poniedziałek, 8 sierpnia 2022

1153. - "Lekcja francuskiego"


"Lekcja francuskiego"
P.J. Howard, Natalie Renard

Wydanie: I
Data premiery: 15 czerwca 2022 r.
Liczba stron 302
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Amare
Moja ocena: 6/6

„Sztuką nie jest kochać i żyć w spokoju, ale kochać i być u boku drugiej osoby również wtedy, kiedy wszystko przestaje być doskonałe.”

Miłość dopada dwoje osób czasami w niespodziewany sposób i potrafi nieźle skomplikować życie, łącząc ze sobą ich ścieżki. Bohaterowie książki pt.: „Lekcja francuskiego” doświadczyli tego na własnej skórze i przekonali się, że życie bywa przewrotne, ale jeżeli dwoje ludzi pragnie być ze sobą, to znajdą sposób na pokonanie wszelkich przeszkód.

Halvor Gastrell ma niespełna osiemnaście lat, ale jest już sławną celebrytką robiącą karierę w mediach społecznościowych. Na swoim instagramowym fanpage'u ma kilka milionów obserwatorów, współpracuje ze znanymi fotografami i ludźmi świata mody, realizuje się w modelingu, ale też aktorstwie. Z tym światem wiąże swoje życie i ma nadzieję na realizację swoich pomysłów i planów. Niestety, jej rodzice nie uważają, by była to dla niej odpowiednia droga, gdyż bardziej widzieliby ją bardziej prestiżowym zawodzie, jakim dla nich jest chociażby profesja prawnika lub lekarza. Za wzór wciąż stawiają jej starszą siostrę, Harper, z którą Halvor nigdy nie potrafiła się porozumieć. 

To wszystko sprawia, że trudno jej w pełni cieszyć się ze swoich osiągnięć. Gdy ją poznajemy, spędza właśnie czas w Brugii w Belgii, gdzie realizuje kolejny projekt połączony z sesją zdjęciową. Na drugi dzień zaplanowany ma powrót do rodzinnego San Francisco, ale jeszcze te ostatnie godziny planuje spędzić na odpoczynku. Jednak nie dane jest jej to zrealizować, gdyż przy wejściu do hotelu spotyka Masona Crosby, z którym spędziła już upojne chwile dzień wcześniej na wieczornej imprezie w hotelu. Już wówczas między nimi zaiskrzyło, co skończyło się namiętnym seksem w toalecie. Teraz postanawiają to powtórzyć, ale w dużo lepszych warunkach. 


Ich spotkanie miało być jednorazową przygodą i każde z nich myślało, że już nigdy się nie spotkają, bo przecież Belgię i San Francisco dzieli ogromna odległość, wiec teoretycznie nie ma dużej szansy na ponowne spotkanie. Zarówno Halvor, jak i Mason mają swoje życie, ale jeszcze nie wiedzą, że los pragnie spłatać im niezłego psikusa. Okazuje się bowiem, że on jest narzeczonym jej starszej siostry, Harper, a w dodatku w nowym roku szkolnym będzie nauczał  języka francuskiego w szkole, w której uczy się Halvor. Ona także nie jest do końca w porządku, gdyż w rodzinnym mieście czeka na nią jej chłopak, Sebastian.

Gdy los łączy ścieżki Halvor i Masona, nie spodziewają się, że to dopiero początek ich wspólnej drogi. Początkowo próbują walczyć z głosem serca i pożądaniem, mając na względzie plany związane ze swoimi związkami oraz opinię otaczających ich osób. Jednak ich uczucie okazało się silniejsze.


Sięgając po książkę napisaną przez panie Howard i Renard, wiedziałam, że ten duet pisarski to gwarancja dobrej lektury, o czym przekonałam się, czytając dwie części serii „Firestone MC” pt.: „Nie obiecuj niczego” i „Jesteś moją nadzieją”. I tym razem także panie nie pozwoliły spokojnie podążać za losami bohaterów. Oparły swoją opowieść o dość kontrowersyjny temat, jakim jest miłość i namiętność między uczennicą i nauczycielem, ale też różnica wieku, chociaż uważam, że ten aspekt nie jest tak istotny, gdyż Mason jest tylko 9 lat starszy od Halvor.

Bardzo zgrabnie połączyły kilka wątków, które poznajemy w narracji pierszoosobowej naprzemiennej, co ja osobiście bardzo lubię. Do tego zostały świetnie skonstruowane postacie, które mają bardzo wyraziste charaktery, dzięki którym od razu budzą się wobec nich określone odczucia. W obu przypadkach mamy tutaj wątek zdrady, ale jednocześnie ukazana została jej przyczyna, dlatego postrzegamy ją zupełnie z innej perspektywy, bez oceniania, a raczej zaczynamy rozumieć, dlaczego do niej doszło, zwłaszcza w przypadku Masona. Poznając bliżej Harper, nie było mi jej szkoda, a moja sympatia była po stronie Masona.


Wśród wielu osób tej historii to właśnie Harper zasługuje na uwagę, która jest tu ciekawie nakreśloną postacią, będącą przykładem skutków przekładania pracy nad prywatnymi sprawami i egoistycznego podejścia do życia. Dla niej ważniejsze jest to, czego oczekują rodzice, wizerunek w oczach innych osób, niż zadbanie o związek i uszanowanie woli partnera. W efekcie zbiera plon swoich decyzji oraz sposobu traktowania innych. Tym samym autorki pokazują, że w związku nie powinno być lekceważenia drugiej strony, gdyż prędzej lub później nie ma on szans na przetrwanie.

Panie Natalie Renard i P. J. Howard stworzyły niezwykle ekscytującą opowieść o miłości, która musi pokonać uprzedzenia, ograniczenia i przeszkody. Pięknie opisały rodzące się uczucie, działającą chemię między głównymi postaciami, seksualne przyciąganie, wzajemną fascynację i namiętność w bardzo wysmakowany i niewulgarny sposób. To powieść z podtestem erotycznym, ale nie skupia się ona nadmiernie na tym wątku, gdyż autorki zwracają uwagę na wiele życiowych zagadnień, z którymi możemy spotkać się na co dzień. Bez zbędnych szczegółów i przydługich opisów prowadzą nas przez kolejne rozdziały, dostarczając wielu emocji i zaskakując niejednokrotnie rozwojem sytuacji. Podkreślają, że miłość wymaga szczerości, wzajemnego szacunku, dbania o siebie nawzajem, liczenia się z drugą osobą, gdyż prędzej lub później któraś ze stron będzie miała dość złego traktowania. Kariera i realizacja marzeń jest oczywiście ważna, ale nie może to przesłaniać innych spraw, zwłaszcza gdy dwoje ludzi pragnie iść razem przez życie.

P. J. Howard to młoda pisarka pochodząca z Dolnego Śląska, dzieląca czas między rodzinną miejscowością a Wrocławiem, w którym studiowała filologię germańską. Główny obszar jej zainteresowań to przede wszystkim literatura kobieca i powiązane z nią uwarunkowania społeczne na przełomie dziejów. Prywatnie maniakalnie kupuje buty, stawia pierwsze kroki w makijażu, testuje odnalezione w odmętach Internetu przepisy kulinarne i udziela lekcji języka niemieckiego.

Natalie Renard także pochodzi z Górnego Śląska, która ze słowem pisanym ma do czynienia od najmłodszych lat. W codziennym życiu towarzyszy jej muzyka zarówno rodzimych, jak i zagranicznych wykonawców, na koncertach, których bawi się w towarzystwie męża. Od niedawna stawia pierwsze kroki w grafice komputerowej. Przy wyborze pseudonimu zdecydowała się użyć drugiego imienia, które lubi bardziej niż pierwsze.

Obie panie mówią o sobie, że są niepoprawnymi romantyczkami, amatorkami romansów i słowa pisanego, dotychczas hobbystycznie tworzące jedynie do szuflady. Zadebiutowały debiutujące w 2021 roku z książką "Nie obiecuj niczego". 


Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:

sobota, 6 sierpnia 2022

1152. - "A my zostajemy w Zielonej Górze"


"A my zostajemy w Zielonej Górze"
Zielona Góra, jakiej nikt się nie spodziewa
Mieczysław J. Bonisławski

Wydanie: I
Rok wydania: 2022
Wymiary: 240 x 170 mm
Okładka: miękka
Ilość stron: 68
Wydawca: Polskie Towarzystwo Krajoznawcze
Moja ocena: 5/6

„To miasto doskonale nadaje się do robienia kabaretu i opróżniania kolejnych beczułek.”

Czas wakacji i urlopów zachęca do podróżowania po kraju i świecie, by odpocząć, zrelaksować się po długim czasie pracy, a przy okazji zobaczyć interesujące miejsca, które skrywają wiele ciekawostek, tajemnic i historii zamkniętą w zabytkach i zakamarkach zwiedzanej miejscowości. W Polsce mamy wiele pięknych miejsc, które oferują nam mnóstwo atrakcji i opowiadają swoje dzieje. Jednym z takich wartych zobaczenia miast jest Zielona Góra, która słynie z corocznej imprezy odbywającej się w ramach Dni Zielonej Góry pod nazwą Winobranie. Odbywa się ona, co roku w połowie września i jest największą imprezą kulturalną ściągającą do Winnego Grodu rzesze miłośników aromatycznych lubuskich trunków. Właśnie w takim czasie spotkają się bohaterowie książki „A my zostajemy w Zielonej Górze.”

Sławomir, Paweł i Hubert mieszkają obok siebie w Zielonej Górze w przedwojennych, poniemieckich domach, które kupili od potomków powojennych osadników. Z powodu naciągającej czwartej fali pandemii covida coroczny korowód na Winobraniu się nie odbędzie, więc sąsiedzi postanawiają, wbrew ograniczeniom, spędzić każdy z dziewięciu wieczorów na mieście. Podążając za ich kolejnymi spotkaniami, zwiedzamy zakątki Zielonej Gór poznając jej historię i ludzi.


W dziesięciu gawędach autor słowami swoich bohaterów opowiada o minionym czasie, wspominając przeżyte lata, a przez to cofając nas do lat 50., 60.i 70. XX wieku. Przybliża nam postacie związane z Zieloną Górą, ciekawe miejsca, ale też uzmysławia zmiany, jakie zaszły w mieście przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Każda opowiastka odbywa się w kolejnym dniu tygodnia święta wina i ma charakter gawędziarski, w której główne postacie toczą między sobą dyskusje, ale też rozmawiają z osobami napotkanymi w czasie swojej wędrówki.

Rozpoczyna wszystko Gawęda 0, która jest rodzajem prologu wprowadzającego nas w tematykę książki, natomiast gawęda ostatnia ma charakter podsumowującego epilogu. Ta początkowa gawęda ma tytuł „O tym, skąd się wzięła Zielona Góra na waszym szlaku”, ale tego nie dowiemy się wprost, gdyż autor przybliża nam głównych bohaterów, ich idee spotkań i charakter miasta. W kolejnych rozdziałach wędrujemy ulicami Zielonej Góry, zaglądamy z Pawłem, Sławomirem i Hubertem do czeskiej piwiarni „U Szwejka”, poznajemy historię kolejarskiego zabytku, w którym po raz pierwszy przeprowadzono w 1945 roku kurs Strażników Ochrony Kolei dla polskich żołnierzy, odwiedzamy domy, z których korzystali kolejarze, spotykamy ciekawych mieszkańców związanych z historią miasta i kolejnictwem. Każda gawęda uzupełniona została archiwalnymi zdjęciami pochodzącymi z prywatnych zbiorów darczyńców oraz zasobów internetowych. Na czarno-białych fotografiach widać zatrzymane w kadrze historyczne chwile, które związane są z różnymi, historycznymi i  codziennymi wydarzeniami z życia zielonogórzan.


„A my zostajemy w Zielonej Górze” to rodzaj przewodnika, który został wydany z okazji 150 – lecia kolei w Zielonej Górze, ale też zapis obrazków z przeszłości, które miały miejsce w latach powojennych. Intencją autora było zainteresować zarówno mieszkańców Winnego Grodu, jaki i turystów do zatrzymania się i przyjrzenia miastu z nieco innej perspektywy, a młodych ludzi przekonać, by nie wyjeżdżali z niego, lecz związali z nim swoje życie. Książka ma tylko 68 stron, ale zawiera wiele ciekawostek o mieście, zwłaszcza jego kolejarskiej historii. Nie jest to jednak przewodnik, z którym można chodzić po mieście według wskazówek, gdyż nie ma w nim wyszczególnionych w osobnych akapitach, czy też rozdziałach zabytków czy miejsc. To raczej beletrystyczna opowieść o Zielonej Górze w formie krótkich epizodów, w których autor zdradza skąd się wzięła Zielona Góra na naszym szlaku, gdzie na jej obszarze znajduje się ziemia obiecana, gdzie znaleźć można zielonogórski „kościół pokoju”, ale też pokazuje inne oblicza znanych miejsc, chociażby udowadnia, że domy, z których korzystali kolejarze są wszędzie, o czym mieszkańcy nie wiedzą i nie dostrzegają ich piękna.

Książka została wydana w dużym formacie, na gładkim, białym papierze, ale niestety, wydrukowana zbyt małą czcionką, co jest męczące dla oczu. Uważam, że korzystniej by było, gdyby przewodnik miał mniejszy format, większe litery, a wówczas zyskałby na wyglądzie i komforcie czytania. Publikacja z pewnością zainteresuje osoby mieszkające w Zielonej Górze, którzy będą mogli odkryć swoje miasto na nowo i lepiej poznać jego dzieje. Natomiast turyści w swoich wędrówkach być może zaplanują wizytę w tej pięknej miejscowości, zakosztują zielonogórskiego wina i poczują klimat minionych wieków.

źr. zdjęcia:
gazetalubuska.pl
autor zdjęcia Jacek Katos
Mieczysław J. Bonisławski to działacz turystyczny, społeczny i gospodarczy, turysta, teoretyk zagadnienia oraz wieloletni prezes Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Był członkiem Rady Turystyki przy Prezydencie Zielonej Góry oraz członkiem Zarządu Polskiej Izby Turystyki Młodzieżowej w Warszawie. Jego pierwsze opowiadanie pt.: "Przyjaciele mojego dzieciństwa" wygrało w 1979 roku konkurs zorganizowany dla dzieci przez zielonogórską bibliotekę. Najnowsze jego dzieło pt.: "Nędzne nadzieje" zostało wyróżnione w XI edycji konkursu "Fantazje zielonogórskie."



piątek, 5 sierpnia 2022

1151. - "Amulet"

"Amulet"
Beata Olejnik

Wydanie: I
Data premiery: 5 lipca 2022r.
Liczba stron: 358
Wymiary: 121x195 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 5/6

„Wszystko jest w jakimś celu, nie istnieją przypadki. A każdy napotkany człowiek jest dla nas nagrodą, albo lekcją.”

Każdy z nas ma jakieś pragnienia, które chciałby zrealizować. Gdy osiągniemy ten cel wówczas może okazać się, że mimo spełnienia marzeń, nie czujemy się szczęśliwi. Doskonale odnosi się to do powiedzenia „uważaj, czego pragniesz, bo może się spełnić”, ale też do przesłania powieści „Amulet.”

Weronika Terlewska pochodzi z bogatego domu, w którym ma wszystko, ale ona woli skromne mieszkanko Maksa, z którym spotyka się w tajemnicy przed wszystkimi. Bardzo kocha swoich rodziców, oni ją także, ale nigdy nie mieli i nadal nie mają czasu na poświęcenie córce większej uwagi. Zwłaszcza matka jest osobą, której trudno się przeciwstawić, gdyż narzuca swoją wolę i zdanie innym. Rodzice prowadzą firmę kosmetyczną, która świetnie prosperuje i przynosi ogromne zyski, a więc otaczają ich luksusy, snobistyczni celebryci i majętni znajomi. To wszystko zaczyna pewnego dnia się sypać, gdyż w domu państwa Terlewskich zaczynają dziać się niepokojące zdarzenia wskazujące na to, że ktoś próbuje im zaszkodzić i doprowadzić do upadku. Tymczasem Maks zdradza Weronice swój sekret i wyjawia plany związane z wyjazdem za ocean, gdzie pragnie odszukać swoją rodzinę. Okazuje się, że Maks został adoptowany, gdy był małym chłopcem i teraz odzywa się w nim echo jego indiańskich przodków.

Maks nie potrzebuje zbyt wiele by być szczęśliwym. Jest skromnym, spokojnym młodym mężczyzną, dlatego ujął serce Wiktorii. Jednak w jego wnętrzu toczy się walka między miłością, a zewem krwi, który daje coraz bardziej o sobie znać.

Nazwisko pani Beaty Olejnik jest mi już znane, gdyż miałam przyjemność przeczytać jej dwie powieści: „W deszczu łatwiej ukryć łzy” i „Słone jabłka”, w których ujęła mnie zawsze zaskakującymi, nietuzinkowymi historiami, więc bez wahania sięgnęłam po jej najnowszą powieść.

Wspaniale czytało mi się tę historię, całkowicie w nią wniknęłam i dałam się porwać jej biegowi, mimo że dynamika wydarzeń nie jest zbyt szybka. Jednak w sposobie prowadzenia akcji i poszczególnych wątków jest szczególny urok, zwłaszcza wówczas, gdy wkrada się do niej lekki, magiczny nastrój związany z tajemniczym amuletem, jego działaniem i kulturą indiańską.

Powieść zaczyna się jak typowy romans, ale z każdą kolejną stroną wkrada się niepokój związany z incydentami w domu Weroniki. Jest to, więc powieść z niezwyczajną i nieoczywistą fabułą, w której poza zwykłymi, obyczajowymi epizodami wkrada się wątek kryminalny z delikatnym dreszczykiem.

Pierwsza kwestia, która wyłania się z opowiedzianej historii podkreśla, że jeżeli miłość jest prawdziwa, wówczas łączy dwoje ludzi nawet wówczas, gdy dzieli ich odległość, a wówczas tęsknota w sercu zawsze pozostanie, bez względu na nasze decyzje i okoliczności. Jednak czasami pojawiają się sytuacje, które zmuszają do dokonania wyboru między sercem, a rodzinnymi więzami. Z tego rodzaju dylematem mierzy się Maks, który nigdy nie czuł się dobrze w cywilizowanym świecie, ale w takim miejscu zatrzymało go gorące uczucie.

Z drugiej strony jego tęsknota jest silniejsza niż wszystko inne, więc postanawia pójść za głosem przodków pozostawiając za sobą dotychczasowe życie w nowoczesnym świecie. Tym samym autorka pokazuje, że nie zawsze to, czego pragniemy spełnia wszystkie nasze wyobrażenia i nie pozwala do końca czuć się szczęśliwym. Po początkowej euforii pojawiają się wątpliwości i nie da się zapomnieć tego, co się przeżyło i pozostawiło. Przeszłość zawsze będzie z nami i jeżeli staramy się od niej odciąć, to prędzej czy później uderzy w nas ze zdwojoną siłą, a wówczas ponownie staniemy przed życiowym wyborem. Zakończenie nie jest oczywiste, inne niż się spodziewałam, pozostawiające z refleksją nad tym, co czyni nas w życiu szczęśliwymi. Według mnie historia Maksa i Weroniki mogłaby się jeszcze toczyć i toczyć, gdyż przez nią po prostu się płynie, więc mam nadzieję, że pani Olejnik wróci jeszcze do tej historii, gdyż ma ona w sobie niezwykły urok i potencjał.

Beata Olejnik to urodzona w 1963 roku we Wrocławiu pisarka, która do tej pory opublikowała cztery książki „Jego tajemnica” „Sukienka w żyrafy". „W deszczu łatwej ukryć łzy” i „Słone jabłka”. Jej książki powstają pod wpływem spotkań z ludźmi, którzy chętnie się jej zwierzają a one ubiera ich historie w swoją wyobraźnię, by przekazać w nich swoje widzenie świata i problemy, z jakimi każdy z nas się spotyka, na co dzień. Pani Beata, poza pisaniem, uwielbia naturę, zwłaszcza góry, które często są tłem dla dziejących się w jej powieściach wydarzeń. Kocha też zwierzęta gdyż uważa, że są mądrzejsze od ludzi, z czym całkowicie się z nią zgadzam.


Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:




czwartek, 4 sierpnia 2022

1150. - "Rodzinny sekret" Tom IV


Rodzinny sekret
Seria z Adamem Floriańskim
Tom czwarty
Grzegorz Gołębiowski

Wydanie: I
Data premiery: 23 czerwca 2022 r.
Liczba stron: 282
Wymiary: 121x195 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 4/6

„Chęć bycia ze sobą i szczerej rozmowy o zwykłych codziennych sprawach buduje relacje. A dobre relacje są podstawą życia rodzinnego.”

Rodzina stanowi ważny element w życiu każdego człowieka. Wprawdzie funkcjonuje powiedzenie, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, ale nie ma chyba nikogo, kto nie doceniałby siły tkwiącej w tego rodzaju więzi. Czasami jednak tkwią w przeszłości niewyjaśnione sprawy lub ukrywane, które dopiero po latach wychodzą na jaw, a wówczas może być za późno, by wszystko sobie wyjaśnić. Bywa też, że budzi się w nas chęć poznania historii naszego rodu, a wówczas możemy odkryć nie jedną tajemnicę. Często odnalezienie powiązań między członkami rodu jest utrudnione, gdyż brakuje dokumentów lub świadków tamtych wydarzeń. Wówczas z pomocą może przyjść nauka, zwana genealogią, która w obecnych czasach korzysta z nowoczesnych metod, dzięki którym łatwiej jest odnaleźć poszczególnych członków rodziny. Ten wątek został wykorzystany w książce „Rodzinny sekret”


Marta Wielgórska niedawno skończyła 80 lat i od jakiegoś męczy ją sprawa rodzinnej tajemnicy, którą wyjawiła kiedyś siostra jej matki, cocia Krystyna. Historia sięga lat powojennych, dokładnie kilku miesięcy po zakończeniu wojny, gdy mama pani Marty była w ciąży. Kilkanaście lat później wyznała swojej siostrze, Krystynie prawdę o dziecku, które wówczas się urodziło. Teraz pani Marta, bojąc się, że zostało jej niewiele czasu życia, postanawia wyjawić ją swemu ukochanemu wnukowi, Sebastianowi i poprosić o pomoc w odnalezieniu jej rodzeństwa. Sprawa jest dosyć trudna, gdyż nawet nie wiadomo czy szukać mężczyzny czy kobiety, ani też nie zachowała się żadna dokumentacja z urodzin dziecka. Sebastian postanawia pomóc babci i zwraca się do eksperta w dziedzinie genealogii, Adama Floriańskiego, który prowadzi biuro genealogiczne cieszące się renomą ze względu na odnoszone sukcesy.

Na plan pierwszy tej powieści wyłaniają się państwo Floriańscy Adam i Anna, która jest w ciąży i przeżywa w związku z tym rozterki. Początki ich znajomości mogliśmy poznać w pierwszej części pt.: „Cień przeszłości", która była debiutem pana Grzegorza Gołębiowskiego. Kolejne wydarzenia w życiu Adama i Anny mogliśmy śledzić w książce pt.: „Dziedzictwo” i „Dług krwi”. „Rodzinny sekret” jest, zatem już czwartym tomem z udziałem warszawskiego genealoga i jego żony. Ja spotkałam się z nimi po raz pierwszy, ale na szczęście każdy z tomów dotyczy innej sprawy i stanowi zamkniętą całość.

Czytając opisy trzech pierwszych części zamieszczonych na stronie wydawnictwa Novae Res, wyraźnie zaznaczały się w nich wątki kryminalne związane z prowadzonym śledztwem, do którego był angażowany Adam Floriański. Tym razem czwarta część przypomina bardziej powieść obyczajową, w której zaznaczają się wprawdzie elementy sensacyjne, ale nie w przeważającym stopniu.


Pomysł na kolejną przygodę z genealogią zrodził się na podstawie historii pewnej rodziny, których losy autor poznał w czasie swoich badań. Pan Gołębiewski jest pasjonatem genealogii i swoje doświadczenia wykorzystał w swojej serii. Dzięki temu w formie beletrystycznej przybliżył nam specyfikę pracy nad poszukiwaniem rodzinnych śladów poprzez między innymi wykorzystanie wyników DNA pozyskiwanych od najbliższych członków rodziny. W ten sposób autor podkreśla ogromną rolę genealogii genetycznej w poszukiwaniu dalszych i bliższych rodowych korzeni.

Sięgając po tę książkę, spodziewałam się zupełnie innej historii, niż to, o czym nam opowiada autor. Wbrew pozorom główną postacią nie jest pani Marta, lecz Adam Floriański, na którym skupia się fabuła, ale poza nim pojawiają się jeszcze inne osoby, a wraz z nimi nowe wątki w badanej sprawie. Obserwujemy ich działania, problemy, ale też kolejne podejmowane kroki w prowadzonych badaniach, tok rozumowania prowadzący do poznawania tajemnic rodzinnych, które łączą w sobie w kilka wątków, które przez większą część fabuły biegną osobno. Jednak stopniowo każdy z epizodów zawiązuje się z innymi, tworząc sieć sekretów, które z niej się wyłaniają i wyjaśniają. Po przeczytaniu książki „Rodzinny sekret” pozostaje refleksja, że bez względu na czasy i okoliczności, więzy rodzinne są jednym z ważniejszych w naszych relacjach międzyludzkich.

Grzegorz Gołębiowski to urodzony 4 czerwca 1969 roku polski pisarz i ekonomista, doktor habilitowany nauk ekonomicznych, nauczyciel akademicki. Interesuje się genealogią i historią. Lubi kryminały. W styczniu 2018 r. zadebiutował powieścią „Cień przeszłości”. 

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



środa, 3 sierpnia 2022

1149. - "Za zakrętem" Tom II


Za zakrętem
seria z Joanną Grabowską
Tom drugi
Sandra Cicha

Wydanie: I
Data premiery: 3 sierpnia 2022 r.
Liczba stron: 320
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 130 x 205 mm
Wydawnictwo: Akurat (Muza)
Moja ocena 6/6

„Kłopoty będą zawsze, ale zwłaszcza wtedy musimy się trzymać razem, a nie chować ogon pod siebie i uciekać.”

Nasze życie potrafi nieraz tak pędzić i dostarczać nam różnych dramatycznych doświadczeń, że wszystko, co do tej pory znaliśmy, rozsypuje się pod wpływem niespodziewanych zdarzeń. Wówczas stajemy na rozdrożu, próbując na nowo stworzyć warunki, w których będziemy czuli się bezpieczni i szczęśliwi. Tak było u bohaterki książki „Za zakrętem”, której losy poznaliśmy już w pierwszym tomie pt.: „Zakręt”.

Ponownie towarzyszymy kurator Joannie Grabowskiej, która miesiąc temu wróciła do pracy, a trzy miesiące po burzliwych wydarzeniach opisanych w pierwszym tomie „Za zakrętem.” Teraz wydaje się, że nic już nie powinno zakłócić jej spokoju, gdyż nadal wykonuje swoje obowiązki zawodowe z pasją, u swego boku ma wspaniałego mężczyznę, relacje z byłym mężem układają się poprawnie, a winni jej nieszczęśliwych wypadków są w areszcie i w szpitalu psychiatrycznym. Jedyny problem dotyczy piętnastoletniej córki, Zuzy, która zaczyna wchodzić w fazę młodzieńczego buntu od momentu, gdy poznała cztery lata starszego od siebie Tomasza Sobolewskiego. Na szczęście bliźniacy, Franek i Borys, nie sprawiają kłopotów, więc Joanna stara się ponownie nawiązać więź z córką. Tymczasem do grona podopiecznych pani kurator Grabowskiej dołączają nowi mieszkańcy Grodziska Mazowieckiego, którym wyznaczony został nadzór. Jednym z nich jest Kacper Dąbrowski, który notorycznie opuszcza lekcje, a jego matka nie wykazuje tym zainteresowania. Drugim ciekawym przypadkiem jest rodzina Grzebieniów, w której partner wyszedł niedawno z więzienia posądzony o gwałt i przemoc. W międzyczasie toczy się proces oskarżonej o morderstwa, o których czytaliśmy w „Zakręcie”, więc ten wątek przewija się ze scenami z sali sądowej, w której toczy się proces.


Ten wątek nie jest zbyt mocno wyeksponowany, gdyż pojawia się, co pewien czas. Na plan główny wysuwają się zawodowe działania Joanny i jej problemy z córką, więc pierwsze rozdziały przypominają powieść obyczajową. Jednak już prolog sugeruje, że nie będzie to spokojna lektura, gdyż w mieście głośno jest o znalezionym nad jeziorem Charzykowskim w miejscowości Kopernica, ciele kobiety, która została zgwałcona. Prawdopodobnie jest to Magdalena Pobłocka, która zaginęła 14 sierpnia 2020 roku.

W zeszłym roku rozstaliśmy się z bohaterką książki „Zakręt” w dramatycznych dla niej okolicznościach. Epilog pierwszej części zapowiadał, że to nie koniec tej historii, więc z niecierpliwością czekałam na kontynuację. Pani Sandra Cicha wystawiła moją czytelniczą cierpliwość na prawie roczne oczekiwanie, więc ogromnie ucieszyłam się, gdy książka „Za zakrętem” pojawiła się na mojej półce. Swoim przebiegiem i sposobem prowadzenia poszczególnych wydarzeń dorównuje ona swojej poprzedniczce. Mamy tutaj więcej obrazków z życia zawodowego bohaterki, ale też spraw rodzinnych.


Większość fabuły biegnie spokojnie, równym tempem i tylko wyczuwalny jest niepokój, gdy pojawia się wątek kryminalny związany z grasującym w okolicy i w mieście przestępcą napadającym na młode kobiety. Jedną z nich jest Kalina Majewska, która chodziła do tego samego liceum, co Zuza. Autorka bardzo dobrze nakreśliła pracę kuratora sądowego zajmującego się sprawami nieletnich, pozwalając poczuć jej charakter, związane z tym niebezpieczeństwa i problemy. Joanna lubi swoją pracę i mimo ryzyka, wykonuje swoje obowiązki z pasją i zaangażowaniem, pragnąc pomóc podopiecznym zmienić życie na lepsze. Przez całą lekturę wyczuwalne jest delikatne napięcie, mimo że przez pewien czas nie dzieje się nic, co mogłoby wywołać uczucie lęku, a jednak towarzyszyła mi obawa, że za chwilę może się coś wydarzyć. Jednak z czasem to wrażenie się potęguje, gdyż zaznaczają się niepokojące epizody, które początkowo Joanna lekceważy.


„Za zakrętem” to udana kontynuacja serii o Joannie Grabowskiej, w której nie brakuje wielu charakterystycznych postaci, dramatyzmu, realności i codziennych problemów. Mimo dosyć miarowego, niespiesznego tempa, bez nagłych zrywów i zwrotów akcji, fabuła wciąga i intryguje. Pani Sandra Cicha umiejętnie wkomponowała w niej delikatny dreszczyk emocji budując wrażenie ciszy przed burzą, która wybucha w finałowym rozstrzygnięciu fundując nam silne, emocjonalne przeżycia. To opowieść o kobiecie godzącej swoją trudną pracę z obowiązkami domowymi, ale też o przyjaźni, relacjach międzyludzkich i miłości. Styl pani Sandry sprawia, że chętnie zagłębiamy się w lekturę, a po jej zakończeniu pojawia się żal, że dotarliśmy do ostatniej strony. Jednak w przypadku tej serii, autorka daje nadzieję na kontynuację, gdyż na to wskazują ostatnie zdania tej części.

Sandra Cicha to mieszkanka Chojnic, lokalna patriotka. Prowadzi ustabilizowane życie osobiste i zawodowe. Praca jest jej pasją. Uwielbia włoskie jedzenie, chorwackie plaże i czeskie piwo. Nie zaśnie bez przeczytania choćby jednej strony książki. Seria z Joanną Grabowską jest jej debiutem i to bardzo udanym.

Recenzja tomu I "Zakręt"


Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



wtorek, 2 sierpnia 2022

1148. - "Księga Dwóch Światów"


"Księga dwóch światów"
Karolina Kasprzak- Dietrich

Wydanie: I
Data premiery: 24 czerwca 2022 r.
Liczba stron: 308
Wymiary: 150 x 210 mm
Okładka: miękka
Wydawnictwo Studio Million
Moja ocena: 6/6


„Lepiej zrozumieć swoje błędy później niż wcale”.

Na nasze życie wpływ mają różne czynniki, a jednym z nich jest to, w jaki sposób postępowaliśmy w przeszłości, co nas wówczas spotkało, z jakimi ludźmi zetknął nas los i jak wykorzystaliśmy czas dany nam na Ziemi. Czasami nagromadzi się tyle problemów, że wydaje się, że ucieczka od nich jest jedynym rozwiązaniem. Bohaterka książki „Księga Dwóch Światów” przekonała się, że w życiu nic nie pozostaje bez poniesienia konsekwencji. Jeżeli nie stanie się to za życia, to z pewnością będziemy rozliczeni po odejściu z tego świata.

Maria Paszyńska jest młodą kobietą, ale ma za sobą niezbyt ciekawą przeszłość. Ma dość życia, czuje się niepotrzebna i bezwartościowa. Uważa siebie za złą osobę, która nigdy nie była dobrą matką. Jedenaście lat temu przyszedł na świat jej syn, Kuba, ale wychowuje go Sonia, jej starsza o piętnaście lat siostra. Maria została pozbawiona praw rodzicielskich, gdy jej dziecko miało kilka miesięcy. Uwielbiała zawsze robić to, na co miała ochotę, zwłaszcza korzystać z życia pełnymi garściami. Dużą rolę odgrywali w jej życiu mężczyźni, wobec których nie miała skrupułów. Często rozbijała małżeństwa, szantażowała kochanków, prześladowała ich żony, a nawet groziła. Pewnego dnia los się odwrócił i to ona wpadła w sidła mafijnych oszustów. W efekcie straciła wszystko, więc postanawia uciec z rodzinnego Gniezna do Niemiec, by tam rozpocząć nowy rozdział życia. Niestety, w trakcie podróży dochodzi do wypadku.


Pani Karolina Dietrich Kasprzak dała się już poznać, jako autorka doskonale odnajdująca się w kryminalnych powieściach, ale też romansach i jako  ekspert kosmetologii, a swoje doświadczenie przekazała w publikacji „Poradnik kosmetyczny, czyli jak prosto wyglądać bosko”, który ukazał się pod moim patronatem. Poza nim miałam przyjemność poznać sześć książek beletrystycznych autorki „Grabarz”, „Rodzina”, "Ratunku!”"Velveteen Youth", "Podstępna schizofrenia" i „Truciciel”, któremu także patronowałam.  Każda z nich była dla mnie zaskoczeniem i dostarczyła wiele, często skrajnych emocji, więc bez wahania sięgnęłam po siódmą powieść pani Karoliny, która nosi intrygujący tytuł „Księga dwóch światów”, a do tego przyciąga cudowną okładką sugerując nieziemskie doznania. I faktycznie tak jest, gdyż jej fabuła dzieje się w świecie spoza naszej percepcji postrzegania, a mianowicie po Drugiej Stronie Życia. Nie jest to jednak opowieść metafizyczna ani duchowa, chociaż i takie elementy się pojawiają. Autorka nie byłaby sobą, gdyby nie umieściła w niej wątku kryminalnego dostarczającego dodatkowych bodźców dla naszych emocji.


„Księga Dwóch Światów” jest lekturą z głębszym przesłaniem, skłaniająca do przemyśleń i zastanowienia nad sobą. Jej fabuła wyróżnia się zdecydowanie stylem i stworzoną historią. Nie przypomina żadnej innej, którą do tej pory dane mi było czytać. Charakteryzuje się nieprzewidywalnością, szybkimi zmianami sytuacyjnymi, wzbogacona o bardzo wyraziste, działające na wyobraźnię opisy i dosyć szybkim tempem akcji, która przyspiesza po początkowym wprowadzeniu w dotychczasowe ekscesy bohaterki, o których ona opowiada nam ze swojej perspektywy. Nie ma w niej scen erotycznych, mimo że Maria wspomina o seksualnych przeżyciach, ale oszczędza nam szczegółów.

To powieść, która łączy w sobie fantastykę z elementami parapsychologicznymi, kryminalnymi i duchowymi, ale występują one w nietypowej, oryginalnej formie. Po raz pierwszy spotkałam się z takim połączeniem, które dało niesamowitą mieszankę emocji i niespodziewanych zdarzeń. Historia w niej zawarta zabiera nas w przestrzeń pomiędzy życiem, a śmiercią, w której toczy się walka między dobrem i złem. Autorka daje bardzo wyraźnie poczuć działania obu tych sił, zestawiając mroczne sceny piekielne z poczuciem błogości, sielanki i szczęścia. Wskazuje, że zawsze mamy wybór, w którą stronę pójść, co zrobić, jak zareagować na jakąś sytuację, gdyż wszystko, co nas spotyka jest efektem naszych wyborów. Uświadamia, jak łatwo możemy dać się omamić negatywnym podszeptom i zabłądzić w gąszczu nienawiści. Ratunkiem dla naszej poranionej duszy zawsze jest miłość, która w tej powieści odnosi się do miłości rodzicielskiej, ale też do samego siebie.

źr. zdjęcia:
nakanapie.pl

Karolina Dietrich-Kasprzak  urodziła się w Gnieźnie, w rodzinie rzemieślniczej. Mieszka z rodziną we wsi Kalina koło Gniezna, gdzie mają własną stadninę. Poza tym wspólnie  z mężem prowadzi działalność gospodarczą, prowadzi salon kosmetyczny i punkt zakładów bukmacherskich w Gnieźnie. a w wolnym czasie, oprócz pisania, zajmuje się pielęgnacją ogrodu.  Pisanie pasjonowało ją już w dzieciństwie. W okresie licealnym powstało kilka wierszy i książek, ale tylko do tzw. szuflady. W końcu w dorosłym życiu odważyła się na publikowanie swoich powieści. Jej dumą jest książka, która została wydana w 2020 roku pt.: „Listy, dzienniki i pamiętniki” 


Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



poniedziałek, 1 sierpnia 2022

1147.- "Dom na Riwierze"


"Dom na Riwierze"
Natasha Lester

Wydanie: I
Data premiery: 13 lipca 2022r.
Data premiery angielskiej: 31 sierpnia 2021
Ilość stron: 450
Wymiary: 145 x 205 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginału: The Riviera House
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska
Moja ocena: 6/6

„Sztuka jest wszystkim, co mamy, kiedy zawiodą słowa, kiedy zawodzi ludzkość i kiedy my zawodzimy siebie nawzajem.”

Temat wojny pobudza wyobraźnię pisarzy i twórców filmowych, gdyż to były czasy pełne ludzkich nieszczęść, horroru i piekła na ziemi. Poznając tego rodzaju historie, warto też pamiętać o tych bohaterach, którzy nie brali bezpośredniego udziału w walkach na froncie, lecz swoją postawą i odwagą zasłużyły na upamiętnienie. Jedną z takich osób jest Rose Valland, która jest jedną z bohaterek książki pt.: "Dom na Riwierze".

Jest 1939 rok, tuż przed wybuchem II wojny światowej, której oddech czuć już w Europie. 

Éliane Dufor mieszka w Paryżu ze swoimi czterema siostrami, bratem i rodzicami, którzy prowadzą, z marnym skutkiem, kawiarnię. Dziewczyna do południa uczęszcza na zajęcia z historii sztuki, a po nich udaje się do Luwru, w którym pracuje na pół etatu. Niestety, wszystkie pieniądze zabiera ojciec i traci na upadającą działalność rodzinną. Do tego ojciec ukazuje często swój gwałtowny temperament, a matka niewiele może pomóc, więc obowiązki domowe i opieka nad rodzeństwem spoczywają na dwudziestoletniej Éliane. Jest jeszcze o rok starszy brat, Luc, który niewiele przykłada się do wsparcia siostry, ale mimo to łączą ich silne więzy. Pewnego dnia razem z nim pojawia się jego przyjaciel Xavier. Między nim i Éliane wkrótce rodzi się zainteresowanie i w efekcie uczucie. Poza miłością do siebie, łączy ich też miłość do sztuki. 


Éliane marzy, by kiedyś zostać malarką, a Xavier pomaga ojcu prowadzić galerię obrazów. Ich miłość jednak nie może w pełni zaistnieć, gdyż wojna nie zna litości i nie obchodzą ją czyjeś uczucia. W 1940 roku Paryż znajduje się pod okupacją potężnej armii niemieckiej. Naziści zaczynają kraść cenne dzieła sztuki bogatym Żydom i gromadzą wszystkie zdobycze w muzeum Jeu de Paume. Éliane zostaje w nim zatrudniona przez Niemców, by wraz z Rose Valland katalogować bezcenne dzieła. Obie kobiety podejmują się misji, która ma ocalić od zapomnienia sztukę wielkich mistrzów.

Ten wątek odsłaniany jest wraz z wydarzeniami, które mają miejsce w obecnych czasach. Autorka robi to naprzemiennie przeplatając wojenne epizody dziejące się w Paryżu z przeżyciami bohaterów przebywających na Riwierze Francuskiej, kilkadziesiąt lat później.


Remy Lang, która odziedziczyła dom znajdujący się na Francuskiej Riwierze, postanawia przenieść się tam na jakiś czas, by zregenerować siły i dojść do siebie po tragedii, jaka miała miejsce dwa lata temu. Wówczas jej mąż i córeczka zginęli w wypadku samochodowym, ale pamięć i cierpienie związane z tym nieszczęściem, nadal jest żywa i wywołuje ból. Odziedziczony dom znajduje się w Sant-Jaen-Cap-Ferrat nieopodal plaży, na której Remy poznaje dwóch braci Adama i Matta oraz jego niesforną, kilkuletnią córeczką Molly. Pozornie ta część sprawia wrażenie oderwanej, osobnej historii, ale wkrótce to się zmienia, gdyż Remy znajduje spis dzieł skradzionych w czasie II wojny przez nazistów i skatalogowanych w „Le Cataloglie Göering”, a wśród nich widzi obraz, który wisi na ścianie w  sypialni jej domu w Sydney. To sprawia, że badając tę tajemnicę poznaje fakty, o których nie miała pojęcia, a które prowadzą ją w przeszłość i łączą się z losami Éliane.


„Dom na Riwierze” to niesamowita opowieść, której fabuła oparta została na prawdziwych wydarzeniach, dlatego mieszają się w niej fakty i postacie znane z historii z fikcyjnymi wydarzeniami i osobami. Pani Natasha Lester doskonale przygotowała się do napisania tej powieści i wykonała ogromnie żmudną pracę, by przedstawić losy ludzi, którzy poświęcili swoje życie dla ratowania sztuki. Punktem wyjściowym w stworzeniu poszczególnych postaci, jak i całej historii była lektura pamiętnika „Le Front de L’art.”, ale po raz pierwszy autorka przeczytała o Rose Valland w książce napisanej przez Anne Sebbę pt.: „Paryżanki: jak żyły, kochały i umierały kobiety Paryża w latach 40.” 

Drugim materiałem, który stał się źródłem inspiracji był „Katalog Göeringa”, w którym poznała udokumentowaną grabież przez nazistów i od tego momentu zaczęła powstawać fabuła niniejszej powieści. W jej toku spotykamy kilka autentycznych nazwisk, obok których pojawiają się postacie fikcyjne. W słowie końcowym autorka dokładnie przybliża genezę twórczej pracy nad swoim dziełem, dając namiastkę tego, ile wysiłku włożyła w przygotowanie podłoża do napisanej historii. W efekcie powstała niesamowicie emocjonalna, dramatyczna, pięknie opowiedziana historia, z użyciem malarskich porównań, alegorii i metafor. Bardzo realistycznie oddaje atmosferę okupowanego Paryża, przeżycia ludzi, grozę tamtych dni, gdy nie wiadomo było, co przyniesie kolejny dzień.. Opisy często nawiązują do malarskich określeń, malując słowami to, co odczuwa Éliane patrząc na obrazy, ale też, w jaki sposób odbiera rzeczywistość, poznawane osoby i wydarzenia. Czuć w nich miłość do sztuki, uznanie dla talentu malarskiego i emocje, jakie artysta przekazuje poprzez swoje dzieło.


Całą paletę emocji wywołała część dotycząca okresu II wojny światowej, która została przez autorkę ujęta z nieco innej perspektywy, niż z reguły jest opisywane. Główny wątek obraca się wokół wielu arcydzieł malarskich znanych artystów, które w czasie wojny zostały przez Niemców skradzione i splecione z losami Éliane Dufor i jej rodziny, Rose Valland i Xaviera Laurenta. 

"Dom na Riwierze" to pobudzająca wyobraźnię, z nieoczekiwanymi zwrotami akcji, nietuzinkowa i poruszająca czułe struny duszy opowieść o dwóch kobietach, które dzieli przestrzeń czasowa, ale łączy sztuka i rodzinna tajemnica. Jej historia wbiła się w moją duszę ogromnym bólem, smutkiem, wzruszeniem, ale i tkliwością. Zarówno opowieść o wojennych czasach, jak i dziejąca się współcześnie wciągają w swój splot zdarzeń, przyspieszają bicie serca, wzbudzają liczne emocje, które wprawdzie mają całkowicie odmienny charakter, ale nie pozwalają spokojnie podążać za losami bohaterów. Autorka swoim sposobem snucia opowieści ożywia stworzone postacie, sprawia, że odczuwamy każde zdarzenie, odczucia intensywnie, wnikając w ich świat, w którym przyszło im żyć.

 Natasha Lester jest autorką bestsellerowych powieści przetłumaczonych na kilkanaście języków. Zanim zajęła się pisaniem, pracowała jako dyrektor marketingu w firmie L'Oreal. Kocha modę vintage, ilustrację modową i podróże do Paryża.



Książkę przeczytałam, dzięki portalowi 
oraz wydawnictwu


niedziela, 31 lipca 2022

1146. - "Spacer w deszczu"


"Spacer w deszczu"
Katarzyna Bester

Wydanie: I
Data premiery: 8 czerwca 2022 r.
Liczba stron 298
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo AMARE
Moja ocena: 6/6

„to, co dla jednego oznacza szczęście, 
może nie dać spełnienia komuś innemu”

Miłość chodzi własnymi drogami i nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się w życiu. Czasami przychodzi nagle, bez zapowiedzi, czasami przychodzi w spektakularny sposób, a czasami pojawia się w deszczowy dzień, tak jak w książce „Spacer w deszczu.”

Od 5 lat Scarlett żyje pod dyktando despotycznego męża, z którym wiązała kiedyś swoje szczęście. Teraz, w dniu ich kolejnej rocznicy ślubu, czuje się stłamszona, pozbawiona energii, wypełniona smutkiem i goryczą, niepotrafiąca cieszyć się życiem. Nie może liczyć na Martina, który wciąż poddaje krytyce wszystko, co ona robi stawiając na pierwszym miejscu  swoje ambicje i plany. Od jakiegoś czasu Martin opanowany jest chęcią posiadania dziecka tak bardzo, że nie bierze pod uwagę woli Scarlett wciąż zmusza ją do robienia badań na bezpłodność, kontroluje jej zachowanie i sposób odżywiania.  Scarlett jest tym zmęczona, ale wciąż ulega namowom męża, stosuje różne zalecane terapie, przyjmuje przepisywane leki, ale wszystko bezskutecznie. Martin nie przyjmuje do wiadomości, że wina może być po jego stronie i skutecznie unika zrobienia sobie odpowiednich badań. Ta sytuacja jest dla Scarlett męcząca, sprawia, że czuje się jak inkubator, a nie jak kochana żona i nawet już nie jest pewna, czy chce zostać matką. Nic dziwnego, że gdy pewnego dnia do księgarni, w której pracuje, wchodzi przystojny James o magnetyzującym spojrzeniu, budzą się w niej dawno uśpione pragnienia.


Pani Katarzyna Bester ujęła mnie już w zeszłym roku dwoma powieściami, a mianowicie „Mam coś Twojego” i „Romans pod choinkę”, które mogłam przeczytać i byłam nimi zachwycona, Jej fantastyczny styl sprawił, że przeczytałam obie z ogromnym zainteresowaniem i poczuciem satysfakcji. Tym razem także bez problemów zanurzyłam się w kolejną powołaną na karty książki opowieścią, którą pochłonęłam w jeden wieczór.

Autorka ponownie napisała rewelacyjną historię, w której poznajemy niezwykle charakterystyczne postacie z dobrze wykreowanymi osobowościami. Dotyczy to zarówno Scarlett i Jamesa, ale też osób drugoplanowych. Nie są sztuczni czy idealni, lecz ludzie realistycznie nakreśleni, którzy mają swoje wady, zalety i problemy. Szczególną sympatią obdarzyłam przyjaciółkę Scarlett, Paulę, która ujęła mnie celnymi ripostami, poczuciem humoru i umiejętnością rzetelnej, trafnej oceny sytuacji. Ogromnie polubiłam rodziców głównej bohaterki, którzy ją wspierają, bez krytykowania i moralizowania. Po prostu zawsze ich córka może do nich przyjechać, wyżalić się, wypłakać, a przy tym znaleźć pocieszenie. Są przy niej bez względu na decyzje, jaki podejmuje ich dziecko.


„Spacer w deszczu” to ujmująca, romantyczna i bardzo wciągająca opowieść, w której nie brakuje życiowych problemów, emocji, romansu, delikatnej erotyki, a to wszystko otoczone zostało zapachem książek, atmosferą Londynu, ale też Barcelony i Rzymu, dokąd zabiera nas w pewnym momencie fabuła. Porusza przede wszystkim problem toksycznych relacji, bezpłodności pokazując standardowe podejście do tematu, gdy najpierw jest podejrzewana o to kobieta, a dopiero potem mężczyzna. Najczęściej w powieściach poruszany jest temat kobiet, które pragną zostać matkami i przeżywają dramat niepłodności. W tej powieści nacisk pod tym względem pochodzi od mężczyzny, ale pokazane jest to tak, jak to nie powinno wyglądać. Ciąża cieszy, gdy jest wynikiem miłości, a nie zimnej kalkulacji, jak to robi Martin. Innym zagadnieniem jest fascynacja drugą osobą, która uświadamia, że można żyć inaczej i pokazuje jak naprawdę zachowuje się osoba zakochana. Motywem przewijającym się przez fabułę i będącym łącznikiem między Scarlett i Jamesem są książki, które on kupuje dla swojej siostrzenicy oraz praca wśród księgarskich półek.


Scarlett reprezentuje rzesze kobiet, które tkwią w związkach z przyzwyczajenia, nie potrafią zdecydować się na zmianę, mimo że nie są w nich szczęśliwe. Tłumaczą się  wspólnie przeżytymi latami i mają nadzieję, że ich małżeństwo będzie jeszcze szczęśliwe. Scarlett też na to liczy, ale zauważa, że nie wszystko jest tak, jak sobie to kiedyś wyobrażała. Wciąż przekonuje się, że Martin traktuje ją przedmiotowo, ale mimo to ciągle ma nadzieję, że to się zmieni. Tym samym zwraca uwagę na to, że o relacje w związku powinny dbać obie strony, gdyż małżeństwo nie powinno ograniczać drugiej osoby w realizowaniu jej pasji, tłamszeniu i ograniczaniu, lecz uwzględniać potrzeby i pragnienia każdej ze stron. Jeżeli stara się tylko jedna osoba, wówczas prędzej lub później wszystko rozpadnie się, niczym dom bez fundamentów.

zdjęcie z okładki
Katarzyna Bester jest autorką historii romantycznych, pikantnych i komediowych. Zadebiutowała w 2020 roku. Fanka kawy i letnich upałów. Na co dzień szczęśliwa właścicielka dwóch kocurów: Elvisa i Lokiego. Wolontariuszka fundacji pomagającej bezdomnym kotom. Czyta romanse oraz thrillery. W swoich książkach często wraca do Londynu, którym jest zachwycona. "Spacer w deszczu" to jej dziewiąta książka.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:


Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (33) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (14) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (131) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (59) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (37) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (31) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (529) polski autor (660) polskie książki (572) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (80) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (354) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (39) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (55) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (86) turystyka (14) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (60) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)