niedziela, 30 czerwca 2024

Zaczytany początek lata - czerwiec podsumowanie

 

i jeden e-book z gatunku fantasy


Jak widać czerwiec wypełniło mi sporo książek, bo aż 17 różnych historii za mną. Każda dostarczyła mi ciekawych opowieści i trudno mi wybrać tę, która byłaby lepsza od innych. 

Łatwiej mi wskazać najsłabsze, a są to: "Zakochana w bandycie", "Schwytany Onyks" i "Białe kwiaty czarnego bzu", na których się zawiodłam.  Recenzje dwóch pierwszych tytułów ukażą się niebawem. Większość z powyższych tytułów mnie usatysfakcjonowała. 

Bardzo ciekawą, emocjonalna historią uraczył mnie Wojciech Kulawski powieścią "Rok 2022", a zaskoczeniem miesiąca okazała się książka "Nie podglądaj" pani Eweliny Pałeckiej, gdyż spodziewałam się mnóstwa scen erotycznych, a otrzymałam wciągającą, życiową historię.

Natomiast numerem jeden spośród innych pasjonujących książek, (gdybym miała wskazać), byłaby to powieść pani Anny Szczypińskiej "Glass Hills".


W czerwcu powstało 16 recenzji, w których znalazły się moje wrażenia z przeczytanych książek nie tylko z tego miesiąca, ale też majowego. Podobnie jest teraz, gdy nie wszystkie czerwcowe książki zostały przeze mnie opisane, więc  na recenzję czeka jeszcze 7  tytułów. 

Oczywiście są też książki, które czekają na swoją kolejkę, ale o nich już w lipcowych postach pod postacią recenzji.

sobota, 29 czerwca 2024

[93./24] 1608. - "Nie podglądaj"


"Nie podglądaj"
Ewelina Pałecka

„Kto posiadł umiejętność nieoceniania książki po okładce, 
a człowieka po wyglądzie – ten jest wielki.”

Czasami życie toczy się u niektórych tak, że wszystko się wali na głowę. Problem goni problem, kryzys za kryzysem, co sprawia, że każdy w takiej chwili chwyta się każdej deski ratunku. Bywa tak, jak u bohaterki książki „Nie podglądaj”, że podejmuje ona kroki kłócące się z jej moralnymi zasadami, ale w obliczu wielu niesprzyjających splotu zdarzeń z przeszłości nie widzi innej możliwości wyjścia z dołka, w jakim się znalazła.


Maria Andrycz, dziewczyna z uroczej wsi Olszanicy położonej w Bieszczadach miała swoje marzenia. Chciała zostać w przyszłości sławną skrzypaczką. Niestety, dziś w wieku 28 lat nie widzi szans na ich spełnienie. Od roku jej życie zmieniło się, ale nie w sposób, jaki by chciała. Otacza ją luksus, markowe ciuchy, piękny dom, w którym jej synek Kacperek może spędzać czas z ulubionymi zabawkami. Stać ją na wiele, jedyne, czego nie ma to miłości kogoś, kto byłby u jej boku oddanym, kochającym partnerem. I raczej nie ma na to szans, no bo któż by chciał związać się z prostytutką? 

Pod pseudonimem Nadia spełnia oczekiwania bogatych klientów, których znajduje dla niej Marcel. To on pomógł jej rok temu, gdy była w ciężkim kryzysie emocjonalnym i finansowym, ale za wyjście z niego płaci cały czas wysoką cenę. Już dawno by zrezygnowała z takiego życia, gdyż nie jest to, co chciałaby wykonywać, ale nie ma wyjścia, gdyż żadna inna praca nie dawałaby takich zysków, by zapewnić swemu dziecku wszystko, co potrzebuje. 

Pewnego dnia Marcel zgłasza jej specyficzne zamówienie od klienta, który płaci ogromne pieniądze, ale w zamian chciałby, żeby podczas spotkań z nim ona miała na oczach opaskę. Mężczyzna nie chce, by zobaczyła jak on wygląda. Maria/Nadia godzi się na tę dziwną propozycję, z jednej strony nie wie co o tym myśleć, a z drugiej jest tą sytuacją zaintrygowana. Nadaje nieznajomemu, tajemniczemu klientowi pseudonim Pan Opaska.


To trzecia powieść pani Eweliny Pałeckiej, która debiutowała w 2012 roku książką „Szmal pachnący ziołem”, a rok później ukazał się drugi tom tej serii „Szmal pachnący koksem” oraz poradnik „(Nie)oczywiste zasady zdrowego i szczęśliwego życia”, które spotkały się z pozytywnym oddźwiękiem. Jej najnowsza powieść sugeruje typowy erotyk, gdy patrzymy na zmysłową okładkę, ale zawarta w niej opowieść nie jest tym elementem przeładowana.

Pierwsze rozdziały toczą się spokojnie, gdyż poznajemy obecne życie bohaterki, jej charakter, podejście do tego co robi, a przede wszystkim ukazuje się nam jako troskliwa, kochająca matka, która dla swego synka jest w stanie zrobić wszystko, by był szczęśliwy. 

Całość jest ukazana oczami Marii Andrycz, która opowiada nam o sobie, problemach swoich, swojej przyjaciółki Andżeliki, o swoich niektórych klientach i o Marcelu, dla którego pracuje oraz ujawnia stopniowo epizody ze swej przeszłości, które doprowadziły ją do tej obecnej roli. Dzięki temu poznajemy charakter jej działalności, tego co czuje, wykonując ten najstarszy zawód świata i jak godzi to z codziennymi obowiązkami.


Powieść napisana została spójnie, konkretnie i bez rozwlekania tematów, a wszelkie pytania jakie pojawiły się u mnie na początku, uzyskały odpowiedzi. Zaczynając poznawać tę historię, można by spodziewać się, że będzie to typowy erotyk, gdyż od razu jesteśmy świadkami sceny pokazującej bohaterkę tuż po tym, jak wyszedł jej stały klient Piotr. Widać, że ta profesja to konieczność w jej obecnej sytuacji życiowej. Wbrew pozorom fabuła nie obfituje w zbyt duże ilości scen erotycznych. Czasami są one fragmentaryczne, a niektóre bardziej rozwinięte, ale nie wzbudzające odrazy, gdyż wszystko opisane zmysłowo i bez nadmiernych szczegółów. Ta sfera jest tu tylko jednym z elementów tej historii, a nie jej głównym, dominującym motywem. Wyłania się z niej historia kobiety, której życie nie poukładało się tak, jakby chciała. Musiała porzucić swoje marzenia, by chronić małego Kacperka.

„Nie podglądaj” to jeden z lepszych romansów z erotycznym tłem, z tych jakie do tej pory przeczytałam. Nie mam problemów z tego rodzaju literaturą, gdyż porusza kwestie związane z naszą seksualnością i z reguły są pełne różnorodnych emocji. Zachęcam do sięgnięcia po nią nawet tych, którzy rzadko sięgają po te klimaty, gdyż  szufladkując je od razu, możemy sprawić, że pominiemy  naprawdę dobrą, życiową historię. 

I tak jest  w przypadku historii, którą napisała pani Ewelina Pałecka. W trakcie poznawania losów bohaterki, spod erotycznej warstwy, wyłaniają się trudne tematy związane z toksycznymi relacjami w małżeństwie, alkoholizmem, przemocą, zazdrością, manipulacją, zachowaniami narcystycznymi i marzeniami, które utonęły w morzu nieszczęść. Pojawią się też tajemnice, intrygi, zemsta, a nawet wątek kryminalny. To opowieść o tym, że zawsze możemy wrócić na właściwą ścieżkę, odnaleźć swój cel, o ile zauważymy pomocną dłoń, którą podsuwa nam los pokazując drogę wyjścia, otwierając możliwości. I tylko od nas zależy, czy z tego skorzystamy i czy nadal będziemy tkwili w życiu, które nas nie satysfakcjonuje. Zawsze jest wyjście z każdej sytuacji, tylko trzeba je zauważyć i otworzyć drzwi do nowego, lepszego życia.

Wydanie: I
Data premiery: 30.05.2024r.
Ilość stron: 336
Wymiary: 200 x 135 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-970021-2-8
Wydawnictwo: Ewelina Palecka
Moja ocena: 6/6


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem autorki


piątek, 28 czerwca 2024

[92./24] 1607. - "Rok 2022"


"Rok 2022"
Wojciech Kulawski

„politycy zrobią wszystko, 
aby zdyskredytować przeciwnika”

Pan Wojciech Kulawski nie raz pokazał w swoich powieściach, że ma nie nieszablonowe pomysły na fabułę swoich książek. Potrafi rewelacyjnie zawiązywać splot wydarzeń i wrzucać swoich bohaterów w nietypowe sytuacje, z których rodzą się ekscytujące i trzymające w napięciu epizody. Miałam okazję się o tym przekonać czytając jego trzy powieści: „Syryjska legenda”, „Meksykańska hekatomba” i „Humbug”. Po jego najnowszej książce „Rok 2022” spodziewałam się równie fascynujących przygód i nie zawiodłam się. Od pierwszych stron autor sprawia, że można poczuć ciarki na plecach. Opisy są tak sugestywne, z trafnie dobranymi słowami, że niemal czuć każdy zgrzyt, każdą emocję i każdą sytuację.


Tak dzieje się od prologu, gdy jesteśmy świadkami wypadku samochodowego, któremu ulega główny bohater Adam Wolański. Jest noc, on przed kimś ucieka i nagle jego samochód wpada na barierę ochronną i wylatuje z impetem w powietrze i w efekcie uderza w drzewo. To jednak nie koniec tej sceny, bo autor z pietyzmem oddał cały proces tej katastroficznej jazdy. Niesamowicie namacalnie zostały tu nakreślone kolejne fazy tego epizodu, tak że niemal słyszymy odgłos kory drzewa, o które ociera się auto, zgrzyt blachy, trzask szyby i jęk pojazdu staczającego się po skarpie. To tylko początek tej dramatycznej sceny, która w pewnym momencie urywa się, by w kolejnym rozdziale przenieść nas do wydarzeń wcześniejszych.


Główna część fabuły zaczyna się w momencie, gdy Adam budzi się w szpitalnej izolatce, która okazuje się mieścić w starym zadbanym dworku. Wydarzenia z ośrodka doprowadzają nas do tego momentu. Jest świadomy, że stracił pamięć i ma jedynie przebłyski z przeszłości. Pamięta, że ma 40 lat i mieszka w Warszawie.  Dostrzega, że na szyi ma coś w rodzaju obroży, więc nie może opuścić terenu posiadłości, której pilnują uzbrojeni strażnicy, a na wysokim murze widać druty kolczaste pod napięciem. 


Od lekarza tego ośrodka, Florentyny Niekrasz dowiaduje się, że jest w ośrodku treningowym, do którego zgłosił się sam, by wziąć udział w szkoleniu w nowym projekcie rządowym dotyczącym pracy dobrowolnej. Ona mówi też, że do izolatki trafił miesiąc temu po pewnym wypadku, ale nie przekazuje mu szczegółów. Nie jest to jednak wypadek z prologu, bo ten epizod jest nam ujawniony jako zdarzenie, które dopiero ma nastąpić. Wkrótce Adam Wolański trafia na pewne znaki, które pozostawił zanim stracił pamięć. Stopniowo zaczyna poznawać prawdę, nie tylko dotyczącą jego osoby, ale też wydarzeń jakie działy się w tym miejscu w XIX wieku.

Historię poznajemy jakby od końca, czyli najpierw mamy zdarzenie z jakiegoś okresu życia bohatera, potem cofamy się w czasie by poznać sekwencję wydarzeń, które doprowadziły do tego momentu, a w międzyczasie dowiadujemy się, jak Adam Wolański znalazł się w tym specyficznym ośrodku. Jego próby rozwiązania sprawy, zrozumienia tego, co mu się przydarzyło oraz wszystko to, co się wokół tego dzieje sprawia, że powieść czytałam momentami z zapartym tchem. Jakby mało było tego, co Adam Wolański przeżywa w dworku, zostaje on wciągnięty w szczególny sposób w kryminalną intrygę sprzed ponad 100 lat i wiąże się ona z dawnymi mieszkańcami tego miejsca. A to wszystko za sprawą… duchów. 


Powieść „Rok 2022” to niesamowita mieszanka emocjonalna z ekspresyjną akcją, której zwroty trudne są do przewidzenia. Z wprawą mistrza budowania napięcia i splątania kilku wątków pan Kulawski stworzył rozbudowany sensacyjny kryminał z wątkiem paranormalnym, elementami political fiction i thrillera. Tajemnica godni tajemnicę, dzieją się dziwne sytuacje ocierające się o narkotyczne wizje i realne sny, a do tego w samym ośrodku nie wiadomo, komu można zaufać i co się właściwie w nim dzieje. Tym samym historia ta uświadamia do czego mogą być zdolni politycy, co może się wydarzyć, gdy wpadają oni na absurdalne pomysły znajdując jednak swoich popleczników i do czego są zdolni, by wdrożyć swoje chore plany.

Wydanie: I
Data premiery: 05.06.2024 r.
Ilość stron: 464
Wymiary: 125 x 195 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-68037-13-5
Moja ocena: 6/6



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorem
i wydawnictwem

O Autorze (więcej TUTAJ)


źródło: strona autora i You Tube



wtorek, 25 czerwca 2024

[91./24] 1606. - "Kiss Cam"


"Kiss Cam"
Emilia Jachimczyk

„Z ukochaną osobą 
można przejść przez wszystko”

Miłość dopada ludzi w różnych sytuacjach. Początki tej drogi są często nie do przewidzenia i bywa, że pozornie przypadkowe zdarzenie jest wstępem do wspólnej historii dwojga osób, którzy z pewnością nigdy by się nie poznali, gdyby nie niespodziewany splot zdarzeń. Tak zdarzyło się w przypadku bohaterów książki „Kiss Cam”, u których taki zbieg wydarzeń zaważył na ich przyszłości.


Melody Ray od dziecka marzy, by zostać charakteryzatorką filmową i pracować z największymi gwiazdami kina. Osiąga cel, gdyż dostaje się staż w jednej z największych wytwórni filmowych „Parabow Picters”. Prowadzi też kanał internetowy, na którym prezentuje też swoje umiejętności w tej dziedzinie, czym zyskuje sobie mnóstwo obserwatorów i fanów. Jej drugą pasją jest baseball, który często ogląda ze swoim ojcem. Gdy pewnego dnia słyszy w radio o konkursie, w którym można wygrać dwa bilety na mecz DIVERSÓW, jednej z najpopularniejszych drużyn baseballowych w Kalifornii. Oczywiście wygrywa nagrodę odpowiadając poprawnie na kilka pytań i szczęśliwa informuje o tym swego tatę. Niestety, okazuje się, że tego dnia, gdy ma być mecz, on nie może towarzyszyć córce, więc Melody postanawia odsprzedać jeden bilet, ale ma z tym kłopot, bo ich ceny sięgają dużych sum pieniędzy. W końcu znajduje się chętny, który płaci 8 tysięcy dolarów. Jest nim Christian Wood, o którym Melody nic nie wie. Do tego, gdy się spotykają przed stadionem, on zachowuje się dziwnie, mało się odzywa, kamufluje swój wizerunek. Okazuje się, że to znany muzyk, twórca popularnych hitów popowo-rockowych. Podczas meczu funkcjonuje system Cam Kiss, który wyłapuje pary, pokazuje na dużym telebimie, wówczas wskazane osoby musza się pocałować. Tego dnia trafiło na Melody i Chrisa… i od tego momentu zaczyna się ich momentami zabawna i poplątana ścieżka do swych serc.


„Kiss Cam” to lekka komedia romantyczna, ale niepozbawiona trudniejszych tematów. Autorka opowiada o miłości, która rozwija się stopniowo wyłaniając się z udawanego związku, w efekcie którego Melody i Christian zaczynają dostrzegać, że ich uczucia do siebie wykraczają poza zwykłą przyjaźń. Można zatem dostrzec pewne schematy, których przebieg łatwo przewidzieć, ale nie wszystko.

Została zastosowana ciekawa forma narracyjna, która pokazuje wydarzenia z dwóch różnych perspektyw, ale ujętych inaczej, niż z reguły jest to widoczne w tego rodzaju powieściach. To, co dzieje się u głównych bohaterów, ich sposób myślenia i przeżywania różnych chwil poznajemy też naprzemiennie, ale ujęte w pięciu częściach. Każda z nich poświęcona jest najpierw Melody, a potem Christianowi na zmianę. Zatem co kilka lub kilkanaście rozdziałów następuje kolejna część i zmienia się osoba, która nam opowiada o swoich perypetiach.

W tle głównych wydarzeń dzieją się interesujące wątki, które ubarwiają tę opowieść. Praca na planie filmowym, kulisy rynku medialnego, muzycznego, skutki popularności, dziennikarskie manipulacje, wyciąganie zbyt daleko idących wniosków oraz przyjaźń i spełnianie marzeń to tylko niektóre z nich. Widzimy też, że popularność nie zawsze przynosi same korzyści, a ciężar sukcesu ponosi nie tylko osoba sławna, ale też ci, którzy są z nią związani.


Bardzo ciekawie podeszła autorka do układów między Melody i jej rodzicami. Melody wykazała się tu dojrzałością, gdyż nie potępia ich za decyzje, które podjęli, lecz stara się zrozumieć i utrzymywać dobre z nimi relacje. Szczególnie z ojcem ma wyśmienity kontakt, z którym funkcjonuje na bardzo harmonijnych zasadach. Melody rozumie, że w życiu bywa różnie i czasami ludzie postanawiają się rozstać. Bardzo mi się takie podejście podobało, gdyż z reguły bohaterki nie wykazują się aż takim zrozumieniem i z reguły nie potrafią,  wybaczyć rodzicom takich decyzji. Tymczasem życie pisze różne scenariusze i związki kończą się z różnych powodów, chociaż przyczyna rozstania rodziców Melody wydawała mi się błaha i niepotrzebna, ale taką podjęli decyzję i dziewczyna się z tym pogodziła. Z jej relacjami zestawieni są toksyczni rodzice Christiana, którzy nie liczą się z tym, czego pragnie ich syn. Pod ich presją chłopak nie miał łatwego dzieciństwa. To pokazuje, że nie zawsze pełna rodzina daje szczęście, bo ważne jest dobre, zdrowe podejście do wielu spraw, słuchanie potrzeb własnego dziecka, okazywanie miłości i troski, bo to jest w wychowaniu ważnym elementem, nawet, jeżeli małżeństwo przestało istnieć.

Pomimo zatem słodkiej okładki, nie jest to mdła, tkliwa historia miłosna, lecz złożona z kilku wątków o tym, jak jedno przypadkowe zdarzenie może zmienić nasze życie.

Wydanie: I
Data premiery: 5.06.2024
Ilość stron: 448
Wymiary: 135x215 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN 978-83-8266-393-8
Wydawnictwo: Jaguar
Moja ocena: 5/6


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem



poniedziałek, 24 czerwca 2024

[90/24] 1605. - "Reality Fame. Walka o sławę"


"Reality Fame. Walka o sławę"
Maria Karnas

„Kłamstwa mogą wygrać sprint, 
ale to prawda wygrywa cały maraton.”

Pomysły na fabułę rodzą się w różnych okolicznościach. Z reguły źródłem jest po prostu życie i tak stało się w przypadku książki „Reality Frame. Walka o sławę”. Pani Maria Karnas przyznała w jednym z wywiadów, że pomysł zrodził się po tym, jak jej koleżanki ze studiów opowiadały o jednym z programów w stylu reality show. Zainteresowanie tym rodzajem rozrywki wśród oglądających jest tak duże, że postanowiła opowiedzieć historię, która zrodziła się w jej umyśle i przeniosła ją na karty swojej książki.


Lisa Kane nie jest fanką tego rodzaju show, ale wskutek wydarzeń w jej życiu, decyduje się zgłosić do najnowszej edycji „Reality Fame”, by w zawalczyć o 100 tysięcy dolarów. Ma w tym jeden cel – wygrać i spłacić długi swego ojca. Razem z innymi uczestnikami ma spędzić kilka tygodni w luksusowej willi z basenem pod czujnym okiem kamer, które śledzą niemal każdy ruch mieszkańców. Lisa nie oglądała poprzedniej edycji programu, więc nie wie, kim jest Brian Ryder, który okazuje się być teraz mentorem najnowszego telewizyjnego show. Uzyskuje informację, że wygrał on poprzednią edycję programu i to dzięki temu, że wdał się w romans z jedną z uczestniczek. Lisa postanawia w podobny sposób zyskać sławę, ale wśród męskiej strony współlokatorów willi nie widzi nikogo odpowiedniego. W jej umyśle rodzi się więc plan wciągnięcia w to Briana, któremu proponuje układ, gdyż także on ma pewien cel, na którym mu zależy.


Programy w stylu reality show mają swoich zwolenników. Prekursorem tego typu rozrywki był „Big Brother” czyli „Wielki Brat”, którego pierwsza edycja w Polsce gościła na naszych ekranach od 4 marca 2001 do 26 maja 2002 roku. Pamiętam, jakie silne emocje wywoływały poszczególne odcinki programu. W powieści pani Karnas też emocje są obecne, ale możemy być świadkami wydarzeń, będąc razem z uczestnikami wewnątrz miejsca, w którym oni przebywają i walczą o duże pieniądze. W trakcie kolejnych dni trwania programu wychodzi na jaw kto jest kim naprawdę i do czego jest zdolny. Wszystko obserwujemy z punktu widzenia głównej bohaterki, która nie stosuje uczciwych metod i chce za wszelką cenę wygrać program. Jej postawa wzbudzała we mnie niechęć i nie potrafiłam ją w żadnym wypadku poprzeć i jej dopingować. Zresztą podobnie miałam z innymi uczestnikami reality show. Każdy z nich pokazywał swój wizerunek, który nie zyskiwał u mnie sympatii. Nikt nie jest tu idealny, nie ma kryształowych wzorców i każdy gra nieuczciwie.


„Reality Fame” to dobrze napisana opowieść o ludzkiej naturze, której prawdziwe oblicze ujawnia się w ekstremalnych sytuacjach, zwłaszcza gdy w grę wchodzą duże pieniądze. Dla nich człowiek jest w stanie zrobić wiele i nie zawsze uczciwie, jeżeli chodzi o przetrwanie. Autorka we wciągającym stylu pokazała nie tylko manipulacje ze strony uczestników, ale też organizatorów i ludzi mających nadzór nad programem. Ujęła doskonale charakter poszczególnych osób, a do tego w to wszystko wplotła wątek miłosny. Pokazuje tym samym, że nie zawsze wygrana wiąże się z osiągnięciem sławy medialnej. Czasami sukces przychodzi w zupełnie nieoczekiwany sposób,  a najważniejszy jest wówczas, gdy nagrodą jest miłość i satysfakcja z tego, co się w życiu robi.

Wydanie: I
Data premiery: 23.04.2024r.
Ilość stron: 304
Wymiary: 140x205 mm
Okładka: miękka
ISBN: 978-83-8335-207-7
Wydawca: Zysk i S-ka
Moja ocena: 5/6



Książkę przeczytałam, w ramach współpracy z wydawnictwem


niedziela, 23 czerwca 2024

[89/24] 1604. - "Miłość szeptem mówiona"


"Miłość szeptem mówiona"
Monika Cieluch

"Kochać kogoś to znaczy zrobić wszystko, 
by mógł być szczęśliwy."

Czasami los sprawia, że ścieżki życia poprowadzą nas poza granice Polski, gdzie ludzie na nowo układają swoje życie, ale nie zapominają o tym skąd pochodzą. Starają się odwiedzać swoje rodzinne strony, pielęgnują polską kulturę i tradycje, dbają o polską mowę ucząc jej młode pokolenie i czują tęsknotę za swoją ojczyzną. Tak jest u wielu osób, ale nie u bohaterki książki „Miłość szeptem mówiona”. Gdy zdecydowałam się ją przeczytać, wiedziałam, że była to debiutancka powieść pani Moniki Cieluch, która w 2018 roku dała znać o swoim pisarskim talencie po raz pierwszy. Ja zaczęłam ją poznawać jej twórczość od książki „Niepokorna”, a potem sięgnęłam po powieść „Pod skrzydłami żurawi”, a ostatnio - „Na zawsze i na wieczność”, która skradła moje serce. Z ciekawością więc wgłębiłam się w historię zawartą w jej debiutanckiej opowieści.


Margaret Murphy nie lubi wspominać o swoim pochodzeniu. Nie używa języka polskiego, mimo że doskonale go rozumie, gdyż jej babcia Sophie urodziła się w Polsce i swoje młodzieńcze lata spędziła właśnie tam. O tym, co sprawiło, że znalazła się w Wielkiej Brytanii dowiadujemy się stopniowo w trakcie poznawania historii Margaret. Wraz z tym wątkiem przeplatają się wydarzenia sprzed 45 lat i w ten sposób możemy śledzić dwie różne historie kobiet wychowanych w zupełnie innych warunkach. Margaret niechętnie wspomina o swoich polskich korzeniach i od zawsze czuje się Angielką, gdyż tutaj się urodziła, tutaj ma swoich przyjaciół z którymi często imprezuje i tutaj pracuje w firmie BioCosmetix, której właścicielką jest jej babcia.

Margaret poznajemy od niezbyt chwalebnej strony, gdy budzi się rano z kacem i bólem głowy po suto zakrapianej imprezie w klubie. Dziewczyna ma 26 lat i nie jest już smarkulą, ale dorosłą kobietą, ale tego po jej zachowaniu nie widać. Jej życie to ciągłe imprezowanie z przyjaciółkami, erotyczne podboje kończące się w łóżku, a do tego mnóstwo wlewanego w siebie alkoholu, ale też zażywania narkotyków.


Jej babcia Sophie ma dość nieodpowiedzialnego postępowania swojej wnuczki i nie widząc, by cokolwiek miało się zmienić na lepsze, podejmuje pewne decyzje mające zmusić dziewczynę do prowadzenia bardziej ustabilizowanego i odpowiedzialnego życia. Gdy po ostatnim wybryku wnuczki, musiała odebrać ją z komisariatu policji, jej cierpliwość się skończyła. Postanawia dać młodej pannie nauczkę i stawia warunki. Margaret ma wyjechać na 3 miesiące do Polski, do niewielkiej wsi Strzyczewice, w której Sophie spędziła swoją młodość i przeżywała swoją pierwsza miłość. Te kilkanaście tygodni mają nauczyć Margaret prawdziwego życia. Oczywiście ona nie jest zadowolona z decyzji babki, tym bardziej, że warunki postawione przez Sophie obejmują zakaz używania Internetu, komórki, używek i seksu. Jednak wie, że jeżeli nie spełni jej woli, zostanie odcięta od finansowego źródła, jakim są wpływy z firmy BioCosmetix. Nie ma więc wyjścia i chcąc nie chcąc wylatuje do kraju swojej babki. Jest przekonana, że uda się nieco ją oszukać i wbrew jej zakazom i nakazom w miarę przyjemnie spędzi czas na jakiejś tam wiosce. Do tego, gdy przyjeżdża po nią przystojny mężczyzna, ma też nadzieję, że ten czas minie jej całkiem przyjemnie. Wkrótce przekonuje się jak bardzo się myliła, bo babka zadbała o każdy szczegół. Ten przystojniak to Tomasz - wnuk Heleny, przyjaciółki z młodości Sophie, która wówczas była po prostu Zosią. On doskonale wie, jakie ziółko jest z Margaret i nie zamierza jej ułatwiać pobytu na wsi.


Ten przydługi nieco opis to jedynie skromne wprowadzenie do fabuły pełnej emocji i wydarzeń, które biegną w dwóch przestrzeniach czasowych. Przeżycia Margaret śledzimy, gdy jest rok 2015, natomiast, by poznać losy Sophie, cofamy się w czasie do 1970 roku. Możemy dzięki temu porównać ówczesne warunki życia i zestawić z dzisiejszymi możliwościami oraz podejściem do wielu aspektów życia, zwłaszcza, jeżeli chodzi o relacje damsko-męskie.

Nie jest to słodka historia, mimo że pierwsze rozdziały mogą na to wskazywać. Zwłaszcza historia Zofii i jej pierwszej miłości wzbudza wiele odczuć i nie wszystkie jej decyzje popierałam. Z kolei Margaret od początku mnie irytowała i nie spodziewałam się, że zacznę ją lubić. Oczywiście można było się domyślić, że dokona się w niej przemiana, ale ta pierwsza wersja kobiety mnie denerwowała. Z nieukrywaną satysfakcją obserwowałam, jak Margaret dostaje lekcje życia i spostrzega, że nie wszystko może być tak, jak ona chce. Jej sposób bycia był nie do zaakceptowania, gdyż jest arogancka, chamska, krnąbrna, bezczelna, perfidna, fałszywa, a poza tym lekceważy innych ludzi, próbuje nimi manipulować. Do tego usilnie stara się zdobyć Tomasza, gdyż jest przyzwyczajona do tego, że mężczyźni zawsze jej ulegali. Nie jest przyzwyczajona do traktowania z góry przez facetów, ignorowania, więc często nazywa Tomasza "szowinistyczną świnią". 


Nie wszystko było dla mnie w tej powieści jasne, chociażby więź, jaka łączy Tomasza, wnuka Heleny, przyjaciółki Sophie i Majkę, którą Margaret poznaje po przyjeździe do Strzyczewic. Majka jest stałym gościem w domu Heleny i Tomka. Tego mi zabrakło i nie do końca zostało wyjaśnione, tak jak w pełni nie podobało mi się zakończenie i za to ujmuję jeden punkcik, ale mimo tego jestem usatysfakcjonowana lekturą.

„Miłość szeptem mówiona” to opowieść o losach dwóch kobiet, których losy znacząco się różnią, ale niektóre decyzje i błędy są podobne, mimo odmiennych warunków życia. Jest w tej powieści zarówno cierpienie, ból, tęsknota, niespełniona miłość, złe decyzje, których skutki widać po latach, co dotyczy Sophie. Margaret natomiast dopiero w małej polskiej wsi dowiaduje się, czym jest przyjaźń, bliskość drugiego człowieka, rodzinne więzi i praca, a przede wszystkim dostrzega to, co jest dla niej ważne. Odkrywa w sobie uczucia, które do tej pory były dla nie obce. Zaczyna rozumieć, że nie wszystko jest do kupienia, zwłaszcza jeżeli chodzi o miłość, do której nie można nikogo zmusić.

Wydanie: I
Data premiery: 22.06.2018 r.
Ilość stron: 422
Wymiary: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8083-966-3
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 5/6



Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem




sobota, 22 czerwca 2024

[88/24] 1603. - "Piekielna umowa"


"Piekielna umowa"
Anna Wolf

„Czasem nadzwyczajne sytuacje wymagają nadzwyczajnych środków”

Dla osób najbliższych jesteśmy w stanie zrobić wszystko, by były bezpieczne i szczęśliwe. Gdy wpadają w kłopoty, podajemy im pomocną rękę wyciągając z tarapatów. Jednak czasami cena z to jest wysoka, tak jak było to w przypadku bohaterki książki „Piekielna umowa”.


Samantha Baker zostaje postawiona przed trudnymi do rozwiązania problemami, a jednym z nich jest wydostanie siostry z więzienia. Oliv trafiła tam za posiadanie narkotyków, a więc jest podejrzewana za bycie dealerską, chociaż nie ma z handlem nimi ani ich zażywaniem nic wspólnego. By mogła wyjść na wolność, Samantha wchodzi w pewien układ, który uwalnia siostrę, ale ją pakuje w dług, który wydaje się trudny do spłacenia.

Sytuację ratuje nagły spadek, jaki otrzymuje od nie wiadomo kogo, a notariusz ma zakaz ujawniania danych osobowych darczyńcy. Budynek, który staje się jej własnością nie przedstawia sobą zbyt zachęcającego widoku, ale już dwa miesiące później jest popularnym klubem ze striptizem o sugestywnej nazwie „Hell”. Klub cieszy się coraz większą sławą, a to przyciąga nie tylko pieniądze, ale i kłopoty. Samatha stwierdza, że musi zatrudnić więcej ochroniarzy. Wśród kandydatów pojawiają się Silvio i jego brat Mike, którzy nie muszą pracować u Samanthy jako ochroniarze, ale mają w tym swój cel. Ona ma coś, na czym im zależy, więc gotowi są wejść na jej teren, by go poznać, a przede wszystkim dogadać się z właścicielem. Jak łatwo się domyślić, nie są to ich prawdziwe imiona, a powód takiej sytuacji poznajemy szybko, a potem obserwujemy ich poczynania zarówno w klubie, jak i w realizacji swoich planów.


Problem jest w tym, że nie wiedzą kim jest właściciel klubu, a to na kontakcie z nim zależy braciom najbardziej. Ona przedstawia się im jako managerka klubu, skrzętnie ukrywając, swoją prawdziwą funkcję. Oni, w tym swoim męskim rozumowaniu nie dopuszczają myśli, że szefem może być kobieta. Bracia z początku kojarzyli mi się z dwoma osiłkami kombinującymi po to, by zrealizować swój plan i za każdym razem im się nie udawało. Wykazali się małą inteligencją w kojarzeniu zdobytych informacji i swoim zachowaniem raczej mnie rozbawiali niż zachwycani.

W ogóle w tej powieści mężczyźni są przedstawieni niezbyt korzystnie, jako nienasyceni palanci, którzy tylko szukają jednorazowych przygód. Skupiają się na seksie, rozrywce w towarzystwie alkoholu, a do tego nie szanują kobiet, traktując je z góry, lekceważąco, przedmiotowo, jedynie jako obiekty pożądania. Nie rozumieją, że dziewczyny tańczące na rurze nie są prostytutkami i są nietykalne. Niestety to do wielu z facetów przychodzących do klubu, nie dociera. Autorka świetnie tutaj pokazała stereotypy funkcjonujące cały czas w społeczeństwie, mimo że wiele się zmieniło w kwestii roli kobiet w codziennym życiu.


W tej powieści prym wiedzie kobieta. To ona decyduje kogo wpuści do swego serca i do życia. Traktuje facetów z dystansem, broniąc się przed bliższą znajomością i trzyma ewentualnych adoratorów na dystans. Samantha nie jest typem słodkiej idiotki i dobrze wie, jak z takimi osobnikami postępować. Życie nauczyło ją, że nie można nikomu ufać, a męski świat, w którym funkcjonuje, wymaga od niej siły mentalnej i fizycznej. Zresztą świetnie sobie radzi z natrętami i z braćmi, którzy nie mają z nią łatwego zadania. Byli przekonani, że szybko dogadają się w swojej sprawie z właścicielem klubu, a zamiast tego pojawiają się ciągle jakieś przeszkody. 


„Piekielna umowa” to opowieść o kobiecie silnej, nieprzeciętnej, gotowej zrobić wiele, by ochronić najbliższych i doskonale radzącej sobie w męskim świecie. Fabuła krąży wciąż wokół klubu i problemów z jakimi musi radzić sobie bohaterka.  

To moje kolejna przygoda z powieścią pani Anny Wolf, z którą spędziłam satysfakcjonujący czas wgłębiając się w historię głównych bohaterów. Powieść jest różnie oceniana, ale ja bawiłam się przy niej świetnie. Uwielbiam styl , w jakim autorka prowadzi nas przez kolejne epizody. Nie ma w niej zbyt dużo erotycznych scen, ale jest wiele rozmów podszytych tego rodzaju podtekstem. Było to dla mnie zaskoczeniem, gdyż tytuł i miejsce, w którym dzieje się ta historia, sugerowałyby, że będzie takich obrazków znacznie więcej. Obecne są też wulgaryzmy, ale to akurat jest zrozumiałe, bo wkraczamy w brutalny świat, w którym nie ma miejsca na zwroty grzecznościowe. Z każdym rozdziałem robi się ciekawiej, dochodzą nowe elementy, problemy, pojawiają się wrogowie, więc akacja nabiera tempa, bo oprócz wydarzeń dotyczących spraw klubu dochodzą jeszcze elementy sensacyjne. Finał pozostawił u mnie niedosyt, ale zakończyłam czytać książkę z myślą, że to z pewnością jeszcze nie koniec tej historii.

Wydanie: I
Data premiery: 05.06.2024r.
Ilość stron: 240
Wymiary: 140x208 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-289-0192-6
Wydawnictwo: Editio Red
Moja ocena: 5/6


Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Editio Red 
i Grupą wydawniczą Helion




Gatunki

E - booki (73) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (70) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (2) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (29) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (13) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (127) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (42) literatura motywacyjna (22) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (208) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (5) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (13) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (116) magia (47) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (12) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (57) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (45) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (31) podróże (9) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (28) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (495) polski autor (655) polskie książki (533) poradnik (179) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (9) porady (1) powieść (145) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (39) powieść jednotomowa (62) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (29) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (13) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (13) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (3) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (341) romans LGBT (2) romans New Adult (11) romans YA (19) romans age gap (11) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (38) romans i magia (6) romans i sensacja (37) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (12) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (12) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (4) rozwój duchowy (156) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (74) thriller (52) thriller kryminalny (14) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (40) trailer (1) trylogia (83) turystyka (10) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (56) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (292) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)