Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Alegoria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Alegoria. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 sierpnia 2026

"Onirica" - nowa książka Wojciecha Kulawskiego

ZAPOWIEDŹ RECENZENCKA
21.08. 2026 roku
premiera nowej powieści
Wojciecha Kulawskiego
"O n i r i c a"


Zło tworzy zło i jednocześnie się nim karmi  

Kiedy w Lesie Młocińskim dochodzi do brutalnego zabicia znanego jasnowidza, Stanisława Janosza, rusza śledcza machina. A rusza z tym większym impetem, że znalezione przy zwłokach dowody zdają się świadczyć o tym, że w Warszawie zaczyna grasować seryjny morderca, wzorując się przy tym na działaniach innych słynnych zabójców, m.in. Zodiaka i Topornika z Nowego Orleanu.  

Komisarz Katarzyna Zdanowicz usiłuje prowadzić śledztwo, ale jednocześnie zmaga się z narastającymi problemami psychicznymi, które wywołała makabryczna śmierć jej męża.  Skazany za tę zbrodnię przebywa w warszawskim więzieniu, ale… czy rzeczywiście on ją popełnił? Katarzynę dręczą narastające halucynacje,  które dają podstawy do kwestionowania wyroku.

Czy jednak można wierzyć wizjom? Dlaczego jej dotychczasowy partner nie chce mieć do czynienia z dziwaczejącą koleżanką? Czy sprowadzona z innej jednostki śledcza istotnie będzie dla Katarzyny wsparciem? A przede wszystkim, co za brednie o złych siłach astralnych wygłasza Ludmiła – medium i zarazem przyjaciółka Stanisława?

Zabitych przybywa,  a odpowiedzi na pytania: „kto za tym stoi” i jakie są przyczyny zła, kryją się w wydarzeniach z przeszłości oraz, oczywiście, ludzkiej naturze.

Jesteście gotowi na mocne wrażenia?


sobota, 25 kwietnia 2026

[73/26] - 2011.: "Iskra w popiele"


"Iskra w popiele"
Paula Uzarek

„Działaj z serca. 
Serce nie może się mylić."

Wchodząc do starego domu np. w skansenie, czuję, jakby czas na chwilę zwalniał. Mam świadomość, że w zapachu drewna, skrzypieniu podłóg i chłodzie murów kryją się ślady ludzi, którzy tu żyli, a wraz z nimi ich emocje, gesty, spojrzenia. To właśnie one tworzą niepowtarzalny urok takich miejsc. Nieraz można usłyszeć, że istnieje coś takiego jak pamięć zaklęta w przedmiotach, w dotyku wygładzonej klamki, w pęknięciu na framudze, czy w popiele wygasłego pieca. Jakby każdy z tych drobiazgów przechowywał w sobie echo dawnych dziejów, ciche i uparte, czekające, aż ktoś znów je usłyszy.

Historia zawarta w powieści „Iskra w popiele” przypomina, że to, co minione, wciąż potrafi wpływać na teraźniejszość. Wystarczy odrobina wrażliwości, by usłyszeć szept przeszłości i pozwolić mu odmienić własną drogę.


Ruta Puchalska kupuje stary dom, w którym niegdyś działała słynna rodzinna piekarnia Korzennych. Wierzy, że właśnie tam odnajdzie spokój oraz odpowiedzi na pytania, które od lat nie dają jej wytchnienia. Jedną ze skrywanych tajemnic jest los jej dziadka Juliana, który pewnego dnia po prostu zniknął. W opuszczonym domu Ruta odkrywa zamurowany Piec Chlebowy, a to znalezisko porusza w niej ukryte pragnienia. Postanawia przywrócić mu życie i odbudować dawną piekarską tradycję.

Nieopodal tego miejsca znajduje się piękny, zabytkowy pałacyk należący do Igora Krukowskiego, który postanawia przywrócić budynkowi dawną świetność. W tym celu zatrudnia Rutę, które jest konserwatorką zabytków. Od pierwszych chwil jest nią zafascynowany, gdy widzi, jak ona potrafi wsłuchiwać się w przeszłość, ekscytuje się każdym detalem architektonicznym i wystrojem. Ruta zdaje się wyczuwać ich energię, słyszeć to, co próbują jej przekazać, a ona w pełni okazuje im swoje serce, uwagę i wrażliwość. Dotyczy to także starego chlebowego Pieca, z którym nawiązuje nietypową, coraz silniejszą więź. Wydobywające się z niego dźwięki układają się w słowa będące subtelnymi wskazówkami prowadzące ją coraz głębiej w historię rodziny i w samą siebie.


Nie potrafię dobrać odpowiednich słów, by w pełni oddać, jak bardzo poruszyła mnie ta historia. To jedna z tych opowieści, które wciągają nie tylko fabułą, ale też atmosferą — tak gęstą, że niemal czuć ją na skórze. Uwielbiam, gdy obok realistycznych wydarzeń i codzienności pojawiają się elementy tajemnicy i sprawy, które trudno wyjaśnić. Ta subtelna magia, ledwie wyczuwalna, a jednak obecna w każdym geście, przedmiocie i wspomnieniu, nadaje książce wyjątkową głębię i niepowtarzalny klimat. Właśnie ten balans między tym, co namacalne, a tym, co nieuchwytne sprawił, że historia tak mocno mnie wciągnęła. Z jednej strony mamy zakorzenioną w rzeczywistości opowieść o rodzinie, relacjach i przeszłości, z drugiej — aurę czegoś niewytłumaczalnego, co przenika przedmioty, miejsca i wspomnienia.


Opowieść prowadzona jest w narracji trzecioosobowej, ale ukierunkowanej na pokazanie perspektywy Ruty i Igora, ale też … Pieca Chlebowego. Pani Uzarek tchnęła w niego życie, pokazując jego duszę w pięknych, subtelnych, a zarazem przejmujących słowach. Czytając o nim, jego odczuciach, emocjach i przemyśleniach, czułam jego energię, odczuwałam niemal fizyczną obecność, jakby nie był tylko przedmiotem, lecz żywym świadkiem historii, który pamięta więcej, niż ludzie chcieliby przyznać. Każdy opis pulsuje ciepłem dawnych dni, bólem utraconego czasu i cichą nadzieją na odrodzenie. Niemal czuć zapach chleba, słychać trzaskanie w kominie i huczenie wiatru, a także ciężar wspomnień, które w nim pozostały.

Ta część opowieści ogromnie mnie poruszyła i uświadomiła, jak z pozoru martwy przedmiot może w tej historii pulsować życiem. Piec reaguje na obecność ludzi, ich emocje i powracające wspomnienia. Jego perspektywa jest delikatna, niemal poetycka, a jednocześnie nasycona ciężarem minionych lat. Staje się pomostem między przeszłością a teraźniejszością łącząc pokolenia Korzennych, przechowując ich sekrety i przypominając, że dom to nie tylko mury, lecz także pamięć, która w nich drzemie.


„Iskra w popiele” to historia o niezwykłym klimacie i magiczną otoczką, która otula zapachem świeżego chleba, ciepłej szarlotki, jabłoniowego sadu i ciepłem ogniska. Ta atmosfera nie jest jedynie tłem, lecz pełnoprawnym elementem opowieści, który koi, wciąga i porusza, sprawiając, że każda scena pulsuje ciepłem i emocją. Autorka zaskakuje tym, jak naturalnie i wiarygodnie prowadzi tę nietypową narrację. Nie ma w niej sztuczności ani przesady. Piec nie jest bajkowym tworem, lecz symbolicznym nośnikiem historii, i właśnie dlatego jego obecność tak porusza. Pojawia się wrażenie dotykania czegoś intymnego, czegoś, co zwykle pozostaje ukryte: emocjonalnego sedna rodzinnej opowieści.

Trudno mi tutaj wszystko ująć, bo powieść ma kilka wątków, a każdy z nich jest na swój sposób angażujący i dopracowany. Pani Paula Uzarek prowadzi je z lekkością i wyczuciem, dzięki czemu żaden nie dominuje nad pozostałymi, a wszystkie splatają się w jedną, wielowymiarową historię. Mamy tu opowieść rodzinną, poruszający wątek romantyczny, nutę magii ukrytą w przedmiotach, symbolach, gestach, zwyczajach i miejscach. Każdy z tych elementów wnosi inne emocje: ciepło, niepokój, wzruszenie i ciekawość. Razem tworzą historię, od której trudno się oderwać i która ogrzewa, niczym żar ze starego pieca, który ponownie ożył.



Egzemplarz książki otrzymałam od portalu

Wydanie: I
Data premiery: 13.03.2026r.
Ilość stron: 296
Wymiary: 125 x 195 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-66767-07-2
Wydawnictwo: Alegoria
Moja ocena: 6/6


sobota, 27 grudnia 2025

[224/25] - 1936.: "Cienie w mroku" Tom III - "Pas Szahida"



"Pas Szahida"
Seria „Cienie w mroku”
Tom trzeci
Wojciech Kulawski

„Oto, co człowiek jest w stanie zrobić 
drugiemu człowiekowi…


Po tym, co zaserwował mi autor w dwóch pierwszych tomach trylogii „Cienie w mroku”, z niepokojem i dreszczykiem napięcia oczekiwałam finałowego tomu „Pas Szahida”. Trudno bowiem było przewidzieć, z czym przyjdzie się mi mierzyć emocjonalnie, bo wydaje się, że już w powieści „Rzeźbiarz kości” i „Projekt 1002” osiągnęło apogeum natężenia wrażeń. Bohaterowie przeszli wiele dramatycznych sytuacji, więc wciąż towarzyszyła mi obawa, co jeszcze może im się przytrafić. Tym czasem okazuje się, że pan Kulawski potrafi jeszcze bardziej podkręcić nasze doznania i docisnąć nasze nerwy do granic możliwości, co wyraźnie jest wyczuwalne w ostatniej części pt.: „Pas szahida”, w której nie ma chwili spokoju.


Trudno też cokolwiek napisać o fabule w tej odsłonie serii, by nie ujawnić za dużo, więc uznałam, że mogę jedynie oprzeć się na tym, co zawiera blurb na okładce. Wynika z niego, że Tomasz Wetliński, Mateusz Dafner i Nadia Ukwiał wyszli z trudnej sytuacji, w jakiej znaleźli się na końcu drugiej części „Projekt 1002” i teraz rozwój wydarzeń zaprowadził ich do Wielkiej Brytanii. Bardzo sugestywnie napisany prolog daje przedsmak tego, o co toczy się gra, a finał tego wszystkiego trudno było przewidzieć.

Pan Wojciech Kulawski zdobył już sobie ugruntowaną pozycję w świecie pisarzy, którzy mają mocne pióro. Za każdym razem serwuje nam historie, która nie wiadomo jak się skoczy, czego się za chwilę spodziewać. Jego umysł i wyobraźnia chodzi naprawdę krętymi ścieżkami, więc nie sposób spokojnie czytać jego opowieści. Do tego pisze tak, że czuć każdą emocję, reakcję, odczucie i wrażenia zmysłowe. Odpowiednio zastosowane słowa trafiają w czułe punkty, docierają do naszej wyobraźnie dając obraz tego, co się dzieje na kartach książki.


Czytając, wciąż miałam w myślach pytanie, dlaczego ten tom ma taki a nie innych tytuł. Po dotarciu do jego końca, uświadomiłam sobie, że to w nim się dzieje, a wraz z tym obejmujące mnie rosnące napięcie trzyma mocno do ostatniej strony w uścisku, niczym tytułowy pas szahida. który jest w rzeczywistości nie tylko narzędziem terroru, ale przede wszystkim potężną metafora nieuchronności zdarzeń.

W finale trylogii „Cienie w mroku” pas szahida staje się zatem symbolem destrukcyjnej siły tajemnic z przeszłości, które, raz zdetonowane, nie pozostawiają miejsca na kompromisy. Autor, niczym konstruktor kamizelki wypełnionej ładunkami wybuchowymi i groźnymi materiałami wypełnił fabułę drobnymi, ostrymi detalami i zwrotami akcji, które w momencie finałowej eksplozji wgryzają się w nas coraz najmocniej.

Także tytuł całej serii jest ogromnie trafny, „Cienie w mroku”, bo właśnie w mrocznej przeszłości tkwią tajemnice, ludzie i wydarzenia, o których ludzkość nie ma pojęcia, a zło wciąż wyciąga swoje macki, mimo upływu lat. To mrożący krew w żyłach obraz tego, co jest w stanie zrobić człowiek drugiemu człowiekowi w imię władzy i pieniędzy jest przerażający. Budzi się bowiem w nas świadomość realności tego rodzaju zdarzeń poraża jeszcze bardziej, gdyż pojawia się myśl, że taki scenariusz mógłby się wydarzyć naprawdę. Jak zawsze autor prowadzi wszystko z dobrze zaplanowaną skutecznością, nie pomijając niczego i nie pozostawiając nic przypadkowości.


Pan Wojciech Kulawski wnikliwie pokazuje również, jak w sytuacji skrajnego zagrożenia zaciera się granica człowieczeństwa. W określonych warunkach empatia, moralność i współczucie schodzą na dalszy plan, a na pierwszy wysuwa się czysty instynkt przetrwania. Bohaterowie podejmują decyzje, których w normalnych okolicznościach nigdy by nie zaakceptowali, co prowadzi do bolesnych, ale bardzo wiarygodnych konsekwencji. Ta obserwacja ludzkich zachowań nadaje powieści dodatkowej głębi i zmusza czytającego do refleksji nad tym, jak cienka jest granica między cywilizacją a pierwotnym odruchem walki o życie.

Historia jest ogromnie poruszająca, pełną zwrotów akcji, suspensu, działająca na zmysły, wchodząca do głowy w postaci obrazów, jakie są opisywanie, więc na pewno nie jest to lektura łatwa, ale skłaniająca do zastanowienia się nad ludzką naturą. Dotyka spraw, które miały miejsce, ale zostały one wplecione w fikcyjną fabułę. Zgodnie z tym, co napisał zaczynając pierwszy tom: zależy mu na tym, by odnaleźć w tej trylogii więcej niż na pierwszy rzut oka jest widoczne. I faktycznie tak się dzieje.

Recenzja tomu I "Rzeźbiarz kości"
Recenzja tomu II „Projekt 1002”

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorem i wydawnictwem



Wydanie: I
Data premiery: 14.11.2025r.
Ilość stron: 576
Wymiary: 125 x 195 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-66767-88-1
Wydawnictwo: Alegoria
Moja ocena: 6/6



wtorek, 27 maja 2025

[97/25] - 1810. „Cienie w mroku” Tom II


„Projekt 1002”
Seria „Cienie w mroku”
Tom drugi
Wojciech Kulawski

„Śledztwo jest ważne, 
ale człowieczeństwo ważniejsze”

Wydarzenia z pierwszego tomu serii „Cienie w mroku” pozostawiły po sobie piętno w psychice bohaterów, ale też w naszych, czytelniczych. Trudno zapomnieć obrazy, jakie autor opisał w części pt.: „Rzeźbiarz kości”, a ciąg dalszy zapoczątkowanej w niej historii możemy śledzić w powieści „Projekt 1002”. Nie za dużo mogę napisać o jej fabule, gdyż trudno czegokolwiek nie zdradzić, więc mogę jedynie ujawnić to, co można przeczytać na okładce książki. W drugiej odsłonie trylogii życie bohaterów jeszcze bardziej się komplikuje. Ponownie muszą zmierzyć się z psychopatycznym umysłem i zagadką śmierci osób, które kiedyś były związane z socjalistycznym systemem i dla niej służyli pracując przy tajnym projekcie.

Akcja rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie rozstaliśmy się z bohaterami, których śledztwo doprowadziło wprawdzie do rozwiązania niektórych spraw, ale sami znaleźli się w takiej sytuacji, której nie wiadomo, czy uda im się wyjść. Nic dziwnego, że niektórzy z nich mają po prostu dość. Gdy pojawia się więc propozycja od Nadii Ukwiał – inspektora z Komendy Wojewódzkiej w Katowicach, postrzegają ją jako uwolnienie się z traumy i zła, którego skutki odczuwają. Jednak okazuje się, że zamiast spokoju, wdeptują w jeszcze większe bagno, a prowadzona sprawa sięga daleko w przeszłość do czasów PRL-u.


W pierwszym tomie pan Kulawski zdradził, że inspiracją do napisania trylogii „Cienie w mroku” był informacja o projekcie prowadzonym w latach 50. i 60. XX wieku przez Amerykanów. Miał on na celu badanie możliwości sprawowania kontroli nad ludzkim umysłem. Oczywiście było to zamierzenie ściśle tajne, ale i tak dowiedzieli się o nim Sowieci, którzy uruchomili swój projekt. Cofamy się w czasie do lat 60. XX wieku poznając wydarzenia związane z postaciami, które też pojawiły się w „Rzeźbiarzu kości”. Przewijają się one z tym, co dzieje się współcześnie, więc konieczna jest zatem znajomość pierwszego tomu cyklu, by mieć ciągłość wydarzeń.

Ta historia nie jest podobna do żadnej innej, więc trudno przewidzieć, co wydarzy się a chwilę i jaki będzie miało to finał. Trudno opisać emocje, jakie towarzyszyły mi w czasie tej lektury, bo autor skutecznie podnosi natężenie emocji i wrażeń, jakie towarzyszą przy kolejnych epizodach.


Przerażające jest jednak to, do czego zdolny jest człowiek. Czy jednostkę gotową na takie czyny można jeszcze nazwać człowiekiem? Opisane w Projekcie 1002 eksperymenty wywołują niepokój, a Kulawski przedstawia je wyjątkowo plastycznie, ukazując bezwzględność chorej ideologii. Inną kwestią, która mną wstrząsnęła, było ukazanie transformacji zwykłego człowieka na psychopatycznego mordercę, którego poznaliśmy w pierwszej części. Tam dowiedzieliśmy się jak bardzo jego osobowość uległa degradacji po tym, gdy widzieliśmy efekty jego psychopatycznego umysłu, ale dopiero teraz mamy pełniejszy jego obraz: makabryczny i budzący grozę.


Pan Kulawski po mistrzowsku wnika w nasze umysły tworząc obrazy poszczególnych wydarzeń, stanów emocjonalnych poszczególnych osób i okoliczności, w jakich się znajdują. Udziela też przy okazji wielu informacji związanych z wiedzą badawczą, naukową i psychologiczną. Widać, że doskonale przygotował się do napisania tej historii, gdyż z niesamowitą wprawą porusza tematy związane z dziedzinami, które pojawiają się w książce, zarówno od strony naukowej, jak i psychologicznej. Wykazał się też umiejętnością tworzenia skomplikowanych matematycznych obliczeń, dedukcji i łączeniem wszystko w jedną logiczną całość.

I właśnie dlatego trylogia Cienie w mroku przyciąga jak otchłań, z każdym kolejnym tomem coraz mocniej pochłaniając czytelnika w swoje mroczne odmęty. Każda część odsłania coraz więcej, pogłębiając tajemnice,  robi się ona coraz bardziej przejmująca, pogmatwana i budząca grozę. ale mimo to wciąż nie docieramy do sedna tej historii. Do tego autor zostawia nas w momencie, w którym nie wiadomo, jaki los  czeka bohaterów. Jednak jedno jest pewne, ale na pewno będzie to następna opowieść pełna mocnych, trudnych do zniesienia emocji, ale wiem, że warto poczekać.

Recenzja tomu I "Rzeźbiarz kości"
Recenzja tomu III "Pas Szahida"

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorem i wydawnictwem




Wydanie: I
Data premiery: 26.04.2025r.
Ilość stron: 520
Wymiary: 125 x 195 mm
Okładka: miękka
ISBN: 
978-83-66767-82-9
Wydawnictwo: Alegoria
Moja ocena: 6/6


sobota, 28 grudnia 2024

[195./24] 1710. - „Cienie w mroku” Tom I


„Rzeźbiarz kości”
Seria „Cienie w mroku”
Tom pierwszy
Wojciech Kulawski

"W mroku czają się cienie martwych i żyjących. 
Nie wiesz, które z nich są groźniejsze."

Umysł ludzki to niesamowita maszyna zdolna do niewyobrażalnych działań wznoszących naszą cywilizację na coraz wyższy poziom, potrafiący analizować, wnikać w czyjeś emocje, tworzyć, współodczuwać i widzieć więcej. Jednak umysł potrafi też być mroczny, bazujący na niskich instynktach, morderczych energiach, chodzący dziwnymi, niezrozumiałymi i przerażającymi meandrami mentalnych ścieżek. I dokładnie ta różnorodność jest wyczuwalna w najnowszej książce pana Wojciecha Kulawskiego pt.: „Rzeźbiarz kości”.

Pan Wojciech Kulawski napisał już kilkanaście książek, z których ja przeczytałam pięć i uważam, że to najlepsza z jego dzieł, jakie miałam okazję poznać.  Śledzę jego twórczość od kilku lat, odkąd przeczytałam jego książkę „Meksykańska hekatomba". Każda jego powieść to bomba emocji i niespodziewanych akcji przyprawiających o dreszcze niepokoju. Jednak tego, co zaserwował mi w pierwszej części serii „Cienie w mroku”, zupełnie się nie spodziewałam.


Nie będę się rozpisywać o fabule, gdyż już blurb książki ujawnia dwa ważne motywy, które początkowo biegną obok siebie, by połączyć w pewnym momencie swoje ścieżki i razem tworzą niesamowicie wciągającą, skomplikowaną, mroczną, momentami nawet przerażającą opowieść. Trudno ją spokojnie czytać, gdyż wciąż coś się dzieje, a grożące niebezpieczeństwo wyczuwalne jest niemal na każdym kroku. 

Po raz kolejny pan Kulawski pokazał, że jest skutecznym i utalentowanym rzeźbiarzem naszych umysłów, gdyż plastycznie je kształtuje tak, że dajemy się ponieść fali emocji, jakie wyłaniają się na poszczególnych stronach. Opisuje wszystko z pietyzmem, bardzo dobitnie i precyzyjnie tak, że czuć każde drgnienie mięśni, poczucie strachu, zagrożenie i złowieszczy nastrój. Misternie splata poszczególne wątki, wodzi za nos, stawia przed nieoczekiwanymi zwrotami akcji, otaczając to wszystko coraz mroczniejszą i cięższą atmosferą, która wciąga w swoje nurty, niczym wir rzeki porywający swoje ofiary. Do tego autor wykazuje się ogromną znajomością matematycznych zawiłości, gdyż ten element ma tutaj bardzo istotne znaczenie. Podobnie jest z faktami, na podstawie których stworzył tę serię, ujawniając historyczną prawdę, którą nie każdy zna. 

To majstersztyk pisarski, w którym autor prowadzi naszą uwagę w wielu kierunkach, dając pole dla wyobraźni, rozruszania szarych komórek, skłaniając do zajrzenia w mroczne rejony ludzkich zdolności intelektualnych i refleksji nad naturą człowieka. Zgrabnie wrzucone w fikcyjną fabułę fakty skłaniają do własnych poszukiwań i zwracają uwagę na sprawy, o których niewielu ma pojęcie. Poznajemy wiele spraw z przeszłości bohaterów, ale też z historii Jaworzna, w którym istniał obóz pracy. Stworzona historia ma zatem  solidne podstawy, o których autor pisze w swoim wstępnym słowie.

Pan Kulawski robi koktajl  wstrząśnięty i tym razem dokładnie zmieszany z wieloma odcieniami, w którym odbijają się wszelkie warstwy dające razem niesamowite doznania mentalne. Wrzucił do niego kryminalne kostki, dreszczyk grozy, mrok thrillera, ale też obyczajowe krople i odrobinki romansu, a to razem tworzy niesamowity zestaw smaków.  Poszczególne wątki wyłaniają się jak tytułowe cienie z mroku przeszłości, by otoczyć nas swoimi oparami, które wciąż robią się coraz gęstsze. 


W „Rzeźbiarzu kości” spotykamy różne umysły i zostały nam one doskonale nakreślone. Powieść wrzuca nas w specyficzny labirynt ludzkiego umysłu, pokazując, do czego zdolny jest człowiek i to na różnych poziomach. Dostrzec można, że z umysłem jest tak jak z nożem, który można użyć do różnych celów. Nożem możemy na przykład posmarować sobie kromkę chleba, ale też zabić. I podobnie jest z umysłem, dzięki któremu możemy normalnie funkcjonować, ale też są takie umysły, które mają ponadprzeciętne zdolności, ale też takie, które w swojej chorej wersji potrafią zgotować drugiemu człowiekowi piekło. 

Tą pierwszą częścią autor zaostrzył mój apetyt na kolejne części, chociaż aż się boję, co może mi jeszcze zaserwować, po tym, jak zakończył ten pierwszy tom i pozbawił życia osoby, o których bym nie spodziewała się, że tak skończą. Zmierzając ku ostatniej stronie miałam wrażenie, że wszystko się uspokaja, mimo że jeszcze nie poznaliśmy odpowiedzi na niektóre pytania. Już miałam nadzieję, że badana sprawa zmierza ku końcowi, a tu nagle ostatnia fraza pozostawia mnie z myślą pytaniem:  „Naprawdę???” 

Tuż po zamknięciu ostatniej strony jestem w osłupieniu, oszołomieniu, rozgoryczeniu, złości i w stanie, który wprawia w niedowierzanie,  z bijącym z niepokoju sercem i burzą emocjonalną, która po prostu wywala wszelkie korki gwarantujące spokój. To sprawia, że czekam na kontynuację z podekscytowaniem i niepewnością tego, co może się wydarzyć, a znając twórczość pana Wojciecha Kulawskiego, może wydarzyć się wszystko.

Recenzja tomu II "Projekt 1002"

Recenzja tomu III "Pas Szahida"



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorem i wydawnictwem


Wydanie: I
Data premiery: 22.11.2024r.
Ilość stron: 480
Wymiary: 125 x 195 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-66767-72-0
Wydawnictwo: Alegoria
Moja ocena: 6/6


piątek, 8 listopada 2024

Nowy kryminał Wojciecha Kulawskiego! - zapowiedź

22 listopada 2024 r. 
premiera trylogii kryminalnej
Wojciecha Kulawskiego
"CIENIE W MROKU"



Pierwsza część cyklu opatrzona tytułem "Rzeźbiarz kości" zapowiada się naprawdę interesująco i mrocznie!

Wojciecha Kulawskiego nie trzeba nikomu przedstawiać, gdyż czytelnicy już nie raz mieli  okazję przekonać się, że jego kryminały są ogromną dawką emocji. W swoim dorobku  ma kryminały, thrillery i horrory. Zadebiutował w 2010 r. w wydanej przez Portal Literacki antologii „Przedświt” dwoma opowiadaniami „Rąbanko” i „Pojedynek na szosie” . Autor m.in. 6-tomowej serii o prokuratorze Marianie Suskim (cz.1 Lista sześciu, 2017 r.),  dwóch książek sensacyjno-przygodowych z archeologiem  Timem Mayerem "Syryjska legenda" i "Meksykańska hekatomba"  oraz niedawno wydanego thrillera "Humbug" i  "Rok 2022".

Laureat licznych nagród i wyróżnień w konkursach literackich m.in. Poznań Fantastyczny, Literacki Debiut Roku, Międzynarodowy Festiwal Kryminału, Japan Fest.


Oto opis pierwszej części trylogii:

W mroku czają się cienie martwych i żyjących. 
Nie wiesz, które z nich są groźniejsze.

Podkomisarz Mateusz Dafner z dość mętnych powodów przeniesiony z Krakowa do Jaworzna początkowo budzi wśród lokalnych funkcjonariuszy niechęć, lecz z czasem zyskuje sympatię i sojuszników. Wspólnie usiłują rozwiązać tajemnicę odnalezionych szkieletów uformowanych w kuriozalne rzeźby (m.in. Gwiazdę Dawida i swastykę). Rozwijające się powoli śledztwo prowadzi w przeszłość i zatacza coraz szersze kręgi.


Do stojącego kilkadziesiąt kilometrów dalej starego domu wprowadza się Tomasz Wetliński, informatyk uzależniony od liczb i liczenia. Mężczyzna odnajduje w piwnicy pomieszczenie, którego ściany zapisane zostały matematycznymi wzorami, cztery gry planszowe oraz inne dziwne pamiątki. Okazuje się, że stary dom jest czymś w rodzaju rebusu-pamiętnika pozostawionego przez poprzednich właścicieli. Tomek, wraz z nowo poznaną przyjaciółką (urzędniczką w gminie, a z wykształcenia matematyczką), usiłują zrozumieć pozostawiony przekaz.

W pewnym momencie oba wątki splatają się, a wiejąca z nich groza narasta…

Tajemnica, która nie miała prawa zostać odkryta. Tajny projekt badawczy, makabryczna zbrodnia i pytanie o granice człowieczeństwa. Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o tym, co kryje się głęboko w nas i może być bardzo niebezpieczne. 
 Renata Przybysz (Diabeł poleca)

Ta książka zabierze Cię w sam środek szaleństwa, ludzkich dramatów i chorych umysłów. Nie zamykaj oczu, to dopiero początek. 
Patrycja Pilarska (books_in_blood1)

Niezwykle wciągający kryminał, w którym kluczową rolę odgrywają zagadki zakodowane przed laty. Tajemnica przeszłości, którą chcielibyśmy odkryć wraz z bohaterami, wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć przez długie godziny po odłożeniu książki. 
Luiza Pańczyk (Vaconafa)

Już można ją nabyć w trwającej PRZEDSPRZEDAŻY


Wydanie: I
Ilość stron: 480
Wymiary: 125 x 195 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-66767-72-0
Wydawnictwo: Alegoria



Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (34) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (14) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (5) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (132) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (59) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (37) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (31) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (531) polski autor (661) polskie książki (575) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (83) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (2) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (3) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (355) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (39) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (8) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (56) thriller kryminalny (16) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (87) turystyka (14) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (60) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)