"Jestem wystarczająca
Jak pokochać siebie"
Katarzyna Białkowska,
Joanna Zaręba
„dotarcie do prawdy o nas samych, to pierwszy konieczny krok w stronę wolności, komfortu życia we własnej, nie zawsze doskonałej, ale za to wyłącznie naszej skórze."
Z pewnością są wśród nas osoby, które starają się robić wszystko jak najlepiej, a mimo to nie osiągają oczekiwanych efektów. Czują się niedoceniane, sfrustrowane, przekonane o własnej niedoskonałości. Niepostrzeżenie wpadają w pułapkę perfekcjonizmu, z której trudno się wydostać. Autorki książki „Jestem wystarczająca. Jak pokochać siebie” przyglądają się właśnie takim osobom i próbują odpowiedzieć na pytanie: dlaczego nie wychodzi mi tak, jak bym chciała/chciał? Odpowiadają zarówno na te, jak i na wiele innych pytań wskazując na nawyki, przekonania i zachowania, które blokują nam drogę do szczęśliwego, satysfakcjonującego życia.
Tytuł wskazuje, że jest to publikacja skierowana głównie do kobiet, ale po poznaniu treści, mogę śmiało stwierdzić, że jej przekaz jest uniwersalny. Z porad skorzystają również mężczyźni, bo potrzeba bycia „wystarczającym” nie ma płci. To doświadczenie wszystkich, którzy żyją w napięciu, próbując sprostać oczekiwaniom własnym lub cudzym. Autorki zachęcają, by zatrzymać się na chwilę i spojrzeć na siebie z większą łagodnością.
Jednym z głównych tematów książki jest wewnętrzny krytyk, czyli głos, który z czasem siedzi a naszych głowach traktować i wciąż podważają nasze decyzje, dodają im wątpliwości, albo wręcz umniejszają naszą pewność, że potrafimy coś zrobić dobrze. Wewnętrznemu krytykowi zawsze coś nie pasuje, wciąż jest niezadowolony, karcący, narzekający i dlatego warto nauczyć się go poskramiać. Nikt nie jest od tego wolny, nawet autorki, bo ten karcący głos pojawiał się także wówczas, gdy pisały tę książkę. Porównują go do kłującego kaktusa, który swoimi dotknięciami przypomina nam o naszych niedoskonałościach i nie dostatecznym efekcie naszych poczynań.
W parze z nim często idzie perfekcjonizm, gdyż to on wiedzie prym przy wszystkim, co robimy. Panie Białkowska i Zaręba uczą, jak to wszystko rozpoznać, oswoić i zastąpić bardziej wspierającą nas osobistą narracją. Nie obiecują cudownej przemiany, ale proponują konkretne ćwiczenia, pytania do refleksji i przykłady z życia, które pomagają zrozumieć źródła perfekcjonizmu. Zachęcają do przyjrzenia się własnym przekonaniom: skąd się wzięły, komu służą i czy rzeczywiście są nasze. Poruszają też rolę social mediów, które w dzisiejszych czasach maja ogromny wpływ na nasze samopoczucie, samoocenę, samokrytykę i akceptację siebie. Podkreślają z jakimi objawami mamy do czynienia proponując w jednym z rozdziałów zestaw pytań, dzięki którym możemy ustalić jak blisko jesteśmy niebezpiecznej granicy perfekcjonizmu i czy nie tkwimy już w jego pułapce.
Książka trafia w sedno doświadczeń wielu kobiet żyjących pod presją perfekcjonizmu. Pokazuje, jak destrukcyjny potrafi być: odbiera radość, niszczy relacje, prowadzi do przepracowania, a nawet wypalenia. Autorki nie moralizują — zapraszają do refleksji i proponują sposoby na uciszenie wewnętrznego krytyka.
Ogromnym atutem są historie bohaterek, które zmagają się z różnymi obliczami perfekcjonizmu. Dzięki nim czytelniczka widzi, że nie jest sama, a zmiana jest możliwa — krok po kroku, bez presji. Język autorek jest prosty, ciepły i przystępny, co sprawia, że mimo trudnych tematów książkę czyta się lekko i z poczuciem bezpieczeństwa.
Struktura książki jest przejrzysta. Pierwsze dziewięć części to solidna dawka wiedzy o perfekcjonizmie i mechanizmach, które go podtrzymują. Dziesiąta część stanowi sedno, gdyż pokazuje, jak teorię przekuć w czyn. Autorki proponują praktyczne narzędzia, dzięki którym dokonamy zmian w sposobie myślenia o sobie i świecie i nadamy inną perspektywę sprawom, które nas spotykają i nie pozawalają spokojnie podążać za swoim celem, bez wiecznego krytykowania siebie i poczucia perfekcjonizmu.
„Jestem wystarczająca” to lektura, która uczy, jak odzyskać spokój ducha, a przede wszystkim - zgodnie z podtytułem poradnika- jak pokochać siebie, taką „nie idealną”, lecz prawdziwą. Pani Katarzyna Białkowska była mi znana do tej pory z dwóch książek o charakterze beletrystycznym, które należą do serii, którą debiutowała w 2024 roku. Książką „Gra o serce” i „Gra o miłość” pokazała, że potrafi doskonale pisać historie pełne emocji i psychologicznej głębi. Poradnik „Jestem wystarczająca” potwierdził jej umiejętność wgłębiania się w osobowość człowieka, rozumienia jego stanu emocjonalnego i psychicznego oraz towarzyszenia w procesie budowania samoakceptacji. Razem z panią Joanną Zarębą napisały książkę, która w delikatny, ale bardzo trafny sposób dotyka doświadczeń osób żyjących pod presją perfekcjonizmu. Materiał w niej przedstawiony łączy w sobie empatię, wiedzę psychologiczną i praktyczne narzędzia, tworząc lekturę, która nie tylko tłumaczy, skąd bierze się poczucie niewystarczalności, ale też pokazuje, jak krok po kroku budować bardziej życzliwą relację z samą sobą. To mądra, kojąca propozycja dla wszystkich, którzy czują, że wymagają od siebie zbyt wiele, i którzy chcieliby wreszcie pozwolić sobie być po prostu ludźmi, a nie perfekcyjnymi wersjami siebie.
Data premiery: 11.02.2026r.
Ilość stron: 272
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka
ISBN 978-83-8400-114-1
Wydawca: Wydawnictwo RM
Moja ocena: 5/6






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli któryś z komentarzy nie jest widoczny, proszę o cierpliwość. System bloggera czasami wrzuca komentarze do zatwierdzenia.
Każda recenzja to moje subiektywne odczucia! Wasze mogą być zupełnie inne i zawsze jestem ciekawa Waszych opinii.
Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą.
Wpisy o charakterze spamu oraz z reklamami firm lub produktów będą usuwane.