wtorek, 5 marca 2019

458. - "Drzewo Kurhan i Stara Wieża"

Marek Pietrachowicz

         

„temu, kto nie wie dokąd płynie, nie sprzyja żaden wiatr“

Miłośników wiedźmy Raiany ucieszy ukazanie się kolejnej związanej z nią części. Jednak akcja książki „Drzewo, Kurhan i Stara Wieża” toczy się głównie wokół jej syna - Caltira.

Opowieść o Caltirze zaczyna się w zaskakujący sposób, bo jeszcze przed jego narodzinami, jako dusza dziecka, które ma się dopiero urodzić. Jesteśmy świadkami ustalania losów chłopca, o którego zatroszczą się siły dobra ale i zawalczą siły zła.

Zanim jednak poznamy historię Caltira, śledzimy dramatyczne dzieje miłości Sigurda i Laetitii, których los jest związany z głównym bohaterem. W efekcie, bowiem, działań Laetitii, Caltir zostaje wysłany do szkoły klasztornej w Farze na nauki. Do swojego rodzinnego kraju wraca po wielu latach i próbach, na jakie był wystawiany na dworze wielmoży Kosmy i jego córek. Tam miał pełnić rolę skryby ale okazało się, że jego pobyt miał zupełnie inny cel …


„Twoim największym wrogiem, którego nauczyłeś się trzymać po kontrolą, ale który nigdy cię nie opuści, jest twoja tęsknota za akceptacją i pochwałą.“

Wracając do swojego kraju nie spodziewał się, że będzie na niego czyhało niebezpieczeństwo ze strony starej wiedźmy Kalimii i przyrodniej siostry Ingrid Białowłosej. Są one związane z dawnymi wierzeniami i nie chcą zmian, które Caltir ma zamiar wprowadzić jako władca klanu. Wspomagając się czarami snują intrygę, która uniemożliwia objęcie tronu przez prawowitego następcę tronu. Musi on szukać pomocy u swojej matki Raiany, bo tylko ona jest w stanie przeciwstawić się potężnej wiedźmie. Wyrusza więc w drogę, by ją odnaleźć…

„zrozumiał, że jedyną osobą, która go potępiała i udzielała mu dezaprobaty, jest on sam.“

Autor stworzył w powieści krainę, która nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. W jej poznaniu pomaga mapka zamieszczona na początku książki. To ułatwia rozpoznanie miejsca, w którym dzieje się opisywana akcja. Jej jedyną wadą jest to, że trudno ją odczytać, gdyż czcionka, jaką napisane zostały nazwy krain jest stylizowana na starodawne litery.


„Religia jest mitem, sposobem na sięganie ku nieodkrytemu i niepojętemu bóstwu. Jest drogowskazem, nie zaś celem podróży.“

Styl nawiązuje do średniowiecznego języka lecz tak naprawdę nie wiadomo kiedy dzieje się akcja, gdyż można znaleźć tutaj współczesne wynalazki typu parasolka czy stanik. To czas przemiany w krainie Cormaenu, kiedy wkracza nowa wiara oparta na chrześcijaństwie. Autor ukazuje tu dawne wierzenia w negatywnym świetle, jako świat przesądów, złych czarownic i knujących sekt. Wiara chrześcijańska ma być tą lepszą możliwością, dającą ludziom szczęście, spokój i radość. Dużo tu odniesień do tradycji celtyckiej, słowiańskiej ale też wymyślonych zwyczajów czy rytuałów. Caltir jest przedstawicielem nowej wiary, któremu przeciwstawiają się siły pogańskie. On jako czysty i niewinny musi stawić czoła wszelkim przeciwnościom i pokusom.

„Jeśli dociekliwie poznajesz swoją naturę, nie zbłądzisz a ni nie pójdziesz w obce ślady.“


Przyznam, że nie miałam okazji przeczytać pierwszej i drugiej części przygód Raiany opisanej w książce „Mądrość Wiedźmy“ i „Gwiezdna Twierdza“ i obawiałam się, że trudno będzie mi odnaleźć się w fabule książki „Drzewo, Kurhan i Stara Wieża“. Jednak trzecia część trylogii daje możliwość śledzenia losów Caltira bez problemów, gdyż stanowi odrębną całość. Odniesienia do wcześniejszych wydarzeń zostały sprytnie przypomniane w trakcie lektury przy okazji dialogów prowadzonych przez osoby występujące w tej historii.

Powieść poleciłabym osobom lubiącym fantazyjne klimaty osadzone w wymyślonej rzeczywistości, gdzie główny bohater musi pokonać samego siebie, swoje lęki i obawy. Poza epizodami przygodowymi są w niej chwile skłaniające do przemyśleń, gdyż w fabułę zostały wkomponowane rozważania filozoficzno – teologiczne. Z pewnością nie jest to opowiadanie dla każdego. Miłośnicy literatury przygodowej i fantasy z magiczną otoczką dawnych wierzeń spędzą na pewno przy niej niezapomniane chwile.

Marek Pietrachowicz jest astrofizykiem i psychologiem klinicznym. Prowadzi studio psychologiczne „Strefa Zrozumienia” w Śródmieściu Warszawy. „Zielony Las Nadziei” był eksperymentem, polegającym na – udanej zdaniem autora, choć ostateczną ocenę pozostawia Czytelnikom – próbie przeniesienia protagonistki swego średniowiecznego cyklu książek „Mądrość Wiedźmy” do czasów współczesnych i obdarzenia jej zdobyczami techniki i myśli późnego XX wieku – czasów jego dzieciństwa. [opis na podstawie notki wydawnictwa Psychoskok]

Książkę można kupić m.in. w sklepie:


Wydanie: I
Data premiery: 20.12.2018
Wydawca: Psychoskok
Język oryginału: polski
Oprawa: Miękka
FORMAT: 140×200 mm
Ilość stron: 212
Redaktor prowadząca: Renata Grześkowiak
Korekta: Emilia Ceglarek, Bogusław Jusiak
Skład: Joanna Barbara Gębicka
Projekt okładki: Jakub Kleczkowski
Ilustarcje na okładce: Andrzej Pietrachowicz (pietrach.deviantart.com)


1 komentarz:

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Anonimowe wpisy o charakterze spamu, będą usuwane.

CHĘTNIE CZYTANE