Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania konsorcjum, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania konsorcjum, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 kwietnia 2025

[74/25] - 1787. - "Cena wolności" - Tom I


"Cena wolności"
Spin-off Konsorcjum
Tom pierwszy
A.S. Sivar

„Konsorcjum – ono nigdy nie śpi. Każdego wplata w twoje życie widmo nieuniknionego, czającego się na każdym kroku zła.”

Jedną z najważniejszych wartości w życiu jest poczucie wolności. Wolność ma wiele wymiarów i dla każdego może oznaczać coś innego. Jest nie tylko prawem do wyboru własnej drogi, ale także wewnętrznym poczuciem niezależności – stanem, w którym człowiek może żyć zgodnie ze swoimi przekonaniami, pragnieniami i marzeniami. Często jest tak, że o wolność trzeba zawalczyć i wiele poświęcić, by ją uzyskać. Jeden z bohaterów książki „Cena wolności” jest gotowy zrobić wszystko, by uwolnić się od struktur organizacji zwanej Konsorcjum.

Był rok 2021, gdy poznałam „Konsorcjum”, debiutancką serię pani A.S. Sivar. Zrobiła na mnie pozytywne wrażenie i  z żalem rozstawałam się z jej bohaterami, dlatego ogromnie się ucieszyłam, że autorka zdecydowała się na spin-off tej trylogii.

„Cena wolności” to osobna historia, mimo że można w niej dostrzec powiązania z trylogią „Konsorcjum”, chociażby w postaciach, które również w niej miały swoją historię. Obecnie, od trzech lat na czele Konsorcjum stoi Nadia Aleksandrow, która zdobyła swoją pozycję dzięki własnej determinacji, odwadze, stając się potentatką największego ingredientu władzy jej ojczyma, Iwana Dimitrenko. Znalazła też miłość swego życia w osobie Dominika Aleksandrowa.

Wśród osób zrzeszonych w organizacji Konsorcjum jest Zander, który marzy o tym, by na zawsze uwolnić się z jej kajdan. Chciałby prowadzić życie swobodne, na własnych zasadach, ale odejście od organizacji nie jest takie proste. Trzynaście lat temu Dominic i Zander byli przyjaciółmi, a ich duet był nie do pokonania w wykonywaniu zadań. Dziś nie ma między nimi dawnej zażyłości, dzieli ich bardzo dużo, a wydarzenia z przeszłości skutecznie zniszczyły ich więź. 

Zander chciałby uwolnić się z macek Konsorcjum, ale jak dotąd nie było to możliwe. Nadarza się okazja do osiągnięcia tego celu, ale on musi jeszcze wykonać jedno ważne zlecenie. Gdy zrobi to dobrze, uzyska wolność. 

Ma otoczyć ochroną Igęę Bodnar, która jest niezwykle ważna dla Nadii. W tym wszystkim jest jeden problem - Iga straciła pamięć w wyniku dramatycznych zdarzeń, o których nie od razu się dowiadujemy. Wiemy tyle ile wie Iga, która stopniowo odkrywa swoją przeszłość. Do tego ona nie ma łatwego charakteru i nie podoba się jej podporządkowanie się poleceniom zdecydowanego, pewnego siebie, aroganckiego i mrukliwego Zandera. On jest postacią złożoną, rozdartą między zobowiązaniami a pragnieniem niezależności, ale też skrywającym swoje sekrety i demony, co czyni go bohaterem niełatwym do zrozumienia, ale jednocześnie trudnym do jednoznacznej oceny. Iga też nie jest osobą dającą się ujarzmić, ale nawet czasami postępuje zbyt lekkomyślnie i wbrew zakazom, nie zdając sobie sprawy z grożącego jej niebezpieczeństwa.

Okazuje się, więc że to, co miało być łatwe i bezproblemowe, zmienia się w pełne komplikacji zadanie. Królowa organizacji, Nadia stawia jeszcze jeden warunek: Iga jest nie do „tknięcia” czyli on nie może ją potraktować jak wiele innych kobiet w swoim życiu. Jeżeli zrobi cokolwiek, by się do swojej podopiecznej zbliżyć, starci szansę na wolność.


Pani A.S. Sivar po raz kolejny dostarczyła mi mnóstwo emocji o różnych odcieniach, wprowadzając w dynamiczną fabułę i intensywną relację między bohaterami. Tempo nie jest szybkie od samego początku, bo autorka stopniowo kreśli tło wydarzeń, budując atmosferę i wprowadzając kolejne istotne elementy. Dopiero fabuła zaostrza się i robi się bardziej dynamiczna, gdy Iga zostaje umieszczona w domu Zandera, co nie podoba się ani jej, ani jemu. Narracja prowadzona jest z ich perspektywy, choć wypowiedzi Zandera pojawiają się znacznie rzadziej, co dodatkowo buduje aurę tajemnicy wokół jego postaci. Fabuła skupia się w dużej części na emocjach i przeżyciach Igi, więc z łatwością zagłębiamy się w jej myśli, przeżywamy jej rozterki, analizujemy każdą sytuację, gdyż autorka umiejętnie oddaje subtelne zmiany w jej uczuciach, prowadząc nas przez kolejne etapy jej  odkryć i wątpliwości.

Z kolei, gdy poznajemy punkt widzenia Zandera, perspektywa diametralnie się zmienia. Jego wewnętrzne przeżycia i emocje są bardziej powściągliwe, ale jednocześnie pełne napięcia – każde jego spostrzeżenie rzuca nowe światło na wydarzenia i relacje między bohaterami. Dzięki temu zyskujemy głębsze zrozumienie jego postaci, odkrywając motywy, które nim kierują, oraz konflikty, które toczą się w jego wnętrzu. 

„Cena wolności” to powieść, w której nie ma miejsca na przypadkowość. Każda decyzja bohaterów niesie konsekwencje, każda emocja buduje napięcie, a każda strona przynosi nowe zaskoczenia. Autorka konsekwentnie prowadzi fabułę, nie wprowadzając zbędnych wątków ani przypadkowych postaci.  Nie ma w niej niepotrzebnych wątków, ani postaci, a całość została świetnie skonstruowana, przemyślana i napisana z pasją i lekkością.

Bohaterowie są w niej siłą napędową nadając tej historii kolorytu i mocnych wrażeń. Ich silne, wyraziste charaktery gwarantują mnóstwo wrażeń, więc nie można się przy nich nudzić. Między nimi od początku iskrzy, bo spotkały się dwa silne charaktery, niezależne i nielubiące ograniczeń. Pojawiają więc intensywne reakcje i sytuacje doprowadzające ich do frustracji, złości i tzw. białej gorączki, a jednocześnie oboje są świadomi, że coraz bardziej przestają być sobie obojętni. Coraz trudniej jest im zapanować nad swoimi uczuciami, gdy są blisko siebie. Autorka doskonale oddała ich wewnętrzne napięcia, buzujące namiętności i trawiące pożądanie, więc obserwowanie rozwoju ich relacji daje mnóstwo wrażeń.

Uważam, że „Cena wolności”, jako spin-off Konsorcjum to świetna historia, która sprawi radość fanom serii i pozwoli ponownie spotkać ulubione postacie. Natomiast dla tych, którzy po raz pierwszy zetkną się z tą organizacją i jego ludźmi, znajdą w niej wszystko to, czego oczekuje się od tego typu powieści.

Recenzja tomu II "Droga do władzy"




Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem

Wydanie: I
Data premiery: 07.03.2025r.
Ilość stron: 464
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8373-642-6
Wydawnictwo: Amare
Moja ocena: 6/6





środa, 7 lipca 2021

822. - "Konsorcjum. Tom III


"Konsorcjum" 
Tom trzeci
A.S. Sivar

„Bolesne doświadczenia pozwalają nam dorosnąć”

Po wydarzeniach w dwóch poprzednich tomach, wydawałoby się, że wiemy już wszystko a między Nadią i Dominikiem w końcu zapanuje harmonia. Jednak autorka nie daje nam odpocząć od emocji, gdyż zafundowała nam kolejną ich porcję w trzeciej odsłonie „Konsorcjum”. I o ile jej pierwszy tom nosił ślady debiutanckiego pióra, to już tom drugi był bardziej dojrzalszy a tom trzeci to prawdziwa petarda wydarzeń, emocji i doskonale poprowadzonej fabuły.

Zamykając tom drugi trylogii byłam niezmiernie ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów i jakie niespodzianki spotkają mnie w kolejnym spotkaniu z „Konsorcjum”. To, co przygotowała w niej pani A.S. Sivar przyprawiło mnie o szybsze bicie serca, bo jeszcze bardziej podniosła poprzeczkę, wzniecając niejednokrotnie iskry rozpalające wszelkie emocje i zmysły.

Przede wszystkim, już na początku można zauważyć, że część trzecia „Konsorcjum” jest o połowę chudsza od swoich poprzedniczek. Autorka przestała się skupiać na zbyt szczegółowych opisach, co wyszło na dobre dynamice fabuły. Mniej jest w niej imprez a więcej działań konsorcjum, niebezpiecznych sytuacji i niespodzianek. Nie ma tu czasu na chwilę oddechu, gdyż akcja goni akcję, pojawia się coraz więcej odkrywanej prawdy o poszczególnych osobach, wychodzą na jaw tajemnice a do tego pojawia się epizod polski, gdyż w Szczecinie zawiązuje się nowe zrzeszenie, które chce przejąć władzę.

Relacje między Nadią i Dominikiem nadal są napięte, mimo obiecującego finału w części drugiej. Od razu wchodzimy w burzliwą kłótnię między nimi co już zapowiada mnóstwo gwałtownych przeżyć. Mamy, więc kolejną partię pretensji, zazdrości, wybuchów złości i niewyjaśnionych sytuacji, a jedną z przyczyn jest piękna i bezczelna Cassandra. Przede wszystkim poznajemy zupełnie inne oblicze Nadii, która wychodzi w końcu ze swej asekuracyjnej skorupy, gdyż ma, dla kogo walczyć o siebie i związek. Musi stawić czoła pojawiającym się problemom i wczuć się w swoją nową rolę, w którą została wprowadzona wbrew własnym oczekiwaniom. Nigdy nie przypuszczała, że ma w sobie tak ogromne pokłady siły a nawet zła. Nadia nabiera pewności siebie, doskonale wchodzi w nowe realia i daje popis swoich umiejętności i charakteru, zwłaszcza w scenie finałowej. Na jej przykładzie autorka pokazuje, że każdy z nas ma w sobie mroczną stronę, która może się uaktywnić w szczególnych okolicznościach, a w takich znalazła się Nadia.

Sprawy nie ułatwia Dominic, który nadal nie ujawnia wszystkich swoich działań, zachowuje się dziwnie, mimo że deklaruje cały czas miłość do Nadii. Jednak swoim zachowaniem zaprzecza całkowicie swoim uczuciom, co rodzi konflikty i nieporozumienia. W tej części Dominic kilka razy ma możliwość przedstawienia swojego punktu widzenia, dzięki temu możemy obserwować wydarzenia z innej perspektywy. To daje szerszy obraz sytuacji i szkoda, że autorka tak rzadko dopuściła Dominika do głosu.

Część trzecia „Konsorcjum” to doskonałe zwieńczenie trylogii, w której zostały zachowane klasyczne schematy obecne w romansach, ale obudowane licznymi epizodami wywołującymi mnóstwo ekstremalnych emocji. Mimo pewnej przewidywalności wydarzeń, autorce udało się nie raz mnie zaskoczyć, zwłaszcza w finałowej rozgrywce.

Jestem w pełni usatysfakcjonowana lekturą całej trylogii, chociaż najbardziej podobał mi się tom drugi i trzeci, które były bardziej ekspresyjne, pełne wydarzeń wywołujących wzrost napięcia i emocjonalnej huśtawki nastrojów. O moim wzmożonym zainteresowaniu świadczy szybkość, z jaką przebrnęłam przez ponad 1500 stron w ciągu czterech dni. Trochę szkoda mi było rozstawać się z Nadią, Dominikiem, Aśką i Kamilem, gdyż każda z tych postaci zdobyła moje serce, mimo wielu wad. Chętnie poznałabym ich dalsze losy, już w nowej odsłonie i roli, jaka zaznaczyła się w trakcie tej historii. Jestem przekonana, że „Konsorcjum” jeszcze długo będzie tkwiło w meandrach mojego umysłu gdyż zaliczam tę powieść do jednych z lepszych, które czytałam.



Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakapanie.pl

Data wydania: 2 czerwca 2021
Okładka miękka
Liczba stron: 616
Wydanie drugie
Wymiary: 130x210 mm
Dostępne formaty papier, e-book, audiobook
Wydawnictwo: Amare
Moja ocena: 6/6



poniedziałek, 5 lipca 2021

821. - "Konsorcjum" Tom II


"Konsorcjum" 
Tom drugi
A.S. Sivar

„Prawdziwe uczucie jest wtedy, 
gdy chcesz żeby ta druga osoba była szczęśliwa, 
ale niekoniecznie z tobą”

W pierwszej odsłonie nie było prawie nic o tajemniczej organizacji zwanej „Konsorcjum”, dlatego mając nadzieję, że w drugim tomie dowiem się więcej o nim, z rozbudzoną ciekawością sięgnęłam po tom drugi. Na szczęście wydawnictwo AMARE wydało od razu całą trylogię, więc ciekawość dotycząca dalszych losów bohaterów została szybko zaspokojona, gdyż od razu sięgnęłam po drugą odsłonę "Konsorcjum".

Wydaje się, że po ostatnich akapitach zwieńczających część I, teraz już kochankowie znajdą sposób na wspólną drogę. Nadia pragnie stałego związku, otworzyła swoje serce dla mężczyzny, wbrew wcześniejszym obawom, i wszystko wskazuje na to, że zakochała się w swoim szefie. Jednak ich relacja nadal nie przypomina romantycznej opowieści, gdyż niewiele brakuje a znowu śledzimy uczuciową i gwałtowną przepychankę słowną, emocjonalne uniesienia, nieuzasadnione pretensje. Oboje szybko przechodzą od miłości do złości a nawet nienawiści, by za chwilę pragnąć siebie aż do bólu. Nadia zauważa, że Dominic nie jest z nią szczery i nie wyzbył się swoich wszystkich przyzwyczajeń i zachowań. Nadal jest chorobliwie zazdrosny i despotyczny, ale ona mimo to nie może bez niego żyć. Postanawia dowiedzieć się, czym jest tajemnicze konsorcjum i co kryje się pod działaniami Dominica. Nie spodziewa się, że to, co odkryje, wystawi jej uczucie na ogromną próbę a ona sama przejdzie ogromną przemianę.

„jesteś moim wczoraj, dziś i jutro”

„Konsorcjum 2” jest jeszcze bardziej opasłym tomiszczem niż "Konsorcjum1", gdyż liczy sobie ponad 600 stron, ale jest z wiele lepszą i dynamiczniejszą fabułą, dlatego przebrnęłam przez tą liczebność z prędkością kilkunastu godzin. Nie brakuje w niej także imprezowych wątków, ale jest ich zdecydowanie mniej. Natomiast pojawia się znacznie więcej motywów sensacyjnych i mafijnych, które nadają całości dramaturgii. Przede wszystkim dowiadujemy się, czym zajmuje się Konsorcjum i kto stoi na czele. Prawda okaże się dla wszystkich ogromnym zaskoczeniem.

Tak jak poprzednio, obserwujemy zarówno walkę wewnętrzną Dominica jak i Nadii, która nie potrafi zrozumieć tego, co dzieje się między nią i ukochanym mężczyzną. Opisy także są bardziej szczegółowe, ale na szczęście jest ich już mniej. Natomiast pani Sivar potrafi sugestywnie oddać charakter relacji między bohaterami, nie tylko głównymi, ale i drugoplanowymi. W powieści pojawiają się ich dosyć dużo, ale są tak szczególni, że nie sposób ich zapomnieć i pomylić z innymi. Nie skupia się tylko na działaniach, ale też, a może i przede wszystkim na emocjach wyrażanych słowem. Czasami wystarczy jedno „mroczne spojrzenie”, czy warknięcie, by poczuć zmianę nastroju.


Autorka doskonale oddała buzującą chemię między bohaterami, którzy muszą nauczyć się ze sobą rozmawiać. A tego im brakuje - dobrej komunikacji, zaufania i zrozumienia. Nadal irytowały mnie niektóre sformułowania czy postawa Nadii, gdyż czasami zachowywała się jak nastolatka, ale i Dominic bywa denerwujący ze swoim podejściem do związku. Wciąż podkreśla, że Nadia jest jego własnością i nikt nie ma prawa nawet na nią spojrzeć. Nawet stroje podlegają jego chorobliwej krytyce, a sam wydaje się, że nie zawsze jest w porządku wobec ukochanej. Często trudno mi było zrozumieć jego postępowanie, ale na szczęście autorka postanowiła także jemu oddać kilka razy głos, dzięki czemu mogliśmy poznać jego punkt widzenia.

Nadal rewelacyjną postacią była dla mnie Aśka, która nie boi się wyrażać swoich poglądów, ma nietuzinkowe pomysły, potrafi stanąć w obronie przyjaciółki, ale i wygarnąć to, co ją boli lub wytknąć innymi ich niewłaściwe postępowanie. Jej cięte riposty, impulsywne działania i sposób bycia dodają powieści kolorytu i humoru.

„Konsorcjum 2” to powieść pełna namiętności, ekspresji, burzliwych emocji, tajemnic, seksu, ale też napięcia wywołanego wątkiem zagrażającym życiu. Wyzwoliła we mnie szereg różnorodnych emocji, wyjaśniła wiele niewiadomych i wzmocniła mój apetyt na ciąg dalszy, tym bardziej, że autorka zafundowała bardzo obiecujący finał tej części, więc niezwłocznie sięgnęłam po kontynuację mając nadzieję na ekspresyjne zwieńczenie trylogii.


Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakapanie.pl

Data wydania: 2 czerwca 2021
Okładka miękka
Liczba stron: 616
Wydanie drugie
Wymiary: 130x210 mm
Dostępne formaty papier, e-book, audiobook

Wydawnictwo: Amare
Moja ocena: 5/6

środa, 15 października 2025

[177/25] - 1890.: "Droga do władzy" - Tom II


"Droga do władzy"
Spin-off Konsorcjum
Tom drugi
A.S. Sivar

„razem możemy wszystko”

Gdy celem jest odzyskanie wolności, wszystko inne przestaje się liczyć. Jedyną przeszkodą w osiągnięciu upragnionego spokoju może okazać się… miłość. W drugiej odsłonie spin-offu trylogii „Konsorcjum”, zatytułowanej „Droga do władzy”, te dwa aspekty — wolność i uczucie — nie tylko stają sobie na drodze, ale zaczynają ze sobą konkurować. Zander, który od początku marzy o odejściu z organizacji, musi zmierzyć się z tym, że jego serce nie chce współpracować z planem. Iga, choć mocno związana z Konsorcjum, nie potrafi zignorować emocji, które zaczynają ją łączyć z mężczyzną, który miał być tylko jej ochroniarzem.

To, co się dzieje na kartach książki i wokół jakiego wątku toczy się akcja, jest raczej drogą do wolności, niż do władzy, a to sugeruje tytuł. Jednak nie dotyczy on bezpośrednio głównych bohaterów, ale ma ogromny wpływ na to, jak potoczą się ich dalsze losy. Gdy wydaje się, że ich cel jest już blisko, nagle przeszłość ponownie wkracza brutalnie w ich życie, rozdrapując stare rany.


W „Cenie wolności” Zander został wyznaczony przez Nadię do ochrony Igi, z jednym warunkiem – nie może ją traktować, jako kolejną swoją zdobycz. Miał wykonać zadanie i odejść. Ale życie, jak to bywa w świecie kreowanym przez panią Sivar, nie poddaje się prostym regułom. Między ochroniarzem, a jego podopieczną rodzi się uczucie, które nie powinno się zdarzyć. Oboje wiedzą, że nie mogą być razem, bo ona chce zostać w organizacji, a on marzy o odejściu z niej. Ich cele są sprzeczne, a emocje coraz silniejsze. Iga i Zander stają przed wyborami, które rozdzierają ich wewnętrznie. Serce podpowiada jedno, rozum drugie, a przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Gdy stare demony wracają, a zagrożenie zbliża się nieubłaganie, wszystko, co znali, może runąć w jednej chwili.

Głównie obserwujemy wszystko z perspektywy Igi, która wciąż nie potrafi zaufać komukolwiek. Nie raz wyciąga błędne wnioski z tego, co widzi i słyszy, niepotrzebnie wszystko analizuje, a to sprawia, że wciąż ma mętlik w głowie i duszy. Zamiast po prostu porozmawiać, wyjaśnić zapytać, ona woli w samotności wszystko przeżywać. Jak bardzo się myli możemy zobaczyć, gdy poznajemy wersję Zandera, który jako narrator pojawia się znacznie rzadziej niż Iga. A szkoda, bo często byłam ciekawa jego spojrzenia na daną sytuację. Dzięki takiej narracji możemy dogłębnie wnikać w osobowość postaci i razem z nimi przeżywać ich emocje. Po nienawiści nie ma już śladu, ale też nie ma całkowitego rozejmu.

Pani Sivar nie obniża poziomu swego pisarskiego talentu, dając nam, czytelnikom niejednokrotnie mocne przeżycia. Sprawia, że krew buzuje w żyłach, a emocje uderzają ze zdwojoną mocą. Napięcie wciąż jest obecne, a każda strona pulsuje emocjami, które wciągają niczym wir. Po raz kolejny zanurzamy się w świat pełen mroku, ryzyka i magnetyzującej intensywności, gdzie granice między dobrem a złem, uczuciem a rozsądkiem, zacierają się w dramatycznych okolicznościach.


„Droga do władzy” to powieść, która nie pozwala się oderwać. Sivar mistrzowsko buduje napięcie, wprowadzając wątki mafijne, zdrady, tajemnice i brutalną rzeczywistość świata Konsorcjum. Wróg, który powinien zostać unicestwiony, powraca, a gra o władzę nabiera tempa. Zander staje przed wyborem: chronić Igę zgodnie z powierzonym mu zadaniem czy walczyć o nią do końca, nawet jeśli oznacza to życie z długiem, którego nie da się spłacić. To właśnie w tej części dylogii A.S. Sivar pokazuje, że droga do wolności czasem prowadzi przez uczucia, które komplikują wszystko. Miłość, która miała być zakazana, staje się największym zagrożeniem — nie tylko dla planów bohaterów, ale dla ich bezpieczeństwa, lojalności i przyszłości.


Zarówno w tomie pt.: „Droga do władzy:, jak i w pierwszej części „Cena Wolności”, autorka daje im więcej przestrzeni. pozwalając rozwinąć osobowości i relacje, które wcześniej były tylko tłem. Możemy ich lepiej poznać i zrozumieć. Wątkiem pobocznym jest między innymi relacja Sandry i Bastiana — ich uczucie, napięcia i sprzeciw Zandera wobec ich związku budzą emocje i zostawiają niedosyt. Z ogromną chęcią ujrzałabym ich własną opowieść. Osobną książkę, osadzoną w tym samym świecie, ale skupioną na ich perspektywie, ich walce o miłość i miejsce w strukturze Konsorcjum. To duet, który zasługuje na więcej niż tylko wątek poboczny.

Pomysł stworzenia spin-offu trylogii Konsorcjum uważam za wyjątkowo trafiony. Dzięki niemu czytelnicy mogli ponownie spotkać znane postacie, ale też pozostać w charakterystycznym, mrocznym klimacie, który A.S. Sivar zbudowała z taką konsekwencją. To dylogia, która łączy intensywny romans z dramatem mafijnym, psychologicznym podłożem i mrocznym thrillerem. Wgłębiamy się bowiem w postacie, w ich umysły, razem z nimi analizujemy sytuację, przeżywamy wszelkie rozterki i problemy. Nie tylko śledzimy losy bohaterów, ale też przeżywamy ich rozterki, lęki i nadzieje. Opowiada o miłości, która nie powinna się zdarzyć, o lojalności, która może zniszczyć, i o przeszłości, która nie daje spokoju. 

Recenzja tomu I "Cena wolności"
                                             

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem 
Wydanie: I
Data premiery: 24.09.2025r.
Ilość stron: 434
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8423-085-5
Wydawnictwo: Amare
Moja ocena: 6/6




niedziela, 4 lipca 2021

819. - "Konsorcjum" Tom I


"Konsorcjum"
Tom pierwszy
A.S. Sivar

„Za swoje czyny bierze się odpowiedzialność”

Pomysły na fabułę jakiejś powieści rodzą się w różnych okolicznościach. Pani A.S. Sivar pewnego dnia w roku 2017 udała się do księgarni i właśnie tam, wśród wielu gatunków literackich zrodziło się „Konsorcjum”.

Trylogia „Konsorcjum” narodziła się w wydawnictwie WasPos a 2021 roku została wznowiona przez wydawnictwo Amare w nowej oprawie graficznej. W 2020 roku ukazała się jej kolejna książka pani A.S. Sivar pt.: „Piekielny układ”, natomiast w lutym 2021 roku została wydana antologia pt.: „Rozpalone zmysły”, w której znalazło się opowiadanie pani A.S. Sivar wśród kilku innych znanych nazwisk.

Nadia Cruz jest atrakcyjną, inteligentną singielką, która ma za sobą destrukcyjny związek i dlatego nie potrafi na nowo zaufać mężczyźnie. Jej mama i ojczym mieszkają w Monachium, natomiast Nadia, po skończeniu studiów, przeprowadziła się do Berlina. Na co dzień zajmuje się strategiami finansowymi i marketingowymi, natomiast dodatkowo dorabia sobie pozowaniem do zdjęć podczas sesji prowadzonych przez Sebastiana, z którym łączą ją przyjacielskie więzy. Jednak jej silną podporą jest pełna energii, szalona i ze zwariowanymi pomysłami przyjaciółka Aśka Dimitrienko, która wnosi do fabuły świeżość, radość i humor. Obie kobiety znają się od wielu lat i wzajemnie wspierają. Poznajemy je lepiej, gdy razem z paczką koleżanek i kolegów z roku biorą udział w imprezie kończącej studia. Na miejsce zabawy wybierają klub Genessis. W pewnym momencie, wśród tłumu bawiących się ludzi, Nadia dostrzega JEGO. ”grzesznie pięknego” i „najprzystojniejszego faceta”, spośród tych, jakich do tej pory widziała i wraz z tym widokiem zapomina o swoich wszelkich postanowieniach.

Niespodziewanie Nadia otrzymuje propozycję pracy, jako menedżer klubu, którego właścicielem jest wujek Aśki, Victor Alexandrow. Praca wydaje się idealna, z bardzo dobrym zarobkiem i sympatycznymi ludźmi. Euforię tłumi jednak fakt, iż jej bezpośrednim szefem jest przystojniak z Genessis, Dominic Alexandrow, kuzyn Aśki i syn Victora.

Książka robi duże wrażenie już swoim wyglądem, gdyż liczy sobie 582 strony, więc może nieco przerażać swoją objętością. Moje obawy, co do jej zawartości rozwiały się wraz z otwarciem pierwszych stron i poznawaniu kolejnych rozdziałów, które z początku mają charakter zapoznawczy z niektórymi faktami z życia głównej bohaterki. Z tego względu akcja toczy się spokojnie, bez zaskoczeń i nagłych zrywów czy emocji.

Fabuła została oparta na relacji dwojga ludzi, między którymi rodzi się fascynacja, pożądanie, ale też do głosu dochodzi ambicja, wybujałe ego i duma. Przy tego rodzaju fascynacjach trudno im zapanować nad swoimi żądzami, których finał jest do przewidzenia. Stworzona historia bazuje na schemacie dwóch przeciwieństw, wzajemnej niechęci, ale i pożądaniu. On jednak nie postrzega jej, jako partnerki na dłużej, gdyż nigdy nikogo nie kochał a kobiety były zawsze dla niego jedynie kochankami na krótką chwilę. Ona natomiast nie zamierza mu ulec i postanawia trzymać go na dystans, gdyż nie interesują ją związki tymczasowe.

Stworzone przez autorkę postacie to silne osobowości, które nie pozwalają sobie na słabości i łamanie własnych zasad. Nic dziwnego, więc, że od pierwszego spotkania Nadii i Dominica, między nimi wciąż iskrzą i buzują emocje, które nie pozwalają im spokojnie obok siebie przebywać. Poszczególne wydarzenia obserwujemy wyłącznie z punktu widzenia Nadii, więc tak jak ona nie wiemy, co się naprawdę wokół niej dzieje. Możemy natomiast wniknąć w jej umysł i razem z nią przeżywać jej rozterki, wątpliwości, analizować daną sytuacji i budzące się uczucia.

Pierwszy tom „Konsorcjum” nieco mnie znużył, gdyż przez większą część powieści Nadia wraz z Aśką, jej chłopakiem, Kamilem i innymi znajomymi często imprezują, piją duże ilości alkoholu, chodzą na zakupy i do kawiarni, rozmawiają o codziennych sprawach, także sercowych. Poza tym autorka często zbyt szczegółowo opisuje każdą czynność, kreację, elementy makijażu czy wygląd jakiegoś pomieszczenia. Z pewnością na korzyść byłoby skrócenie niektórych dialogów, wyrzucenie zbędnych scen a wówczas całość z pewnością zyskałaby na dynamice. Mimo to czytanie tak opasłego tomu nie zajęło mi zbyt dużo czasu, gdyż uporałam się z nim w ciągu kilkunastu godzin.

Rozwój sytuacji między Nadią i Dominikiem nie był dla mnie zaskoczeniem, gdyż ich relacja ma charakter klasycznego scenariusza w tego typu romansach. Moją uwagę przyciągał też intensywny związek Aśki i Kamila, który nie raz zostaje wystawiony na próbę. O tytułowym konsorcjum niewiele wiadomo w pierwszej odsłonie trylogii. Przez całą fabułę temat tajemniczej organizacji zaistniał tylko dwa razy, ale to można było przewidzieć, gdyż w początkowej odsłonie trylogii nie spodziewałam się rozwiązania tej kwestii. Myślę, że w tomie drugim dowiem się o niej więcej.


Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakapanie.pl

Data wydania: 2 czerwca 2021
Okładka miękka
Liczba stron 584
Wydanie drugie
Wymiary: 130x210 mm
Dostępne formaty papier, e-book, audiobook
Wydawnictwo: Amare
Moja ocena: 5/6

poniedziałek, 14 czerwca 2021

Nowe lektury na letnie dni

 


W ostatnim czasie dotarło do mnie trochę nowości z różnych źródeł, które w najbliższym czasie zajmą mi letnie tygodnie. Każda z nich zapowiada się obiecująco, ale to okaże się już wkrótce.

"W Twoją stronę" tom 1
 

Dwie siostry i jedna wspólna historia, która udowadnia, że życie, pomimo że trudne, bywa także zaskakująco łaskawe…

Łucję i Felicję dzieli wszystko – łączą siostrzane więzy krwi. Obie kobiety pewnego dnia stają na rozstaju dróg, a w ich życiu nic nie układa się tak jak powinno. Jedna straciła swą wielką miłość, małżeństwo drugiej się sypie.

Niespodziewany, wspólny wyjazd w rodzinne strony zmusza siostry do konfrontacji ze sobą i z przeszłością. [moja recenzja]


"Konsorcjum tom 1,2,3

Magnetyczny, przystojny biznesmen, tajemnicze konsorcjum i młoda, zdolna finansistka

Nadia jest zadowoloną z życia, atrakcyjną singielką. Gdy po studiach przenosi się do Berlina i zaczyna sama dbać o swoje utrzymanie, niespodziewanie otrzymuje intratną propozycję zarządzania ekskluzywnym klubem nocnym na obrzeżach miasta. Dzięki Aśce, swojej najlepszej przyjaciółce, ma szansę robić to, co kocha, i wreszcie wykazać się swoimi umiejętnościami. Jest tylko jeden problem, a na imię mu Dominic Alexandrow. Porywczy i nieprzystępny szef Nadii, obdarzony hipnotycznym spojrzeniem i ciałem godnym boga seksu, może w każdej chwili sprawić, że dziewczyna wpadnie w poważne tarapaty...

"Chechło"

Piaszczyste plaże, trawy i trzcinowiska przyciągają ludzi spragnionych wypoczynku. Oraz tych, którzy z dala od wielkomiejskiego gwaru prowadzą tu swoje ciemne interesy. Na przykład takich jak Luca. Inni, tacy jak Marcin i Paulina, woleliby pewnie zjawić się tam z własnej woli i w nieco przyjemniejszych okolicznościach. Chwilowo są jednak za bardzo zajęci ratowaniem własnej skóry, żeby o tym myśleć. I choć ciąg dalszy nastąpi, to nie wszystkim to wyjdzie na dobre i nie każdy wyjdzie z tego żywy...


"Malarka"
to zwykła -niezwykła opowieść o pasji, dojrzewaniu i pogoni za marzeniami.

Dla Gabi, młodej dziewczyny z Krakowa, nadszedł czas, by opuścić rodzinne miasto. Choć jej plany na życie wciąż są niesprecyzowane, artystyczna dusza domaga się inspiracji i wolności. Z pomocą przychodzi mieszkająca w Poznaniu ciotka, uważana przez resztę rodziny Gabi za czarną owcę. Dziewczyna dzięki wsparciu przyjaciół poznanych w stolicy Wielkopolski decyduje się na przeprowadzkę i rozpoczęcie zupełnie nowego etapu w życiu. Gabi rzuca się w wir zmian, pragnąc oderwać się od marazmu, który przytłaczał ją przez długi czas.

Studia, praca, nowe znajomości… Czy będzie miała odwagę, by pójść za podszeptami intuicji i uczynić ze swojej malarskiej pasji sposób na życie?

"Miasteczko głodnych dusz"

Jeśli zdolność do zabójstwa odziedziczył w genach, to jak gdyby winić węża, że jest jadowity. Jeśli nie, to morderstwo ma odwrócić uwagę od prawdziwego motywu jego działania. W naszym przypadku mógł mieć motyw tak przerażający, że normalny człowiek nie jest sobie w stanie go wyobrazić.

„Głodne dusze, nieudolne i niezdolne do zmiany, w ciszy krzyczą i tylko liście na wietrze są żywsze od nich.”

..bo słowa mają wielką moc i skłaniają ludzi do pokazania emocji, zwłaszcza kiedy nikt nie widzi.

„Undredal leży samotnie w mglistym powietrzu u brzegów fiordu. Czasem spotkają się tu jedna czy druga dusza, głodna radości, trawiona ogniem przeszłości.” [moja recenzja]

Powieść "Słone jabłka" uświadamia, że właśnie wtedy, kiedy wydaje ci się, że panujesz nad własnym życiem, ono szykuje dla ciebie najbardziej nieprawdopodobny scenariusz

Dagmara, młoda agentka nieruchomości, prowadzi spokojne i uporządkowane życie. Jedynym emocjonującym akcentem są kłopoty, w jakie często pakuje się jej najlepsza przyjaciółka, Kinga. Pewnego dnia, przechodząc przez most nad rzeką, Daga widzi młodego mężczyznę, który najwyraźniej próbuje odebrać sobie życie… To zdarzenie sprawi, że życie obu kobiet zmieni się na zawsze. Wplątane w nieznający litości światek przestępczy, wkrótce poznają mroczną stronę ludzkiej natury i będą musiały dokonać dramatycznych wyborów, które zaważą na ich przyszłości. Jaką cenę zapłacą za próbę powrotu do normalnego życia? [moja recenzja]

czwartek, 13 kwietnia 2023

1348. - "Urodzony morderca" czyli Meyer po raz 9


"Urodzony Morderca"
Seria: Hubert Meyer psycholog śledczy
Tom dziewiąty
Katarzyna Bonda

Wydanie: I
Data premiery: 12.04.2023r.
Liczba stron: 352
Wymiary: 130 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-287-2656-7
Wydawnictwo: Muza
Moja ocena: 6/6

„Wroga można pokonać tylko jego własną bronią.”

Są takie książki, po które sięgam bez namysłu, a są nimi powieści Pani Katarzyny Bondy, dlatego miałam na mojej półce znalazł się jej najnowszy kryminał pt. „Urodzony morderca”. To już dziewiąty tom serii z Hubertem Meyerem, a moje piąte z nim spotkanie. Jednak, jeżeli ktoś nie czytał wcześniejszych tomów, nie będzie miał problemu z odnalezieniem się w tej historii, gdyż niewiele jest nawiązania do przeszłych wydarzeń. Książka dotarła do mnie razem z dużym pudełkiem zapałek, więc od razu spodziewałam się, że będzie w niej dużo ognia – dosłownie i w przenośni.


W podwarszawskiej miejscowości Łomianki, nad brzegiem Wisły, w chaszczach zostaje znaleziony spalony Mercedes klasy G, a dokładniej AMG 63 zwany rolnikiem, a w nim częściowo strawione przez ogień ciało mężczyzny. Okazuje się, że ofiarą tej makabrycznej zbrodni jest portugalski biznesmen Rui Coelho de Souza, syn właściciela konsorcjum deweloperskiego ATRIUM – Michela Angelo de Souzy. Biznesmen był skłócony z niektórymi ludźmi ze światka przestępczego, ale też naraził się sporej gromadce mężów, gdyż Rui miał niesamowite powodzenie u kobiet, co ochoczo wykorzystywał. Żona zamordowanego, niejaka Diana Gardocka, dostarczyła policji specyficzną listę, na której widnieje spis kochanek jej męża, w ilości ponad pięćdziesięciu kobiet. Powstaje pytanie, kto dopadł znanego biznesmena: zazdrosny mąż czy mafia?


My poznajemy motywy już w prologu, gdyż morderca osobiście relacjonuje nam podejmowane przez siebie działania. Pani Katarzyna Bonda nie trzymała nas tym razem zbyt długo w niepewności, co do osoby sprawcy śmierci Ruiego. Od pierwszych stron wprowadza nas w umysł mordercy i ujawnia krok po kroku realizację jego planu. Wiemy, zatem co nim kierowało, jakie emocje w nim buzowały i jakie motywy kierowały jego działaniami. Poznajemy jego sposób myślenia i postępowania w postaci zwierzeń, opisanych przez niego tak jakby pisał notatki ze swoich wyczynów. Ten wątek wyróżniony został w tekście kursywą i pierwszoosobową narracją. Nie znamy jedynie jego personaliów, ale i ta zagadka wkrótce zostaje rozwiązana.


Autorka stopniowo odsłania nam ten wątek, podsuwając tropy i naprowadzając podejrzenia na konkretną osobę, więc już w połowie fabuły można się domyślić, kim jest zabójca. Jego tożsamość zaczęła się wyłaniać mniej więcej w połowie fabuły, ale mimo tego nie brakowało emocji i nie było odczuwalne znużenie. Wręcz przeciwnie, to jeszcze bardziej intrygowało i do końca  trzyma w napięciu, a obserwowanie dochodzenia prowadzonego przez Meyera sprawia niewątpliwą frajdę.

Meyerowi nie jest łatwo zebrać myśli i działać na pełnych obrotach, gdyż właśnie przebywa na zwolnieniu chorobowym. Od jakiegoś czasu męczy go katar i infekcja. Mimo to ponownie jest wciągany w policyjne śledztwo, gdyż wszystko wskazuje na to, że bez niego nie ma ono szans ruszyć do przodu. Jego poszczególne kroki dochodzeniowe i prywatne śledzimy w narracji trzecioososobowej, ale zawsze towarzyszymy profilerowi w każdej sytuacji. 

Relacja mordercy i śledztwo prowadzone przez Meyera to dwa główne wątki przeplatające się ze sobą i tworzące bardzo przejrzyście poprowadzoną fabułę. Dzięki temu nie ma wrażenia chaosu. Jak zwykle profiler nie zawsze działa zgodnie z prawem, ale zawsze udaje mu się postawić na swoim. Wydaje się, że nieco się wyciszył, bardziej panuje nad emocjami, mniej pije, ale cały czas popala papierosy. Pojawia się też dawny uczeń Meyera i wszystko wskazuje na to,  że uczeń przerósł mistrza.

W trakcie śledztwa wychodzą na jaw tajemnicze powiązania, sekrety rodzinne, a przy tym wyłania się nierozwiązana sprawa zaginięcia pewnego żeglarza. Dzieje się przy tym bardzo dużo, więc nie ma czasu na nudę.  Nie ma zbyt długich opisów, analiz, więc akcja ma dosyć dynamiczne tempo.


„Urodzony morderca” to kolejna udana powieść Katarzyny Bondy, która potrafi zaintrygować czytelnika i go zaskoczyć. Sprawia, że pomimo ujawnienia niektórych zdarzeń wcześniej, niż na ostatnich stronach powieści, jeszcze bardziej wzmacnia napięcie, gdyż opowieść mordercy dolewa przysłowiowej oliwy do ognia. Tak długo podtrzymywana seria zawsze rodzi obawy, że kolejny tom może być zbyt naciągany, ale nie w tym przypadku.

Zakończenie - zagadkowe, gdyż nie wszystko zostało wyjaśnione, a do tego pojawia się jeszcze ktoś, kogo Meyer uważa za niebezpiecznego typa, ale tylko my wiemy, kim on jest i jak rozegrały się opisywane finałowe sceny. W ten sposób pani Bonda dała znać, że to jeszcze nie koniec tej historii, więc z pewnością spotkamy się z Hubertem Meyerem po raz dziesiąty.


Recenzja tomu czwartego "Nikt nie musi wiedzieć"
Recenzja tomu piątego "Klatka dla niewinnych"
Recenzja tomu siódmego "Zimna sprawa"
Recenzja tomu ósmego "Kobieta w walizce"

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:




sobota, 3 maja 2025

Kwiecień plecień za nami i już maj

Kwiecień zachwycił swoją aurą, ciepłymi słonecznymi dniami i świeżością zieleniejących się drzew, krzewów, łąk, kwitnącymi kwiatami i wiosennymi zapachami. Był więc czas na spacery, ale też na książki czytane na świeżym powietrzu. Nawet nie zorientowałam się, że przeczytałam aż 19 książek, w tym dwa  e-booki (zdjęcie poniżej) i dwa poradniki oraz jedna publicystyka, po którą rzadko sięgam, ale tym razem taka propozycja do mnie dotarła, a chodzi o książkę "Obcy wśród nas". Natomiast napisałam 22 recenzje, gdyż w tym były trzy teksty dotyczące książek przeczytanych w marcu. 

Mój czytelniczy kwiecień zakończyłam książką "Byle dalej od Wszeborowa" i to jednocześnie było moje ROCZAROWANIE. I tu nie chodziło o zły styl, czy formę, ale o treść, która mnie zawiodła. Było nudnawo, bo działo się niewiele,  a zakończenie nijakie. Spodziewałam się po pani Tekieli czegoś bardziej romantycznego i poruszającego, ale tego nie znalazłam w tej książce.

Książki, które w kwietniu umieściłabym 

na pierwszym miejscu są dwie:

"Cena wolności. Spin-off Konsorcjum" 

za to, że się ukazała i nie zawiodła i  

"Mężczyzna, który rozmawiał z hienami", 

która była dla mnie zaskoczeniem, bo nie spodziewałam się, że mnie wciągnie. Ma wprawdzie dłuższe wprowadzenie, zanim do zbrodni doszło, ale czuć w niej powiew klasyki kryminalnej. 

Na półce już czekają nowości i nie będę wymieniała wszystkich. Niech to będzie niespodzianką, gdy będą ukazywać się ich recenzje. Pochwalę się tylko, że dotarła do mnie druga część trylogii "Cienie w mroku" pod tytułem "Projekt 1002", ale też "Dom astrologiczny", która to książka jest powieścią, a nie poradnikiem, ale też "W sercu porachunków", "Służąca diabła", a to zapewne początek majowych atrakcji.


ŻYCZĘ WAM WSPANIAŁEGO 

MAJOWEGO ZACZYTANIA!

Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (65) fantastyka religijna (2) fantasy (35) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (15) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (5) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (132) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (121) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (14) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (60) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (39) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (33) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (537) polski autor (664) polskie książki (583) poradnik (185) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (3) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (86) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (2) powieść z elementami grozy (4) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (6) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (15) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (3) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (355) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (40) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (8) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (56) thriller kryminalny (17) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (88) turystyka (15) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (61) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (24) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)