"Zagubieni w mroku"
Joanna Jax
„Ponure tajemnice potrafią połączyć ludzi bardziej,
niż akt małżeństwa.”
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wyjazd do Berlina Wschodniego nie był tak prosty jak dziś. W ogóle opuszczenie kraju wymagało pozwoleń, kontroli i zgody władz, a granica była realną barierą, nie metaforą. Warto o tym pamiętać w czasach, gdy przynależność do Unii Europejskiej daje nam swobodę podróżowania, pracy i nauki — możliwości, o których pokolenie żyjące w 1969 roku mogło jedynie marzyć. Wówczas Berlin od ośmiu lat przecięty jest murem, który stał się symbolem podzielonej Europy i życia w permanentnym napięciu. W Niemieckiej Republice Demokratycznej oficjalna propaganda mówi o stabilizacji i socjalistycznym porządku, lecz codzienność mieszkańców wyznaczają cenzura, kontrola i wszechobecna obecność Stasi. W państwie, w którym rozmowy prowadzi się półgłosem, a przeszłość bywa tematem niewygodnym, zadawanie pytań o wojenne losy konkretnych osób może okazać się niebezpieczne.
Właśnie w taką rzeczywistość wprowadza nas pani Joanna Jax w powieści „Zagubieni w mroku”. Wyjazd z Polski do NRD w 1969 roku nie był zwykłą podróżą służbową ani spontaniczną decyzją o zmianie otoczenia. Oznaczał kontrolę dokumentów, meldunki, ograniczoną swobodę i świadomość, że każdy cudzoziemiec znajduje się pod baczną obserwacją. W takim kontekście półroczny staż Ewy Zakrzewskiej w renomowanej pracowni projektowej w Berlinie Wschodnim staje się czymś więcej niż zawodową szansą — jest wejściem w świat, w którym prawda ma swoją cenę.
Ewa Zakrzewska mieszka w Zamościu z mężem Krzysztofem, z którym łączy ją już tylko wspólne mieszkanie. Nie widzi sensu w rozwodzie, skoro i tak musieliby dzielić ten sam lokal. Kiedy jednak otrzymuje szansę półrocznego stażu w renomowanej pracowni projektowej w Berlinie Wschodnim, pojawia się przed nią możliwość wyrwania się z dotychczasowego życia. Tuż przed wyjazdem Ewa składa obietnicę swojej przyjaciółce, Helenie, że spróbuje dowiedzieć się czegoś na temat faszystowskiego zbrodniarza, który stać za zniknięciem jej brata, Maćka. Zadanie, pozornie proste, okazuje się być trudnym wyzwaniem, gdy każde pytanie, ciekawość, zbieranie informacji jest podejrzane w świecie, w którym nie wiadomo, komu można zaufać.
„Zagubieni w mroku” to opowieść o poszukiwaniu prawdy o swoim pochodzeniu, realiach życia w powojennej rzeczywistości i komunistycznych które wciąż odciskały piętno na ludzkich wyborach, uczuciach i tożsamości. Autorka umiejętnie wykorzystuje historyczne tło, czyniąc z Berlina Wschodniego niemal równorzędnego bohatera powieści. Atmosfera podejrzeń, przemilczeń i lojalności wymuszonych przez system doskonale współgra z prywatnym śledztwem Ewy, próbującej rozwikłać zagadkę związaną z wojenną przeszłością i zaginięciem dziecka sprzed lat. W realiach NRD pytania o dawnych nazistów czy o losy rodzin nie są wyłącznie osobistą sprawą i mogą stać się politycznym zagrożeniem.
Autorka pokazuje też wojnę, ale z innej perspektywy: nie z pola walki, lecz z tego, co działo się poza frontem, w domach zwykłych ludzi. Echo wojny pobrzmiewa w decyzjach, lękach i tożsamościach bohaterów. Pokomplikowała ludzkie losy, zmieniła porządek świata, rozdzieliła rodziny i zweryfikowała wartości do tego stopnia, że czasem nie wiadomo już, kim są nawet najbliższe osoby. Ten wątek jest obecny w powieści i przeplata się z wydarzeniami bieżącymi, dzięki temu poznajemy przeszłość bohaterów i dramat ludzi rozdzielonych przez wojnę.
Świetnie zostały oddane emocje, ale też klimat i realia powojennych lat, których echo wciąż jest obecne, mimo upływu ponad dwudziestu lat. Wnikamy z łatwością w atmosferę niepewności, lęku i zagubienia, a jednocześnie bardzo sugestywnie możemy poczuć codzienność Berlina Wschodniego, który jest miastem żyjącego w cieniu Stasi, gdzie jedno nieopatrzne słowo może uruchomić bezlitosną machinę systemu. Szczególnie poruszające są wątki dzieci poddanych germanizacji, oderwanych od biologicznych rodziców i zmuszonych do życia z nową tożsamością. To zagadnienie wyjawia się stopniowo, wraz z odkrywaniem tajemnic i poznawaniem rodzinnych sekretów.
Na tym tle rodzi się miłość, naznaczona demonami przeszłości, skomplikowanymi relacjami, intrygami i rodzinnymi zależnościami. Uczucie, choć początkowo nie zapowiadało się dobrze, naznaczone nieufnością i lękiem rozwija się w miłosną relację, której finał trudno było przewidzieć. Zakochani muszą zmierzyć się z ciężarem przeszłości, efektem podejmowanych decyzji będących granicą między lojalnością wobec władzy i tym, co czuje serce.
Pani Joanna Jax stworzyła poruszającą, wielowymiarową historię, w której tytułowy mrok dotyczy nie tylko ludzkich sumień, ale również systemu, w którym światło prawdy bywa niepożądane. To mrok zdolny zdusić najgorętsze uczucia, rozerwać więzi, które wydawały się nierozerwalne, i wystawić na próbę to, co najcenniejsze. A jednak to właśnie w tym trudnym czasie najmocniej widać, jak wielką wartość ma prawda i jak trudno zniszczyć więzi oparte na miłości.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: 12.02.2025r.
Ilość stron: 368
Wymiary: 135 × 208 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 978-83-8293-349-9
Wydawnictwo: Videograf
Moja ocena: 5/6








Bardzo sugestywnie to opisałaś. Ten mroczny klimat Berlina Wschodniego i dylematy moralne bohaterów wydają się niesamowicie ciekawe. Kolejna mocna pozycja na liście do przeczytania.
OdpowiedzUsuń