wtorek, 20 września 2022

1185. - "Długie beskidzkie noce"


„Długie beskidzkie noce”
Izabela Skrzypiec-Dagnan

Wydanie: I
Data premiery: 23 sierpnia 2022 r
Liczba stron: 352
Format: 140x205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Moja ocena: 6/6

„Jeśli uzdrowisz samą siebie, uzdrowisz wszystko wokół.”


Otaczamy się różnymi ludźmi, z którymi mamy bliższy lub dalszy kontakt. Z niektórymi się przyjaźnimy, a z innymi tylko jesteśmy w koleżeńskich relacjach, albo w całkiem bliskich i intymnych. Będąc z kimś w związku wydaje się, że znamy swoją drugą połówkę bardzo dobrze. Jednak czasami bywa tak, jak w przypadku bohaterki książki „Długie beskidzkie noce”, która przekonała się, że tak naprawdę nie znała swego ukochanego mężczyzny wcale, co w efekcie skończyło się dla niej pewnego dnia szokiem. Pozostał jej żal, niedowierzanie, poczucie winy.


Jaśmina Mazur przyjeżdża wraz z trzyletnimi bliźniakami Frankiem i Filipem do domu położonego w Dolinie Popradu. Ostatnio była tutaj ponad rok temu, we wrześniu i wydawało się jej, że jest najszczęśliwszą kobietą na świecie, gdyż był przy niej Konrad. Na drugi dzień jej dotychczasowe życie burzy się niczym po jakiejś ogromnej katastrofie, gdy dociera do niej, że jej ukochany mężczyzna, ojciec dwóch ich synów, nagle znika. Wkrótce dowiaduje się, że on doskonale się do tego przygotował, gdyż nie pozostawił po sobie żadnych śladów. Jakby go w ogóle w jej życiu nie było. Teraz ona wraca w miejsce, które kojarzy się jej z bólem, budzi wspomnienia, ale pomimo tego postanawia zamieszkać tutaj, by oczyścić swoje myśli i duszę. Po kilkunastu miesiącach od tamtego zdarzenia, nadal nie potrafi pogodzić się z odejściem Konrada, szukając jego śladów w Internecie i przy tym próbując żyć normalnie, mając na względzie dobro swoich dzieci. Jej serce jest jednak zamknięte na jakiekolwiek nowe związki, a nawet na najdrobniejszą bliskość.


Po przeczytaniu ostatniej strony powieści "Długie beskidzkie noce" stwierdziłam, że mam za sobą cudowną historię z niecodziennym klimatem, pełną emocji, poetyckich metafor, duchowych wskazówek i magii beskidzkich ścieżek. Rewelacyjnie napisana, prowadząca nas poprzez wiele emocji, nastrojów, pełnych bólu, cierpienia, zniechęcenia. Trudno mi było odłożyć ją chociażby na chwilę gdyż jej fabuła przyciągała mnie jak magnes. 

Poruszamy się w dwóch przestrzeniach czasowych poznając to, co działo się w życiu Jaśminy w przeszłości, naprzemiennie z obecnymi wydarzeniami. Autorka oznaczyła je bardzo wyraźnie poprzez określenie czasu wcześniejszych sytuacji jako „KIEDYŚ”, natomiast to, co dzieje się w teraźniejszości zostało nazwane miesiącami od listopada do marca. Poznajemy kolejne etapy związku z Konradem i rozpamiętywania przyczyn pozostawienia przez niego rodziny, stany emocjonalne w różnych okresach „żałoby”. 

Poza Jaśminą spotykamy w tej powieści kilka wspaniałych osób, które okazują się świetnymi przyjaciółmi. Przede wszystkim Kinga, serdeczna, oddana przyjaciółka, która zawsze ma dobrą radę, wspiera, dodaje otuchy swoimi mądrymi wskazówkami. Druga osoba to Maria, którą Jaśmina poznaje, gdy przeprowadza się w Beskidy. Maria jest kobietą pełną empatii, wewnętrznej mądrości i ze zdolnościami uzdrawiania poprzez modlitwę. Reprezentuje tutaj świat duchowy, energetyczną stronę naszego życia, pokazując, że wszelkie nasze doświadczenia odbijają się w naszym ciele i mają z nim szczególną więź.


Autorka w ujmujący sposób pisze też o tym, że czasami żyjemy z kimś bardzo blisko, tworząc związek czy też relację przyjacielską, a nagle okazuje się, że tak naprawdę niewiele o danej osobie wiemy. Okazuje się, że Jaśmina żyła w iluzji swoich wyobrażeń, biorąc to, co daje jej Konrad garściami, nie pytając o przeszłość, o której on nie chciał za bardzo opowiadać. W żadnym wypadku nie czuła ostrzegających sygnałów, nie zauważała, że dzieje się coś niedobrego, co w efekcie skończyło się rozczarowaniem. Sposób, w jaki on ją pozostawił stawia szereg pytań, na które Jaśmina próbuje znaleźć odpowiedź. Wciąż żyje przeszłością, wraca wspomnieniami do szczęśliwych chwil z Konradem, obsesyjnie wręcz poszukuje śladów jego bytności, pragnąc poznać prawdę o jego decyzji. Ich historia pokazuje, że każde działanie ma wpływ na inne osoby, gdyż nie jesteśmy sami. Takie zachowanie, jakie zaprezentował tu Konrad, rani nie tylko jedną osobę, ale ma też wpływ na innych, tym bardziej, gdy w związku pojawiają się dzieci.

„Długie, beskidzkie noce” to opowieść o podnoszeniu się po upadku, gdy nic nie cieszy, wszystko widzimy w czarnych barwach i nie potrafimy wyjść z zaklętego kręgu obwiniania się o rozpad związku. Wnikamy w umysł kobiety porzuconej, której cały świat runął, pozostawiając pustkę i mnóstwo pytań, a jednym najważniejszym z nich jest: dlaczego? 


Pani Izabela Skrzypiec-Dagnan jest dla mnie mistrzynią słowa, która w niezwykle zjawiskowy sposób potrafi nakreślić zarówno emocje, jak i piękno przyrody. Zauroczyła mnie swoim stylem i prowadzeniem mojej uwagi, która podążała za kolejnymi odkrywanymi epizodami. Posługuje się bogatym słownictwem, dzięki któremu bez problemu możemy poczuć każdy stan głównej bohaterki, zarówno mentalny, jak i duchowy. Jeżeli ona coś przeżywa, my robimy to razem z nią, jeżeli się zachwyca, dokładnie możemy to poczuć, jeżeli płacze, czujemy to namacalnie tak jak wyraźnie dociera do nas zapach i szum lasu czy też otula nastrój chwili. 

Używa określeń z eterycznym zabarwieniem, malując daną chwilę, czy zjawisko niczym obraz, chociażby pisząc o szumie drzew: „Drzewa szumią łagodnie, to nostalgiczna pieśń wygrywana w koronach strzelistych buków, w tle chórki zimozielonych sosen” albo o krzakach z drobnymi owocami: „Jakby ktoś otworzył szkatułkę z biżuterią i porozwieszał tu wszystkie swoje korale”, ale też o emocjach: „Tulę go w ramionach, łagodnie, jestem gotowa nasączyć go swoim uczuciem. Wypełnić dobrą energią i miłością.”

Zwraca też uwagę, że zbyt szybko pędzimy przed siebie, goniąc za różnymi swoimi pragnieniami, nie mając czasu na delektowanie się chwilą, docenienia otaczającego nas świata i jego piękna. To opowieść niosąca ze sobą ogromny ładunek emocjonalny wraz z refleksją nad ludzkimi słabościami, potęgą miłości, wybaczania, sensem życia i radzeniem sobie z wewnętrznym rozgoryczeniem i cierpieniem. Jednocześnie pokazuje, że najważniejsze jest, by w trudnych chwilach uleczyć najpierw siebie, swoją duszę, by wokół nas zapanował spokój, a wraz z nim wtargnęła miłość i szczęście.

źr. zdjęcia:
lubimyczytac.pl
Izabela Skrzypiec-Dagnan to urodzona w 1989 roku autorka takich powieści jak „Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe” i „Świetnie bawię się w Twoich snach”, które zostały ciepło przyjęte przez czytelników. Mieszka w małym, malowniczym miasteczku na południu Polski, gdzie spędza czas czytając, pisząc i malując. Jest historyczką sztuki, , laureatką konkursów poetyckich i prozatorskich, a prywatnie szczęśliwą żoną i matką. Uwielbia deszcz, górskie wędrówki i smutne wiersze.


Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



niedziela, 18 września 2022

1184. - "Twarz, którą pokochałam" Tom II - przedpremierowo

Pod moim patronatem
Recenzja przedpremierowa
Premiera 20.09.2022 r.



„Twarz, którą pokochałam”
seria: Mężczyzna bez twarzy
Tom drugi
Anna Wysocka-Kalkowska

WYDANIE: I
DATA PREMIERY: 20 września 2022 r.
OPRAWA: Miękka
WYMIARY: 148x210 mm
ILOŚĆ STRON: 226
WYDAWNICTWO: Psychoskok
Moja ocena: 6/6

„Cudownie jest czuć, że sprawiasz, że czyjeś życie jest lepsze.”

Mam za sobą trzy powieści pani Anny Wysockiej-Kalkowskiej i  i za każdym razem czytam jej książki z przyjemnością, dlatego bez zastanowienia podjęłam się patronowania jej kolejnej książce. Do tej pory poznałam przepiękną opowieść pt. „Taniec z motylami” i „Gdyby ocean milczał”, które miały zupełnie inny klimat, niż „Mężczyzna bez twarzy i „Twarz, którą pokochałam”, ale każda z nich pozostawiła po sobie niesamowite przeżycia.

Agata poznała w końcu twarz mężczyzny, którego znała tylko z wiadomości sms-owych. Poznaliśmy ją w tomie pierwszym, jako szczęśliwą żonę Tomka i matkę dorastającego syna. Wszystko zaczyna się chwiać, gdy pojawia się tajemniczy sms od nieznajomego mężczyzny. Mimo oporów i wątpliwości, kobieta podejmuje dialog, który teraz nadal trwa. Skrupulatnie ukrywa to przed mężem. Ten sekret zna tylko jej przyjaciółka Magda. Okazuje się, że im dalej Agata brnie w tę relację, tym trudniej się wycofać, a teraz jest to jeszcze trudniejsze, gdyż wie, jak Mateusz wygląda, a to nie ułatwia sytuacji. Wydaje się, że oboje nie mają wyjścia i nie potrafią zapanować nad swoimi pragnieniami i tęsknotą za sobą. Ich znajomość ma dalszy ciąg i wydaje się, że tak szybko się nie skończy. Wraz z ich historią towarzyszą nam losy przyjaciół Agaty: Magdy oraz Wiktorii, dziewczyny zmarłego Krzysztofa, a także Marcina, który organizuje wystawę obrazów namalowanych przez Agatę. Kobieta w końcu spełnia swoje marzenie prowadząc galerię i przenosząc na płótno swoje emocje.

tło graficzne do tekstu pochodzi z psychoskok.pl, 

Z niecierpliwością czekałam na kontynuację tej historii, która odbiega od standardowych schematów, jakie można spotkać we współczesnych romansach. Ma ona nieco inny charakter, niż część pierwsza. Jest bardziej refleksyjna, wypełniona przemyśleniami głównej bohaterki, rozterkami, moralną odpowiedzialnością, a pragnieniami duszy. Także tutaj każdy rozdział posiada tytuł, ale tym razem nawiązujący do pojawiających się emocji związanych z wydarzeniami w danym momencie.

Autorka z wrodzoną sobie wrażliwością opisuje mentalny stan kobiety, którą życie stawia przed wyborami między sercem a rozumem, bezpieczeństwem a chwilą zapomnienia, stabilnością i spokojem a wykradaniem chwil szczęścia. Zadaje pytania, skłaniając nad zastanowieniem się nad sensem miłości i jej znaczeniem dla każdego z nas.  Wraz ze śledzeniem toku myślenia Agaty zastanawiamy się, „Czym jest to uczucie” i jaką musi mieć ogromną siłę, skoro wpływa tak znacząco na nasze życie.

Zarówno pierwsza, jak i druga część tej dylogii to doskonałe studium kobiety targanej emocjami, namiętnością, szukającą odmiany w swoim dotychczasowym życiu. Wydaje się, że ma wszystko, co potrzebuje, a jednak kontynuuje znajomość, która wzbudza w niej skrajne uczucia. Z jednej strony kusi, by dać ponieść się namiętności, ciekawości, ale z drugiej odzywa się rozsądek, który pokazuje, co może stracić. Wszystko obserwujemy z punktu widzenia Agaty, głównie jej przemyślenia, która nadal romansuje z tajemniczym mężczyzną, który daje jej wrażenia przyprawiające o drżenie serca. Z jednej strony doskonale nasza bohaterka zdaje sobie sprawę, że rani i oszukuje Tomasza, ale z drugiej strony nie potrafi zrezygnować z targających nią emocji i pożądania. Ona pragnie poczucia, że jest dla kogoś ważna,  poczucia szczęścia, dawania komuś radości i sprawiania, że czyjeś życie nabiera blasku, a dla niej stanowi ogromny zastrzyk energii.
„Cudownie jest czuć, że sprawiasz, że czyjeś życie jest lepsze. Już na tym etapie znajomości, kiedy nie doszło jeszcze między nami do zbliżenia fizycznego, czułam, czuję, że zrobiłabym dla jego szczęścia naprawdę dużo. Myśl o tym, że on się uśmiecha, powoduje, że czuję radość. Czasami zamykam oczy i wyobrażam sobie, że leży zmęczony po pracy na kanapie i że właśnie ja mogę przy kryć go kocem, a on uśmiecha się beztrosko i już nic więcej nie potrzebuję. W tej jednej chwili mam wszystko.”
źr. zdjęcia: psychoskok.pl

„Twarz, którą pokochałam” to powieść, która pokazuje jak bardzo można pozwolić dać porwać się swoim wyobrażeniom, które weryfikuje życie. To niemiłosiernie prawdziwa, życiowa  opowieść o uśpionych pragnieniach, rozbudzonych namiętnościach i tęsknocie za prawdziwą miłością, nie zawsze jest idealna. Zarówno pierwsza, jak i druga część tej historii stanowiła dla autorki ogromne wyzwanie i było zupełnie nowym, ale też świeżym doświadczeniem, gdyż po raz pierwszy napisała powieść z tak dużym pokładem erotycznym. Jednak w wykonaniu pani Anny Wysockiej-Kalkowskiej są one oddane z malarską subtelnością, nie rażą ani nie wzbudzają negatywnych odczuć, gdyż są następstwem tego, co dzieje się między dwojgiem, pragnących siebie ludźmi. Kolorytu dodaję w niej wątek związany z malarstwem, które dla głównej bohaterki staje się sposobem na wyrażanie tego, co czuje i targających nią emocji. Autorka potrafi doskonale oddać tego rodzaju wrażenia, pokazać słowem to, co dzieje się na malarskim płótnie, dzięki czemu przed naszymi oczami wyobraźni pojawiają się obrazy tworzone przez Agatę. Doskonale czujemy jej emocjonalną burzę, pełną wyładowań erotycznych, pożądania i wybuch namiętności namalowany farbami.

źr. zdjęcia: psychoskok.pl

Od samego początku, gdy poznajemy dalsze losy relacji Agaty i Mateusza, wciąż pojawia się cała gama różnorodnych emocji, analiz zachowania poszczególnych postaci, poddawania słuszności podejmowania przez nich decyzji. Z reguły zdrada jest postrzegana w sposób jednoznacznie negatywny, coś niewłaściwego i niemoralnego. Tymczasem autorka rozebrała to pojęcie na części, pokazując tego rodzaju zdarzenie z zupełnie innej strony. Tym samym stawia pytanie czy warto poddawać się namiętnościom i burzyć swój dotychczasowy świat, ale też zastanawia się nad tym, co czujemy poddając się sile miłości, która nie wiadomo tak naprawdę, czy jest odwzajemniona. Zachęca, byśmy razem z bohaterką analizowali jej sytuację, zastanawiali się nad tym, czym jest miłość i czy daje ona prawo do podążania za głosem serca, gdy jesteśmy w związku z innym człowiekiem. Pokazuje, że miłość to uczucie, któremu trudno się oprzeć, gdyż jest ona nam potrzebna, byśmy mogli żyć w pełni.

Doskonałym podsumowaniem tej historii jest refleksja zamieszczona w słowie wstępnym „Uważam, że nawet miłość nieodwzajemniona jest darem, bo pozwala nam zrozumieć nasze człowieczeństwo, dotknąć duszy. Poza tym, czy jeśli w sercu pojawia się nowy człowiek, nie powinniśmy być za niego wdzięczni? Nawet, jeśli on nie kocha tak jak my, to jednak ubogaca nasze wnętrze.”

Recenzja części pierwszej „Mężczyzna bez twarzy”

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:

źr. tła graficznego: psychoskok.pl

sobota, 17 września 2022

1183. - "Pragnienia serc"




"Pragnienia serc"
Victoria Black



Wydanie pierwsze
Data wydania 26 sierpnia 2022 r.
Liczba stron 410
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8313-015-6
Wydawnictwo AMARE
Moja ocena: 6/6

„Wszystko może się skomplikować, gdy jedna karta zostanie źle ułożona.”

Patrząc na świat celebrytów, ludzi majętnych, milionerów wydaje się, że ich życie biegnie bez problemów. Często okazuje się, że pod tym zewnętrznym, sielankowym obrazkiem skrywają się ludzkie dramaty, o których nikt nie wie, poza najbliższymi osobami. Doświadczyli tego bohaterowie powieści „Pragnienia serc”, napisaną przez Victorię Black.

Evelyn Hudson kocha książki, zwłaszcza uwielbia czytać romanse historyczne, więc praca w największej bibliotece w Seatle jest dla niej czymś wymarzonym. Ma też za sobą sukces swojej pierwszej powieści i teraz czytelnicy oczekują kontynuacji zaczętej historii. Tymczasem młoda pisarka ma trudności z napisaniem kolejnej części i nie idzie jej to zbyt łatwo, gdyż brakuje jej weny, pomysłu i inspiracji.

Jace O’Connell pochodzi z rodziny, w której liczą się pieniądze, pozycja społeczna i nieposzlakowana opinia, dlatego musi podporządkować się stworzonym regułom, które są pielęgnowane w rodzinie od kilku pokoleń. Gdy go poznajemy, przychodzi ze swoją matką na spotkanie charytatywne do biblioteki, w której wykład na temat książek wygłasza Evelyn Hudson.


Od pierwszego spotkania dziewczyna robi na nim wrażenie, ale wkrótce okazuje się, że ich relacje muszą pozostać jedynie na poziomie przyjaźni. Dziewczyna ma bowiem swoje zasady, wśród których jest nieumawianie się na randki, nieszukanie związków i zbyt intymnej bliskości. Rudowłosa bibliotekarka skrywa sekret związany z wydarzeniami z przeszłości. Tylko nieliczne osoby znają jej tajemnicę i Jace do nich nie należy. 

„Pragnienia serc” to piąta z kolei powieść w dorobku pani Victorii Black, a moje trzecie spotkanie z jej twórczością. Wcześniej przeczytałam dylogię „Związani z lojalnością” - „Na tropie sensacji” i „Na krawędzi prawdy”. Każda kolejna stworzona przez nią historia udowadnia, że potrafi ona przykuć skutecznie uwagę czytelnika i każda kolejna książka warta jest przeczytania. Najnowsze dzieło tej autorki było dla mnie równie udane jak poprzednie spotkania z jej powieściami. Stworzyła ponownie niesamowitą historię z wielowątkową fabułą i wyrazistą galerią postaci, zarówno głównych, jak i drugoplanowych. Ich charaktery, sposób zachowania i podejście do innych wzbudzają określone, nie raz skrajne i silne emocje.

Przez większą część fabuła toczy się jak w zwykłych romansach, gdy poznajemy naprzemiennie przeżycia Evie i Jace’a, ich uczucia, walkę z samym sobą, swoimi wątpliwościami, bolączkami i demonami przeszłości. Oboje starają się zachować swoją relację w ramach przyjacielskich więzów, a przez to poznają się coraz lepiej. W pewnym momencie nadarza okazja, by się to zmieniło, gdy  zbliża się zjazd rodzinny O'Connellów, na którym ważne jest, by pokazać się z partnerką. Jace składa, więc swojej przyjaciółce propozycję udawania jego narzeczonej. Niech Was nie zmyli ten wątek, gdyż stanowi on jedynie punkt wyjściowy do ogromnie emocjonalnej opowieści. Wkrótce oboje przekonają się, że serca nie da się oszukać i prędzej lub później skrywane pragnienia muszą znaleźć ujście.


Wszystko zaczyna się zwyczajnie, według znanych schematów, które okazują się jedynie wstępem do bardziej złożonego, rozbudowanego, a tym samym niespodziewanego rozwoju sytuacji. Im dalej, tym  robi się coraz ciekawiej, a nawet wkracza w nią wątek kryminalny, który dodaje całości większego dramatyzmu i stanowi zagadkę do rozwiązania. Nie ma w niej śledztwa typowego dla tego rodzaju motywu, ani mnożenia zbieranych śladów, a jedynie informacja, o tym co się stało i jakie kroki podejmuje policja. Miałam swoje podejrzenia, co do sprawcy, ale i tak autorce udało się mnie zaskoczyć. Pokazuje tym samym, że czasami zbyt pochopnie oceniamy innych wydajemy opinię poprzez to, co widzimy, nie próbując poznać danej osoby lepiej.

Pokazuje, że wszystko, zależy od tego, jak postrzegamy siebie i co o sobie myślimy. Często problem tkwi w naszej psychice, gdyż wyolbrzymiamy swoje zmartwienia, tworząc o sobie niepochlebny wizerunek. Jeżeli pokochamy siebie i zaczniemy dostrzegać w sobie, to co najlepsze, wówczas nie będzie miało znaczenia, co ludzie o nas myślą. Oni zawsze będą oceniać, gdyż wiele osób patrzy na innych powierzchownie, nie znając historii danego człowieka. „Ci powierzchowni nie zrozumieją, ale wierz mi, zawsze tacy się trafią. Oceniają bez powodu. Jeśli pokażesz im dumę z tego, jaka jesteś, wytrącisz im z ręki ich jedyną broń: złośliwe komentarze.”

Autorka stworzyła opowieść, w której daje poczuć wiele emocji, ale też uświadomiła, że życie ludzi bogatych nie zawsze jest idealne. To ciągłe życie na świeczniku, obserwowane okiem kamer i dziennikarzy czyhających na każde potknięcie. Ogromnie dużo wysiłku wymaga nieustanne pilnowanie interesu firmy, kontrolowanie jej funkcjonowania i wciąż towarzyszące obawy o działania konkurencji.  W takich sytuacjach rodzina i jej potrzeby często schodzą na dalszy plan, a wszelkie ewentualne skandale, niestosowane zachowanie są skrupulatnie tuszowane.

Jace stara się w tym wszystkim odnaleźć cząstkę siebie i prowadzić normalne życie. Nie jest to łatwe, gdy ma się obok siebie wymagającego ojca, apodyktyczną, wiecznie niezadowoloną matkę i rozpieszczoną, nieliczącą się z nikim siostrę, które skutecznie potrafią zatruć każdy dzień swoimi pretensjami i pogardliwym, wywyższającym się zachowaniem. Jace, poza siostrą, ma jeszcze dwóch braci Milesa i Blake’a, planujących małżeństwo ze swoimi narzeczonymi.  


Styl autorki jest bardzo lekki, przyciągający uwagę, ujmujący, intrygujący i wciągający, dzięki czemu z łatwością wniknęłam w fabułę, przeżywałam razem z bohaterami ich dylematy, frustracje, radości, dobre i złe chwile, podążałam za kolejnymi epizodami, gdyż coraz bardziej sytuacja zaczęła się komplikować, a tym samym przyspieszać. Mamy w niej mnóstwo różnych reakcji, relacji międzyludzkich, wewnętrznych dylematów, intryg, tajemnic na tle, których autorka zestawiła różne wizerunki rodziny, charakterów, przyjaźni i podejścia do roli ojca i matki. Bardzo podobała mi się wzajemna relacja między braćmi i ich narzeczonymi, ale też celne riposty Evie, która nie poddaje się łatwo w starciach z siostrą i matką Jace’a.

Nie brakuje w niej oczywiście elementów erotycznych, ale nie ma ich zbyt wiele, nie są przytłaczające i nie stanowią głównego motywu powieści. Autorka bardziej skupiła się na budowaniu zaufania między partnerami, ich wzajemnej bliskości i otwarciu się na siebie. Poruszyła przy okazji kilka ważnych zagadnień, które determinują nasze życie, i nie raz sprawiają, że cierpimy. Przede wszystkim wyłania się kwestia podejścia do siebie i tego, co ludzie o nas mówią, wyolbrzymiania problemu i przejmowania się opinią innych. Pojawiają się też element związany z bezpłodnością, macierzyństwem, przemocą domową, akceptacji samej siebie oraz więzi rodzinnych. Zwraca uwagę na to, że prawdziwa miłość nie ocenia, nie oszukuje, jest szczera w każdym momencie i bazuje na zaufaniu. Dla niej nie liczy się jedynie wygląd, ale też to, co skrywa się w duszy drugiej osoby.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:


czwartek, 15 września 2022

1182. - "Jedna dobra chwila" Tom II


"Jedna dobra chwila"
Seria: Jedna dobra rzecz
Tom drugi
Aleksandra Rupińska

Wydanie: I
Data premiery: 13 sierpnia 2022 r.
Format: 121x195 mm
Okładka: miękka skrzydełkami
Liczba stron: 392
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 6/6

„Jedna dobra chwila nas nie naprawi, ale może pokazać nam, że możemy żyć inaczej”.

W życiu zdarzają się nam zarówno dobre, jak i złe rzeczy, jednak za każdym razem ważne jest, w jaki sposób to wykorzystamy. Nieszczęścia i trudne doświadczenia potrafią przytłoczyć dotkliwie, nie raz tak bardzo, że nie jest łatwo o nich zapomnieć. Czasami jedno niespodziewane, ale miłe zdarzenie, dobra wiadomość, osoba, którą lubimy czy jakieś inne, wprawiająca nas w dobry nastrój zbieg okoliczności, dodaje nam skrzydeł i potrafi zmienić nasze życie i o tym, między innymi, opowiada książka „Jedna dobra chwila”, która jest kontynuacją historii zaczętej w pierwszej części pt.: „Jedna dobra rzecz”


Gdy poznawaliśmy w niej losy Hrabiego i Nadii, towarzyszyli nam w tle między innymi Janek zwany Johnem i Alexander. Obaj wydawali się osobnikami wartymi bliższego poznania, jednak to Alexander był tym mężczyzną, który intrygował najbardziej. Małomówny, zamknięty w sobie, zdystansowany, tajemniczy, lojalny, silny, zawsze gotowy do ratowania przyjaciół z opresji i z rzadko goszczącym na twarzy uśmiechem stanowił zagadkę zarówno dla kolegów, jak i dla czytelników. Z tego względu było oczywiste, że druga odsłona serii nosząca tytuł „Jedna dobra chwila” bardziej przybliży nam osobowość Alexandra.

Jej fabuła zaczyna się tam, gdzie zakończyła się pierwsza część i już wtedy zobaczyliśmy nieco inną wersję Alexandra. Nieoczekiwane pojawienie się Emilii uruchamia u niego bolesne wspomnienia, których ślady nosi w duszy i na ciele do dziś. Skutecznie ukrywa przed wszystkimi swoją przeszłość, od której, jak się okazuje, nie można uciec. Emilia nie wie, że jest w jego sercu od 20 lat, ale dopiero teraz, po 14 latach od ich ostatniego spotkania pojawia się u niego ponownie nadzieja  na zdobycie jej serca. 


Smakowałam tę historię kawałek po kawałku, podążając za kolejnymi epizodami i nie czułam zniechęcenia czy przesytu. Dzięki naprzemiennej narracji Alexandra i Emilii poznajemy coraz lepiej obie postacie, ich sekrety, demony przeszłości, rozterki i przemyślenia. Zwłaszcza jest to ważne w przypadku Olka, który skrywa tajemnice związane z dzieciństwem, które wciąż tkwią w jego pamięci i dają o sobie znać w koszmarnych snach, co z kolei nie pozwala mu cieszyć się życiem i całkowicie otworzyć się przed ukochaną dziewczyną. Pani Aleksandra Rupińska ujęła jego odczucia w słowach, które bardzo dobitnie i prawdziwie oddają jego cierpienie, ale też obecne przeżycia, związane z Emilią, którą kocha od wielu lat. Okazuje się, że pod maską twardziela skrywa się niezwykle wrażliwa osobowość, ze zranioną i poszarpaną duszą. Tym samym autorka zwraca uwagę na to, że wszystko, co przeżywamy w swoim życiu, nawet w tych najwcześniejszych latach, ma ogromne znaczenie dla kształtowania ludzkiego charakteru i podejściu do wielu spraw w dorosłym życiu.


„Jedna dobra chwila” to kolejna udana powieść pani Aleksandry Rupińskiej, która rewelacyjnie pociągnęła wątki zaczęte w pierwszym tomie i precyzyjnie zaplanowała odpowiedni ciąg zdarzeń w życiu poszczególnych postaci. Ta część z początku wydawała się bardziej spokojna i zwrócona na stan emocjonalny bohaterów i ich psychikę, ale też bardziej romantyczna. Doszły jednak z czasem elementy, które podkręciły tempo, by w finałowych scenach zaskoczyć i przyprawić o przysłowiowe ciarki na plecach. 

Autorka z ujmującą lekkością i nutką romantyzmu opowiedziała o miłości, która czekała na swój odpowiedni moment, by zostać dostrzeżoną przez drugą osobę. Bardzo podobało mi się podejście do siebie bohaterów, który dostrzegli siebie. Obie części są po prostu świetne, wciągające i z fascynującą fabułą, która rozbudowuje się stopniowo, ale warto ją śledzić dla samej obserwacji rozwijającego się uczucia. Każda z nich poświęcona została innemu z trójki przyjaciół, więc stanowi w pewnym sensie zamkniętą całość. Jednak niektóre wątki łączą się ze sobą i w trakcie powstawania danej historii, pojawiają się nowe zagadnienia, które są zalążkiem nowego motywu opowieści. 

W tej części ogóle zniknęli Julia i Marcin, za to, jako drugoplanowa postać wyłonił się Johnny, czyli Janek (w pierwszej części pisany, jako John). Jego historia, to, co się z nim działo, jak i pewne dramatyczne zdarzenia  nie zostały wyjaśnione i całkowicie odkryte, więc liczę, że już niedługo pojawi się trzecia część, w której poznamy bliżej sekrety skrywane przez  Johnny'ego.

Aleksandra Rucińska pochodzi z  niewielkiej mazowieckiej miejscowości Młynarze. Jest absolwentką  Państwowej Szkoły Muzycznej w Ostrołęce oraz Wyższej Szkoły Administracji Publicznej mieszczącej się też w Ostrołęce. Pracuje w bibliotece, dzięki której może połączyć ścieżkę zawodową z pasją, gdyż uwielbia czytać książki. Poza nimi lubi też słuchać muzyki i grać na gitarze. Marzy o tym, by w swoich kolejnych powieściach połączyć beletrystyczną formę z muzyką. 

Recenzja pierwszej części "Jedna dobra rzecz"

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:


wtorek, 13 września 2022

1181. - "Jedna dobra rzecz" Tom I


"Jedna dobra rzecz"
seria: Jedna dobra rzecz
Tom pierwszy
Aleksandra Rupińska

Wydanie: I
Data premiery: 4 października 2021
Format: 121x195 mm
Okładka: miękka skrzydełkami
Liczba stron: 490
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 6/6

„Mówią, że dobro wraca. Wszystkie popełnione w życiu dobre uczynki są gdzieś zapisywane. Złe też. Dobre są jednak ważniejsze. Ozdabiają życie, sprawiają, że staje się ono lepsze, pełniejsze radości, bardziej istotne. Miło jest komuś pomagać, nawet po to, by móc sobie w czasie smutku i depresji przypomnieć, że nasze życie wcale nie jest pozbawione sensu.”

Powyższy cytat doskonale pasuje, jako puenta powieści „Jedna dobra rzecz”, która pokazuje, że wszystko, co się w naszym życiu dzieje, ma swój cel i sens. Niektóre zdarzenia w naszym życiu nie są miłe i pozostawiają trwały ślad w psychice. Dopiero z perspektywy czasu dostrzegamy, że nic nie dzieje się w życiu bez powodu. Jedno zdarzenie wyzwala kolejne, które w efekcie prowadzą nas do punktu będącego naszym przeznaczaniem i najlepszym, co może nam się przydarzyć.


Nadia Prószyńska była siedemnastoletnią, beztroską nastolatką, którą interesowało ukończenie  liceum, spotkania ze swoim chłopakiem, Mateuszem i przyjaciółmi Julką i Marcinem. Była, bo wiele się u zmieniło na przestrzeni kilku lat. Uważała siebie za wredną, gdyż potrafiła być arogancka, sarkastyczna i nieprzyjemna wobec innych. Nieczęsto zdarzało się jej powiedzieć komuś coś miłego lub też zrobić dobry uczynek, dlatego zdziwiła się sama sobie, gdy pewnego dnia pomogła bezdomnemu, z którym zderzyła się, idąc ulicą. 

Miesiąc później jej świat całkowicie się zawalił, gdyż wraz z Mateuszem uległa wypadkowi. On wyszedł z tego bez szwanku. Ona doznała ran na ciele, które nie bolały tak, jak te na duszy. Dwa lata później jej stan psychiczny nie jest najlepszy. Odcięła się od znajomych, unika ludzi, siedzi często w pokoju z zasłoniętymi oknami, by na siebie nie patrzeć. Jedynymi i jak się okazało, prawdziwymi przyjaciółmi, których nie udało się jej pozbyć, okazali się Julia i Marcin. Nadia stała się zamkniętą w sobie, zgorzkniałą, zniechęconą dziewczyną, która nie widzi dla siebie przyszłości. 

W dniu, w którym po raz kolejny ubolewa nad sobą, do jej drzwi puka ktoś, kogo zupełnie się nie spodziewała, a dzięki któremu trzy lata później jest już zupełnie inną, pełną werwy i empatii dziewczyną. Wraz z tym zdarzeniem pojawia się w jej życiu pewien przystojniak, którego imię zna tylko jego ojciec. Wszystkim innym, także Nadii przedstawia się, jako Hrabia. Ten pseudonim doskonale oddaje jego charakter oraz podejście do ludzi. On także ma swoje tajemnice i trudne przeżycia, które sprawiły, że stał się zatwardziałym draniem, którego od kilkunastu lat trawi nienawiść do ojca.


Niepozorna okładka i krótka notatka na końcu książki nie wskazywały, że zawarta w niej historia będzie tak poruszająca i emocjonalna. Dostarczyła mi ona mnóstwo wielobarwnych wrażeń, przeżyć, jakich się nie spodziewałam. Czytając, nie sposób się zorientować, że jest to debiut pani Aleksandry Rupińskiej. Jej umiejętność dobierania odpowiednich słów, by pokazać to, co czują bohaterowie, pozwala poczuć wyraźnie  ich rozterki i nastroje w danej chwili. Żeby nie było za słodko, napiszę, że nie wszystko jest idealne, chociażby w pewnym momencie miałam już przesyt zachwytu Hrabiego nad zaletami, wyglądem i urokiem Nadii i jego potoku słów o uczuciach, jakie nim targają. Podobnie było z Nadią. Jednak w zestawieniu ze wciągającą, ciekawie poprowadzoną fabuła, jest to niewielki minus, który nie przeszkadza w poznawaniu tej historii. Ujęła ich relacje w narracji naprzemiennej, więc otrzymujemy obraz tego, co dzieje się w ich otoczeniu, jak widzą daną sytuację, co myślą i dlaczego postępują w ten, a nie inny sposób. Poznajemy też stopniowo ich głęboko skrywane tajemnice, lęki i wewnętrzne dylematy.


Warto też zaznaczyć, że nie jest to erotyk, lecz romans z elementami thrillera, gdyż w pewnym momencie ktoś zaczyna zagrażać Nadii, poprzez tajemnicze przesyłki, telefony i dziwne zdarzenia. Fabuła została oparta na dwóch postaciach, czyli Nadii i Hrabią, ale tle obserwujemy równie fascynujące losy postaci drugoplanowych, których relacje i osobowości także wzbudzają zainteresowanie. Marcin, Julka, John, czyli Janek oraz Alexander są osobowościami, które dodają powieści barwnego charakteru. Zwłaszcza ten ostatni drugoplanowy bohater intryguje swoim stylem bycia od początku, gdyż jest tutaj najbardziej tajemniczą postacią, więc cieszę się, że poznam go bliżej w tomie drugim pt.: „Jedna dobra chwila”.


„Jedna dobra rzecz” to powieść o miłości, która leczy rany, usuwa demony przeszłości z duszy, rozjaśnia każdą chwilę i ma moc zmiany człowieka na lepsze. Autorka napisała historię, która niesie ze sobą głębszy przekaz, pokazując, że wszystko, co robimy wraca do nas, prędzej lub później. Jeden dobry gest wyzwala fale zdarzeń, które zmieniają nasze życie. Podkreśla też wagę zrozumienia drugiego człowieka i wybaczenia, gdyż każdy popełnia błędy, które wynikają z ludzkiej słabości i podejmowanych decyzji. Pokazuje też mechanizmy kształtujące nasz charakter, na który wpływ często mają wydarzenia z przeszłości. Z tej historii wyłania się wniosek, że nikt tak naprawdę nie jest do końca zły. W każdym tli się odrobinę dobra, które musi znaleźć odpowiedni zapalnik, by wybuchnąć z niepohamowaną siłą. A taką moc ma jedynie miłość.

źr. zdjęcia: nakanapie.pl
Aleksandra Rupińska urodziła się w 2000 roku, w małej miejscowości Młynarze, położonej na Mazowszu. Ukończyła Państwową Szkołę Muzyczną w Ostrołęce i weekendowo studiuje w Wyższej Szkole Administracji Publicznej w Ostrołęce.  Poza czytaniem uwielbia muzykę. Wolne chwile spędza, grając na gitarze. Jej marzeniem jest połączyć literaturę z muzyką w kolejnych powieściach, które bardzo chciałaby wydać.

Recenzja pierwszej części "Jedna dobra rzecz"

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



poniedziałek, 12 września 2022

"Mroczna obietnica" Tom II - zapowiedź

20 października 2022 r
premiera książki "Mroczna obietnica"
D.B.Foryś

źr. zdjęcia: strona autorska na FB D.B. Foryś

"Mroczna obietnica" to kontynuacja historii opisanej w książce "Mroczna pokusa". TUTAJ RECENZJA


Co się stanie, gdy mężczyzna z przeszłością pragnie dziewczyny pełnej nadziei, nigdy się nie podda?
o tym w
Powieści "Mroczna obietnica", która 
 z dedykacją, autografem, zakładką oraz małym upominkiem
już dostępna jest w przedsprzedaży

źr. zdjęcia: strona autorska na FB D.B. Foryś

Spokojne życie Kornelii i Alana zostaje brutalnie przerwane, kiedy dawny wróg znów daje o sobie znać. Mogą uciec lub wrócić do świata, o którym oboje woleliby zapomnieć. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że do gry wkracza ktoś jeszcze…

Wspólny cel sprawia, że zyskują potężnego sprzymierzeńca. Złość, śmierć, strach i ból podążają za nimi niczym cień, a marzenia o szczęśliwej przyszłości zaczynają się oddalać. Jeśli chcą być razem, muszą stać się bezwzględni jak ich prześladowca, inaczej przegrają wszystko.

Mafijne porachunki, pasja, pożądanie, fascynacja i złożona mroczna obietnica, 
której oboje za wszelką cenę pragną dotrzymać.

Ja już nie mogę się doczekać!
A Wy?


źr. zdjęcia: strona autorska na FB D.B. Foryś

sobota, 10 września 2022

1180. - „Zerwany układ” TOM I


„Zerwany układ”
Seria: Złamane serce
Tom pierwszy
Paulina Hanus

Wydanie: pierwsze
Data premiery: 13 maja 2022 r.
Liczba stron: 340
Format: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 6/6

„Życie nie jest usłane różami, to armagedon, w którym każdy musi sobie radzić sam.”

W natłoku wielu powieści z gatunku romansu, a do tego modnego ostatnio romansu mafijnego, trudno jest nie powielać niektórych schematów w danej historii. Autorka książki „Zerwany układ” także wykorzystała niektóre stałe i typowe elementy, które często pojawiają się w tego rodzaju opowieściach. Jednak mimo wszystko stworzyła oryginalną historię, w której nie wszystko jest przedstawione tak, jakbyśmy się tego spodziewali. Przede wszystkim śledzimy losy nietypowego trójkąta, w który wplątani są dwaj bracia i córka policjanta. Oni postrzegają ją jedynie, jako cel, który muszą zdobyć, by ich mafijna organizacja mogła realizować swoje zadania. Ona widzi to całkiem inaczej...


Olivia Wilczyk ma 24 lata i jest córką zastępcy komendanta policji.  Prowadzi zwykłe, codzienne życie studentki wyznaczane zajęciami na uczelni i imprezami z przyjaciółkami Werką i Majką. Gdy ją poznajemy, właśnie jedzie z nimi do klubu "Luna", by spędzić tam szalone godziny na parkiecie. Olivia ma cały czas wrażenie, że jest obserwowana i nie myli się, gdyż osobami, które mają ją na oku są Marcel i Daniel Martinez, którzy dostali zadanie od bossa mafii związane z tą dziewczyną.

Ona z początku nie wie dokładnie, z kim ma do czynienia i pierwsze z nimi spotkanie sprawia, że jej uwaga skupia się na starszym z braci, czyli na Marcelu. Zaczyna się pojawiać problem w momencie, gdy Marcel uświadamia sobie, że Olivia nie jest mu obojętna, ale zdaje sobie sprawę z tego, że nie może sobie pozwolić na wejście w bliższą relację z dziewczyną. To Daniel otrzymał zadanie zdobycia jej serca, ale idzie mu to opornie i nieudolnie. Wydaje się to dziwne, gdyż uchodzi on za zdobywcę damskich serc, a do córki komendanta podchodzi nieporadnie. Jego zadanie jest utrudnione, gdyż okazuje się, że Olivia jest odporna na jego urok, więc plan przedstawiony przez ojca braci Martinez zaczyna się rozsypywać i zmierzać w zupełnie niespodziewanym kierunku.


Bardzo polubiłam Olivię, która okazała się dziewczyną z charakterem, ale nie była zarozumiała czy też zbyt wybuchająca emocjonalnie. Zaimponowała mi w starciach z byłą dziewczyną Marcela, odwagą, ciętymi ripostami, ale też pewnością siebie, lojalnością i szczerością. Z kolei Marcel to facet myślący rozsądnie, z silnym charakterem, który mówi o sobie, że jest wprawdzie „człowiekiem, który odbiera innym życie i nie przestrzega prawa”, ale ma swoje zasady, wśród których najważniejsze jest niekrzywdzenie kobiet i dzieci. W struktury gangsterskie wprowadził go 7 lat temu ojciec, senior Diego Martinez, który rządzi przestępczym światkiem na Dolnym Śląsku. Co do Daniela, miałam mieszane uczucia, gdyż z jednej strony jest to sympatyczny, młody człowiek, który dopiero stawia pierwsze kroki w brutalnym świecie, natomiast potrafi być denerwujący w nie jednej sytuacji, gdyż często zachowuje się jak nieodpowiedzialny nastolatek.

„Nie zawsze to, co widzimy, jest prawdą.”


„Zerwany układ” otwiera nową serię pt.: „Złamane serce”, którą pani Paulina Hanus rozpoczyna swoją pisarską karierę. Uważam, że ma ona ogromne szanse stać się jedną z moich ulubionych autorek, po której powieści w przyszłości będę sięgała bez zastanowienia. To bardzo udany debiut tej młodej pisarki, której udało się napisać wciągającą, kilkuwątkową fabułę z niebanalnymi, charakterystycznymi postaciami i szeroką gamą emocji, które towarzyszą bohaterom, ale i nam, przez całą powieść. Odczuwamy ich odczucia i wrażenia dosyć namacalnie, gdyż narracja prowadzona jest z punktu widzenia Marcela i Olivii, więc znamy tylko część zdarzeń, tak jak oni. Jednocześnie autorka wrzuciła nas bez zahamowań w mafijną atmosferę, w której nie ma litości dla zdrajców czy nieuczciwych kontrahentów. Niejednokrotnie dziejąca się akcja mnie zaskoczyła lub wywołała dreszczyk niepokoju i napięcia, które towarzyszyło mi do ostatniej strony. Gdy do niej dotarłam, już najchętniej sięgnęłabym po kolejną część.

Zaczynając czytać tę książkę, wiedziałam, że nie wszystko zostanie w niej wyjaśnione do końca i trzeba będzie poczekać na dalsze tomy. Finał pierwszej odsłony serii pozostawia nas w zawieszeniu i oczekiwaniu na decyzje, jakie pojawiają się przed bohaterami w ważnym dla nich momencie. Jestem ogromnie ciekawa ich dalszych losów, dlatego mam nadzieję, że autorka nie każe nam zbyt długo czekać na kontynuację.

Paulina Hanus to absolwentka biotechnologii roślin, mieszkanka Wrocławia. Za swoją siłę uważa miłość, przyjaźń i rodzinę. Pierwszym krokiem do poznania duszących się w niej emocji było rozpoczęcie przygody z pisarstwem. „Zerwany układ” traktuje, jako lustro własnej osobowości. W swoim debiucie literackim starała się sprawnie połączyć gorące pożądanie z trzymającym w napięciu thrillerem.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:




Gatunki

E - booki (74) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (30) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (129) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (210) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (14) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (58) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (45) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (33) podróże (10) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (29) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (513) polski autor (656) polskie książki (552) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (145) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (40) powieść jednotomowa (72) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (349) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (38) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (158) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (53) thriller kryminalny (14) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (41) trailer (1) trylogia (84) turystyka (11) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (57) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)