15 grudnia 2021

969. - "Przeklinam to miasto" Tom II

 Pod moim patronatem!


Przeklinam to miasto
Tom II
Ewa Lenarczyk

Wydanie: I
Oprawa: miękka
Format: 148x210 mm
Ilość stron: 296
Wydawnictwo: Psychoskok

„Wiara i nadzieja umiera ostatnia”

Gdy rozstawaliśmy się z bohaterami pierwszej części dylogii „Przeklinam to miasto” , Kordula właśnie była przy nadziei, jej życie powoli się układało na nowym lądzie a w Polsce nadal trwała wojna polsko-szwedzka. Tom drugi wprowadza nas w ich życie dwa lata po narodzinach Kristiny. Kordula ma 23 lata i razem z mężem, Ingvarem mieszkają w swojej pięknej posiadłości, ciesząc się ustabilizowanym życiem i oczekując kolejnego dziecka. Pani Ewa Lenarczyk nie daje odetchnąć po ekscytujących wcześniejszych wydarzeniach, których byliśmy świadkami i ponownie serwuje mnóstwo wrażeń.

źr. zdjęcia: psychoskok.pl
Ewa Lenarczyk to autorka, która dopiero na emeryturze rozwinęła swój pisarski talent. Pochodzi z Elbląga, potem przez prawie 15 lat osiadła na kaszubskiej wsi, by ostatecznie zamieszkać w trójmieście. Ma w swym dorobku kilkanaście powieści, w tym „Zojdę z Bieszczad”, „Po szczeblach drabiny”, „Za moje krzywdy”, „Nasza klasa i co dalej?” i inne. Są to z reguły książki reprezentujące różne gatunku literackie, od obyczajowych, poprzez romanse i historyczne.

Gdy Kordula została żoną Ingvara, wydawało się, że pisane jest im szczęśliwe życie. Z reguły tak kończą się wszelkie romanse, ale tym razem mamy możliwość poznawania dalszych losów tej pary, której los nie oszczędza zmartwień. Wskutek niektórych wydarzeń Kordula zostaje postawiona przed wyborem, które może zaważyć na jej honorze i reputacji. Na drugiej szali los stawia miłość do ukochanej córki. Przepowiednia Cyganki z pierwszej części zaczyna się powoli wypełniać.

Tom drugi „Przeklinam to miasto”, to kolejna porcja przygód, emocji, wewnętrznych dylematów bohaterki, co stanowi świetną propozycję dla miłośników opowieści z historycznym tłem, przygodą i miłością, ale nie tak oczywistą i przesłodzoną, lecz obwarowaną wieloma czynnikami zewnętrznymi i obyczajami. 

Przez większą część fabuła dzieje się w Mogadorze, gdzie Kordula zmaga się z codziennymi problemami, musi podejmować trudne decyzje i wybierać między sercem a dobrym imieniem. Wraz z nią poznajemy losy niewolników, zasady panujące w haremie i państwie islamskim. Obserwujemy wszystko w narracji trzecioosobowej, ale poprzez perspektywę Korduli.

Kontynuacja wzbudzała u mnie więcej emocji, gdyż Kordula nie zawsze postępuje mądrze, zachowuje się nieprzewidywalnie, ale jednocześnie wzbudza sympatię swoją postawą, upartością i konsekwencją działania. Nie jest już osiemnastoletnim podlotkiem, lecz dojrzałą kobietą, która stara się pełnić rolę właścicielki posiadłości i uczciwie zarządzać majątkiem, zasobami i ludźmi tak, by niczego im nie brakowało. Nie wie tylko, co zrobić, by po raz kolejny nie być w ciąży. W tej kwestii bardzo mnie rozbawiła swoim podejściem i niedojrzałością mimo, że była już mamą trójki dzieci. Jej dylematy w tej kwestii pokazują jak ważna jest mądra edukacja seksualna, czego nie miały dziewczęta w ówczesnych realiach. To kosztowało je mnóstwo stresujących sytuacji, niepewności, lęków, potęgowanych przez bardziej doświadczone matrony. Nikt nie przygotowywał panien do tego, w jaki sposób mają spełniać się jako żona, co je czeka po ślubie i jak unikać niechcianej ciąży. To nie jedyne problemy naszej bohaterki, gdyż coraz częściej słychać o nadchodzących zmianach politycznych w Mogadorze, ale też okazuje się, że dobroć nie zawsze idzie w parze z ludzką wdzięcznością.

Trudno określić dokładnie rok wydarzeń, gdyż wojen polsko - szwedzkich było kilka. Gdy Kordula wraca do Polski, jest 5 lat po wojnie a więc to może być 1665 rok. Wymarzony powrót do rodzinnych stron okazuje się dla bohaterki zderzeniem wielu kontrastów, zetknięciem z polskim zaściankiem, ograniczeniami, uprzedzeniami i bogobojnością, która wyznacza ludziom sposób postrzegania rzeczywistości.

Obie części czytało mi się szybko nie tylko ze względu na mnogość wydarzeń czy barwne postacie, ale też niezwykle ujmujący styl, w jakim pani Ewa Lenarczyk posługuje się w tej dylogii. Część pierwsza jest napisana bardziej frywolnie, z jakby lekkim pobłażaniem dla czynów i przeżyć Korduli, co podkreśla jej niedojrzałość i młody wiek. Natomiast kontynuacja napisana została już bardziej spokojniejszym językiem, dojrzalszym, tak jak bardziej dorosła i doświadczona staje się główna bohaterka. Ta historia uzmysławia, że nic w życiu nie jest nam dane raz na zawsze i należy doceniać, to co posiadamy, a życiem często rządzi przypadek.

Recenzja części pierwszej TUTAJ


Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:


3 komentarze:

  1. Gratuluję patronatu :) Widzę, że warto sięgnąć, pozdrawiam, Jarek :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że ta dylogia bardzo mocno mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam pierwszej części, ale mam ochotę nadrobić zaległości. Gratuluję patronatu.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą.

Jeżeli jakiś komentarz jest niewidoczny, to proszę o chwilę cierpliwości. System bloggera wrzuca niektóre z nich do akceptacji, chociaż tego nie wymagam.

Wpisy o charakterze spamu oraz reklamami firm lub produktów będą usuwane.

Popularne posty