„Wichrowe Wzgórza”
Emily Brontë
„Dobre serce i twarzy pomoże wypięknieć."
„Wichrowe Wzgórza” to jedna z tych powieści, które nie starzeją się mimo upływu lat – przeciwnie, z każdą kolejną epoką odkrywane są na nowo. Jedyna książka Emily Brontë, wydana pierwotnie w 1847 roku pod pseudonimem Ellis Bell, przeszła długą drogę: od dzieła szokującego i odrzucanego przez czytelników po klasykę literatury światowej. Najnowsze wydanie w twardej oprawie od Zysk i S-ka stanowi godną oprawę dla tej niezwykłej historii.
Historia powieści "Wichrowe Wzgórza" w Polsce jest niemal tak burzliwa jak sama powieść. Pierwsze wydanie z 1929 roku ukazało się pod zaskakującym tytułem "Szatańska miłość" w przekładzie Janiny Sujkowskiej. To właśnie jej tłumaczenie na długie lata ukształtowało sposób, w jaki polscy czytelnicy odbierali tę historię – już w powojennych wydaniach pod znanym dziś tytułem. Z czasem pojawiały się kolejne przekłady, m.in. Tomasza Bieronia, Hanny Pasierskiej czy Piotra Grzesika, który postawił na większą dosłowność kosztem lekkości stylu. Najnowsze tłumaczenie, autorstwa Jerzego Łozińskiego, pokazuje, że ta klasyczna powieść wciąż jest na nowo odczytywana.
Powieść doczekała się też wielu ekranizacji, ale największą rozpoznawalność zdobyła adaptacja z 1992 roku z Juliette Binoche i Ralph Fiennes w rolach głównych, która do dziś uchodzi za jedną z najbardziej pamiętnych interpretacji tej historii. Najnowsza wersja miała swoją premierę światową 13 lutego 2026 roku, a w Polsce - dzień później.
Fabuła rozpoczyna się w 1801 roku, gdy do posiadłości o nazwie "Drozdowa ostoja" przybywa pan Lockwooda i poznaje ponurego, tajemniczego właściciela Wichrowych Wzgórz - Heathcliffa. Już pierwsze ich spotkanie odsłania chłód, posępność i nieprzystępność Heathcliffa— cechy, które budzą w Lockwoodzie niepokój, ale i fascynację. To właśnie ciekawość skłania go do wysłuchania opowieści Ellen Dean, gospodyni, która odsłania przed nim dramatyczne dzieje dwóch rodzin i burzliwej miłości, jaka naznaczyła ich losy na pokolenia.
Już od pierwszych stron powieść wyróżnia się nietypową konstrukcją narracyjną. Historia poznawana jest oczami pana Lockwooda, który trafia do tajemniczego świata Wichrowych Wzgórz, ale też dzięki opowieści gospodyni Ellen Dean. Ten zabieg sprawia, że stopniowo zanurzamy się w wielowarstwową opowieść o rodzinach Earnshawów i Lintonów oraz o jednym z najbardziej niejednoznacznych bohaterów literatury, jakim jest Heathcliffie.
Największą siłą powieści jest jej emocjonalna intensywność. Relacja między Heathcliffem a Catherine nie jest romantyczna w klasycznym sensie, gdyż ma w sobie dzikość, obsesję i destrukcyjność. Historia ich uczucia sięga dzieciństwa, dojrzewa na dzikich wrzosowiskach Yorkshire, a później przeradza się w siłę tak potężną, że niszczy wszystko, czego dotknie. Catherine, rozdarta między namiętnością do Heathcliffa a spokojem i dostatkiem, jakie oferuje jej Edgar Linton, podejmuje decyzję, która staje się początkiem tragedii. Jej wybór nie tylko łamie serce Heathcliffa, ale uruchamia spiralę zemsty, żalu i obsesji, która obejmuje kolejne pokolenia Earnshawów i Lintonów.
Pani Brontë pokazuje miłość jako siłę, która może zarówno budować, jak i podążać ku upadkowi. Prowadzi naszą uwagę przez dwa pokolenia, pokazując, jak błędy i namiętności rodziców odbijają się na ich dzieciach. Stworzyła świat, w którym emocje są dzikie i nieokiełznane, a ludzie pełni sprzeczności.
Ogromną rolę odgrywa także sceneria. To ona dodatkowo wzmacnia wrażenia, jakie wywołują kolejne sploty zdarzeń. Surowe, wietrzne wrzosowiska Yorkshire doskonale zostały wykorzystane, by stanowiły ważną częścią powieści. Ze swoimi wichrami, wrzosowiskami i odosobnionymi posiadłościami, nadaje gotycki klimat historii, która toczy się na ich tle. Jest pełen niepokoju, mroku i dzikości. Idealnie współgra z charakterami bohaterów, ich emocjami, nastrojem i tym, czego doświadczają. Przyroda zdaje się odzwierciedlać ich wewnętrzne burze, rozterki i wszelkie emocje. Atmosfera miejsca przenika całą powieść, dzięki plastycznym, sugestywnym opisom, jakie autorka roztacza przed naszymi oczami nadając wydarzeniom niepowtarzalny klimat, który trudno znaleźć w innych dziełach epoki.
„Wichrowe Wzgórza” to nie tylko opowieść o miłości, ale przede wszystkim o sile emocji, które potrafią zniszczyć wszystko, co napotkają na swojej drodze. To książka o obsesji, bólu, pragnieniu, samotności i o uczuciach, które nie mieszczą się w ramach klasycznego romansu. Dlatego historia napisana przez panią Brontë od lat fascynuje czytelników, scenarzystów i reżyserów. Dowodem tego są liczne wznowienia powieści i adaptacje filmowe, z których najbardziej znana jest ta z 1992 roku z Juliette Binoche i Ralphem Fiennesem. Najnowsza ekranizacja w reżyserii Emerald Fennell z Margot Robbie i Jacobem Elordi w rolach głównych, miała swoją premierę 13 lutego 2026 roku, a w Polsce można ją oglądać od 14 lutego 2026 roku.
Nowe wydanie Zysk i S-ka, eleganckie i dopracowane, podkreśla rangę tej powieści jako jednego z najważniejszych dzieł literatury światowej. To idealna okazja, by sięgnąć po tę historię i przekonać się, dlaczego „Wichrowe Wzgórza” nazywane są jedną z najpiękniejszych książek o miłości, choć jest to miłość, która potrafi ranić głębiej niż jakakolwiek inna. Jej poznawanie jest jak wchodzenie do znanych miejsc i odkrywania ich na nowo. To nie tylko historia tragicznej miłości, ale również opowieść o przemianie i nadziei. Pokazuje też, że nawet w świecie zdominowanym przez nienawiść możliwe jest odrodzenie uczuć i przerwanie błędnego koła przemocy.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Ilość stron: 448
Okładka: twarda
Wymiary: 140x205
ISBN 978-83-8335-796-6
Tytuł oryginału: Wuthering Heights
Tłumacz: Jerzy Łoziński
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6









Muszę kiedyś wreszcie się za nią zabrać (bo chyba nawet mam ją w wersji papierowej na półce) :)
OdpowiedzUsuńWspaniała klasyka. Książki jeszcze nie czytałem, za to ekranizację - wiele razy. Pozdrawiam Mirko .
OdpowiedzUsuńTo jedna z tych historii, do których można wracać bez końca i za każdym razem odkrywać w niej coś zupełnie nowego. Bardzo trafnie ujęłaś tę dzikość i destrukcyjną siłę relacji Catherine i Heathcliffa, która tak mocno odbiega od klasycznych romansów. Uwielbiam tę opowieść właśnie za jej mrok, intensywność i ten surowy, gotycki klimat wrzosowisk, o którym wspominasz w swojej recenzji. Cieszę się, że doczekała się tak pięknego wydania, bo ta historia zasługuje na wyjątkową oprawę. Chyba to idealny moment, aby raz jeszcze zanurzyć się w świecie stworzonym przez Emily Brontë.
OdpowiedzUsuńKlasyka. Muszę koniecznie w końcu przeczytać :)
OdpowiedzUsuńDawno nie zaglądałam do tej powieści. A mam w domu kilka wydań tej książki.
OdpowiedzUsuń