"Miłość na lodzie"
Jennifer Iacopelli
"Są w życiu ważniejsze rzeczy od wygrywania."
W tym roku na platformie Netflix, dokładnie 22 stycznia 2026 roku, zadebiutował pierwszy sezon serialu „Miłość na lodzie”. Produkcja powstała na podstawie powieści, która w Polsce ukazała się pod tym samym tytułem również w 2026 roku. Oryginalnie historia ta została wydana w 2022 roku w języku angielskim jako „Finding Her Edge”, a jej ponowne, odświeżone wydanie trafiło do księgarń w grudniu 2025 roku już jako zapowiedź nadchodzącej ekranizacji.
Bohaterką historii zawartej w powieści "Miłość na lodzie" jest szesnastoletnia Adriana Russo wychowana w rodzinie, która w świecie łyżwiarstwa figurowego uchodzi za niemal legendarną. Jej ojciec to złoty medalista olimpijski, a najstarsza z sióstr — Elisa — przygotowuje się do igrzysk w Pekinie, gdzie wszyscy spodziewają się jej triumfu. Zdobycie złotego medalu mogłoby rozwiązać poważne problemy finansowe lodowiska Kellynch House w Wielkim Bostonie. Przez lata rozrzutności ojca i Elisy zarówno ten obiekt, jak i dom Russo stoją na krawędzi utraty. W desperackiej próbie ratowania sytuacji ojciec decyduje się przyjąć pod swój dach konkurencyjną drużynę juniorów, udostępniając im swoją przestrzeń treningową. Dodatkowo godzi się na realizację reality show, które ma śledzić przygotowania Elisy i przyciągnąć uwagę sponsorów. Niejako rykoszetem zainteresowanie widzów uderza też w Adrianę i Braydena, którzy zaczynają być postrzegani nie tylko jako para na lodowisku, ale też poza nim.
Wśród zawodników przyjeżdżających do Kellynch House jest Freddie O’Connell — były partner Adriany i jej pierwsza miłość. Ich współpraca zakończyła się dwa lata wcześniej, gdy Adriana nagle wystrzeliła w górę i zaczęła przewyższać go wzrostem. W łyżwiarstwie figurowym różnica ta okazała się kluczowa: uznano, że Freddie nie będzie w stanie wykonywać z nią trudniejszych elementów, dlatego dziewczyna — choć z ciężkim sercem — musiała zmienić partnera na wyższego, czyli Braydena Elliota. Teraz jednak wszystko wygląda inaczej. Freddie po dwóch latach nie przypomina już tamtego chłopaka — urósł, nabrał siły i pewności siebie. To on przewyższa ją wzrostem, a dawne, niewypowiedziane emocje wracają ze zdwojoną siłą. Ich wspólne treningi stają się pełne napięcia, tęsknoty i żalu za tym, co mogło się wydarzyć, a nigdy nie dostało swojej szansy.
Fabuła opiera się na dwóch dobrze znanych motywach: udawanym związku oraz drugiej szansie, ale ujęte w nieco odmienny sposób. Szczególnie ten pierwszy został rozegrany w ciekawy, mniej oczywisty sposób. Nie wynika on bezpośrednio z decyzji bohaterów, lecz z okoliczności i presji mediów społecznościowych, co nadaje mu bardziej współczesny charakter.
W tym wątku autorka bardzo trafnie pokazuje, jak ogromną siłę mają media społecznościowe — jak potrafią kreować wizerunek, budować napięcie i jednocześnie wywierać presję na bohaterach, którzy w pewnym momencie zaczynają grać role nie tylko na lodzie, ale i poza nim.
Historia prowadzona jest wyłącznie z punktu widzenia Adriany, dzięki czemu łatwo wczuć się w jej emocje i sposób myślenia. Z drugiej strony daje to poczucie pewnego braku — szczególnie w momentach, gdy relacje zaczynają się komplikować. Aż prosi się o to, by na chwilę zobaczyć wydarzenia oczami Braydena czy Freddiego i lepiej zrozumieć ich reakcje. Szczególnie zbyt płasko został pokazany Freddie, który pozostaje przez dłuższy czas w cieniu Braydena. Brak innych perspektyw sprawia, że niektóre wątki nie wybrzmiewają tak mocno, jak mogłyby. Mimo to czytało mi się tę historię lekko i z wieloma emocjami.
Na duży plus zasługują opisy jazdy figurowej. Autorka bardzo obrazowo przedstawia układy taneczne na lodzie, więc bez problemu można je sobie wyobrazić. Nie skupia się wyłącznie na pokazaniu techniki, ale również zwraca uwagę na emocjach towarzyszących występom, dzięki czemu naprawdę można poczuć, co dzieje się na lodzie razem z bohaterami.
Połączenie sportowej rywalizacji, młodzieżowych emocji i wątku romantycznego sprawia, że „Miłość na lodzie” wpisuje się w dobrze znany, ale wciąż lubiany schemat historii o dorastaniu. Autorka prowadzi fabułę w dynamicznym tempie, a wyraziste postacie sprawiają, że już od pierwszych stron łatwo zanurzyć się w świat łyżwiarskich treningów, presji zawodów i skomplikowanych relacji rodzinnych.
Książkę przeczytałam, dzięki współpracy
z Bonito.pl i serwisem Dobre Chwile
Data premiery: 28.01.2026 r.
Data premiery amerykańskiej. 8 lutego 2022 i 2 grudnia 2025
Ilość stron: 304
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 135 x 205 mm
Tytuł oryginału: Finding Her Edge
Tłumaczenie: Aleksandra Nowakowska
ISBN: 978-83-271-7023-1
Wydawnictwo: Time4YA
Moja ocena: 5/6






Nigdy nie czytałam książki o tej tematyce. Mam na myśli łyżwiarstwo.
OdpowiedzUsuńJa akurat takie schematy lubię więc może skuszę się na tę książkę.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa recenzja, szczególnie ten fragment o sile mediów społecznościowych w kreowaniu relacji bohaterów. Łyżwiarstwo figurowe to wdzięczny temat na historię, bo łączy sportową dyscyplinę z ogromnymi emocjami. Zachęciłaś mnie do sprawdzenia tej ekranizacji na Netflixie.
OdpowiedzUsuńLubię książki z motywem udawanego związku, więc prędzej czy później przeczytam.
OdpowiedzUsuńo ile sama historia nie jest dla mnie (młodzieżowe książki chyba kiepsko mi się już dzisiaj czyta) to technika łyżwy wszystkie te dodatki sprawiają że chyba bym przeczytała!
OdpowiedzUsuńChciałam właśnie serial oglądać, nie wiedziałam, że na książce oparty :)
OdpowiedzUsuńLubię historie, w których sport i emocje bohaterów przeplatają się ze sobą, a tutaj jeszcze dodatek mediów społecznościowych daje całkiem współczesny twist. Fajnie, że opisy łyżwiarskich występów są tak obrazowe – zawsze cenię, gdy książka pozwala poczuć rytm i emocje sportu, a nie tylko suchą technikę.
OdpowiedzUsuńTrochę szkoda, że Freddie pozostaje w cieniu, bo w takich trójkątach miłosnych często ciekawie jest zobaczyć jego perspektywę – to mogłoby dodać więcej napięcia i głębi w relacjach. Mimo tego opis sprawia, że mam ochotę przeczytać tę powieść, zwłaszcza dla emocji Adriany i całego świata treningów, presji i młodzieńczych uczuć.
Muszę przyznać, że takie połączenie młodzieżowego romansu i sportowej rywalizacji naprawdę działa na wyobraźnię
No proszę nie wiedziałam ani o serialu ani o powieści. Niestety książki chyba nie poznam bo nie ma jej na platformie audiobookowej z której korzystam, ale może skuszę się na serial bo ciekawie się zapowiada.
OdpowiedzUsuńUdanego tygodnia Mirko 😀
Nie czytałam jeszcze jej, ale lubię takie.
OdpowiedzUsuńOho, nawet lubię od czasu do czasu obejrzeć łyżwiarstwo figurowe. CHętnie sięgnę po książkę :)
OdpowiedzUsuń