Był sobie chłopiec
Anna Esavna
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 299
Format: PDF EPUB MOBI
Wydawnictwo: Psychoskok
„Sprawiedliwym można być tylko wobec samego siebie. Bronić tego, co dla nas ważne. Uznać własne prawo do życia i szanować byt innych.”
Baśnie towarzyszą nam od zawsze, tworząc świat, w którym wszystko może się zdarzyć. Dla najmłodszych są to opowieści pełne magii, księżniczek, smoków i wydarzeń wykraczających poza realną rzeczywistość. Z perspektywy człowieka dorosłego zaczynamy często dostrzegać płynącą z nich mądrość i ponadczasowy przekaz. Podobnie jest w przypadku książki pt.: „Był sobie chłopiec”, która zabiera nas do świata, którego nie ma ale możemy go sobie stworzyć we własnym sercu, gdyż magia jest w każdym z nas.
![]() |
źr. zdjęcia: https://annaesavna.com/ |
„los to niewiadoma, której nie należy się lękać”
Był sobie chłopiec o imieniu Antoni, który pochodził z rodu Asanów. Jego mama, Hanna, była czarownicą o dobrym sercu a ojciec, Gerard, pełnił rolę Opiekuna Księgi Rodu. Antoni Asan nie był zwykłym chłopcem ale jeszcze tego nie wiedział mając niespełna 10 lat. Przyszło mu żyć w magicznym świecie w środowisku czarownic, gdzie tylko dziewczynki wraz z narodzinami, dziedziczą nadprzyrodzone moce, natomiast chłopcy są istotami niemagicznymi, nazywanymi szarakami. Nieopodal jego domu stoi Gmach Czarów Rodowych, w którym mieści się Prywatna Szkoła dla Wyjątkowych Dziewcząt. Jej dyrektorem i zarazem jedynym czarnoksiężnikiem jest Goran Gromm mający pod swoim nadzorem Księgę Starszych.
Pewnego dnia Antoni przypadkowo słyszy tajną naradę i orientuje się, że jej uczestnicy mają jakieś niecne zamiary wobec Szkoły Czarownic i ustanowionych w niej praw. W dodatku jego ojciec odkrywa runę, której nie ma w żadnej magicznej księdze. Razem ze swoimi przyjaciółmi postanawia poznać sekrety spiskowców oraz znaleźć informacje na temat tajemniczego znaku, nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób naraża się na ogromne niebezpieczeństwo.
Okładka książki przywodzi na myśl jakąś pracownię, w której na półkach stoją mądre księgi, magiczne artefakty i przedmioty. Na jednym z woluminów widoczne są runy, dawne pismo ludów germańskich, które poza praktycznymi funkcjami pełniło też rolę wróżebną i magiczną. Księgi i runiczne znaki są jednym z motywów powieści. Jednak muszę tu zaznaczyć, że autorka nadała runom zupełnie odmienny charakter i nazewnictwo, które nie odnosi się do prawdziwego ich znaczenia oraz energetyki.Nie spotkałam się bowiem w rzeczywistości takich run, o jakich możemy tu przeczytać. Zabrakło mi pod tym względem faktycznego oddania ich znaczenia oraz opisu ich wyglądu. Do końca nie wiemy jaki kształt mają znaki, które przewijają się przez fabułę i tworzą ważny jej wątek.
„Był sobie chłopiec” to historia, która została oparta na klasycznym schemacie walki dobra ze złem. Wypełniona pozytywnym przekazem, inspirującymi tekstami i dynamiczną akcją wciąga od pierwszych stron. Książkę pochłonęłam w jeden wieczór, gdyż autorka ma lekki styl pisania dostosowany do szerokiego grona czytelników. Przede wszystkim skierowana jest do młodszego pokolenia uwielbiającego niecodzienne historie, wychowanego na Harrym Potterze i uciekającym w świat fantazji ale i dorośli z pewnością chętnie wnikną w jej klimat. Fabuła rozgrywa się w ciągu czterech dni, które są niezwykle ważne w życiu bohatera, gdyż zbliża się dzień, w którym skończy on 10 lat. W świecie, w którym przyszło mu żyć, nikt nie świętował nigdy faktu narodzin chłopca ale tym razem los sprawi, że będzie to dla niego niezapomniany czas.
– Brak lekcji to zawsze dobra wiadomość! – Ernest podrzucił książki, które spadły z hukiem na podłogę.– To dobra wiadomość dla kogoś, kto chce pozostać głupiutkim dzieckiem przez resztę życia.
Anna Esavna stworzyła powieść pełną magii i barwnych, charakterystycznych postaci, które od początku wzbudzają sympatię lub niechęć. Na ich przykładzie pokazuje nie potrzeba mieć nadprzyrodzonych mocy, by dokonywać wielkich czynów. Każdy z nas jest wyjątkowy bez względu na to jak wygląda, co potrafi i z jakiego środowiska się wywodzi. Zwraca uwagę znaczenie przyjaźni, tolerancji, lojalności, miłość rodzicielską, siłę umysłu i akceptację siebie. Uwrażliwia na pozytywne podejście do rzeczywistości, nie poddawaniu się trudnościom i odwagę, by wyzwolić swoją niezwykłą siłę, która drzemie w nas. Musimy tylko uwierzyć w siebie i nie poddawać się chwilom słabości.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu
Klasyczny schemat walki dobra ze złem to często pojawiający się motyw książkach. Interesująca pozycja.
OdpowiedzUsuńFajna propozycja dla starszego dziecka :)
UsuńBardzo ładna, zachęcająca recenzja. Nie słyszałam wcześniej o tym tytule, a teraz chętnie bym przeczytała. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńMoże i mojemu juniorowi się spodoba, bo Harry Potter go pochłonął :)
OdpowiedzUsuńZa jakiś czas będę miała komu proponować takie książki. 😊
OdpowiedzUsuń