"Zanim straciliśmy siebie"
Tom pierwszy
Katarzyna Lewandowicz
„Jeśli kogoś kochasz,
\to chcesz z nim spędzać każdą chwilę.”
Inspiracją do napisania jakiejkolwiek powieści bywają z reguły jakieś sytuacje wzięte z życie i opowiedzenia historii, która w danym momencie absorbuje pisarza. Dla pani Katarzyny Lewandowicz taką iskrą zapalną był film „Bezdech”, który miał swoją premierę w 2022 roku. To tam usłyszała o sporcie wymagającym walki z samym sobą. Polega na swobodnym nurkowaniu bez oddechu, na możliwie jak najniższą głębokość. Film pokazał jak niebezpieczna jest to dyscyplina i jest oparty na prawdziwych wydarzeniach. Jego fabuła bardzo poruszyła pisarkę a efektem tego jest książka „Zanim straciliśmy siebie”
Liliana Kubiak ma już zaplanowaną przyszłość. Jej matka nie dopuszcza innego scenariusza niż studia medyczne i życie zgodne z oczekiwaniami rodziny. Dziewczyna jednak coraz bardziej czuje, że podąża drogą wybraną przez kogoś innego. Ostatnie wakacje przed rozpoczęciem studiów spędza na Cyprze, gdzie poznaje Borysa Scotta – instruktora nurkowania i freedivera. Między tą dwójką szybko rodzi się uczucie, które miało być jedynie wakacyjnym romansem, a okazuje się czymś znacznie głębszym. Niestety życie i podejmowane decyzje nie zawsze sprzyjają miłości.
Świetnie napisana historia o miłości, która musi zawalczyć o siebie. To opowieść o wyborach i próbach stawianych przez życie. Pokazuje też jak łatwo zniszczyć coś pięknego, co rodzi się między dwojgiem osób, gdy wtrącają się osoby trzecie. Takich rodziców, a zwłaszcza matki nie życzę nikomu. Liliana nie może liczyć na ich wsparcie, a wszelkie jej zachowania odbiegające od wzorców wyznaczonych przez rodziców, są od razu krytykowane, karcone i przedstawiane jako przejaw niewdzięczności. Nic więc dziwnego, że dziewczyna boi się postawić na swoim i przez długi czas tłumi własne pragnienia, próbując spełniać oczekiwania innych. Mimo to robi wszystko, by spotykać się z Borysem, a ich miłość szybko się rozwija, jakby wiedziała, że nie mają zbyt dużo czasu.
Bardzo spodobała mi się naprzemienna narracja prowadzona z perspektywy Liliany i Borysa. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć motywacje obojga bohaterów i zobaczyć, jak te same wydarzenia odbierają z różnych punktów widzenia. Liliana to dziewczyna zagubiona, która nie potrafi sprzeciwić się apodyktycznej matce, przez co staje przed bardzo trudnymi wyborami. Z kolei Borys jest szczery, oddany swojej pasji i gotowy walczyć o kobietę, którą pokochał. On również musi zdecydować, co jest dla niego ważniejsze – realizacja sportowych marzeń czy miłość.
Pani Katarzyna Lewandowicz bardzo sugestywnie oddaje emocje bohaterów. Pisze lekko i swobodnie, ale jednocześnie potrafi zaangażować w ich historię. Czasami stosuje zabieg, którego nie lubię, czyli określania osoby poprzez kolor włosów. Na szczęście nie ma tego zbyt dużo i nie tworzy chaosu. Drugim moim zastrzeżeniem jest brak na początku rozdziału imienia osoby opowiadającej nam dany epizod. Mimo to nie miałam problemu z rozpoznaniem narratora, gdyż widać to od razu po zastosowanym rodzaju osobowym. Plusem jest dobra dynamika rozwoju sytuacji. Nie znajdziemy tutaj rozwlekłych opisów czy wielostronicowych rozważań. Wszystko zostało odpowiednio wyważone, dzięki czemu akcja płynie naturalnie i nie ma miejsca na nudę. Mnie ta historia wciągnęła do tego stopnia, że przeczytałam ją w jeden wieczór.
„Zanim straciliśmy siebie” to piękna, ale i dramatyczna historia o uczuciu, które musi zmierzyć się z przeciwnościami losu, presją otoczenia i własnymi lękami. To również opowieść o poszukiwaniu siebie, odwadze w podejmowaniu decyzji i cenie, jaką czasem płaci się za spełnianie cudzych oczekiwań. Pokazuje też, jak łatwo można zniszczyć coś pięknego, gdy w relację dwojga ludzi zaczynają ingerować osoby trzecie.
Ogromnym atutem powieści jest również wątek freedivingu, który nie jest obecny jako tło, ale stanowi jeden z ważniejszych elementów fabuły. Autorka pokazuje sedno tej dyscypliny, która nie jest jedynie spełnieniem ambicji zawodnika, ale też sprawdzianem dla niego samego. Przy okazji podziwiać możemy piękno podwodnego świata i obserwować emocje towarzyszące schodzeniu na coraz większe głębokości. Dzięki temu książka zyskuje oryginalny klimat i wyróżnia się spośród wielu romansów obyczajowych.
Jedyne zaskoczenie spotkało mnie na końcu książki, kiedy okazało się, że jest to dopiero pierwsza część historii. Niestety na okładce nie ma informacji, że mamy do czynienia z początkiem dylogii. Jak później przeczytałam, początkowo miała to być samodzielna powieść, jednak autorka uznała, że losy Liliany i Borysa zasługują na bardziej rozbudowaną opowieść. Mam więc nadzieję, że druga część ukaże się jak najszybciej, bo zakończenie pozostawiło mnie z ogromną ciekawością i chęcią poznania dalszych losów bohaterów.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem
Data premiery: 17.04.2026r.
Ilość stron: 292
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 205 x 140 mm
ISBN: 978-83-68462-17-3
Wydawnictwo: INEDITA
Moja ocena: 6/6




Świetna, niezwykle wnikliwa recenzja, która od razu budzi ciekawość. Bardzo podoba mi się, jak zwróciłaś uwagę na wątek freedivingu jako element wyróżniający tę historię na tle innych romansów, a nie tylko zwykłe tło. Motyw toksycznej relacji z apodyktyczną matką i bolesna cena spełniania cudzych oczekiwań to niezwykle życiowe tematy, które potrafią mocno poruszyć podczas lektury. Twoje konstruktywne uwagi dotyczące braku oznaczeń narratorów czy braku informacji o tomie pierwszym na okładce są bardzo cenne dla innych czytelników. Współpraca zdecydowanie udana, a po Twoich słowach o przeczytaniu książki w jeden wieczór i takim zakończeniu, trudno nie mieć ochoty po nią sięgnąć.
OdpowiedzUsuń