Pokazywanie postów oznaczonych etykietą proza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą proza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 kwietnia 2021

758. - "Listy do Emki"

JUŻ WKRÓTCE PREMIERA!
najnowszej książki Poli Ann
pełna niesamowitych emocji, życiowych problemów,
 pięknej miłości o różnych obliczach
i walki o swoje zdrowie!

Premiera już za kilka dni a dziś zapraszam na moją recenzję!


Recenzja przedpremierowa

Listy do Emki
Poli Ann

„Żyj pełną piersią, baw się, nie odkładaj nic na później. Nigdy nie wiesz, kiedy zadzwoni telefon, kiedy w życiu coś Ci tąpnie.”

Dziś, w dobie pandemii, dużo słyszymy o Covidzie, zapominając, że to nie jedyne zagrożenie dla każdego z nas. Z jednym z nich przyszło się zmierzyć bohaterce książki pt.: „Listy do Emki”.

Poli Ann to pseudonim literacki Anny Bałuty, która pochodzi z Włocławka(także moje rodzinne miasto), a obecnie mieszka w Gdańsku. To aktywna zawodowo filolożka i nauczycielka, kochająca swoją pracę. Prywatnie jest mamą, żoną, niezwykle energiczną, empatyczną i uważną obserwatorką życia. Od dwóch lat prowadzi bloga https://poli-ann.blogspot.com/ i fb.com/poliAnnBlog, w którym stworzyła miejsce nie tylko dla kobiet.

Ilona Malczyńska samotnie wychowuje córkę, odkąd rozstała się ze swoim mężem, Pawłem. On był jej pierwszą szkolną miłością, która zaowocowała niespodziewaną ciążą i przyjściem na świat ukochanej córeczki Emilki zwanej Emką. Ilona pracuje jako tłumacz w jednym z wydawnictw, które wykupiło dla swoich pracowników pakiet medyczny, dzięki któremu mogła zrobić kontrolne badania. Wkraczamy w jej życie, gdy właśnie przygotowuje pyszne żeberka, których opis przyprawia od razu o przysłowiową „ślinkę”. Gdy Ilona uwija się w kuchni, dzwoni telefon, który burzy sielankowy nastrój informacją przekazywaną przez lekarza. Wyniki brzmią jak wyrok. HCV- wirusowe zapalenie wątroby typu C.

Rok temu po raz pierwszy spotkałam się z twórczością pisarki, gdy zadebiutowała zbiorem opowiadań pt.: „Portrety”, które były zainspirowane prawdziwymi historiami. Jej najnowsza a zarazem druga w jej karierze książka, również opiera się na tego rodzaju podstawach. Tym razem Pani Anna spróbowała swoich sił w dłuższej formie i w nieco innej konwencji stylistycznej.

Esencją powieści są tytułowe listy kierowane do nastoletniej córki głównej bohaterki. Ilona pragnie w ten sposób przekazać Emilii wszystkie swoje przemyślenia, historie i słowa, których może nie mieć okazji powiedzieć bezpośrednio. Listy powstają na razie w tajemnicy, ukryte w komputerowych plikach, by w przyszłości mogły być podarowane Emce, gdy przyjdzie na to odpowiednia pora.

Uważam, że ta forma snucia opowieści była bardzo dobrym pomysłem, gdyż dzięki temu mamy możliwość wniknięcia w umysł głównej bohaterki a całość zyskała psychologiczną głębię. Nie jest to jednak powieść przesiąknięta tragizmem, ubolewaniem nad sobą czy psychologiczną analizą. Wręcz przeciwnie, tryska z niej nadzieja, pozytywne nastawienie i wola walki o swoje zdrowie. Widać to chociażby w określeniu czerwonych krwinek jako „ tancerki w czerwonych spódnicach”, które tańczą w jej ciele jak szalone czy nazwaniu wirusa „dziadem”, którego trzeba się pozbyć.

Listy spełniają dla bohaterki formę terapii ale jednocześnie są swoistym przeglądem jej życia, najważniejszych chwil, które dane jej było doświadczyć i z którymi chciałaby podzielić się z ukochaną córką. Są one szczególne, emocjonalne, szczere i bardzo osobiste. Ilona opisuje w nich wszelkie swoje przeżycia, obawy, lęki ale też przekazuje córce to co, w życiu jest najważniejsze. Każdy z nich porusza inne zagadnienie i stanowi swego rodzaju komentarz, refleksję lub podsumowanie nawiązujące do jakiegoś aktualnego wydarzenia. Mają charakter mikro opowiadań, w których poznajemy różne epizody z życia bohaterki, jej rodzinę, przyjaciół i ważne wydarzenia z przeszłości. Kieruje do Emki wiele mądrych rad i wskazówek, które wypływają z jej doświadczeń ale jednocześnie zwraca się do każdego czytelnika pokazując, że nigdy nie powinniśmy się poddawać i zawsze trzeba walczyć o siebie.

Ilona ma pogodne usposobienie i tym zyskała moją sympatię. Zawsze była otoczona miłością rodziców, więc teraz pragnie przekazać ją swojej córce. W listach wraca do czasów swego dzieciństwa i młodzieńczych lat wspominając lata 90. ale też zwierza się córce ze swoich najskrytszych nawet myśli, przeżyć, popełnianych błędów, wzlotów, sukcesów, radosnych i smutnych chwil jakich doświadczyła w życiu. Pokazuje Emce różne odcienie miłości, przyjaźni, macierzyństwa, dorastania i miłości. Opowiada o kobiecości, relacjach damsko-męskich, rodzinie i wspólnie spędzonych chwilach i istotnych epizodach, jakie dane im było przeżyć. Lekkim stylem mówi o trudnych problemach, swoich lękach, nadziejach dylematach i marzeniach. Wyłania się z nich obraz wspaniałej więzi między matką i córką, opartej na zrozumieniu, empatii, asertywności a przede wszystkim na miłości.

„Listy do Emki” to życiowa, ujmująca, wzruszająca ale też mądra opowieść o prawdziwej przyjaźni, miłości ale też blaskach i cieniach życia. Pokazuje, że składa się ono z wielu dróg, spotkań, decyzji, i nie raz potrafi zaskoczyć, pokazać pazurki albo pogłaskać ale wszystko ma swoje znaczenie i składa się na jego piękno. Przy tej książce miałam bogatą huśtawkę nastrojów. Nie raz autorka mnie rozbawiła, ale też wprawiła w zdumienie, zasmuciła, zaskoczyła i wzruszyła, zwłaszcza opowiadając o pewnej pacjentce o imieniu Kasia a nawet zdenerwowała, gdy opisywała swoje kontakty ze służbą zdrowia. Uświadamia tym samym jak ważne jest podejście personelu medycznego do pacjenta, podtrzymanie na duchu, wzbudzenie nadziei i motywowanie do walki o zdrowie. Unaocznia niewydolność polskiej służby zdrowia, dla której wciąż liczą się cyferki, limity pacjentów do leczenia, suche procedury i brak empatii.

Autorka posługuje się przy tym lekkim stylem podszytym humorem, ale też skłaniającym do refleksji nad wieloma aspektami ludzkiego życia. Nie boi się poruszać trudnych tematów, pokazywać trudy terapii, stanu emocjonalnego i psychicznego ale ubiera je w słowa, które nie dołują lecz dopingują do walki o życie, by się nie poddawać i szukać rozwiązań.


Powieść powstała przede wszystkim z myślą uświadomienia ludziom, że istnieje tzw. „żółtaczka”, o której mówi się niewiele a zagrożony może być każdy nas. Przybliża problem, z którym mierzy się wiele osób lecz nie wszyscy wiedzą, jak bardzo jest on trudny i wymagający silnego charakteru i walki o siebie. Wirus HCV czyli wirusowe zapalenie wątroby typu C wywołuje w organizmie ogromne spustoszenie a walka o powrót do zdrowia jest długa, uciążliwa i droga.

„Nic nie wskazuje na to, że kiedykolwiek było z nią coś nie tak. Nie była nigdy badana pod tym kątem. Nie było powodu przecież. Prowadzi zdrowy tryb życia, jako kobieta prowadzi się dobrze, raptem dwóch partnerów seksualnych, dobrze jej znanych, żadnego ryzyka dookoła, a tu masz.”

Historia Ilony powstała, by wspomóc mentalnie osoby zmagające się z harcującymi w ich organizmie „dziadami” i wzbudzić empatię u tych, którzy są zdrowi ale nie wiedzą, w jaki sposób ta choroba przebiega. Dzięki tej historii możemy zrozumieć na czym ona polega i przede wszystkim by bardziej świadomym a przez to ostrożnym, by uniknąć zakażenia.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce 
u której można kupić powyższą książkę


piątek, 19 marca 2021

734. - "Rękopis z ogrodu"


Rękopis z ogrodu
Rafał Ziętek

Wydanie: I
Data premiery: 15 lutego 2021 r.
Liczba stron: 420
Wymiary: 125x195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Novae Res

„Miłość to rodzaj choroby, z której dotknięty nią osobnik nie chce być wyleczony”

Od początku naszego istnienia, gdy tylko przyjdziemy na ten świat, wkraczamy do szczególnego ogrodu. Ogrodu zwanego życiem, które początkowo pielęgnowane jest przez nasze najbliższe środowisko ale z czasem musimy ruszyć dalej sami, tworząc swój własny Eden, w którym poczujemy się spełnieni i szczęśliwi. Jednak najpierw powinniśmy uświadomić sobie kim jesteśmy, czym jest dla nas szczęście, gdzie jest to nasze miejsce na Ziemi i z kim nam po drodze. Do takich refleksji skłania książka pt.: „Rękopis z ogrodu”.

Rafał Ziętek urodził się w Warszawie w 1949 roku, gdzie uzyskał dyplom inżyniera chemika na stołecznej Politechnice. Debiutował na rynku wydawniczym w 2011 roku opowiadaniem „Mała księżniczka”. Później, w 2016 roku, wydany został zbiór opowiadań „Struktura istnienia”, który był nominowany do nagrody Świętokrzyskie Gustawy, a także zdobył nagrodę specjalną w konkursie wierszy z okazji Dni Leśmianowskich w Iłży. 

Często wybierając jakąś książkę kierujemy się pierwszym wrażeniem, jakie robi na nas strona zewnętrzna wydania. Okładka to wizytówka tego, co możemy znaleźć w środku danej publikacji. „Rękopis z ogrodu” zwrócił moją uwagę  najpierw swoją grafiką, na której widać ogromne, wzburzone fale i niewielką sylwetkę człowieka stojącego u ich podstawy. Przed nim widnieją otwarte drzwi, z których bije oślepiające światło. Ten obraz należy odebrać bardzo symbolicznie, gdyż treść nie ma nic wspólnego z wodą w dosłownym sensie a raczej w znaczeniu emocjonalnym i podświadomy odbieraniu treści.

Za tą uroczą okładką kryją się cztery opowiadania, w których nadrzędną kwestią jest poszukiwanie odpowiedzi na ważne pytania dotyczące sensu życia, roli jaką w nim pełnimy i wartości, które warto w sobie pielęgnować. Każda z tych historii ma swój tytuł i zbudowana jest w odmienny sposób stanowiąc odrębną całość.



Pierwsza z nich nosi tytuł „Czarka”, której bohaterem jest samotny mężczyzna korzystający z uroków życia, kochający poezję Leśmiana i odwiedzający swego przyjaciela artystę, z którym rozmawia na różne tematy, najczęściej o sztuce, działaniach miejscowej władzy i kobietach, które uwielbia ale z żadną nie potrafi być na dłużej. To opowieść o niespełnionej miłości, gdyż bohater spotyka w końcu dziewczynę, która go zauroczyła, ale ona nie odwzajemnia jego uczuć, więc szuka pocieszenia u swojej wiernej kochanki. Z kolei tytułowy "Rękopis z ogrodu" to historia pewnej rodziny, która mieszka na wsi w domu otoczonym pięknym ogrodem.  Bohaterem  kolejnego opowiadania pt.: "Rodzina Bigh Eadów" jest pewien chłopiec, który ma niezwykłe zdolności ale jest wyśmiewany przez innych z powodu swojego wyglądu i nikt, poza rodziną, nie dostrzega jego pięknego wnętrza. Ostatnia nowelka pt.: "Sklep z drobiazgami", to historia  miłości, ujęta w osobnych kadrach z losów dwojga zakochanych osób. 

Książka pana Rafała Ziętka to zapiski z życia ludzi, którzy szukają własnego szczęścia. Jest w nich tęsknota za tym, co minęło, miłość pokazana w różnych odmianach i piękno otaczającej nas natury, zwłaszcza w tytułowym opowiadaniu „Rękopis z ogrodu”, które podobało mi się najbardziej ze względu na ujmujące opisy przyrody ujęte w nietypowy, malarski sposób. To lektura dla tych osób, które lubią niestandardowy sposób prowadzenia opowieści, opierający się na domysłach, abstrakcyjności i metaforycznych odniesieniach. Nie jest to proza przekazana wprost, lekkim i bezpośrednim stylem, dlatego  czas przy czytaniu tej książki płynie wolno, czasami z oporem a czasami nużąco. Nie raz miałam ochotę ją odłożyć ale staram się dokończyć każdą lekturę, więc i tutaj było podobnie. 


Szczerze mówiąc spodziewałam się zupełnie innego rodzaju fabuły, nieco romantycznej, duchowej ukierunkowanej na bardziej filozoficzno-mistyczne odniesienia. Trochę według mnie opowiadania są przekombinowane, nieco pogmatwane, co utrudnia w rozeznaniu o co właściwie w tym tekście chodzi. Sposób prowadzenia opowieści odbiega od ogólnie przyjętych. Jest nietypowy, zaskakujący, czasem abstrakcyjny i wydaje się, że to, co czytamy nie ma w ogóle sensu. Mimo to możemy w niej odnaleźć wiele przemyśleń autora na temat tworzenia spełnionego życia, dostrzegania piękna, doceniania każdej chwili i zrozumienia czym jest szczęście. 

Wspólnym łącznikiem jest miłość i ogród występujący jako metafora ale też realne miejsce, w którym toczy się życie. Przewija się w nich wiele emocji i zagadnień, które skłaniają do zastanowienia się nad tym czego pragniemy od życia, jaki mamy cel, co nas uszczęśliwia. Porównanie życia do ogrodu jest bardzo trafne, gdyż jego jakość zależy wyłącznie od nas.

Egzemplarz książki otrzymałam od portalu



poniedziałek, 23 listopada 2020

671. - "Miłość, muzyka i góry"


Miłość, muzyka i góry
Krzysztof Gdula

Wydanie: I
Rok wydania: 28 lutego 2020
Liczba stron: 140
Wymiary: 130 x 200 mm
Oprawa: miękka 
Wydawnictwo: WFW

„ten świat wcale nie jest taki ładny. Ten świat coraz częściej ocenia człowieka po zasobności portfela lub według jego znaczenia. Mniej w nim miłości, a silniejsza jest pogoń za bogactwem i znaczeniem.”
Uwielbiam góry, mimo że mieszkam na terenach nizinnych. Doceniam ich majestat i piękno, spokój ale też grozę. Chodząc po urokliwych ścieżkach dociera do nas wielkość Matki Natury, jej porządek i magia. Z tego względu skusiłam się na książkę pt.: „Miłość, muzyka i góry” szukając tego rodzaju odniesień w zamieszczonej w niej historii.

Krzysztof Gdula jest synem, mężem, ojcem i dziadkiem. Z wykształcenia i z pracy – technik, a humanista z przekonań i zainteresowań. Uwielbia włóczyć się po górach, słuchać barokowej muzyki, czytać i pisać książki. Na swojej stronie przyznaje, że bywa marudny i jest czasami smutasem. Autor książek "Sudeckie wędrówki" (2016 r.) oraz "Góry Kaczawskie słowem malowane" (2019 r.). Wśród wielu jego tekstów na blogu jest takich, które opowiadają o górach, zwłaszcza Sudetach. Opisuje w nich swoje wędrówki, by pokazać czytelnikom piękno górskich szlaków ale też zrozumieć siebie i swoje odczucia. 

Inspiracją do napisania powieści „Miłość, muzyka i góry” stały się uroki Gór Kaczawskich. W czasie jednej z wędrówek w 2014 roku, powstał zarys historii dwojga ludzi, którzy spotkali się w nietypowy sposób. Jak pisze autor: „Usiadłem na brzegu lasu i mając przed sobą ładny widok, zamyśliłem się” i wówczas ujrzał oczami wyobraźni dwoje Jasiów czyli Jana i Janinę. 


Jan kocha góry a szczególną miłością darzy Góry Kaczawskie, gdzie ma swój dom i lubi wędrować swoimi ulubionymi szlakami. Pewnego dnia, w czasie jednej z takich eskapad, spotyka piękną dziewczynę z warkoczem, która siedzi pośród krów i sprawia wrażenie, jakby była nie z tego świata. I faktycznie tak jest, gdyż okazuje się, że według niej, właśnie dwa lata temu skończyła się wojna, w której zginęły wszystkie jej bliskie osoby. On uznaje ją za wariatkę i nie rozumie co się wokół niego dzieje, tym bardziej, że nagle znikają znane widoki a krajobraz przypomina czasy powojenne. Jasia ma do niego jedną prośbę, by on zabrał ją do siebie, do swego świata. Gdy przystaje na jej prośbę, ponownie znajdują się w XXI wieku. I tak zaczyna się ich wspólna droga, droga dwóch serc, które pochodzą z dwóch różnych, jakże  odmiennych światów…

Okładka jest bardzo skromna a przy tym prosta w swoim wyrazie. Na czarnym tle umieszczony został obrazek, na którym widać dziewczynę grającą na skrzypcach i unoszącą się wśród górzystych krajobrazów. Książka ma nieco mniejszy format, niż inne standardowe publikacje oraz miękką oprawę bez skrzydełek. Natomiast treść została wydrukowana na szarym tzw. ekologicznym papierze z wyraźną czcionką i z zachowaniem szerokich marginesów. Nie ma w niej rozdziałów ani osobnych części. Całość ujęta w jednej, ciągłej formie ale poszczególne epizody z życia Jasiów oddzielone zostały jedynie akapitami. Dużo w niej jest dialogów, niewyszukanych, zwyczajnych i oszczędnych. Czuć w nich troskę, czułość i wzajemną miłość. 


Na zaledwie 140 stronach autor zawarł eteryczną opowieść o miłości z muzyką i górami w tle, w której funkcjonują obok siebie dwa światy: realny i fantazyjny. Przelał na papier historię, która mocno odbiega od rzeczywistości opisując piękno w najczystszej postaci. 
„W twoim świecie niewiele można było mieć za pieniądze, tutaj więcej, niż możesz sobie wyobrazić.
- Miłość też?
- Nie. Ale jej namiastki, udawanie.
- To nie miłość.
- Nie, ale wielu ludziom tyle wystarczy, jeśli tylko mają pełny portfel i mocne przeżycia, jeśli coś wiruje wokół nich.”
Najważniejszym i głównym motywem jest miłość, dlatego w tytule ten wyraz jest wyszczególniony większą czcionką. To miłość wprost bajkowa, wyjątkowa i niecodzienna, która niczego nie żąda, nie obiecuje, nie narzuca lecz po prostu JEST. Szczera, czysta, pełna zrozumienia i empatii. 

Pan Krzysztof Gdula ukazał miłość idealną, wrażliwą, delikatną i bezwarunkową. Miłość, o jakiej marzy Jan (i chyba nie tylko on), który w swoim życiu miał wiele kobiet ale z żadną nie zaznał szczęścia. Tym samym autor stawia pytanie czy w dzisiejszym świecie taka miłość jest realna i co oznacza pojęcie miłości prawdziwej? Pokazuje, że w świecie własnej wyobraźni wszystko jest możliwe i możemy być tam, gdzie chcemy i z kim chcemy. Jednak co się wydarzy, gdy okaże się, że to wszystko jest jedynie wytworem naszej wyobraźni?

Egzemplarz książki otrzymałam od portalu:

wtorek, 17 listopada 2020

668. - "Pustelnik"


Pustelnik
Jarosław Mycio 

Wydanie: I
Rok wydania polskiego: 2020 
Liczba stron: 212
Wymiary: 145x205 mm
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Poligraf

„życie nie przepada, młodość tylko odchodzi”

Lata powojenne to czas podnoszenia się z gruzów wielu miast, miasteczek i wsi. Wojna sprawiła, że wiele gospodarstw pozostało pustych i w latach 40. były zasiedlane przez tych, którzy chcieli pracować na roli. Jednym z przesiedleńców był dziadek bohatera książki pt.: „Pustelnik”, co sprawiło, że jego życie od urodzenia było związane z trudami chłopskiej egzystencji.

źr. zdjęcia:
Facebook strona autrora
O autorze nie znalazłam żadnych konkretnych informacji. Z facebookowego profilu dowiedziałam się, że Jarosław Mycio mieszka w Sadkowie. Zadebiutował w 2018 roku powieścią „Taniec w płomieniach”.

Książkę wybrałam spodziewając się bardziej filozoficznej treści skłaniającej do zadumy i refleksji. Tymczasem w rzeczywistości otrzymałam coś zupełnie odmiennego. To opowieść w stylu, który nazwałabym surowym, chociaż autor używa ładnej, poprawnej polszczyzny. Okładka w minimalistycznym stylu nawiązuje do tematyki książki, gdyż dotyczy życia na wsi. Czapka uszanka i gumofilce, to codzienne elementy ubioru głównego bohatera.

Autor poszukiwał materiałów dotyczących rodziny Pustelników ale gdy dotarł do ich wsi, okazało się, że to nazwisko jest bardzo popularne w tym rejonie. Stworzył więc opowieść bazując na zebranych historiach i losach zwykłych ludzi i tak powstała książka ukazująca zmagania z losem rodziny Pustelników, których dzieje zaczynamy śledzić od zakończenia wojny. 


Na początku poznajemy Władka Pustelnika i jego ojca Bartłomieja. Obaj pochodzili z chłopskiej rodziny i po wojnie zamieszkali we wsi Babidoły. Praca na roli wymagała od nich wysiłku, czasu i poświęcenia. Bartłomiej był człowiekiem trzymającym dyscyplinę w domu twardą ręką. Podobnie było z Waldkiem, dlatego żaden z nich nie wzbudził mojej sympatii. Podobne odczucia miałam w stosunku do jego syna, Antoniego, który wprawdzie miał łagodniejszy charakter ale swoim zachowaniem skutecznie  zniechęcał mnie do siebie. 

Przyszedł na świat w 1950 roku jako trzecie dziecko Waldka i Justyny. Nie miał lekkiego dzieciństwa, gdyż urodził się z rudymi włosami, co dla rodziny było czymś niezrozumiałym, ponieważ jego rodzeństwo miało włosy czarne. Z tego powodu spotykały go wciąż nieprzyjemności, poszturchiwania i szyderstwa zarówno ze strony rówieśników jaki i rodziny. 

W notce na końcu książki autor napisał, że „Pustelnik” jest wprawdzie fikcją literacką ale opartą na faktach i jego obserwacjach oraz na zwierzeniach ludzi. Zaraz potem dodaje, że prawie każda z opisanych postaci jest autentyczna a wydarzenia opisane w powieści, zdarzyły się naprawdę. W końcu trudno mi było dociec, czy rodzina Pustelników żyła naprawdę czy tylko jej losy posłużyły za kanwę tej fabuły. Bez względu na to jaka motywacja przyświecała autorowi, jego opowieść ciągnie się od lat powojennych aż do 2015 roku pokazując przemiany jakie następowały w tym czasie na wsiach. Jednak nie wszyscy tak łatwo poddawali się im, chcąc być wiernymi swoim ojcom i tradycjom. Antek pod tym względem wypełniał swoją rolę wzorowo, do tego stopnia, że sam o siebie nie dbał, jego sposób bycia jest wręcz odpychający.

„Nawyk jest mocniejszy od człowieka. Dowodzi to, żę człowiek jest słaby”.


„Pustelnik” to proza dla czytelnika, który szuka historii pokazanych w nieco surowy sposób, bez ubarwiania. Mnie ona nie ujęła a raczej irytowała ze względu na postawę Antka, który jest głuchy na argumenty sąsiadów i matki. Książka jest monotonna, mimo że dzieje się w niej całkiem sporo ale nie są to dynamiczne zwroty akcji czy zaskakujące epizody. Większość sytuacji można łatwo przewidzieć i tylko byłam ciekawa czy Antek zrobi coś ze swoim życiem. Napisana została poprawnym, ładnym stylem z użyciem wiejskiej gwary, która podkreśla prosty, wiejski charakter danej osoby. 


Autor doskonale ukazał mentalność chłopa, sugestywnie opisując jego zachowanie, wygląd i cechy charakteru do tego stopnia, że zastanawiałam się czy taki obraz rolnika jest dziś realny. Zestawił ze sobą dwa światy: nowoczesny i zacofany. Przedstawicielem tego pierwszego jest sąsiad Antka, Wiktor, którego postawa pokazuje, że wieś to nie tylko praca i alkohol ale przede wszystkim miejsce dające okazję do prowadzenia zdrowego stylu życia. Zarówno on jak i matka głównego bohatera oraz inni sąsiedzi namawiają Antoniego do zmiany życia, wprowadzenia nieco świeżości i technologii do gospodarstwa, kupienia chociażby samochodu, którym będzie mógł pojechać do miasta ale on nadal podąża swoim utartym szlakiem. Żyje jedynie pracą, piciem piwa i wódki a jego postawa jest denerwująca a nawet odrażająca. Czasami musi wyjechać do miasta swoim nieodłącznym traktorem lub autobusem, bo uważa, że kupno samochodu jest zbędnym wydatkiem.  Najgorsze w tym wszystkim jest to, że on sam nie widzi nic złego w swoim postępowaniu i nie próbuje nic zrobić, mimo że życie daje mu takie możliwości. Z pewnością znaleźliby się odpowiednicy Antoniego ale na szczęście życie na wsi zmienia się na lepsze i takich rolników jest już coraz mniej. Na szczęście.

Egzemplarz książki otrzymałam od portalu:



wtorek, 31 marca 2020

573. - "Wrocławska tancbuda"


Wrocławska tancbuda
Barbara Rejek

Wydanie: I
Data premiery: 4.12.2019 r.
Tłumaczenie: nie
Język oryginału: polski
ISBN 978-83-8119-586-7
Oprawa: miękka
Format: 148 x 210 mm
Ilość stron: 286
Wydawca: Psychoskok
Redaktor prowadząca: Renata Grześkowiak
Skład: Joanna Barbara Gębicka
Projekt okładki: Adam Brychcy

„tak lubię być w wieku stachurowym
i zadawać tysiące pytań
i dalej pytać
tak lubię być w wieku stachurowym
między czterdziestką a śmiercią“
- fragment wiersza z książki

Edward Stachura do dziś jest inspiracją dla wielu twórców, którzy potrafią na nowo ożywić pamięć o tym niezwykłym poecie. Jego wiersze mają swój specyficzny rytm i przekaz, który wyłania się z czasem. W duchu tego poety powstała książka pt.: „Wrocławska tancbuda“.

źr. zdjęcia: autorzy365.pl
Barbara Rejek jest pedagogiem, nauczycielem, autorką wierszy i opowiadań dla dzieci. Urodziła się w Wodzisławiu Śląskim w 1975 ale od 1977 roku mieszka we Wrocławiu. Wiele lat spędziła też w USA, Zjednoczonych Amiratach Arabskich, Turcji. Więcej o autorce w wywiadzie. Obecnie jest na etapie podróżowania w głąb samej siebie. Uwielbia pracę z dziećmi i do nich często kieruje swoją twórczość. 

„Czasem los nam daje szansę powtórzenia zdarzeń z przeszłości i zagrania ich w sposób doskonalszy, ale najczęściej wszystko staje się zwykłą rutyną“.

„Wrocławska Tancbuda” to pierwsza jej publikacja, którą kieruje do szerszego grona czytelników w różnym wieku. Ta niezwykle poetycka, nostalgiczna i wzruszająca trylogia, zadowoli zarówno miłośników prozy jak i poezji, zwłaszcza Stachury, którego autorka jest fanką. Dała temu wyraz , nadając jednemu z bohaterów na imię Edward. 

Na jej treść składają się trzy różne, niezależne opowiadania: „Powodzianka”, „Poczekalnia W”i „Przystań nad Odrą”, które które pierwotnie stanowiły oddzielne publikacje. Wszystkie mają metafizyczny, filozoficzny i poetycki charakter. Każda z nich jest inna, ma swój specyficzny rytm i klimat. Klamrą łączącą je w jedną całość jest ukochane miasto pisarki, Wrocław, miłość, cierpienie, śmierć i docenianie życia.

„Strach to nasza chora wyobraźnia“

Autorka bardzo mocno pozwala odczuć emocje targające bohaterami trylogii, tym bardziej że dosłownie je pokazuje zamiast je opisywać. Często bowiem jest tak, że wszelkie rozterki są ujęte w słowach mające na celu je unaocznić, działając na wyobraźnię. Tutaj dosłownie możemy poczuć smutek, żal, radość czy złość przeżywając z daną osobą jej ból lub szczęście. Wzbudza refleksje nad różnymi stronami życia, w którym każde zdarzenie ma na celu czegoś nas nauczyć. 

„W życiu nigdy nie będzie idealnie, ale w tym właśnie tkwi jego piękno, że w najgorszych nawet sytuacjach znajdziemy ludzi, którzy nam pomagają przejść przez te złe momenty, albo my im pomagamy“


Nie jest to łatwa lektura, ze względu na nieco chaotyczne prowadzenie poszczególnych wydarzeń. Irracjonalności całości dodają dziwne znaczki (hieroglify? litery? szlaczki?) na początku rozdziałów części pierwszej i trzeciej.

Trudno tu wymieniać głównych bohaterów, bo jest ich kilku, w zależności po które opowiadanie sięgamy. Zaletą książki jest właśnie możliwość czytania dowolnie wybranego utworu. Są wśród nich propozycje dla miłośników prozy, poezji, krótkich form literackich, które stawiają przed czytelnikiem pytanie o sens życia i własne istnienie. Obecny jest w nich przede wszystkim wątek miłości ale też przemijania, smutku, radości, śmierci i życia pozagrobowego.

Historie ocierają się o realizm, mistycyzm, a nawet bajkę, gdyż autorka stworzyła krótkie świąteczne bajki filozoficzne o Edzikach. Nigdzie nie znalazłam ich tłumaczeń czy sensu użycia i trochę byłam tym poirytowana. Obecny w ich jest duch Edwarda Stachury, Zbyszka Cybulskiego, a przede wszystkim miłość do Wrocławia, o którym pisze w lirycznych słowach i malarskich opisach, jakby mówiła o ukochanej osobie. Można to poczuć niemal w każdym tekście.


„Są zdarzenia, które nie pozwalają na dalsze odliczanie dni. po nich już nigdy nie wschodzi słońce, nie ma już jutra. Jest przeszłość i ten dzień“.

Należę do pokolenia, dla którego twórczość Stachury pozwalała wniknąć we własną duszę w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania o sens istnienia. Podobne elementy można odnaleźć we „Wrocławskiej tancbudzie“, która zwraca uwagę na drugiego człowieka. Autorka pokazuje, że naszej ziemskiej wędrówce towarzyszy cierpienie, które jest konieczne do poznania siebie, samorozwoju i wydobycia z nas światła pełnego miłości. Pokazuje różne dary, jakie niesie ze sobą życie, które powinniśmy smakować i dostrzegać jego pozytywną stronę „nawet, jeśli wydaje się najmniej sensowne, wręcz okrutne.“ Radość, złość, zachwyt, błogość czy strach, to tylko niektóre z emocji, których wspólnym mianownikiem jest wdzięczność.

Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu:



piątek, 17 stycznia 2020

545. - "Biała Wieszczbiarka"


Biała Wieszczbiarka
Małgorzata Król

Wydanie: I
Data premiery: 12.11.2019
WYDAWCA: Psychoskok
Tłumaczenie: nie
Język wydania: polski
Oprawa: miękka
Wymiary: 148 x 210 mm
Ilość stron: 126
Redaktor prowadząca: Wioletta Tomaszewska
Redakcja i korekta: Joanna Barbara Gębicka
Korekta: Marianna Umerle
Skład: Joanna Barbara Gębicka
Ilustracje w książce: Małgorzata Król
Ilustracja na okładce: Marek Mróz
Projekt okładki: Marek Mróz, Robert Rumak

„Spadła z Nieba. Pamięta ten moment. Spadała, leciała, przemierzała ogromne przestrzenie pełne gwiazd i różnych Istnień. Kochały ją. Ona też je kochała.“

„Wieszczbiarka“ to przestarzały zwrot określający wieszczkę. Dodatek słowa „biała“ sugeruje magię w czystej postaci, opartą na pozytywnej energii, miłości, tchnącą optymizmem i nadzieją. I taka jest książka pt.; „Biała Wieszczbiarka“

źródło zdjęcia:
Facebook - profil autorki
Pani Małgorzata Król to niezwykła osoba o umiejętnościach, dzięki którym pokazuje innym to, czego nie widać. Życie nie szczędziło jej trudnych doświadczeń, z których wyciągnęła odpowiednie lekcje. Poszukując odpowiedzi na dręczące ją pytania o sens istnienia znalazła dla siebie ścieżkę, którą kroczy do dziś. Jest hipnoterapeutką, pisarką oraz malarką. Od kilku lat mieszka w Holandii. 

Z twórczością pani Małgorzaty spotkałam się już dwukrotnie. Pierwszy raz w 2017 roku, gdy zadebiutowała książką „Miłość ponad wszystko“, w której opisała swoje doświadczenia podczas hipnozy. Drugie spotkanie miało miejsce w zeszłym roku, gdy ukazały się „Przekazy Wszechświata“ zawierające 33 przekazy, które odbierała przez 2 lata od Istot Duchowych.


Gdy w zapowiedziach Wydawnictwa Psychoskok ujrzałam okładkę książki „Biała Wieszczbiarka“, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Trzymając ją w dłoniach byłam zachwycona jej wydaniem, gdyż jest ona w całości po prostu piękna. Wydana została na dobrej jakości papierze, wydrukowana wyraźną czcionką z delikatnymi motywami roślinnymi, które ozdabiają poszczególne rozdziały. Książka wypełniona jest energetycznymi obrazami, wypełnionymi cudownymi kolorami. Ozdabiają one poszczególne rozdziały i są dostosowane ich tematyki. Poza walorami wizualnymi mają one na celu pomóc czytelnikom połączyć się z własnym wnętrzem.

Bohaterką powieści jest Dusza i jej podróż przez życie w ciele Anny. Przybyła ona z Nieba na Ziemię, by jako kobieta spełnić swoją misję. Jest tym niezwykle podekscytowana lecz jednocześnie, im bliżej celu, tym rodzą się wątpliwości czy na pewno poradzi sobie w nowym wcieleniu. Ale nie ma już odwrotu. Zgodziła się na ten plan i teraz musi go wypełnić. I tak rodzi się Anna, piękna i wrażliwa dziewczyna, która od chwili narodzin wzbudza zachwyt otoczenia. To początek wspólnej podróży Anny i jej Duszy...


Towarzyszymy im na każdym etapie życia dziewczyny, od narodzin aż do śmierci. Narracja trzecioosobowa skupiona jest na Annie i jej Duszy. Wraz z narodzinami otrzymuje ona niezwykłe dary i umiejętności. Anna jest niezwykłą osobą o nadzwyczajnych zdolnościach, gdyż widzi więcej niż inni. Potrafi dostrzec aurę otaczającą każdą istotę, ale też roślinę, drzewo czy kwiaty. Kocha naturę, zwierzęta, ludzi i świat. Ma złote serce, pełne miłości, empatii, wrażliwości i dobra. Pojawiają się obok niej postacie nie z tego świata, z którymi spędza czas najczęściej na swojej ulubionej polanie nad rzeką. Wśród nich jest jej Anioł Stróż, który zawsze jest przy niej w każdym momencie. Widzi też osoby, które odeszły na Drugą Stronę, ale przede wszystkim słucha swojej intuicji. Z czasem zaczyna rozumieć, że nie każdy postrzega rzeczywistość tak jak ona i uczy się funkcjonować w realnym świecie. Każdemu jej działaniu dopinguje Dusza, która, niczym motyl, odczuwa każdą emocję i przeżywane chwile. Radość Duszy jest tym większa, im dziewczyna bliżej jest swojego życiowego celu i postępuje zgodnie z jej pragnieniami.

„Biała Wieszczbiarka“ jest piękną opowieścią o naszej Duszy i jej naturze. Obserwujemy świat oczami Anny i przede wszystkim z poziomu Duszy. To jej odczucia są tu najważniejsze, jej sposób odczuwania emocji i widzenia rzeczywistości. Obdarza ona swoją towarzyszkę tym co najpiękniejsze, wspierając ją w każdej chwili, prowadząc przez meandry życia i ucząc tego, co jest dla dziewczyny wartościowe. 

Pani Małgorzata Król stworzyła niezwykłą historię ukazując subtelne energie jakie otaczają każdego z nas. Wykorzystała tu koncepcję planu przedurodzeniowego, który dotyczy momentu, gdy każda Dusza godzi się na określone warunki przebywania w ludzkim ciele. Pokazuje też odczucia Duszy w momencie, gdy styka się ona z utartymi schematami myślowymi, zwyczajami i obrzędami związane z wiarą. Z jej poziomu wygląda to zupełnie inaczej. Dostrzega to także Anna, która już w dzieciństwie poznaje inne wymiary i odczuwa w odmienny sposób otaczającą ją rzeczywistość.

Na uwagę zasługuje nietypowy styl pisarski autorki, który wyróżnia się określonym ułożeniem wyrazów, zwłaszcza czasowników umieszczanych na końcu zdania. To sprawia, że tekst ma swój specyficzny rytm, momentami przypominający rymowankę. 

Motywem przewijającym się przez całą fabułę jest poszukiwanie własnej drogi, odkrywanie siebie i dążenie do spełnienia marzeń. Autorka pokazuje nam świat z zupełnie innej perspektywy, pokazując, że każde nasze doświadczenie, wybór czy emocja ma wpływ na to, co czuje nasza Dusza. Uświadamia, że istnieją światy, które istnieją poza naszymi fizycznymi zmysłami i możemy je dostrzec swoim sercem, jeżeli kierujemy się miłością. Przekazuje swoje postrzeganie rzeczywistości, wszechobecne prawa Wszechświata i wiedzę dotyczącą naszej duchowości. 

Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu: 

sobota, 1 czerwca 2019

474. - "Czwarta prawda"

Anna Singh

Wydanie: I
Premiera: 15.04.2019
Format: 130 x 210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 528
Redakcja: Paulina Zyszczak
Korekta: Emilia Kapłan
Okładka: Grzegorz Araszewski
Fotografia na okładce: Rafael Dias Katayama/Shutterstock
Grafika: tovovan/Shutterstock
Skład: Anita Sznejder
Druk i oprawa: Elpil

          


„żądza odwetu rządzi się własnymi prawami, jest jak pasożyt żerujący na zdrowych organizmach i z bezwzględnością złośliwego nowotworu atakuje nieskażone dotąd tkanki.“

Do czego może doprowadzić miłość do tej samej kobiety dwóch mężczyzn, których łączy prawdziwa przyjaźń? To klasyczny temat wielu powieści i filmów. Autorka książki „Czwarta prawda“ podeszła do tego zagadnienia  nieco odmiennie, gdyż osadziła jej akcję w indyjskich klimatach. Dzięki temu poznajemy nie tylko historię pewnej przyjaźni i miłości ale też bogatą kulturę hinduską. 

Anna Singh urodziła się w 1991 r. Z wykształcenia jest psychologiem ale od dawna fascynuje ją kultura Indii. Książka „Czwarta prawda” powstała z mieszanki fascynacji indyjską rzeczywistością, podróżniczych impresji i miłości do Pendżabu. W pracy nad książką pomogła jej biegła znajomość języków: hindi i pendżabskiego.

Raju i Charan wychowywali się razem od dzieciństwa, mieszkając w swoim sąsiedztwie w indyjskiej wiosce Bili Chaharmi. Charan zawsze był nieco w cieniu swego przyjaciela. Natomiast Raju to pełen buty, arogancji, odwagi i pewny siebie chłopak, któremu nie obce są bójki i używki. Mimo wielu różnic, którymi się charakteryzowali, tworzyli nierozłączny duet. Do czasu. Wszystko zaczyna się zmieniać wraz z pojawieniem się uroczej Simran. 

„miłość potrafi być niebezpieczna niczym narkotyk“

To jeden z wątków, wokół którego została osnuta fabuła powieści „Czwarta prawda“, ale nie jedyny epizod. Dzieje przyjaźni i miłości zostały przedstawione w rozdziałach opatrzonych datami, w których mają miejsce opisywane wydarzenia.

W pierwszych akapitach poznajemy dorosłego Charana i jego rodzinę. Uczestniczy on w jednym z najważniejszych świąt w hinduizmie - Dusherze. Nagle pojawia się jego przyjaciel z dzieciństwa - Rajveer. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że cztery lata temu Charan pochował go, osobiście podpalając stos pogrzebowy a jego kości wrzucił do pobliskiej rzeki...

I tu zaczyna się podróż w czasie. 

Początkowo trudno było mi zorientować się kto jest kim i o co chodzi w historii. Utrudnieniem były hinduskie imiona i terminologia. U dołu strony autorka zamieściła wyjaśnienia ale i tak warto zrobić sobie notatki, przynajmniej na początku, zanim oswoimy się z trudnymi nazwami. 

Narratorem wydarzeń jest Charan, który opowiada nam o swoich odczuciach, emocjach ale, co ciekawe, też o emocjach i myślach innych osób. Jest to zrozumiałe w przypadku przyjaciela, który zwierzał się mu ze wszystkich swoich dokonań ale jest wiele sytuacji, przy których Charan nie uczestniczył, a mimo to opowiada o tym tak, jakby brał w nich udział osobiście.

„zemsta odłożona w czasie smakuje dużo lepiej“

Książka „Czwarta prawda“ jest debiutem literackim pani Anny Singh, której nazwisko, dziwnym zbiegiem okoliczności, brzmi tak jak jednego z bohaterów powieści. Swaran Singh to mąż siostry Raja, którego postawa i sposób prowadzenia interesów nie jest dobrym przykładem. Wręcz przeciwnie - pociąga on za sznurki zarówno policyjne jak i biznesowe.

Klamrą spinającą jest data 22 października 2015 roku, którą opatrzony jest pierwszy rozdział i ostatni. Między nimi cofamy się w przeszłość aż do roku 1984, kiedy na świat przychodzą dwaj chłopcy i śledzimy ich losy aż do 2015 roku.

Poszczególne lata zostały opisane bez zachowania chronologii, co stwarza nieco chaotyczną opowieść. Raz jesteśmy w roku 2009, by za chwilę cofnąć się do 1989 roku a następnie przejść do 1990 roku i tak przez całą książkę. Często autorka rozbudza ciekawość wyprzedzając zakończenie danego epizodu poprzez komentarz narratora, zanim rozwinie on swoją opowieść. Wiedząc jak opisywana sprawa się zakończy, uprzedza fakty, by potem przedstawić z detalami przebieg zdarzenia. 

Innym zabiegiem literackim, który nieco mnie irytował, jest przerywanie wątku w najciekawszym momencie, by wrócić do przeszłości i opowiedzieć o jakiejś osobie czy sytuacji, która wiąże się z aktualnie opowiadaną historią. To oczywiście jest ciekawym trikiem ale w tym przypadku zbyt odbiegającym od danego epizodu. 

„trudno dyskutować z wiarą w cuda“

Pani Anna Singh starannie dobiera słowa opisując poszczególne wydarzenia. Używa ładnego, opisowego języka ale ... jest tego za dużo. Poszczególne rozdziały zawierają obszerne, ciągłe teksty, bez przerw i dialogów. Szczegółowo przedstawione są różne sytuacje, postacie i wątki, które często odbiegają od głównej osi opowieści. To sprawia, że tempo zdarzeń jest powolne a momentami nużące. Mimo drobnych minusów całość zaciekawia, gdyż główny wątek dotyczący przyjaźni Raju i Charana intryguje. 

Natomiast jestem pełna uznania dla autorki za niezwykłą znajomość tradycji panujących w Indiach. Poświęca ona im dużo miejsca, opisując poszczególne zwyczaje kulturowe, religijne i społeczne. Rysuje obraz Indii, który jest odmienny od wyobrażeń ludzi żyjących w Europie. Z reguły postrzegamy ten kraj pełen sprzeczności ale też nasycony niezwykłą, duchową energią.


Zaczynając swoją przygodę z powieścią liczyłam na tego rodzaju doznania. Tymczasem nic z tego rodzaju nastroju nie odnajdziemy na ponad 500 stronach. Wręcz przeciwnie. To świat pełen kontrastów, w którym bieda istnieje obok bogactwa, przemoc w rodzinie jest wstydliwą tajemnicą a aranżowane małżeństwa przysparzają dziewczynie wielu upokorzeń. Autorka nakreśla obraz Pendżabu bez ubarwiania, odsłaniając rzeczywistość zdominowaną przez mężczyzn, korupcję, narkotyki. Porusza wiele problemów, spośród których wybija się bezrobocie, niskie płace i przyszłość bez perspektyw. To powoduje, że młodzi ludzie szukają szczęścia na obcej ziemi, czego przykładem jest brat Charana - Gurjeet, który od kilku lat przebywa w Grecji, pracując na swoje utrzymanie i dbając o rodzinę w Indiach.

Przez cały czas czytania powieści zastanawiałam się nad jej tytułem, poszukując poszczególnych prawd. Wszystkie one zostały ujawnione dopiero w Epilogu, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Najbardziej szokująca była tytułowa czwarta prawda, która całkowicie wywróciła ugrzecznioną opowieść Charana. Zakończenia oczywiście, nie zdradzę, ale jedynie zaznaczę, że wprawiło mnie ono w zdumienie a jednocześnie nie do końca było dla mnie ono jasne. Sprawiło, że dotychczasowe wydarzenia nabrały zupełnie innego znaczenia. 

Książkę otrzymałam dzięki portalowi:


Książkę można kupić m.in.:



środa, 28 marca 2018

406.- "Moje Szerokie Tory"

Każdy pragnie zaznać trochę szczęścia
Anna Szuszek


                  

„To, co teraz przeżywasz nie dzieje się bez przyczyny. Trzymaj się. Przeżyj to, wkrótce zrozumiesz tę przyczynę.”

Każdy w ciągu swojej drogi życiowej ma liczne doświadczenia i podejmuje wiele decyzji, które mają wpływ na to jak wygląda nasza rzeczywistość. Z perspektywy czasu wiele wyborów poczynionych w przeszłości nabiera zupełnie innego znaczenia. Zmiany zachodzą w naszym otoczeniu, społeczeństwie, świecie ale przede wszystkim w nas. Uświadamia to powieść pt. „Moje Szerokie Tory”

Główną bohaterkę poznajemy jako starszą panią, samotną emerytkę, która przegląda stare listy, pamiętniki i dokumenty. Budzi się w niej nostalgia, refleksja nad minionymi latami. Wracają wspomnienia, sceny z przeszłości i emocje jakie towarzyszyły jej w tamtych czasach. Przywołuje w pamięci moment, gdy wyruszała z Dworca Centralnego w Warszawie, żegnana przez zatroskaną matkę, ku swojej nowej przygodzie. Ona i osiem innych dziewcząt z Polski otrzymały możliwość studiowania filologii rosyjskiej w ZSRR. Janka, Kryśka, Anka, Kaśka, Elka, Zosia, Agata, Stasia i Dorota tworzą zgraną paczkę. Razem przeżywają swoje wzloty, gorsze i dobre chwile. Wszystkie są pełne energii, pozytywnych myśli, optymizmu i werwy. Czy ich przyjaźń przetrwa próbę czasu? Jak potoczą się ich losy?

Książka ujmuje trzy okresy z życia bohaterki, dlatego jej treść została podzielona na trzy części. Uwzględniają one przekrój jej życia na przestrzeni 30 lat, począwszy od lat młodości aż do starszego wieku. Wraz z kolejnymi przeżyciami, dorastaniem, zmieniają się też warunki życia, realia, ustrój i technologie. Jednak nie to jest głównym tematem opowiadania. Stanowią one tło dla dziejących się wydarzeń i dowiadujemy się o nich przy okazji konkretnej sytuacji. 

„Pożółkły papier szeleścił przy przerzucaniu stron. Wysechł. Brulion dużo przeszedł, często zmieniał miejsce; w związku z kolejnymi przeprowadzkami zamieszkiwał różne piwnice, strychy, głębokie szafy, kąty na półkach za książkami, żeby stać się niewidocznym dla niepożądanego oka.”

Powieść ma charakter obyczajowy, wzbudzający nostalgię i przybliżający czasy, które jeszcze niedawno były udziałem wielu z nas. To nie tylko historia o miłości, przyjaźni, rozczarowaniach, i rozterkach ale też o upływie czasu a z tym wiąże się  przemijanie i ciągłe zmiany, które są stałym elementem życia. 

Narracja jest trzecioosobowa ale nie przez całą fabułę, gdyż momentami przypomina pamiętnik. Obok opisywanych wydarzeń zostały zamieszczone listy i fragmenty notatek, które są źródłem wiedzy o tym co dana osoba myślała, w jaki sposób przeżywała daną sytuację a także jakie warunki bytowe czy zdarzenia wówczas miały miejsce. Na ich podstawie poznajemy epizody z lat studenckich i młodości bohaterki, które wypełniają pierwszą część książki. Autorka stosuje dialogi w ich oryginalnym brzmieniu, lecz z zapisem fonetycznym, których znaczenie znajdziemy na dole danej strony. Dużo miejsca poświęciła wydarzeniom studenckim, momentami zbyt szczegółowo opisując niektóre sytuacje lub rozwodząc się nad jakimś dylematem. Bogactwo osób początkowo wprowadza chaos i trudno zorientować się, kto tu jest głównym bohaterem opowieści. Dopiero w trakcie dalszego czytania wyłania się osoba uroczej Ani. 

Część druga i trzecia dzieją się już współcześnie, gdy autorka pamiętników jest już starszą panią, matką i wdową. Po śmierci swojego męża próbuje stworzyć swój świat na nowo analizując to co przeżyła. Powracające wspomnienia przenoszą nas we wcześniejsze lata. Znalezione zapiski rodzą pomysł odnalezienia przyjaciół sprzed lat... Czy ząb czasu odcisnął na nich swoje piętno?



To ponadczasowa opowieść i sentymentalna podróż dla każdego, zwracająca uwagę na ważne aspekty naszego istnienia. Przenosi nas w przeszłość, do czasów bez Internetu, komórek, komputerów, szybkich samochodów i innych gadżetów czy udogodnień. Dla współczesnych młodych ludzi z pewnością da ona obraz ówczesnego życia, o którym mogą przeczytać jedynie w książkach czy usłyszeć od dziadków lub rodziców. Natomiast osoby dorastające w latach siedemdziesiątych z pewnością z łezką w oku powrócą myślami do lat swojej młodości. 

Książkę można kupić w sklepie:

Data premiery: 26.01.2018
Język oryginału: polski
Oprawa: miękka
Wymiary: 148 x 210 mm
Ilość stron: 470
Redaktor prowadząca: Wioletta Tomaszewska
Redaktor i korekta: Marlena Rumak
Korekta: Dominika Urbanik
Projekt okładki: Grzegorz Malinowski, Jakub Kleczkowski
Skład: Jacek Antoniewski

Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (33) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (14) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (131) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (59) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (37) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (31) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (529) polski autor (660) polskie książki (572) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (80) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (354) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (39) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (55) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (86) turystyka (14) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (60) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)