Czerwiec dał nam wszystkim się we znaki w swoich ostatnich dniach panowania. Wprawdzie pierwsza połowa była z umiarkowanymi temperaturami, ale końcówka miesiąca wystartowała wraz z początkiem lata mocno w górę. Żyję już trochę na tym świecie i nie pamiętam tak ekstremalnych temperatur w Polsce. Owszem, były ponad trzydziestostopniowe upały, ale nigdy temperatura nie przekroczyła 40 stopni. Trochę się nie dziwię, że tak się dzieje, bo wystarczy spojrzeć na nasze zabetonowane miasta i bezmyślne wycinanie drzew. Ja, na szczęście, od kilku lat mieszkam poza tymi betonozami i mogę cieszyć się świeżym, zdrowym powietrzem i osłoną drzew, które dają wytchnienie. Jednak dopóki w miastach nie pojawi się więcej zieleni zamiast wszechobecnej kostki i płyt betonowych, to lepiej nie będzie.
W czerwcu, jeszcze przed upałami, mieliśmy trochę zajętego czasu, gdyż było kilka grup turystycznych do oprowadzenia. Potem to my byliśmy turystami, bo zrobiliśmy sobie krótki wypad w Polskę, a konkretnie do Buska Zdroju - turystycznie. To, co mnie w nim zachwyciło to park w środku miasteczka, a nie betonowy plac z kamieniczkami. Z pewnością jest to świetny pomysł, by zmienić nasze miasta w oazę zieleni.
Pomysł z wyjazdem do Buska narodził się w zeszłym roku, gdy usłyszałam o rzeźbie "Gaja", która wzbudziła kontrowersje i zebrała od niektórych osób słowa krytyki. Ja jestem nią zachwycona, bo dzieło pana Maurycego Gomulickiego jest po prostu piękne. Uważam, że to hołd dla piękna żeńskiej płci.
Oczywiście - jak Busko to Wojciech Bellon
lider zespołu Wolna Grupa Bukowina
i jego "Majster Bieda"
A poniżej jeszcze kilka ujęć miasteczka beze mnie :)
Zamek Dersława z pysznym jedzeniem
Dużo zieleniPoza Buskiem Zdrój zwiedziliśmy jeszcze Tarnów. W drodze do tego miasta wpadliśmy do Pacanowa i do Dąbrowy Tarnowskiej. Ale o tym tylko wspominam, bo post byłby bardzo długi, a czas by napisać coś o książkach, więc tylko kilka ujęć:
TARNÓW
 |
| Czy wiedzieliście, że w Tarnowie wisi księżyc? |
Tarnów to też miasto Maszkaronów
I z tą Wiedźmą Maszkaronem musiałam też mieć zdjęcie, jako Wiedźma z Wielkopolski
I oczywiście Ławeczka Poetów



A teraz czas na książki
W czerwcu przeczytałam 20 książek, w tym było 5 poradników. Recenzji powstało 24, w tym znalazły się recenzje książek przeczytanych w maju. Nie wszystkie czerwcowe lektury zostały opisane, bo przeczytałam ja w ostatnich dniach miesiąca, więc nadrobię to w lipcu.
Nie miałam w minionym miesiącu złych książek. Jedynie były jedne słabsze od drugich, więc pod tym kątem patrząc,
Najsłabsza książką w czerwcu była
"Na cienkiej tafli uczuć"
dlaczego otrzymała 4/6 punktów, pomimo ładnej okładki?
Najlepszą książką ...
- i tu zawsze mam problem, bo było ich dużo. Największą ilość punktów w czerwcu otrzymały:
"Bloomed", "Zanim straciliśmy siebie", "Czernica", "Niania z piekła rodem", "Norunn", "Między miłością, a nienawiścią", „Focus love” i Emigrantka. Każda była inna, bardzo mnie wcięgnęły swoją historią. Gdybym musiała wybrać najlepszą z nich, to wskazałabym na powieść
EMIGRANTKA
ze względu na klimat epoki, niestandardowy romans na tym tle i ładny, literacki styl autorki, dzięki któremu przeczytałam tę opowieść z przyjemnością.
A CO W LIPCU?
Mam już plany turystyczne, przynajmniej na początek miesiąca, bo ponownie wyruszam do Trójmiasta, ale tym razem na kilka dni. Byłam tam dwa lata temu na jeden dzień i w październiku.
TUTAJ wspomniałam o mojej pierwszej eskapadzie.
Teraz chcę doświadczyć tych miast, zwłaszcza Gdańska i Gdyni, w letni czas i na pewno będzie mi towarzyszyła książka. Jaka? Jeszcze nie wiem, ale na pewno któraś z poniższych:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli któryś z komentarzy nie jest widoczny, proszę o cierpliwość. System bloggera czasami wrzuca komentarze do zatwierdzenia.
Każda recenzja to moje subiektywne odczucia! Wasze mogą być zupełnie inne i zawsze jestem ciekawa Waszych opinii.
Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą.
Wpisy o charakterze spamu oraz z reklamami firm lub produktów będą usuwane.