"Jeszcze zdążę cię odnaleźć"
Seria: Poza nawiasem
Tom drugi
Dorian Frank
„Cokolwiek wymyślisz,
kimkolwiek w przyszłości się staniesz,
nie pozwól, by ktoś decydował za ciebie.”
Literatura, która dotyka tematów tożsamości, dorastania i społecznych podziałów, ma w sobie szczególną siłę oddziaływania. „Jeszcze zdążę cię odnaleźć” wpisuje się w ten nurt, pokazując, jak skomplikowane potrafi być dorastanie w świecie pełnym oczekiwań, presji i niechęci wobec inności. Pan Dorian Frank rozwija wątki rozpoczęte w pierwszym tomie cyklu „Poza nawiasem”, skupiając się na losach siostrzeńca Tomasza Malickiego — Łukasza Rylskiego. To właśnie on staje się postacią wiodącą, a jego historia pokazuje, jak skomplikowana i bolesna potrafi być droga do akceptacji — zarówno własnej, jak i tej ze strony innych.
Łukasz Rylski pojawił się epizodycznie w pierwszej części trylogii pt.: „Niewłaściwe pytanie”. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, jaka jest dokładnie jego sytuacja. Autor sam przyznaje, że nie spodziewał się, iż ta postać tak bardzo go zaabsorbuje. Wewnętrzne rozdarcie chłopaka, jego samotność i życie w ciągłym napięciu domagały się pełniejszego opowiedzenia. W efekcie Łukasz wysunął się na pierwszy plan i cały drugi tom został mu poświęcony. Decyzja ta wpłynęła także na kształt całej serii, bo z planowanej dylogii powstała trylogia, dzięki czemu opowieść zyskała większą głębię i przestrzeń do wybrzmienia. Uważam, że to była dobra decyzja autora, bo historia Tomasza i Łukasza jest pełniejsza.
Widzimy, że to wrażliwy nastolatek, który dopiero zaczyna rozumieć, kim jest. Niestety, dorasta w świecie, w którym szczerość bywa zagrożeniem. Każdy dzień jest dla niego próbą utrzymania równowagi między prawdą o sobie a koniecznością ukrywania jej przed otoczeniem. Buzujące emocje i długo tłumione pragnienia stopniowo rozbijają mur, który wokół siebie zbudował. Coraz trudniej udawać, że nic się nie dzieje, a życie w ciągłym napięciu zaczyna go przerastać.
Jednocześnie chłopak doskonale wie, jak wysoką cenę może zapłacić za szczerość. Ujawnienie prawdy oznacza ryzyko utraty wszystkiego, łącznie rodziny, znajomych i poczucia bezpieczeństwa. Z drugiej strony dalsze życie w kłamstwie staje się nie do zniesienia. Chłopak stoi więc na granicy decyzji, która nieuchronnie może zmienić jego życie.
Łukasz często wraca myślami do wujka Tomasza, który kilka lat wcześniej odwiedził rodzinne Małe Łany. Z pierwszej części serii "Poza nawiasem" wiemy, że Tomasz nie utrzymuje kontaktu z rodziną — a właściwie to rodzina unika jego, bo myśli inaczej niż oni. Jego wizyta i słowa, które wtedy wypowiedział, były dla Łukasza pierwszym sygnałem, że to, co mówi mu rodzina, nie musi być prawdą, a to, kim jest i jak siebie widzi, nie jest niczym złym.
Ważnym punktem dla przemiany młodego Rylskiego staje się postawa ciotki Olgi i jej syna Michała. To oni pokazują Łukaszowi, że inność nie jest niczym złym, a jego tożsamość nie wymaga „naprawiania”. Ich otwartość i empatia stoją w ostrym kontraście do poglądów rodziców chłopaka oraz większości mieszkańców Małych Łanów. Tam dominuje nietolerancja, hipokryzja i fanatyczne przywiązanie do religijnych dogmatów, które stają się narzędziem kontroli i wykluczenia. To właśnie ta duszna atmosfera tłamsi Łukasza i odbiera mu przestrzeń do bycia sobą.
Szczególnie mocno wybrzmiewa w powieści problem przemocy i społecznego przyzwolenia na nią. Łukasz widzi to na przykładzie Szynszyla — kolegi gnębionego przez rówieśników tylko dlatego, że jest inny. Agresorzy, wychowani w podobnych schematach myślenia, powielają uprzedzenia wyniesione z domów. Co więcej, bywają postrzegani jako „dobrzy”, bo spełniają zewnętrzne normy — chodzą do kościoła i wpisują się w obraz „normalności”. Z kolei osoby należące do społeczności LGBT+ są odrzucane i odczłowieczane. Autor trafnie pokazuje również bierność szkoły i instytucji, które zamiast reagować, milcząco przyzwalają na przemoc.
Nie bez znaczenia pozostaje także sytuacja rodzinna Łukasza. Jako niepełnoletni chłopak pozostaje całkowicie zależny od rodziców, którzy nie dopuszczają możliwości, by miał własne zdanie. Ich przekonanie o prawie do pełnej kontroli nad jego życiem sprawia, że musi ukrywać swoją tożsamość, by uniknąć konsekwencji. Presja ze strony dominującej matki dodatkowo pogłębia jego lęk i poczucie osamotnienia. Jednocześnie autor zwraca uwagę na wyraźny paradoks — ci, którzy najgłośniej deklarują przywiązanie do zasad wiary, często nie potrafią okazać podstawowego współczucia i zrozumienia, zaprzeczając wartościom, które sami głoszą.
„Jeszcze zdążę cię odnaleźć” to bardzo udana kontynuacja powieści „Niewłaściwe pytanie”, która w nowy sposób podejmuje temat nieheteronormatywności. O ile w pierwszym tomie śledzimy historię dorosłego mężczyzny odkrywającego swoją tożsamość, o tyle tutaj poznajemy perspektywę młodego człowieka stojącego u progu dorosłości.
Autor bardzo trafnie portretuje polskie społeczeństwo, pokazując zarówno jego codzienne mechanizmy, jak i głębsze problemy zakorzenione w sferze społeczno-kulturowej. Powieść wybrzmiewa jako wyraźny sprzeciw wobec nietolerancji, braku akceptacji dla inności oraz cichego przyzwolenia na agresję — szczególnie wobec osób nieheteronormatywnych. Przekonująco ukazany obraz społeczności małomiasteczkowej odsłania jej zamknięcie, hipokryzję i siłę presji, która potrafi determinować ludzkie wybory. Jednocześnie autor podkreśla, że podobne postawy nie są wyłącznie domeną małych miejscowości — obecne są także w dużych miastach, gdzie przybierają bardziej subtelne, często lepiej maskowane formy.
Pan Dorian Frank posługuje się stylem o bardziej opisowym charakterze, który wyraźnie dominuje nad dialogami i dynamicznymi wydarzeniami. W tym przypadku nie jest to jednak nużące — to nie są słowa użyte jedynie po to, by wypełnić kolejne strony. Autor ma coś do powiedzenia i potrafi nadać swoim opisom znaczenie, dzięki czemu budują one atmosferę, pogłębiają portrety psychologiczne bohaterów i pozwalają lepiej zrozumieć ich emocje oraz motywacje. Bardzo sugestywnie, odważnie i bez zahamowania, ale jednocześnie z dużą wrażliwością opowiada historię dojrzewania, poszukiwania siebie i walki o prawo do bycia sobą. Doskonale wnika w umysł młodego człowieka będącego na skraju załamania, rozdartego między tym, kim jest naprawdę, a tym, kim musi się wydawać, by sprostać oczekiwaniom otoczenia. Jednocześnie stawia ważne pytania o granice wolności, cenę społecznej akceptacji i odwagę życia w zgodzie ze sobą. To poruszająca, szczera i potrzebna powieść, która zostaje w umysłach na długo, nie tylko dzięki emocjom, jakie wywołuje, ale przede wszystkim przez prawdę, którą odważnie odsłania.
Recenzja tomu I "Niewłaściwe pytanie"
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: 01.04.2026r.
Ilość stron: 508
Okładka: miękka
Wymiary: 148 x 210 mm
ISBN 978-83-8011-403-6
Wydawca: WFW
Moja ocena: 6/6


















































