"Zmysły - Twoje ukryte moce"
Kinga Ludwikowska
"To od nas zależy, czy stworzymy wewnętrzną przestrzeń pełną miłości i akceptacji,
czy zapełnimy ją niekończącą się krytyką i wątpliwościami".
Na co dzień rzadko zastanawiamy się nad tym, jak wiele zawdzięczamy naszym zmysłom. Wzrok pozwala nam podziwiać otaczający świat, słuch wychwytuje ulubione dźwięki, a smak i węch sprawiają, że zwykły posiłek może stać się prawdziwą przyjemnością. Dotyk z kolei daje poczucie bliskości i bezpieczeństwa. Korzystamy z nich nieustannie, często całkowicie automatycznie. W codziennym pośpiechu niewiele uwagi poświęcamy temu, jak odbieramy rzeczywistość i jak wiele informacji dostarczają nam nasze zmysły. Być może właśnie dlatego coraz częściej szukamy sposobów na zwolnienie tempa i większą uważność. Temu zagadnieniu poświęcona jest książka „Zmysły – Twoje ukryte moce”.
Już od pierwszych stron widać, że autorka postawiła przede wszystkim na praktykę. Treści teoretycznych nie ma tu wiele. Każdy rozdział rozpoczyna się krótkim wprowadzeniem, który pozwala lepiej zrozumieć dane zagadnienie, ale też stanowi punkt wyjścia do dalszej pracy. Najwięcej miejsca zajmują ćwiczenia, pytania skłaniające do refleksji, afirmacje oraz różnego rodzaju zadania związane z relaksem, wyciszeniem i uważnością.
Nie jest to zatem publikacja, którą można przeczytać w jeden wieczór i odłożyć na półkę. To raczej książka do przepracowania, do której warto wracać regularnie i korzystać z niej we własnym tempie. Jej głównym celem jest rozwijanie uważności, lepszego poznawania siebie oraz bardziej świadomego doświadczania świata za pomocą zmysłów.
Ciekawym zagadnieniem jest materiał dotyczący „Super-zmysłu”, który tworzą nasze słowa i myśli. To właśnie od nich zaczyna się cała podróż przez książkę. Taki wybór może początkowo zaskakiwać, ale im dalej zagłębiamy się w lekturę, tym bardziej staje się zrozumiały. W końcu to sposób, w jaki myślimy o sobie i świecie, wpływa na to, jak odbieramy codzienne doświadczenia. Dopiero po tym wstępie autorka przechodzi do pięciu klasycznych zmysłów: wzroku, słuchu, dotyku, smaku i węchu.
Każdy rozdział poświęcony jest jednemu z nich. Konstrukcja wszystkich części jest podobna, dzięki czemu książka jest przejrzysta i łatwa w odbiorze. Na początku autorka przybliża charakter danego zmysłu, dzieli się własnymi doświadczeniami i pokazuje, jaką rolę odgrywa on w jej życiu. Następnie przechodzimy do ćwiczeń. Jest ich naprawdę dużo i są bardzo różnorodne. Niektóre zachęcają do obserwacji własnych reakcji, inne do skupienia się na chwili obecnej lub świadomego przeżywania codziennych sytuacji.
Podobało mi się to, że książka nie narzuca żadnego tempa pracy. Nie ma tutaj poczucia, że wszystko trzeba wykonać od razu. Wręcz przeciwnie – autorka zachęca, by zatrzymać się przy tych ćwiczeniach, które w danym momencie wydają się najbardziej potrzebne lub interesujące. Dzięki temu każdy może korzystać z publikacji na swój sposób.
Na końcu każdego rozdziału znalazło się miejsce na własne notatki, przemyślenia i obserwacje. To niewielki dodatek, ale dobrze wpisuje się w charakter książki. Pokazuje, że nie chodzi tu wyłącznie o przeczytanie kolejnych stron, ale przede wszystkim o osobiste doświadczenie i refleksję.
W całej publikacji znajdziemy aż 260 ćwiczeń, 800 pytań oraz 300 afirmacji. To ogrom materiału, który sprawia, że z książką można pracować przez wiele tygodni, a nawet miesięcy. Nie jest to więc lektura na jeden weekend, lecz raczej towarzysz dłuższej podróży w głąb siebie. Ja spędziłam przy niej aktywnie czas, gdyż prezentowane ćwiczenia zachęcają do ich wykorzystania i wypróbowania na sobie tego, o czym pisze autorka.
„Zmysły – Twoje ukryte moce” to propozycja przede wszystkim dla osób zainteresowanych rozwojem osobistym, uważnością i pracą nad własnymi emocjami. Osoby oczekujące rozbudowanych analiz naukowych czy psychologicznych mogą odczuć pewien niedosyt, ponieważ teoria schodzi tutaj na dalszy plan. Jeśli jednak ktoś szuka praktycznych ćwiczeń i inspiracji do bardziej świadomego przeżywania codzienności, znajdzie tu wiele wartościowych treści.
To spokojna, pozytywna książka, która przypomina o czymś bardzo prostym, a jednocześnie często zapominanym – że świat można odkrywać nie tylko poprzez wiedzę i analizę, ale także poprzez własne zmysły. Czasem wystarczy na chwilę się zatrzymać, by dostrzec znacznie więcej, niż wydawało nam się do tej pory.
Ciekawym uzupełnieniem jest publikacja "96 pytań", o której opowiem wkrótce.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorką i jej wydawnictwem
Data premiery: 28.10.2025r.
Ilość stron: 284
Okładka: miękka
Wymiary: 225 x 150 mm
ISBN 978-83-977649-1-0
Wydawca: Kinga Ludwikowska
Moja ocena: 6/6




Wysoka ocena. Cięzko mi sobie wyobrazić, jakie ćwiczenia dotyczące zmysłów znajdą sie w książce, ale nie mówię "nie" :)
OdpowiedzUsuńDobrze, że autorka postawiła na praktykę, a nie tylko teorię :)
OdpowiedzUsuń