"Nie zasłużyłem na ciebie"
Aleksandra Mrozik
„Gdy coś się burzy, robi się to po to, by na tym miejscu powstało coś dużo lepszego.”
Na pierwszy rzut oka „Nie zasłużyłem na ciebie” zapowiada się jak lekka, młodzieżowa opowieść o miłości, przyjaźni i życiowych rozterkach. Szybko jednak okazuje się, że pod tą pozornie prostą historią kryje się coś znacznie bardziej złożonego – opowieść o tajemnicach, nieoczywistych relacjach i zagrożeniu, które pojawia się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.
Życie Luizy, studentki weterynarii na uniwersytecie w Nowym Jorku, nagle wywraca się do góry nogami. Najpierw dowiaduje się, że jej młodsza siostra, Isia, jest ciężko chora, a chwilę później rodzice podejmują decyzję, by wysłać obie dziewczyny na wakacje na drugi koniec kontynentu, do domu dziadków w Montanie. Jakby tego było mało, jej przyjaciel Victor Clark – do którego od dawna żywi skryte uczucia – oznajmia jej, że znalazł miłość życia, zupełnie nieświadomy tego, co Luiza do niego czuje. Większość jej rozmyślań dotyczy właśnie jego osoby. Wciąż o nim wspomina, mając nadzieję, że może jednak on ją zauważy i dostrzeże kobietę, którą warto pokochać.
Wyjazd do Montany miał być dla niej okazją do złapania oddechu i nabrania dystansu od problemów. Dziewczyna postanawia wykorzystać ten czas najlepiej, jak potrafi, choć wciąż nosi w sobie ciężar rodzinnych zmartwień i własnych emocjonalnych rozczarowań. Nie wie jednak, że ktoś uważnie ją obserwuje. Przystojny, tajemniczy mężczyzna, powiązany z nowojorskim półświatkiem, wie o niej zdecydowanie więcej, niż powinien i ma wobec niej własne plany. Jego obecność wprowadza do historii niepokój, a zagrożenie czające się tuż za rogiem sprawia, że te wakacje na zawsze odmienią życie Luizy.
Początkowo akcja rozwija się spokojnie. Luiza opowiada o sobie, swoim życiu oraz uczuciach do Victora, który nieustannie zajmuje jej myśli. Dowiadujemy się również, że ma bardzo krytyczne spojrzenie na siebie, gdyż uważa się za nieatrakcyjną, przeciętną i niewyróżniającą się niczym szczególnym dziewczynę. Tymczasem mężczyźni, których spotyka, widzą w niej coś zupełnie innego: urodę, delikatność i magnetyzm. Jej autoportret wyraźnie kłóci się z tym, jak odbierają ją inni, co tworzy ciekawy kontrast i pogłębia jej postać.
Wydarzenia obserwujemy z dwóch perspektyw, choć w nieco inny sposób, niż zazwyczaj spotyka się w powieściach. Przez większość fabuły to Luiza prowadzi nas przez swoją codzienność, emocje i rozterki, jednak co jakiś czas pojawiają się krótkie rozdziały pisane z punktu widzenia tajemniczego mężczyzny. Okazuje się, że śledzi Luizę już od półtora miesiąca. Jako czytelnicy poznajemy jego imię, stopniowo odkrywamy jego motywy i sytuację życiową, jednak niemal do samego końca nie wiemy, dlaczego tak bardzo się nią interesuje. Mężczyzna podąża za nią aż do Montany i tam próbuje nawiązać z nią bliższą relację, co dodatkowo buduje napięcie i poczucie niepokoju. Szybko staje się jasne, że ma wobec niej własny plan i nie są to zamiary, które można by uznać za dobre. Jego obecność wprowadza do historii napięcie i fabuła coraz wyraźniej zmierza w kierunku powieści sensacyjnej z wyraźnym wątkiem mafijnym.
Powieść „Nie zasłużyłem na ciebie” jest debiutem pani Aleksandry Mrozik, który wyróżnia się oryginalnym pomysłem, choć nie wszystkie wątki zostały równie dobrze rozwinięte. Choroba Isi schodzi momentami na dalszy plan i wybrzmiewa dopiero później, ponieważ autorka skupia się przede wszystkim na przeżyciach Luizy oraz sekretach skrywanych przez tajemniczego mężczyznę. W mojej opinii motyw związany z Isią został potraktowany zbyt powierzchownie, przez co brakuje mu odpowiedniego ciężaru emocjonalnego. Za to bardzo dobrze widoczna jest więź między siostrami, między którymi jest duża różnica wieku.
Najbardziej moją ciekawość przykuwał jednak motyw tajemniczego obserwatora – nawet bardziej niż wątek choroby siostry Luizy. Mimo to również on nie do końca mnie przekonał. Motywacje obserwatora, który przedstawia się dziewczynie jako Ryan, są z jednej strony zaskakujące, z drugiej jnie zostały wystarczająco jasno przekazane. Wciąż pozostaje dla mnie niejasne, dlaczego Luiza odgrywała w tym wszystkim tak istotną rolę. Taki zabieg mógłby mieć uzasadnienie w przypadku planowanej kontynuacji, zwłaszcza że finałowa scena wyraźnie pozostawia ku temu przestrzeń.
Mimo wskazanych niedociągnięć uważam jednak, że to dobry debiut. Autorka stworzyła historię z potencjałem, która potrafi zaintrygować i zaskoczyć, a jednocześnie pozostawia czytelnika z poczuciem, że to dopiero początek czegoś większego.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: 05.06.2025r.
Ilość stron: 398
Okładka: miękka
Wymiary: 130x210 mm
ISBN: 978-83-8373-840-6
Wydawnictwo: Novae Res
Moja ocena: 4/6







Ja pozytywnie podchodzę do debiutów. Novae Res zresztą je ułatwia, pozdrawiam Mirko .
OdpowiedzUsuńMnie młodzieżowe powieści średnio pociągają. Nie czuję ich klimatu i rozterek bohaterów
OdpowiedzUsuń