sobota, 2 marca 2019

457. - "Skrzynia z uśpionym przeznaczeniem"

Weronika Ceynowa
           
           


„Życie jest trudne, czasem wszystko się układa i jest pięknie i cudownie, a w jednej chwili wszystko zaczyna się rozpadać i nie nadążamy, by to złapać.“

Powieści fantasy są jednym z najbardziej lubianych gatunków literackich. To one rysują przed nami świat pełen niesamowitych sytuacji, przedziwnych istot, stworów czy bajkowych krain. Mimo, że nie jest to mój ulubiony gatunek, z zainteresowaniem sięgnęłam po książkę pt.: „Skrzynia z uśpionym przeznaczeniem“ zaintrygowana opisem redakcyjnym. I nie zawiodłam się, gdyż spędziłam przy niej chwile pełne magii, urokliwej, romantycznej historii wychodzącej poza ramy naszej rzeczywistości.

O Weronice Ceynowej trudno znaleźć jakiekolwiek informacje, a szkoda, gdyż skrywa w sobie ogromny potencjał twórczy. Dowodzi tego omawiana książka, która jest jej debiutem literackim.


Okładka jest bardzo magiczna, baśniowa i tajemnicza. Nie widać na niej tytułowej skrzyni lecz starą, poszarpaną księgę i odchodzącego w dal mężczyznę. To sugeruje opowieść wychodzącą poza ramy realnego świata. I tak jest rzeczywiście, gdyż ma ona mistyczną i niecodzienną aurę. Sięgając po ten tytuł spodziewałam się typowej, prostej opowieści dla młodzieży a zostałam przyjemnie zaskoczona fabułą, która pozwala oderwać się od codzienności i wejść w inny wymiar przygody.

„w to co się nie wierzy, nie istnieje“

Akcja osadzona jest we współczesnym świecie, w XXI wieku, gdzie większość społeczeństwa nie wierzy w magię i zjawiska nadprzyrodzone. Podobnie jak Simona, która mieszka ze swoim mężem Tomkiem. Kiedyś mieli wspólne marzenia, łączyło ich głębokie uczucie, rozumieli się bez słów. Wszystko zaczęło się zmieniać, gdy Simona straciła dziecko i lekarze stwierdzili, że nigdy już nie będzie mogła zajść w ciążę. Z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej oddalali się od siebie aż miłość całkowicie ulotniła się z ich życia. Pewnego dnia na jej drodze pojawia się tajemniczy, przystojny mężczyzna o kolorowych oczach i nietypowym imieniu Alfeusz… To dzięki niemu Simona zrozumie siebie, swoje uczucia, i zmieni swoje życie.

„szczerze i prawdziwie kocha się tylko raz.“

W wyniku pewnych nadzwyczajnych wydarzeń Simona otrzymuje cudowny kamień, dzięki któremu zostaje uzdrowiona z bezpłodności. Na świat przychodzi jej ukochana córka – Ala, której losy poznajemy w drugiej części opowiadania. Pewnego dnia w rzeczach swojej mamy dziewczyna znajduje pamiętniki spisane przez Simonę i magiczny kamień. Moc tego niepozornego kamienia przyciąga do ziemskiego świata istoty z innego wymiaru. Okazuje się, że tylko Ala może uratować ich krainę a to wiąże się z niebezpieczeństwem utraty życia…

„Każdy żyje swoim życiem tak jak chce, szybko lub wolno“


Książka nie jest zbyt obszerna, gdyż liczy sobie tylko 102 strony, na których została spisana historia bogata w wydarzenia, różnorodne postaci i otulona magiczną. Realizm miesza się tu z fantastyką, przeszłość z teraźniejszością i przyszłością. Począwszy od pierwszych stron autorka trzyma w napięciu, buduje tajemniczy nastrój ujawniając tylko pojedyncze epizody, które kończą się nagle w najbardziej intrygującym momencie. To zasługa przystępnego, zwięzłego języka, fantazyjnej treści i ciekawej konstrukcji fabuły. Napięcie wzmagają naprzemiennie przedstawione sytuacje dziejące się w czasie teraźniejszym i wydarzenia sprzed kilku dni. Raz jesteśmy z Simoną w ciemnym pokoju, gdzie leży związana na jakimś łóżku, by za chwilę przenieść się do poprzedzających ten epizod wydarzeń.

„Ludzie chcą mieć dowody na istnienie czegoś nieprawdopodobnego, by w to uwierzyć.“

Powieść nie ma wyraźnych podziałów na rozdziały. Poszczególne akapity zostały jedynie oddzielone niewielkimi odstępami. Mimo to można wyodrębnić dwie wyraźne części, których wyznacznikiem są dwie kobiety. Simona i Ala to matka i córka, których losy poznajemy w dwóch oddzielnych wątkach. Są to dwie odrębne opowieści ale połączone tymi dwiema kobietami i magicznym kamieniem.


To książka z niezwykłym klimatem, w której znajdziemy chwile dramatyczne, miłość, erotyzm, walkę dobra ze złem i magię. Narracja pierwszoplanowa pozwala poznać jedynie punkt widzenia bohaterki i tak jak ona nie wiemy do końca co się wydarzy. Nieco odmiennie jesteśmy prowadzeni w części opowiadającej o Ali, gdzie narracja jest zmienna. Wiemy co myśli dziewczyna i co robi ale też poznajemy działania drugiej strony.

„Każdy sam pracuje na to, co się stanie po śmierci.“

Wbrew pozorom nie jest to lektura dla dzieci lecz raczej piękna bajka dla dorosłych z historią z głębszym sensem w tle. Pod przykrywką niezbyt skomplikowanej fabuły kryją się przesłania o wartościach, które są siłą napędową każdego z nas. Motywem przewodnim jest miłość, bez której świat wydaje się szary i smutny. Złość, nienawiść gniew niszczą wszystko co dla nas jest ważne pozostawiając po sobie zgliszcza i pustkę. To widać na przykładzie krainy, z której przybywa Mixan, syn władcy tajemniczej krainy o nazwie Acyklut. Tam okrutny władca kazał wyeliminować radość, zakazał miłości i szczęścia. W efekcie ludzie zapomnieli czym jest okazywanie sobie uczuć, wzajemnie wspieranie się i zabawa. Z czasem kraina stała się ponura, bez śpiewu ptaków, słońca i beztroskiego życia. Ratunkiem dla nich jest Ala i jej magiczny kamień.

„Nigdy nie ocenia się ludzi, jeśli nie znamy ani ich samych, ani ich problemów.“

Zarówno Simona jak i Ala są gotowe poświecić siebie, by ratować innych. Obie dostrzegają, że przeciwności losy dodają sił i są lekcjami, które kształtują charakter i pozwalają dostrzec co jest ważne w życiu.

Książkę można kupić m.in. w sklepie:


Data premiery: 10.02.2019
Kategoria: Powieść fantasy
Wydawca: Psychoskok
Tłumaczenie: NIE
Język oryginału: polski
Oprawa: Miękka
Format: 148×210
Ilość stron:102
Redaktor prowadząca: Renata Grześkowiak
Korekta: Marianna Umerle, Robert Olejnik
Projekt okładki: Robert Rumak
Skład: Jacek Antoniewski
Ilustracje na okładce: rolffimages, kikimor – Fotolia.com


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Wpisy o charakterze spamu oraz reklamami firm lub produktów będą usuwane.