Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Borgis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Borgis. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 listopada 2021

945. - "Ratunku!" tom III


Ratunku!
Karolina Dietrich

Wydanie: I
Premiera: 7 maja 2021 r.
Liczba stron: 156
Okładka: miękka
Wymiary: 140 x 200 mm
Wydawnictwo: Borgis



Po emocjonującej lekturze „Grabarza” i nieco dziwnej fabule „Rodziny” przyszedł czas na finałowe rozstrzygnięcia pt.: „Ratunku!”. Już tytuł wskazuje, że bohaterowie nie będą mieli spokojnego czasu dla siebie. 

źr. zdjęcia:
lubimyczytac.pl
Karolina Dietrich
jest gnieźnianką pochodzącą z rodziny rzemieślniczej. Jej ojcem był znany gnieźnieński zdun-artysta i miłośnik sztuki, Jacek Kasprzak, który przestrzegał ją, że rynek wydawniczy jest ciężki, gdyż sam miał różne doświadczenia z wydawcami.  Pisanie pasjonowało ją już w dzieciństwie.  W okresie licealnym powstało kilka wierszy i książek, ale tylko do tzw. szuflady. W końcu w dorosłym życiu odważyła się na publikowanie swoich powieści. Jej dumą jest książka, która została wydana w 2020 roku pt.: „Listy, dzienniki i pamiętniki”

Przygodę z ostatnią częścią trylogii rozpoczynamy od tego samego punktu, od którego zaczynała się część druga, czyli od aresztowania Janusza, w tym że została ona przedstawiona z dwóch punktów widzenia, Janusza i Kingi. Bohaterowie nadal nie mogą cieszyć się spokojnym życiem, gdyż ewidentnie komuś zależy, by Janusz pozostała za kratkami. Kinga próbuje wszelkimi sposobami wyjaśnić sprawę i na władną rękę podejmuje ku temu działania.

Tak jak w poprzednich częściach, tak i teraz sporo się dzieje na kolejnych stronach powieści, która objętościowo jest co najmniej o połowę chudsza od swoich poprzedniczek. Tym razem przeważa wątek kryminalny, który przeplata się z wątkiem erotycznym. Tak jak w poprzednich tomach, autorka nie sili się na grzeczny styl. Używa dosadnego języka, tworzy śmiałe, nawet wyuzdane i wulgarne sceny seksualne. Nie ubarwia, lecz dosadnie ukazuje ciemną stronę człowieka. Nie brakuje sekretów, zaskakujących sytuacji, które pani Karolina dozuje umiejętnie, ukrywając niektóre fakty i klucząc pomiędzy tym, co przeżywają bohaterowie. Stawia przed Januszem i Kingą przed kolejnymi wyzwaniami, które wystawiają ich związek i miłość na próbę. Komuś ewidentnie zależy, by namieszać ich życiu i utrudnić poznanie prawdy.



Porównując wszystkie trzy części trylogii, najbardziej podobała mi się część pierwsza „Grabarz”, gdyż miała ona charakter thrillera z kryminalnym wątkiem i odrobiną romansu. „Rodzina” i „Ratunku”, znacznie odstają swoją jakością, poprowadzeniem fabuły i poszczególnymi wydarzeniami. Autorka zaserwowała w nich ogromną mieszankę gatunków literackich, wplątując bohaterów w różne , czasami dziwne sytuacje i przygody. Z pewnością sięgnę jeszcze po jej twórczość tej, mimo że nie wszystko mi się podobało w tej trylogii, ale wiem, że pani Karolina Dietrich nosi w sobie mnóstwo ciekawych pomysłów i na pewno jeszcze nie raz zaskoczy swoją opowieścią.

Recenzja części pierwszej "Grabarz"
Recenzja części drugiej "Rodzina"

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



środa, 10 listopada 2021

944. - "Rodzina" Tom II


Rodzina
Karolina Dietrich

Wydanie: I
Data premiery: 26 kwietnia 2021r.
Wymiary produktu: 208 x 148 mm
Liczba stron: 316
Okładka: miękka
Wydawnictwo: Borgis


Moją przygodę z twórczością pani Karoliny Dietrich rozpoczęłam wraz z książką „Grabarz”, której fabuła wraz z ekscytującym finałem zachęciła mnie do poznania dalszych losów Kingu i Janusza. Zaintrygowała mnie wówczas historia, która została osadzona w Pierwszej Stolicy Polski. 

Karolina Dietrich to pisarka urodzona 4 stycznia 1980 w Gnieźnie pisarka. Ukończyła Studium Kosmetycznego im. Anielii Goc w Poznaniu. Posiada również tytuł technika masażu oraz uprawnienia pilota wycieczek zagranicznych. Od piętnastu lat prowadzi własną działalność handlowo-usługową. Mieszka razem z mężem i dwójką dzieci w niewielkiej wsi Kalina położonej koło Gniezna,. urodziła się w rodzinie rzemieślniczej. Poza pisaniem prowadzi z mężem stadninę koni, własny salon kosmetyczny i punkt zakładów bukmacherskich.

Kinga i Janusz są małżeństwem od kilku lat. Mają czteroletniego syna, Kubę i dwumiesięczną córeczkę, Zosię. Wydają się szczęśliwą rodziną, ale sielankę przerywa wizyta policjantów, którzy aresztują Janusza. Od tego momentu cofamy się w czasie o rok, by poznać wydarzenia, które doprowadziły do tej sytuacji. Niestety, wówczas nie wszystko wyglądało tak dobrze jakby można było wnioskować po wstępnej scenie. Janusz bowiem pokazuje zupełnie inną osobowość, niż przed ślubem. Okazuje się osobą despotyczną, który nie wyobraża sobie, by kobieta w domu rządziła. Został wychowany w rodzinie, gdzie żony pełniły drugorzędną rolę. To mężczyzna miał obowiązek pracować i utrzymywać rodzinę, natomiast kobieta miała zadbać o domową atmosferę. Kinga nie zamierza podporządkować się takiemu dyktatowi i stara się zrealizować swoje pragnienia, a jednym z nich jest podjęcie pracy w salonie kosmetycznym. Janusz nie zamierza tolerować jej pomysłu i zachowania. Razem ze swoimi wujkami, którzy mieszkają w urokliwym Szteklinie pewien plan, dzięki któremu chce ujarzmić niepokorną żonę.

„Rodzina” to złożona z kilku wątków opowieść, która zaskoczyła mnie swoim charakterem. Grabarz” był typowym kryminałem, który wciągał od samego początku. Niestety, drugi tom całkowicie mnie pod tym względem zawiódł, gdyż autorka wyeksponowała w nim bardziej w erotykę i rodzinne powiązania, odchodząc od typowo kryminalnej powieści. Jest w niej dosyć dużo tego rodzaju scen, odważnych, nawet wulgarnych i bezpruderyjnych ale też intryg i dziwnych sytuacji. Akcja wprawdzie toczy się dosyć szybko, ale nie ma w niej już takiego napięcia, jak w „Grabarzu”. Postać Janusza została odarta ze szlachetności, jaką emanował przed ślubem, i okazał się zaborczym, egoistycznym i bezkompromisowym typem.

Zupełnie nie rozumiałam Karoliny, która tłumaczy sobie jego zachowanie jako wyraz miłości. Upór Janusza i knowania za jej plecami ze specyficzną rodziną, pozostawiło u mnie niesmak i rozczarowanie. Plusem tej powieści są dobrze zarysowane postacie, i to zarówno pierwszoplanowe, jak i drugoplanowe. Każda z nich jest wyrazista, wzbudzająca określone wrażenia i wprowadzające różne emocje w toczącą się fabułę. To specyficzna historia, w której rodzinne tajemnice, kłamstwa, małżeńskie problemy i skomplikowane relacje damsko-męskie pokazują Kindze, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu.

Recenzja pierwszej części "Grabarz"
Recenzja trzeciej części "Ratunku!"

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:


poniedziałek, 18 października 2021

919. - "Grabarz" tom I


Grabarz
Trylogia gnieźnieńska Tom I
Karolina Dietrich

Wydanie: I
Data premiery: 10 listopada 2010 r.
Liczba stron: 332
Oprawa: miękka
Wymiary: 140x205 mm
Wydawnictwo: Borgis

„Są w życiu sytuacje, które zmuszają do wielu złych zachowań, wielu nałogów, z którymi walczy się przez całe życie.”

Kropelka psychologii, odrobina thrillera, do tego nieco romansu i obyczajowej przyprawy, a to wszystko zanurzone w kryminalnym sosie, dzięki któremu wszystko nabiera dodatkowego smaku. Tak można by nakreślić charakter powieści „Grabarz”, w której odnajdziemy te wszystkie elementy.

źr. zdjęcia:
Facebook, profil autorski
Karolina Dietrich urodziła się w rodzinie rzemieślniczej. Na stałe mieszka we wsi Kalina, koło Gniezna, wraz z mężem i dwójką dzieci. To tam mają własną stadninę. Razem z mężem prowadzi działalność gospodarczą, a w wolnym czasie, oprócz pisania, zajmuje się pielęgnacją ogrodu. prowadzi swoje małe biznesy – ma salon kosmetyczny i punkt zakładów bukmacherskich w Gnieźnie. Jej ojcem był znany gnieźnieński zdun-artysta i miłośnik sztuki, Jacek Kasprzak. To prawdopodobnie po nim odziedziczyła temperament. Ma dwójkę dzieci, męża i piękny dom w Kalinie ze stadniną koni.

Sięgnęłam po książkę „Grabarz” z dwóch powodów. Pierwszy to opis fabuły zamieszczony na stronie wydawnictwa, który zapowiadał ogrom wydarzeń i emocji. Ten element łączy się płynnie z drugim powodem mojego zainteresowania tą książką, gdyż miejscem akcji jest Pierwsza Stolica Polski, Gniezno, z którym związane jest moje życie. Zaintrygowało mnie, jaka historia zrodziła się w umyśle autorki i jakie miejsca ujrzę na kartach powieści. Czytanie było, więc dla mnie podwójnie interesujące, gdyż poza niezwykle wciągającą fabułą, miałam też możliwość wyobrażenia sobie jej przebieg w miejscach, które znam, a w związku z tym łatwiej było mi umiejscowić daną sytuację.

Bohaterką powieści jest Kinga, która prowadzi salon kosmetyczny w Gnieźnie. Poznajemy ją, gdy właśnie obsługuje swoją najlepszą przyjaciółkę, Elkę rozmawiając, m.in. o przyszłości. Kinga planuje ślub z Hubertem i kupno domu w pobliskiej Kalinie leżącej pod Gnieznem, mimo, że jej mama i przyjaciółka patrzą nieprzychylnie na ten krok. Gdy poznajemy Huberta, przekonujemy się, że chyba mają rację, gdyż jego zachowanie nie wygląda na uczciwe, ale ta kwestia pozostaje niewiadoma prawie do końca powieści.

Pewnego dnia w Gnieźnie robi się głośno, gdyż na cmentarzu dochodzi do brutalnego morderstwa młodej kobiety. Ślady wskazują, że została uduszona i zgwałcona. W tym czasie umiera mama Kingi i od tego momentu dziewczyna często odwiedza jej grób, nie zważając na krążące po mieście doniesienia o mordercy zwanym Grabarzem. Pewnego dnia, siedząc przy grobie swojej mamy, poznaje jednego z pracowników cmentarza, Janusza, który swoim wyglądem nie pasuje do wykonywanej przez siebie profesji. Zawsze jest dobrze ubrany, pachnie drogimi perfumami, a do tego nigdy nie przeklina, wysławia się bardzo kulturalnie i grzecznie. On próbuje z nią uprzejmie porozmawiać o tym, żeby pamiętała o składaniu ławeczki stojącej przy nagrobku, gdyż w przeciwnym razie ławeczka szybko się zniszczy. Kinga jest oburzona jego uwagą i reaguje w sposób bardzo arogancki i niegrzeczny. Jest osobą, która ma zbyt bujną wyobraźnię, która podpowiada jej niesamowite rozwiązania i wnioski. Zaczyna obserwować Janusza, podejrzewając, że to on jest tym niebezpiecznym Grabarzem. Tymczasem wkrótce ofiarami psychopaty stają się kolejne kobiety, w tym przyjaciółka Kingi, Elka…

„Grabarz” to pierwsza część trylogii, związanej z Gnieznem, więc można by nazwać ją trylogią gnieźnieńską. Od pierwszych stron jej fabuła wciąga w swój wir wydarzeń i rozwija się z każdym akapitem coraz bardziej, wijąc się między poszczególnymi wątkami i wydarzeniami. Czasami denerwowała mnie postawa Kingi, która reagowała zbyt nerwowo i arogancko tam, gdzie nie było ku temu powodów. Z drugiej strony atmosfera panująca w mieście ze względu na grasującego psychopatę, nie sprzyja zachowaniu spokoju, ale bohaterka nie raz wykazywała się nieuzasadnionymi wybuchami złości.

Autorka buduje napięcie stopniowo, nakreślając najpierw sytuację głównej bohaterki, ale też pokazując zdarzenia, o których ona nie ma pojęcia. Poczucie zagrożenia wzmacnia użycie zmiennej narracji, gdyż, jako czytelnicy wiemy więcej, niż Kinga, której reakcje myśli i działania obserwujemy z jej perspektywy w pierwszej osobie, natomiast pozostałe epizody są nam przedstawiane już w relacji trzecioosobowej. Do tego autorka porusza kilka istotnych kwestii, spośród których wyłania się jedna z ważniejszych spraw, dotycząca zawierania znajomości przez Internet i portale randkowe. Usilne poszukiwanie partnera, a do tego naiwność i zbyt lekkomyślne zachowania, mogą prowadzić do tragedii, co doskonale  zostało w powieści ukazane.

Książka ma wszystko, czego potrzeba do dobrego kryminału, a to, co dzieje się na jej kartach nie pozwala czytać jej spokojnie. Jej lektura to emocjonalna huśtawka nastrojów, napięcia, wrażeń, która czasami się uspokaja, by za chwilę ponownie dostarczyć nam wzrostu adrenaliny. Sprawia to nie tylko wartka akcja powieści, ale też zachowanie głównej bohaterki, która swoimi podejrzeniami, wysnuwanymi wnioskami i działaniami wzmacnia to wrażenie. Dodatkową atrakcją były dla mnie opisy miejsc akcji, które autorka przybliża, opisując czasami ich historię, czy rzucając krótką o nich informację. Muszę przyznać, że po tej powieści nieco inaczej patrzę na znajome miejsca i zakątki Gniezna.

„Grabarz” to kryminał, w którym nie mamy typowego śledztwa, dzięki któremu obserwujemy kolejne działania policji, ale mimo to wiemy, że ma ono miejsce. Natomiast znamy działania tytułowego Grabarza, jak i pozostałych osób, mających swój udział w tej powieści. Całość jest napisana bardzo klarownie, spójnie i dosyć dynamicznie, dzięki czemu nie ma miejsca na nudę, gdyż dzieje się w niej tak dużo, że koniec zaskoczył mnie swoim pojawieniem się. Na szczęście to nie koniec spotkania z bohaterami tej powieści, gdyż ich dalsze losy możemy poznać w drugiej odsłonie serii pt.: „Rodzina.”

Recenzja części drugiej pt.: "Rodzina"
Recenzja trzeciej części "Ratunku!"

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:


poniedziałek, 6 września 2021

888. - "Przegapiona miłość"


Przegapiona miłość
Inna Meshkorez

Wydanie: I
Data premiery: 4 grudnia 200 roku
Liczba stron: 285
Oprawa: miękka
Wymiary: 146x205 mm
Wydawnictwo: Borgis

„dla każdego na świecie istnieje ta jedyna osoba, z którą będzie szczęśliwy”

Gdy miłość puka do duszy dwojga osób, którzy są dla siebie przeznaczeniu, trzeba być uważnym, słuchać swego serca i iść za jego głosem, by szczęście nie przeszło obok. Bardzo łatwo można przeoczyć, to co jest dla nas ważne, o czym przekonała się bohaterka książki „Przegapiona miłość”

źr. zdjęcia: 
ww.walczoswojemarzenia.pl
Inna Meshkorez to polska pisarka, ale urodziła się w Kazachstanie. W życiu interesowała się różnymi rzeczami – od malarstwa, przez prowadzenie vloga aż po pisanie wierszy. A teraz przyszedł czas na jeszcze jedną pasję związaną z pisarstwem. Z wykształcenia jest teologiem a zamiłowania pasjonatką literatury pięknej, zwłaszcza angielskiej. To można poczuć w jej debiutanckiej powieści pt. „Przegapiona miłość”, w której styl pisania i prowadzenia fabuły przypomina dystyngowaną, angielską elegancję.


Rebeka to dwudziestoletnia dziewczyna, która jeszcze nie wie, co chce robić w życiu. Marzy o poznawaniu świata, nowych ludzi i pragnie miłości. Jej ojciec Andrea de Bour jest kapitanem statku handlowego, dlatego w domu był rzadkim gościem. Z każdego rejsu przywoził dla swojej córki i żony prezenty oraz ciekawe opowieści. Z niecierpliwością oczekuje jego powrotu, ale tym razem nie wszystko potoczy się tak jak zawsze. Tego wieczora, gdy poznajemy bohaterkę, statek jej ojca rozbija się na morzu. Większość załogi ponosi śmierć. Życie ojca Rebeki ratuje przystojny bosman, Rudolf Strong, który od pierwszego spojrzenia wzbudza w dziewczynie szybsze bicie serca. Ona także nie jest mu obojętna, ale wskutek trudno dla mnie zrozumiałych decyzji Rebeki, Rudolf zrywa wszelki kontakt z jej rodziną na długi czas. Mijają lata, gdy los ponownie krzyżuje ścieżki zakochanych…

"Nie możemy osądzać człowieka, nie poznawszy go"

Akcja powieści „Przegapiona miłość” zabiera nas do Anglii, ale nie jestem w stanie ściśle określić czasu, gdyż autorka dosyć oszczędnie udziela tego typu informacji. Nie ma wyraźnego umiejscowienia w czasie, ale można wysnuć pewne wnioski na podstawie tego, w jaki sposób odnoszą się do siebie osoby, jak są ubrane i na jakim etapie jest w powieści rozwój technologiczny. Autorka pozostawia w treści ślady, które pozwalają wysnuwać określone wnioski. Na pewno nie jest to współczesna historia, gdyż świadczą o tym niektóre elementy, takie jak na przykład pisanie piórem czy długa podróż powozem.

Fabuła jest prowadzona w narracji kilkuosobowej, która daje możliwość poznania zamiarów i myśli prawie każdej postaci, występujących w tej historii, a więc nie tylko głównych bohaterów, ale też osób drugoplanowych. Taki zabieg jest rzadko spotykany w powieściach i odbiegający od norm, do jakich przyzwyczaili nas twórcy literatury. Niestety, autorka nie zaznaczyła, kto opowiada nam o sobie i swoich przeżyciach, a to trochę zaburza płynność czytania, gdyż wraz z nowym narratorem musimy zorientować się, kto aktualnie do nas kieruje swoje słowa. Z początkowych akapitów zawartych w prologu i rozdziale pierwszym wynikało, że cała powieść będzie prowadzona w osobie trzeciej, ale potem nastąpiła zmiana, i wszystkie postacie relacjonują nam przebieg zdarzeń w osobie pierwszej, co było dla mnie trudne do uzasadnienia takiej formy.


To jednak nie miało decydującego wpływu na opowiedzianą historię, gdyż w efekcie wszystko toczy się płynnie i spokojnie. Nie ma w niej nagłych zwrotów akcji czy zaskakujących efektów. Całość jest utrzymana w typowo angielskiej formie pełnej kultury i dobrym stylu.

"Każde doświadczenie, które nas spotyka ma swój sens. Jedno uczy nas być silnymi, pomimo trudności, upadać i podnosić się z upadku. Inne zwyczajnie pokazuje, że można być szczęśliwym i zbudować na nowo piękny pałac."

„Przegapiona miłość” to romantyczna opowieść o porywach serca, które nie zostały w odpowiednim czasie ujawnione, ale też o ludzkich wątpliwościach i zawirowaniach życiowych ścieżek. Mimo dosyć prostego motywu, na którym została oparta ta historia, ma ona w sobie pewien szczególny urok, ze względu na ładny, uprzejmy i grzeczny sposób ujmowania emocji, które są obecne w umysłach bohaterów. Nie brakuje w niej intryg, miłosnych uniesień, ale bez wulgarności i szczegółowych opisów. Zakończenie trochę zbyt szybkie i szkoda, że bardziej nie zostało rozwinięte, bardziej bazujące na domysłach, ale pokazujące, że prawdziwa miłość nigdy nie umiera. Wymaga tylko czasu, by ją dostrzec i docenić. Miłosne ścieżki bywają zawiłe, ale często bywa tak, że to sami zainteresowani niepotrzebnie komplikują sprawę, i dostarczają sobie niepotrzebnych zmartwień.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:


czwartek, 5 sierpnia 2021

852. - "Buła czompu"


Buła czompu
Anna Przybyła

Data premiery: 7 grudnia 2020 r.
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka
Wymiar: 125x195 mm
Wydawnictwo: Borgis

„Niezależnie od tego, w którym miejscu na świecie zamieszkasz, liczy się to, jakim będziesz człowiekiem i jak wypełnisz swój czas na ziemi”.

Życie potrafi czasami tak wciągnąć nas w swoją szarą codzienność, dołożyć wiele trosk i narzucić szalone tempo, że zatracając się w nim, zapominamy o sobie i o tym, co kiedyś było dla nas ważne. Bohaterka książki „Buła czompu” dostrzegła w pewnym momencie swojej egzystencji, że nie wszystko wokół funkcjonuje tak jak, by chciała. Gdzieś uleciała jej radość życia, optymizm, umiłowanie przyrody i otwartość na ludzi. Doszła do takiego punktu, który wymagał podjęcia zdecydowanych decyzji i spojrzenia na siebie w nowy sposób.

Anna Przybyła, to kobieta, która nie potrafi zagrzać na dłużej jednego miejsca. Wciąż pragnie poznawać nowe rejony świata i zbierać kolejne ekscytujące doświadczenia, przyjaźnie oraz kartki w dzienniku. Podróżuje od ponad 24 lat i wciąż czuje niedosyt. Przez wiele lat mieszkała w Tajlandii ukochanej Afryce. Wzięła też udział w w filmie, pracując na planie tajskich telenoweli oraz kręconych w Tajlandii produkcji amerykańskich. Jest współautorką przewodników turystycznych oraz jedną z bohaterek książki "Świat na rowerze" i  "Księgi Przygody: autorstwa Janusza Czerwińskiego. "Buła czompu" jest jej pierwszą samodzielną powieścią, którą zaliczam do bardzo udanych. 


Kasia Glińska większą część swojego życia spędziła w Afryce i Azji, gdyż jej rodzice, Monika i Cezary, zajmowali się tworzeniem fotoreportaży do przewodników i magazynów turystycznych. W związku z tym dużo podróżowali razem z córką aż w końcu postanowili osiedlić się w Tajlandii, gdzie stworzyli na wyspie Chang ośrodek turystyczny chata. Kaśka przejęła od nich pasję podróżowania, fotografowania i miłość do natury. Zawsze chciała pomagać ludziom, więc zdecydowała się na studia psychologiczne w Bangkoku a następnie przeprowadziła się do Warszawy, chcąc poznać kraj swoich rodziców, w którym utkwiła na kilka lat. Teraz, z upływem czasu, zauważa, że nie ma w niej takiej radości jak dawniej, nie wszystkie jej marzenia się spełniły. Przestała fotografować, medytować, szkicować faunę i florę. Pochłonęło ją miasto, jego gwar, codzienność i pęd za karierą tak bardzo, że zapomniała o tajskich przyjaciołach i własnych pasjach. Najważniejsza stała się praca i Hubert, którego poznała po  przyjeździe do Polski.

Decydując się na tę książkę byłam zaintrygowana tytułem, który sam w sobie niewiele mi mówił, więc nie bardzo wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Jedynie krótka notka na końcu publikacji sugerowała ciekawą historię z głębszym przesłaniem. Poza tym dopisek, że „tę powieść lekarze i terapeuci powinni przepisywać, jako lek najlepszy" jako balsam dla duszy, ostatecznie przekonał mnie do tego nietypowego i tajemniczego tytułu.


„Buła czompu” okazała się bardzo uroczą powieścią, bogatą w wydarzenia, opowiadającą o dążeniu do realizacji swoich własnych pragnień, szukaniu własnej ścieżki życiowej i miejsca na Ziemi. Uroku fabule dodają zagraniczne egzotyczne miejsca, które odwiedzamy wraz z bohaterami powieści. Możemy doskonale poczuć klimat tajlandzkiej wyspy, sposoby bycia jej rdzennych mieszkańców, ale też Egiptu czy Namibii.

Zabierając nas w tego rodzaju obszary, autorka pokazuje też jak niewiele wiemy o innych narodach i bardzo obrazowo oddała też stereotypy, jakimi posługuje się wiele osób wobec innych kultur i narodów. Widać to  w osobie matki Huberta, która wyraża opinie słyszane często z ust Polaków. Kasia spotkała się nie raz z ignoranckim i lekceważącym podejściem do azjatyckiego i afrykańskiego stylu życia, w tym do tego, w jaki sposób ułożyli sobie życie jej rodzice. 


Doskonale zostały tutaj zestawione: ograniczona wiedza o innych kulturach z otwartym i inteligentnym myśleniem rodziców Kasi oraz jej tajlandzkich przyjaciół, ale też ich sposób bycia, mentalność i  kultura  osobista z zachowaniem turystów w egzotycznych dla nas krajach. Autorka zrobiła to w sposób ironiczny i z humorem pokazując niektóre z osób w krzywym zwierciadle. Czytając tego rodzaju epizody przychodzi refleksja na temat odmienności różnych tradycji i szacunku do tej odmienności. 

Takie osoby jak matka Huberta czy on sam, w naszym otoczeniu z pewnością też by się znalazły, dlatego obserwacje autorki i jej sposób ich przekazania w stworzonych postaciach jest bardzo życiowy i prawdziwy. Zwraca też uwagę na takie wartości jak szacunek do drugiego człowieka i uszanowanie innej kultury, panujących zwyczajów oraz dostosowanie się do przyjętych w danym kraju norm postępowania. Jadąc gdziekolwiek na zagraniczne wojaże, warto pamiętać o tym, że to my jesteśmy gośćmi w danym kraju i powinniśmy umieć się w nim zachować.

„Buła czompu” to bardzo mądra, refleksyjna, czasami filozoficzna i wzruszająca opowieść o byciu człowiekiem, ale też o pielęgnowaniu przyjaźni i poszukiwaniu miłości, którą nie zawsze od razu można dostrzec. Kasia przez dłuższy czas była wpatrzona w Huberta, nie dostrzegając jego wad i dominującej postawy. Jej historia pokazuje, że czasami miłość nie jest tam, gdzie się jej spodziewamy i często zdarza się, że nie zawsze potrafimy ją dostrzec. Tymczasem nie raz okazuje się, że znajduje się ona bliżej niż sądzimy.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



wtorek, 22 czerwca 2021

812.- "Dwór czarownic"


Dwór czarownic
Joanna Sękowska

Data premiery: 30 listopada 2020r.
Liczba stron: 220
Oprawa: miękka
Format: 146x205 mm
Wydawnictwo: Borgis

„Trzeba wiedzieć skąd się pochodzi”

Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, gdy nie pamiętałabym tego, co wydarzyło się w mojej przeszłości, nie wiedziałabym, kim jestem a najważniejsze: gdzie się znajduję. Tym bardziej, że miejsce to wygląda magicznie i wytwornie. W takim miejscu i sytuacji znalazła się bohaterka książki „Dwór czarownic”.

Joanna Sękowska
to studentka filologii angielskiej na Uniwersytecie Łódzkim. Pasję pisania towarzyszyła jej już w dzieciństwie, ale dopiero teraz zdecydowała się na wydanie swojej powieści.

Melisa budzi się w nieznanym miejscu z bólem głowy. Nie pamięta nic poza swoim imieniem. Wkrótce potem dowiaduje się, że została znaleziona nieprzytomna na drodze i znaleziona przez… centaura, który ją przywiózł do miejsca, które okazuje się być dworem czarownic zarządzanym przez królową o wdzięcznym imieniu Mięta. Miejsce wydaje się idealne, dające wsparcie, otuchę i spokój. Jednak im dłużej Melisa w nim przebywa, wyłaniają się sekrety, prawdziwe oblicze niektórych osób i problemy, z którymi dom musiał się niejednokrotnie zmierzyć. Szczególnym okresem jest sabat, na który przybywają czarownice i magowie z całego świata.

Książka dotarła do mnie ładnie opakowana i zafoliowana, co zagwarantowało bezpieczne dotarcie do moich rąk, dlatego tutaj przyznaję ogromny plus wydawnictwu Borgis za dbałość o tego rodzaju kwestię. Sięgnęłam po ten tytuł, gdyż moją uwagę przyciągnęła ładna okładka utrzymana w tonacji ciemnej czerwieni z żółtymi elementami graficznymi oraz notka, po której spodziewałam się magicznej przygody z głębszym przesłaniem. Autorka napisała tę książkę, by dać odrobinę radości każdemu, kto po nią sięgnie. Miała nadzieję, że chociaż na chwilę zapomnimy o tym, co dzieje się wokół nas i wnikniemy w świat, który stworzyła. I to jej się z pewnością udało, gdyż fabuła nie jest związana z otaczającą nas rzeczywistością. 

Książka „Dwór czarownic” jest debiutem pani Joanny Sękowskiej i, niestety jest to odczuwalne w nieco chaotycznym prowadzeniu fabuły. Chaos potęgują pojawiające się postacie, które poznajemy stopniowo, ale jest ich trochę dużo i można się w tym pogubić, tym bardziej, że mają niespotykane, dziwne imiona. To z kolei sprawia trudność w ich zapamiętaniu, kto jest kim.


Pomysł na fabułę był z pewnością dobry, ale niestety, mnie ona nie porwała. Początkowe rozdziały były obiecujące niezwykłą, eteryczną przygodę, gdyż tego rodzaju energie zaznaczają się, gdy Melisa budzi się na dworze czarownic i miałam nadzieję, że będę podążała płynnie przez kolejne etapy rozwoju głównej bohaterki. Szkoda, że autorka nie pociągnęła wątku uzdrawiania duszy, poszukiwania dróg do swojego prawdziwego Ja i odkrywaniu swoich zdolności.  Tego wyraźnie mi zbrakło, gdyż jej dalsze wątki pobiegły w zupełnie dziwne zdarzenia. Miałam wrażenie, że autorka złożyła tę historię z kilkunastu luźnych historii i połączyła w jedną całość. Nie porwała mnie swoją opowieścią a nawet czasami irytowała pojawiającymi się znikąd nowymi postaciami, o których nie było mowy wcześniej.  Niezrozumiałe były też dla mnie niektóre sytuacje, gdzie opisywane jest jakieś zdarzenie, które nie ma swego początku wcześniej a niektóre sytuacje postawione zostały bez odpowiedzi. Tak było na przykład z mocami Melisy, która dopiero, co nie miała żadnych zdolności a chwilę później potrafi się teleportować, czarować i czytać w myślach.

Być może zadowoli ona nastoletnich czytelników ze względu na obecną magię, ale nie jest ona na tyle niezwykła, iż nie poczułam jej wyjątkowego klimatu. Uważam, że autorka miała dobry pomysł na fabułę, ale ułożyła tę historię zbyt chaotycznie i mało klarownie. Na plus mogłabym dodać ładny, poprawny styl pisania, ale zabrakło mi w tym mistycznej aury.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:





sobota, 22 maja 2021

Gangsterzy i czarownice na mojej półce


Na mojej półce zagościły dwie nowości. Pierwsza z nich z wydawnictwa Borgis, natomiast druga z wydawnictwa Muza. Każda z nich reprezentuje inny gatunek literacki i z pewnością dostzrczy mi wielu ekscytujacyh emocji i niesamowitych historii.


Wyobraź sobie, że budzisz się w nieznanym sobie miejscu, nie pamiętając, co działo się z Tobą przez ostatnich kilka godzin. W takiej sytuacji znalazła się Melisa – bohaterka powieści "Dwór czarownic" Joanny Sękowskiej. Młoda, wrażliwa dziewczyna w jednej chwili musi sprostać burzy emocji, które spadają na nią w mrocznym, odciętym od rzeczywistości pokoju. Ale strach, niepewność i zaskoczenie mijają jak za dotknięciem magicznej różdżki, kiedy przed Melisą zjawia się tajemnicza kobieta, od której bije kojące, mistyczne światło. W tej jednej chwili dziewczyna zaczyna rozumieć, że jej życie nigdy już nie będzie takie samo i że za sprawą charyzmatycznej kobiety odkryje w sobie moc, która zupełnie ją zmieni. Poznajcie Melisę – nową lokatorkę Dworu Czarownic."Dwór czarownic" [moja recenzja]


Druga propozycja pojawi się w księgarniach 
już 2 czerwca 2021 roku. 



„Przysięga. Grzechy mafii” Magdaleny Winnickiej
to opowieść, w której namiętność
idzie krok w krok z brutalnym światem
gangsterskich porachunków!

"Przysięga" gwarantuje błyskawiczną akcję, pikantne dialogi i czyhające na każdym kroku niebezpieczeństwa! Jak zakończy się historia romansu, który zrodził się między uroczą Polką a zabójczo przystojnym (i śmiertelnie niebezpiecznym) Albańczykiem?

Najnowsza powieść Magdaleny Winnickiej to brawurowe zakończenie serii („Kostandin. Grzechy mafii”, „Porachunki. Grzechy mafii”), która podbiła serca polskich czytelniczek. I choć w „Przysiędze. Grzechy mafii” wszystko się może zdarzyć,
jedno jest pewne – ta historia zwala z nóg!

Felicja odzyskuje pamięć, a wraz z nią chce odzyskać męża. Jako psycholog przedostaje się za mury ośrodka penitencjarnego. Tam próbuje nawiązać kontakt z Alexem. Niestety – mężczyzna jest tak bardzo rozczarowany wydarzeniami z przeszłości, że nie potrafi, a właściwie nie chce ponownie jej zaufać. Obmyśla własny plan ucieczki.

O swoim istnieniu nie daje zapomnieć też Artur. Wsadzenie Tirony do więzienia mu nie wystarcza. Żądny zemsty, pragnie się go pozbyć. Raz na zawsze….

Czy Alicji uda się odzyskać miłość Alexandra? Czy uczucie tych dwojga zdoła przetrwać kolejną próbę? I czyj sekret okaże się tym najmroczniejszym? „Przysięga. Grzechy mafii” to przepełniona namiętnością i tajemnicami opowieść, która jest dowodem na to, że prawdziwa miłość często wymaga największych poświęceń.




poniedziałek, 18 stycznia 2021

705. - "Pan Zło"


Pan Zło
Michał Długa

Wydanie: I
Data wydania: 9 grudnia 2020 r.
Stron: 196
Okładka: miękka
Wymiary: 125x195 mm
Wydawnictwo: Borgis

„Jestem tutaj, a zarazem wszędzie.
Jestem wszechmocny, a korzystam z cudzych rąk.
Jestem w ukryciu, a zarazem na widoku."

Tam gdzie jest cień, jest i światło. Gdzie jest biel, tam jest czerń. Gdzie jest dobro, jest i zło… Bez dobra nie umielibyśmy zauważyć zła. Z reguły nie lubimy mówić o swoich ciemnych stronach osobowości. A gdybyśmy tak mogli porozmawiać ze swoim cieniem? Ze swoim Panem Zło? Taką możliwość miał bohater książki pt.: „Pan Zło”.

źr. zdjęcia:  nakanapie.pl
Michał Długa to pisarz młodego pokolenia, który zadebiutował w 2018 roku książką „Materializm”. Już wówczas wykazał się niekonwencjonalnym podejściem do praw rządzącymi naszym światem. Jest z pewnością dobrym obserwatorem rzeczywistości i doskonale potrafi wypunktować to, co w niej zgrzyta, biegnie niewłaściwym torem czy wpływa negatywnie na ludzkość. Pisanie to dla niego sposób na zwrócenie uwagi na bolączki tego świata i jednocześnie możliwość wyrażenia swoich przemyśleń oraz wskazanie dróg wyjścia z trudnych zakrętów życiowych. Mimo młodego wieku ma dojrzałe spojrzenie na świat, co udowodnił w swojej drugiej książce „Pan Zło”. Jego własne doświadczenia sprawiły, że uwierzył w siebie i jak pisze na końcu książki, dzięki temu udało mu się „zerwać z kilkoma niekorzystnymi rzeczami, a także znaleźć odpowiednią osobę” która jest dla niego wsparciem w trudnych chwilach.  

W swojej drugiej książce wziął pod swoje pisarskie pióro zagadnienie ciemnej strony nas samych ale też otaczającego nas świata. W niezwykle przystępnej formie zwraca uwagę na to, co nas niszczy, jak rodzi się zło i wszelkie jego przejawy, a przede wszystkim podpowiada, co możemy zrobić, by nie pozwolić mu opanować nasze dusze. Z reguły zło kojarzy się nam biblijnym piekłem i Szatanem ale tak naprawdę piekło sami tworzymy na Ziemi swoim zachowaniem, słowem, myśleniem. Objawia się ono na różne sposoby i jest obecne w różnych sytuacjach zarówno na indywidualnym polu jak i w szerszym aspekcie życia. 

Książka „Pan Zło” intrygowała mnie, odkąd ujrzałam jej okładkę i przeczytałam opis. Obawiałam się zbyt mrocznych nastrojów i trudnych psychologicznych rozważań. Okazało się, że „nie taki diabeł straszny jak go malują”. Wbrew pozorom to opowieść  optymistyczna, pokazująca mechanizmy działania naszych myśli, emocji, wyobrażeń i przekonań, niosąca  ze sobą pozytywny i mobilizujący przekaz.

Tomasz jest młodym mężczyzną po trzydziestce, który żyje w świecie niespełnionych marzeń. Jego życie toczy się szaro, smutno i monotonnie. Pracuje w wielkim molochu ubezpieczeniowym zgadzając się na nadgodziny, dodatkowe obowiązki, nawet w weekendy, co powoduje ciągłe zmęczenie i zniechęcenie pracą oraz swoim obecnym życiem. Mimo to, cały czas tkwi w stworzonym przez siebie świecie. Jest wrażliwy, inteligentny ale zahukany, opętany lękiem, wycofany wewnętrznie, na skraju zachowań depresyjnych i schizofrenicznych. 

Dzień płynie mu za dniem według ustalonego schematu, między pracą i miejscem na domowej kanapie, przed telewizorem lub komputerem będącymi dla niego ucieczką w świat gier i marzeń. Pragnie być superbohaterem, który niesie pomoc każdemu, kto jej potrzebuje ale w rzeczywistości czuje się niewolnikiem spętanym korporacyjnym wyzyskiem i społecznymi ograniczeniami. Stroni od ludzi, nie ma przyjaciół i nikogo z kim mógłby spędzać czas. Obwinia o swoją sytuację wszystkich i wszystko dookoła, nie uświadamiając sobie, że winnym tej sytuacji jest tylko on sam. 

Codziennie zadaje sobie mnóstwo pytań, na które nie znajduje odpowiedzi. Jest przekonany, że jest mu przeznaczony los niewolnika i że nic nie można zrobić, by jego życie wyglądało tak, jak w marzeniach. I jak to bywa najczęściej, potrzebny jest wstrząs, by zaczęły się zmiany. Tomasz będzie musiał stanąć twarzą w twarz ze swoją ciemną stroną i przeciwstawić się swoim wewnętrznym demonom, by uwolnić dobro, ukryte w najdalszych zakamarkach swego serca...


Książka Michała Długi zmusza do przyjrzenia się sobie, niczym w krzywym zwierciadle, pokazując nam wszelkie przejawy mrocznej strony ludzkości. Porusza w niej zgadnienia, które można by ująć w formie na przykład poradnika motywujacego, ale takich publikacji jest bardzo dużo na rynku wydawniczym i tak naprawdę niewiele osób podąża za wskazówkami w nich zawartymi. Forma przyjęta przez autora sprawia, że przekaz jest bardziej dosadny, mocny, działający na wyobraźnię i przykuwający uwagę zmuszając do analizowania poruszanych kwestii. Słowa wypowadane przez Pana Zło, tak naprawdę są skierowane do nas wszystkich, byśmy zweryfikowali swoje wartości i zaczęli  świadomie kontrolować nasze życie, dostrzegając możliwości pojawiające się na naszej drodze. 

"Egzystujecie w tak okropnym i pełnym nierówności świecie, ponieważ sami go stworzyliście"

Autor odsłania narzędzia jakimi posługuje się nasza ciemna strona oraz zagląda do najczarniejszych zakamarków naszej duszy i umysłu pokazując jak bardzo jesteśmy zniewoleni przez własne ograniczenia i sposoby postrzegania rzeczywistości. Uświadamia szkodliwe działania na szeroką skalę, dokonywane przez firmy medyczne, branże spożywcze, polityków, wojsko, edukację, religię, przemysł ale też nasze codzienne, drobne z pozoru poczynania, które podcinają nam przysłowiowe skrzydła. Nie zabrakło też odniesień do szczepionek, traktowania zwierząt i niszczenia przyrody. Wytyka nam, że  marnujemy swoje życie na błahostki, zdobywanie pieniędzy,  kolejnego gadżetu czy nowych ubrań a gubimy to, co ważne, nie doceniając chwili obecnej. Niszczy nas nienawiść, zazdrość, złość, frustracja, chciwość i wiele innych destrukcyjnych emocji.  Wystarczy jedna negatywna myśl, która zacznie kiełkować  lub słowo, które rani, poniża i nienawidzi dosięgając duszy drugiego człowieka, by w efekcie stworzyć mentalną, czarną chmurę zasłaniającą to, co w nas najlepsze.   


Każdy chciałby prowadzić szczęśliwe, satysfakcjonujące życie, które toczy się według naszych pragnień. Jednak rzeczywistość odbiega najczęściej od naszych wyobrażeń. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że wiele dziejących się spraw zależy od nas i naszej woli działania. Każdy bowiem ma w sobie własnego Pana Zło wypielęgnowanego na strachu, lęku, negatywnych emocjach, braku akceptacji siebie, wiary w swoje siły i umniejszaniu swoich wartości. Jego wpływ jest tak duży, że tkwimy wciąż w tych samych strukturach społecznych obawiając się wyjścia poza powszechne ramy zachowania. Nikt nie jest wolny od mrocznej strony swego istnienia, ale każdy może poprzez zmianę myślenia spowodować lawinę wypełnioną optymizmem i miłością, która ma moc rozpraszania każdego cienia. 

"Każde żywe stworzenie ma w sercu Iskierkę, która trzyma nas w jednym kawałku i jest wspaniałym przewodnikiem życiowym. Wystarczy ją o to poprosić"

Czujemy się często bezsilni wobec tego, co niesie nam życie i poddajemy się jego  nurtowi uznając, że widocznie takie jest nasze przeznaczenie. Chcąc coś zrealizować musimy wprowadzić swoje pomysły w czyn. Codziennie podejmujemy różne decyzje, robimy plany na przyszłość, realizujemy powierzone nam zadania.  Każde nasze działanie wymaga od nas wyzwolenia impulsu, który nakieruje nas  na właściwą drogę. Wszelkie zmiany możemy wprowadzać dzięki potężnej sile, która drzemie w każdym z nas. Często jesteśmy przekonani, że naszym życiem rządzi przypadek a tymczasem wiele spraw zależy od tego jakie mamy przekonania, jak postrzegamy siebie i co sądzimy o tym co nas otacza. Wszystko jest możliwe ale nikt nie dokona zmian za nas.

"Czasem odrobina dobrej energii potrafi wywrócić nasze życie do góry nogami"

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl


poniedziałek, 23 marca 2020

570. - "Pies ze schroniska? Może dwa?"


Pies ze schroniska? A może dwa?
Barbara Gawlikowska-Mika

Wydanie: I
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 176
ISBN 978-83-629-9334-5
Oprawa: miękka
Format: 14,6 x 20,5cm
Wydawnictwo Borgis
Opieka redakcyjna: Beata Dobrzyniecka
Redaktor prowadzący: Agnieszka Gortat
Korekta: Jolanta Miedzińska, Kinga Kosiba
Opracowanie graficzne i skład: Ewa Zduńczyk, Marzena Jeziak
Projekt okładki: Aleksandra Sobieraj, Małgorzata Mika

„gdyby choć połowa ludzi, których spotykamy na spacerach, miała swego psa, ileż ludzkich i psich dusz znalazłoby swoją miłość“

Wiadomo, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Wnosi do naszego otoczenia wiele radości, pozytywnych emocji ale i obowiązków. Jednak nie każdy właściciel psa jest odpowiedzialny i, niestety, wiele czworonogów znajduje swoje miejsce w schronisku. Właśnie tam można znaleźć dla siebie odpowiedniego przyjaciela, któremu stworzymy prawdziwy dom, podobnie jak autorka książki pt.: „Pies ze schroniska? A może dwa?“

źr. zdjęcia: Facebook,
profil autorki
Barbara Gawlikowska-Mika ukończyła Akademię Rolniczą im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. Mieszka w: Krakowie. Przez kilka lat pracowała w zawodzie, obecnie jednak uczy biologii i przyrody w szkole podstawowej. To przede wszystkim wielbicielka czworonogów, która swoją miłość do zwierzaków przelała na karty pełnej humoru książki o opiece nad psami. 

„Najsmutniejszą chwilą życia jest zawsze odejście bliskiej osoby. Dotyczy to także odchodzenia ukochanych psów.“

Bohaterkami są dwie urocze sunie, Roksa i Kora, które zostały wzięte ze schroniska. Zapełniły one lukę po zmarłej w 2009 roku sznaucerce Miki, która odeszła za Tęczowy Most. Razem z autorką i jej podopiecznymi spędzamy różne emocjonujące chwile podczas wakacji, spacerów i codziennych sytuacji, pokazując, jak można dopasować swoje plany tak, by uczestniczyły w nich nasze czworonogi. Nie jest to łatwe, gdyż poza dwoma psami, w jej mieszkaniu przebywa aż sześć kotów! Przytoczone historie pokazują, że dla rodziny pani Barbary, nie ma rzeczy niemożliwych.

Książka jest niezbyt obszerna, gdyż liczy tylko 176 stron, ale dostarcza dużo optymizmu, humoru i wiele przygód, w których główną rolę grają zwierzęta. Dla ich właścicielki nie stanowią one żadnego problemu, bez względu czy spędzają czas w domowym zaciszu, na spacerach czy na wakacjach. Każdemu epizodowi towarzyszą się zabawne rysunki wykonane przez Małgorzatę Mikę, która jest wolontariuszką w krakowskim schronisku dla bezdomnych zwierząt. W tym miejscu rozpoczęła się opowieść spisana na kartach niniejszej publikacji.

„Pies ze schroniska? A może dwa" nie jest poradnikiem z mnóstwem informacji jak wychować swojego psa lecz zbiorem różnych zabawnych opowiadań z życia wziętych. W krótkich opowiadaniach ze swojego życia autorka przekazuje wiele przydatnych informacji na temat wychowania swoich pupili, ich charakterów i psychiki. Są one cenne, zwłaszcza w przypadku, gdy chcemy adoptować psa, gdyż zwracają uwagę, na to by wziąć całkowitą odpowiedzialność za podjęte decyzje i traktować swoich pupili jak członków rodziny a nie chwilową zachciankę.


Książka uczy rozumienia psich zachowań, tolerancji ich wybryków i postępowania w różnych sytuacjach, pokazując, że problem zawsze leży po stronie człowieka. Ciekawym zabiegiem jest sposób prowadzenia narracji, gdyż każde zdarzenie zostało przedstawione z punktu widzenia pani Barbary Gawlikowskiej-Mika i jej zwierząt. Uświadamia w ten sposób, że zwierzęta też czują strach, ból, radość i wiele innych emocji. Każdy rozdział opowiada inną historię, która kończy się komentarzem Roksy lub Kory. Dzięki temu możemy spojrzeć na świat psimi oczyma. 

Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu:



Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (35) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (14) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (5) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (132) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (121) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (59) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (38) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (31) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (531) polski autor (662) polskie książki (576) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (85) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (2) powieść z elementami grozy (4) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (6) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (3) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (355) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (39) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (8) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (56) thriller kryminalny (17) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (87) turystyka (14) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (60) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)