenia przeplatają się z epizodami z „The score.” Jestem pełna uznania dla autorki, że nie pogubiła się w tej historii i potrafiła umiejscowić w odpowiednim momencie poszczególne wydarzenia, które doskonale uzupełniają historię, którą w tle wówczas śledziliśmy.

To opowieść o samotności w tłumie, zwłaszcza dotyczy to Sabriny, która nie może narzekać na towarzystwo, ale ze swoimi problemami jest sama ze sobą. Jej uroda i sposób bycia zachęca do zawierania znajomości, zwłaszcza z mężczyznami, natomiast kobiety patrzą na nią z niechęcią i zawiścią. U mnie Sabrina też nie zaskarbiła sobie sympatii, ale z zupełnie innych powodów. Było mi jej żal, gdy poznałam jej przeszłość i to, jak wygląda naprawdę jej życie, ale z drugiej strony nie mogłam zrozumieć jej podejścia do niektórych spraw. W domu nie może liczyć na wsparcie, gdyż mieszka z babcią i obleśnym ojczymem, więc nie mając innego wyjścia, zawsze wraca do swojego rodzinnego miejsca, z którym nie czuje się związana uczuciowo. Niewiele osób wie, w jakich warunkach spędza czas poza pracą i kampusem. Ze swoimi dążeniami, problemami musi radzić sobie sama. Poznając ją od tej strony, było mi jej żal, ale najczęściej mnie do siebie zniechęcała. 

Ona sama mówi o sobie, że jest „jędzowata, zestresowana i mieszka w rynsztoku.” Dodałabym do tego, że ma luźne podejście do seksu. Można ją określić nawet, jako erotomankę, bo nigdy nie idzie do łóżka dwa razy z tym samym facetem. Jasno określa warunki i ściśle się tego trzyma. Z reguły takie nastawienie do życia mają męscy bohaterowie książek, ale wówczas patrzymy na to z nieco innym dystansem, niż w przypadku kobiet. Sabrina ma opinię kobiety łatwej, z którą spała większa część hokeistów i studentów. Wie czego chce, a czego nie chce zdobyć i jest przekonana, że Tucker nie jest tym, który przebije się przez jej barierę i nie złamie jej zasad gry. Wkrótce życie pokazuje, że w pojedynkę trudno jest pokonywać przeszkody, ale też dziewczyna przekonuje się, że nie wszystko można w życiu zaplanować.

Tucker nie jest typem, który łatwo rezygnuje. Wykazuje wobec niej troskę i chęć zaopiekowania się, ale z kolei ona nie zamierza łamać swoich zasad i wiązać się z kimkolwiek na stałe. On dostrzega w niej coś, czego nie widzą inni. Nie zważa na to, co o niej mówią jego współlokatorzy, znajomi i przyjaciele. Słucha tylko swego serca.

Czwartą i niestety już ostatnią część serii „Off-Campus” czytało mi się fantastycznie, podobnie jak pozostałe tomy. Pani Elle Kennedy pisze w sposób bardzo lekki, więc ja po prostu pochłaniam jej książki za każdym razem, gdy mam okazję sięgnąć po którąś z nich. Uwielbiam styl, prowadzenie poszczególnych wątków, tworzonych bohaterów i sytuacje, w które są wrzucani. Daje możliwość poczucia tego, co przeżywają poszczególne osoby, zarówno ci pierwszoplanowi, jak i pojawiający się w tle. Tetralogia „The-Campus” została wznowiona i uzupełniona spin-off'em pt.: „Efekt Grahama”, co razem stanowi doskonałe zestawienie i wciągającą historię o przyjaźni, życiowych perypetiach, ambicjach i miłości, która nie zawsze od razu zostaje zauważona i doceniona.

Recenzja pierwszego tomu I "The Deal. Układ."
Recenzja pierwszego tomu II "The Mistake. Błąd"
Recenzja tomu III "The score. Podbój"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Zysk i S-ka

Wydanie II: 01.10.2024r.
Wydanie I: 09.02.2017r. 31.05.2022r.
Premiera wersji oryginalnej: 26.09.2016 r
Ilość stron: 442
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 140x205 mm
Tytuł oryginału: The goal
Tłumaczenie: Anna Mackiewicz
ISBN: 978-83-8335-370-8
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6

sobota, 23 listopada 2024

[173./24] - 1688. -"Policjantka i romantyk" Tom III


"Policjantka i romantyk"
Seria z Hanką Lubochowską
Tom trzeci
Witold Horwath

„prawie każdy przestępca ma jakieś upodobanie, jakąś swoją piętę achillesową, za którą łatwo go złapać”

Wiadomym jest, że tam gdzie diabeł nie może, tam babę pośle i to powiedzenie bardzo pasuje do fabuły książki „Policjantka i romantyk”, gdy śledzimy poczynania bohaterki trzeciej części serii z Hanką Lubochowską. Wydaje się, że potrafi ona sobie poradzić z każdą sprawą i sytuacją. Wbrew pozorom nie jest to opowieść o miłości, chociaż taki wątek jest obecny, ale przede wszystkim jest to kryminał retro.

Akcja toczy się w 1923 roku, 3 miesiące po wydarzeniach w „Dziewczynie z Konstancina”. Hanka zamierza zacząć studia na Uniwerystecie Warszawskim. Zastajemy ją w sytuacji, gdy przyprowadza na komisariat pewnego złodziejaszka, którego nikt nie potrafił ująć. A tu, proszę! Drobna kobietka robi to bez niczyjej pomocy! Na studia chce uczęszczać pod panieńskim nazwiskiem swojej matki, czyli jako Hanka Zaniewiczówna, gdyż, jako Lubochowska jest już kojarzona z policyjnymi sukcesami, co mogłoby niepotrzebnie wzbudzać sensację wśród studentów.

Na tym samym uniwersytecie chce też studiować Symon Zmijewski. To nie jest błąd w zapisie. On tak faktycznie się nazywa. Niedawno skończył gimnazjum w Łowiczu i teraz zamierza kontynuować naukę w stolicy. Chłopak pochodzi z małej wsi o nazwie Zmijowy Łęg graniczący z Górnym Łęgiem, w którym mieszka jego ukochana Mela. Niestety, dowiaduje się o ich schadzkach brat dziewczyny, Edmund Białosnowski, który ma już upatrzonego kandydata na męża dla swojej siostry. Poznajemy Symka w momencie, gdy ucieka przed gniewem Edmunda. Na szczęście, udaje mu się to.

Jak łatwo się domyślić drogi Symka i Hanki się łączą, a wraz z tym faktem Hanka ma do rozwiązania nie tylko sprawę morderstwa na Dworcu Wileńskim, ale też kłopotów miłosnych młodszego kolegi ze studiów. Ich wątki biegną w narracji pierwszoosobowej, naprzemiennej, więc tym bardziej wnika się w wydarzenia łatwo i z ciekawością. Brakowało mi jedynie oznaczenia, kto w danym momencie opowiada nam o sobie, gdyż nie zawsze od razu jest to wiadome. Z pewnością byłoby to bardziej klarowne dla czytającego, gdyby taka informacja została zamieszczona.


Opowieść z perspektywy Hanki daje wrażenie, jakby mówiła nam o swoich przeżyciach z perspektywy czasu, gdyż nie raz zdradza nam, co stało się z jakąś osobą w dalszych latach, jaki było jej los, czy co się z kimś działo na przykład w czasie II wojny światowej, lub po wojnie. Już w pierwszym tomie pt.: „Lisica” było wiadomo, że opowiada to wszystko swoim wnuczkom, a więc niejako my także patrzymy na jej historię, jakby słuchając wspomnień.

Trzecia część serii to kolejna porcja wciągającej opowieści o kobiecie, która reprezentuje nowe podejście do roli płci pięknej w społeczeństwie. Coraz częściej widać zmieniające się obyczaje do tej kwestii, zwłaszcza w miastach. Na wsiach nadal nie tak łatwo kobietom przebić się przez wciąż funkcjonujące przekonania. Autor doskonale odwzorował realia tamtych czasów, poprzez przybliżenie wyglądu miejsc, wnętrz, strojów i sposób wysławiania się.

„Policjantka i romantyk” to dobrze napisany kryminał retro z wątkiem romantycznym, ale też obyczajowym, który nie epatuje brutalnymi opisami zbrodni, lecz mimo to można poczuć dreszczyk emocji. Dodatkowym atutem tej powieści jest umiejscowienie jej w autentycznych miejscach, które opisane są tak, jak wyglądały przed wojną. Jest to z pewnością gratka dla osób mieszkających dziś w tym obszarze, lub okolicach. W trzeciej odsłonie serii takim miejscem jest Dworzec Wileński, który powstał w 1863 roku i nosił wówczas nazwę Petersburski. Dziś w tym miejscu mieści się siedziba spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.

Takie perełki historyczne wraz z wartką akcją, klimatem lat międzywojennych i prowadzonymi sprawami sprawiają, że powieść „Policjant i romantyk” czyta się z lekkością, zainteresowaniem, ale i z emocjami. Tak jak napisał w swojej rekomendacji pan Jacek Kondracki, że jest to „dobrze opowiedziana, pełna wdzięku powieść, stanowiąca świetny materiał na film w klimacie retro”. Nic dodać, nic ująć.

Recenzja tomu I „Lisica”


Książkę przeczytałam, dzięki uprzejmości autora


Wydanie: I
Data premiery: 08.10.2024r.
Wymiary: 145x205 mm
Oprawa: miękka
Ilość stron: 352
ISBN: 978-83-68135-33-6
Wydawnictwo: Replika
Moja ocena: 6/6



piątek, 22 listopada 2024

[172./24] - 1687. - "Wahadełko w magii"


"Wahadełko w magii"
Prosty kurs wróżenia za pomocą wahadła
Dani Bryant

„Wahadełko jest narzędziem, które wymaga szacunku, pielęgnacji i połączenia.”

Dziś, widząc kogoś posługującego się wahadłem, czy różdżką, wiele osób reaguje na to z pobłażaniem, sceptycznie, a nawet sarkastycznie. Tymczasem są to narzędzia, które mogą nam pomóc w wielu aspektach naszego życia. Do tego ważna jest oczywiście wiedza i praktyka, a to pomaga nam uzyskać książka „Wahadełko w magii”, napisana przez Danię Bryant - znaną w Australii autorkę książek, zieloną wiedźmę, uzdrowicielkę i mistrzyni Reiki, więc przedstawiona wiedza to efekt wielu lat jej praktyki,

Publikacja jest jednym z elementów większej serii w wydaniu angielskim noszącej tytuł „Little Bit”, w której ukazało się już 29 książek o tematyce ezoterycznej. „Wahadełko w magii” to siedemnasty z kolei tomik. Mam nadzieję, że Studio Astropsychologii zdecyduje się wydać też inne poradniki z tego cyklu. Poza tym u nas jest ona wydana w okładce miękkiej, ale z ładną, brązowo-żółtą grafiką przyciągającą wzrok, natomiast oryginał zwiera twardą oprawę, ale z niezbyt atrakcyjną ilustracją na okładce.

Książka, a właściwie książeczka, to niewielki objętościowo poradnik, ale ma w sobie wszystko to, co potrzebne jest osobom początkującym. Zgodnie z podtytułem, jest to prosty, klarowny i bardzo łatwy w odbiorze kurs będący doskonałym wprowadzeniem w świat wahadeł. Krok po kroku autorka wprowadza nas w podstawy pracy z wahadłem, pokazując jego możliwości i korzyści z jego używania. Uchyla rąbka tajemnice pracy z wahadłem i dzieli się swoją wiedzą na ten temat zamieszczając ją w sześciu niezbyt obszernych częściach. Przedstawia w nich zasadę działania wahadełek, ich rodzaje i korzyści płynące z ich stosowania. Dowiadujemy się od czego zacząć, jak korzystać w wahadła i co możemy z ich pomocą osiągnąć.


Cały poradnik ma charakter praktyczny, czyli wraz z jego czytaniem, możemy od razu próbować wykonać prezentowane zadania i ćwiczenia. Niewątpliwie ogromnym plusem jest ostatni rozdział zawierający kręgi tematyczne. Są to plansze zwane też biometriami, które są bardzo pomocne w uzyskaniu odpowiedzi na pytania zadawane z różnych dziedzin i aspektów życiowych. Z ich pomocą możemy określić na przykład czy wybrany czas jest dobry na jakieś czynności i decyzje, jaki kryształ jest dla nas najlepszy w danym momencie, jaką mamy obecnie fazę księżyca, albo w jakiej fazie księżyca powinniśmy wykonać planowane zadania, która czakra nie działa prawidłowo, jaki kolor jest dla nas najlepszy, gdy na przykład zastanawiamy się na pomalowaniem naszego pokoju. Możliwości jest mnóstwo, więc na pewno wahadło może nam pomóc w nie jednej kwestii, w rozwiązaniu problemów, poprzez wskazanie najlepszej drogi, lub też w wyborze ścieżki kariery, nauki itd. To wszystko pokazuje, że wahadło ma szerokie zastosowanie, które poznajemy stopniowo przechodząc przez kolejne rozdziały. Są też zamieszczone tzw. puste kręgi na których możemy umieścić własny wykres tematu, który nas interesuje, a którego nie ma w tej części ujętej.

Radiestezja znana jest od bardzo dawna, o czym świadczą znaleziska pochodzące sprzed 8000 lat. Autorka we wstępnej części przedstawia nam tło historyczne używania wahadełek i różdżek, wykazując ich pochodzenie i ważną rolę, jaką kiedyś odgrywały. Od tysięcy lat w ten sposób poszukiwano źródeł wody, złóż ropy naftowej, rud metalu, kryształów i innych naturalnych źródeł. Jako ciekawostkę autorka podaje przykład, gdy podczas wojny w Wietnamie poszukiwano z j pomocą narzędzi radiestezyjnych min przeciwpiechotnych i tuneli! My nie musimy wykorzystywać ich w aż taki ekstremalny sposób. Na pewno nie raz może być przydatne w domowych warunkach i naszych osobistych dylematach. Ja mam wahadła od dawna i na przykład mogę sprawdzić świeżość jakiegoś produktu, przydatności do spożycia czy wartości odżywczych dla mojego organizmu. Używanie wahadeł daje nam ogrom możliwości, a ograniczać nas tylko może wyobraźnia.

Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem Sztukater




Wydanie: I
Data premiery polskiej: 09.08.2024r.
Data wersji oryginalnej: 05.03.2019r.
Ilość stron: 136
Wymiary:  145 x 205 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8301-699-3
Tytuł oryginału: A Little Bit of Pendulums: An Introduction to Pendulum Divination
Tłumaczenie: Anna Jurga
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Moja ocena: 6/6


czwartek, 21 listopada 2024

[171./24] - 1686. - Ezo Księgi. Księga IV: Tarot


"Tarot"
Seria: Ezo Księgi
Księga czwarta
Dominika Mak

„tarot może przemówić do każdego, kto zdecyduje się go słuchać. Jego karty odzwierciedlają uniwersalne aspekty ludzkiego doświadczenia”

Wśród wielu moich zainteresowań, w których jak wiadomo, są książki, jest także wszystko co tajemne, tajemnicze, niesamowite i niecodzienne. A taką dziedziną jest ezoteryka, która oferuje szerokie spektrum tematów i elementów z nią związanych. Jednym z ciekawszych zagadnień jest tarot, wokół którego narosło wiele mitów naznaczonych strachem i dziwnymi opowieściami. Najczęściej ludzie podchodzą do niego ostrożnie, z lękiem, niesłusznie nadając ty kartom jakieś demoniczną otoczkę. Strach bierze się z niewiedzy i opiera się nieprawdziwych opiniach rozsiewanych często przez sceptyków i przeciwników tego typu praktyk. Tymczasem jest to narzędzie nie tylko do wróżenia, z czym kojarzy się najbardziej, ale też jako doskonały towarzysz na drodze rozwoju osobistego i duchowego. Książka pt.: „Tarot” odsłania tajemnice tych pięknych kart, ukazując jej mądrą, ponadczasową duszę.


Dominika Mak przekazuje swoją wiedzę zebraną przez ponad dwudziestu lat praktyki, w której tarot odgrywa bardzo ważną rolę. Jest dla niej wsparciem, drogowskazem i przyjacielem. W jej notce biograficznej można znaleźć stwierdzenie, że miłość autorki do tarota dorównuje jej pasji do książek. Można to wyczuć w sposobie przekazywania informacji, gdyż wyczuwalna jest pasja, znajomość tematu i pozytywną energię. Tarot jest ogromnie ważnym narzędziem w pracy coacha, ale też jako narzędzie dywinacyjne i pomagające w samorozwoju. W bibliografii wymienia wprawdzie dzieła różnych tarocistów, ale nie ma tego zbyt dużo, więc widać, że włożyła w napisanie tej książki swoje doświadczenie.

Podręcznik pt. „Tarot” wchodzi w skład serii „Ezo Księgi”, w ramach której zostało wydanych już pięć części: „Czytanie z dłoni”, „Sennik praktyczny”, o którym pisałam TUTAJ, , „Astrologia” i „Horoskop miłosny”. Wszystkie mają podobną szatę graficzną, a różnią się kolorami. Każda z nich została wydana w dużym formacie, natomiast treść jest wydrukowana na ekologicznym papierze. Niestety, dla osób o słabszym wzroku czytanie może stanowić problem, bo zastosowana została mała czcionka.

Napisała ją z myślą o wszystkich tych, którzy pragną poznać język tarota i zrozumieć jego przekaz. Ujęła zagadnienia tak, by były przystępne dla każdego, a zwłaszcza dla osób początkujących. Najpierw przybliża nam w skondensowanej formie historię tarota, jego drogę, jaką przebył przez wiele wieków, by ponownie uaktywnić się w obecnych czasach. Przy okazji autorka obala wiele mitów związanych z tymi kartami, odczarowuje jego nieprawdziwe znaczenia i pokazuje przyjazną stronę tego, co karty chcą nam przekazać w odczytach. W pierwszym rozdziale zatytułowanym „Początki” zamieściła najważniejsze informacje i porady dotyczące instrukcji postępowania z talią kart, od chwili ich zakupienia, aż po prowadzenie odczytów oraz oczyszczanie po takim seansie.


Najobszerniejszą częścią są oczywiście dokładne opisy poszczególnych kart. Autorka podeszła do tematu inaczej, niż jest to w innych tego typu publikacjach, gdyż najpierw omawia Małe Arkana, a potem Wielkie Arkana. Uważam, że jest to bardzo dobra propozycja dla osób zaczynających swoją przygodę z tarota, gdyż każda karta została dosyć obszernie opisana z uwzględnieniem ułożenia kart w pozycji prostej i odwróconej.

Czy w dzisiejszych czasach jest miejsce dla tarota? Uważam, że tak, gdyż nie trzeba koniecznie używać ich tylko i wyłącznie do poznawania przyszłości. To świetny, wiarygodny i szczery do bólu doradca, który zawsze powie prawdę, odpowiednio pokieruje naszą drogą, pomoże podjąć ważne i mniej ważne decyzje, więc warto poznać jego symboliczny sposób wyrażania się.

Recenzja Księgi I: "Czytanie z dłoni"
Recenzja Księgi II "Sennik praktyczny"
Recenzja Księgi III "Astrologia"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem RM


Wydanie: I
Data premiery: 23.10.2024r.
Ilość stron: 160
Wymiary: 165x235 mm
Oprawa: miękka
ISBN 788381519090
Wydawnictwo RM
Moja ocena: 5/6



Gatunki

E - booki (73) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (70) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (2) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (29) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (127) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (42) literatura motywacyjna (22) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (208) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (13) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (116) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (12) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (57) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (45) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (31) podróże (9) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (28) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (495) polski autor (655) polskie książki (533) poradnik (179) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (9) porady (1) powieść (145) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (39) powieść jednotomowa (62) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (29) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (13) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (13) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (3) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (341) romans LGBT (2) romans New Adult (11) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (38) romans i magia (6) romans i sensacja (37) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (12) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (12) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (156) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (74) thriller (52) thriller kryminalny (14) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (40) trailer (1) trylogia (83) turystyka (10) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (56) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (292) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)