Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lektura 2024. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lektura 2024. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 kwietnia 2025

[78/25] - 1791. - "Leśniczówka Wszebory" - #1


"Leśniczówka Wszebory"
Tom pierwszy
Joanna Tekieli

„Drzewa i kamienie nauczą cię tego,
czego nie usłyszysz od mistrzów.”
-św. Bernard z Clairvaux

Matka Natura obdarzyła nas pięknem lasów, gór, rzek, pól, łąk, dolin i wielu urokliwych zakątków. Niestety, wyraźnie zauważalna jest niszczycielska siła człowieka, który doprowadził do tego, że dziś musimy walczyć o zatrzymanie destrukcyjnych zmian klimatycznych. To jedno z ważniejszych wątków, jaki przewija się w książce "Leśniczówka Wszebory" napisanej przez panią Joannę Tekieli, która nie ukrywa swojej miłości do przyrody, co widać w opisach piękna górskich szlaków i uroków lasów, które są nie tylko tłem jej powieści jednym z kluczowych elementów budujących klimat historii. Już wcześniej miałam okazję zapoznać się ze stylem autorki w powieści „Szlak Srebrnych Mgieł”, który skradł moje serce. 


„Leśniczówka Wszebory” również ma w sobie pewną magię, tajemniczą aurę i sekrety, o czym przekonuje się Ola Czarnecka, która przez 11 lat pracowała jako copywriterka w firmie założonej przez Bartka – kolegę ze studiów. Kraków był jej domem, a stabilna posada dawała poczucie niezależności. Wszystko zmienia się w dniu, gdy Bartek bez słowa wyjaśnienia porzuca firmę i wyjeżdża za granicę. Ola zostaje bez pracy, a przekonanie, że rynek obfituje w oferty, szybko okazuje się złudne – znalezienie zatrudnienia z dobrymi warunkami nie jest tak proste, jak się mówi.

W tym miejscu autorka kieruje naszą uwagę na realia polskiego rynku pracy. Sytuacja Oli może być bliska wielu osobom, które nagle tracą stabilizację. Jak poradzić sobie w takiej chwili? Ola, próbując znaleźć nowe źródło utrzymania, trafia na ogłoszenie w magazynie „Nasze góry i lasy”.  Ktoś poszukuje osoby do wytyczenia i opisania szlaków turystycznych. Nie mając innego wyjścia, podejmuje się zadania, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo zmieni to jej życie.

Okazuje się, że jej miejsce pracy to leśniczówka, w której ma dzielić przestrzeń z gburowatym właścicielem i jego wesołym synkiem oraz ogromnym psem o imieniu Brego i dwoma leniwymi kotami o hipnotyzującym, niebieskim spojrzeniu: Cezarem i Kleopatrą.


Powieść "Leśniczówka Wszebory" jest wciągająca od początku, a tworząca się fabuła przypomina typową literaturę obyczajową. To jednak się zmienia, gdy bohaterka przyjeżdża do Wszeborowa, a to co dzieje się wokół niej,  pokazane zostało w narracji trzecioosobowej.  Jednak  najczęściej widzimy punkt widzenia Oli i jej wrażenia. 

Zaletą tej powieści jest z pewnością wartka akcja i opisy urokliwych szlaków. Sielskość krajobrazu zaburza pojawienie się kryminalnego wątku i problemów, związanych z jednym z mieszkańców wsi. Do tego dochodzą niewyjaśnione zdarzenia, jakby wykraczające poza ludzką percepcję oraz słowiańskie mity, jakimi żyją mieszkańcy. 

Pod płaszczykiem opowieści o perypetiach bohaterów kryje się przesłanie związane z bezmyślnym wycinaniem drzew, niszczeniem przyrody i problemem budowania architektonicznych inwestycji w zalesionych miejscach kosztem natury. Powstaje pytanie, czy człowiek ma prawo do zmian w naturze? Czy rozwój powinien odbywać się bez uszczerbku dla środowiska? Ten temat przewija się w rozmowach i rozważaniach bohaterów pozostawiając nam pole do refleksjach. Warto zastanowić się, czy można wkomponować plany jakiegoś projektu urbanistycznego w jakiś teren, bez szkód dla przyrody.

Jest jednak coś, co pozostawia niedosyt. Zabrakło mi bardziej rozwiniętego wątku związanego z relacją między Olą i Andrzejem. Druga sprawa, która mnie nie usatysfakcjonowała to zakończenie. Gdy dotarłam do ostatniej strony, poczułam zaskoczenie i lekkie rozczarowanie, gdyż  historia urywa się nagle, pozostawiając wiele wątków bez wyjaśnienia. Mam więc nadzieję, że w drugim tomie pt.: "Byle dalej od Wszeborowa" autorka wróci do pozostawionych motywów, zwłaszcza tych związanych ze słowiańskimi wierzeniami, a przede wszystkim relacją Andrzeja i Oli.


Mimo tych braków „Leśniczówka Wszebory” to książka, którą warto przeczytać. Nie tylko ze względu na wciągającą fabułę i wartką akcję, ale przede wszystkim ze względu na wyjątkowy klimat – pełen tajemnicy, piękna przyrody i emocji. Przyroda, mitologia i wątek kryminalny Powieść jest pełna pięknych opisów przyrody, które oddają jej nieokiełznaną potęgę i kojący charakter. Obok tego pojawia się wątek słowiańskich mitów i legend związanych z Wszeborami – element niezwykle intrygujący, choć mógłby zostać bardziej rozwinięty.

To idealna lektura dla miłośników powieści obyczajowych, w których rzeczywistość przeplata się z historią, nieuchwytną magią natury i kryminalnym wątkiem.


Recenzja pojawiła się w nieco innej wersji na portalu Dobre Chwile

Książkę przeczytałam, dzięki księgarni
i portalowi



Daty kolejnych edycji: 27.01.2021r., 22.01.2024r., 26.02.2025r.
Ilość stron: 360
Wymiary: 135 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8357-969-6
Wydawnictwo: Filia
Moja ocena: 5/6


niedziela, 2 marca 2025

[38/25] -1751. - "Za nasze grzechy" TOM I z Emilem Grabem

Jakiś czas temu napisałam, że niektóre z recenzowanych przeze mnie książek dane jest mi przeczytać, dzięki portalowi DOBRE CHWILE, który współpracuje z księgarnią BONITO. Oto kolejna powieść, której moja recenzja ukazała się właśnie na tej stronie. Jest ona uzupełnieniem tekstu, który zamieszczam poniżej.



"Za nasze grzechy"
cykl: Emil Grab
Tom pierwszy
Ludwik Lunar

"Jestem głosem waszego sumienia, spisem waszych win i grzechów, 
które zostaną rozliczone."

„Za nasze grzechy” jest początkiem serii z Emilem Grabem. To kryminał, który ma swoje mocne i słabe strony. Do tych drugich zaliczyłabym styl, który nieco się ciągnie, gdyż wolno rozwijane są niektóre wątki, a tych jest dosyć sporo. Autor po mistrzowsku buduje napięcie od samego początku, gdyż już prolog jest bardzo zagadkowy i emocjonujący. Jest w nim przedstawiony jakiś mężczyzna, którego tożsamość jest nam na razie nieznana. Wypowiada on słowa, które są końcówką jego wypowiedzi. Całe jego oświadczenie i jego tożsamość poznajemy znacznie później. Gdy dotarłam do tego momentu, byłam tym odkryciem zaskoczona, ale też zaniepokojona. Nie od razu skojarzyłam, o kogo chodzi, bo w tej historii jest dosyć sporo osób, spośród których można typować winnego. Gdy poznałam jego tożsamość, aż musiałam wrócić do wcześniejszych epizodów, by zlokalizować winnego.


Głównym bohaterem jest prokurator Emil Grab, który zostaje wezwany na miejsce zbrodni i to bardzo nietypowej z makabrycznym efektem. Ma przed sobą na leśnej polanie ciało młodego mężczyzny, które ktoś zawinął w grubą, przezroczystą folię. Wkrótce pojawiają się kolejne ofiary potraktowane też w specyficzny sposób. W śledztwie pomaga mu technik kryminalny Tomasz Karaś i Jakub Błach – jego asystent, który okazuje się bystrym, inteligentnym człowiekiem z analitycznym umysłem. Z czasem dołącza do nich wskutek pewnych okoliczności, Pola Sass, dziennikarka pracująca w Extra TV. Pewnego dnia kobieta otrzymuje SMS z anonimowego numeru zapowiadający, że za 3 dni otrzyma mocny materiał z żądaniem jego opublikowania.

To dopiero początek wielu wydarzeń, zagadek, prób znalezienia psychopatycznego mordercy, który w chory sposób realizuje swoje wizje, które wydają się być specyficznym przesłaniem. Mimo wielu wydarzeń, fabuła nie pędzi z zawrotną prędkością, a jest raczej stonowana, jak na kryminał. Poszczególne sceny są rozciągnięte, drobiazgowe, a dopiero akcja ożywiła się w mniej więcej połowie. Mimo to trudno oderwać się od jej lektury, bo wyraźnie jest wyczuwalne zagrożenie, jakby za chwilę miało się złego wydarzyć. Niejednokrotnie zostałam zaskoczona sytuację, zwrotem akcji i tym, jak zostały poprowadzone poszczególne watki, Nie wszystkie mi odpowiadały, a nawet była zszokowana i zła za taki, a nie inny przebieg wydarzeń.


Gdyby całość miała chociaż takie tempo, jak w ostatnich rozdziałach, z pewnością kryminał pana Lunara byłby jeszcze  bardziej absorbujący i emocjonalny. Nie zawsze wyraża się jasno o tym, co dzieje się w poszczególnych rozdziałach. Czasami opisuje jakąś sytuację, osobę, pokazuje coś, co trudno umiejscowić i zrozumieć o co tu chodzi, kim jest dana osoba i jaki ma związek ze sprawą. Wszystko oczywiście wyjaśnia się z czasem i okazuje się być zaplanowanym zabiegiem.

Jednym z największych atutów "Za nasze grzechy" jest umiejętność stworzenia atmosfery niepokoju i niepewności. Autor potrafi niemal do samego końca prowadzić wszystko tak, że nie jesteśmy pewni, kto jest sprawcą i jakie są jego motywy, a to sprawia, że książka trzyma w napięciu do ostatniego akapitu. Niewątpliwym plusem są tez bohaterowie. Autor  wykazuje się mistrzowską umiejętnością budowania napięcia. Jego opisy są precyzyjne i szczegółowe, a postacie dobrze zarysowane. Porusza przy tym trudne tematy, takie jak przemoc, korupcja i moralne dylematy, co nadaje książce głębi i realizmu. To wszystko sprawia, że nie sposób zapomnieć zbyt szybko historii zawartej w debiutanckiej książce pana Ludwika Lunara, gdyż jej ciężka, momentami makabryczna,  mroczna atmosfera, ale też niektóre epizody  zapadają w pamięć na długo.



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z księgarnią 

i serwisem 

Wydanie: I
Data premiery: 25.10.2023r.
Ilość stron: 416
Wymiary: 210x140 mm
Okładka: miękka
ISBN978-83-276-9948-0
Moja ocena: 5/6



niedziela, 12 stycznia 2025

[08./25] -1721. „Miałeś już nigdy nie wrócić” Tom I


„Miałeś już nigdy nie wrócić”
Tom pierwszy
Ewelina Dobosz
„Zatracanie w przeszłości, to prosta droga do tego, żeby nie wziąć udziału w najlepszych imprezach przygotowanych przez teraźniejszość.”
Powroty albo cieszą, albo smucą, czasami przerażają, ale chyba najbardziej zaskakujące są te, których w ogóle się nie spodziewamy. I właśnie jeden z takich powrotów namieszał w życiu bohaterki książki pt.: „Miałeś już nigdy nie wrócić.”

15 lat temu Amelia była szaleńczo zakochana, ale tamta miłość skończyła się nagle i w niezbyt dobry sposób. Jej ówczesny chłopak, Kuba, nagle zniknął bez pożegnania i bez słowa wyjaśnienia. Wkrótce poznała swego obecnego męża, Michała, z którym wychowuje nastoletniego syna, Adama.  Teraz wydaje się mieć wszystko, co potrzebuje do spokojnego życia. Jej mąż Michał jest dyrektorem w swojej firmie, a ona pracuje w tej samej branży, ale w konkurencyjnej dla niego firmie architektonicznej. Od jakiegoś czasu często dochodzi między małżonkami do spięć, a ona zauważa, że wkrada się w ich związek rutyna. Jej firma to EVOL, która zawarła fuzję z amerykańskim gigantem „Whole Force". Tego dnia ma odbyć się spotkanie z jej przedstawicielem, który przyjechał do Zielonej Góry, w której toczy się akcja powieści. I tu można było się domyślić, że jest nim Kuba, który jest dyrektorem amerykańskiego partnera biznesowego. 


Uwielbiam styl pani Eweliny Dobosz, która potrafi dostarczyć czytelnikowi ogrom różnorodnych przeżyć, a przy tym porusza ciekawe i ważne, życiowe zagadnienia. To moja czwarta powieść tej pisarki, jaką dane mi było poznać i za każdym razem jestem pod wrażeniem historii, jaka wychodzi spod jej pióra. Nie są to proste historie, gdyż pokazują, jak skomplikowane mogą być losy ludzi, które często są wynikiem wcześniej popełnianych błędów.

Historia zawarta w „Miałeś już nigdy nie wrócić” jest pełna dramatyzmu, w której główną rolę grają uczucia pokazane w różnej formie i sytuacji. Pokazuje w niej, że ludzi poznajemy lepiej w trudnych sytuacjach i czasami można zawieść się na osobach, po których w ogóle byśmy się tego nie spodziewali. Opowiada też o tym, że czasami historia lubi się powtarzać i ważne, by nie popełniać tych samych błędów.

W trakcie poznawania losów bohaterów jedne osoby zyskiwały w moich oczach, inne traciły, ale każda z postaci była charakterystyczna i dobrze nakreślona. Autorka świetnie buduje emocjonalne sytuacje pokazując skomplikowane relacje międzyludzkie, w tym rodzinne, siostrzano-braterskie, przyjacielskie i zawodowe, poruszając zagadnienia związane z wychowaniem dzieci, prawnymi opiekunami, biologicznymi i niebiologicznymi rodzicami, decyzjami, których konsekwencje wyłaniają się po latach. Stworzyła przy tym kilka postaci odgrywających ważne role, chociaż wszystko obserwujemy z perspektywy Amelii i Kuby. Poprzez pierwszoosobową, naprzemienną narrację  wnikamy w ich rozterki i dylematy dogłębnie, widząc jak przeżywają każdą chwilę, z czym muszą sobie radzić i co do siebie czują. Przez większą część fabuły nie wiemy, co dokładnie stało się 15 lat temu, co działo się z Kubą i to sprawia, że ciekawość motywuje do podążania za kolejnymi epizodami. Im dalej, tym robi się coraz bardziej intensywniej, powoli zaczynają wyłaniać się tajemnice i zaskakują sprawy, gdyż okazuje się, że wszystko wygląda zupełnie inaczej, niż to widać na pierwszy rzut oka.

„Miałeś już nigdy nie wrócić” to opowieść o miłości, tej pierwszej, świeżej, która zapuszcza w sercu mocne korzenie i daje o sobie znać nawet po wielu latach. I gdy wydaje się, że minęło już dużo czasu od tamtych chwil, nagle życie szykuje niespodziankę, by pokazać, że dawne uczucia są nadal żywe. To świadczy o tym, że pierwsze porywy serca odciskają swoje piętno w ludzkiej duszy na bardzo długo i tylko od dwojga osób związanych taką więzią, zależy, czy miłość dostanie drugą szansę.




Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 23.10.2024r.
Ilość stron: 334
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8373-379-1
Wydawca: Amare
Moja ocena: 5/6


piątek, 10 stycznia 2025

[07./25] 1720. "Kuba Sobański" - Tom VIII - "Śledztwo Diabła"



"Śledztwo diabła"
Seria: Kuba Sobański
Tom ósmy
Adrian Bednarek

„wyjątkowość kobiet często definiuje okrutna część ich natury”

Uzależnienie ma różne oblicza, ale jedno jest pewne: gdy wpadnie się w jego objęcia, trudno się go pozbyć. Nałogiem może być drobna sprawa, niegroźne przyzwyczajenie, jak chociażby chęć na czekoladę, ale może mieć większy kaliber, a taki ma od wielu lat bohater książki pt.: „Śledztwo diabła”. Należy ona do serii niepotrzebującej rekomendacji, a wraz z nazwiskiem autora daje gwarancję dobrej lektury i mocnych wrażeń.

Już pierwsze zdanie, które wita nas na pierwszej stronie, utwierdza nas, że „nałóg to potężna siła”, z którym trudno walczyć. Przybiera on taką formę, która wydaje się rozciągnięta do granic możliwości, niczym nadmuchany balon. I dopiero po pofolgowaniu sobie i sięgnięciu po używkę, pojawia się poczucie ulgi i spełnienia. Przynajmniej na jakiś czas.

Kuba po wielu swoich niespokojnych latach, morderczych wyskokach, dramatycznych doświadczeniach, wydaje się być spokojniejszy, bardziej stabilny emocjonalnie, wyważony w swoich decyzjach. Wyraźnie widać, że jest dorosły, bardziej świadomy siebie, panujący nad sobą i swoimi demonami. Ale to tylko pozory, co widać w prologu, gdy „bierze” kolejną porcję „używki”, by potem móc normalnie funkcjonować w swoim raju. 

Po mocnym wstępie w stylu dawnego Sobańskiego, fabuła się uspokaja, by nakreślić nam obecną sytuację Rzeźnika Niewiniątek. Nadal nie może wykonywać swojego ukochanego zawodu, ale ma możliwość prowadzenia agencji nieruchomości i wynajmowania luksusowych apartamentów, co wydaje się dawać mu odpowiedni zastrzyk finansowy. 

Pewnego dnia wraca do niego przeszłość w postaci jego byłej kochanki, Dony. Ona jedna wie, kim naprawdę jest Kuba, który teraz zbiera żniwo swojej chwili słabości i ówczesnej szczerości. W ogóle w tej części kobiety mają tu swoją rolę do odegrania. Wskutek pewnych zbiegów okoliczności, Kuba znajduje się w nieodpowiednim miejscu i czasie, gdy trafia na zbrodnię, której nie popełnił. Okoliczności wskazują na to, że może być w to zamieszany. Na szczęście ma wsparcie w kuzynie Dony, Dorianie, który jest policjantem. Ma on swoje powody, by pomóc Kubie wykaraskać się z kłopotów. Dorian jest w trakcie rozwiązywania sprawy związanej z dziwnymi przypadkami zgonów. Potrzebuje sojusznika, by ją rozwikłać i uważa, że były facet Dony mu w tym pomoże.


No i kolejne, fascynujące spotkanie z Kubą Sobańskim za mną. Jedni mają już go dość, inni sięgają po kolejną powieść z jego udziałem z ciekawością i podekscytowaniem. I ja należę do tej drugiej grupy. Mijają lata, pojawiają się kolejne tomy, a ja wciąż mam niedosyt opowieści o Kubie Sobańskim. Czy to już nałóg?

Seria z Kubą Sobańskim powstała już dawno, bo pierwsze wydanie diabelskiej serii pt. "Pamiętnik diabła" miało miejsce w 2014 roku, co przypomnę, było debiutem pana Adriana Bednarka. Przypuszczam, że gdy wówczas tworzył postać psychopatycznego osobnika, nie przypuszczał, że tak długo będzie nam dawkował o nim opowieści. 

Jak zwykle pan Bednarek bombarduje nas mocnymi wrażeniami, chociaż tutaj jest nieco łagodniej, mniej brutalniej, niż w poprzednich częściach. Jednak nie pozwala nam na spokojne czytanie kolejnych rozdziałów i jak zawsze czyta się ją z zapartym tchem. Nie ma czasu na nudę, wciąż coś się dzieje, akcja pozornie spokojna za chwilę wzbija nasze emocje na wysoki poziom. Zaskakująca, nieco mroczna, poukładana w każdym zdarzeniu, nic niepozostawione przypadkowi i nic nie jest tu zbędne. Narracja pierwszoplanowa wzmacnia te wszystkie doznania i daje możliwość wniknąć w psychikę postaci.  Ale nie tylko on gra tu pierwsze skrzypce, bo do głosu dochodzi pewna tajemnicza kobieta. Atutem są świetne, charakterystyczne i mocne postacie, wśród których kobiety wiodą prym pokazując swoją złożoną, skomplikowaną, dobrą i złą. 

Ogromnie cieszę się, że autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w diabelskiej serii, na co wskazuje zakończenie „Śledztwa Diabła”, co oznacza, że ma jeszcze pomysły na to, by uatrakcyjnić historię Kuby Sobańskiego, a ja z chęcią o tym przeczytam.

Recenzja tomu pierwszego "Pamiętnik Diabła"
Recenzja tomu drugiego "Proces Diabła"
Recenzja tomu trzeciego "Spowiedź Diabła"
Recenzja tomu czwartego "Wyrok Diabła"
Recenzja tomu piątego "Piętno Diabła"
Recenzja tomu szóstego: "Rywal Diabła"
Recenzja tomu VII "Pokusa Diabła"
Recenzja tomu IX "Wybór Diabła"


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 23.10.2024r.
Ilość stron: 470
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8373-246-6
Wydawca: Zaczytani
Moja ocena: 6/6


środa, 8 stycznia 2025

[06./25] 1719. - "Serce, otwórz się"


"Serce, otwórz się"
Anna Biedrzycka
"Nic tak nie boli, jak rozczarowanie samym sobą."
Okres przedświąteczny, świąteczny i noworoczny, ale także pierwsze dni nowego roku skłaniają do sięgnięcia po jakieś lekkie historie, najlepiej z zimowym i świątecznym nastrojem. Z takim oczekiwaniem sięgnęłam po książkę pt.: „Serce, otwórz się.” Jednak, wbrew pozorom, nie jest to opowieść w wyżej wymienionym klimacie, lecz bardziej psychologiczne studium pewnego przypadku.

Alicja Rudzińska znalazła się na życiowym zakręcie i to w ciągu jednego dnia, gdy nagle straciła szansę na zatrudnienie w firmie zajmującej się aranżacją wnętrz. Liczyła, że na stażu dobrze wykazała się swoimi zdolnościami w tym zakresie, a teraz okazuje się, że niestety, nie otrzyma wymarzonego etatu. Jakby tego było mało, tego samego dnia zrywa z nią Damian, z którym była w związku od 3 lat, a teraz nie stać go nawet na to, by powiedzieć jej prosto w oczy, że to koniec, bo robi to za pomocą smsa. Zdruzgotana dziewczyna nie ma wyjścia i musi na jakiś czas wyprowadzić się z Wrocławia i wrócić do rodzinnej miejscowości, gdzie domu rodziców, trwają przygotowania do zaręczyn młodszej siostry Alicji,  Oli z Kamilem. Nie spodziewa się, że jadąc tam, spotka swoją pierwszą miłość. Aż do teraz wydawało się, że nie ma na nią miejsca w sercu, które kiedyś zostało zranione.

Powieść "Serce, otwórz się" pani Anna Biedrzycka rozpoczyna swoją pisarską przygodę. Ujawniła w niej swój potencjał, ale  uważam, że nie został on dogłębnie wykorzystany. Historia przekazana jest w zbyt mało przystępnej formie,  w której fabuła oparta bardziej na długich opisach i braku podziału na rozdziały lub chociażby na oddzielone odstępami epizody. Była to dla mnie męcząca forma, gdyż wszystkie wątki i różne płaszczyzny wydarzeń zlewały się w jedno. Brakowało mi też bardziej dynamicznego tempa akcji, nagłych zmian sytuacji i sugestywnych opisów emocjonalnych, bo te, które głównie okazuje Alicja.

To powieść o charakterze obyczajowym z wątkiem romansu, w którym wyłaniają się różne interesujące kwestie, chociażby takie jak: skomplikowane relacje rodzinne, zwłaszcza z matką, podnoszenie się po trudnych przejściach, ale też analizuje możliwość dania drugiej szansy sobie i uleczeniu zranionego serca. Niektóre z nich nikną w ilości słów, na przykład losy Oli i Kamila, którzy mają za sobą dramatyczne przejścia, a są jedynie tłem dla głównych postaci i dylematów Alicji.  Nikną one pośród licznych opisowych sytuacji i analiz wewnętrznych.  Wygląda to tak jakby autorka chciała wszystko czytelnikowi wyjaśnić. zrelacjonować, niż po prostu pokazać jakąś sytuację w działaniu, by można było ją zobaczyć w swojej wyobraźni, a nie tylko o niej przeczytać w wersji informacyjnej.  Często też jest tak, że pomiędzy jednym zdaniem rozmowy a kolejnym jest spory odstęp, lub też w bieżące sprawy są wrzucone wspomnienia z przeszłości. 

Za dużo jest tutaj rozwlekania tematu, wewnętrznych monologów, często wokół tego samego tematu, rozmyślań o przeszłości, a za mało konkretnych działań i dobrej woli ze strony Alicji. Wiktor nie raz sugeruje, że czas wszystko wyjaśnić, a ona wciąż swoje, że tego nie potrzebuje itd. Niepotrzebnie się złości, obraża i tworzy swoje własne scenariusze. Od początku jest ustawiona do niego negatywnie, nie starając się chociażby porozmawiać i wyjaśnić nieścisłości z dawnych lat. Minęło w końcu sporo czasu i warto wziąć pod uwagę, że ludzie popełniają błędy, ale tez to, że się zmieniają.

Poza tym bohaterka wciąż ucieka od problemów, nastawiona jest negatywnie nawet do dobrych rad ukochanej babci, której nie raz przyznawałam rację, na przykład, gdy mówi do upartej wnuczki, że Alicja robi coś, bo myśli, że tak wypada, a nie robi, bo myśli, że nie wypada. „Poczuj coś całym sercem i ciałem i działaj dopiero, jak będziesz wiedziała, że to coś jest właśnie dla ciebie, a nie dla… kogoś tam.” Nie jest to zachowanie dorosłej kobiety, a raczej mało dojrzałej dziewczyny widzącej siebie w negatywnych ramach. Zbyt słabo zostały oddana chemia, jak powoli tworzy się między Alicją i Wiktorem, ale nie mogłam wniknąć w ich emocje.

"Serce, otwórz się" to opowieść o poszukiwaniu miejsca dla siebie, odkrywaniu swoich zalet, umiejętności wybaczania i słuchania drugiego człowieka, a z tym bohaterka ma problem. Jej historia pokazuje, że dopóki w sobie czegoś nie zmienimy, nie zaczniemy inaczej patrzeć na sprawę, swoją rolę w życiu i nie określimy, czego chcemy, to wciąż będziemy tkwić w starych schematach. Alicja musiała wrócić do swego punktu wyjścia, by zrozumieć, że nie warto wciąż wszystko analizować, wracać do przeszłości, gdyż życie nie polega na tym, by wciąż uciekać przed tym, co dla niej jest trudne i niewygodne. I o tym jest ta opowieść, by podejmować decyzje świadomie i żyć życiem takim, jakim się pragnie. Trzeba tylko znaleźć właściwy klucz do właściwych drzwi i otworzyć się na miłość.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 28.10.2024r.
Wymiary: 130x210
Ilość stron: 318
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8373-431-6
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 4/6

sobota, 4 stycznia 2025

[03./25] - 1716. - "Słowiańska serce" - Tom I


"Słowiańskie serce"
seria: Słowiańska saga
Tom pierwszy
Anna Krzysteczko

„nikt nie widzi belki w swoim oku, 
zaś drzazgę z cudzego gotów jest wydłubać gołymi rękami 
razem z okiem”
Gdy widzę książkę z tytułem nawiązującym do naszych przedchrześcijańskich wierzeń, a do tego uroczą okładkę, wówczas bez zastanowienia mam ochotę ją przeczytać. Zawsze jestem ciekawa, jak ten wątek wykorzysta autorka danej powieści i podobnie stało się w przypadku książki pt.: „Słowiańskie serce”. Dodatkowo moje zainteresowanie wzmocnił ciekawy opis redakcyjny, który obiecywał historię z romantycznym wątkiem osadzonym w czasach, które dziś trudno nam sobie wyobrazić.

Od razu, wraz z otwarciem pierwszej strony, wkraczamy w konkretną akcję. Najpierw poznajemy zakonnika, którego imię klasztorne to Samuel, ale wszyscy znają go, jako Sambor. Tego dnia, gdy zaczyna się ta historia, znajduje on ledwo żywą dziewczynę o imieniu Żywia leżącą pod kapliczką Świętego Krzyża. Stan Żywii jest tragiczny, a do tego w ręku dziewczyna trzyma zawiniątko z bladym niemowlęciem, którą ksiądz początkowo wziął za lalkę. Nie wiedząc, co zrobić i jak jej pomóc, Sambor wpada na pomysł, by oddać ją pod opiekę Jadwigi Piekarzowej, bogatej mieszkanki Żywca, która odziedziczyła piekarnię i duży dom po swoich rodzicach. Niestety, zakonnik nie ma w tym momencie pojęcia, że w ten sposób zgotował dziewczynie piekło.

Debiutancka powieść Anny Krzysteczko „Słowiańskie serce” zabiera nas na Żywiecczyznę, do XIII wieku, a konkretnie do 1285 roku. Mimo, że od razu jesteśmy świadkami konkretnych zdarzeń, to fabuła wciągała mnie powoli w swoje nurty. Jest to jednak wrażenie jedynie początkowe, gdyż z każdym kolejnym rozdziałem przybywa wydarzeń, wątków i postaci wzbudzających często skrajne odczucia, a to wszystko skupiało moją uwagę do końca.

Atutem jest historyczne tło, jakie towarzyszy wydarzeniom, wraz z opisami pięknych terenów, słowiańskich wierzeń i panujących wówczas obyczajów. Styl pisarski jest bardzo barwny, plastyczny, oddający różnorodny charakter ludzkich osobowości i wyzwalający mnóstwo emocji. Autorka zgrabnie i sugestywnie ukazuje ówczesne realia życia, panujące zasady, prawo, obyczaje, ale też bezprawie i zło tkwiące w człowieku. Uderza fakt, że są to osoby deklarujące się, jako wierzące, chodzące do kościoła, modlące się, a w życiu postępujące wbrew temu, co wyznają.

To też opowieść, w której zderzają się dwa światy: pierwszy to ten, który wkroczył na nasze ziemie wraz z chrztem Mieszka I w 966 roku, a drugi to świat wierzeń Słowian, które są duszone przez panującą religię chrześcijańską.

„Słowiańskie serce” to niewątpliwie ciekawa pozycja czytelnicza, wyróżniająca się pod względem poruszanych tematów, miejsca akcji i zawiłych losów głównych bohaterów, którzy zostali wplątani w sytuację wynikającą z niespodziewanych splotów wydarzeń. Śledzimy ich dzieje w narracji trzecioosobowej, dzięki czemu wiemy, co się z nimi dzieje, ale też poznajemy inne wątki, które uzupełniają nam całą opowieść.

Historia pokazuje też, jak łatwo popaść w niełaskę, bez weryfikacji, czy dana sprawa jest prawdziwa, czy nie, co widać na przykład w chwili, gdy ma miejsce mało sprawiedliwy sąd nad bohaterką w sądzie. Liczą się pieniądze i władza, a nie sprawiedliwość i to doskonale zostało naświetlone.

To sprawia, że jeszcze bardziej integrujemy się z bohaterami, zwłaszcza z piękną, młodą, nieszczęśliwą Żywią, wokół której jest wiele niejasności. Nie wiemy skąd się ona wzięła na tych terenach, dlaczego znalazła się w takiej dramatycznej sytuacji i kim właściwie jest. I chociaż stopniowo jej przeszłość jest ujawniana, to wrażenie tajemnicy towarzyszy nam niemal przez większość fabuły. Nie brakuje, więc w niej zwrotów akcji, zaskakujących wydarzeń, emocji, a przede wszystkim słowiańskiego klimatu. Nie do końca jestem usatysfakcjonowana zakończeniem, ale już wiem, że w lipcu tego roku będzie kontynuacja dalszych losów Żywii i Sambora.

Recenzja tomu II "Słowiańska krew"

Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem


Wydanie: I
Data premiery: 17.10.2024r.
Liczba stron: 368
Wymiary: 200 x 145 mm
Okładka: miękka
ISBN 978-83-67813-58-7
Wydawnictwo Szara Godzina
Moja ocena: 5/6


[02./25] 1715. -"Daj mi znak"


"Daj mi znak"
Anna Sortino

„Możesz odnajdywać siebie raz za razem. Ważne jest to, żeby zawsze postępować zgodnie z tym, co podpowiada ci serce.”

W powieściach, które do tej pory przeczytałam, nie spotkałam się jeszcze z sytuacją, by głównymi postaciami były osoby niesłyszące. Najczęściej są one jednym z motywów fabuły, które towarzyszą pierwszoplanowym wątkom i stanowią dla nich tło. Nie miałam też do czynienia z powieścią, w której można by się poczuć osobą co najmniej słabosłyszącą, a taką jest bohaterka książki „Daj mi znak”. Trudno mi bowiem wyobrazić sobie, jak to jest nie odbierać dźwięków otoczenia i kontaktować się z innymi, nie mając możliwości usłyszenia, co mówią.

Lilah jest normalną, energiczną, pełną kreatywnych pomysłów i marzeń siedemnastolatką. Ma swoje ulubione przyjaciółki, z którymi często spędza wolny czas, chodzi do liceum, pilnie się uczy, ma dobre kontakty rodzinne i ogólnie jest osobą lubianą.  Patrząc na nią z boku, wydaje się, że niczego jej nie brakuje, ale tylko ona wie, ile kosztowało ją to, by nauczyć się funkcjonować w tzw. normalnym” świecie. Lilah jest, bowiem osobą słabosłyszącą, która wprawdzie radzi sobie bez aparatu słuchowego, ale mimo to nie raz spotykała się w swoim życiu z różnymi reakcjami na jej niedyspozycję słuchu. Poznajemy ją, gdy zbliża się koniec roku szkolnego i powstaje pytanie, jak spędzić wakacyjny czas. Dziewczyna wpada na pomysł zgłoszenia się na obóz letni dla Głuchych noszący nazwę "Szary Wilk", jaki odbywa się, co roku od wielu lat. Kiedyś brała w nim udział jako uczestniczka, teraz ma szansę zostać młodszą wychowawczynią dzieci z niedosłuchem lub całkowicie Głuchych. Na obozie spotyka dawnych znajomych i zawiera nowe kontakty, a jednym z ważniejszych staje się dla nie Isaac, nastolatek z całkowitą głuchotą.  


Zaczynając tę książkę, wiedziałam, że jest to lektura młodzieżowa i faktycznie ma ona taki charakter, gdyż jej akcja dzieje się w środowisku bardzo młodych ludzi. Jednak nie spodziewałam się, że dostanę taką dawkę wiedzy o świecie, o którym nie wiedziałam do tej pory zbyt dużo. To znaczy, wiem, że są osoby, które nie słyszą, ale nie miałam pojęcia, z czym muszą się mierzyć na co dzień i jak siebie postrzegają. Można dostrzec, że pomimo istnienia obecnie  wielu możliwości porozumiewania się, dzięki rozwojowi technologicznemu, nadal trudno jest Głuchym funkcjonować w codziennych sytuacjach.  

I to doskonale pokazuje książka pani Anny Sortino, która tą powieścią zadebiutowała na pisarskim rynku w 2023 roku. Byłam zaskoczona, gdy dowiedziałam się o tym, gdyż nie jest w ogóle wyczuwalne niewprawne pióro. Historia, która spod niego wyszła, jest bardzo życiowa i daje poczucie autentyczności, być może dlatego, że autorka jest osobą Głuchą, więc doskonale wie, o czym pisze. Jej styl powoduje, że integrujemy się z bohaterami, z łatwością wnikamy w ich spojrzenie na rzeczywistość poprzez perspektywę pierwszoosobową głównej bohaterki, Lilah. Zabrakło mi narracji Isaaka, który jest całkowicie niesłyszący. Z tego, co wyłaniało się z treści książki, jego historia uzupełniłaby fabułę i uczyniła bardziej rozbudowaną, gdyż gdzieś giną problemy, jakie chłopak ma na co dzień.

Nie od razu wniknęłam w treść i wydarzenia, gdyż musiałam przywyknąć do nieco innego przedstawienia dialogów. Autorka zastosowała bowiem zmienną czcionkę, by ułatwić czytelnikom rozpoznanie kiedy ktoś używa języka migowego, a kiedy są dialogi prowadzone w standardowy sposób. Kwestie mówione mają czcionkę zwykłą, natomiast używanie języka migowego oznaczone zostało kursywą, więc łatwo odróżnić, w jaki sposób postacie się porozumiewają. Czasami są opisane układy rąk, ale też ukazane zostały różnice w ich używaniu , gdyż nie raz drobne pomyłki ułożenia rąk, dłoni, a nawet palców, znaczą zupełnie coś innego, niż osoba chciałaby „powiedzieć” gestami.

W „Daj mi znak” bohaterka uczy się ASL, czyli amerykańskiego systemu migowego, ale też istnieje  Sim-Com, czyli używanie zarówno migania, jak i mówienia jednocześnie, albo PSE będące bezpośrednim tłumaczeniem języka anielskiego, BSL - brytyjski język migowy, a w Polsce funkcjonuje PJM - polski język migowy. Te zawiłości wyjaśnia na wstępie pani Marta Demianiuk, więc było to dla mnie dużym ułatwieniem, by wniknąć w fabułę.

Powieść dała mi poczucie, z jakimi dylematami muszą zmagać się osoby Głuche i jak ważne są drobne niuanse, na które z reguły nie zwracamy uwagi, jako osoby słyszące. Na podstawie tej historii dowiedziałam się dosyć sporo o kulturze Głuchych, na przykład to, że nie istnieje jeden język migowy, ale jest ich wiele i każdego trzeba się nauczyć, by porozumieć się z innymi osobami niesłyszącymi pochodzącymi na przykład z innych krajów. 

„Daj mi znak” to przyjemny w odbiorze romans w stylu YA, w którym poruszane są typowe problemy wieku dorastania, pierwsze porywy serca, sympatie, antypatie, przyjaźnie, poszukiwanie własnej tożsamości i rozpoznanie, co chciałoby się robić w przyszłości.

Historia napisana przez panią Annę Sortino jest wiarygodna i naturalna, gdyż została napisana przez autorkę, która jest osobą niesłyszącą, więc  ujęła problemy doskonale znając je z własnych doświadczeń. Uświadomiła, że wciąż jest tak, że to osoby niepełnosprawne muszą uczyć się funkcjonować w tzw. "normalnym" świecie, dostosować się do ogółu społeczeństwa i ciągle nie jest to łatwe, gdyż spotykają się z niezrozumieniem i niewłaściwym traktowaniem. Autorka pokazała, że nie ma znaczenia w życiu, kto jaką grupę społeczną reprezentuje, a niepełnosprawni, bez względu na stopień i rodzaj niedyspozycji zdrowotnej mają takie same zmartwienia, uczucia, pragnienia, marzenia i przy wsparciu społecznym mogą prowadzić życie takie, jakie chcą.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Young (Wydawnictwo Kobiece)

Wydanie: I
Data premiery:26.06.2024r.
Data premiery oryginalnej wersji: 11.07.2023 r.
Ilość stron: 340
Wymiary: 135 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginalny: Give Me a Sign
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
ISBN 978-83-8371-052-5
Moja ocena: 4/6

poniedziałek, 30 grudnia 2024

[198./24] 1713. - "Ezo Księgi" - Księga III "Astrologia"


"Astrologia"
seria: Ezo Księgi
Księga trzecia
Marion Williamson

„jesteśmy częścią jednej, 
kosmicznie połączonej rzeczywistości”

Niedawno prezentowałam książkę „Księga astrologii prognostycznej”, która prezentowała materiał pomocny w interpretacji wykresów horoskopów. Była ona dedykowana osobom bardziej zaznajomionych tą dziedziną nauki. Tym razem opowiem o poradniku, skierowanym do szerszego grona osób, którzy bardziej są zainteresowani tym, co każdy ze znaków zodiaku mówi o osobowości tych, którzy urodzili się w określonym położeniu Słońca w momencie urodzin. Ta publikacja ujmuje jedynie opisy dwunastu znaków zodiaku w szerokiej formie, dotykając ważniejszych kwestii występujących w naszym życiu. Książkę pt.: „Astrologia” napisała Marion Williamson, która jest autorką 27 książek, z których większa część dotyczy wiedzy astrologicznej. W swoim biogramie pisze o sobie, że nie jest związana z żadną religią, ani z żadnymi teoriami spiskowymi, a jedynie jest pisarką, która ma „bzika na punkcie astrologii”. Swoimi publikacjami pragnie zarazić ludzi tą tematyką.

Na ponad 200 stronach zaprezentowane zostały opisy każdego ze znaków zodiaku, które zostały przedstawione w sposób uporządkowany, przejrzysty, przystępny  i wyczerpujący. Informacje obejmują cechy osobowości danego znaku, jego predyspozycje, talenty, możliwości, jakie przed nim stoją. Dowiadujemy się z kim poszczególnym znakom po drodze, kogo lepiej omijać, a jaki znak będzie dobrym partnerem biznesowym, który zawód warto wybrać, a jak radzi sobie w różnych kwestiach życiowych, na przykład pod kątem finansowym i w kwestii tworzenia dobrostanu.


Poradnik to kolejna część serii „Ezo Księgi”, w ramach której wydano już „Czytanie z dłoni”, „Sennik praktyczny”, „Horoskop miłosny”, "Tarot" i "Astrologia." Można zauważyć, że każdy tom ma podobną szatę graficzną, a różnią się kolorami. Atutem jest duży format i duża czcionka tekstu   wydrukowanego na ekologicznym papierze. Zawarty nim materiał pokazuje, że astrologia to swoisty przewodnik życia, który wskazuje możliwość rozwoju poprzez poznanie siebie, swojego wnętrza i osobowości. Dzięki niej możemy dowiedzieć się, kim jesteśmy, na co nas stać, jakie mamy preferencje i co powinniśmy skorygować w sobie, by kroczyć ścieżką rozwoju osobistego. Szkoda, że jest skromnie wydany z miękką okładką, bo przy tego rodzaju publikacjach, trwałość jest ważna. Jednak poza tym jest z pewnością bogatym zasobem informacji, które mogą pomóc w rozpoznaniu ważnych aspektów naszej codzienności.

Astrologia od wieków intrygowała ludzi, którzy szukali w niej informacji dotyczących głównie poznaniu przyszłości, ale jest też ogromną bazą wiedzy o nas samych. Warto wziąć pod uwagę, że chcąc dowiedzieć się więcej o tym, czego możemy oczekiwać w naszej przyszłości, należy zrobić dokładniejszy wykres horoskopu. Każdy rodzi się w jakimś określonym momencie wyznaczonym przez gwiazdy. Pozycja Słońca w tym momencie definiuje nasze predyspozycje, potencjał, możliwości, cechy charakteru i wiele innych aspektów życia, które przypisane są konkretnemu znakowi zodiaku, będącymi reprezentantem naszego pojawienia się na tym świecie. Książka „Astrologia” to szeroka wiedza, bogata w mnóstwo ciekawych opowieści, przede wszystkim o nas. Na jej kartach z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie, a to z kolei poszerzy wiedzę o nas samych.

Recenzja księgi I: "Czytanie z dłoni"
Recenzja księgi II "Sennik praktyczny"
Recenzja księgi IV "Tarot" 

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 

Wydanie: I
Data premiery: 23.10.2024r.
Data premiery angielskiej 05.03.2024r.
Ilość stron: 160
Wymiary: 165x235 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8151-908-3
Tytuł oryginału: The Book of Astrology
Tłumaczenie: Aneta Gwiazda
Moja ocena: 4/6


niedziela, 29 grudnia 2024

[196./24] 1711. - "7 praw hermetycznych w praktyce"


"7 praw hermetycznych w praktyce"
Ćwiczenia, inspiracje i medytacje z duchowym przewodnikiem, dzięki którym osiągniesz wyższy stan umysłu stając się twórczym architektem swojego życia
Andreas Schwarz

„Wszystko żyje w harmonii z naturą 
i jest w ciągłej równowadze.”

W codziennym życiu obowiązują różne prawa, które pozwalają nam funkcjonować na określonych zasadach. Są to różne regulaminy, kodeksy, statusy porządkujące naszą rzeczywistość, ale istnieją prawa niespisane w żadnych dokumentach urzędowych, a są równie ważne, a nawet ważniejsze od wszelkich istniejących. To prawa działające na poziomie duchowym i o nich opowiada książka pt.: „7 praw hermetycznych w praktyce”

7 praw hermetycznych, zwanych też prawami uniwersalnymi, duchowymi lub Prawami Wszechświata to:
  1. Prawo stworzenia – Nasz umysł jest kreatywnym co oznacza, że nasze myśli tworzą rzeczywistość.
  2. Prawo zgodności – jeśli chcemy zmienić to, co na zewnątrz, musimy popracować nad swoim wnętrzem.
  3. Prawo biegunowości – ważne jest zarówno to, co pozytywne, jak i negatywne. Jedno zawiera się w drugim i obie aspekty są ważne dla naszego rozwoju.
  4. Prawo przyciągania, inaczej zwane prawem rezonansu – to, na czym skupiasz uwagę, przyciągasz, czyli podobne przyciąga podobne.
  5. Prawo przyczynowości – zbieramy to, co zasiejemy
  6. Prawo rytmu – nic nie stoi w miejscu, wszystko podlega cyklicznej wymianie.
  7. Prawo równowagi – wszystko żyje w harmonii z naturą i jest w ciągłej równowadze.
Czy znacie te prawa? 

Nawet, jeżeli znacie, to z pewnością wyjaśnienia autora poszerzą świadomości i wiedzę, którą warto poznać i przyswoić.

Autorem książki jest Andreas Schwarz, który w pewnym momencie swego życia postanowił podążyć za głosem serca i w tym celu stworzył internetową platformę rozwoju duchowego pod nazwą „HigherMind”. Od tamtego czasu pomógł już wielu ludziom pokonać ograniczenia umysłu poprzez rozwój świadomości, dzięki któremu mogli oni zacząć żyć w nowy, lepszy, a przede wszystkim świadomy sposób. 

Poprzez swoją książkę pragnie uświadomić czytelnikom, co mogą zrobić, by dokonać pozytywnych zmian w swoim życiu.  Ułożył materiał tak, by omówić zagadnienia nie tylko pod kątem teoretycznym, ale też praktycznym, byśmy namacalnie zrozumieli istotę danej zasady i potrafili zastosować ją w codziennym życiu.

Całość poprzedzona jest wprowadzeniem, w którym w krótkiej formie poznajemy  prawa hermetyczne, którym przyglądamy się w dalszej części publikacji obszerniej. Autor uświadamia nam, dlaczego są one ważne i dlaczego, ale też podkreśla znaczenie słuchania naszego wewnętrznego głosu. Wszystko po to, by uświadomić nam, że przestaliśmy zwracać uwagę na wezwania swego serca, a szczęścia poszukujemy na zewnątrz, zamiast w sobie. 

W swojej publikacji przedstawia związane z głównym tematem tło historyczne  z obszernie zbadanymi źródłami. W sposób zrozumiały i dosyć obszerny wyjaśnia po kolei każde prawo, po czym przechodzi do kontekstu fizycznego i metafizycznego. Wykazuje  naukowe powiązania i połączenia praw świadomości z naszym światopoglądem. 

Dowiadujemy się, że prawa mają swoją historię liczącą aż 5000 lat i sięgają czasów starożytnego imperium egipskiego.  Za ojca tych praw uznawany jest Hermes Trismegistos, który je rozpoznał i opisał, dzieląc się tą wiedzą ze światem. Każde prawo zwane hermetycznym, zawiera w sobie ważne przesłania, które dokładnie są wyjaśnione w kolejnych rozdziałach książki. Uświadamiają nam one, że mamy moc kreowania swojej rzeczywistości, poprzez nasze myśli, a wszelkie zmiany nigdy w niej nie zaistnieją, dopóki nie zmienimy siebie, gdyż każdą transformację powinniśmy zacząć od swego wnętrza. Dowiadujemy się też dlaczego nie wszystko się nam udaje i dlaczego nie jesteśmy usatysfakcjonowani tym, co mamy. To tylko niektóre z omawianych zagadnień, które skłaniają do refleksji.

Pan Schwarz podzielił swoją wiedzę na osiem części, spośród których pierwszych siedem omawia poszczególne prawa. Ostania, ósma część ma charakter podsumowujący i zbierający zebrane informacje w jedno. Każda partia materiału ma podobny układ konstrukcyjny treści. Na początku został zamieszczony symbol związany z danym prawem, oraz słowa emanujące jego energią. Po nim następuje fikcyjna opowieść  wyszczególniona na szarym tle strony. Opowiada ona o Chufusie, którego historia zabiera nas do 2620 roku p.n.e. Nadaje ona całości waloru beletrystycznego i składa się na jedną, spójną opowieść, która zawiera przekazy związane z omawianym prawem w danej części. Na końcu każdej części znajduje się treść praktyczna nazwana WYZWANIE PRZEBUDZENIA oraz porady, jak prawidłowo korzystać z mocy omówionego prawa.

To ciekawa publikacja dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć więcej, pragną rozwijać się na każdym poziomie istnienia. A ja uważam, że każdy powinien te prawa znać, gdyż uświadamiają one jak postępować, w jaki sposób traktować siebie i drugiego człowieka, jak w ogóle podchodzić do życia i problemów, które ono ze sobą niesie. Podkreśla, że prawa hermetyczne są potrzebne, byśmy mogli żyć bardziej świadomie. Istnieją one, bowiem cały czas, ale wiele osób nie ma o nich pojęcia. Tymczasem ich nieznajomość powoduje, że wiele spraw, których doświadczamy w życiu, trudno jest wytłumaczyć i dlaczego jest u nas tak, a nie inaczej. Nikt, niestety, nas tego nie uczy, ani szkoła, ani religia, ani rodzice czy środowisko, w jakim się wychowujemy. Znajomość odwiecznych zasad może przynieść nam same korzyści, ale też zrozumienie tego, co doświadczamy. Jeżeli jesteśmy świadomi ich obecności, wówczas wiemy, że to my nadajemy swemu życiu kształt i możemy ułożyć je według naszych pragnień. Książka daje, zatem klucz do drzwi, za którymi znajdziemy cenne wskazówki dla siebie i przede wszystkim odkrywamy, w jaki sposób możemy poprawić nasz los.


Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem 

Nr wydania: I
Data premiery: 28.05.2024r.
Data premiery niemieckiej: 02.11.2022r.
Ilość stron: 232
Okładka: miękka
Wymiary: 145 x 205 mm
Tytuł oryginału: Higher Mind. Die Gesetze des Bewusstseins: Wie das Universum beginnt, für dich zu arbeiten | Deine Wake-up-Challenge: Finde mit den hermetischen Gesetzen zu deinem Higher-Mind
Tłumaczenie: Marta Lipińska
ISBN: 978-83-8301-656-6
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Moja ocena: 5/6


Gatunki

E - booki (78) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (65) fantastyka religijna (2) fantasy (35) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (15) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (5) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (133) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (121) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (14) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (60) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (39) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (33) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (14) polska autorka (544) polski autor (665) polskie książki (591) poradnik (186) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (6) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (3) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (90) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (2) powieść z elementami grozy (4) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (6) praca z energią (13) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (15) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (3) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (358) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (22) romans age gap (13) romans biurowy (9) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (41) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (15) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (8) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (56) thriller kryminalny (17) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (90) turystyka (15) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (61) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (24) zdrowie (295) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)