- Witaj!
- Strona główna
- Recenzje 2025 r.
- PLANY 2025
- Recenzje 2024r.
- Recenzje 2023 r.
- Recenzje 2022 r.
- Recenzje 2021 r.
- Recenzje 2020 r.
- Recenzje 2019 r.
- Recenzje 2018 r.
- Recenzje 2017 r.
- Recenzje 2016 r.
- Recenzje 2015 r.
- Recenzje 2014 r.
- Recenzje 2013 r.
- Recenzje 2012 r.
- Moje patronaty
- O mnie
- Zasady na blogu
- Współpraca
- Wyjęte z książek
- OPINIE O BLOGU I RECENZJACH
- MOJA OFERTA
poniedziałek, 14 lipca 2025
Dwa patronaty pod opieką Oazy Recenzji
środa, 9 lipca 2025
Mój patronat: “OOBE. Życie realnym mitem” - fragment nr. 2
Julian wyglądał na zdenerwowanego, możliwe, że zacząłem mu już zachodzić zaskórę. I tak w głębi duszy podziwiałem go, że jest dla mnie taki cierpliwy i wyrozumiały. Przez głowę, przeleciała mi myśl by odpuścić. Zaczekać na inny moment, ale nie, słowa same wypłynęły z moich ust.
— Julianie, przecież to jest dla mnie ważne. Czy to źle, że chcę się czegoś dowiedzieć o tych Nagualach z którymi ty miałeś kontakt, i którzy przekazywali tobie swoją wiedzę?
Julian zamrugał, a na jego twarzy pojawił się wyraz zdziwienia, jakbym właśnie wypowiedział coś niewiarygodnie absurdalnego.— Miałem kontakt? — zaśmiał się chrypliwie, a jego śmiech przeniknął mnie na wskroś, pozostawiając mnie w konsternacji. Nie wiedziałem, co tak zabawnego było w moim pytaniu. Zastanawiałem się, czy to kolejny z jego testów, mający sprawdzić moją wytrwałość.Gdy śmiech Juliana ucichł, jego zachowanie zmieniło się. Stał się bardziej swobodny, niemalże przyjacielski, jakby między nami nie było już żadnych barier. Był jak dobry przyjaciel, z którym można śmiać się z największych głupot, a ja przez chwilę poczułem, że to nie jest kolejna lekcja, tylko zwykła rozmowa.
— Jeszcze tak wiele musisz się nauczyć, Robert. Nadal nie wiesz, czym się zajmujemy i kim jesteśmy, prawda? — szturchnął mnie łokciem, jakby chciał podkreślić swoją prowokację.Zamiast od razu odpowiedzieć, poczułem się jak uczniak, który nie potrafi nadążyć za lekcją, przytłoczony swoją niewiedzą. Chyba naprawdę umykała mi istota tego, czego Julian próbował mnie nauczyć.— Chyba mi to ciągle umyka. Nie możesz mi powiedzieć? — zapytałem, chociaż już wiedziałem, jaka będzie jego odpowiedź.— Mogę, ale nie chcę — odparł Julian z uśmiechem, który wyrażał zarówno ciepło, jak i delikatną ironię.— Dlaczego? — zapytałem niemalże błagalnie, czując, jak moja frustracja zaczyna rosnąć.Julian spojrzał na mnie spokojnie, jakby zastanawiając się nad odpowiedzią, która nie zrani mojej dumy, a jednocześnie postawi mnie na właściwej ścieżce.— Ponieważ wiedzę musisz zdobywać samodzielnie, nie dlatego, że ktoś ci coś powie, a ty mu uwierzysz na słowo. Widzisz, Czarownictwa nie da się przekazać słowami.— To powiedz, a ja uznam, że ci nie wierzę, i tak będę chciał to sprawdzić w swoim doświadczeniu.Spojrzał na mnie przenikliwie. Podrapał się po bródce. Wyczułem cień szansy, że może jednak Nagual zmięknie i wyjawi mi to co chcę usłyszeć. Przeleciała mi przez głowę myśl, czemu on mi się tak dziwnie przygląda. Dosłownie jakby wyczytywał ze mnie jakieś informacje. Za każdym razem było to dla mnie bardzo krępujące. Czułem to swoim ciałem, jakby dotykało mnie coś niewidzialnego.— Mój Nagual twierdzi, że może być to interesujące. — stwierdził tajemniczo Julian.— Co takiego? Rozdziawiłem buzię. Co ty do mnie mówisz?— Twój Nagual?— Tak.— Znowu robisz sobie ze mnie żarty?— Ja? Nie. Z nas dwojga to ty jesteś największym żartownisiem.— Ja? Co ty bredzisz Julianie.— Czyż nie jest zabawne to, że mówisz, że chcesz się uczyć, chcesz zdobywaćmoc, a robisz coś dokładnie odwrotnego?— Ja tylko pytam. Chcę się czegoś dowiedzieć. Przecież nie żartuje!Pokiwał głową z niedowierzaniem.— Dupa! Chcesz tylko gotowych rozwiązań. A gdy je otrzymujesz, z miejsca im zaprzeczasz. Toporny z ciebie uczeń.
Spuściłem głowę, by przemyśleć co takiego powiedziałem, co zrobiłem nie tak. Zastanowiłem się głębiej, co kryło się pod moimi słowami. Jaką intencję miałem, aby pytać Juliana o jego Naguala. Dotarło do mnie, że faktycznie chciałem, usłyszeć o wielkim mistrzu Juliana tylko dlatego, by w jakiś magiczny sposób jego moc przeniosła się na mnie. Najlepiej tak po prostu bez wysiłku. Nie zauważałem skarbu, który cały czas miałem przed sobą. Przecież przed oczami stoi Nagual, który świadomością przewyższa wszystkich ludzi, których miałem okazję spotkać przez całe swoje życie. A ja jako jego uczeń, staram się wybierać własną drogę ku zdobyciu mocy. To moje absurdalne zachowanie dotknęło mnie do całego. Złość na samego siebie powoli odpływała gdzieś daleko. Postanowiłem opanować się i być bardziej płynny w rozmowie z Julianem…
OOBE. Życie realnym mitem | © 2024 Robert Noble | www.robertnoble.pl
środa, 25 czerwca 2025
Mój patronat: “OOBE. Życie realnym mitem” - fragment nr. 1
FRAGMENT
Rozdział: Wieczni podróżnicy
Kiedy rozpoczynałem swoje szkolenie pod okiem Naguala Juliana, bardzo często myślałem jak to będzie, gdy już opanuję wszystkie tajemnice świadomości. Wyobrażałem sobie, że będę dysponował mocą, by zmieniać swoją rzeczywistość według upodobania. Stanę się super istotą, która będzie doświadczać samych wspaniałych rzeczy. Julian śmiał się ze mnie, gdy słyszał o moich górnolotnych planach. Trochę było to dla mnie niezrozumiałe, ponieważ on sam w moich oczach był taką super istotą, która może dokonywać niesamowitych wyczynów.Nieustannie rozmyślałem o tym, nie wspominając już o innych legendarnych Czarownikach, którzy byli nauczycielami Juliana. To dopiero były istoty o potężnej mocy. Julian dawkował mi wiedzę proporcjonalnie do wzrostu mojej energii i nieskazitelności. Musiałem mocno zapracować sobie na to, by zdradził mi jakiekolwiek informacje. Tak bardzo chciałem poznać te wszystkie szczegóły dotyczące jego nauczycieli. Ale on zbywał mnie ciągle, mówiąc, że dowiem się wszystkiego, gdy będę gotowy. Miałem być nieskazitelnym wojownikiem i czekać na swoją szansę.Trudnym było dla mnie zadaniem, by nie zasypywać Juliana pytaniami. Podczas jednej z naszych rozmów ponownie podjąłem się próby uzyskania od Juliana jakiejkolwiek informacji. Z reguły zbywał mnie i milczał. Tym razem byłem nieugięty. Szedłem w zaparte ryzykując, że być może zrażę go do siebie i już całkiem zamilknie na wieki.Było już późne popołudnie, niebo pokryte było pięknymi barwami pomarańczy i fioletu, które przypominały mi o ulotności życia. Widok ten zapierał mi dech w piersiach, czułem jakbym wpatrywał się w przepiękny obraz. Razem z Julianem siedziałem na jednej z ławek. Milczeliśmy dobrych kilka minut. Cisza wokół nas była tak gęsta, że można ją było kroić nożem. W oddali słychać było delikatny szum strumyka, a w powietrzu unosił się zapach świeżo skoszonej trawy. Czułem, że to idealny moment, by spróbować raz jeszcze i poruszyć temat jego nauczycieli.— Julianie, proszę, opowiedz mi o swoim nauczycielu i innych starożytnych wojownikach — wyrwało mi się, zanim zdążyłem się zastanowić jak dobrze sformułować to pytanie.Julian spojrzał na mnie, jego wzrok był jak zimna stal. Po chwili jednak jego oczy zmiękły, a na twarzy pojawił się lekki, ironiczny uśmiech.— Nie mam ci teraz nic do powiedzenia — odparł tonem, który przypominał mi mruczenie dzikiego kota, gotowego do ataku.Zacisnąłem zęby. Wiedziałem, że jeśli teraz odpuszczę, to nigdy nie dowiem się niczego więcej.
— Czy nie chcesz bym był bardziej nieskazitelny? Może jak mi coś opowiesz, to zrozumiem więcej — próbowałem raz jeszcze.
— Słucham? Wyraźnie się ożywił. Ja mam chcieć byś był nieskazitelny? Dobre sobie. Masz tupet, Robercik — powiedział z kpiną. — Myślisz, że opowieści zrobią z ciebie wojownika?Zrobiło mi się gorąco, czułem, jak serce zaczyna bić szybciej. Wkurzało mnie, że zawsze traktował mnie jak dzieciaka, który nic nie rozumie.— Masz rację, źle to określiłem, wiem, że mam być dla samego siebie nieskazitelnym. No ale to nie zmienia faktu, że jak mi opowiesz o swoim nauczycielu to może zyskam coś co pomoże mi w mojej nieskazitelności. Julian zmrużył oczy, jakby oceniając wagę moich słów.Wyczułem, że coś się zmienia, że może, choć na moment, jego twarda postawa ustąpi miejsca bardziej przyjaznej atmosferze. Ale w jego oczach wciąż czaiła się pewna surowość.— Zyskasz jak odpuścisz teraz ten temat chłopcze. Nie jesteś jeszcze gotowy. Jakich słów nie rozumiesz? —Myślę, że jestem gotowy. Kiedy jak nie teraz? Co jak jutro umrę? Wtedy na pewno się niczego nie dowiem. Sam mówiłeś, że trzeba żyć chwilą.— Oho, zaczynasz bredzić. Jeszcze nie żyjesz tą chwilą, zaślepia cię umysł. Jeśli będziesz tak upierdliwy jak do tej pory, to niczego się ode mnie nie dowiesz.Oszczędzaj energię a wtedy zrozumiesz to co jest ważne dla ciebie.
piątek, 13 czerwca 2025
"Gdy ucichną dęby" - patronat
sobota, 3 maja 2025
Kwiecień plecień za nami i już maj
Mój czytelniczy kwiecień zakończyłam książką "Byle dalej od Wszeborowa" i to jednocześnie było moje ROCZAROWANIE. I tu nie chodziło o zły styl, czy formę, ale o treść, która mnie zawiodła. Było nudnawo, bo działo się niewiele, a zakończenie nijakie. Spodziewałam się po pani Tekieli czegoś bardziej romantycznego i poruszającego, ale tego nie znalazłam w tej książce.
Książki, które w kwietniu umieściłabym
na pierwszym miejscu są dwie:
"Cena wolności. Spin-off Konsorcjum"
za to, że się ukazała i nie zawiodła i
"Mężczyzna, który rozmawiał z hienami",
która była dla mnie zaskoczeniem, bo nie spodziewałam się, że mnie wciągnie. Ma wprawdzie dłuższe wprowadzenie, zanim do zbrodni doszło, ale czuć w niej powiew klasyki kryminalnej.
Na półce już czekają nowości i nie będę wymieniała wszystkich. Niech to będzie niespodzianką, gdy będą ukazywać się ich recenzje. Pochwalę się tylko, że dotarła do mnie druga część trylogii "Cienie w mroku" pod tytułem "Projekt 1002", ale też "Dom astrologiczny", która to książka jest powieścią, a nie poradnikiem, ale też "W sercu porachunków", "Służąca diabła", a to zapewne początek majowych atrakcji.
ŻYCZĘ WAM WSPANIAŁEGO
MAJOWEGO ZACZYTANIA!
piątek, 25 kwietnia 2025
"Cienie w mroku" - Tom II - zapowiedź
sobota, 1 marca 2025
Jaki był luty? - podsumowanie czytelnicze
W tym najkrótszym miesiącu przeczytałam 18 książek, napisałam 17 recenzji, w tym 2 z nich dotyczą powieści ze stycznia, a cztery z tych poznanych publikacji to poradniki. Na swoją recenzję czekają jeszcze trzy książki z lutego. Są to: "Cena niewinności", "Faceci są beznadziejni" i "The Tearful Girl"
Na zdjęciu nie ma ebooka "Nie randkuj z siostrą kumpla" który przeczytałam w lutym i zrecenzowałam i który uważam za książkę, która zasługuje na miano Książka LUTEGO,
ale nie jest to jedyne wyróżnienie, bo ten tytuł należy się też "Przed grudniem" i "Po grudniu" oraz "Thirty one days"
ROZCZAROWANIE LUTEGO:
Nie ma takiego, bo każda książka dała mi moc emocji. Jednak, gdybym miała napisać o rozczarowaniu, to bardziej chodziłoby mi o zakończenia dwóch powieści: "Śmiertelna gra" i "Słowa, które zgubiły miłość", chociaż były to dobre historie, a nawet mocne.
CO BĘDZIE CZYTANE W MARCU?
Z pewnością w marcu dotrą do mnie jeszcze nowe tytuły, ale na razie czekają poniższe książki
niedziela, 23 lutego 2025
Dwie powieści, na które czekam.
"Lekarstwo na miłość"
premiera miała miejsce w zeszłym roku, a dokładniej:
27 sierpnia 2024r.
Zosia wyszła za mąż, żeby zrobić na złość chłopakowi, który był jej pierwszą wielką miłością. Kiedy po latach prawie udało jej się o nim zapomnieć, los nieoczekiwanie postawił go na jej drodze: starszego o dwadzieścia lat, lecz wciąż tak samo przystojnego.
Ola jest żoną Marka, wspólnie wychowują dwójkę dzieci i mieszkają w starym, zaniedbanym domu. Podobnie jak Zosia, Ola nie jest szczęśliwa w małżeństwie. Ona i Marek oczekują od życia czegoś innego. Po prostu mieli pecha, że się spotkali, a później zabrakło im odwagi, by coś zmienić.
Żadna z kobiet jeszcze nie wie, że życie szykuje im niespodzianki i tylko od nich zależy, czy postawią siebie na pierwszym miejscu i wykorzystają podarowane szanse.
"Pokochaj mnie wreszcie!",
której premiera będzie
21 marca 2025r.
Każdy zasługuje na miłość
Kamila i Nina – siostry bliźniaczki – nie mają szczęścia w miłości. Podczas gdy pierwsza przeżywa kryzys małżeński z powodu oziębłości męża, druga próbuje na nowo ułożyć sobie życie po bolesnym rozwodzie. I choć obie odczuwają znużenie oraz samotność, to nie rezygnują z walki o swoją przyszłość i dzień po dniu próbują odczarować szarą rzeczywistość.
Kamila chce ratować piętnastoletni związek, dlatego stara się obudzić w mężu namiętność oraz pożądanie, Nina zaś postanawia założyć konto na portalu randkowym i tam poszukać swojej drugiej połówki.
Jakie efekty przyniosą starania sióstr?
I czy po czterdziestce można poczuć jeszcze… motyle w brzuchu?
Już wkrótce na mojej półce!
środa, 12 lutego 2025
Nowości, nowości - czyli CO BĘDZIE CZYTANE?
czwartek, 6 lutego 2025
Nowości, nowości - tak wypełniony będzie luty
Kilka dni temu przedstawiłam przedpremierową recenzję książki "Toskański ślub", która dzisiaj, razem z innymi nowościami zagościła na mojej półce.
OPIS REDAKCYJNY:
Wesele po włosku, czyli miłość, sekrety i… intrygi
Najpiękniejszy dzień w życiu czy koszmar, który wydaje się nie mieć końca? A co, jeśli jedno nagle przeradza się w drugie?
Monika oraz Lukas planują kameralny ślub w Toskanii. Niczego nie pragną bardziej niż ucieczki od toksycznych krewnych i zawarcia małżeństwa podczas romantycznej ceremonii w gronie najbliższych przyjaciół. Jednak po dotarciu na miejsce staje się jasne, że nic nie pójdzie tak, jak to sobie wymarzyli.
Organizator ślubu znika bez śladu wraz z zainkasowanym wynagrodzeniem, za to niespodziewanie pojawiają się matka i siostra Moniki – osoby, z którymi łączą ją dość chłodne relacje. Komuś ewidentnie zależy na tym, by zaprzepaścić plany zakochanych. Pytanie tylko, jak daleko się posunie, aby osiągnąć swój cel?
sobota, 1 lutego 2025
Zaczytany styczeń
Poza powyższymi książkami przeczytałam też:
Tej książki nie mam w tym momencie na półce,
Bardzo emocjonujący kryminał pani Magdaleny Kornak
Drugi tom już jest w moich zasobach, więc niedługo o nim napiszę.
piątek, 17 stycznia 2025
Styczniowe nowości! - zapowiedź recenzji
Dotarły na moją półkę cztery powieści z grupy wydawniczej Zaczytani. Trzy z nich wydało Novae Res i jedną wydawnictwo Amare, poza tym trzy z nich to debiuty. Pozostawiam krótkie opisy redakcyjne zaczerpnięte ze strony zaczytani.pl, gdzie są one do nabycia.
napisana przez Anne Marie to drugi tom serii "Ex Delicto"