Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jedersafe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jedersafe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 czerwca 2026

[118/26] - 2056.: "Bloomed" Tom I


"Bloomed"
Spin off trylogii
Universe
Tom pierwszy
Jedersafe

„Światów jest tak wiele, ile ludzi"

Trylogia „Universe” a konkretnie jej pierwszy tom „Beginning Moon” był debiutem pani Jedersafe w 2023 roku. Od tamtej pory wydała już sześć książek, które cieszą się uznaniem czytelników, w tym moim. Jej powieści za każdym razem mnie wciągają oryginalną historią, dlatego zawsze, gdy widzę jej nowe dzieło, z ciekawością po nią sięgam. Tak też stało się z książką „Bloomed”, która zwraca na siebie uwagę pięknym wydaniem z pastelową okładką i barwionymi brzegami. Wnętrze, mimo że czarno-białe, wyróżnia się grafiką z kwiatowym motywem, która znajduje się na wewnętrznej stronie oprawy, ale też zawsze ozdabia początek każdego rozdziału. Uzupełnieniem są delikatne, ładne rysunki nawiązujące do tego, co się dzieje na kartach powieści. Dodam jeszcze, że wydawnictwo Amare oferuje ten tytuł w dwóch wersjach: z okładką miękką ze skrzydełkami i okładką twardą.


Sofia Linares razem z bratem Thiago uciekła z rodzinnej Andaluzji do Bostonu, wierząc, że właśnie tam rozpocznie nowe, lepsze życie. Rzeczywistość szybko weryfikuje jej marzenia. Dziewczyna ciężko pracuje w nocnym pubie, by utrzymać siebie i brata. Thiago nie zamierza jednak szukać pracy. Czas spędza na imprezach ze swoim kumplem Dutchem, pije alkohol i prowadzi szemrane interesy. Sofia wciąż czuje wobec niego wdzięczność za to, że pomógł jej uciec od dawnego życia, dlatego nie potrafi zostawić go samego, mimo że coraz mniej na tę wdzięczność zasługuje. Na dodatek Dutch wyraźnie ją nagabuje, a Thiago nie robi nic, by stanąć w obronie siostry.

Nic więc dziwnego, że z twarzy Sofii zniknął uśmiech. W jej oczach widać jedynie zmęczenie, cierpienie i smutek. To właśnie one przyciągają uwagę Ethana, syna Franceski i Dominika, których doskonale poznaliśmy w trylogii „Universe”. Muszę przyznać, że mogą być dumni ze swojego syna. Ethan Brown wyrósł na mądrego, empatycznego i spostrzegawczego mężczyznę. Nie potrafi przejść obojętnie obok osoby, która wyraźnie cierpi, dlatego smutne oczy barmanki nie dają mu spokoju.


Historia zawarta w „Bloomed” wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Nie jest to historia, która od razu pędzi na złamanie karku, bo autorka stopniowo wprowadza nas w życie bohaterów i pozwala lepiej ich poznać. Mnie takie tempo zupełnie nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie – dzięki temu mogłam lepiej zrozumieć Sofię i jej codzienność, a także dostrzec, jak wiele dźwiga na swoich barkach. Także jej relacja z Ethanem rozwija się spokojnie, naturalnie, bez pośpiechu.

Autorka pozwala wybrzmieć smutkowi Sofii. Wnika w jej duszę tak głęboko, że razem z bohaterką odczuwamy wszystkie jej emocje. Dziewczyna doskonale zdaje sobie sprawę, że Ethan pochodzi z zupełnie innego świata. Do tego ma bardzo niskie poczucie własnej wartości. Uważa się za gorszą od innych, dostrzega w sobie same wady i nie potrafi uwierzyć, że ktoś mógłby ją pokochać. Tym bardziej spodobało mi się zachowanie Ethana. Nie odpuszcza, ale też niczego na niej nie wymusza. Cierpliwie pokazuje Sofii, że zasługuje na szacunek, troskę i miłość.


Ethan, mimo młodego wieku, jest bardzo dojrzały. Nie epatuje swoim bogactwem ani nie daje nikomu odczuć, że stać go na więcej niż większość ludzi. Jest po prostu dobrym, życzliwym chłopakiem, któremu życie stworzyło lepsze warunki do rozwoju. Nie ocenia innych przez pryzmat pieniędzy. Zamiast tego próbuje zrozumieć Sofię i zrobić wszystko, by przebić się przez mur, który wokół siebie zbudowała. Cierpliwie skraca dystans, jaki dziewczyna sama stwarza, przekonana, że różnice majątkowe ich dzielą. Dla Ethana nie ma to jednak żadnego znaczenia. Dostrzega w Sofii wartościową osobę i właśnie to jest dla niego najważniejsze.

Myślę też, że osoby, które nie czytały trylogii „Universe”, nie mają powodów do obaw. Autorka w kilku momentach przypomina najważniejsze wydarzenia z tamtej serii, dlatego bez problemu można odnaleźć się w fabule. Co więcej, znajomość wcześniejszych książek wcale nie jest konieczna, ponieważ „Bloomed” opowiada zupełnie odrębną historię. Oczywiście dla czytelników „Universe” dodatkową przyjemnością będzie ponowne spotkanie z dobrze znanymi bohaterami i możliwość zobaczenia, jak potoczyło się ich życie.

Pani Jedersafe po raz kolejny mnie nie zawiodła. Zafundowała mi solidną porcję emocji, a zakończeniem pierwszego tomu spin-offu pozostawiła mnie z mnóstwem obaw o dalsze losy bohaterów.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 15.05.2026r.
Ilość stron: 374
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami i druga wersja: okładka twarda
ISBN: 978-83-8423-601-7
Wydawnictwo: Amare
Moja ocena: 6/6


wtorek, 26 sierpnia 2025

[144/25] - 1857.: - "Cloven"


"Cloven"
Jedersafe

"Nie bój się zmian, one są potrzebne"

Wokół schizofrenii narosło wiele mitów, które niestety do dziś są powielane. Jednym z nich jest przekonanie, że schizofrenia powoduje rozdwojenie osobowości — mylone często z zaburzeniem dysocjacyjnym tożsamości. Tymczasem schizofrenia to choroba o zupełnie innym charakterze: pełna wewnętrznego chaosu, zniekształconego postrzegania rzeczywistości, trudności w komunikacji i funkcjonowaniu społecznym. Literatura rzadko podejmuje temat schizofrenii w sposób uczciwy, pozbawiony sensacyjności czy mitów. Tym bardziej warto docenić powieść „Cloven” autorstwa pani Jedersafe, która nie tylko mierzy się z tym trudnym tematem, ale robi to z empatią, subtelnością i głębokim zrozumieniem.


Elodie Wilson wraca do rodzinnego miasta po rocznym pobycie w Londynie. Gdy wyjeżdżała, nie spodziewała się, że pojawi się ponownie w Los Angeles jako narzeczona Justina Rootsa, który ma osobowość narcystyczną. Niestety – ona tego nie widzi. Natomiast zauważa to Maximilian Hackett - jej dawny sąsiad, przyjaciel i obiekt młodzieńczych westchnień. On do tej pory nie pogodził się z jej wyjazdem, tym bardziej, że wówczas ona zostawiła tylko krótką wiadomość i zniknęła. Nie potrafił tego zrozumieć, a jego choroba schizofrenia potęgowała tylko chaos w jego umyśle.

Teraz Eloise znowu mieszka w swoim dawnym domu, którego okna z jej pokoju są skierowane dokładnie w okna jego domu, więc Max znowu może ją obserwować, tak jak kiedyś.

Miałam już okazję poznać twórczość pani Jedersafe, śledząc jej rozwój od początku, czyli od debiutanckiej książki "Beginning Moon" , która rozpoczynała trylogię UNIWERSUM. Byłam zafascynowana napisaną w niej historią, więc z ciekawością sięgnęłam po jej najnowszą powieść. I nie zawiodłam się, bo ponownie autorka napisała opowieść pełną emocji i wydarzeń.

Dwa lata temu po raz pierwszy pani Jedersafe zaistniała na wydawniczym rynku pisząc pierwszy tom swojej debiutanckiej trylogii „Universe”, która składała się z powieści "Beginning Moon", "Flame Moon" i "Destiny Moon". Jej bohaterowie: Francessa i Dominic zaznaczają się też w „Cloven”, ale tylko, jako króciutki epizod poboczny i w nietypowej formie, ale nie o nich jest ta opowieść. Ich przeżycia były tak fascynujące, że po poznaniu całej ich historii pojawiła się u mnie cicha obawa o jakość kolejnych powieści autorki. Okazało się, że były one nieuzasadnione, bo autorka po raz kolejny udowadnia jej pisarstwo nie jest płytkie i słodkie, lecz głębokie, wielowarstwowe i płynne. Rewelacyjnie potrafi pisać o psychice, relacjach i emocjach w sposób, który porusza i zostaje z czytelnikiem na długo.


Nic więc dziwnego, że pani Jedersafe ponownie wciągnęła mnie w świat swoich bohaterów, ich stan umysłu i duszy. Zarówno Eloise, jak i Max są postaciami z krwi i kości — pełnymi sprzeczności, lęków, pragnień. Autorka nie boi się pokazać ich słabości, frustracji i wewnętrznych rozterek. Szczególnie poruszające jest ukazanie schizofrenii Maxa — nie jako sensacyjnego tła, lecz jako realnego wyzwania, z którym można żyć, funkcjonować i kochać. To spojrzenie pełne empatii i zrozumienia, które przełamuje stereotypy i daje nadzieję.

Fabuła toczy się spokojnie sukcesywnie odsłaniając przed nami kolejne sekrety i wydarzenia, także te z przeszłości. Akcja dzieje się zarówno obecnie, jak i kilka lat temu, zanim jeszcze Elodie wyjechała do Londynu.

Jednym z najmocniejszych punktów powieści jest sposób, w jaki autorka przedstawia schizofrenię. Nie jako etykietę, lecz jako realne doświadczenie, z którym można żyć, funkcjonować, kochać. Autorka umiejętnie gra na naszych uczuciach i emocjach powodując to, że dogłębnie wszystko odczuwamy. Pokazuje też tradycyjne podejście osób postronnych do tej choroby, gdy postrzegają taką osobę jako niezrównoważoną, niebezpieczną i szaloną.


Poznając Maxa coraz lepiej, widać, że nie jest „wariatem” — choć tak postrzegają go niektóre osoby z jego otoczenia. Tymczasem on doskonale radzi sobie ze swoim umysłem, który czasami przysparza kłopotów w postrzeganiu rzeczywistości. Jego wewnętrzne monologi, pełne lęku, tęsknoty i niepewności, są poruszające i autentyczne. Ważnym aspektem w tym wątku są sesje psychologiczne, w których uczestniczymy razem z nim. Pokazują one go takim, jaki jest, jak się czuje, o czym marzy, ale przede wszystkim dostrzegamy jego tok rozumowania i postępy, jakie robi. Jego rozmowa z psychoterapeutką jest poruszająca, wnikająca w jego duszę, a przez to działająca na nasze emocje. To młody człowiek, któremu pewnego dnia zawalił się świat, gdy usłyszał diagnozę. Stara się normalnie żyć, robić wszystko to, co jego rówieśnicy, ale nie zawsze jest to łatwe. Elodie nigdy go nie oceniała, razem spędzali dużo czasu, a gdy wyjechała nagle, bez słowa wyjaśnienia, on czuje się samotny, opuszczony i … zły.


Narracja jest zarówno z punktu widzenia Maxa, jak i Eloise, prowadzone w narracji pierwszoplanowej w czasie teraźniejszym. Moim jedynym zastrzeżeniem jest brak wyraźnego oznaczenia w poszczególnych rozdziałach, kto w danym momencie nam opowiada jakieś wydarzenie. Można się tego domyślić, gdy wnikamy w treść, ale nie od razu jest to wiadome. Podobnie było we wcześniejszej jej książce, i tu nic się nie zmieniło. Podobnie jak nadawanie tytułów rozdziałom, ale to akurat jest na plus.

Zarówno Elodie jak i Maximilian zwierzają się nam ze swoich frustracji, przeżyć, rozterek. Wgłębiamy się też w odmęty schizofrenii, która tutaj jest pokazana inaczej. Pokazuje nieco inne oblicze tej choroby, pokazując, że można z nią funkcjonować normalnie. Max jest wprawdzie schizofrenikiem, ale skutecznie z nią walczy uczęszczając na terapię. Jego stan został ukazany wiarygodnie i bez przesady. Elodie to osoba wrażliwa, dająca się lubić, ale niestety, daje sobą manipulować. Sympatię wzbudzają nie tylko główni bohaterowie, ale też osoby im towarzyszące, chociażby przyjaciel Maxa - Zane.



"Cloven" to powieść z oryginalnym pomysłem, nietypowym rozwojem sytuacji opowiadającej o miłości, której nie przeszkadza żadna choroba ani ograniczenia. To przede wszystkim opowieść o miłości, która nie boi się trudnych emocji, nie boi się choroby, przeszłości ani społecznych uprzedzeń. Pani Jedersafe napisała historię, mówiącą, że prawdziwe uczucie nie musi być idealne — wystarczy, że jest prawdziwe.

To jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku, która pozostawia po sobie ogromną burzę emocjonalną. Porusza nie tylko sprawy związane ze schizofrenią, ale też wiele innych życiowych kwestii. Obok tego tematu wyłania się też toksyczna relacja, w jakiej tkwi Elodie, a tego ona nie dostrzega. Wykazuje typowe objawy ofiary człowieka, który ma narcystyczną osobowość i nawet na odległość wciąż kontroluje dziewczynę nie dając jej przestrzeni dla siebie samej.

Autorka pięknie i bardzo sugestywnie oddaje wszystko to, co czują bohaterowie, wszelkie rozterki, obawy, uczucia, które łączą dwie osoby. Nie jest to zatem książka o chorobie lecz o młodym człowieku, który z nią żyje i o dziewczynie, która nie tylko wraca do rodzinnego miasta, ale też opowiada o powrocie do siebie — i do kogoś, kto nigdy nie przestał czekać.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery: 16.05.2025r.
Ilość stron: 420
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8373-737-9
Wydawnictwo: Amare
Moja ocena: 6/6

piątek, 12 lipca 2024

[101./24] 1616. - "Destiny moon" - UNIVERSE Tom III


Destiny moon
Trylogia Universe
Tom trzeci
Jedersafe

„Nic nie boli bardziej, niż strata kogoś bliskiego

Z ciekawością czekałam na trzeci tom „Trylogii Universe”, który został zatytułowany „Destiny moon” po tym, jak potoczyły się losy bohaterów w tomie pierwszym „Beginning Moon" i drugim pt. „Flame Moon". Warto zaznaczyć, że każdy tom ma cudną okładkę, za co wydawnictwu Amare należy się ogromy plus. Zwracają swoją grafiką uwagę, a do tego przyciągają bogatą w wydarzenia fabułą.


Dominic Brown i Francessa Anfrew mają za sobą ciężkie i traumatyczne przejścia, które nie pozwoliły im na spokojne życie i cieszenie się sobą. Teraz, po sześciu latach, odkąd w drugim tomie "Flame moon" rozegrały się dramatyczne zdarzenia, wydaje się, że w końcu zapanował spokój. Dominic ma teraz 31 lat i jest znanym prokuratorem. Francy to już nie zalękniona, niepewna siebie dziewiętnastolatka, lecz piękna, znająca swoją wartość kobieta, która spełnia się jako nauczycielka gry na pianinie dla dzieci i w pracy na uczelni.

Tak jak w poprzednich tomach, wszystko toczy się wokół relacji między głównymi bohaterami i próbą wytropienia kolejnego wroga, który wkracza  w ich poukładane  życie. Z opisu na okładce dowiadujemy się, że jest nim ojciec Bruce’a i Amelii Norwood – Hans, który wychodzi z więzienia i poprzysięga zemstę za śmierć swoich dzieci. Do tego Dominic zostaje wezwany na miejsce zbrodni, gdzie znajduje się ciało brutalnie zamordowanej dziewczyny, w której on rozpoznaje dawną znajomą.

Tym razem od razu jesteśmy wrzuceni wir wydarzeń, począwszy od krótkiego prologu i potem w kolejnych rozdziałach, które opatrzone tytułami, tak jak to było we wszystkich częściach tej trylogii, wiodą nas przez dalsze wydarzenia. Fabuła ma różne tempo, raz jest spokojnie, by za chwilę wydarzyło się coś, co powoduje napięcie i wzrost emocji. Można było się domyślić, że czas szczęścia i ustatkowanego życia Dominica i Francy nie potrwa za długo. Opowiadają nam oni o sobie ze swojego punktu widzenia. Ich narracja nie jest ułożona naprzemiennie rozdział po rozdziale, lecz podobnie jak w tomie drugim, przez jakiś czas opowieść jest z punktu widzenia Dominika, a potem Francy.


W tym wszystkim, co się wokół nich dzieje nie są sami, gdyż zawsze mogą liczyć na rewelacyjne trio w postaci Walkera, Taylora i Adisona. To wspaniała trójka przyjaciół, zgrana, zawsze gotowa do obrony i działania. Dominic i Francy mają w nich ogromne wsparcie, które jest z pewnością potrzebne, gdyż robi się coraz bardziej niebezpiecznie, a tempo i szybkość zmieniania się sytuacji jest coraz bardziej dynamiczna. Czasami wszystko spowalnia, bo opisy tego co myślą bohaterowie, co czują i przeżywają są szczegółowe i to się nie zmieniło, jednak mimo to powieść czytałam bez znużenia. Jedyne, co jak zwykle przeszkadza mi u początkujących pisarzy posługiwanie się kolorem włosów i oczu (jako tęczówki), w określaniu osoby, która akurat coś robi, czy mówi. Są też sceny erotyczne, które można pominąć, jeżeli ktoś nie przepada za takimi epizodami. Nie mam nic przeciwko takim opisom, ale te stworzone przez panią Jedersafe zajmują zbyt dużo miejsca i gdyby je pominąć, to z pewnością książka byłaby chudsza. 


Jednak ignorując te dwa elementy, całość jest świetnym zwieńczeniem trylogii, w której wciąż coś się dzieje, a więc nie brakuje emocji i to o skrajnych zabarwieniach. Cała trylogia obfituje w wiele wydarzeń, bohaterowie wciąż wrzucani są w trudne i niebezpieczne sytuacje, które w efekcie są dla nich sprawdzianem tego, co do siebie czują. Przeszli naprawdę długą drogę usianą bólem, cierpieniem, tęsknotą, traumatycznymi doświadczeniami, a to wszystko ich zbliżyło i wzmocniło więzi, co doskonale widać w tym końcowym tomie serii. TRYLOGIA UNIVERSE, mimo kilku mankamentów o których wspominałam w swoich recenzjach, to z pewnością jedna z lepszych serii, jakie czytałam. Autorka skutecznie podsycała moją ciekawość ukazując nie tylko losy głównych bohaterów, ale też postaci drugoplanowych, które są równie fascynujące i zasługują na uwagę i osobną opowieść.


Recenzja tomu pierwszego "Beginning moon"
Recenzja tomu drugiego "Flame Moon

Wydanie: I
Data premiery: 15.05.2024 r.
Ilość stron: 468
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8373-116-2
Wydawca: Amare
Moja ocena: 5/6



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem



środa, 31 stycznia 2024

[22.] 1537. - "Flame moon" - UNIVERSE Tom II

Recenzja w dniu premiery


"Flame moon"
Trylogia Universe
Tom drugi
Jedersafe

Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 31.01.2024r
Liczba stron: 666
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8313-838-1
Wydawca: Amare
Moja ocena: 6/6

"Wystarczy być cierpliwym, konsekwentnym i wierzyć w swoje możliwości, a wtedy wszystko ci się uda."

Z niecierpliwością i podekscytowaniem czekałam na kontynuację historii rozpoczętej w „Beginning moon”, gdyż finałowe sceny przyprawiły mnie o dreszcze i docisnęły emocjonalnie. I oto jest, drugi tom pt. „Flame moon” z równie piękną okładkę, ale z nieco mrocznymi akcentami.



Wydarzenia z pierwszego tomu były bardzo ekscytujące, dramatyczne, emocjonalne, które zostały skumulowane w finałowych scenach. Druga część tej historii zaczyna się kilka dni po ich zaistnieniu, ale nie za wiele mogę o tym napisać, by nie zdradzić zbyt wiele tym, którzy jeszcze nie sięgnęli po pierwszy tom trylogii UNIVERSE. Przypomnę więc, że bohaterami są Dominic Brown i Francessa Anfrew, którzy teraz już wiedzą, że nie mogą bez siebie żyć. Ona musi w sobie znaleźć siłę, by pokonać swoje lęki, otworzyć się na pomoc, zmierzyć się z traumatycznymi wspomnieniami. Natomiast on nie może sobie darować, że nie upilnował ukochanej przed niebezpieczeństwem i swoimi wrogami, więc wciąż zmaga się z poczuciem winy, ale też ze swoją bardziej agresywną naturą. Jego celem staje się Bruce Nordwood, który jest gotów odebrać mu wszystko to, co najcenniejsze, ale też czeka go bardzo ważny wyścig, którego stawką jest życie.


Głównym tematem jest ochrona i to nie tylko Dominic chroni Francy, ale ona też robi wszystko, by go chronić, ale przed samym sobą. Razem wspaniale się uzupełniają, mimo że mają tak różne charaktery. Autorka w ten nieco mocny sposób pokazuje, na czym polega miłość, co to znaczy być w czymś razem i zestawia to z poprzednim związkiem Dominika, który był kiedyś zakochany w Amelii, siostrze Bruce'a Nordwooda, dziś śmiertelnego wroga. Ten wątek jest nam przybliżony w pewnym momencie tej fabuły, więc możemy mieć doskonałe porównanie między tymi dwoma kobietami Browna.

Przy pierwszym tomie napisałam, że jest to jedna z tych powieści, które nie są idealnie napisane, wyczuwalny jest debiutancki styl autorki, ale mimo to ma się ochotę podążać za kolejnymi zdarzeniami. Teraz po debiutanckim stylu nie ma śladu, a wszystko wydaje się dobrze zaplanowane i poprowadzone, chociaż nie nadal brakuje mi zaznaczenia, kto jest narratorem. Styl autorki charakteryzuje się też tym, że często używa określenia koloru włosów do pokazania, kto w danym momencie się wypowiada lub kogo dotyczy dziejące się zdarzenie. Przez kilkanaście rozdziałów znamy głównie wersję Dominika tego, co dzieje się w jego życiu, ale też wokół niego. Natomiast po przeczytaniu mniej więcej 1/3 powieści, wkracza ze swoją relacją Francy i od tego momentu śledzimy wszystko z dwóch perspektyw, naprzemiennie, ale nieregularnie. Kto w danym rozdziale prowadzi nas przez aktualny epizod można się jedynie domyślić, po użytej formie osobowej. To jedyne moje zastrzeżenie zarówno do tej części, jak i poprzedniej. 

Druga część trylogii UNIVERSE porwała mnie równie mocno, jak historia w tomie pierwszym. Główną oś stanowią oczywiście Dominic i Francy, ale też ważne są osoby drugoplanowe, których także poznajemy lepiej. Na plan pierwszy wysuwa się zgrana paczka przyjaciół, którzy spędzają ze sobą czas, wspierają się, są dla siebie ważni, szczerzy, czasem aż do bólu, mają wspólne przedsięwzięcia, ale też są zawsze gotowi stanąć z sobą silnym murem. Pani Jedersafe wspaniale wykreowała wszystkie postacie, także tzw. czarne charaktery, którzy są tak nakreśleni, że lepiej jest im się nie narażać i najlepiej ich omijać. Oczywiście do tych ostrzeżeń nie stosuje się Dominic i jego kumple, którzy są twardymi przeciwnikami, niepoddającymi się tak łatwo, walczącymi o swoje i za wszelką cenę. 

Aż trudno mi sobie wyobrazić, co będzie się działo w części trzeciej i mam nadzieję, że wkrótce o tym się przekonam. W wywiadzie na stronie nakanapie.pl autorka zdradziła, że będzie ona nosiła tytuł "Destiny Moon". Pozostaje, więc tylko czekać.

Na koniec - tak jak przy pierwszym tomie, tak i przy niniejszej powieści:
Ogromne brawa dla wydawnictwa za okładkę!

Recenzja tomu I "Beginning moon"
Recenzja tomu III "Destiny Moon"

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



sobota, 19 sierpnia 2023

1427. - "Beginning Moon" - UNIVERSE Tom I


"Beginning Moon" 
Trylogia Universe
Tom pierwszy
Jedersafe

Rodzaj literatury: romans New Adult
Data premiery: 14.06.2023 r.
Wydanie: Pierwsze
Liczba stron: 438
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8313-581-6
Wydawca: Amare
Moja ocena: 5/6


„Życie to najlepszy nauczyciel. Jest bezduszny, surowy i bezkompromisowy.”


Czasami życie wydaje się nam nudne tak, że pragniemy jakiejś odmiany, które by wzbogaciło naszą egzystencję. Jednak nieraz bywa tak, jak u bohaterki powieści „Beginning Moon”, że wszystko zmienia się w sposób nieprzewidywalny i w efekcie można zatęsknić za tym, co było.


Francessa Anfrew ma dopiero 18 lat, ale przeżyła już trudne chwile trzy lata temu, gdy straciła mamę, co spowodowało u niej traumę i napady lękowe. Od dziecka nie czuła się nigdy dobrze sama ze sobą, uważając się za gorszą od innych. Uważa się za osobę niezrozumianą, samotną, niechcianą i odtrąconą, chociaż, wydaje się, że nie ma ku temu powodów, gdyż jej ojciec jest dla niej bardzo wyrozumiały, a nawet pobłażliwy dając jej duże pole do swobody i podejmowania własnych decyzji. Francy nie potrafi wpasować się w świat swoich rówieśników, a każda próba wyjścia ze strefy komfortu kończyła się fiaskiem. Dziewczyna nie wierzy w siebie i postrzega swoje życie, jako nudne, nieciekawe, bezbarwne do czasu, gdy pewnego dnia spotyka Dominica. Ich znajomość nie zaczyna się najlepiej, gdyż Francy uderza przy cofaniu autem w jego samochód, co wywołuje u niego złość. Wkrótce ponownie ich drogi się krzyżują i od tej pory życie Francy ulega całkowitej zmianie.

Trylogia „Universe” ukazała się najpierw na Wattpadzie, gdzie pojawiła się dwa lata temu i zdobyła uznanie czytelników, ale ja zaczynam ją poznawać dopiero teraz, stopniowo, po premierze wersji papierowej. Autorka przyznała, że początkowo nie wierzyła, że ta powieść ukaże się w tej formie. Zaznaczyła na swoim profilu, że nieco zmieniła tę historię, uczyniła ją bardziej przemyślaną i dojrzalszą.


„Beginning moon” to jedna z tych powieści, które nie są idealnie napisane, wyczuwalny jest debiutancki styl autorki, ale mimo to ma się ochotę podążać za kolejnymi zdarzeniami. Nie wiem, kim jest pani skrywająca się pod pseudonimem Jedersafe, ale jako pisarka zapowiada się na twórczynię, po którą chętnie sięgnę następnym razem. Po stylu pisania można od razu wywnioskować, że jest to młoda osoba i początkująca pisarka. Przede wszystkim jest zbyt dużo tekstu opisowego, co spowalnia nieco tempo toczących się wydarzeń, których nie brakuje. Stosuje zbyt często słowo „tęczówki” w odniesieniu do scharakteryzowania emocji u danej postaci, czy określenia koloru włosów do podkreślenia, kto w danym momencie się wypowiada lub kogo dotyczy dziejące się zdarzenie. Główna bohaterka zachowuje się czasami lekkomyślnie, chociażby w momencie, gdy wie, że nie może pić alkoholu, bo bierze tabletki, a potem łamie te zasady i wpada w tarapaty. Wciąż jest zestresowana, sfrustrowana i zalękniona, nawet w sytuacjach, w których nie ma powodu do takich reakcji, co było dla mnie nieco irytujące.


Fabuła nie jest z początku zbyt szybka, gdyż wiele w niej przemyśleń bohaterki, analiz sytuacji oraz odczuć i roztrząsania wątpliwości. Są one nieco pogmatwane w fazie wstępnej i dopiero po jakimś czasie dowiedzieliśmy się więcej o tym, o czym informuje nas opis z tyłu okładki.

Przez większą część powieści obserwujemy życie Francessy, jej problemy z emocjami, lękami oraz rozwijającą się znajomość z Dominikiem. Zabrakło mi spojrzenia na wszystko z punktu widzenia Dominica, ale po przeczytaniu całości doszłam do wniosku, że taki sposób narracji dodaje tajemniczości, rodzi wiele pytań, a my wiemy tylko tyle, co wie główna bohaterka, więc razem z nią wszystko analizujemy i próbujemy dociec do prawdy.

Nieco niepokoju wkrada się, gdy pojawiają się tzw. negatywne charaktery w postaci kolegów Dominika z przeszłości. Do tego momentu czytałam powieść raczej ze spokojem, bez ekscytacji, a dopiero wydarzenia w finale tego tomu wywołały większe napięcie, gdyż całkowicie odbiegały od tego, czego się spodziewałam. Zakończenie i wiele jeszcze niewiadomych sprawiło, że z niecierpliwością będę czekała na kontynuację, która, mam nadzieję,  ukaże się szybko.

NA KONIEC: Ogromne brawa dla wydawnictwa za okładkę!

Recenzja tomu drugiego "Flame Moon"
Recenzja tomu trzeciego: "Destiny Moon"

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:


Gatunki

E - booki (75) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (30) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (130) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (211) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (58) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (34) podróże (11) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (30) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (516) polski autor (658) polskie książki (557) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (40) powieść jednotomowa (75) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (350) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (38) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (158) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (54) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (41) trailer (1) trylogia (85) turystyka (12) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (57) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)