Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szara Godzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szara Godzina. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 grudnia 2025

[214/25] - 1926.: "Córki hrabiny" - Tom III - "Helena"


Córki hrabiny
Helena
Tom trzeci
Urszula Gajdowska

„Czasem potrzeba jedynie drobnej iskry, 
by wzniecić płomień.”

Pierwszy tom trylogii „Córki hrabiny” rozbudził moją ciekawość, drugi ją podsycił, więc po trzecią część tej historii „Helena” sięgnęłam od razu. Tak jak poprzednio, tak i teraz cofamy się trochę w czasie, by dowiedzieć się, co działo się u trzeciej córki hrabiny Modlińskiej, gdy podążaliśmy śladami przygód Zofii i Linasa oraz Elizy i Tarasa.


Helena to najmłodsza z sióstr Modlińskich, która nie jest tak odważna i zdeterminowana jak Eliza i Zofia. Ma jednak niezwykłe umiejętności – potrafi zapamiętać wszystko, co widzi, nawet po raz pierwszy, czyli ma tzw. pamięć fotograficzną. Poza tym jest bardzo spostrzegawcza i inteligentna. W tej części pojawiają się też synowie hrabiny: Klemens, Maurycy i Anthony, których dzieje poznaliśmy w trylogii „Dworek nad Biebrzą”. Ci, którzy jej nie czytali, nie odczują chaosu, ponieważ obie serie są oddzielnymi historiami. Autorka ma bowiem zwyczaj wplatania w nowe historie znane postacie z wcześniejszych książek. Jest to bardzo ciekawy zabieg, gdyż możemy ponownie spotkać osoby, które wzbudziły naszą sympatię, a przy okazji dowiadujemy się, co u nich się zmieniło.

Trzeci tom utrzymuje wysoki poziom poprzednich części, a jednocześnie wnosi świeżość dzięki perspektywie Heleny, która jest równie interesującą osobowością, jak jej siostry. Nową postacią jest Hubert Fleming, który podszywa się pod swojego brata Horacego. Ten plan powstał w jego głowie, gdy przypadkiem usłyszał o wyprawie po skarby, starej mapie i księdze. Udaje mu się zwodzić wszystkich uczestników wyprawy, ale nie Helenę, która szybko odkrywa mistyfikację.


Trylogia „Córki hrabiny” to seria, którą trzeba czytać od początku, gdyż wydarzenia biegnące w poszczególnych częściach łączą się ze sobą i tworzą jedną, spójną całość. Jedyna różnica polega na tym, że każdy tom skupia się na innych bohaterach, ale jednocześnie wyraźnie widoczne są postacie drugoplanowe.

Autorka ubrała romans w awanturniczo przygodową szatę z elementami fantasy osadzonego w realnym świecie. To sprawia, że jest to opowieść nie tylko o rozwijającym się uczuciu, wzajemnej fascynacji, poznawaniu się i odkrywaniu tajemnic, ale także wciągająca historia pełna emocjonalnych zwrotów akcji, które zmieniają losy bohaterów w sposób, którego się nie spodziewali.

W każdym tomie poznajemy parę, która początkowo żywi wobec siebie mało pozytywne uczucia. Dopiero wspólna droga prowadząca do wyznaczonego celu uświadamia im, że mają obok siebie kogoś, z kim chcieliby przeżyć resztę życia.

Najpierw śledziliśmy losy najstarszej córki hrabiny Modlińskiej – Zofii, która towarzyszyła zakochanemu w niej Linasowi w poszukiwaniu kolejnych elementów mapy Złotej Ordy. Drugi tom opowiadał o dalszych perypetiach uczestników wyprawy, a na pierwszym planie z fascynacją obserwowałam rozwijające się uczucie między Elizą i Tarasem, z którymi zawędrowaliśmy aż na Krym. Trzecia część, ukazująca losy Heleny i Huberta, doskonale domyka całość. To udane zwieńczenie trylogii, które łączy w sobie emocje, tajemnice i rodzinne więzi, pozostawiając mnie w pełni usatysfakcjonowaną lekturą.


Pani Gajdowska świetnie uzupełnia wszystkie luki i wyjaśnia zagadki, dostarczając nam przy tym mnóstwo przeżyć i wzruszeń. To finał, który nie tylko zamyka wszystkie wątki, ale też pozostawia ciepło i tę charakterystyczną tęsknotę za światem, z którym trudno się rozstać. Cała trylogia imponuje spójnością, wyrazistymi bohaterami i umiejętnym łączeniem gatunków, dzięki czemu stanowi ona jedną z ciekawszych propozycji w swoim nurcie. To opowieść splatająca przygodę, magię i miłość w sposób tak naturalny, że zamknięcie ostatniej strony budzi żal, iż to już koniec tej niezwykłej wędrówki, a jednocześnie stanowi piękne zwieńczenie wyjątkowej historii.

Na koniec autorka wzbudza nadzieję, pisząc w swoim końcowym słowie, że „zakończenie trylogii nie oznacza jednak pożegnania z jej bohaterami ani przerwania ich misji”, więc pozostaje tylko czekać na nową serię, w której przy nowych bohaterach pojawią się znajome osoby. To obietnica dalszej przygody, która sprawia, że z jeszcze większą ciekawością będę wypatrywać kolejnych historii spod pióra tej autorki.


Recenzja tomu I: "Zofia"
Recenzja tomu II "Eliza"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z portalem



Wydanie: I
Data premiery: 19.09.2025r.
Ilość stron: 272
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 145 x 205 mm
ISBN 978-83-68302-56-1
Wydawnictwo: Szara Godzina
Moja ocena: 6/6


[213/25] - 1925.: "Córki hrabiny" - Tom II - "Eliza"


Córki hrabiny
Eliza
Tom drugi
Urszula Gajdowska

„siła przyrody nie jest imaginacją, 
a świat nie jest taki, jakim my go widzimy”

Miłość nie raz przychodzi szybko, bez ostrzeżeń, a innym razem potrzebuje czasu, by zakorzenić się w sercach dwojga ludzi. Bywa jednak i tak, że musi przebyć długą, pełną nieporozumień i prób drogę, zanim zostanie w ogóle zauważona. W drugim tomie serii „Córki hrabiny" pt.:  "Eliza" jej bohaterowie musieli dotrzeć aż na Krym, by zrozumieć, co do siebie czują.

Akcja nadal dzieje się w 1835 roku, ale zanim poznamy dalszy ciąg wydarzeń rozpoczętych w I tomie „Zofia”, cofamy się w czasie o 14 lat, by obserwować pewną sytuację, która stała się początkiem całej historii. Autorka uchyla nieco rąbek tajemnicy dotyczącej pewnej przepowiedni, znamion i księgi, ale robi to bardzo delikatnie, tak by za dużo nie wyjawić i pozostawić nas z wciąż nierozwiązaną zagadką, na której finał musimy poczekać do części III pt.: „Helena”. Jedyne, co mogę tu zdradzić - mowa jest o tym, iż w kolejnych pokoleniach pojawią się wybrańcy, których krew zmyje klątwę pewnej czarownicy. Będą oni oznaczeni znamieniem w kształcie runy Dagaz, a takie znamię nosi Eliza i jeszcze ktoś.


Eliza – druga córka hrabiny Modlińskiej to najbardziej niepokorna spośród trzech sióstr. Jej sposób bycia nie mieści się żadnych w ramach wyznaczonych przez ówczesne normy społeczne, ale ona tym się nie przejmuje i stara się być sobą. Od zawsze interesowało ją to, co tajemnicze, niewiadome i niewidoczne dla innych. Uwielbia włóczyć się po lesie - zwłaszcza w nocy - dbać o ogród, zagłębiać się w wiedzę zawartą w starych księgach, zbierać ziół, którymi potrafi też leczyć, a także interesuje się wróżeniem. Zamążpójście nie jest dla niej priorytetem, a poza tym charakter dziewczyny - równie ognisty, jak jej włosy, skutecznie odstrasza ewentualnych kandydatów. Poza tym jest uparta, wybuchowa i nieufna wobec mężczyzn, co było widać w poprzedniej części, gdy w dworku zjawił się przystojny Tatarzyn Taras Urutej. Teraz razem muszą wypełnić misję, której celem jest odnalezienie fragmentu legendarnej mapy oraz odkrycie sekretu strzeżonego niegdyś przez jej ojca.

Podążając wraz z nimi tropem odkrywanych tajemnic wyruszamy w pełną niebezpieczeństw podróż, którą autorka prowadzi nas od podlaskich łąk i lasów, poprzez mroczne litewskie puszcze, aż do krymskich rejonów, gdzie w Inkermanie Taras ma swój dom. Zanim jednak to nastąpi, cofamy się o kilka dni w czasie, by dowiedzieć się, co działo się z Elizą i Tarasem, gdy nasza uwaga była skupiona na Zofii i Linasie. To sprawia, że przez kilka pierwszych rozdziałów niektóre sceny są znajome, podobnie jak dialogi, ale ukazane z perspektywy Elizy i Tarasa, ale także w narracji trzecioosobowej. Dopiero, gdy docieramy do wydarzeń będących zwieńczeniem pierwszego tomu, poznajemy ciąg dalszy przygód bohaterów.


To co wyłania się od razu i potem jest jednym z motywów historii zawartej w drugiej odsłonie trylogii „Córki hrabiny” dotyczy zderzenia dwóch kultur. Taras nie jest przyzwyczajony do takiego zachowania płci pięknej, jaki prezentuje panna Modlińska. W jego kulturze kobiety są potulne, pokorne i skromne. A Eliza w żadnym momencie takiej nie przypomina i nie zamierza mu ułatwiać życia. Jak można się domyślić, ich relacja zmierza ku rozwojowi w kierunku głębszego uczucia. Wyraźnie czują wobec siebie intensywne przyciąganie i energetyczna chemia, ale na przeszkodzie stoją różne kultury. Autorka świetnie potrafi to wszystko ukazać. Nie tylko pięknie opisuje otaczający ich świat, stwarza atmosferę niepewności, magii, niebezpieczeństw i ekspresyjnych walk, ale też sugestywnie oddaje głębię uczuć, charakteru i związanych z nimi dylematów.


Drugi tom serii to równie udana , barwna i wielowymiarowa odsłona trylogii, w której autorka umiejętnie łączy elementy romansu, przygody i słowiańsko‑tatarskiej mitologii. Dzięki wyrazistej bohaterce, dynamicznej relacji z Tarasem oraz umiejętnie budowanemu napięciu książkę trudno odłożyć, zwłaszcza w drugiej połowie, gdy dzieją się nowe sprawy, których nie znaliśmy wcześniej.

Finał tomu wyraźnie przygotowuje grunt pod ostatnią część serii, obiecując odpowiedzi na pytania, które od początku wiszą nad całą historią. Autorka ponownie ukazała swój kunszt pisarski, dzięki któremu napisała opowieść wielowarstwową, zachowując przy tym chronologię wydarzeń, bez wprowadzania chaosu, a jednocześnie czyniąc ją jeszcze bardziej emocjonalną, przygodową i a nawet egzotyczną. Historia Elizy i Tarasa pokazuje, że uczucie potrafi rozwijać się tam, gdzie nikt by go nie szukał, a droga do zrozumienia własnych emocji bywa równie wymagająca jak misja, którą bohaterowie muszą wypełnić. Ich relacja, tak jak misja, którą wypełniają, jest burzliwa, nieoczywista, rodząca się wbrew różnicom kulturowym, charakterom i własnym lękom.

Recenzja tomu I: "Zofia"
Recenzja tomu III "Helena" 

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z serwisem 

Wydanie: I
Data premiery: 19.09.2025r.
Ilość stron: 272
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 145 x 205 mm
ISBN 978-83-68302-55-4
Wydawnictwo: Szara Godzina
Moja ocena: 6/6


czwartek, 11 grudnia 2025

[210/25] - 1922.: "Córki hrabiny" Tom I - "Zofia"



Córki hrabiny
Zofia
Tom pierwszy
Urszula Gajdowska

„Wrażenia są jak wiatr, zmieniają się w zależności od kierunku, w którym wieje”

Kilka miesięcy temu zakończyłam lekturę trylogii „Domek nad Biebrzą” Urszuli Gajdowskiej, gdzie śledziliśmy losy synów hrabiny Modlińskiej oraz osób uwikłanych w ich historię. Nie przypuszczałam, że w kolejnej serii spotkam ponownie część bohaterów – tym razem w trylogii „Córki hrabiny”, której akcja rozgrywa się jedenaście lat później, czyli w 1835 roku. Pierwszy tom skupia się na Zofii, najstarszej córce hrabiny, wdowie po Edmundzie poległym w powstaniu listopadowym.


Już od pierwszych stron zostajemy wrzuceni w wir wydarzeń: Zofia pędzi konno przez las, uciekając przed rosyjskimi szpiegami. Chwilę wcześniej podsłuchała ich rozmowę o starej mapie i skarbach Złotej Ordy, a to temat, który od lat ją fascynuje. Zresztą nie tylko ta historia,  ale w ogóle ona kocha dawne księgi, zwoje i legendy o ukrytych bogactwach, które  zawsze rozpalały jej wyobraźnię.

W dworku Modlińskich pozostały wyłącznie kobiety, które mimo trudnych czasów radzą sobie znakomicie. Teraz jednak żyją pod czujnym okiem rosyjskich żołnierzy. Wśród nich znajduje się Linas Lulejko – litewski arystokrata i dawny przyjaciel rodziny. Dla Zofii był kiedyś jak brat, a jej mąż Edmund ufał mu bezgranicznie. To właśnie Edmund cztery lata wcześniej osłonił Linasa własnym ciałem, ratując go przed pojmaniem, za co sam zapłacił najwyższą cenę. Widok człowieka, który niegdyś był tak bliski ich rodzinie, a dziś stoi po stronie wroga, budzi w Zofii gniew i bolesne poczucie zdrady.

Wkrótce w majątku pojawia się Taras Urutej – Tatar z Krymu, który po trzynastu latach wraca, by odzyskać fragment mapy ukryty niegdyś w posiadłości Modlińskich. Jego przybycie staje się początkiem ciągu wydarzeń pełnych napięcia i tajemnic. Od tej chwili losy bohaterów splatają się w opowieść, w której niebezpieczeństwo, sekrety, zagadka dawnej mapy i rodzące się uczucia tworzą barwny, emocjonujący kolaż.


Tom otwierający trylogię „Córki hrabiny”, w którym autorka prowadzi  nas przez świat pełen napięcia, emocji i niespodziewanych zwrotów, kreśląc fabułę, która nie pozwala oderwać się od książki. Splatają w niej elementy romansu, przygody i metafizyczne, które nadają całości nieco mistycznego charakteru. Bohaterowie są wielowymiarowi, pełni sprzeczności i emocji, a ich losy angażują  od pierwszych stron. Rodzinne sekrety, tajemnicza mapa prowadząca do skarbu i dramatyczne wybory nadają opowieści intensywności, a tło XIX wieku z jego konwenansami i społecznymi ograniczeniami, dodaje autentyczności. To wszystko oddane poprzez piękny styl pisania, który spotyka się już coraz rzadziej. Poprzez użycie bogatego słownictwa złożonego z sugestywnych opisów, metafor, malowniczych scen możemy bez problemów wyobrazić sobie to, co dzieje się na kartach powieści.


Klimat fabuły książki "Zofia" przywołuje atmosferę dawnych powieści awanturniczych, w których nie brakuje ekspresyjnych pojedynków, intryg, niebezpieczeństw, romantycznych uniesień i wielu sytuacji,  w których trzeba dokonywać trudnych wyborów.  Autorka przywołuje swoim sposobem prowadzenia wydarzeń dawne powieści w stylu płaszcza i szpady. Może nie cały czas, ale jest wiele zwrotów akcji, które budzą takie skojarzenia. Prym wiodą tu kobiety, które nie pozostają w tle wydarzeń i odważnie stawiają czoła wrogom. Nie poddają się łatwo konwenansom i ograniczeniom stawianym społeczeństwo. Są silne, odważne, nieustępujące mężczyznom i razem z nimi uczestniczą w wypełnianiu misji.

Autorka ma niesamowity talent w ukazywaniu wydarzeń z różnych perspektyw w narracji trzecioosobowej oraz dbałości o szczegóły, tło historyczne i łączenia ze sobą kilku wątków. Lektura nie tylko bawi i wzrusza, lecz także skłania do refleksji nad przemianami światopoglądowymi ostatnich dwóch stuleci. Obok akcji pełnej intryg, pościgów i pojedynków, podążania za odkrywaniem tajemnic i poszukiwaniem skarbu pojawiają się elementy magii, a to dodaje dodatkowego uroku całej powieści. Pojawia się też miłość, która musi pokonać niechęć zbudowaną na nieporozumieniach i fałszywych opiniach, co przypomina motyw od nienawiści do miłości, ale ubrany w zupełnie inne szaty. 


Urszula Gajdowska tworzy postaci niejednoznaczne, pełne pasji i sprzeczności, dzięki czemu ich losy angażują i wywołują silne emocje. Poza talentem pisarskim obdarzona jest też niezwykłą umiejętnością tworzenia rysunkowych portretów.  Widać to na jednej z pierwszych stron książki, gdzie znajduje się  urokliwy portret Zofii nakreślony delikatnymi kreskami, by ukazać nam wygląd bohaterki według wyobrażeń autorki. Ten ilustratorski akcent pięknie dopełnia całość, podkreślając, jak wszechstronną i wrażliwą artystką jest pisarka.

"Córki hrabiny. Zofia" to książka, która nie pozwala się nudzić, gdyż biegnące szybko kolejne epizody nie raz powodują szybsze bicie serca, podnosząc emocje i skutecznie wnikają w nasze umysły. Czytając o przygodach sióstr Modlińskich świetnie się bawiłam i razem z nimi przeżywałam emocje. To powieść dla tych, którzy lubią połączenie kilku elementów literackich, w którym wątek romansu ujęty został w sposób odmienny od tych, które mogłam do tej pory poznać. Ogromnie się cieszę, że mam od razu na swojej półce pozostałe dwie części trylogii, gdyż finałowe rozdziały pierwszego tomu zapowiadają, że kontynuacja tej historii będzie równie fascynująca.

Recenzja tomu II "Eliza"


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem



Wydanie: I
Data premiery: 11.06.2025r.
Ilość stron: 264
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 145 x 205 mm
ISBN 978-83-68302-31-8
Wydawnictwo: Szara Godzina
Moja ocena: 6/6


sobota, 27 września 2025

[167/25] - 1880.: "Drobne przysługi"



Drobne przysługi
Seria: Większe litery
Alicja Filipowska

„W szarej rzeczywistości wiejskiego życia nie chodzi o sam brak kolorów, ale brak wyboru”

„Życie zaczyna się po czterdziestce” – tak głosi popularne powiedzenie. Dla Haliny, bohaterki książki „Drobne przysługi” życie po czterdziestce to raczej kontynuacja samotności, rutyny i stagnacji, które uważa za uporządkowane. Jej zdaniem - najlepsze lata ma już za sobą, a zmiany nie są jej potrzebne. Codzienność daje jej poczucie bezpieczeństwa, choć coraz częściej doskwiera jej samotność.

Po „Nigdy bym” i „Ani słowa o rodzinie”, które miałam okazję przeczytać, Alicja Filipowska, ponownie zabiera nas do Kamionki – małej wioski pod Lublinem, gdzie czas płynie wolniej, a życie toczy się w rytmie codziennych rytuałów, plotek, zaściankowości i spotkań międzyludzkich. Tym razem centrum wydarzeń stanowi lokalny urząd pocztowy, a główną bohaterką jest Halina – kobieta po czterdziestce, samotna, zrzędliwa, zamknięta w swojej rutynie.

Tę stałość zaburza pojawienie się nowego listonosza - Stefana Buca. Tak - Buca - ale jego nazwisko przeczy temu, co sobą reprezentuje. Swoim wyglądem nie przypomina adonisa. Halina porównuje go do Maliniaka z „Czterdziestolatka”, ale za tym niepozornym wyglądem kryje się człowiek o wielkim sercu, wrażliwy, uczynny, kochający zwierzęta. Jego obecność burzy ustalony porządek Haliny, która nie jest przyzwyczajona do komplementów, zainteresowania, bezinteresownej życzliwości i ciepła. Nie jest przyzwyczajona do komplementów i takiego kulturalnego traktowania. Wręcz ją to denerwuje. Czy Stefan jest ideałem? Wiadomo – takich nie ma, co wkrótce wychodzi na jaw.


Choć książka porusza ważne tematy i ma swój urok, muszę przyznać, że początek fabuły nie przypadł mi do gustu. Opis książki i jej okładka mogą sugerować lekką, romantyczną historię młodej kobiety, której życie zmienia się za sprawą przystojnego listonosza. Tymczasem pani Filipowska serwuje nam coś znacznie bardziej autentycznego – opowieść o dojrzałości, o kobietach, które wiele przeszły, i o tym, jak trudno jest otworzyć się na zmiany. Zamiast romantycznych uniesień, dostajemy subtelną, spokojnie toczącą się historię o tym, jak trudno jest wyjść ze swojej skorupy. Nie dziwiłam się, że jest starą panną, czy – jak dziś się mówi – singielką obserwując jej podejście do wielu spraw.

Powieść zaczyna się tak, jak nie lubię, czyli od rozmowy dwóch kobiet, o których nic nie wiemy. Autorka nie ujawnia od razu ich imion i kim dla siebie są. Trudno było też zrozumieć, o czym rozmawiają. To wyjaśnia się oczywiście później, ale wprowadza małą dezorientację. Na przykład nie wiedziałam, kim jest Dawid i co się z nim stało, bo jedna z kobiet jest tym załamana. Drugą niewiadomą była Ania, której zniknięcie kobiety przeżywają. Te wątki przeplatają się z wydarzeniami, które śledzimy z perspektywy Haliny i wszystko powoli się staje się bardziej klarowne.

Nie ma tu jednej wyraźnej fabuły, choć to Halina jest osią, wokół której toczą się kolejne wydarzenia. Jej perspektywa pozwala zrozumieć sposób, w jaki postrzega świat – i siebie. Stopniowo poznajemy jej codzienność, relacje rodzinne – zwłaszcza z siostrami Bożeną i Basią oraz z mieszkańcami Kamionki.

Żądna z występujących tu osób nie jest bez skazy i bez problemów. Najmniej polubiłam Bożenę, starszą siostrę Haliny, która ma apodyktyczny charakter. I to ona oraz nieżyjąca już babka miały negatywny wpływ na bohaterkę, która nigdy nie czuła się wartościową osobą mającą możliwość samodzielnych wyborów. Zawsze spełniała oczekiwania innych, nigdy nie mając swojego dobra na względzie.

Pani Alicja Filipowska opowiada o życiu, które układa się czasami tak, że trudno wyjść poza pewne schematy mentalne. Na jej kartach toczy się zwykłej, codzienności wypełnionej tymi samymi zadaniami, bez większej nadziei na zmianę. Zabrakło mi przełomu, czegoś, co odmieniłoby bohaterkę, nadało historii bardziej romantyczny i emocjonalny ton. W pewnym momencie już miałam nadzieje, że to zaistnieje, ale w efekcie nic takiego spektakularnego nie nastąpiło, a postawa Haliny i jej sposób myślenia niejednokrotnie mnie irytowały. Ona ma dopiero czterdzieści lat, a zachowuje się, jakby miała znacznie więcej.


Z drugiej strony, gdy poznajemy jej przeszłość, wplecioną w teraźniejsze wydarzenia, łatwiej zrozumieć jej zachowanie. Choć nie sprawiło to, że bardziej ją polubiłam, to jednak pozwoliło spojrzeć na nią z większą empatią. Halina nie robi nic, by coś zmienić – ani w swoim życiu, ani w wyglądzie. Wciąż te same szarobure ubrania, spięte włosy, grube okulary – jakby uważała, że najlepsze lata już za nią. Okazuje się, że przez lata spełniała oczekiwania innych, nie wierząc, że sama zasługuje na zainteresowanie.

„Drobne przysługi” to książka o charakterze obyczajowym, w której pokazuje zwykłe życie na wsi. Autorka pokazuje, że największe zmiany nie muszą być spektakularne. Mogą zaczynać się od drobnych przysług, od rozmowy, od spotkania z kimś, kto widzi w nas więcej, niż my sami. Uświadamia, że dzisiejsze czasy są tak dziwne, że nikogo nie razi ludzka podłość, a zdumiewają dobre uczynki.

Przede wszystkim opowiada o potrzebie bliskości z drugim człowiekiem, ale też kobiecych relacjach, które przełamują samotność. Halina długo żyje w przekonaniu, że zmiany są niepotrzebne, a rutyna daje jej poczucie bezpieczeństwa. Jednak jej historia pokazuje, że czasem warto choć odrobinę uchylić drzwi codzienności, by dostrzec to, co przez lata pozostawało niewidoczne. Zmiany nie muszą być gwałtowne ani spektakularne – mogą zaczynać się od małych kroków, od gestu życzliwości, od rozmowy, od obecności drugiego człowieka. Pani Filipowska subtelnie przypomina, że nawet najbardziej uporządkowane życie może skrywać przestrzeń na coś nowego, jeśli tylko pozwolimy sobie to zauważyć.


Egzemplarz książki otrzymałam od portalu 


Wydanie: I
Data wydania: 21.07.2025r.
Ilość stron: 320
Okładka: miękka
Wymiary: 155 x 225 mm
ISBN: 978-83-68302-35-6
Wydawnictwo: Szara Godzina
Moja ocena: 4/6


piątek, 20 czerwca 2025

[112/25] - 1825. - "Słowiańska krew" - Tom II


"Słowiańska krew"
Seria: Słowiańska saga
Tom drugi
Anna Krzysteczko

„Miłowanie jest jako ten kwiat – uschnie, 
jeśli go nie podlewać.”

Są opowieści, które nie tylko się czyta, ale których się chętnie słucha, mając wrażenie, jakby ktoś opowiadał je przy ogniu, w długą zimową noc. Taka właśnie jest „Słowiańska krew”, druga część historii o Żywce, Samborze i cienkiej granicy między rzeczywistością a światem niewidzialnym

Bez zbędnych wstępów fabuła zabiera nas ponownie do XIII wieku na Żywiecczyznę, gdy akurat panuje sroga zima, która wystawia ludzi na ciężkie próby. Tam, gdzie śnieg okrywa pola Żywiecczyzny, a wiatr niesie szept dawnych historii, rodzi się opowieść o uczuciach silniejszych niż mrok lasu i o ludziach naznaczonych przeznaczeniem.


Akcja tej części zaczyna się bowiem w styczniu roku pańskiego tysiąc dwieście dziewięćdziesiątego, a więc pięć lat po wydarzeniach w pierwszym tomie pt.: „Słowiańskie serce.” To czas rozbicia dzielnicowego, które trwa od 1138 roku i wciąż jest w kraju niespokojnie. Toczą się właśnie zacięte walki między księciem Władysławem Łokietkiem a Henrykiem IV Probusem o tron krakowski, ale nie jest to tematem tej powieści.

Z dala od wielkiej polityki toczy się życie zwykłych ludzi, takich jak Żywka i Sambor Żywieccy, nadal mieszkają w Zabłociu, niedaleko Żywca, pośród gór i lasów ze swoimi dziećmi.

Czasami zdarza się, że Żywka musi sama sobie radzić w domu, bo jej mąż udziela się w miejscowym przytułku, by pomagać chorym wrócić do zdrowia. Tego dnia, gdy ją spotykamy, jest właśnie taka sytuacja. W pewnym momencie jakiś nieznajomy mężczyzna dobija się do drzwi jej chaty. Niewiele myśląc, kobieta chwyta za kuszę, gotowa bronić siebie i dzieci. To spotkanie okazuje się być nieprzypadkowe, gdyż wkrótce losy tajemniczego napastnika splatają się z życiem Żywki i Sambora wystawiając ich wartości i uczucia na próbę.


Drugi tom „Słowiańskiej sagi” nie zawodzi, gdy wracamy do Żywki i Sambora, do świata, gdzie słowiańskie wierzenia przeplatają się z codziennością. Anna Krzysteczko ponownie udowadnia, że potrafi snuć opowieść tak, jak niegdyś robili to najlepsi bajarze i po raz drugi urzekła mnie swoją opowieścią. Styl autorki przywodzi na myśl dawne podania snute przy cieple paleniska przez wędrownego gawędziarza. Jest w nich prostota, ale i głębia, oraz realność świata, który splata się z tym niewidzialnym, dającym o sobie znać w różnych formach. Niektóre z tych sił żyją nadal w pamięci ludzi, którzy przechowują dawne wierzenia jak żar pod popiołem. Inne objawiają się tylko tym, którzy pragną dostrzec niezwykłość w otaczającej ludzi naturze, w najcichszym szmerze puszczy, w śladzie wilka na śniegu, w nagłym błysku zrozumienia, czy szumie drzew. To właśnie wobec tej pierwotnej, dzikiej duchowości nowa wiara często staje w opozycji. Jest chłodna, pełna dogmatów, nieufna wobec tego, czego nie sposób zmierzyć ani zamknąć w sakramentach i dostrzec gołym okiem, czy objąć rozumem. Przedstawicielem tej części społeczności jest Sambor, który nie zawsze postępuje właściwie. Ma w sobie cechy, które czasami wyłaniają się w niektórych sytuacjach. Mając za sobą przeszłość związaną z kościołem, uosabia ten świat porządku i powinności, jednak nie potrafi uleczyć własnego serca z ran przeszłości. Z oddaniem pomaga chorym w niedalekim przytułku, ale wobec dawnych wrogów, a nawet przyjaciół, którzy go zawiedli, pozostaje surowy i nieprzejednany. Nie ma w jego sercu dla nich miłosierdzia. Podobnie jest z jego spojrzeniem na dawne rytuały i przekonania, jakie wciąż są w umysłach społeczności, z jego żoną włącznie. Nie rozumie, że nie wszystko da się wyprzeć z duszy, nawet jeśli ktoś przez lata próbował ją okiełznać modlitwą i nakazami. Wyraźnie widać, że mimo upływu trzech wieków od słynnego chrztu Mieszka I, wciąż żywe jest duchowe dziedzictwo przodków, szept pradawnych bogów i ślady dawnych rytuałów.


Tę stronę reprezentuje Żywka, która stara się żyć według nakazów katolickiej wiary, ale w sercu wciąż ma to coś, czego nie da się zetrzeć modlitwą ani święconą wodą: ciepłą obecność starej wiary, zakorzenionej głębiej niż słowa. To ona potrafi wybaczać, nieść pomoc, stanąć po stronie słabszych i krzywdzonych. Jest kobietą nieprzystającą do swoich czasów. Nie jest pokorna, grzeczna, zajęta tylko domowymi obowiązkami, lecz też nieustępująca w walce o siebie, rodzinę, broniąc swego honoru, nie dając sobą rządzić, wykazując się odwagą. Za swoim mężem i dziećmi jest gotowa pójść w ogień i nadstawiać swoje życie za ich bezpieczeństwo.

Mimo to razem tworzą parę, których nie omijają nieporozumienia, niesprawiedliwość, kłótnie i problemy, ale zawsze wszelkie niesnaski zwycięża miłość. Jednak, to nie tylko wiara sama w sobie jest źródłem największego bólu, lecz ludzie. Ci, którzy najgłośniej mówią o boskich nakazach, potrafią być najbardziej zawistni, okrutni i bezlitośni wobec tych, którzy nie mieszczą się w ich ciasnym obrazie świata. Żywka doświadczyła tego na własnej skórze: plotek, oszczerstw, złośliwości podszytej pozorną pobożnością. Ma w sobie siłę wyrozumiałości, współczucia i przebaczenia, które nie domaga się poklasku, lecz buduje mosty tam, gdzie inni wznoszą mury.

„Słowiańska krew” to opowieść, w której historia splata się z dawnymi wierzeniami i codziennym życiem bohaterów. To historia o namiętnościach, moralnych rozterkach i cienkiej granicy oddzielającej świat realny od tego, co magiczne i niepojęte. Autorka nie robi nic na siłę, a jej słowa płyną wraz z kolejnymi wydarzeniami, w które zgrabnie wplecione zostały słowiańskie wierzenia, które dodają całości magicznej i mistycznej oprawy.

Z niecierpliwością wyczekuję trzeciej odsłony tej niezwykłej sagi, bo przecież nie wszystko zostało jeszcze powiedziane. Wciąż nie wiadomo, co się stało z niektórymi osobami i jak dalej potoczą się losy rodziny Żywieckich po tym, co wydarzyło się w ostatnich akapitach książki „Słowiańska krew.” Mam nadzieję, że kolejna opowieść raz jeszcze otworzy przed nami te drzwi, za którymi czeka magia, człowieczeństwo i pulsująca w tle pamięć dawnych bogów.

Recenzja tomu I "Słowiańskie serce"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorką



Wydanie: I
Data premiery: 28.05.2025r.
Liczba stron: 336
Wymiary: 200 x 145 mm
Okładka: miękka
ISBN 978-83-68302-29-5
Wydawnictwo: Szara Godzina
Moja ocena: 6/6
                          
a w tak zapakowanej paczce, poza książką znalazłam to:

wtorek, 1 kwietnia 2025

[60/25] -1773. - "Dworek nad Biebrzą" Tom III - "Testament dziadka"


"Testament dziadka"
Cykl: Dworek nad Biebrzą
Tom trzeci
Urszula Gajdowska

„istnieje taka miłość, która dojrzewa, 
zanim zostanie odkryta”

I oto mam za sobą trzecią odsłonę trylogii „Domek nad Biebrzą”, której fabuła nie toczy się tylko w Polsce, ale wybiega poza granice naszego kraju. W poznawaniu ich kolejnych bohaterów nasza uwaga skupiała się przede wszystkim na synach hrabiny Modlińskiej. Poznaliśmy już Klemensa, najstarszego z braci, po nim śledziliśmy losy Anthony’ego, a teraz, wraz z trzecią odsłoną zatytułowaną „Testament dziadka” przyszedł czas na bliższe poznanie Maurycego. Trudno stwierdzić, dlaczego to zawsze ci najbardziej niesforni bohaterowie intrygują najbardziej? Być może dlatego, że starają się żyć po swojemu, może ich bunt wobec konwenansów i chęć życia na własnych zasadach.

Jest lipiec 1824 roku, kilka tygodni po wydarzeniach w „Przeklętym posagu”. Od razu, wraz z pierwszą stroną przenosimy się do Londynu, w którym mieszka ze swoją matką, baronową Cavendish, Cordelia, starsza siostra, niespełna szesnastoletniego Cecila. Obie kobiety martwią się o jego przyszłość, gdyż ma on pewną przypadłość, utrudniającą mu normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Młodzieniec ma bowiem lęk przed mówieniem i przed ludźmi. Panie zdają sobie sprawę, że jeżeli nic się nie zmieni, Cecil straci nie tylko miejsce w Izbie Lordów, ale też majątek zapisany w testamencie dziadka, którego zapis chce podważyć sir Fergusson. Do tego będzie miał on argumenty, by chłopiec znalazł się w domu dla obłąkanych, a one mogą znaleźć się na ulicy.

Do tej pory żaden z zatrudnionych nauczycieli nie wytrzymał z młodym lordem zbyt długo. Chłopiec nie wykazywał wobec nich woli kontaktu. Nadzieja pojawia się wraz z nowym guwernerem, którym zostaje Maurycy Modliński., który podąża śladami tajemniczej damy.

Pół roku temu Maurycy poznał pewną damę, której twarz przesłaniała maska, skrywająca jej oblicze. On przedstawił się jej innym nazwiskiem, ona także nie podała mu, kim jest naprawdę. Jednak on wciąż ma w pamięci piękne oczy. To te wydarzenia sprawiły, że teraz znajduje się w Londynie.


Do angielskiej stolicy przybywa też energiczna madame Moreau, która poszukuje tutaj odpowiedzi na swoje pytania dotyczące jej przeszłości. Jest ona kobietą po czterdziestce, a matce Maurycego zawdzięcza opiekę po tym, czego w przeszłości doświadczyła. Jej postać wzbudziła moją sympatię w tomie drugim, a teraz to wrażenie jeszcze się pogłębiło. Madame Moreau to osoba inteligentna, mądra i pełna ciepła. Naprawdę nazywa się Marysia Matajowa i wciąż nie wie, co wydarzyło się w jej życiu, więc także ona ma swoje sekrety do odkrycia.

Autorka dużą wagę przywiązała do wątku Cecila i zaburzenia lękowego, które w tamtych czasach nie było odpowiednio diagnozowane. Dziś wiemy o takich trudnościach więcej, a pani Gajdowska doskonale zna temat. Zdradziła bowiem w posłowiu, że jest matką dziecka z mutyzmem wybiórczym. Powieść pozwala wniknąć w umysł osoby cierpiącej na fobię polegającą na lęku przed mówieniem, ukazując zarówno ówczesne metody leczenia, jak i społeczne podejście do neuroodmienności.

Biegnie on wraz z kilkoma innymi, z których istotny jest też motyw relacji między Maurycym, a Cordelią oraz intrygami toczącymi się wokół testamentu i spadku. Razem tworzą niestandardową, wciągającą, zaskakującą i wielowątkową opowieść o ludzkich losach splecioną w jedną, wspólną historię.

Trylogia „Testament dziadka” to wspaniała podróż w czasie, do świata, który jest niezwykle barwny, romantyczny, ale też trudny, zwłaszcza dla kobiet. Autorka stworzyła wyjątkowych, złożonych bohaterów, a ich losy dostarczyły mi mnóstwo emocji. Wielowątkowość poszczególnych historii w połączeniu z galerią barwnych postaci jest lekturą wciągającą, silnie oddziałującą na emocje i wyobraźnię.

Bardzo polubiłam wszystkich bohaterów, ale szczególnie przypadli mi do serca Anthony i Maurycy, ale i Ksawery wzbudza zainteresowanie swoją nietuzinkową osobowością. Ich przemiana i sposób postępowania pokazują, że każdy człowiek przechodzi transformację, a jej siłą napędową jest miłość. Pani Urszula Gajdowska odsłania w tej trylogii swój talent do tworzenia opowieści, które przemawiają do serc czytelników i pozostają w nich na długo. W moim także zajęła szczególne miejsce, bo trudno zapomnieć o tak znakomicie wykreowanych postaciach i napisanej historii z ich udziałem.

Recenzja tomu I "Zaginione klejnoty"
Recenzja tomu II "Przeklęty spadek"

Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem 


Wydanie: I
Data premiery: 20.09.2023r.
Ilość stron: 320
Wymiary: 145x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-67813-00-6
Wydawnictwo: Szara Godzina
Moja ocena: 6/6


poniedziałek, 31 marca 2025

[59/25] -1772. - "Dworek nad Biebrzą" Tom II - "Przeklęty posag"


"Przeklęty posag"
Cykl:  Dworek nad Biebrzą
Tom drugi
Urszula Gajdowska

„Czasem ludzie dochodzą do pewnej granicy i z pozoru niewinny incydent powoduje, że tracą samokontrolę.”

W pierwszym tomie serii „Dworek nad Biebrzą” pod tytułem tytuł „Zaginione klejnoty” Urszula Gajdowska zabrała nas do XIX-wiecznej Polski, na uroczą wieś położoną nad Biebrzą. Poznaliśmy w nim trzech braci: Klemensa Krzyżewski, Anthony’ego Athertona i Maurycego Modlińskiego,  synów hrabiny Modlińskiej. Ich nazwiska różnią się, ponieważ każdy z nich jest owocem innego małżeństwa ich matki. 

Bohaterem książki „Zaginione klejnoty” był najstarszy z braci, Klemens, którego perypetie uczuciowe rozpalały zmysły. W finałowych scenach pierwszego tomu autorka zainicjowała wątek, którego rozwinięcie poznajemy w drugim tomie serii, zatytułowanym „Przeklęty posag”, który dotyczył drugiego z braci. Zauważył on wówczas w starszej kobiecie zmierzającej z dużym kufrem na statek, coś znajomego, coś co przypominało mu kogoś. Okazało się, że jest nią Henrietta Fleming, która ma swój cel, by opuścić rodzinny kraj.


Anthony dał się poznać, jako człowiek pełen uroku, empatii, kultury, choć o nieco sztywnym usposobieniu ale zawsze gotowy do niesienia pomocy. Teraz, gdy poznajemy go bliżej, ujawniają się jego dylematy, rozterki i cechy charakteru, które wcześniej były tylko delikatnie zarysowane. Na jego decyzje wpływają niespodziewane wydarzenia, uczucia, ciekawość, a także relacje rodzinne i sekrety sięgające przeszłości jego ojca. Jest mężczyzną inteligentnym, stanowczym i upartym, co sprawia, że nie zamierza odpuścić tak łatwo, by odkryć co skrywa Henrietta.

Relacja między Anthony’m a Henriettą ma dramatyczny, ekspresyjny, a jednocześnie zabawny początek, który stopniowo ewoluuje, prowadząc do wielu niespodziewanych zwrotów akcji. Początkowo nacechowana dystansem, ich relacja powoli odkrywa głębsze warstwy, budując napięcie zarówno na poziomie emocjonalnym, jak i fizycznym.

Druga część cyklu ma podobny charakter do pierwszej części, ale też wprowadza nowe postacie i elementy. Fabuła wychodzi poza polskie granice i wraz z toczącą się opowieścią i bohaterami udajemy się do Anglii. Rozwijają się też wątki znane z pierwszego tomu, jednocześnie wzbogacając opowieść o nowe perspektywy i tajemnice. Autorka zadbała też o to, by przypomnieć niektóre istotne fakty z pierwszej części, dzięki temu nie czujemy dezorientacji. Pojawiają się też postacie poznane w „Zaginionych klejnotach”, niektóre wątki się łączą, a jednym z przewodnich motywów jest sprawa klejnotów, nad którymi ciąży klątwa. Ten wątek łączy się z wydarzeniami z pierwszego tomu, gdzie biżuteria również odgrywała istotną rolę.

„Przeklęty posag” to także historia pełna niespodziewanych zwrotów akcji, w których kryminalne zagadki, rodzinne tajemnice oraz decyzje związane mają szczególne znaczenie.  Urszula Gajdowska w zgrabny sposób łączy intrygi z historycznym tłem, romansem oraz społecznymi uwarunkowaniami, które dominowały w XIX wieku, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Podkreśla bezsens tych ograniczeń, wyrażony poprzez kolejne postacie kobiece w trylogii „Dworek nad Biebrzą”.  Widoczny jest też kontrast pomiędzy polskimi a angielskimi realiami, co jest wartością dodaną do tej powieści. Dzięki temu możemy jeszcze bardziej docenić różnorodność realiów, w których poruszają się bohaterowie, oraz dostrzec uniwersalne wartości, które zawsze odgrywają kluczową rolę w ludzkich wyborach.

Powieść porusza przy okazji, wiele ważnych tematów, takich jak rola kobiet, granice ich wolności oraz relacje międzyludzkie w kontekście zarówno rodzinnych więzi, jak i romantycznych związków. Henrietta wnosi do fabuły świeże spojrzenie na rolę kobiet w XIX wieku, ukazując swoją determinację i niezależność w świecie ograniczonym przez sztywne społeczne reguły. Jak na tamte czasy jest kobietą odważną i nietuzinkową, co ożywia fabułę i ubarwia ją swoją osobowością.

„Przeklęty posag” porusza, angażuje emocjonalnie, wzrusza i bawi, skłania przemyśleń nad tym, jak wiele zmieniło się w światopoglądzie w ciągu ostatnich dwustu lat. Towarzyszymy bohaterom w sytuacjach pełnych napięcia i emocji, odkrywając rodzinne tajemnice, kryminalne zagadki, a nawet pojawiają się elementy paranormalne w postaci zjaw, dziwnych zdarzeń, które pomagają rozwiązać sekrety związane z posagiem i klejnotami. Narracja prowadzona w trzeciej osobie pozwala na szerokie spojrzenie na wydarzenia, dając czytelnikowi przewagę wiedzy nad bohaterami. 


Powieść stanowi znakomitą kontynuację trylogii „Dworek nad Biebrzą”, przenosząc swoją historią w złożony świat pełen intryg, trudnych wyborów, konwenansów dając nam możliwość wgłębienia się w osobowość postaci i przeżywania razem z nimi emocjonujących sytuacji, rozwoju uczuć obwarowanych zewnętrznymi i społecznymi ograniczeniami. To opowieść, napisana z pasją, znajomością tematu, realiów tamtych czasów, co nadaje całości uroku, poczucia naturalności i szczególnego, romantycznego klimatu.  

„Przeklęty posag” to zgrabnie połączenie wątków historycznych, elementów romansu i kryminału z metafizycznym zabarwieniem. Z tego powodu z pewnością zadowoli ona miłośników wielowymiarowych postaci, klimatycznych opisów i zaskakujących zwrotów akcji. Przebieg wydarzeń, wiele emocjonalnych sytuacji sprawia, że napisana historia dostarcza nam niezapomnianych wrażeń i zachęca do sięgnięcia po kolejny tom cyklu.  


Recenzja Tomu I: "Zaginione klejnoty"

Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem

Wydanie: I
Data premiery: 15.06.2023r.
Ilość stron: 320
Wymiary: 145x205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-67102-86-5
Wydawnictwo: Szara Godzina
Moja ocena: 6/6

Gatunki

E - booki (75) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (30) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (130) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (211) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (58) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (34) podróże (11) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (30) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (515) polski autor (658) polskie książki (556) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (145) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (40) powieść jednotomowa (75) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (350) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (38) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (158) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (53) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (41) trailer (1) trylogia (85) turystyka (12) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (57) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)