16 czerwca 2021

808. - "Szczęście w nieszczęściu"


Szczęście w nieszczęściu
Izabella Frączyk

Wydanie: II
Data premiery: 11 maja 2021 r.
Ilość stron: 544
Format: 125x195 mm
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami

„Układanie życia to prosta sprawa, 
tylko trzeba jasnego scenariusza.”

Jedno z powiedzeń mówi, że nieszczęścia chodzą parami, ale w przypadku bohaterki książki „Szczęście w nieszczęściu” tego rodzaju doświadczenia przemieszczają się grupami. Jednak w jej przypadku okazało się, że czasami na zgliszczach można zbudować coś nowego i lepszego a droga do szczęścia bywa wyboista. 

źr. zdjęcia:
wikipedia
Izabella Frączyk to pochodząca z Krakowa popularna autorka powieści obyczajowych pisanych dla każdego, kto chciałby zanurzyć się w stworzonych przez nią historiach o codziennym życiu. Wiele lat zajmowała się zarządzaniem i organizacją działów sprzedaży w krajowych i międzynarodowych korporacjach, by finalnie zostać samodzielnym doradcą w zakresie tworzenia i wdrażania systemów naprawczych dla małych i średnich firm. 

W 2010 roku ukazała się w wydawnictwie Poligraf książka pt.:  „Pokręcone losy Klary”, która doczekała się wznowienia w 2016 roku pod zmienionym tytułem „Szczęście w nieszczęściu” już w wydawnictwie Prószyński i S-ka. W tym roku ten tytuł ponownie został wznowiony z nową okładką, która ze wszystkich dotychczasowych, podoba mi się najbardziej.


Z twórczością autorki spotkałam się przy okazji książki „Do trzech razy sztuka” oraz dwóch powieści powstałych ze wspólnej pracy z Jagną Rolską - „Kaprys milionera” i „Upadek milionera”. Dotychczasowe moje doświadczenia z jej pisarstwem wspominam bardzo pozytywnie, dlatego bez zastanowienia się sięgnęłam po najnowsze dzieło tej autorki.

Główną bohaterką jest trzydziestoletnia Klara, której ostatnio nic się nie układa. Poznajemy ją, gdy właśnie doświadcza życiowego Armagedonu. Wszystko się sypie, nic nie idzie tak jak powinno i wciąż pojawiają się nowe problemy. Dwa miesiące temu zmarła jej babcia, wkrótce potem Klara straciła pracę a na dodatek okazuje się, że żyła w związku z oszustem. Jakby tego było mało, musi opuścić mieszkanie do końca miesiąca a miejsce pod wdzięczną nazwą Capie Rogi, w którym zamierzała odpocząć, okazuje się niezgodne z opisywaną w Internecie ofertą. W efekcie Capie Rogi pokazują, że zasługują na swoją nazwę. Wkrótce dołącza do niej jej najlepsza przyjaciółka Zośka, z którą łączą ją długoletnie więzy przyjaźni.

Książka „Szczęście w nieszczęściu” to sympatyczna opowieść o przyjaźni dwóch kobiet, których życie układa się na dwa różne sposoby. Zośka cieszy się ustabilizowanym, dostatnim życiem u boku wspaniałego męża. Razem z nim i dziećmi mieszka w pięknym domu z ogrodem. Klarze wszystko idzie na opak i ma na jakiś czas dosyć facetów. Jednak wszystko zaczyna się zmieniać, gdy wprowadza się do domu swojej babci. Okazuje się, że ma wokół siebie wielu życzliwych ludzi, tak jakby jej nowe miejsce zamieszkania przyciągało dobre wydarzenia.

Pani Izabella Frączyk po raz kolejny zachwyciła mnie swoim stylem pisania wplątując swoją bohaterkę w liczne sploty zdarzeń, emocji i zawirowań losu. Powstała powieść, przy której czas biegnie szybko, mimo że nie brakuje w niej opisów, ale są one ujęte w bardzo plastyczny i barwny sposób, nadając całości dodatkowego uroku. Autorka doskonale oddała atmosferę miejsca akcji, nakreśliła wyraziste postacie, wprowadzając niezłe zamieszanie w życiu głównej bohaterki, u której wciąż coś się dzieje. 


Fabuła okraszona lekkim humorem sytuacyjnym, ale też zabawnymi dialogami i sytuacjami, została skonstruowana na znanych schematach i można się spodziewać, że wszystko skończy się pozytywnie. Byłam ciekawa jak potoczą się losy bohaterów tej historii, więc z zainteresowaniem obserwowałam kolejne wydarzenia, które biegną w dosyć dynamicznym tempie zmieniając się jak w kalejdoskopie. Towarzyszą im różnorodne emocje, dzięki którym momentami trudno spokojnie podążać za następującymi po sobie epizodami. Czasami Klara irytowała mnie swoją naiwnością, gdy lokowała swoje uczucia w niewłaściwych osobach. Na jej przykładzie możemy dostrzec, że na zmiany nigdy nie jest za późno. Trzeba tylko umieć dostrzec możliwość, jakie niesie nam życie i zrobić pierwszy krok. Klara przekonała się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nigdy nie powinniśmy tracić nadziei, gdyż życie ma wobec nas swoje plany i okazuje się, że niektórzy muszą nie raz się „sparzyć”, by dostrzec w splocie nieszczęśliwych zdarzeń swoje szczęście.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:

Do nabycia na stronie wydawnictwa oraz księgarni
 INVERSO, EMPiK, BONITO, ŚWIAT KSIĄŻKI i wielu innych.


3 komentarze:

  1. Na pewno przyjdzie czas, kiedy będę czytała tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię książki tej autorki, gdyż przekazują ważne wartości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi jak świetna lektura na ciepły dzień w ogródku.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą.

Jeżeli jakiś komentarz jest niewidoczny, to proszę o chwilę cierpliwości. System bloggera wrzuca niektóre z nich do akceptacji, chociaż tego nie wymagam.

Wpisy o charakterze spamu oraz reklamami firm lub produktów będą usuwane.

Popularne posty