
Ten rok nie rozpieszcza nas pod względem pogody. Jak każdy chyba, tak i ja spodziewałam się typowo letniego lipca, więc na pierwsze jego dni zaplanowaliśmy sobie kilkudniowy wypad do Trójmiasta. Dwa lata temu byliśmy tutaj przez jeden dzień. Był to piękny, słoneczny październik, który w zestawieniu z tegorocznym lipcem wypadła znacznie lepiej jeśli chodzi o aurę. No, ale cóż, w Polsce pogoda to loteria i trzeba się z tym jakoś pogodzić. Mimo niezbyt przyjaznej pogody, spędziliśmy pięć dni aktywnie zwiedzając Gdańska, Gdańsk Oliwę, Westerplatte, Gdynię i Hel, na który popłynęliśmy katamaranem.
W Gdańsku zachwyciły nas jak zawsze piękne uliczki, Stare Miasto, kamieniczki i ogólnie atmosfera miasta, ale trafuliśmy też w miejsca niezwykłe, dające dobrą zabawę i świetne przeżycia. Pierwsze z nich to restauracja "Ministerstwo Magii", a drugie - Muzeum Iluzji "DeJa Vu Muzeum"
Była też jedna nagroda wygrana w
wyzwaniu czytelniczym na Facebooku organizowanym przez serwis Lubimy Czytać. Trzeba było w czerwcu przeczytać jakąś książkę, której akcja dzieje się w miejscu, które chciałabym odwiedzić. Książek z takim wątkiem przeczytałam wówczas
13, więc okazało się, że byłam jedną z tych osób, które miały takich powieści najwięcej.
A oto moja nagroda:
Niestety. lipiec dał się też nam we znaki negatywnie, bo mieliśmy epizod zdrowotny, (nie dotyczył mnie bezpośrednio, ale dostarczył stresu). Zatem miesiąc lipiec dał nam zarówno dobre chwile, jak i te trudniejsze. Było więc mało czasu na czytanie, czy pisanie recenzji. Ja robiłam to, by czymś zająć głowę. I tak przeczytałam 13 książek, w tym dwa e-booki Recenzji powstało 14, ale wśród nich są dwie dotyczące książek przeczytanych w czerwcu i jedna zaległa sprzed kilku miesięcy. Zatem lipcowych lektur dotyczy tylko 11 tekstów.
Książki, które zdobyły największą ilość punktów w lipcu:
"Aż do ostatniej chwili",
za niepowtarzalny klimat, świetny pomysł i wykonanie.
Jak widać - na zdjęciu jest też poradnik "Zmysły - twoje ukryte moce", które traktuję jako osobną kategorię, bo nie jest to beletrystyka. Poradnik wraz publikacją "96 pytań" zasługuje z pewnością na uwagę ze względu na swoją oryginalność.
Najsłabszą książkę według mnie, którą przeczytałam w lipcu była:
"Wyrwana z przepaści"
A co mam w planach czytelniczych?
Są wśród nich książki, które miałam zamiar przeczytać w lipcu, ale wydarzenia, jakie dostarczył mi miniony miesiąc sprawiły, że po prostu zabrakło mi czasu. Przeszły, więc te tytuły na plany sierpniowe.
UDANEGO, ZACZYTANEGO
I PIĘKNEGO SIERPNIA!