poniedziałek, 19 sierpnia 2019

489. - "Lucyfera"

Książka wydana pod patronatem 
„Oazy Recenzji“
premiera 06.09.2019 r.


Lucyfera
Jerzy Andrzej Masłowski, 
Wojciech Michał Cegielski


KATEGORIA: Thriller psychologiczny
WYDAWCA: Psychoskok
TŁUMACZENIE: NIE
JĘZYK ORYGINAŁU: polski
OPRAWA: Miękka
FORMAT: 148x210 mm
ILOŚĆ STRON: 307
CENA DETALICZNA: 39,90
Redaktor prowadząca: Renata Grześkowiak
Korekta: Bożena i Janusz Sigismundowie
Projekt okładki: Jakub Kleczkowski
Ilustracje na okładce: Piotr Woźniak
Skład: Jacek Antoniewski

„Historia jest nauką równie ścisłą jak matematyka. To suma obserwacji, przemyśleń i doświadczeń pomnożona przez wyobraźnię i podzielona przez sceptycyzm.“

Tajemnice związane z Biblią fascynują od wielu lat duże grono naukowców, badaczy historii ale też twórców filmów czy książek. Ten temat pasjonuje też autorów książki pod intrygującym tytułem „Lucyfera“. Motywem przewodnim jest cytat, że „Pan stworzył wszystko po dwoje“. Autorów tej książki także jest dwóch...

Jerzy Masłowski i Wojciech Cegielski, poza swoimi codziennymi profesjami i zajęciami, są badaczami Nowego Testamentu i tropicielami herezji. Na podstawie zgłębiania dostępnych pism, podań, legend i ewangelii apostolskich doszli do pewnych szokujących wniosków, które przeczą znanym dogmatom chrześcijańskim. 

Swoje tezy uczynili wątkiem przeplatającym się przez całą powieść „Lucyfera“ i na niej oparli fabułę stworzonej historii. W ten sposób przekazują, wydaje się nieprawdopodobne, teorie i gdyby okazały się prawdą, z pewnością zachwiałyby podstawami chrześcijaństwa. 

Maria Niewiadomska przyjeżdża do pięknej Prowansji, by wziąć udział w paradokumentalnym filmie reżyserowanym przez słynnego Jeana-Pierre’a, który zauważa jej niezwykły talent i zaprasza ją do swojego projektu. Aktorce towarzyszy jej mąż i manager w jednej osobie - Jakub. Dołączamy do nich w momencie, gdy jadą do miasteczka Saint-Maxim, gdzie mają spotkać się z ekipą. Niewiele wiedzą o projekcie, gdyż jego scenariusz jest objęty tajemnicą. Ten sekret jest jednym z wielu, które stopniowo pojawiają się w kolejnych rozdziałach tworząc atmosferę niepewności, narastającego napięcia i emocji.

Książkę pochłonęłam w niecałe trzy wieczory, czyli w sumie kilka godzin, pędząc przez kolejne rozdziały ku zakończeniu, którego byłam coraz bardziej ciekawa, chcąc jak najszybciej znaleźć odpowiedzi na pojawiające się pytania. 

Czytając, nie sposób uniknąć skojarzeń z dziełem Dan’a Brown’a „Kod Leonarda da Vinci” ze względu na wątek związany z Marią Magdaleną. Jednak jest to zupełnie inne, nowe spojrzenie na utarte dogmaty i epizody z czasów Chrystusa. Brown zbudował fabułę na podstawie hipotez stworzonych przez innych autorów, natomiast autorzy „Lucyfery’ opierają się na własnych dociekaniach przedstawiając dużo odważniejsze wersje życia Jezusa i jego śmierci. 

Poprzez postać głównej bohaterki prezentują spojrzenie na chrześcijaństwo oczami osoby niewierzącej, gdyż Maria jest zdeklarowaną ateistką. Zaczynając pracę w filmie nie spodziewa się, że jej poglądy zostaną mocno zweryfikowane a ona sama będzie musiała stawić czoło siłom związanym nie tylko z Kościołem...

„Teologom nie zależy na ujawnianiu prawdy a jedynie na podtrzymaniu istniejącego systemu przekonań.“

Akcja powieści toczy się wartko, mimo że fabuła obfituje w liczne dialogi, w których autorzy przedstawiają swoje spojrzenie na epizody z Pisma Świętego i historii chrześcijaństwa. Autentyczności dodają znane i mniej znane fakty z dziejów Europy oraz związane z nimi postacie, badacze, naukowcy, poeci czy wynalazcy. Takie osoby jak: Charles Peguy - poeta żyjący w latach 1873 - 1914, Wolfram von Eschenbach - średniowieczny bawarski rycerz i poeta, Max Planc (1858–1947) – niemiecki fizyk, laureat Nagrody Nobla, Quintus Ennius Calaber (239 p.n.e. – 169 p.n.e.) – rzymski poeta, dramaturg, i satyryk, Baird Spalding (1857–1953) – amerykański pisarz, podróżnik i mistyk, Charles Steinmetz (1865–1923) – amerykański matematyk, inżynier, Alfredo Pellegrino Ernetti (1926–1994), profesor muzykologii, członek zakonu benedyktynów, egzorcysta i znany odkrywca chronowizora to tylko niektóre z nich. Zwłaszcza odkrycie ojca Pellegrino Ernetti jest w książce mocno zaznaczone i jest to jeden z istotnych jej wątków. Prowadzone rozmowy wciągają i dają podstawy do przemyśleń nad tym co tak naprawdę wiemy o Chrystusie, jego czasach i ludziach, którzy go otaczali. 

jeden z bohaterów powieści obraz
"Madonna w grocie" Leonarda da Vinci"
źr. zdjęcia: pinterest.com
Tłem dla dziejących się wydarzeń i ogromnym atutem powieści są malownicze, prowansalskie miasteczka, klimat romańskich i gotyckich kościołów, starorzymskich ruin, do których zaglądamy razem z ekipą filmową. Jesteśmy m.in. Grocie Marii Magdaleny, nadmorskim Saintes-Maries-de-la-Mer, stolicy Prowansji Ax-en-Provence, katedrze św. Serafina, kościele św.Idziego w Saint-Gilles-du-Gard i innych. 

Dynamiki dodaje sposób narracji, która prowadzona jest w czasie teraźniejszym i trzeciej osobie. Daje to wrażenie bezpośredniego udziału w opowiadanej historii i śledzenia na bieżąco emocji głównej bohaterki, wokół której osnuta jest fabuła książki. Śledzimy jej każdy krok, myśli, uczucia i poznajemy jej punkt widzenia. Tak jak ona nie wiemy co kieruje postępowaniem innych osób, kto jest kim i jakie mają zamiary. 

Ta powieść wciąga i fascynuje od samego początku aż do ostatniej linijki tekstu. Z rozdziału na rozdział coraz bardziej oplątywała mnie sieć intrygujących rozmów, poruszanych tematów, interpretacji znanych cytatów z Biblii, faktów historycznych tak, że trudno było mi oderwać się od śledzenia kolejnych wydarzeń. 

„Religia przypomina burdel. Człowiek dostaje wszystko z wyjątkiem tego, czego najbardziej szuka: miłości.“

To doskonale napisany thriller psychologiczny, który z pewnością zainteresuje tych, którzy lubią odkrywanie zagadek z przeszłości, metafizyczne sensacje, wzbudzające niepokój niespodzianki i dynamiczne rozwiązania. Całość trzyma w napięciu i serwuje huśtawkę emocji z dreszczykiem. Nie jest ono obecne cały czas, gdyż pozornie niewiele się dzieje. Jednak splot różnych dziwnych i niecodziennych sytuacji, pojawianie się tajemniczych postaci, towarzystwo ludzi z dziwnymi tatuażami, sms-y o zagadkowej treści jakie otrzymuje Maria tworzy wrażenie ciszy przed burzą.

Atmosfera gęstnieje stopniowo, znajdując swoje apogeum w końcowych rozdziałach, które zawsze urywają się w najmniej oczekiwanym momencie. Zakończenie, zamiast przynieść ulgę, wbiło mnie w fotel, przyprawiło o szybsze bicie serca i pozostawiło z pytaniem: Co dalej? Finał, zamiast zbliżyć do rozwiązania, obiecuje raczej kontynuację tej historii i jeszcze bardziej intryguje.


DATA PREMIERY: 6.09.2019
Kim są autorzy: 
Jerzy Andrzej Masłowski to poeta, autor tekstów piosenek, prozaik i dziennikarz. Jego przygoda z pisaniem została zapoczątkowana w 1983 roku opublikowaniem kilkunastu reportaży o tematyce społecznej i obyczajowej dotyczące osób i środowisk wykluczonych społecznie. Potem powstały felietony, których bohaterami byli ludzie zmagający się z rozmaitymi mechanizmami społecznymi, recenzje muzyczne artystów niszowych. W latach późniejszych pisał artykuły poświęcone parapsychologii, filozofii Wschodu, medycynie naturalnej i ekologii. Równolegle zaczęły powstawać wiersze, teksty piosenek i skecze kabaretowe oraz opowiadania i widowiska teatralne. Niemal od początku swej pracy pisywał wiersze, piosenki, bajki i baśnie dla najmłodszych czytelników.
Wojciech Michał Cegielski jest psychologiem, autorem artykułów i felietonów z dziedziny psychologii i psychosocjologii, badaczem mechanizmów społecznych warunkujących wstępowanie do sekt.
Książkę można kupić m.in. tutaj: 


6 komentarzy:

  1. Dobrze, że akcja toczy się wartko. Jestem bardzo ciekawa tej książki i teorii w niej przedstawionych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytać takie recenzje to prawdziwa przyjemność.Potok pięknie ułożonych zdań nasączonych wartościową treścią zmusza do przeczytania całej recenzji. W przypadku publikacji pani Mirosławy nie jest to przypadek a jedynie reguła.Gratuluję " pióra".Czy przecztam? Całkiem możliwe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Omg, dlaczego ja wcześniej nie wiedziałam o istnieniu tej książki? �� Koniecznie muszę nadrobić.
    Btw, fajnie tu u ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, przepraszam. Mam na imię Kasia. Swojego bloga mam na wlasnej domenie i hostingu i jeszcze sie uczę obslugi bloggera ��

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Wpisy o charakterze spamu oraz reklamami firm lub produktów będą usuwane.