czwartek, 16 czerwca 2022

1114. - "Siła wyboru"


Siła wyboru
Anna Madejak

Wydanie: I
Data premiery: 13 maja 2022 r.
Ilość stron:442
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 120x195 mm
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 4/6

„każdy powinien dać sobie trochę czasu, 
nim po zakończeniu jednego związku wejdzie w drugi.”

Nasze życie toczy się tak, jak sobie go ułożymy, gdyż wszelkie zdarzenia są efektami naszych decyzji. Dopiero z perspektywy czasu dostrzegamy, że każdy człowiek, czy jakaś sytuacja na naszej drodze, ma znaczenie, gdyż wszystko wydarza się w naszym życiu w jakimś celu. Przekonali się o tym bohaterowie, których losy są splecione w powieści „Siła wyboru”.


Alicja nie ma dobrych wspomnień z dzieciństwa, ale też w dorosłym życiu ma za sobą trudne doświadczenia. Jej były mąż okazał się niewłaściwym mężczyzną, który nie potrafił zrozumieć jej potrzeby samorozwoju, a przy tym okazał się niewiernym partnerem. To przelało czarę goryczy i doprowadziło do rozwodu. Teraz, gdy ją poznajemy, jest rok 2017 i Alicja nie spieszy się do wejścia w nowy związek, co nie oznacza braku zainteresowania płcią przeciwną. Jednak zdaje sobie sprawę, że nie byłaby w tej chwili dobrą partnerką, gdyż przeszłość wyraźnie pozostawiła w jej psychice ślady. Wie natomiast, że chciałaby znaleźć kogoś, kto potrafi zaakceptować czyjeś wybory i będzie wsparciem we wspólnej życiowej drodze. Do tej pory nikogo takiego nie znalazła. Wprawdzie pojawił się pewien mężczyzna, którego ona nazywa Bananowym Chłopcem, ale nie jest gotowa na poważną relację. Do tego zaczęły ją nawiedzać dziwne, przerażające sny, których znaczenie próbuje zrozumieć.


Zastajemy główną bohaterkę w szpitalu, w którym przebywa razem z Jagodą, która próbowała popełnić samobójstwo. Obie kobiety opowiadają o sobie, swoich perypetiach i miłosnych dylematach. Alicja dostrzega, że ich historie są bardzo podobne. To nie jedyne bohaterki tej powieści, gdyż na jej fabułę składają się losy kilku innych osób. Poza Alicją wiodącą rolę odgrywa też jej przyjaciółka Jola oraz szpitalna powierniczka, Jagoda.

Fabuła jest dosyć złożona i obfituje w wiele wydarzeń, które biegną w osobnych rozdziałach i czterech częściach, które zostały opatrzone tytułami, osobną dedykacją i cytatem. Obserwujemy w nich wydarzenia w latach 2017 do 2020, ale też cofamy się w przeszłość, by poznać odpowiedź o pewnym wrześniowym pierwiosnku, losach piotrkowskich Żydów w czasie II wojny światowej, działaniach niemieckiego okupanta i historii miasta oraz wcześniejszych wydarzeniach z życia występujących osób.

W płynnym poznawaniu tej opowieści przeszkadzał mi brak uporządkowania poszczególnych wydarzeń i przytłaczała ilość poruszanych epizodów. Autorka skacze z tematu na temat bez zachowania chronologii, wtrąca epizody z przeszłości do tego, co dzieje się obecnie, więc czasami trudno mi było rozeznać się w sytuacji. Początek był dla mnie niezbyt jasny, gdyż nie od razu wszystko jest wyraźnie nakreślone.  Dopiero w trakcie poznawania kolejnych sytuacji, powoli z chaosu wyłoniła się spójna historia, która staje się bardziej dynamiczna i emocjonalna od połowy książki, gdy pojawia się wątek przestępczy i miłosny.


„Siła wyboru” to, w przeważającej części, powieść o charakterze obyczajowym, w której charakteru dodaje wątek historyczny, medyczny, romansowy, a nawet kryminalny i refleksyjny. Inspiracją do jej napisania były rozmowy autorki z niemieckimi przyjaciółmi, których opowieści stały się podstawą do stworzenia poszczególnych postaci. Wraz z nimi pragnęła zwrócić uwagę na ludzi związanych z medycyną, ale też na tych, którzy z takimi osobami są w jakiś sposób związani. 

Inną kwestią jest problem osób chorych na układowe zapalenia naczyń, którzy borykają się ze swoimi problemami nie znajdując odpowiedniej pomocy. Z myślą o nich powstało Stowarzyszenie Vasculitis, któremu także został poświęcony jeden z licznych wątków. Kolejnym ważnym aspektem tej powieści są zbrodnie na ludzkości, które należy potępić. Jednak mimo to autorka poddaje refleksji myśl, „że czasami warto zastanowić się nad tym, jak nas oceni historia.” 

W swoim końcowym słowie napisała, że książkę dedykuje osobom, których najbliżsi zajmują się medycyną. Pani Anna Madejak doskonale to rozumie, gdyż pracuje w medycznym środowisku i nie raz miała okazję obserwować różne sceny i przypadki swoich pacjentów. Opowiedziana historia jest wprawdzie fikcją, ale niektóre epizody były zainspirowane autentycznymi postaciami i wydarzeniami. Pod losami bohaterów spisanymi na kartach tej książki skrywają się więc autentyczne wydarzenia, miejsca, ale też głębsze przesłanie.

Anna Madejak zadebiutowała książką „Cudotwórcy z Krakowa”, która ukazała się w 2018 roku. Urodziła się w Piotrkowie Trybunalskim, ale od 2012 roku mieszka w Krakowie. Z wykształcenia - germanistka, absolwentka Uniwersytetu Łódzkiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jej pasje to gotowanie oraz języki obce.



Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu


środa, 15 czerwca 2022

1113.- "Duchowe przekazy od Wyższej Energii"

'

Duchowe przekazy od Wyższej Energii
Medytacje, afirmacje, wizualizacje i ćwiczenia dla potężnej transformacji i świadomego, odważnego życia
Lee Harris

Data wydania polskiego: 19.11.2021r.
Data wydania angielskiego: 26.03.2021 r.
Liczba stron: 272
Wymiary: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka
Tłumaczenie: Anna Bergiel
Tytuł oryginału: Energy Speaks: Messages from Spirit on Living, Loving, and Awakening
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii
Ocena: 6/6

„Energia mówi do nas bez przerwy. 
Musimy nauczyć się jej słuchać.”

Życie to pasmo wielu chwil radosnych, ale też smutnych, ciągłych zmian, różnych sytuacji, które nie zawsze są miłe. W trudnych chwilach czujemy się samotni, nie raz zagubieni, opuszczeni lub bezradni. Książka „Duchowe przekazy od Wyższej Energii” uświadamia, że tak naprawdę, nigdy nie jesteśmy sami, nawet, jeżeli fizycznie nikogo przy nas nie ma. Istnieją, bowiem istoty gotowe nam pomóc w każdej chwili. Jednymi z nich są przewodnicy duchowi służący nam dobrą radą, opieką i miłością. Są ludzie, którzy wyczuwają tego rodzaju energie, a nawet je widzą. Jednym z nich jest autor niniejszej książki, który w pewnym momencie życia doświadczył obecności duchowego świata. 

W 2000 roku Lee Harris miał 23 lata i wówczas nie przypuszczał, że jego życie ulegnie diametralnej zmianie. Jechał właśnie londyńskim metrem na akcję charytatywną, rozmyślając o różnych swoich osobistych problemach w związku partnerem. Nagle, w głowie usłyszał wyraźny głos: „To ciekawa perspektywa, ale się mylisz.” Było to dla niego dziwne tym bardziej, że nie należał do osób rozwijających się duchowo, medytujących czy modlących się. Jedyne, co robił codziennie, to regularnie spisywał wszystko to, z czego był zadowolony lub też to, co nie dawało dostatecznej satysfakcji. 

Głos, który usłyszał miał wydźwięk bardzo asertywny i empatyczny. Okazało się, że należy do istoty, która przedstawiła się, jako Zachary, główny rzecznik zespołu przewodników, których w sumie jest wokół Harrisa aż osiemdziesięciu ośmiu. To doświadczenie  było ogromnym przełomem w jego życiu i nakreśliło jego dalszą karierę, doprowadzając do wyznaczonego mu celu. O swojej drodze, problemach, dzieciństwie i ścieżce rozwoju  autor opowiada nam we wstępnej części książki. 

Lee Harris w skrócie mówi o swoich przewodnikach „Z” i to ich przekazy są tematem książki, która powstała z połączenia dwóch pierwszych publikacji autora, tworząc zupełnie nowy materiał złożony z zapisu dwóch sesji z ”Z” oraz kilkunastu spotkań na żywo. W sumie powstało trzynaście rozdziałów, w których poznajemy treści dotyczące różnych aspektów naszego życia. Na początku każdego z nich zawsze zamieszczona jest krótka informacja dotycząca miejsca i czasu, w którym odbył się dany przekaz channelingowy, ale też Harris nakreśla własne odczucia, jakie mu wówczas towarzyszyły.

„Duchowe przekazy od Wyższej Energii” to książka pełna mądrości, dodająca otuchy, uświadamiająca nam wiele prawd i przekazująca praktyczne wskazówki. Nie jest to publikacja, do szybkiego przeczytania, gdyż każde słowo wymaga skupienia, czasami przeanalizowania, zastanowienia się nad sensem danego tekstu. Można ją wykorzystać, jako przewodnik służący zawsze poradą, gdy tego potrzebujemy. Można wówczas otworzyć książkę na przypadkowej stronie i poszukać w niej odpowiedzi na swoje pytanie czy informacje, które pozwolą nam zrozumieć obecną sytuację, w jakiej się znaleźliśmy.

Przewodnicy „Z” zachęcają do przyjrzenia się sobie, własnemu wnętrzu i odnalezienia tego, co jest dla nas najlepsze. Uświadamiają, że każdy z nas może wzrastać duchowo i nie jest ważne, kto, na jakim poziomie rozwoju się znajduje. Każdy z nas ma swoje tempo, reprezentuje indywidualną, wyjątkową osobowość i swój czas odkrywania i poznawania swoich umiejętności, talentów i możliwości. Podpowiadają, co zrobić, by stworzyć przyjazne związki, osiągnąć wewnętrzny spokój, zmienić podejście do bogactwa i pieniędzy, jak postępować, by czuć się szczęśliwym, kochanym i wartościowym. Poruszają w swoich przekazach wiele życiowych tematów, z którymi każdy z nas się spotyka każdego dnia. Poza wieloma wartościowymi informacjami, poradami i przesłaniami prezentują ćwiczenia, medytacje i afirmacje, które można wykonać od razu, by poczuć energię płynącą z zamieszczonych słów. Ze spisanych przekazów płynie energia miłości, zrozumienia, szacunku, delikatności i łagodności. 

Jako ludzie często zapominamy o świecie duchowym, skupiając się jedynie na tym, co widzimy, czujemy i czego możemy dotknąć. Tymczasem równolegle do naszej realnej rzeczywistości funkcjonują niewidzialne byty, które są do nas przyjaźnie nastawione i mają za zadanie towarzyszyć nam w ciągu naszej ziemskiej wędrówki. Przewodnicy „Z” nikogo nie krytykują, nie osądzają, lecz pokazują, że wszystko w naszym życiu dzieje się w odpowiednim czasie i w jakimś celu.

Egzemplarz książki otrzymałam od portalu


wtorek, 14 czerwca 2022

1112. - "Zabójca znika w mroku"


Zabójca znika w mroku
Piotr Krynicki

Wydanie: pierwsze
Premiera: 7 czerwca 2022 r.
Liczba stron: 390
Format: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wydawca: Novae Res
Moja ocena: 4/6

„My ludzie, nie żyjemy w świecie rzeczywistym. Żyjemy w świecie opowiedzianym”

Rodzina kojarzy się z osobami, które powinny zapewniać nam bezpieczeństwo, obdarzać miłością, troską i wspierać w naszych różnych chwilach, zwłaszcza wówczas, gdy jako dzieci dopiero poznajemy świat. Jednak nie każde dziecko ma szczęście egzystować w środowisku wypełnionym miłością. Wielokrotnie można usłyszeć różne autentyczne historie o przemocy i dramatycznych zdarzeniach w jakiejś rodzinie. Niestety, tego rodzaju doświadczenia prowadzą nieraz do wypaczeń postrzegania rzeczywistości i samodzielnego wymierzania sprawiedliwości. Na tym motywie została oparta powieść pt.: „Zabójca znika w mroku”.

Wiodącą postacią, wokół której oplecione są poszczególne wątki jest Jan Libertowski, którego działania śledzimy z drobiazgową dokładnością, ale niektóre jego motywy i plany zostały przez autora utajnione. To sprawia, że wiemy o nim bardzo dużo, ale nie wszystko jest dla nas jasne i widoczne. Wiemy, że Jan ma 33 lata, do tej pory się nie ożenił, gdyż nie znalazł odpowiedniej kobiety, a on pragnie idealnego związku, w którym będzie czuł się kochany. Pracuje, jako urzędnik w firmie, której nazwa w skrócie brzmi CUD, czyli Centrum Ulepszania Działań, której zasady funkcjonowania autor przybliża nam na kilku stronach. I właśnie w niej jest zatrudniona Joanna, która Janowi ogromnie się podoba, ale kobieta nie zwraca na niego uwagi. Natomiast do niego wzdycha Klaudia, koleżanka Joanny, ale z kolei to on nie jest nią zainteresowany.


Poza Janem pojawiają się też inne postacie, pełniące role drugoplanowe i będące nitkami złożonej fabuły o dosyć ciężkim balaście emocjonalnym. Autor porusza w nich zagadnienia przede wszystkim związane z różnymi rodzajami przemocy domowej i jej skutkami. Każda z tych osób została ujęta w osobnym epizodzie i rozdziale, opatrzonym imieniem danej postaci i porą dnia, kiedy toczy się dany wątek. Na takiej konstrukcji opiera się fabuła tego kryminału, którą wyznaczają opowieści o poszczególnych postaciach, które poznajemy naprzemiennie z aktualnymi działaniami Jana.

W tle toczy się śledztwo dotyczące zabójstw popełnianych w Warszawie przez seryjnego mordercę, który na miejscu zbrodni pozostawia zawsze pistolet skradziony z policyjnego magazynku. Na jedno z takich ciał trafia Mateusz idąc do pracy w poniedziałkowy poranek. Przy okazji dowaidujemy się, że Mateusz ma 22 lata, nie lubi poniedziałków i pracuje w niewielkim supermarkecie zlokalizowanym na warszawskiej Białołęce.

Poniedziałki natomiast uwielbia Jan, który ma specyficzny sposób patrzenia na otaczającą go rzeczywistość. Uważa na przykład, że „poniedziałki nie są obiektywnie ani złe ani dobre. Są takie, jak je widzimy”, a my wszyscy żyjemy w świecie, który sami sobie opowiedzieliśmy albo ktoś nam opowiedział. Z wieloma jego wywodami trudno się nie zgodzić i przez całą książkę mamy okazję poznać jego różne przemyślenia.

„Gdyby wszyscy patrzyli na świat w taki sposób, 
w jaki ogląda się kryminał, żyłoby się nam znacznie lepiej"


„Zabójca znika w mroku” to debiut pana Piotra Krynickiego wyróżniający się na tle innych powieści tego gatunku niebanalnym stylem i konstrukcją fabuły, która nie przypomina typowej kryminalnej historii. Akcja płynie bardzo wolno, gdyż dużo jest tutaj rozmyślań, długich opisów, które dotyczą przede wszystkim tego, co dana osoba myśli, jaka jest jej sytuacja, jakie ma poglądy, charakter i z jakimi problemami się zmaga. Moim zdaniem, zdecydowanie jest w niej za dużo tego typu odskoczni od głównego wątku, jakim jest sprawa zabójstw. Między jednym zdaniem rozmowy a kolejnym jest zbyt duży odstęp i często musiałam wracać do wcześniejszego wątku, by mieć ciągłość i sens wypowiedzi lub też jakiejś sytuacji. Mimo to byłam zainteresowana stworzoną historią ze względu na wątek kryminalny, który przewija się pomiędzy kolejnymi epizodami.

W efekcie autor stworzył wielowątkową opowieść, w której połączył elementy obyczajowe, psychologiczne, filozoficzne, miłosne i kryminalne. Zakończenie i rozwiązanie sprawy jest zaskakujące, ale szkoda, że całość nie toczy się bardziej dynamicznie. Z tego względu powieść nie wciąga od razu, jeżeli jesteśmy nastawieni na typowy kryminał z klasycznie prowadzonym śledztwem. Ten wątek jest jedynie jednym z wielu, który przeplata się z innymi elementami tej powieści. Polecam zatem ją tym, którzy w kryminałach szukają czegoś więcej, niż tylko podążanie za tropem przestępców i odkrywaniem prawdy o tym, co się wydarzyło. 

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:


poniedziałek, 13 czerwca 2022

1111. - "Wystarczy kochać"


Wystarczy kochać 
Tom II
Emilia Szelest

Data premiery: 16 lutego 2022 r.
Liczba stron: 288
Wymiary: 135x205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Luna
Ocena: 4/6

„Życie obdarowuje nas niespodziankami, 
kiedy najmniej się ich spodziewamy.”

Gdy oglądamy występy zespołów muzycznych, nie zdajemy sobie często sprawy z tego, że widzimy efekt końcowy wielu miesięcy wysiłku i pracy. Wydaje się, że trasy koncertowe są dla wykonawcą tylko rozrywkową i materialną częścią życia, a popularność niesie ze sobą same wspaniałe doświadczenia. Książka pt.: „Wystarczy kochać” umożliwia nam zajrzenie za kulisy życia artystycznego, z którym są związane losy bohaterów.

Emilia Szelest ma na swoim koncie już kilkanaście powieści, ale ja dopiero teraz miałam przyjemność poznać pisarski warsztat tej autorki. Jej książki ukazują się już od 2019 roku, a pierwsza z nich nosiła tytuł „Niebezpieczna gra” i została wydana pod nazwiskiem Emilia Wituszyńska. Na początku 2021 roku ukazała się powieść „Free Birds”, w której poznaliśmy Alexa i Caroline Morgan, rodziców Lucasa i Aurory, którzy są jednymi z bohaterów książki „Wystarczy kochać”. Szkoda, że ani przy pierwszym tomie, ani przy drugim, nie zostało to zaznaczone. Wprawdzie każdy z nich tworzy osobną, zamkniętą całość, ale jeżeli zawarta w nich historia dotyczy tej samej rodziny, osób w pewnym sensie stanowi wspólną całość, dobrze byłoby o tym poinformować czytelnika. Sięgając, bowiem po „Wystarczy kochać”, byłam przekonana, że jest to osobna powieść.


Prolog od razu wprowadza nas w tryby wydarzeń, bez zbędnych opisów i długich wywodów. Obserwujemy nastoletnie rodzeństwo Lucasa i Aurorę, którzy mają po kilkanaście lat i rozmawiają o sobie, swoich marzeniach i rodzicach udając, że prowadzą wywiad. Dzięki temu dowiadujemy się, że ich rodzice Alex i Caroline, nadal się kochają i mimo upływu, a ich uczucie jest wciąż żywe.

Czytając ten początkowy fragment powieści od razu miałam wrażenie, że to ciąg jakichś wcześniejszych wydarzeń, a to doprowadziło mnie do „Free Birds”. Ten tytuł to także nazwa zespołu, który prowadził Alex w czasach swej młodości, a teraz jego syn, Lucas prowadzi własną grupę rockową „Young Wolves”, których kariera jest w początkowej fazie, ale gdy w pierwszym rozdziale spotykamy ich dziesięć lat później, kariera zespołu jest w szczytowej formie.

Lucasa zastajemy podczas pisania nowej piosenki, dla której muzą jest ukochana Lisa. Dzieli ich setki kilometrów, ale on uważa, że ich miłość jest silna. Wkrótce przekonuje się, w jak dużym był będzie, a w związku z tym jego najbliższe plany ulegają zmianie. Zespół „Young Wolves” już za chwilę wyrusza w swoją długą, ważną trasę koncertową po Stanach i Europie. Lisa miała uczestniczyć w tym przedsięwzięciu, ale teraz jest to niemożliwe. Natomiast razem z zespołem chce jechać Aurora, lecz zarówno rodzice, jak i Lucas się temu sprzeciwiają. Dziewczyna nie daje za wgraną i podstępem udaje się jej wyruszyć w drogę razem z grupą. Wkrótce do wyprawy dołącza Gaby, córka wujka Travisa i ciotki Patricii, przyjaciół rodziny. Gaby pracuje w nowojorskiej gazecie i z Lucasem nie widzieli się od roku. Teraz ich drogi ponownie się łączą i oboje uświadamiają sobie, że ich uczucia nabrały zupełnie innego wymiaru.


Głównym motywem jest w niej miłość, która dosyć szybko wybucha między głównymi postaciami, nawet miałam wrażenie, że za szybko, gdyż Lucas jeszcze kilka dni wcześniej ubolewał nad niewiernością swojej dziewczyny. Jego postać wzbudza mieszane uczucia, gdyż z jednej strony wydaje się rozsądnym, dorosłym mężczyzną, ale z drugiej strony zachowuje się jak szczeniak, niepotrafiący panować nad swoimi emocjami. Na jego przykładzie autorka pokazuje też, jak łatwo wpaść w sidła uzależnienia i jak trudno poradzić sobie ze stresem, zmęczeniem organizmu i gwałtownymi reakcjami.

Trudno było mi też zintegrować się z bohaterami, gdyż wydawali mi się mało dojrzali. Ich zachowania, prowadzone rozmowy, sposób myślenia pasował raczej do osób nastoletnich, a nie dojrzałych dwudziestokilkuletnich ludzi. Aurora ma 25 lat, a więc jest dojrzałą kobietą, ale w powieści traktowana jest nadal jak dziecko, a ona sama też swoim zachowaniem pasuje bardziej do kilkunastoletniej dziewczyny. Dziwne było dla mnie, że Lucas próbuje interweniować i reaguje zbyt gwałtownie, gdy orientuje się, że jego przyjaciel, Chris, wiąże się z Aurorą. Podobnie jak inni bohaterowie tej powieści, którzy są już dorośli, ale ich sposób bycia, myślenia i podejścia do życia jest na poziomie małoletnich smarkaczy. Pod tym względem nie zostało oddane wiarygodnie ich osobowość. Czytając, miałam wrażenie, jakbym poznawała losy nastoletniej grupy przyjaciół, którzy wyrwali się spod opieki rodziców.

Poza tym niektóre sytuacje działy się trochę a szybko, chociażby otrząśnięcie się Lucasa po tym, co zrobiła Lisa i skierowanie jego uwagi na dawną przyjaciółkę z dzieciństwa. Zabrakło mi tu większego zaangażowania i chemii uczuć. Mimo tych moich kilku zastrzeżeń, powieść czytało mi się lekko i bez znużenia. Wszystko obserwujemy w naprzemiennej narracji Lucasa i Gaby, a w tle przewija się związek Aurory i Chrisa, których historię chętnie bym poznała w osobnej powieści.


„Wystarczy kochać” to opowieść o miłości i przyjaźni ukazanych w różnych odcieniach i relacjach, ale też więzach rodzinnych, zwłaszcza pomiędzy siostrą i bratem. Ich dzieje są ukazane na tle trasy koncertowej, która okazuje się ważnym wydarzeniem w ich życiu, ale też sprawia, że uczestnicy tego przedsięwzięcia muszą zrozumieć, co jest dla nich ważne. Muzyka to kolejny motyw, który przewija się przez całą powieść, ale autorka bardziej skupiła się na odczuciach członków zespołu, ich wzajemnych powiązaniach i relacjach, niż na przebiegu występów. Z tego względu nie ma tu emocjonalnych opisów tego, co dzieje się na scenie.

Przy okazji autorka porusza kwestię zdrady, zaufania, uzależnienia, ale też blaski i cienie życia artystycznego. Pokazuje, że sława ma swoją cenę i bardzo łatwo jest zejść na niewłaściwą ścieżkę, dlatego ważne jest, by w trudnych sytuacjach mieć zawsze obok siebie dobrych przyjaciół i kochającą rodzinę. Zwraca też uwagę na szczerość w związku, gdyż zbyt szybkie wyciąganie wniosków może zniszczyć najpiękniejszą miłość.

Egzemplarz książki otrzymałam od portalu


niedziela, 12 czerwca 2022

1110. - "Ostatnia księgarnia w Londynie"

 

„Ostatnia księgarnia w Londynie”
Madeline Martin

Wydanie: I
Premiera w Polsce: 1 czerwca 2022 r.
Premiera angielska: 6 kwietnia 2021 r.
Liczba stron: 352
Okładka miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 207 x 130 mm
Tytuł oryginalny: The Last Bookshop in London
Tłumaczenie: Grażyna Woźniak
Wydawnictwo: MUZA SA
Moja ocena: 6/6


„Każdy człowiek ma w sobie światło, które przygasa, 
gdy przychodzi po niego śmierć.”

Książki w naszym życiu pełnią ważną rolę, której najczęściej sobie nie uświadamiamy. Sięgamy po jakiś wybrany tytuł, gdy mamy ochotę poznać jakąś ciekawą historię. Traktujemy ją, jako interesującą formę odpoczynku i spędzenia czasu w towarzystwie bohaterów danej powieści. Zupełnie innego wymiaru nabierają one w przypadku wydarzeń, o jakich opowiada książka pt.: „Ostatnia księgarnia w Londynie.”


Jest sierpień 1939 roku, gdy Grace Benett wraz ze swoją przyjaciółką, Viv spełniają swoje marzenie i przybywają z małego Drayton do Londynu, by w nim zamieszkać i rozpocząć nowe życie. Grace uwalnia się w ten sposób od despotycznego wujka, natomiast Viv miała dość surowości swoich rodziców. Jednak zamiast czerpać radość z młodości i piękna stolicy, rzeczywistość zdmuchuje ich młodzieńcze mrzonki.

Na początek znajdują przytulne miejsce u dawnej przyjaciółki zmarłej mamy Grace, pani Weatherford, która z chęcią i ujmującą szczerością przyjmuje dziewczyny pod swoją opiekę. Wkrótce okazuje się, że jest to niezwykle energiczna, stawiająca na swoim starsza pani, która potrafi poruszyć góry, by pomóc młodym pannom w starcie w nowym miejscu. Dzięki jej wstawiennictwu, Grace znajduje pracę w zaniedbanej księgarni ”Primose Hill Books”, której należącej do niezbyt uprzejmego pana Evansa. Mimo to, że jest wyraźnie negatywnie nastawiony do nowej pracownicy, Grace nie zraża się tym, gdyż potrzebuje zatrudnienia w tej księgarni przez pół roku, by otrzymać referencje. Z czasem uświadamia sobie, że trudno jej będzie opuścić to miejsce.


Pewnego dnia do księgarni przychodzi elegancki, przystojny i kurtuazyjny inżynier, który od pierwszej chwili wzbudził w Grace ciepłe uczucie. George Anderson ma nienaganne maniery, uwielbia książki i jest wyraźnie zainteresowany piękną ekspedientką. Wraz z tą znajomością rozpoczyna się opowieść nie tylko o miłości, ale też o pasji, która zostaje rozbudzona poprzez kolejne książki podsyłane przez pana Andersona. Niestety, ich uczucie nie ma szans rozwinąć się w pełni, gdyż młody inżynier wstępuje do Królewskich Sił Powietrznych. Pozostają im listy i książki.

Pan Evans to postać, która stwarza pozory gburowatości i nieprzystępności, ale w rzeczywistości okazuje się niezwykle lojalnym człowiekiem, szczerym i oddanym temu, co robi. Nie dałam się zwieść jego zewnętrznej, zdystansowanej powierzchowności i polubiłam go niemal od razu. Natomiast panią Weatherford i jej uroczego syna Colina, obdarzyłam sympatią od początku, podobnie jak wiele innych osób, przewijających się w ciągu całej tej historii. Autorka ukazuje ich dzieje w sposób bardzo emocjonalny, obrazowy i barwny, dając czytelnikom odczuć grozę tamtych dni, strach, ból i cierpienie spowodowanych stratami bliskich osób i niszczeniem londyńskiej infrastruktury. 


„Metoda walki nie jest ważna. 
Chodzi o to, żeby się nie poddawać.”

„Ostatnia księgarnia w Londynie” to przede wszystkim opowieść o sile książek, niosących nadzieję, pozwalających zapomnieć o trwającym wojennym koszmarze, obecnej wokół śmierci i zniszczeniach. To także szczególny hołd złożony bohaterom tamtych dni, ludziom, którzy dodawali otuchy innym, poprzez historie płynące z kart ocalałych książek, ale też bezimiennym bohaterom stawiającym czoła poza frontem, na ulicach miast i wiosek, pomagającym przetrwać trudny czas. Ciekawostką jest to, że autorka napisała tę powieść inspirując się prawdziwymi faktami i losami londyńskich księgarń.

Pani Madeline Martin pokazuje, że wojna to czas, który całkowicie zmienia naszą rzeczywistość i  postrzeganie wielu spraw, które dotychczas były przez nas niezauważalne lub oceniane zupełnie zwyczajnie. Wojna przewartościowuje priorytety, wyzwala w człowieku siłę, o którą by siebie nie podejrzewał. Byłam pełna podziwu dla Grace, która potrafiła pokonać swoje lęki i dzielnie wypełniała swoje obowiązki, jako strażniczka w ARP, czyli organizacji służącej ochronie ludności cywilnej przed niebezpieczeństwem związanymi z nalotami niemieckich samolotów nad Wielką Brytanię. Na uznanie zasługują także postacie drugoplanowe, które zostały nakreślone w sposób bardzo barwny i dodające całości szerszego wymiaru. Razem z losami Grace tworzą bardzo emocjonalną opowieść o okrucieństwach wojny, pośród których ludzie próbują stworzyć namiastki normalnego życia. Śledząc ich historię, budzi się refleksja nad bezsensownością wojny, która pochłania ogromne ilości ludzkich, wartościowych istnień.

Madeline Martin  jest amerykańską autorką historycznych romansów i powieści obyczajowych. Na koncie ma bestsellery „New York Timesa” i „International”. Mieszka na słonecznej Florydzie ze swoim niesamowitym narzeczonym, dwiema słodkimi córkami i jednym bardzo rozpieszczonym kotem.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:




piątek, 10 czerwca 2022

1109. - "A życie toczy się dalej" Tom IV


A życie toczy się dalej
Seria: Mika Tom IV
Cykl: Słowne z uczuciem
Katarzyna Kalicińska


Data premiery: 09.03.2022r.
Liczba stron: 277
Wymiary: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Słowne
Ocena: 5/6

„nie wolno lekceważyć siebie. 
Czasy się zmieniają, wszyscy możemy więcej, jeśli tylko chcemy. 
Możemy świadomie żyć, realizować swoje pasje, marzenia.”

Coraz częściej spotykam się z sytuacją, gdy sięgając po jakąś książkę, nie znajduję na niej żadnej informacji dotyczącej tego, że jest ona kontynuacją wcześniejszych wydarzeń. Jest to trochę irytujące, ponieważ wówczas nie zawsze można odnaleźć się w bieżącej historii. Podobnie zdarzyło mi się w przypadku powieści „A życie toczy się dalej”, która okazała się dalszym ciągiem losów Dominiki z serii „Mika”, a do tego jest to już jej czwarty tom. Pierwszy ukazał się pod tytułem „A miało być tak pięknie”, a po nim „Abonent czasowo niedostępny” i „A miał być happy end”.

Dominika po raz trzeci próbuje ułożyć sobie życie, tym razem z Jeremim. Do tej pory nie dopisywało jej szczęście i trafiała na wciąż niewłaściwych mężczyzn. Z dwóch związków ma dwoje dzieci. Owocem pierwszego małżeństwa jest Mateusz, a drugiego Staś. Jeremi wydaje się być idealnym kandydatem, dając Dominice nadzieję na spełnienie marzenia o pełnej, kochającej się rodzinie. Jest przystojny, kulturalny, miły, wzbudza sympatyczne wrażenie wśród znajomych, poza Majką, przyjaciółką Dominiki. Wkrótce okazuje się, że obawy przyjaciółki nie były bezpodstawne, gdyż nagle wszystko zaczyna się walić. Wkrótce Dominika dowiaduje się, że jej konto bankowe zostało zablokowane, grozi jej sprawa komornicza, w pracy też nie za dobrze się dzieje, a do tego mama trafia do szpitala z kiepskimi rokowaniami zdrowotnymi. Na koniec Jeremi oświadcza, że ze swoją byłą żoną postanowili dać sobie jeszcze jedną szansę. Nagła propozycja koleżanki z pracy, Reginy sprawia, że kobieta zostawia za sobą dotychczasowe problemy i wylatuje z ekipą filmową do Australii, by tam pracować przy produkcji programu podróżniczego.

Najbardziej w tej historii denerwowała mnie Dominika, która wykazała się ogromną naiwnością i sprawiała wrażenie osoby myślącej na poziomie nastoletniej dziewczyny. A przecież jest matką dorosłych synów, którzy często wykazują się większym rozsądkiem niż ich matka. Trudno mi było zrozumieć jej niektóre zachowania, chociażby w czasie pobytu w Australii, gdy spotyka swoją dawną miłość, a wtedy wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Dominika często działa pod wpływem chwili, lekkomyślnie, spontanicznie podejmując decyzje i przez to nie raz pakuje się w kłopoty. Próbuje na różne sposoby uciec od problemów, licząc na to, że jakoś się wszystko samo rozwiąże. Jednak za każdym razem przekonuje się, że w życiu nic nie znika bez naszego działania i wysiłku. Można na jakiś czas odłożyć sprawy na bok, odczekać, ale zawsze musimy podjąć jakieś kroki, by sytuacja się poprawiła.


Pani Katarzyna Kalicińska w czwartej części serii wyposażyła fabułę w liczne przeżycia o wielu odcieniach, zabierając nas do Australii i Izraela, zestawiając ich kulturę z naszą polską mentalnością i szarością. Poza walorami poznawczymi tych krajów, mamy możliwość obserwowania pracy ekipy filmowej. Ten wątek wydaje się wiarygodny i realistyczny, gdyż autorka doskonale zna realia show-biznesu. W swoim życiu pracuje, jako producentka seriali i programów telewizyjnych, więc postanowiła przybliżyć nam specyfikę tego środowiska. Okazuje się też, że skrywa w sobie talent pisarski, gdyż dotychczasowe powieści cieszyły się dużym zainteresowaniem i znalazły wiernych czytelników.

Nie miałam możliwości przeczytania trzech pierwszych tomów o Dominice, ale nie miałam problemów z rozeznaniem się w tej historii. Brakowało mi jedynie bliższej znajomości wcześniejszych wydarzeń, więc z pewnością przeczytanie całej serii dałoby mi szerszy i głębszy obraz bohaterki i związanych z nią osób.

Tom czwarty „A życie toczy się dalej” czytało mi się dosyć płynnie, ze względu na życiowe problemy poruszane przez autorkę przedstawione lekkim stylem. Wprawdzie nie ze wszystkim decyzjami zgadzałam się z bohaterką, ale przez to jej osobowość wydawała się realna. Zakończenie tej części wskazuje, że to jeszcze nie koniec tej historii i z pewnością znowu będziemy mogli poznać dalsze losy Dominiki. Miejmy nadzieję, że znajdzie w końcu to, czego szuka.
Katarzyna Kalicińska znana jest przede wszystkim jako producentka popularnego serialu „Życie nad rozlewiskiem”, którego autorką jest jej kuzynka Małgorzata Kalicińska. Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną oraz odbyła staż dziennikarski w Ośrodku Szkolenia TVP. Już w trakcie studiów rozpoczęła pracę w Telewizji Polskiej, gdzie uczestniczyła w realizacji wielu filmów dokumentalnych i reportaży. Współtworzyła również scenariusze do wielu programów o charakterze rozrywkowym i artystycznym. Prywatnie jest mamą dwójki dzieci oraz aktywnie bierze udział w inicjatywach związanych z prawami kobiet, a także wspiera ich karierę w branży filmowej i telewizyjnej.


Egzemplarz książki otrzymałam od portalu


wtorek, 7 czerwca 2022

1108. - "Bukiet chryzantem" Tom II


Bukiet chryzantem
seria: Bukiet uczuć Tom II
Kazimierz Kiljan

Wydanie: I
Data premiery: 20 kwietnia 2022 r.
Liczba stron: 334
Wymiary: 200 x 135 mm
Okładka: miękka
Wydawnictwo: Oficynka
Moja ocena: 4/6

„Człowiek ma jedną szczególną cechę – potrafi przystosować się do każdych warunków, choć bywa, że potrzebuje na to więcej czasu.”
W naszej polskiej tradycji chryzantemy kojarzą się najczęściej z cmentarzem, pochówkami, gdyż możemy je ujrzeć, chociażby podczas święta zmarłych w listopadzie. Historia zawarta w książce „Bukiet chryzantem” nadaje tym pięknym kwiatom zupełnie inne znaczenie.


Justyna przekonała się, że nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki. Odnowiony kontakt po latach z byłym narzeczonym i próba ułożenia sobie z nim życia na nowo okazała się nieudana. Teraz postanawia godnie zastąpić swego zmarłego przyjaciela, sędziwego antykwariusza, Karola Bratzkiego, którego ducha cały czas czuć pośród dawnych ksiąg i cennych pamiątek. Wydaje się, że wszystko wróciło do normy i jej życie zaczyna płynąć w umiarkowanym, spokojnym rytmie. Wkrótce zaczynają się pojawiać w jej antykwariacie osoby, które nadają kolejnym dniom emocjonalnego i barwnego kolorytu. Justyna może przy tym zawsze liczyć na przyjaciółki Monikę i Agatę, które chętnie ją wspierają zarówno czynem, jak i słowem. 


Moją uwagę przyciągnęła przede wszystkim okładka, a potem skrywająca się za nią historia. Opis na końcu książki nie oddaje tego, co można przeczytać po otwarciu jej pierwszych stron. Nie od razu wprawdzie wniknęłam w jej opowieść, gdyż w początkowych akapitach autor zawarł w skrócie to, co działo się w tomie pierwszym zatytułowanym "Bukiet chabrów", który wraz z "Bukietem chryzantem" wchodzą w skład serii pt.: "Bukiet uczuć". Nieznajomość wcześniejszych wydarzeń i ich skrótowe zrelacjonowanie w części drugiej wprowadziło u mnie niewielki chaos, ale też rozbudziło chęć poznania serii od początku. Kolejne, już bieżące epizody śledziłam bez większych problemów, a co najważniejsze, z rosnącym zainteresowaniem. Została ona napisana ładnym poprawnym stylem, który sprawia, że opowieść nabiera urokliwego, romantycznego charakteru o lekkim zabarwieniu retro, przypominając romanse sprzed wielu lat, gdzie nie ma wulgaryzmów, brutalności i erotyzmu, a wszystko podane jest w elegancki, wyważony sposób. 


"Bukiet chryzantem" to powieść obyczajowa z elementami romansu, ale skomponowana z eleganckich słów i przemyślanych zdarzeń. Bardzo dobrym pomysłem było podzielenie tej historii na rozdziały opatrzonych tytułem i ozdobionych czarno-białą grafiką przedstawiającą bukiecik tytułowych chryzantem. Każdy z nich opowiada o jakimś konkretnym wydarzeniu, które w efekcie ma znaczenie po przeczytaniu całej powieści. Fabuła oparta została na dwóch płaszczyznach, w których przeszłość przeplata się z teraźniejszością, dodając w ten sposób refleksyjną i nostalgiczną nutkę. Narracja trzecioosobowa pozwala spojrzeć na niektóre sprawy z różnych perspektyw, ale głównie poznajemy punkt widzenia Justyny. Autor przemyca pomiędzy wydarzeniami różne ciekawostki związane z pracą antykwariusza, burzliwą historią naszego kraju, pokazując, że jest ona złożona nie tylko z suchych faktów, ale przede wszystkim z ludzkich, często bolesnych i dramatycznych losów.


Bohaterkami drugiego planu są książki, z których każda ma swoją historię związaną z tym, co w sobie zawiera, ale też połączoną z właścicielem woluminu poprzez sentymentalne wspomnienia. Dla Justyny stanowią one nieocenione relikty przeszłości i źródło wiedzy o ich pochodzeniu, oraz ich właścicielach. Szczególnie wzruszająca i niezwykła jest historia Florentyny Miecznikowskiej, która ma za sobą wiele przeżyć, a część z nich łączy się ze zmarłym antykwariuszem. W ten sposób mamy możliwość powrócić do świata, który przeminął i ożywa teraz we wspomnieniach i starych księgach. 
Kazimierz Kiljan – pisarz i dziennikarz, autor wielu zbiorów poezji i powieści. Jest człowiekiem niezwykle wrażliwym na piękno otaczającego go świata, otwartym na ludzi i ich przeżycia duchowe. Te ostatnie absorbują autora w sposób szczególny. Lubi i potrafi pisać o uczuciach, o relacjach zachodzących między ludźmi, o ich troskach i marzeniach.

Część Pierwsza serii "Bukiet uczuć"

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



poniedziałek, 6 czerwca 2022

1107. - "Ona"


Ona
Adrian Bednarek

Wydanie: I
Premiera: 18 maja 2022 r.
Format: 130x210 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Amare
Moja ocena: 6/6


„nic, co wartościowe, nie przychodzi łatwo”

Każdy z nas ma pragnienia i marzenia, które stopniowo staramy się realizować. Jednak czasami może zdarzyć się tak, jak u bohatera książki „Ona”, gdy jego zachcianka  i początkowa fascynacja przemienia się w obsesję.


Tytułowa Ona ma na imię Alicja, która zwróciła Jego uwagę, gdy oboje byli nastolatkami i mieszkali obok siebie. Już wtedy Ona była atrakcyjną dziewczyną, natomiast On, Piotr Lange, był niezbyt atrakcyjnym grubaskiem. Od chwili, gdy zobaczył swoją sąsiadkę, nie mógł o niej zapomnieć. Wiedział, że nie ma szans na spełnienie swoich fantazji, więc w tajemnicy przed wszystkimi zaczyna obserwować Alicję, śledząc każdy jej krok. Dochodzi nawet do tego, że zakrada się do pokoju dziewczyny i zabiera jej osobiste rzeczy, by mieć namiastkę jej zapachu przy sobie. Mija kilkanaście lat i ich drogi ponownie się schodzą i okazuje się, że uczucie do byłej sąsiadki nie minęło. Piotr w tym czasie nie próżnował przygotowując misternie utkany plan rozbudzenia w Alicji pożądania jego osoby. Stworzył nowego siebie, zainwestował w wykształcenie, a nawet rozkochał w sobie przyjaciółkę Alicji, by zbliżyć się do niej jak najbardziej. Niestety, nie wszystko idzie zgodzie z planem, gdyż Alicja jest zaręczona z Adamem, którego Piotr nazywa Dupkiem.


Adrian Bednarek przyzwyczaił już swoich czytelników do swego nietypowego i często zaskakującego, wręcz absurdalnego opisywania rzeczywistości. Ścieżki jego umysłu podążają w bardzo specyficznym kierunku i nigdy nie wiadomo, czego można się spodziewać w stworzonej przez niego historii. Nie raz już pokazał, że w jego powieściach nic nie przebiega normalnie i standardowo. Doskonale dobrane słownictwo, odpowiedni nastrój, sposób prowadzenia uwagi czytelnika stwarzają atmosferę osaczania, niepewności i napięcia. Miałam okazję przekonać się o tym przy lekturze dylogii „Zapomniany”, w której z każdą kolejną stroną byłam zaskakiwana, a nawet zszokowana. Nie inaczej jest w jego najnowszej książce pod bardzo krótkim tytułem „Ona”. Po zdjęciu na okładce i opisie widać wyraźnie, że powieść ma charakter erotycznej opowieści. I tak faktycznie jest, ale jest to erotyk, który odbiega od wszelkich schematów, do jakich przyzwyczaili nas autorzy tego typu literatury.


„Ona” to historia o charakterze erotycznym z psychologicznym portretem osoby ogarniętej obsesją seksualną. Mamy, zatem okazję wniknąć w umysł mężczyzny ogarniętego seksualną fascynacją kobietą. Poznajemy jego sposób widzenia rzeczywistości, odczucia, mentalne nastawienie do innych, ale też odbiór dziejących się wokół niego wydarzeń, postrzegania siebie.  Dzięki temu poznajemy obrazy, które powstają w jego wyobraźni. Czytając nie wiemy od razu, co jest wytworem fantazji bohatera, a co dzieje się realnie. Znamy tylko jedną stronę wydarzeń, gdyż całą fabułę wypełnia narracja Piotrka prowadzona w pierwszej osobie, ale tutaj także wszystko przebiega nietypowo, gdyż Piotr, opowiadając o sobie, zwraca się bezpośrednio do obiektu swych westchnień. Daje to szczególne wrażenie uczestniczenia w tym, co chciałby on przekazać drugiej osobie, co planuje i co o niej myśli.

Powieść „Ona” nie jest tak dynamiczna, jak poprzednie książki pana Bednarka, ale i tak nie brakuje w niej adrenaliny i niespodziewanych rozwiązań, włącznie z zakończeniem, które pozostawiło mnie w lekkim zdziwieniu i z pytaniem: co dalej? Finał jest, bowiem taki, że równie może być ono ostatecznym zwieńczeniem przedstawionej historii, ale też stwarza możliwość stworzenia kolejnej historii. 

Autor napisał w końcowym słowie, że powieść była dla niego eksperymentem, w którym chciał połączyć elementy thrillera, pokręconej osobowości i erotyku. Według mnie to pisarskie wyzwanie udało mu się całkowicie, gdyż potrafił przykuć moją uwagę do samego końca.

Adrian Bednarek urodził się w 1984 roku w Częstochowie. Uwielbia pisać historie, w których głównymi bohaterami są skomplikowane czarne charaktery. Laureat nagród Złoty Kościej 2018 za powieść „Skazany na zło”, Złoty Kościej 2021 za powieść „Zapomniany”, zdobywca tytułu Thriller Roku 2021 w portalu Granice.pl za powieść „Zapomniany”. Czytelnicy określają go mianem mistrza thrillerów psychologicznych i jedynym w swoim rodzaju kreatorem psychopatycznych postaci.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:



piątek, 3 czerwca 2022

1106. - "Bez odpowiedzi"


Bez odpowiedzi
Tymon Zapraski

Wydanie: pierwsze
Liczba stron: 268
Wymiary: 121x195 mm
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Novae Res
Moja ocena: 5/6

"Między przyjaźnią, a prawdziwym uczuciem 
rozciąga się cienka nić."

Każda miejsce, bez względu na to, czy jest to duża metropolia, miasto, czy też mniejsza miejscowość, ma swoje charakterystyczne zakątki, które razem z topografią danej okolicy, mieszkańcami i historią tworzą charakterystyczny dla tej społeczności klimat. Z pewnością jedną z tego rodzaju przestrzeni jest prawobrzeżna dzielnica Warszawy, Praga, która przez autora książki "Bez odpowiedzi" została obrana na miejsce akcji powieści.


Krzysztof Milczar jest dziennikarzem śledczym i przez 12 lat mieszkał na warszawskiej Pradze, stąd zna jej wszelkie zaułki oraz osobliwości ludzi zamieszkałych tę okolicę. Od dwóch lat mieszka sam z synem Pawłem, odkąd odeszła od niego żona, Ewa. Próbuje poukładać sobie życie na nowo, angażując się w różne sprawy związane głównie z zaginięciami ludzi. Od pięciu lat pracuje w redakcji, która pomaga fundacji "Szukamy Cię." Gdy go poznajemy, przygląda się właśnie sprawie zniknięcia Adama Winiewskiego, warszawskiego fotografa, który pewnego dnia wyszedł z domu załatwić jakąś sprawę i do tej pory nie wrócił. Policja nie znalazłszy żadnych śladów, postanowiła dwa miesiące temu zamknąć śledztwo. Jednak partnerka Adama, Ela, nie daje za wygraną i zgłasza się do fundacji "Szukamy Cię" z prośbą o pomoc. Ten wątek przewija się przez całą powieść i stanowi główną oś fabuły. Jednak nie od razu czujemy napięcie, gdyż autor wprowadza nas w akcję stopniowo. 


Najpierw nakreśla nam swoją sytuację, przedstawiając siebie, warunki życia, w których mieszka i funkcjonuje oraz to, w jaki sposób postrzega rzeczywistość. Pojawia się w niej kilka wątków, wśród których zaznacza się wyraźnie motyw kryminalny, ale na pierwszy plan wysuwa się charakter obyczajowy. Dopiero w drugiej połowie książki można wyczuć delikatne napięcie, gdy zaczyna pojawiać się coraz więcej zagadkowych śladów dotyczących sprawy zaginionego fotografa. Te zdarzenia przeplatają się z osobistymi epizodami bohatera, które poznajemy wraz z prowadzonym śledztwem.


"Bez odpowiedzi" to udany debiut pana Tymona Zapraskiego, który napisał historię  wciągającą stopniowo, z każdym rozdziałem coraz bardziej. Często w fabułę wtrąca swoje przemyślenia pod postacią opinii wyrażanej przez bohatera tej historii, czym ale  skłania do refleksji. Nie raz zabiera nas na Pragę swego dzieciństwa, opowiada o ludziach, z którymi przyszło mu się w życiu spotkać i przekazuje trochę ciekawostek nadających tej dzielnicy specyficznego klimatu. 


Jest to więc powieść obyczajowo-kryminalna z refleksyjną nutką, spleciona z kilku wątków tworzących razem historię, przy której nie odczuwałam znudzenia.  Porusza ważne zagadnienie dotyczące zaginięć osób, pokazując że jest to poważny problem. Bywa, że wiele z nich nie zostaje odnalezionych, ale zawsze trzeba mieć nadzieję na wyjaśnienie tego rodzaju sprawy, gdyż to właśnie nadzieja umiera ostatnia.



Tymon Zapraski urodzony na Pradze w Warszawie, absolwent Politechniki Warszawskiej, z zawodu informatyk. Uważa, że pisanie ma wiele wspólnego z malowaniem obrazów. Tworzenie kolejnej historii sprawia mu dużą satysfakcję, a także daje możliwość refleksji nad sprawami ważnymi. Na co dzień ufa ludziom i z optymizmem patrzy w przyszłość. Uwielbia ruch, muzykę oraz podróże.

Książkę przeczytałam, dzięki wydawnictwu:

Gatunki

E - booki (76) Jin shin jyutsu (1) Klasyka anglosaska (1) LGBT (10) Leksykon (4) Medycyna holistyczna (9) New Adult (25) OOBE (10) Opowieści o miłości (31) Pod moim patronatem (73) Qigong (2) Romans z pazurkiem (1) Tantra (1) Tao (3) Tetralogia (4) Tradycyjna Medycyna Chińska (6) Young Adult fiction (2) angelologia (13) astrologia (28) astrologia chińska (2) astrologia medyczna (1) astrologia wedyjska (3) autobiografie (9) dywinacja (3) erotyk (71) erotyk psychologiczny (4) erotyk sportowy (3) eseje (8) ezoteryka (64) fantastyka religijna (2) fantasy (33) fantasy historyczne (6) fantasy young adult (7) felietony (1) feng shui (2) high fantasy (1) historia (14) historia Polski (3) historie prawdziwe (27) homeopatia (6) horoskop (9) joga (13) k-drama (1) kalendarz (14) kartomancja (2) karty (15) klasyka literatury (4) klasyka romansu (1) klerykal fiction (1) komedia kryminalna (14) komedia romantyczna (11) komiks (1) kryminał (131) kryminał futurystyczny (3) kryminał erotyczny (2) kryminał fantasy (2) kryminał rerto (5) kryminał retro (14) kryminał z obyczajem (7) kryminał z romansem (22) kuchnia meksykańska (1) kuchnie świata (3) kurs (8) legendy (4) literatura dla dzieci (6) literatura faktu (37) literatura historyczna (13) literatura kobieca (43) literatura motywacyjna (24) literatura młodzieżowa (34) literatura obozowa (6) literatura obyczajowa (212) literatura obyczajowa z elementami fantasy (7) literatura obyczajowa z elementami kryminalnymi (37) literatura obyczajowa z elementami metafizycznymi (11) literatura obyczajowa z elementami psychologicznymi (13) literatura obyczajowa z elementami sensacyjnymi (10) literatura piękna (6) literatura polska (463) literatura przygodowa z elementami historycznymi (3) literatura psychologiczna (13) literatura sciene fiction (3) literatura sensacyjna (15) literatura szpiegowska (2) literatura światowa (119) magia (48) medcyna mitochondrialna (1) mediumizm (2) medycyna biomolekularna (2) medycyna chińska (12) medycyna energetyczna (7) medycyna funkcjonalna (4) medycyna informacyjna (2) medycyna ludowa (1) medycyna molekularna (1) medycyna naturalna (46) medycyna żywieniowa (4) mity (4) moje rozczarowanie (2) moje spostrzeżenia (1) nie polecam (2) nowela (2) numerologia (10) obyczajowa (13) obyczajowa YA (2) obyczajowa z elementami sensacyjnymi (7) obyczajowa z romansem (59) obyczajowa z romansem i thrillerem (5) oparte na faktach (13) opowiadania (1) opowiadanie (46) opowiadanie duchowe (16) pielęgnacja urody i ciała (2) plany czytelnicze (37) podróże (13) podróże astralne (5) podsumowanie (15) podsumowanie 2026 (5) podsumowanie miesiąca (31) podsumowanie roku (7) polityka (3) polscy autorzy (11) polska autorka (529) polski autor (660) polskie książki (572) poradnik (184) poradnik kosmetyczny (1) poradnik kulinarny (24) poradnik zdrowia (12) porady (1) powieść (146) powieść drogi (5) powieść duchowa (4) powieść fantasy (18) powieść grozy (2) powieść historyczna (41) powieść jednotomowa (80) powieść kryminalna (10) powieść obyczajowa (84) powieść obyczajowa z rozwojem duchowym (1) powieść przygodowa (12) powieść przygodowo - fantastyczna (8) powieść psychologiczno-duchowa (2) powieść romantyczna (2) powieść science fiction (4) powieść sensacyjna (30) powieść surrealistyczna (1) powieść z elementami grozy (3) powieść z elementami paranormalnymi (4) powieść z humorem (5) praca z energią (12) praca zbiorowa (14) praktyka duchowa (14) praktyki magiczne (1) przesłania (14) psychoenergetyka (1) psychologia (37) psychologia duszy i umysłu (1) psychologia osobowości (9) psychoterapia (4) publicystyka (14) publikacja (4) radiestezja (6) realizm magiczny (2) refleksje (9) reportaże (6) reverse romance (2) romans (354) romans LGBT (2) romans New Adult (12) romans YA (21) romans age gap (13) romans biurowy (8) romans erotyczny (69) romans fantasy (10) romans historyczny (40) romans i magia (6) romans i sensacja (39) romans kryminalno-obyczajowy (1) romans kryminalny (3) romans mafijny (70) romans obyczajowy (13) romans podróżniczy (2) romans psychologiczny (5) romans sportowy (13) romans wojenny (1) romans z wątkiem kryminalnym (7) romans średniowieczny (1) romantasy (5) rozwój duchowy (159) rozwój osobisty (4) rośliny lecznicze (9) sensacja (22) sensacja i erotyk (33) tarot (15) techniki uzdrawiania (32) technothriller (1) teologia (3) teozofia (1) terapia energetyczna (23) terapie naturalne (75) thriller (55) thriller kryminalny (15) thriller YA (2) thriller erotyczny (4) thriller historyczny (4) thriller kryminalny (1) thriller obyczajowy (2) thriller psychologiczny (42) trailer (1) trylogia (86) turystyka (14) urban fantasy (3) uzdrawianie (74) wegetarianizm (9) wiedza duchowa (3) wiedza medyczna (2) wiedza tajemna (25) wróżby (29) wygrane (7) wywiady (8) young adult (18) z historią w tle (60) z magią w tle (1) z religią w tle (2) zbiór opowiadań (23) zdrowie (294) znaki zodiaku (3) świadome śnienie (8) świąteczne nastroje (5)