piątek, 4 października 2019

504. - "Nie daj się umrzeć, czyli siedem recept"


Nie daj się umrzeć, czyli siedem recept
Stanisław Andrzej Penksyk 

Wydanie: I
Rok wydania: 2018
Liczba Stron: 264
Oprawa: Miękka
Wymiary: 145 x 205 mm
Wydawnictwo: Poligraf
Opieka redakcyjna: Klaudia Dróżdż
Projekt okładki: Izabela Surdykowska- Jurek
Korekta: Joanna Myśliwiec, Adrianna Hess
Skład: Wojciech Ławski

„Życie to nieustanna przemiana i nie da się od tego uciec“.

Zdrowie, dobra praca, spełnione życie czy bezpieczeństwo finansowe, to marzenie wielu osób. Niestety, rzeczywistość często wygląda zupełnie inaczej. Dlaczego? Bo sami fundujemy sobie takie doświadczenia dokonując codzienne wyborów, podejmując różne decyzje, które wpływają na nasze życie. Dotyczy to nie tylko tego co spożywamy, jak się zachowujemy, w jaki sposób myślimy ale także co nas spotyka każdego dnia. Książka „Nie daj się umrzeć, czyli siedem recept“ podpowiada, co można zrobić, by zmienić swoje życie na lepsze.

źr. zdjęcia: wikipedia
Stanisław Andrzej Penksyk  jest emerytowanym aktorem, literatem, reżyserem i producentem audycji radiowych. Jest przykładem osoby, który postanowił wdrożyć poznaną wiedzę i metodą prób i błędów stworzył własną ścieżkę, dzięki której wyszedł z poważnych problemów zdrowotnych. W 2007 roku zdiagnozowano u niego raka prostaty, nerek oraz mózgu. Nie poddał się konwencjonalnemu leczeniu polegającemu na zastosowaniu chemioterapii, lecz zaczął poszukiwać innych możliwości pokonania choroby. Zwrócił się ku rozwojowi duchowemu i alternatywnym technikom uzdrawiania, dzięki czemu całkowicie powrócił do zdrowia. To sprawiło, że postanowił podzielić się swoją pozyskaną wiedzą i tak powstała jego pierwsza książka na ten temat pt.: „Nie daj się umrzeć, czyli opamiętanie“, w której opisał swoją terapeutyczną drogę.

„Nie daj się umrzeć, czyli siedem recept“ jest jej kontynuacją, lecz skupia się bardziej na duchowym aspekcie naszego życia i pracy z podświadomością. Sięgnęłam po nią, gdyż zaintrygował mnie tytuł i chciałam dowiedzieć się co pomogło autorowi uporać się z tak poważnymi chorobami. Obawiałam się, że będzie to kolejny poradnik jakich wiele na rynku, ale już od pierwszych stron zostałam przyjemnie zaskoczona stylem i swobodnym sposobem pisania. Emanuje z niej optymizm, który zaraża i sprawia, że wszystko wydaje się możliwe. Poza przekazaniem informacji autor dzieli się swoimi spostrzeżeniami, przeżyciami i anegdotami z życia. Nie są to sztywne i utarte schematy czy propozycje ćwiczeń, lecz motywujące do działania ale też skłaniające do refleksji informacje.


To książka, która daje „kopa“ do działania, zachęcająca do tego, by ruszyć się z kanapy czy fotela i zacząć zmieniać swoje życie. Bardzo odpowiadała mi filozofia pana Penksyka oraz sposób przedstawiania jego punktu widzenia. Swobodny, przystępny styl pisania zabarwiony inteligentnym humorem sprawia, że książkę czyta się z zainteresowaniem, refleksją a nawet z uśmiechem. 

Siedem rozdziałów to siedem recept, dzięki którym możemy spędzić nasz czas na Ziemi w szczęściu, miłości, dostatku i dobrym zdrowiu. Powstały one na bazie doświadczeń autora, które okazały się skuteczne i są przez niego stosowane do dziś. Nie jest to ostateczna lista, gdyż zawsze można dodać swoje sposoby odkryte w trakcie własnych poszukiwań. Każdy z rozdziałów omawia jedno zagadnienie, w których dowiadujemy się jak można zmienić swoje przekonania, postrzeganie rzeczywistości, zadbać o jakość myśli, cieszyć się każdą chwilą, być uważnym oraz wprowadzić odpowiednią dietę a przede wszystkim zadbać o naszą duszę.

Autor podkreśla, że nie reprezentuje  żadnej ścieżki duchowej, religii ani filozofii, lecz jedynie dzieli się tym, co mu pomogło, w jaki sposób doszedł do swoich odkryć i jak wygląda obecnie jego życie. Uświadamia, że jesteśmy tu po to, by czerpać z każdej chwili jak najwięcej radości i szczęścia ale to zależy tylko i wyłącznie od nas.
„Nie ma dobrej lub złej decyzji, bo taka ocena tkwi tylko w naszym umyśle. Jest tylko prawidłowy lub nieprawidłowy wybór.“

Napisano wiele książek o pozytywnym myśleniu i podświadomości ale często jest tak, że po ich przeczytaniu najczęściej odkładamy je na półkę, nie wprowadzając przeczytanych wskazówek w życie. Nadal popełniamy te same błędy i w konsekwencji nic się u nas nie zmienia. Dopiero w jakimś przełomowym momencie życia zaczynamy wprowadzać zmiany w dotychczasowych zwyczajach. Pojawiają się punkty zwrotne, które zmuszają do zweryfikowania naszych dotychczasowych działań i dokonania wyboru, jak dalej chcemy żyć. Takimi punktami często jest jakaś choroba, traumatyczne wydarzenie czy nieszczęśliwy wypadek. Nie musimy jednak przeżywać tego rodzaju sytuacji, lecz zawczasu im zapobiegać i już teraz zacząć zmieniać swoje życie. 
„Cała wiedza o Wszechświecie jest w każdym z nas, ukryta (niestety) pod zasłoną zapomnienia“.
Podobało mi się to, że autor do niczego nie namawia lecz jedynie pokazuje drogi wyjścia z problemów zdrowotnych. Podkreśla niejednokrotnie, że każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje życie i to my wybieramy, czego chcemy w nim doświadczać. Mamy wpływ na swoje zdrowie, szczęście, warunki materialne i finansowe. Musimy jedynie zmienić swój sposób postrzegania rzeczywistości poprzez wyeliminowanie tego, co nam nie służy, przeszkadza czy blokuje nasz rozwój. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu ale na pewno mamy wpływ na styl życia, sposób myślenia, emocje czy odżywianie. Dzięki prostym metodom  będziemy mogli cieszyć się każdą chwilą naszego istnienia przez wiele lat. 


Nie ma jednakowej ścieżki i uniwersalnej metody dobrej na wszystkie nasze bolączki, dlatego każdy musi znaleźć swoją drogę, po której będzie kroczył. Ważne, by odnajdywać te elementy, które są dla nas korzystne i zwracać uwagę na sygnały naszego ciała oraz potrzeby duszy. Autor zaznacza, że każdy musi sam znaleźć swoją receptę na szczęśliwe życie. On jedynie pragnie pokazać co mu pomogło i wskazać kierunek, w którym warto podążać. Każdy z nas jest inny i potrzebuje własnej ścieżki, którą musi odnaleźć wśród wielu proponowanych metod. Z tego względu kieruje swoją książkę nie tylko do ludzi chorych ale przede wszystkim do zdrowych, by poprzez pracę z podświadomością i własnym wnętrzem, mogli cieszyć się zdrowiem i szczęściem przez długie lata.

Książkę przeczytałam dzięki portalowi:



6 komentarzy:

Bardzo dziękuję za każdą wizytę i komentarz. Komentarze bardzo mnie cieszą . Będzie mi miło, gdy będą one podpisywanie,chociażby imieniem, gdyż mam wówczas możliwość poznania czytelników:) Wpisy o charakterze spamu oraz reklamami firm lub produktów będą usuwane.