- Witaj!
- Strona główna
- Recenzje 2025 r.
- PLANY 2025
- Recenzje 2024r.
- Recenzje 2023 r.
- Recenzje 2022 r.
- Recenzje 2021 r.
- Recenzje 2020 r.
- Recenzje 2019 r.
- Recenzje 2018 r.
- Recenzje 2017 r.
- Recenzje 2016 r.
- Recenzje 2015 r.
- Recenzje 2014 r.
- Recenzje 2013 r.
- Recenzje 2012 r.
- Moje patronaty
- O mnie
- Zasady na blogu
- Współpraca
- Wyjęte z książek
- OPINIE O BLOGU I RECENZJACH
- MOJA OFERTA
środa, 30 lipca 2025
[131/25] - 1844. - „OOBE. Życie realnym mitem”
środa, 9 lipca 2025
Mój patronat: “OOBE. Życie realnym mitem” - fragment nr. 2
Julian wyglądał na zdenerwowanego, możliwe, że zacząłem mu już zachodzić zaskórę. I tak w głębi duszy podziwiałem go, że jest dla mnie taki cierpliwy i wyrozumiały. Przez głowę, przeleciała mi myśl by odpuścić. Zaczekać na inny moment, ale nie, słowa same wypłynęły z moich ust.
— Julianie, przecież to jest dla mnie ważne. Czy to źle, że chcę się czegoś dowiedzieć o tych Nagualach z którymi ty miałeś kontakt, i którzy przekazywali tobie swoją wiedzę?
Julian zamrugał, a na jego twarzy pojawił się wyraz zdziwienia, jakbym właśnie wypowiedział coś niewiarygodnie absurdalnego.— Miałem kontakt? — zaśmiał się chrypliwie, a jego śmiech przeniknął mnie na wskroś, pozostawiając mnie w konsternacji. Nie wiedziałem, co tak zabawnego było w moim pytaniu. Zastanawiałem się, czy to kolejny z jego testów, mający sprawdzić moją wytrwałość.Gdy śmiech Juliana ucichł, jego zachowanie zmieniło się. Stał się bardziej swobodny, niemalże przyjacielski, jakby między nami nie było już żadnych barier. Był jak dobry przyjaciel, z którym można śmiać się z największych głupot, a ja przez chwilę poczułem, że to nie jest kolejna lekcja, tylko zwykła rozmowa.
— Jeszcze tak wiele musisz się nauczyć, Robert. Nadal nie wiesz, czym się zajmujemy i kim jesteśmy, prawda? — szturchnął mnie łokciem, jakby chciał podkreślić swoją prowokację.Zamiast od razu odpowiedzieć, poczułem się jak uczniak, który nie potrafi nadążyć za lekcją, przytłoczony swoją niewiedzą. Chyba naprawdę umykała mi istota tego, czego Julian próbował mnie nauczyć.— Chyba mi to ciągle umyka. Nie możesz mi powiedzieć? — zapytałem, chociaż już wiedziałem, jaka będzie jego odpowiedź.— Mogę, ale nie chcę — odparł Julian z uśmiechem, który wyrażał zarówno ciepło, jak i delikatną ironię.— Dlaczego? — zapytałem niemalże błagalnie, czując, jak moja frustracja zaczyna rosnąć.Julian spojrzał na mnie spokojnie, jakby zastanawiając się nad odpowiedzią, która nie zrani mojej dumy, a jednocześnie postawi mnie na właściwej ścieżce.— Ponieważ wiedzę musisz zdobywać samodzielnie, nie dlatego, że ktoś ci coś powie, a ty mu uwierzysz na słowo. Widzisz, Czarownictwa nie da się przekazać słowami.— To powiedz, a ja uznam, że ci nie wierzę, i tak będę chciał to sprawdzić w swoim doświadczeniu.Spojrzał na mnie przenikliwie. Podrapał się po bródce. Wyczułem cień szansy, że może jednak Nagual zmięknie i wyjawi mi to co chcę usłyszeć. Przeleciała mi przez głowę myśl, czemu on mi się tak dziwnie przygląda. Dosłownie jakby wyczytywał ze mnie jakieś informacje. Za każdym razem było to dla mnie bardzo krępujące. Czułem to swoim ciałem, jakby dotykało mnie coś niewidzialnego.— Mój Nagual twierdzi, że może być to interesujące. — stwierdził tajemniczo Julian.— Co takiego? Rozdziawiłem buzię. Co ty do mnie mówisz?— Twój Nagual?— Tak.— Znowu robisz sobie ze mnie żarty?— Ja? Nie. Z nas dwojga to ty jesteś największym żartownisiem.— Ja? Co ty bredzisz Julianie.— Czyż nie jest zabawne to, że mówisz, że chcesz się uczyć, chcesz zdobywaćmoc, a robisz coś dokładnie odwrotnego?— Ja tylko pytam. Chcę się czegoś dowiedzieć. Przecież nie żartuje!Pokiwał głową z niedowierzaniem.— Dupa! Chcesz tylko gotowych rozwiązań. A gdy je otrzymujesz, z miejsca im zaprzeczasz. Toporny z ciebie uczeń.
Spuściłem głowę, by przemyśleć co takiego powiedziałem, co zrobiłem nie tak. Zastanowiłem się głębiej, co kryło się pod moimi słowami. Jaką intencję miałem, aby pytać Juliana o jego Naguala. Dotarło do mnie, że faktycznie chciałem, usłyszeć o wielkim mistrzu Juliana tylko dlatego, by w jakiś magiczny sposób jego moc przeniosła się na mnie. Najlepiej tak po prostu bez wysiłku. Nie zauważałem skarbu, który cały czas miałem przed sobą. Przecież przed oczami stoi Nagual, który świadomością przewyższa wszystkich ludzi, których miałem okazję spotkać przez całe swoje życie. A ja jako jego uczeń, staram się wybierać własną drogę ku zdobyciu mocy. To moje absurdalne zachowanie dotknęło mnie do całego. Złość na samego siebie powoli odpływała gdzieś daleko. Postanowiłem opanować się i być bardziej płynny w rozmowie z Julianem…
OOBE. Życie realnym mitem | © 2024 Robert Noble | www.robertnoble.pl
środa, 25 czerwca 2025
Mój patronat: “OOBE. Życie realnym mitem” - fragment nr. 1
FRAGMENT
Rozdział: Wieczni podróżnicy
Kiedy rozpoczynałem swoje szkolenie pod okiem Naguala Juliana, bardzo często myślałem jak to będzie, gdy już opanuję wszystkie tajemnice świadomości. Wyobrażałem sobie, że będę dysponował mocą, by zmieniać swoją rzeczywistość według upodobania. Stanę się super istotą, która będzie doświadczać samych wspaniałych rzeczy. Julian śmiał się ze mnie, gdy słyszał o moich górnolotnych planach. Trochę było to dla mnie niezrozumiałe, ponieważ on sam w moich oczach był taką super istotą, która może dokonywać niesamowitych wyczynów.Nieustannie rozmyślałem o tym, nie wspominając już o innych legendarnych Czarownikach, którzy byli nauczycielami Juliana. To dopiero były istoty o potężnej mocy. Julian dawkował mi wiedzę proporcjonalnie do wzrostu mojej energii i nieskazitelności. Musiałem mocno zapracować sobie na to, by zdradził mi jakiekolwiek informacje. Tak bardzo chciałem poznać te wszystkie szczegóły dotyczące jego nauczycieli. Ale on zbywał mnie ciągle, mówiąc, że dowiem się wszystkiego, gdy będę gotowy. Miałem być nieskazitelnym wojownikiem i czekać na swoją szansę.Trudnym było dla mnie zadaniem, by nie zasypywać Juliana pytaniami. Podczas jednej z naszych rozmów ponownie podjąłem się próby uzyskania od Juliana jakiejkolwiek informacji. Z reguły zbywał mnie i milczał. Tym razem byłem nieugięty. Szedłem w zaparte ryzykując, że być może zrażę go do siebie i już całkiem zamilknie na wieki.Było już późne popołudnie, niebo pokryte było pięknymi barwami pomarańczy i fioletu, które przypominały mi o ulotności życia. Widok ten zapierał mi dech w piersiach, czułem jakbym wpatrywał się w przepiękny obraz. Razem z Julianem siedziałem na jednej z ławek. Milczeliśmy dobrych kilka minut. Cisza wokół nas była tak gęsta, że można ją było kroić nożem. W oddali słychać było delikatny szum strumyka, a w powietrzu unosił się zapach świeżo skoszonej trawy. Czułem, że to idealny moment, by spróbować raz jeszcze i poruszyć temat jego nauczycieli.— Julianie, proszę, opowiedz mi o swoim nauczycielu i innych starożytnych wojownikach — wyrwało mi się, zanim zdążyłem się zastanowić jak dobrze sformułować to pytanie.Julian spojrzał na mnie, jego wzrok był jak zimna stal. Po chwili jednak jego oczy zmiękły, a na twarzy pojawił się lekki, ironiczny uśmiech.— Nie mam ci teraz nic do powiedzenia — odparł tonem, który przypominał mi mruczenie dzikiego kota, gotowego do ataku.Zacisnąłem zęby. Wiedziałem, że jeśli teraz odpuszczę, to nigdy nie dowiem się niczego więcej.
— Czy nie chcesz bym był bardziej nieskazitelny? Może jak mi coś opowiesz, to zrozumiem więcej — próbowałem raz jeszcze.
— Słucham? Wyraźnie się ożywił. Ja mam chcieć byś był nieskazitelny? Dobre sobie. Masz tupet, Robercik — powiedział z kpiną. — Myślisz, że opowieści zrobią z ciebie wojownika?Zrobiło mi się gorąco, czułem, jak serce zaczyna bić szybciej. Wkurzało mnie, że zawsze traktował mnie jak dzieciaka, który nic nie rozumie.— Masz rację, źle to określiłem, wiem, że mam być dla samego siebie nieskazitelnym. No ale to nie zmienia faktu, że jak mi opowiesz o swoim nauczycielu to może zyskam coś co pomoże mi w mojej nieskazitelności. Julian zmrużył oczy, jakby oceniając wagę moich słów.Wyczułem, że coś się zmienia, że może, choć na moment, jego twarda postawa ustąpi miejsca bardziej przyjaznej atmosferze. Ale w jego oczach wciąż czaiła się pewna surowość.— Zyskasz jak odpuścisz teraz ten temat chłopcze. Nie jesteś jeszcze gotowy. Jakich słów nie rozumiesz? —Myślę, że jestem gotowy. Kiedy jak nie teraz? Co jak jutro umrę? Wtedy na pewno się niczego nie dowiem. Sam mówiłeś, że trzeba żyć chwilą.— Oho, zaczynasz bredzić. Jeszcze nie żyjesz tą chwilą, zaślepia cię umysł. Jeśli będziesz tak upierdliwy jak do tej pory, to niczego się ode mnie nie dowiesz.Oszczędzaj energię a wtedy zrozumiesz to co jest ważne dla ciebie.
wtorek, 31 października 2023
1470. - "OOBE. Tajemnica punktu scalającego”
sobota, 7 października 2023
"Tajemnica punktu scalającego" - zapowiedź recenzencka
Premiera 1 listopada 2023 r.
sobota, 23 września 2023
"OOBE. Tajemnica punktu scalającego" - zapowiedź recenzencka
czwartek, 13 października 2022
1204. - "Sentencje mocy"
poniedziałek, 26 września 2022
"Sentencje Mocy" - prezentacja
Robert Noble jest jednym z najbardziej znanym podróżnikiem astralnym w Polsce. Od dzieciństwa interesował się zjawiskami paranormalnymi i poszukiwał odpowiedzi na odwieczne pytania: Kim jestem?, Po co się urodziłem? Jaki jest mój cel? O nim więcej TUTAJ
Ja miałam możliwość poznać jego przeżycia i doświadczenia dzięki książkom takim jak "OOBE. Drugie życie poza ciałem", "OOBE lęk pierwotny", "OOBE Ścieżka serca" i "Nagual Julian".
Jego publikacje powstają z głębi serca, ukazując nam świat, który istnieje, chociaż nie każdy mado niego dostęp.
Na początku września ukazała się jego kolejna książka, nieco odmienna od dotychczasowych, pt. "Sentencje Mocy". I właśnie ta książka trafiła dziś na moją czytelniczą półkę. Jeżeli czytaliście opowieść o Nagualu Julianie, to sentencje są doskonałym jej uzupełnieniem.
Wkrótce recenzja!
A poniższą sentencję wylosowałam na "dzień dobry"
niedziela, 10 października 2021
911. - "Nagual Julian"
„Czarownik to ktoś, kto posiada wystarczającą wiedzę na temat własnego potencjału świadomości i w sposób praktyczny z tego korzysta.”
„Używamy tych samych słów, lecz mają one odmienne znaczenie. Bądź uważny i słuchaj sercem.”
„Jeżeli spotkasz kogoś, kto obgaduje innych, to przyjrzyj mu się dokładniej, bowiem słowa, których używa, opisują właśnie jego
wtorek, 22 października 2019
515. - "OOBE. Lęk pierwotny"
Oprawa: miękka
![]() |
dwie poprzednie książki Roberta Noble |
„To, co naprawdę się liczy, to wprowadzenie teorii w praktykę i podjęcie trudu, by zmienić swoje życie“.
W 11 rozdziałach, w sposób jasny, konkretny i przejrzysty, poznajemy zagadnienia związane z głównym tematem książki. Stopniowo odsłania kolejne zagadnienia pozwalające zrozumieć OOBE i związane z nim problemy emocjonalne. Opowiada o swoich doświadczeniach i podpowiada w jaki sposób możemy poradzić sobie z lękiem. Przedstawia swoje spojrzenie na to zagadnienie i udziela odpowiedzi na wiele pytań, z którymi spotkał się w czasie swojej praktyki. Opowiada jak poradził sobie ze strachem na początku swojej przygody z OOBE, co go motywowało i co chciał osiągnąć decydując się na wychodzenie z ciała. Skupił się na doznaniach, które mogą spotkać każdego podróżnika astralnego podpowiadając jak zachować się w sytuacjach wzbudzających obawę o własne bezpieczeństwo.
„Wszystkie drogi prowadzą do jednego celu: bycia szczęśliwym, a strach prowadzi nas w przeciwnym kierunku.“
Ta niewielka książeczka o intrygującej okładce nie jest grubym opracowaniem ale za to bogata w konkretne informacje, które przybliżają nam pojęcie strachu i jego wpływu na nasze życie. Skierowana została przede wszystkim do osób, które interesują się zagadnieniem OOBE, ale też do tych, którzy dopiero zaczynają z nim swoją przygodę. Jednak przed wejściem w ten stan blokuje ich strach. Przedstawione wskazówki z pewnością mogą być pomocne dla każdego, nawet jeżeli nie interesują ich astralne podróże. Autor pomaga zrozumieć pojęcie lęku w odniesieniu do OOBE, ale zamieszczone porady i wskazówki z pewnością będą przydatne także w innych aspektach naszego życia. Strach to emocja, która przeszkadza nam w różnych sytuacjach. Bez rozpoznania „wroga“ i stawieniu mu czoła, nie ruszymy do przodu z żadnym projektem, marzeniem czy jakimkolwiek działaniem.
niedziela, 25 września 2016
262. - "OOBE Ścieżka Serca"
"Spoglądam na twarze ludzi. jak zaprogramowane roboty idą przed siebie, krok za krokiem. Gdy jestem blisko, spuszczają głowy. Nie wiedzą mnie? Jestem tuż obok! Świdruję ich wzrokiem. Nic... Pustka... Żadnej reakcji. Idą dalej przed siebie, pogrążeni w swoich myślach, nie patrząc, nie uśmiechając się, jak automaty"
Tak zaczyna się książka, która zabiera nas w niezwykłą podróż. Wyruszając w nią wchodzimy w zupełnie nieznane nam obszary i z pewnością po jej zakończeniu będziemy innymi osobami. Tak dzieje się z każdym, który podąża swoją drogą duchową, poszukując odpowiedzi na odwieczne pytania pojawiające się w trakcie podróży. O swojej ścieżce rozwoju wewnętrznego opowiada ksiażka 'OOBE Ścieżka serca" napisana przez Roberta Noble.
Robert Noble jest jednym z najbardziej znanym podróżnikiem astralnym w Polsce. Od dzieciństwa interesował się zjawiskami paranormalnymi i poszukiwał odpowiedzi na odwieczne pytania: Kim jestem?, Po co się urodziłem? Jaki jest mój cel?
W wieku 11 lat zetknął się z książkami Roberta Monroe'a, który opisywał swoje doznania w świecie astralnym. Początkowo pragnął jedynie doświadczyć wyjścia z ciała sądząc, że będzie wówczas duchem obserwującym swoje fizyczne ciało i inne osoby. W trakcie poznawania procesu, coraz bardziej wgłębiał się w zagadnienie OOBE i odkrył nieznane mu warstwy duchowej rzeczywistości. Rozumiał, że wychodzenie z ciała wiąże się ściśle z rozwojem duchowym i jest to jeden z elementów poznawania siebie. Dzięki temu ma w sobie dużo pokory i skromności pisząc o sobie: „Nie posiadam żadnych talentów, jestem zwykłym, przeciętnym człowiekiem. Nic mnie nie wyróżnia.”
![]() |
źr. zdjecia: www.instytutnoble.pl |
Pierwsza nosiła tytuł „OOBE. Drugie życie poza ciałem” i ukazała się w 2014 roku. Był to praktyczny poradnik uczący praktyki wychodzenia z ciała i przybliżający ideę OOBE.
Wydarzenia zostały umieszczone chronologiczne, dzięki czemu możemy razem z nim przeżywać jego rozterki, uniesienia, przemyślenia, emocje i fantazyjne doznania w różnych okresach jego życia. Towarzyszymy mu od pierwszych kroków ku OOBE kiedy miał 9 lat aż po rok 2015, kiedy jest dojrzałym, młodym człowiekiem z bagażem przeżyć nie z tego świata. W miarę zagłębiania się w treść książki rośnie napięcie i wydarzenia nabierają tempa.
Czytając miałam odczucie przebywania razem z autorem w bajkowym śnie, w którym wszystko jest możliwe a jednocześnie towarzyszył mi wewnętrzny spokój, gdyż wiedziałam że w każdej chwili można wrócić do rzeczywistości. Razem z nim zastanawiałam się nad sensem danego zdarzenia, symboliki czy ukrytych przekazów. Znalazłam wiele inspirujących cytatów, myśli i wniosków, które odnoszą się do duchowych aspektów naszego życia
Niesamowite wrażenie zrobiła na mnie relacja z ceremonii Ayahuaski, w której autor uczestniczył razem ze swoimi znajomymi. Poznając kolejne wydarzenia powstaje momentami pytanie; czy to wszystko jest możliwe? Robert zaznacza, że uchyla jedynie niewielki skrawek tego czego doświadczył, gdyż słowami trudno mu oddać swoje emocje jakie nim targały. Jednak moim zdaniem, zrobił to świetnie, gdyż barwny styl pisania i sugestywne opisy działające na wyobraźnię sprawiają, że możemy wręcz namacalnie poczuć jego odczucia i doznania.
Autor posługuje się łatwym i przystępnym stylem pisania przeplatanym dialogami oraz zmienną czcionką. Dzięki temu treść nie jest jednolita i nużąca. Wręcz przeciwnie – czytałam jego opowieści z zainteresowaniem, mimo że nie praktykuję OOBE i nie mam takiego zamiaru. Jednak jest to niezwykle interesująca dziedzina poznawania świata i skarbnica wiedzy dla wszystkich, którzy są ciekawi na czym polega wychodzenie z ciała. Wielokrotnie zgadzalam się z autorem, gdy wysnuwał wnioski ze swoich przeżyć, razem z nim wędrowałam po duchowych ścieżkach i śledziłam z zapartym tchem jego wyprawy Poza.
Podoba mi się podejście autora, który nie zmusza nikogo do swoich racji i nie przekonuje na siłę, gdyż uważa, że „każdy ma swoje ścieżki i jedynym rozsądnym podejściem jest zaakceptować i uszanować ten wybór.”
Temat OOBE jest z pewnością pasjonujący i niezwykły. Dla mnie relacje z podróży astralnych są cennym źródłem wiedzy o innych światach i dowodem na istnienie alternatywnych rzeczywistości. Są one niezwykłe, pełne zaskakujących zwrotów akcji, niecodziennych wydarzeń i spotkań spoza naszego świata.
Książka Roberta Noble to z pewnością niecodzienna podróż, w której poszukuje on nowych wrażeń i odpowiedzi a w efekcie znajduje drogę do samego siebie, by żyć zgodnie z głosem serca.
Wywiad z Robertem Noble
Redakcja i korekta: Anna Król
Projekt okładki: Robert Noble, Anna Król
Skład i opracowania graficzne: Anna Król
Grafiki czarno-białe: Fotolia.com