czwartek, 17 października 2024

[155./24] 1670. - "Odzyskana" Tom II


"Odzyskana"
Angelika Szczęśniak

Każda sytuacja doprowadza do czegoś, co ma cię przybliżyć do twoich marzeń.”

Dwoje ludzi spotyka się, zakochuje w sobie, potem postanawiają spędzić ze sobą resztę życia, a potem okazuje się, że nie wszystko jest tak, jak sobie wyobrażali. Gabriel i Maria, bohaterowie książki „Odzyskana”, nie potrafią znaleźć wspólnej płaszczyzny porozumienia. On wciąż ulega prośbom swoich byłych kobiet i jest na ich każde zwołanie, a ona jest o to zazdrosna. Aż pewnego dnia Maria nie wytrzymuje i robi mu znowu awanturę, po czym wzburzona wsiada do samochodu z zamiarem udania się do przyjaciółki, ale tam nie dociera, gdyż po drodze ma wypadek.

Gabriel dowiedziawszy się o wypadku, zrozumiał, że tylko Maria jest tą, którą kocha całym sobą. Diagnoza lekarska mówiąca o tym, że żona straciła pamięć, nasuwa mu plan odzyskania jej uczuć, więc postanawia ją na nowo w sobie rozkochać. Jednak, według mnie robi to w dziwny sposób i niewskazujący, że darzy Marię aż taką miłością, o jakiej mówi. I do tego momentu wszystko ma realny charakter, ale potem robi się dziwnie, bo wkraczają elementy fantastyki.


Opis i szkielet fabuły mnie zainteresował, a doświadczenia, jakie zdarzyły się bohaterom miały z pewnością na celu pokazanie, że w życiu nie jesteśmy sami. Wiara w Anioły i Opiekunów Duchowych dodaje nam zawsze otuchy i jesteśmy w stanie pokonać nawet najgorsze chwile, jakie przydarza się nam w życiu. Do tego kusząco wygląda okładka i tu dla wydawnictwa należy się ogromny plus, gdyż to ona skusiła mnie do sięgnięcia po tę książkę. Dodatkowo zachęcił mnie blurb obiecujący romantyczną historię o perypetiach dwojga ludzi.

Pierwsze zaskoczenie - już na wstępie, że nie jest to początek tej opowieści, lecz jej kontynuacja, o czym nie ma informacji w opisie, ani na okładce. Okazało się, że najpierw powstała „Widzę cię. Dotyk duszy. Z dziennika uległej anielicy”, która została wydana w zeszłym roku, ale przez inne wydawnictwo. Wprawdzie można „Odzyskaną” czytać oddzielnie, ale jednak brakowało mi uzupełnienia niektórych fraz, które nawiązują do wcześniejszych wydarzeń. W tych pierwszych słowach można też przeczytać, że autorka obiecuje wprowadzić nas w „świat, w którym miłość zbudowana jest na iskrze i nowym fundamencie” oraz, że jest to „historia skłaniająca do refleksji” i tylko z tym się zgadzam.

Kłóciło się w tej krótkiej opowiastce wszystko, bo historia miała być prawdopodobnie sposobem na przekazanie istotnych, duchowych wartości, które istnieją w naszym życiu i które warto w sobie rozwijać. Wiedziałam, co pani Angelika Szczęśniak pragnie przekazać, gdyż ja też zgłębiałam te tematy i uważam, że jest w nich sporo prawdy, gdyż nie zawsze dzieją się w naszym życiu sprawy, które rozumiemy. Ufam też w anielską obecność i też mam w swoich zasobach książkowych literaturę ezoteryczno-duchową, w tym karty i książki Doreen Virtue i Jeanne Ruland, którymi autorka mocno się inspirowała. Obie panie są bowiem uznawane za ekspertki od anielskich energii, ale ich sposób przekazywania anielskich przesłań jest zupełnie inny, niż w książce „Odzyskana”.

Gdyby więc pani Angelika Szczęśniak utrzymała ich podejście do tematu i sposób przedstawiania historii z aniołami, to z pewnością całość mocno by zyskała na przekazie. Tymczasem autorka wrzuciła w fabułę nie tylko różne przesłania duchowe, wskazówki dotyczące rozwoju duchowego, odwiecznych praw działających we wszechświecie, ale też elementy erotyki, romansu, fantastyki, sensacji, nawet kryminału wraz z wiedzą z dziedziny angeologii, religii, ezoteryki i ogólnie rozwoju duchowego. A to wszystko okraszone zostało wulgaryzmami i dziwnymi wydarzeniami. Od razu zaznaczam, że nie mam nic przeciwko tym elementom, nawet opisom scen seksu czy obscenicznemu wyrażaniu się, ale w tym przypadku wydawały się one nie na miejscu. Do tego bardzo słabe dialogi, nijakie postacie, ich niezrozumiałe zachowania i decyzje psują klimat pozytywnych przekazów. Nie miałam poczucia, że czytam powieść z duchowymi przesłaniami, mimo że są one wplecione w treść, a na końcu autorka zaproponowała ćwiczenia do wykonania jako „Zestaw zadań dla czytelnika”, które mają na celu wprowadzenie do życia wartości, o których była też mowa w historii zawartej w książce.

Mam nadzieję, że autorka wykorzysta swój potencjał twórczy, motywację do przekazywania odwiecznych prawd i pokazywania strony życia, której nie widać i kolejne jej powieści nabiorę bardziej absorbującego charakteru. Jest ona terapeutką i jak pisze o sobie: ma wrażliwą, romantyczną duszę, więc pozwoli ją poczuć w swoich kolejnych opowieściach. Widać, że ma ona istotnych aspektów do przekazania, jednak ważny jest też styl, w jakim się to robi. Musi on dotrzeć do czytelnika, a nie odstraszać. 

Historia zawarta w „Odzyskanej” ma w sobie interesujące wątki z nutą fantastyki, którą ja akurat lubię w takim wydaniu, ale jednak zbyt mało w nie jest duchowości, miłości, wrażliwości, eteryczności i mistycyzmu. Na przykład, podobały mi się sceny z udziałem aniołów, opiekunów duchowych, bo one uświadamiają, że nie jesteśmy sami, nigdy. Mamy obok siebie zawsze boskich posłańców. Wystarczy tylko poprosić, a one zadziałają. 

Zabrakło mi w tej historii subtelności, dobrych, mądrych dialogów, ale też emocjonalnych i sugestywnych opisów uczuć bohaterów. Gdyby wyrzucić niektóre rażące elementy i dodać nieco delikatności, wówczas byłaby to piękna opowieść o walce o siebie, swoją miłość, o pokonywaniu przeszkód i ludziach, których spotykamy na swojej drodze, ale też obecności aniołów, które manifestują się w różny sposób.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res

Wydanie: I
Data premiery: 05.08.2024r.
Ilość stron: 286
Wymiary: 121x195 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8373-163-6
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 3/6

środa, 16 października 2024

[154./24] 1669. - "D.C. Eagles Hokej" Tom III


„Betrothal or Breakaway”
Seria: D.C. Eagles Hokej
Tom trzeci
Leah Brunner

„Zawsze będziesz moją przyjaciółką. 
Nikt nie rozumie mnie tak jak ty.”

I kolejna przygoda czytelnicza z udziałem drużyny D.C. Eagles za mną! I już żałuję, że nie widzę kolejnych tomów tej serii. Każdy z dotychczasowych wywoływał u mnie mnóstwo emocji, ale teraz, po przeczytaniu „Betrothal or Breakaway” były one całkiem inne, niż w „Desire or Defense” i „Flirtation Or Faceoff". I nie zwracacie uwagi na to, że tytuły nie są po polsku, bo to najmniejszy problem i jedyny. Ja uwielbiam całą serię i każdego z bohaterów, o których ona opowiada.


Najczęściej w tego typu historiach zawsze irytuje mnie postać kobieca, rzadziej, ale też się zdarza, że i męska, jednak w „Betrothal or Breakaway” żadna z głównych postaci, a także drugoplanowych dała się lubić. No może poza Theo, który porzucił Amber, gdy ona był w ciąży, ale na szczęście nie ma go zbyt dużo w tej fabule. Oboje główne postacie ujęły mnie swoją osobowością. W tej części nie ma zbyt dużo sportowych rozgrywek, gdyż fabuła skupia się przede wszystkim na relacji Amber i Forda. Ich przyjaźń, wzajemne zrozumienie, wsparcie i szczerość jest rozbrajająca. Jedynie, czego nie potrafią, to rozmawiać o swoich uczuciach, jakie do siebie czują, a które wybiegają poza przyjacielskie więzi. 

Ford, dzięki swojej przypadłości, pojmuje wiele spraw prosto, bezpośrednio, ma swoje fobie i przyzwyczajenia. Bywają chwile, że postrzega świat oczami dziecka, ale takie dziecko ma w sobie, a to jeszcze bardziej dodaje mu uroku i sprawia, że trudno go nie polubić. Imponował mi swoim stoickim spokojem, mimo że nie raz miał powód do tego, by wybuchnąć gniewem i zareagować impulsywnie. Rozbrajał mnie swoimi spostrzeżeniami, wyznaniami, wnioskami, argumentami, a przede wszystkim uczciwością i stałością w uczuciach.


Trochę dla mnie mało realne było, że trzydziestoczteroletni mężczyzna nie miał przed Amber żadnej kobiety, ale z drugiej strony jego wierność sobie i temu, co czuje, jest godna podziwu. Nie wiem, jak autystyczny charakter objawia się u dorosłych osób, ale autorka oddała to na tyle wiarygodnie, że nie miałam wątpliwości, co do tego, że Ford cierpi na taką dolegliwość. Tym bardziej byłam pełna uznania dla niego, że osiągnął swoją obecną pozycję, spełnił swoje marzenia sportowe, a teraz cierpliwie czeka aż Amber przejrzy na oczy i zobaczy w nim mężczyznę, który ją kocha.

Amber to niezwykła kobieta, odważna, troskliwa, którą życie doświadczyło niezbyt szczęśliwie. Ze swoją matką nie ma żadnej więzi, dlatego rodzina Remingtonów daje jej poczucie rodzinnego ciepła. Jest świetną matką, przyjaciółką i partnerką na dobre i na złe. Ujęła mnie swoją szczerością, oddaniem dla swojej córeczki, ale też wyrozumiałością dla niektórych zachowań Forda. Ujmujące było w nich to, że rozumieli się bez słów. Wystarczył jakiś gest, spojrzenie, mina, by jedno wiedziało o co chodzi drugiemu, i to było w nich rewelacyjne.


Delektowałam się każdą stroną, poszczególnymi epizodami, obserwowałam z zapartym tchem rozwój ich relacji, która niezwykle subtelnie przemienia się z przyjacielskiej w bardziej zaawansowaną. Pięknie napisana, bez emanowania erotyzmem, a mimo to czuć między nimi chemię, otaczającą ich aurę miłości i wzajemnej fascynacji. Było to oczywiście do przewidzenia, że tak się stanie, ale pani Leah Brunner pokazała to w wspaniały sposób. Daje poczuć każde drgnienie mięśni, ciepło płynące z obu serc, wszelkie emocje, jakie im towarzyszą, nie tylko w dorosłym życiu, ale też wówczas, gdy byli dziećmi, potem nastolatkami i młodymi dorosłymi wchodzącymi w życie. Fabuła bowiem zabiera nas także w przeszłość, do chwili, gdy w drugiej klasie szkoły podstawowej Amber i Ford spotkali się po raz pierwszy. Wówczas to on potrzebował słów otuchy, pomocy, i otrzymał to od wówczas ośmioletniej rudowłosej koleżanki.


Cała seria jest cudowna, ujmująca, a każdy tom ma swój osobliwy charakter, więc z chęcią i zafascynowaniem poznawałam kolejnych zawodników drużyny D.C. Eagles. Wartością dodaną, poza relacjami między bohaterami, jest poruszanie ważnych kwestii i problemów, jakie mają poszczególne główne postacie. Każdy radzi sobie ze swoimi demonami przeszłości na swój sposób, ale dopiero spotkanie odpowiedniej osoby sprawia, że wszystko się zmienia i dana osoba zaczyna postrzegać siebie i innych w nowy sposób. Autorka nie skupia się więc tylko i wyłącznie na warstwie romansu, ale też na drodze, jaką każdy z bohaterów przechodzi, by w końcu odnaleźć swoje szczęście.

Teraz spotykamy też każdego z nich, jako zgraną drużynę, która nie tylko świetnie współpracuje na boisku, ale też tworzy wspaniałą grupę przyjaciół poza rozgrywkami i treningami. Ich kobiety także wzajemnie się wspierają, ale ich jest w tej części mniej. Mam nadzieję, że wydawnictwo zdecyduje się na wydanie tomu 0.5, w bohaterami są Melanie Taylor i Weston Kershaw, którzy także tworzą świetną parę. Zagraniczna wersja tej serii zaczyna się właśnie od niej, a w Polsce od „Desire or Defense”, więc trochę zabrakło mi o nich historii. W „Betrothal or Breakaway” zawiązuje się też nowy wątek, ale nie wiem, czy pani Leah Brunner zdecyduje się go rozwinąć, ale na pewno jest on otwartą furtką dla kolejnego tomu. Oczywiście nie zdradzę o kogo chodzi, bo odkrywanie tego jest dodatkowym plusem, który przemawia za tym, ze warto poznać każdy z tomów tej serii.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem JAGUAR

Recenzja tomu pierwszego "Desire or Defense"
Recenzja tomu drugiego "Flirtation Or Faceoff"

Wydanie: I
Data premiery w Polsce: 25.09.2024r.
Data premiery angielskiej: 4 kwietnia 2024 r.)
Ilość stron: 320
Wymiary: 135x200 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8266-439-3
Tytuł oryginału: Betrothal or Brakeaway
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Wydawnictwo: Jaguar

Moja ocena: 6/6 
a nawet 6+


poniedziałek, 14 października 2024

[153./24] 1668. - "Znaki zodiaku"


"Znaki zodiaku"
Maciej Marcisz

"Każde dobre kłamstwo ma w sobie solidne elementy prawdy"

Nie zawsze to, co widać na froncie okładki ma związek z tym, co znajdujemy wewnątrz książki. I w takich przypadkach zastanawiam się, dlaczego ona jest taka, a nie inna. Tak było z powieścią „Znaki zodiaku”, której opis i okładka oraz fragment na jej skrzydełku zwróciły moją uwagę, gdyż liczyłam na historię z otoczką mistycyzmu, tajemnicy, a nawet sensacji. Tymczasem nic z tych elementów nie znalazłam w tej opowieści, więc z każdą stroną mój zapał zaczął gasnąć. Książka okazała się opowiadaniem o charakterze obyczajowym z filozoficznymi wtrąceniami. 


Poznajemy Maksa i Idę, których łączy więź przyjacielska. Ona często zwierza mu się ze swoich przeżyć, pisząc do niego długie tekstowe wiadomości, które nazywa raportami z życia. Kilka dni temu zaręczyła się z Karolem, ma pracę, która ją nie satysfakcjonuje, więc ogólnie nie czuje się dobrze pod względem psychologicznym.

Maksowi też nie brakuje powodów do frustracji i zmartwień. Ma wyrobioną pozycję, jako pisarz, który zdobył popularność, dzięki swoim autobiograficznym wątkom w swoich książkach. Wkrótce ma zostać doceniony za swoją twórczość, gdyż czeka na niego nagroda literacka. Jednak wszystko może się zmienić, gdyż jeden ze studentów, który bierze udział w spotkaniu autorskim na Uniwersytecie Warszawskim, oświadcza mu, że ma dowody na to, że w jego powieściach autobiograficznych nie ma nic z tego, co faktycznie pisarz przeżył. Okazuje się, że chłopak pisze prace na temat jego powieści i dokopał się do informacji, które dowodzą, że pisarz udaje biednego, a nigdy nim nie był. 

Książkę zawiodła wprawdzie moje oczekiwania, ale nie oznacza, że jest to zła opowieść, gdyż została napisana poprawnie, jednak zabrakło mi w niej dynamiki i tego, czego się spodziewałam. Czekałam na jakiś przełomowy moment, ekscytujący zwrot akcji, który jednak nie nastąpiła, a całość nieco mi się dłużyła, mimo że książka nie jest zbyt gruba, bo ma niewiele ponad 200 stron.

Recenzja powstała w ramach współpracy z księgarnią Bonito
i serwisem DOBRE CHWILE
gdzie znajdziecie szerszą 
moją recenzję TUTAJ

Wydanie: I
Data premiery: 05.06.2024
Ilość stron: 224
Wymiary: 200 x 130 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8319-732-6
Wydawnictwo: W.A.B. / GW Foksal
Moja ocena: 3/6


sobota, 12 października 2024

[152./24] 1667. - "Własną drogą"


"Własną drogą"
Izabela Skrzypiec-Dagnan

„każda dobra chwila w życiu jest tylko przerwą między kolejnymi katastrofami”

Pani Izabela Skrzypiec-Dagnan ma na swoim koncie pisarskim kilka książek. Ja jednak dopiero po raz drugi zetknęłam się z jej twórczością. Najpierw poznałam „Długie beskidzkie noce”, która ujęła mnie swoją refleksyjną, klimatyczną opowieścią. Książka „Własną drogą” ma inną atmosferę, już mniej romantyczną i finezyjną, bardziej refleksyjną, ale też bohaterką jest kobieta, która została zraniona przez partnera.

Melania musi poukładać sobie życie na nowo, przemyśleć parę spraw, zdecydować, czego tak naprawdę chce, więc wyrusza na swoim motocyklu przed siebie, bez obierania kierunku. Jeździ po Polsce, wspomina minione dni i lata, szukając odpowiedzi na pytania, jakie pojawiają się w głowie. W pewnym momencie motor odmawia współpracy, więc zmuszona jest poszukać pomocy. Na szczęście akurat przejeżdża nieznajomy motocyklista, który naprawia usterkę. W tym momencie autorka podkreśla więź, jaka łączy grupę ludzi o podobnych zainteresowaniach, w tym przypadku motocyklistów. Na wzajemną pomoc i solidarność zawsze mogą na siebie liczyć. Osobą taką w tym przypadku jest Miron, z którym Melania spędza miły wieczór w pobliskim pubie. Wydaje się, że ich znajomość ma szansę się rozwinąć, ale nagle ten epizod się urywa, coś się wydarza, ale dokładnie nie wiadomo co, a w kolejnym akapicie dziewczyna znowu jest w drodze. Tym razem trafia do pięknie położonego nad jeziorem domu, w którym spotyka swoją pierwszą miłość – Piotra.


„Własną drogą” to opowieść o zranionej kobiecie, która szuka dla siebie właściwej drogi, próbuje zrozumieć siebie, swoje uczucia, emocje i pragnienia. Można ją zaliczyć do powieści drogi, gdyż bohaterka spędza w trasie sporo czasu, chociaż nie cały czas. Jadąc na swoim motocyklu wraca wspomnieniami do przeszłości, analizuje swoje życie, związki, relacje, jakie łączyły ją w przeszłości z różnymi osobami, ale też nawiązuje nowe znajomości.

Historia skłania do przemyśleń nad sobą, życiem, tym co w nim ważne. Bardzo życiowa chociaż opowiedziana w nieco przewrotny sposób. Opowieść jest napisana bez rozdziałów, a jedynie poszczególne epizody są oddzielone małym odstępem. To sprawia, że mamy wrażenie ciągłego tekstu i dlatego czytanie przebiega wolniej. Osobiście nie przepadam za takimi rozwiązaniami, gdyż wówczas czytanie trochę mi się dłuży. W niektórych momentach podział na rozdziały lub części aż się prosił o zastosowanie, zwłaszcza, że mamy tutaj wątki związane z przeszłością, która jest wpleciona w teraźniejszość wprowadza trochę chaosu, gdyż autorka nie stosuje oznaczeń czasu.

Fabuła toczy się spokojnie, chociaż są też chwile dramatyczne. Nie wszystkie są od razu wyjaśnione, więc można poczuć niedosyt. Z początku wszystko wyglądało jak typowy romans połączony z obyczajowymi motywami, a na końcu okazało się, że ma ona głębszy sens, jakby drugie dno. Jeden wątek nagle się urywa i zaczyna się kolejny, jakby oderwany od tego, co wydarzyło się wcześniej, więc czasami pojawia się pytanie: ale o co chodzi? Pierwsze kilkadziesiąt stron kręci się wokół tego, co wydarzyło się w przeszłości. Dowiadujemy się, jakie trudne przeżycia ma Melania za sobą, ale to, co dzieje się w teraźniejszości wprowadza nieco zamieszania. Dopiero, gdy poznamy całą historię, nabiera wszystko sensu. Finałowe sceny nieco mnie zdezorientowały, ale po dotarciu do końca dopiero dostrzegłam, jaką nietypową historię mam za sobą. Jest to opowieść nie tylko o drodze przez życie, ale też o drodze do samej siebie, dostrzeganiu tego, co daje nam szczęście, docenianiu każdej chwili i piękna życia, gdyż nigdy nie wiadomo, co nas czeka za najbliższym zakrętem i czy wyjdziemy z tego bez szwanku.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Zysk i S-ka



Wydanie: I
Data premiery 23.07.2024 r.
Ilość stron: 240
Wymiary:  140x205 mm
Okładka” miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8335-299-2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 5/6


czwartek, 10 października 2024

[151./24] 1666. - "Wszystko, co skrywa Twoje serce"


"Wszystko, co skrywa Twoje serce"
Martyna Nowak

„Wszystko, co najlepsze, przydarza się przypadkowo.”

Czasami życie tak mocno dokopie, że jedynie zmiana miejsca i otoczenia może pomóc w znalezieniu równowagi i spokoju. Tak też zrobiła pewnego dnia bohaterka książki „Wszystko, co skrywa Twoje serce”, Zaria Ellington, która 3 lata temu przeżył ogromną tragedię, po której wciąż towarzyszy jej trauma, powracają te same sceny, a sen nie chce utulić w żalu. Jest wręcz przeciwnie, bo nawet wówczas dręczą ją koszmary nie pozwalając zapomnieć o przeszłości. Wraz z tym wydarzeniem straciła sens i radość życia, a z dawnej, pełnej energii, wesołej dziewczyny nie pozostał nawet cień. Zaria najchętniej spędza czas w łóżku będąc głuchą na otaczającą ją rzeczywistość. Nic dziwnego, że rodzice proponują, by wyjechała do babci, która mieszka w stanie Indiana, do rodzinnych stron i tam spróbowała obudzić w sobie chęć do życia.

Babcia Ronnie okazuje się być bardzo serdeczną kobietą, która przyjmuje wnuczkę z otwartymi ramionami, mimo że nie widziały się od kilku lat i również od kilku lat nie było między nimi kontaktu. Atmosfera niewielkiej miejscowości Blommfield zaczyna działać pozytywnie na emocje Zarii, tym bardziej, że babcia zaplanowała remont swego domu, więc dziewczyna chętnie oferuje pomoc. Wkrótce jej spokój zostaje zakłócony, gdy spotyka Jace’a Portera, z którym znajomość zaczyna się od konfliktu.  Oboje czują, że nie są dla siebie przeznaczeni i z pewnością się nie polubią. Nie przewidzieli, że są osoby, które chętnie widziałyby ich razem, a jedną z nich jest pewna rezolutna, urocza czterolatka o oryginalnym imieniu Penelopa. Od pierwszego spotkania z Zarią, dziewczynka wie, co jest dla jej ojca najlepsze, zanim jeszcze ktokolwiek o tym pomyślał.


Trudno wprost uwierzyć, że jest to pierwsza książka tej autorki, która mimo młodego wieku, ma bardzo dojrzały, lekki styl. Fabuła oparta została na znanych schematach, chociażby na relacji, która zaczyna się wzajemną niechęcią, więc można przewidzieć, jak skończy się ta historia. Jednak całość jest otoczona klimatem małego miasteczka, pięknem natury, ciepłem płynącym od otaczający bohaterkę ludzi, więc pewne znane elementy w ogóle mi nie przeszkadzały. Jedyny minus, to brak czasami oznaczenia, kto akurat prowadzi narrację. Ma to miejsce z reguły na początku rozdziału, a dopiero w jego trakcie, gdy zmienia się osoba, jest to zaakcentowane. 

Nie ma w niej scen seksu, erotycznych opisów, a mimo to rodząca się miłość z początkowej niechęci została tu sugestywnie i mocno zaznaczona. Autorka nie pokazuje tu tylko relacji między głównymi bohaterami, ale też świetnie nakreśliła drugi plan, a nawet trzeci, gdyż wyłaniają się też losy przyjaciółki Zarii, a wraz z tym motyw przemocy i toksycznego związku. Jednocześnie pokazuje, że miłość ma uzdrawiającą moc.


Nie jest to zatem słodziutki, ckliwy romans, jakby na to wskazywała piękna, klimatyczna okładka, lecz historia z gorzkim akcentem, urozmaicona szczebiotem czteroletniej, rezolutnej dziewczynki, która wie, czego chce.  Postać córki Jace’a, Penelopy wzbudza rozczulające uczucia, gdyż przedstawiona została w sposób bardzo realistyczny. Nie jest to zbyt przemądrzała osóbka, jak to nie raz próbuje się przedstawiać dzieci w innych powieściach, ale swoim czteroletnim rozumkiem próbuje zrozumieć świat dorosłych. Jej zabawne komentarze, pytania, spostrzeżenia ujęte w dziecięcy, sepleniący szczebiot wywołują uśmiech na twarzy, ale też sprawiają, że dostrzegamy mądrość w tym, jak dzieci odbierają rzeczywistość i problemy ludzi dorosłych. Pokazuje to, że czasami to one najlepiej wiedzą, co jest dla kogoś dobre, a co lepiej omijać. Pojawia się refleksja, że nikt nie rodzi się zły, lecz dopiero życie kształtuje charakter poprzez to, jak jesteśmy wychowani i czego doświadczyliśmy. Wraz z tym wątkiem widać, że samotne ojcostwo wymaga ogromnego poświęcenia i nawet, gdyby było to najlepszy rodzić pod słońcem, nigdy nie wypełni pustki po mamie.


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Jaguar

Wydanie: I
Data premiery: 10.07.2024r.
Wymiary: 135x215mm
Ilość stron: 384
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8266-427-0
Wydawnictwo: Jaguar
Moja ocena: 6/6


środa, 9 października 2024

[150./24] 1665. - "Jak dawniej jadano"


"Jak dawniej jadano"
Andrzej Fiedoruk

„Współczesna kuchnia to zglobalizowany konglomerat kultur, produktów i usług ze wszystkimi jego wadami i zaletami.”

Dziś, gdy zasiadamy przy stole, by spożyć przygotowany posiłek lub gdy po prostu idziemy do jakiejś restauracji, by spędzić tam miło czas przy ulubionych potrawach, nie zastanawiamy się, jak ta sfera naszego życia wyglądała chociażby jeszcze 50, 100 i więcej lat temu. Dopiero, gdy spojrzymy wstecz na historię w ujęciu kulinarnym, dostrzegamy różnice między dawnymi czasami, a obecnymi. Takie spojrzenie umożliwia nam publikacja pt.: „Jak dawniej jadano?”, napisana przez pana Andrzeja Fiedoruka, który ma na swoim koncie wiele książek o tematyce kulinarnej, ale takie, które przybliżają wiedzę o jego regionie. Napisał m.in. publikacje, takie jak „Chleb. Domowy wypiek”, „Kawa bez tajemnic”, „Herbata bez tajemnic”, „Historia podlaskich smaków”, ale też kryminał „Krwawe tropy”.

Swoimi kulinarnymi zainteresowaniami obejmuje przede wszystkim związane z tym tematem obyczaje, historię i wiedzę, niż przepisy. Tak przynajmniej jest w „Jak dawniej jadano”, w której można znaleźć dawne receptury niektórych dań, ale przede wszystkim przekazuje ogrom informacji na temat historii polskiego stołu. Sięga aż do czasów naszych przodków ukazując słowiańskie zwyczaje, poprzez kuchnię piastowską, renesansową, barokową, międzywojenną, wojenną aż po czasy PRL-u. Dowiadujemy się co jadali i w jaki sposób to robili zwykli ludzie, ale też szlachta, królowie i ci najubożsi, jakimi byli wówczas chłopi. Można zauważyć jak wiele zmieniło się na przestrzeni kilkunastu wieków nie tylko w tym, co jadano, ale w jaki sposób, jaka obowiązywała etykieta, skąd czerpano jedzenie, jak radzono sobie w trudnych czasach wojennych, a jak w czasie zaborów.

„Jak dawniej jadano” to niezwykła podróż przez kulinarne obyczaje, smaki, zapachy, prowadząca nas przez spiżarnie, kuchnie, piwnice, ale też przekazująca mnóstwo ciekawostek na temat poszczególnych produktów, dań, napojów, zup, wypieków, znanych, nieznanych i zupełnie zapomnianych. Dziś wiele z tych potraw może budzić zdziwienie, z pewnością nie wszyscy chętnie by po nie sięgnęli, podczas, gdy mamy pod ręką w sklepach szeroki wybór produktów żywnościowych. Tłem dla tej wiedzy są realia ówczesnego świata powiązane z faktami historycznymi, warunkami ekonomicznymi, egzystencjalnymi, archeologicznymi odkryciami i prowadzonymi badaniami. Temat został ujęty obszernie, dogłębnie i rzetelnie, ukazując na czym polega charakter kuchni polskiej i co w ogóle ten termin oznacza..

Jest to publikacja oparta na szerokiej bibliografii, z której autor dosyć często korzysta, przytaczając fragmenty z niektórych dawnych książek kucharskich, tytułów publicystycznych, ale też współcześnie wydanych opracowań. Nie zupełnie mogę się zgodzić z opisem na okładce, że „książkę czyta się niczym powieść”, gdyż nie jest ona napisana lekkim, beletrystycznym stylem, dlatego czytanie zabiera trochę czasu. Nie jest możliwe przebrnąć przez nią za jednym razem, tym bardziej, że liczy sobie ona ponad 400 stron. Zabrakło mi w niej ilustracji, które z pewnością uatrakcyjniłyby to wydanie, oraz z pewnością plusem byłaby nieco sztywniejsza okładka. Jednak jest to pozycja godna uwagi, gdyż ukazuje nam kulinarną historię polskich obyczajów związanych z jedzeniem. Uświadamia nam, jak bardzo zmienił się świat, nie tylko po względem cywilizacyjnym, ale też pod kątem upodobań żywieniowych.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Wydanie: I
Data premiery: 18.09.2024r.
Ilość stron: 432
Okładka: Miękka
Wymiary: 205 x 140 mm 
ISBN 978-83-8151-894-9
Wydawnictwo: RM
Moja ocena: 4/6


niedziela, 6 października 2024

[149./24] 1664. - "Sprzedana" Tom I


"Sprzedana"
Tom pierwszy
Wiktoria Jochymek

„Nie wolno trzymać złych rzeczy w sobie, 
bo będą cię powoli niszczyć.”

Czasami w życiu zdarza się tak, że w jednej chwili wszystko się zmienia i potem już nic nie jest takie, jak wcześniej. Jednak takiego zwrotu w życiu, jakie spotkało bohaterkę książki „Sprzedana”, z pewnością nikt by nie chciał doświadczyć.

Już tytuł wskazuje, że będzie to opowieść z mafią w tle związana z handlem kobietami, z powodu którego poukładane życie Kornelii robi koszmarny obrót, a dotychczasowy, bezpieczny świat rozsypuje się w drobny pył, gdy pewnego dnia zostaje porwana i sprzedana bezwzględnym gangsterom, którzy kobiety traktują brutalnie i bez szacunku.

„Sprzedana” jest powieścią o niewielkich rozmiarach, zarówno jeśli chodzi o wielkość książki, jak i o ilość stron. To debiut pani Wiktorii Jochymek, która z pewnością jest młodą osobą, co wyczuwam w sposobie pisania. Jeszcze nie do końca wszystko jest jasne, czasami słabo opisane i skromnie rozbudowane, na przykład wygląd bohaterów, czy targające nimi emocje. Nie od razu też wiadomo, gdzie dzieje się akcja, a dopiero znacznie później dowiadujemy się, że Kornelia i jej mąż Adam mieszkają w Krakowie, a w dalszej części książki wydarzenia przenoszą się też do Rosji. Plusem są szybko zmieniające się sytuacje i wrzucenie nas od razu w akcję, bez zbędnych opisów. Jednak w niektórych przypadkach przydałoby się ich nieco więcej.

Autorka nie oszczędza swojej bohaterki, nie stosuje półśrodków, lecz wrzuca ją, w koszmar, jaki dziewczyna musi przeżywać każdego dnia. I nie pojawia się nagle „rycerz na białym koniu”, który ją ratuje, więc jej piekło trwa przez jakiś czas. Jednak dla mnie zbyt szybko wszystko się działo, zwłaszcza jej dochodzenie do zdrowia. Zdradzę jeden wątek, który jest oczywisty. Chodzi o relację z wybawcą dziewczyny, Grigorijem, gdy już na drugi dzień po uratowaniu przez niego, ona zrywa się z łóżka, a przecież dzień wcześniej była w kiepskim stanie, ledwo żywa.

Można o tej historii  powiedzieć, że jest to  mafijny romans w pigułce. Znajdziemy w niej wiele znanych elementów, które ubrane zostały w dosyć odważne sceny, w tym erotyczne. Czyta się szybko, ale pozostaje pewien niedosyt. Warto też zaznaczyć, że JEST TO PIERWSZA CZĘŚĆ, a przynajmniej wszystko na to wskazuje. I znowu: na okładce, ani w opisie nie ma nic, żadnej sugestii. Historia została napisana na zaledwie 200 stronach, ale zawiera aż trzy części, więc sądziłam, że wszystko zamknie się w jednym tomie. Jednak docierając do dramatycznych scen finałowych, okazało się, że to jeszcze nie koniec.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res


Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 07.08.2024 r.
Wymiary: 121x195 mm
Ilość stron: 208
ISBN: 978-83-8373-257-2
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 3/6


piątek, 4 października 2024

[148./24] 1663 - "Dopóki oddycham" Tom I "Lovro"


Lovro
Seria: Dopóki oddycham
Tom pierwszy
M.W. Stilvoy

“Życie to podstępne, krwiopijcze monstrum. 
Im więcej daje, tym więcej zabiera.”

Miłość daje o sobie znać na wiele sposobów i  też na wiele różnych sposobów się rozwija. Czasami jest to proces powolny, gdy uczucia muszą dojrzeć, aż osoby sobie przeznaczone zrozumieją, co do siebie czują. Nie raz miłość rodzi się z przyjaźni, długoletnich znajomości, lub odżywa po latach. Bywa też tak, że już za pierwszym razem uderza z siłą pioruna, a wówczas już nic nie jest takie, jak wcześniej.  Przekonali się o tym bohaterowie książki „Lovro”.

Lara Luber ze wszystkich sił pragnie utrzymać firmę swego ojca, którą przejęła po jego nagłej śmierci  w wypadku samochodowym. Wówczas straciła też brata. Teraz, dodatkowo pomaga swojej przyjaciółce Kamili w dziennikarskim śledztwie dotyczącym niebezpiecznego, rosyjskiego mafioza Wiktora Minina. Poznajemy Larę, gdy właśnie wychodzi z jego firmy, w której była w pracy, by dowiedzieć się czegoś na temat nielegalnej działalności przestępczej, którą on prowadzi. Kamila dowiedziała się bowiem niedawno, że Minin może stać za zniknięciem siostry swojej znajomej. Niestety, obie kobiety nie mają pojęcia, w jak niebezpieczne środowisko wdepnęły, a to staje się dla nich początkiem wielu groźnych zdarzeń. 

W pewnym momencie na jej drodze pojawia się Lovro Szerner, co jeszcze bardziej komplikuje życie Lary, gdyż do kryminalnej sprawy dołączają jeszcze emocje, jakie wywołuje w niej przystojny prawnik.  On też czuje dziwne iskrzenie i ulega chemii, jaka się między nimi tworzy. Jednak  wychodzące na jaw informacje i nagłe zdarzenia nie dają im cieszyć się sobą tak długo, gdyż cały czas wokół są ludzie, którzy nie mają wobec nich dobrych zamiarów.

Ogromnie podobała mi się ta historia, gdyż skupia się nie tylko na romansie między głównymi bohaterami, ale też wokół nich pojawiają się inne ważne aspekty. Na plan pierwszy wyłaniają się relacje rodzinne, które nie wszystkie są doskonałe, a niektóre wręcz psychopatyczne i toksyczne. Na tym polu wychodzą na jaw skrywane sekrety i tajemnice skrywane głęboko przez bliskich.

Bardzo polubiłam Larę, która nie jest płochliwą kobietą, potrafi postawić się groźnemu bandycie, stanąć w obronie słabszych i uderzać celną ripostą, ale też obezwładnić większego od siebie faceta. Wprawdzie nie wszystkie jej reakcje i decyzje mi się podobały, ale ogólnie to świetnie nakreślona kobieca postać.

Lovro ma swoje zasady, z których najważniejszą jest chronienie najbliższych. Dla nich gotów jest zrobić wszystko. Nawet zabić. Ma ogromne wsparcie w swoim bracie, Nevenie, z którym łączy go silna więź. Razem chcą wytropić i zlikwidować niebezpiecznego gangstera, który im zagraża, dopóki chodzi żywy na tym świecie.

„Lovro” to udany debiut pani M.W. Stilvoy, która nie pozostawia nam czasu na znużenie. Powieść została napisana w dynamicznym stylu, któremu towarzyszy mnóstwo wydarzeń i wiele ciekawych postaci wzbudzających różnorodne odczucia. Do tego akcja dzieje się w większej części w Polsce, ale też Rosji. Nie od razu jest to ujawniane, więc przez dłuższy czas nie było wymienionego konkretnego miejsca. To samo dotyczy podania wieku głównych bohaterów, o czym dowiadujemy się znacznie później, niż to z reguły bywa w powieściach. 

Plusem jest z pewnością wrzucenie nas od razu w konkretną sytuację, ale drobnym minusem są stosowane wielokrotnie niedomówienia na początku jakiejś sceny. Nie wyjaśnia na przykład, kto jest kim, jak wygląda tło, o co chodzi w rozmowie, a dopiero potem wychodzi to w trakcie kolejnych akapitów. To jedyne, co mnie w stylu pani Stilvoy irytowało. Jednak ogólnie spędziłam z tą książką kilka godzin pełnych emocji i wrażeń, gdyż te drobne niedoskonałości można wybaczyć, bo historia jest ekscytująca od początku do końca. 

Atmosfera wciąż się zmienia, nie brakuje szybkich, niespodziewanych zwrotów akcji i to w chwili, gdy już wydaje się, że najgorsze jest już za bohaterami. Do samego końca trzyma w napięciu i sprawia, że ma się ochotę poznawać kolejne wydarzenia. Nie brakuje oczywiście scen intymnych, ale nie ma ich w nadmiarze i nie są rażące. 

Im bliżej było końca, tym coraz bardziej miałam wrażenie, że nie wszystko zostanie wyjaśnione. I faktycznie tak się stało, bo historia urywa się w najbardziej zagadkowym momencie. 

Okazało się, że powieść „Lovro” jest pierwszą odsłoną serii „Dopóki oddycham”, o czym nie ma żadnej informacji, ani w opisie, ani na froncie okładki. O tym, że to jeszcze nie koniec, wskazują ostatnie, emocjonujące epizody, więc mam nadzieję, że szybko dowiemy się, co dalej, tym bardziej, że prawdopodobnie będzie to opowieść o Nevenie, który pomimo swojej ciemnej strony, intryguje swoją osobowością i zachowaniem.

Recenzja tomu II "Neven"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res


Wydanie: Pierwsze
Data premiery: 25.06.2024r.
Ilość stron: 406
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8373-145-2
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 6/6



czwartek, 3 października 2024

[147./24] 1662. "Ratunek dla mózgu według Boskiego Lekarza" Tom II


Przepisy kulinarne i protokoły na
Ratunek dla mózgu według Boskiego Lekarza
Tom drugi
Naturalne metody na wsparcie zdrowia neurologicznego, 
autoimmunologicznego i psychicznego
Anthony William

„Proces leczenia nie polega na czekaniu, aż organizm się wyleczy. 
Proces leczenia to kroki, które się podejmuje, by organizm mógł się leczyć.”

To moje piąte spotkanie z Boskim Lekarzem, po którego książki chętnie sięgam, gdyż ma on nowatorskie podejście do zdrowia, jego utrzymania i leczenia chorób uznawanych bardzo często za nieuleczalne. Najpierw poznałam publikację pt.: „Boski lekarz", potem „Uzdrawianie tarczycy według Boskiego Lekarza", „Oczyszczanie wątroby według Boskiego Lekarza" oraz pierwszy tom o mózgu pt.: „Ratunek dla mózgu według Boskiego Lekarza", więc teraz to moje piąte spotkanie z twórczością tego autora. Obydwa tomy „Ratunku dla mózgu” wzajemnie się uzupełniają i tworzą razem wspólną całość.


Anthony William nie spodziewał się, że informacje spływające od Ducha Współczucia będą tak obszerne, a to z kolei złoży się na tak wielostronicową publikację. Trudno mu było odchudzić książkę, która musiałaby mieć ponad 1000 stron! Autor jest przekonany, że zaprezentowana wiedza będzie pomocna dla ludzi, którzy szukają rozwiązań dla swoich problemów, ale też dla tych, którzy chcą utrzymać swoje zdrowie w dobrej formie, dlatego powstał pomysł, by materiał został ujęty w dwa oddzielne tomy. Pierwszy z nich był bardziej teoretyczny, chociaż nie brakowało w nim też wielu wskazówek i porad, natomiast drugi tom ma charakter przede wszystkim praktyczny.

Wiedza w drugim tomie „Ratunku dla mózgu” została podzielona na sześć części, z których najpierw, w części I poznajemy zasady suplementacji, listę suplementów wraz ze sposobem dawkowania, a także dziewięć terapii szokowych według Boskiego Lekarza. Autor omawia w tej części 300 objawów i chorób ukazując przyczynę ich powstawania. W części drugiej dowiadujemy się, co nam szkodzi, a co przynosi korzyści dla naszego mózgu i układu nerwowego.

Część III to omówienie Terapii Szotowej według Boskiego lekarza. Ten rozdział, wraz z częścią czwartą dotyczącą oczyszczania organizmu z metali ciężkich, znajduje się w obu tomach. Nie jest to pomyłka, ani zbędny wypełniacz stron, lecz zamierzony cel. Chodziło o to, by te osoby, które zetknęły się tylko z jednym tomem „Ratunku dla mózgu” również poznały tę metodę, gdyż zawiera ona ważne receptury różnych specyfików opartych na naturalnych produktach mających na celu pomóc nam w poradzeniu sobie z różnymi zagrożeniami, jakie są wokół nas, a z którymi stykamy się na co dzień. Chodzi na przykład o ekspozycję na negatywną energię, na pole elektromagnetyczne, promieniowanie różnego rodzaju, toksyczne metale ciężkie, czy na pestycydy. Są też napoje na lęk przed jedzeniem, poczucie winy i wstyd, modulator nerwów, snów, a także stabilizatory np. na zakwaszenie, na wypalenie, na sen i regenerację. Wymieniłam tylko kilka z nich, bo jest ich znacznie więcej.


Dodatkowym atutem tego tomu jest obszerna część V, w której znajdują się przepisy ratujące mózg, a jest ich aż 108! Wśród nich zamieszczone zostały sposoby wykonania np. wody z sokiem z cytryny, imbiru i miodu, różnego rodzaju smoothie, zupy, drugie dania, desery, dodatki do potraw, więc jest w czym wybierać. Na koniec w części VI autor zwraca uwagę na aspekt duchowy. Prezentuje w niej medytacje i techniki uzdrawiające, pomagające odnowić mózg i duszę oraz wzmocnić naturalną zdolność organizmu do regeneracji.

Na uwagę zasługuje wydanie tych dwóch tomów, które otrzymały twardą oprawę ze zszywanymi brzegami, co przy tak obszernych publikacjach jest jak najbardziej uzasadnione. Po przeczytaniu i poznaniu metod pomagających zregenerować nasz mózg, a więc i cały nasz organizm, można by wywnioskować, że mimo, iż dzisiejsza medycyna bardzo mocno się rozwinęła, to jednak nadal nie ma dostatecznej wiedzy, jak pomóc pacjentom w trudnych przypadkach. O skuteczności metod Anthony’ego Williama świadczą opinie wielu pacjentów, którym pomógł on swoimi terapiami, więc z pewnością warto wziąć pod uwagę jego spojrzenie na nasze zdrowie i spróbować zastosować porady z tej i innych publikacji Boskiego Lekarza.


Egzemplarz książki otrzymałam w ramach współpracy z portalem Sztukater


Wydanie: I
Data premiery w Polsce: 13.06.2023r.
Data premiery angielskiej: 11.10.2022 r.
Ilość stron: 672
Wymiary: 165 x 240 mm
Okładka: twarda
Tytuł oryginału: Medical Medium Brain Saver Protocols, Cleanses & Recipes: For Neurological, Autoimmune & Mental Health
ISBN: 978-83-8301-418-0;
Tłumaczenie: Juliusz Poznański
Wydawca: Studio Astropsychologii
Moja ocena: 6/6





wtorek, 1 października 2024

Minął wrzesień i już październik - podsumowanie i co będzie czytane

Strasznie szybko biegnie ten czas. Niedawno mieliśmy lato, upał, długie dni, a już minął wrzesień i już w progu pojawił się październik. 

Wrzesień był u mnie pracowity, pełen wydarzeń, więc nieco mniej czasu miałam na czytanie, ale i tak udało mi się poznać treść 12 książek, w tym było 10 powieści i jedna publikacja paranaukowa oraz jeden ebook pt.: "Przebudzenie". Wszystkie już mają swoje recenzje na mojej stronie, a powstało ich w ciągu ostatnich czterech tygodni 14, o dwie więcej niż przeczytanych tytułów we wrześniu, gdyż jedną książkę przeczytałam w sierpniu, a jedna recenzja dotyczy powieści przeczytanej już jakiś czas temu, a chodzi o "The Finish Line"

Natomiast na mojej półce czekają kolejne fascynujące lektury, a wśród nich "What Did You Do", kontynuacja "How Does It Feel", czyli serii "Światło i mrok" oraz "The  Devil's Toy", ciąg dalszy "The Paper Dolls"  serii "Mulberry Tales" i wiele innych, które stopniowo będę ukazywała na moim blogu.


KTÓRA KSIĄŻKA PRZECZYTANA WE WRZEŚNIU PODOBAŁA MI SIĘ NAJBARDZIEJ?

Z tym, jak zwykle mam problem, ale z pewnością na uwagę zasługuje  seria "Córki Żywiołów", z której ukazały się dopiero dwa tomy "Córka Ziemi" i "Córka Powietrza". Bardzo fajnie czytało mi się   "The score" - trzeci tom serii "Off-Campus", a także całkiem dobry kryminał "Nie twój interes"

CZYTELNICZE ROZCZAROWANIE WE WRZEŚNIU

Rzadko wymieniam tę kategorię, gdyż z reguły trafiam na ciekawe powieści Jednak w minionym miesiącu najbardziej zawiodłam się na książce "Ucieczka po miłość". I to nie dlatego, że była to zła historia, ale nie tego oczekiwałam, więc trochę się nią rozczarowałam. 

Oczywiście są to moje subiektywne wrażenia, więc każdy odbiera daną książkę inaczej. Ja jednak akurat te tytuły z pewnością zapamiętam na dłużej.


Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (33) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (14) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (131) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (59) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (37) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (31) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (529) polski autor (660) polskie książki (572) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (80) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (354) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (39) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (55) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (86) turystyka (14) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (60) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)