Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Tekieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Tekieli. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 kwietnia 2025

[81/25] - 1794. - "Byle dalej od Wszeborowa" - Tom II


"Byle dalej od Wszeborowa"
seria: Leśniczówka Wszebory
Tom drugi
Joanna Tekieli

"Przeszłości  nie zmienisz i szkoda czasu na takie myślenie. Możesz tylko wpłynąć na to, co dziś."

Pierwsza część cyklu o Wszeborowie, pt.:  „Leśniczówka Wszebory”, pozostawiła mnie z mieszanymi uczuciami. Intrygująca fabuła sprawiła, że zanurzyłam się w jej świecie, lecz zakończenie nie było dla mnie w pełni satysfakcjonujące. Niezmiernie się ucieszyłam, gdy otrzymałam kontynuację, ale moja radość okazała się przedwczesna, bo "Byle dalej od Wzeborowa" to zupełnie inna historia i bohaterka. 

Bohaterką jest Kasia, właścicielka apteki we Wszeborowie, którą poznaliśmy przy okazji śledzenia losów Oli. Już wówczas dowiedzieliśmy się, że czuje się ona źle w małym, wiejskim środowisku. Męczą ją wścibscy sąsiedzi, monotonia codzienności, brak perspektyw na lepsze życie i  możliwości spełnienia marzeń.   W tajemnicy i bez zbędnych pożegnań wyrusza przed siebie swoim zielonym trabantem w kolorowe kwiatki zostawiając za sobą wszystko, co znane. Przekazuje swój los w ręce Wszebory – postaci z miejscowej legendy, której motyw powraca w powieści jedynie jako wspomnienie.


„Byle dalej od Wszeborowa” nie ma dynamicznej akcji, czy nagłych jej zwrotów, zaskakujących, emocjonujących wydarzeń.  To całkowicie inna opowieść niż „Leśniczówka Wszebory”. Fabuła po prostu się snuje, dając wrażenie podążania w nieokreślonym kierunku.   Kasia spotyka bowiem na swojej drodze różnych ludzi, mija wioski, miasteczka i miasta. W niektórych zatrzymuje się tylko na chwilę, a w niektórych na dłużej, a w jednym z nich nawet na kilka miesięcy. Autorka nie wymienia żadnych nazw mijanych miejsc, stosuje ogólniki, ale za to ładnie opisuje krajobrazy, dźwięki natury i wewnętrzne rozterki bohaterki. Pokazuje też, jak niewiele trzeba, by uszczęśliwić innych, pomóc drugiemu człowiekowi i odmienić jego los. Okazuje się, że każde spotkanie jest ważne i każdy człowiek ma znaczenie, a pojawienie się Kasi w danym miejscu jest tego dowodem. 

W tej części zabrakło mi tej szczególnej atmosfery niewiadomego i niewytłumaczalnego ocierającego się o magię,  jaka towarzyszyła mi przy czytaniu powieści  "Leśniczówka Wszebory". Owszem, pojawia się wątek Wszebory i jej legendy, ale jedynie jako element snów, więc nie miałam poczucia czegoś niezwykłego. W tle przewija się motyw spadku, który Kasia otrzymała po swoim zmarłym wujku. Pozostawił on po sobie kolekcję kosztownej biżuterii. Jej pochodzenie pozostaje okryte tajemnicą, ale ten wątek nie wnosi jakiejś sensacji, czy konkretnych wyjaśnień.  Choć jest ciekawy, nie został wyraźnie zaakcentowany i nie odgrywa kluczowej roli w fabule. Jest raczej jednym z elementów podróży bohaterki, gdyż dzięki uzyskanym pieniądzom ze sprzedaży klejnotów i nieruchomości, dziewczyna może spełniać swoje zachcianki, ale  też pomagać innym innym, a takich okazji nie brakuje. 



„Byle dalej od Wszeborowa” można zaliczyć do powieści drogi,  zarówno w dosłownym, jak i metaforycznym sensie. Zawiera ciekawe refleksje na temat poszukiwania siebie, jej narracja jest w dużej mierze opisowa, co sprawia, że momentami staje się nużąca. 

Największą zagadką pozostaje jednak sama Kasia, która marzyła o domku nad morzem, ale kiedy w końcu staje przed jego ogromem, zaczyna odczuwać lęk, który towarzyszy jej przez większą część książki. Z czasem zaczyna też dostrzegać wartość swojej rodzinnej wsi, uświadamiając sobie, że  mimo swoich wad dawała  pewne poczucie bezpieczeństwa. 

Tytuł doskonale oddaje charakter powieści, bo faktycznie Wszeborowa jest tu bardzo mało, a właściwie tylko pojawia się w refleksjach bohaterki. W sumie nie jest to zła książka, gdyż ma ona swój refleksyjny  klimat ukazujący ważne wartości życiowe, a do tego styl autorki jest malowniczy i dobrze oddający rozterki Kasi. Jej celem nie jest konkretne miejsce, lecz samo poszukiwanie wolności, przestrzeni, gonienie za marzeniami i lepszym życiem. Dowiaduje się w tej podróży więcej o sobie,  dostrzega, co jej sprawia radość, czego oczekuje od życia, w jakich warunkach czułaby się najlepiej. Można tu przywołać powiedzenie: „Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”, które może być dobrym podsumowaniem tej historii.  Ostatecznie książka pozostawia otwarte zakończenie, sugerując możliwość powrotu do opowieści z Wszeborowem w tle.

Recenzja tomu I "Leśniczówka Wszebory"

Książkę przeczytałam, dzięki księgarni
i portalowi


Wydanie: I
Data premiery: 26.02.2025r.
Ilość stron: 368
Wymiary:
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8402-008-1
Wydawnictwo: Filia
Moja ocena: 4/6


niedziela, 27 kwietnia 2025

[78/25] - 1791. - "Leśniczówka Wszebory" - #1


"Leśniczówka Wszebory"
Tom pierwszy
Joanna Tekieli

„Drzewa i kamienie nauczą cię tego,
czego nie usłyszysz od mistrzów.”
-św. Bernard z Clairvaux

Matka Natura obdarzyła nas pięknem lasów, gór, rzek, pól, łąk, dolin i wielu urokliwych zakątków. Niestety, wyraźnie zauważalna jest niszczycielska siła człowieka, który doprowadził do tego, że dziś musimy walczyć o zatrzymanie destrukcyjnych zmian klimatycznych. To jedno z ważniejszych wątków, jaki przewija się w książce "Leśniczówka Wszebory" napisanej przez panią Joannę Tekieli, która nie ukrywa swojej miłości do przyrody, co widać w opisach piękna górskich szlaków i uroków lasów, które są nie tylko tłem jej powieści jednym z kluczowych elementów budujących klimat historii. Już wcześniej miałam okazję zapoznać się ze stylem autorki w powieści „Szlak Srebrnych Mgieł”, który skradł moje serce. 


„Leśniczówka Wszebory” również ma w sobie pewną magię, tajemniczą aurę i sekrety, o czym przekonuje się Ola Czarnecka, która przez 11 lat pracowała jako copywriterka w firmie założonej przez Bartka – kolegę ze studiów. Kraków był jej domem, a stabilna posada dawała poczucie niezależności. Wszystko zmienia się w dniu, gdy Bartek bez słowa wyjaśnienia porzuca firmę i wyjeżdża za granicę. Ola zostaje bez pracy, a przekonanie, że rynek obfituje w oferty, szybko okazuje się złudne – znalezienie zatrudnienia z dobrymi warunkami nie jest tak proste, jak się mówi.

W tym miejscu autorka kieruje naszą uwagę na realia polskiego rynku pracy. Sytuacja Oli może być bliska wielu osobom, które nagle tracą stabilizację. Jak poradzić sobie w takiej chwili? Ola, próbując znaleźć nowe źródło utrzymania, trafia na ogłoszenie w magazynie „Nasze góry i lasy”.  Ktoś poszukuje osoby do wytyczenia i opisania szlaków turystycznych. Nie mając innego wyjścia, podejmuje się zadania, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo zmieni to jej życie.

Okazuje się, że jej miejsce pracy to leśniczówka, w której ma dzielić przestrzeń z gburowatym właścicielem i jego wesołym synkiem oraz ogromnym psem o imieniu Brego i dwoma leniwymi kotami o hipnotyzującym, niebieskim spojrzeniu: Cezarem i Kleopatrą.


Powieść "Leśniczówka Wszebory" jest wciągająca od początku, a tworząca się fabuła przypomina typową literaturę obyczajową. To jednak się zmienia, gdy bohaterka przyjeżdża do Wszeborowa, a to co dzieje się wokół niej,  pokazane zostało w narracji trzecioosobowej.  Jednak  najczęściej widzimy punkt widzenia Oli i jej wrażenia. 

Zaletą tej powieści jest z pewnością wartka akcja i opisy urokliwych szlaków. Sielskość krajobrazu zaburza pojawienie się kryminalnego wątku i problemów, związanych z jednym z mieszkańców wsi. Do tego dochodzą niewyjaśnione zdarzenia, jakby wykraczające poza ludzką percepcję oraz słowiańskie mity, jakimi żyją mieszkańcy. 

Pod płaszczykiem opowieści o perypetiach bohaterów kryje się przesłanie związane z bezmyślnym wycinaniem drzew, niszczeniem przyrody i problemem budowania architektonicznych inwestycji w zalesionych miejscach kosztem natury. Powstaje pytanie, czy człowiek ma prawo do zmian w naturze? Czy rozwój powinien odbywać się bez uszczerbku dla środowiska? Ten temat przewija się w rozmowach i rozważaniach bohaterów pozostawiając nam pole do refleksjach. Warto zastanowić się, czy można wkomponować plany jakiegoś projektu urbanistycznego w jakiś teren, bez szkód dla przyrody.

Jest jednak coś, co pozostawia niedosyt. Zabrakło mi bardziej rozwiniętego wątku związanego z relacją między Olą i Andrzejem. Druga sprawa, która mnie nie usatysfakcjonowała to zakończenie. Gdy dotarłam do ostatniej strony, poczułam zaskoczenie i lekkie rozczarowanie, gdyż  historia urywa się nagle, pozostawiając wiele wątków bez wyjaśnienia. Mam więc nadzieję, że w drugim tomie pt.: "Byle dalej od Wszeborowa" autorka wróci do pozostawionych motywów, zwłaszcza tych związanych ze słowiańskimi wierzeniami, a przede wszystkim relacją Andrzeja i Oli.


Mimo tych braków „Leśniczówka Wszebory” to książka, którą warto przeczytać. Nie tylko ze względu na wciągającą fabułę i wartką akcję, ale przede wszystkim ze względu na wyjątkowy klimat – pełen tajemnicy, piękna przyrody i emocji. Przyroda, mitologia i wątek kryminalny Powieść jest pełna pięknych opisów przyrody, które oddają jej nieokiełznaną potęgę i kojący charakter. Obok tego pojawia się wątek słowiańskich mitów i legend związanych z Wszeborami – element niezwykle intrygujący, choć mógłby zostać bardziej rozwinięty.

To idealna lektura dla miłośników powieści obyczajowych, w których rzeczywistość przeplata się z historią, nieuchwytną magią natury i kryminalnym wątkiem.


Recenzja pojawiła się w nieco innej wersji na portalu Dobre Chwile

Książkę przeczytałam, dzięki księgarni
i portalowi



Daty kolejnych edycji: 27.01.2021r., 22.01.2024r., 26.02.2025r.
Ilość stron: 360
Wymiary: 135 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8357-969-6
Wydawnictwo: Filia
Moja ocena: 5/6


piątek, 8 stycznia 2021

702. - "Szlak Srebrnych Mgieł"


Szlak Srebrnych Mgieł
Joanna Tekieli


Numer wydania: I
Rok wydania polskiego: 7 października 2020 r.
Liczba stron: 288 
Wymiary: 145x205 mm
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Szara Godzina


„Dopóki człowiek może marzyć i walczyć oto, by marzenia spełnić, świat ma sens”

Życie często stawia przed nami różne wyzwania, które postrzegamy jako przeszkody na swojej drodze. Zwłaszcza śmierć bliskiej osoby sprawia, że wiele osób nie potrafi poradzić sobie z cierpieniem i bolesnymi uczuciami. Tymczasem nawet tak trudne zdarzenie pojawia się w określonym celu, tak jak to było w przypadku bohaterki książki pt.: „Szlak Srebrnych Mgieł”.

Joanna Tekieli to krakowianka z urodzenia i zamiłowania. Ukończyła polonistykę. Uwielbia dobrą kawę, kocha ciszę, czytanie książek i piesze wędrówki po górach i dolinach. Lubi czytać kryminały, thrillery a ostatnio fantastykę. Jednak jej książki nie są związane z tymi gatunkami. Zadebiutowała tetralogią „Pensjonat Leśna Ostoja”, której pierwszy tom ukazał się w 2018 roku a najnowszy, czwarty w 2020 roku. Była to pogodna literatura obyczajowa z romansem w tle. Podobny charakter ma jej najnowsze dzieło pt.: „Szlak Srebrnych Mgieł.”

Moją uwagę przyciągnęła najpierw okładka, która emanuje spokojem i pięknem. Na szczycie góry widać dwie postacie zapatrzone w dal i otulonych ciepłym światłem zachodzącego słońca. Niezwykle zaintrygował mnie też opis i tytuł, który wydał mi się bardzo romantyczny, subtelny i tajemniczy. Czytając krótką notkę redakcyjną obawiałam się zbyt trudnego tekstu psychologicznego, rozpamiętywania przeszłości i borykania się ze swoją traumą. Tymczasem zostałam mile zaskoczona, gdyż okazało się, że za piękną okładką skrywa się równie piękna, optymistyczna opowieść z wieloma duchowymi i motywacyjnymi przesłaniami. 

Beata i Witek byli szczęśliwym małżeństwem przez dziewięć lat i nic nie zapowiadało, że może coś się zmienić. Zaplanowali, że na dziesiątą rocznicę ślubu wyruszą do Ameryki na Szlak Srebrnych Mgieł, by nad Kruczym Wąwozem wrzucić kamienie ze swoimi imionami na znak swojej miłości. Niestety, plany te pokrzyżował śmiertelny wypadek Witka, po którym runął dotychczasowy świat Beaty. Bez ukochanego męża u boku nie widzi ona dla siebie przyszłości i mimo upływu czasu, ból nadal pozostaje w jej duszy. W trzynastą rocznicę ślubu postanawia samotnie przejść planowaną wcześniej z Witkiem trasę, by w ten sposób uczcić pamięć o nim. W jej głowie rodzi się pewien plan, który zostanie pokrzyżowany przez pewnego przystojnego przewodnika...

„Szlak Srebrnych Mgieł” jest przepiękną, pogodną i wzruszającą historią o odnajdywaniu uroków życia, czerpaniu z niego przyjemności, docenianiu jego piękna i cieszeniu się każdą daną chwilą. To powieść drogi, w ujęciu dosłownym, gdyż bohaterka przemierza razem z przewodnikiem, trudny, górski szlak, ale przede wszystkim to opowieść o drodze do wewnętrznej przemiany i odkrywaniu w sobie siły, która nie pozwala poddać się przeciwnościom niesionym przez los. 

Historia Beaty pokazuje, że zawsze można podnieść się z najbardziej trudnych doświadczeń i nigdy nie powinno się rezygnować z siebie i swoich marzeń. Problemy są tylko po to, byśmy mogli zebrać siły i dostrzec to, co daje nadzieję na poprawę sytuacji i nowe możliwości. Beata długo nie mogła pogodzić się ze śmiercią swojego ukochanego męża, co wpędziło ją w stan, który wprowadził ją w ślepy zaułek własnych uczuć pełnych smutku, żalu i tęsknoty. Wędrówka Szlakiem Srebrnych Mgieł odkryła w niej nowe pokłady energii, wytrwałości, woli życia a przede wszystkim wydobyła odwagę, by kroczyć swoją wybraną ścieżką ku szczęściu.


Każdy z nas może stworzyć w swoim sercu własny Szlak Srebrnych Mgieł, gdyż tak naprawdę taki szlak nie istnieje w rzeczywistości. Na potrzeby fabuły autorka zbudowała go z elementów wziętych z kilku tras, które szczególnie ją urzekły. Umieściła na szlaku to, co było w nich najpiękniejsze, co ją zauroczyło i uwieczniła w postaci opowiedzianej historii. Ubrała ją w piękne sformułowania, liczne porównania, metafory i przymiotniki, oddając uroki Matki Natury, jej niesamowite, zmienne nastroje oraz magiczną aurę fauny i flory. Wraz z bohaterami porwała nas na niezwykłą wędrówkę pełną przygód, cudownych widoków i niemal mistycznych przeżyć, byśmy na końcu drogi dostrzegli to, co w życiu jest najpiękniejsze. 

Egzemplarz otrzymałam od portalu: